roman_j
07.02.03, 12:17
(kolejny wątek z serii)
Tak się składa, że kolejne wątki zakładam ostatnio na tematy spożywcze lub
alkoholowe (miód można zaliczyć do obu, o czym za chwilę). Dobrze, że w
międzyczasie Mortuus założył wątek poświęcony samotności, dzięki czemu nie
grozi na przekształcenie w forum spożywczo-żywieniowe. :-))) Wróćmy jednak do
miodu, który stał się ostatnio niemal moja pasją. Do tego stopnia, że
całkowicie zrezygnowałem z używania cukru, zastępując go właśnie miodem.
Ekonomicznie nie jest to decyzja zasadna, bo kilogram miodu jest kilkakrotnie
droższy niż kilogram cukru (do tego miód zawiera ok. 80% cukru, reszta to
głównie woda, sole mineralne, enzymy pszczele, witaminy, itp.). Jednak nie
żałuję swojej decyzji, bo przy okazji znacząco ograniczyłem spożycie cukru,
co może mi tylko wyjść na zdrowie. Poza tym cukier smakuje zawsze tak samo, a
miód może się poszczycić bogactwem smaków. Inaczej smakuje miód nektarowy,
inaczej spadziowy, inaczej rzepakowy a jeszcze inaczej lipowy.
Pisząc o miodzie nie można nie wspomnieć o napitku o tej samej nazwie, który
ze wszystkich napojów alkoholowych osobiście stawiam najwyżej (wyżej nawet
niż dobre piwo). Co więcej, wydaje mi się, że jest to wyrób alkoholowy
najbardziej polski. Wino bowiem kojarzy się przede wszystkim z Francją, piwo
z Bawarią, wódka najczęściej z Rosją, a miód z panem Zagłobą. ;-) Nie wiem,
czy korzenie tego napoju są polskie, ale jeśli ktoś wie, to niech napisze.
Napiszcie też czy lubicie miód i czy macie jakieś szczególne upodobania
(aromatyczny miód lipowy; ciemny miód gryczany o charakterystycznym smaku,
podobno dobrze działa na serce; a może miód wielkokwiatowy, czyli wszystkiego
po trochu za niewysoką cenę)? A może macie jakieś źródło, z którego można się
tanio zaopatrzyć w miód? Przydałoby mi się takie. :-)))
I jeszcze jedno pytanie, co sądzicie o tzw. sztucznych miodach. Moim zdaniem
to produkty psujące rynek i powodujące, że produkcja miodu naturalnego jest
coraz mniej opłacalna. Czy warto "podrabiać" ten pszczeli produkt? Jeśli jest
popyt na miód, to chyba powinno się dać szansę pszczelarzom, na jego
zaspokojenie, zwłaszcza, że branża ta podobno ledwo zipie.