Dodaj do ulubionych

Mialem sen..;-)

16.08.06, 12:59
Snily mi sie jakies glupotki i to ze na telegazecie zerkam na wynik meczu
Dania-Polska i widze ze "Leo's boys" przegrali 0:1.
hehe, nigdy nie wierzylem w sny i tego typu duperele, ale dzis "obacze"...
moze troche keszu postawic? hehe
Ciekawe czy ludzie maja jeszcze senniki i jakies wrozki (ehehehe) tlumacza
sny...
Ja wytlumaczenie swojego zapisalbym tak:
"gdy wynik meczu Dania-Polska snisz" - rozmyslales nad zagadką snu, i jesteś
ostatnio zniechęcony do piłki nożnej, przeczytaj rozdział "Psychologii Junga"
snom poswiecony....
;-)
Obserwuj wątek
    • polsilver Też miałem sen ... ;-) 16.08.06, 13:24
      a ja miałem sen, w którym po ręku chodziła mi mrówka i chciałem ją strącić i
      przyłożyłem żonie w czasie snu :-) Dobrze, że tylko w plecy a nie w twarz, bo
      kto by jej w pracy uwierzył jak było naprawdę ;-) Przecież taki rozrabiaka ze
      mnie :-)

      Do tej pory żonka kpi sobie: mrówka? mrówka? co ja Ci takiego zrobiłam? :-)
    • roman_j Re: Mialem sen..;-) 16.08.06, 17:15
      ernest_pinch napisał:

      > moze troche keszu postawic?

      Postaw. Jak przegrasz, trudno. Gorzej będzie, jak nie postawisz, a okaże się, że
      mialeś proroczy sen. :-))

      > Ciekawe czy ludzie maja jeszcze senniki i jakies wrozki (ehehehe) tlumacza
      > sny...

      Ja mam gdzieś w domu sennik, ale nie korzystam. Przeszło mi to bardzo dawno
      temu, kiedy w senniku egipsko-chaldejskim wyczytałem, że starozytnym śniły
      się... magnetowidy. :-))

      > Ja wytlumaczenie swojego zapisalbym tak:
      > "gdy wynik meczu Dania-Polska snisz" - rozmyslales nad zagadką snu, i jesteś
      > ostatnio zniechęcony do piłki nożnej, przeczytaj rozdział "Psychologii Junga"
      > snom poswiecony....
      > ;-)

      A przeczytałeś już "Wstęp do psychoanalizy" Freuda? Ja bym od tego zaczął. Inna
      sprawa, że mam to w planach od jakiegoś czasu. Książka stoi na półce i czeka na
      lepsze czasy (może na moją emeryturę). :-))
    • mika_p Re: Mialem sen..;-) 16.08.06, 21:43
      No cóż... jak na razie, twoj sen nie dorasta do rzeczywistości. Jest 2:0 dlka
      Duńczyków i jakoś nie mam złudzeń, że passa się odmieni.
      • roman_j Re: Mialem sen..;-) 16.08.06, 22:18
        mika_p napisała:

        > No cóż... jak na razie, twoj sen nie dorasta do rzeczywistości. Jest 2:0 dlka
        > Duńczyków i jakoś nie mam złudzeń, że passa się odmieni.

        No i faktycznie passa się nie odmieniła. Ale nie przekreślałbym pochopnie
        zdolności Ernesta do przewidywania przyszłości. Pewnie było tak, że on w tym
        śnie zdążył przeczytać tylko wynik do przerwy i wtedy się obudził. ;-))
    • ernest_pinch Re: jestem ciekawy 17.08.06, 00:19
      Co pomyslal sobie Leo po meczu. Np. "nie myslalem ze az tak sa slabi zespolowo"
      czy "mam juz swoje lata i do konca zycia moglbym siedziec w hotelu na
      Karaibach, ale ambicjonalnie podjalem wyzwanie i wprowadze reprezentacje tego
      narodu o "dziwnej" mentalnosci do finalow ME"...
      • roman_j Re: jestem ciekawy 17.08.06, 00:26
        Pomyślał sobie pewnie: "Wiedziałem, że z tej mąki chleba nie będzie, ale zanim
        się zorientują, że cudu nie będzie i mnie wyp..lą, to trochę sobie jeszcze
        dorobię do emerytury". ;-))
        • ernest_pinch Re: jestem ciekawy 17.08.06, 21:35
          roman_j napisał:

          > Pomyślał sobie pewnie: "Wiedziałem, że z tej mąki chleba nie będzie, ale zanim
          > się zorientują, że cudu nie będzie i mnie wyp..lą, to trochę sobie jeszcze
          > dorobię do emerytury". ;-))

          :DDD

          ...a jesli zdazy sie ze awansuję, to ci poczciwi Polacy pochowaja mnie na
          Wawelu...
    • polsilver Re: Mialem sen..;-) 17.08.06, 08:34
      Prawie trafiłeś z tym wynikiem, następny sen będzie strzałem w 10 i wtedy śnij
      dalej aby przyśniły Ci się wyniki całej ligi i wtedy wpisz wyniki na FR, to
      zagramy w Ligę :-) a wygrana spłynie na konto wyprawy rowerowej ;-)

      Pozdro
      • ernest_pinch rowery 17.08.06, 21:33
        Kajam sie. :) Ostatnie 5 dni sierpnia spedze w Pradze, gdzie musze jechac
        sluzbowo i w obecne dni przygotowuje sie do tego. No i znow termin rowerowy
        odsunal sie. Ale jest swiatelko w tunelu:) Rozmawialem dzis z Romanem no i we
        wrzesniu moze udaloby sie "zgrac" jakis termin...hmm:)
        • polsilver Re: rowery 18.08.06, 07:50
          To świetnie! Może w takim razie ktosik z forum się też załapie, są chętni?

          Halo, hop, hop, są chętni? :-)
        • roman_j Re: rowery 18.08.06, 18:40
          ernest_pinch napisał:

          > Ale jest swiatelko w tunelu:) Rozmawialem dzis z Romanem no i we
          > wrzesniu moze udaloby sie "zgrac" jakis termin...hmm:)

          Szanse są tylko między 6 a 20, przy czym co najmniej 4 dni z tego okresu
          wypadną, bo to okres sesji i będę miał w tym czasie terminy konsultacji. :-))
          Drugie światełko w tunelu jest takie, że już chyba wiem, co jest uszkodzone w
          moim rowerze. Na podstawie objawów mój kolega stwierdził, że może to być łożysko
          wolnobiegu. Teraz muszę się tylko zmobilizować i wyszykować rower na tyle, żeby
          dojechać do jakiegoś warsztatu. Może zrobię to już po niedzieli. :-))
          • ernest_pinch Re: rowery 18.08.06, 18:52
            Mi pasuje miedzy 6 a 12tym wrz. Trzeba na sztywno ustalic jakis termin i go
            pilnowac. Oczywiscie wczesniej trzeba sie spotkac we trojke (hehe) i ustalic
            czy idziemy czy jedziemy :))
            • roman_j Re: rowery 19.08.06, 09:48
              ernest_pinch napisał:

              > Mi pasuje miedzy 6 a 12tym wrz. Trzeba na sztywno ustalic jakis termin i go
              > pilnowac.

              Dobra. W takim razie ja zawężam liczbę możliwych terminów do czterech:
              6.09
              8.09
              10.09
              11.09
              Teraz może niech teraz Polsilver wybierze z tych terminów jeden i będziemy się
              tego trzymać. Ja sobie ten termin zarezerwuję w kalendarzu. :-))

              > Oczywiscie wczesniej trzeba sie spotkac we trojke (hehe) i ustalic
              > czy idziemy czy jedziemy :))

              Myślę, że jedziemy, bo od początku taki był plan. A iść możemy niezależnie od
              wyjazdu rowerami. Pamiętaj, Erni, że mamy zaległą wycieczkę. :-)) Oczywiście
              jesli ktoś jeszcze jest chętny na spacerek, to zapraszam. Trasa: Wyszogród -
              Czerwińsk. Termin do ustalenia. :-))
              • polsilver Re: rowery 21.08.06, 07:44
                Mi na ten moment najbardziej pasowałby 6 września, jeśli można, to do końca
                tygodnia dam 100% odpowiedź, napewno chcę jechać!!!

                Pozdro
                • ernest_pinch 6 wrzesien 22.08.06, 18:13
                  All: No to wstepnie 6go :) Czyli jedziemy do Kampinosu samochodem, eksplorujemy
                  Kampinos rowerami i wracamy z Kampinosu samochodem, tak? :)

                  Roman: masz juz mapke? W tematach mapek wiem ze jestes oblatany wiec pytam ;)
                  A i po rowerach jak najbardziej pisze sie na piesza wedrowke :)
                  • roman_j Re: 6 wrzesien 22.08.06, 19:04
                    ernest_pinch napisał:

                    > All: No to wstepnie 6go :) Czyli jedziemy do Kampinosu samochodem,
                    > eksplorujemy Kampinos rowerami i wracamy z Kampinosu samochodem, tak? :)

                    No ja tak to właśnie widzę. :-))

                    > Roman: masz juz mapke? W tematach mapek wiem ze jestes oblatany wiec pytam ;)

                    Mam. Cały Kampinos w skali 1:50.000, czyli takiej jaka jest najwygodniejsza dla
                    piechurów. Ale na rower też będzie dobra. :-))

                    > A i po rowerach jak najbardziej pisze sie na piesza wedrowke :)

                    Oczywiście na trasie Wyszogród - Czerwińsk. :-))
                    • ernest_pinch Re: 6 wrzesien 22.08.06, 19:40
                      No to ok:)

                      R: a czemu trasa Wy-Cz? Myslalem ze Pl-Cz....:)
                      • roman_j Re: 6 wrzesien 22.08.06, 19:56
                        ernest_pinch napisał:

                        > R: a czemu trasa Wy-Cz? Myslalem ze Pl-Cz....:)

                        Może być i Pl-Cz, a nawet Pl-Cz...ęstochowa. ;-))
                        A tak na poważnie, to Pl-Cz, to musi być trzydniówka. Ja dla mnie, to może być.
                        Ale pomyślałem, że na jeden dzień łatwiej znajdziesz czas. :-))
                        • ernest_pinch Re: 6 wrzesien 22.08.06, 20:28
                          roman_j napisał:

                          > Może być i Pl-Cz, a nawet Pl-Cz...ęstochowa. ;-))
                          > A tak na poważnie, to Pl-Cz, to musi być trzydniówka. Ja dla mnie, to może
                          być.Ale pomyślałem, że na jeden dzień łatwiej znajdziesz czas. :-))

                          Przedyskutujemy na rowerach 2 lata temu zle dobralem obuwie, ale teraz nabylem
                          troche rozumu ;) wiec sadze ze jakies 40 km mozna "atakowac". Umre jako
                          piechur!:) Chociaz optymalne wyjscie to odcinek 25 km. Szkoda ze w poblizu ne
                          ma wypozyczalni jucznych oslow, to by byla wyprawa! w jukach woda ognista i
                          prowiant, a osly moznaby wypasac na polach ;-)))
                          • mika_p Re: 6 wrzesien 23.08.06, 00:19
                            Wynajmij sobie kulisa ze standardowym kuferkiem :)
                            • ernest_pinch Re: 6 wrzesien 23.08.06, 00:29
                              Wole sie juz z oslami "uzerac" niz z ludkami :)
                              A odnosnie kulisow kiedys mialem taka mysl jak zwiedzalem Forum Romanum, co by
                              zalozyc taka firme co nosilaby turystow po owym Forum, tak zeby czuli sie jak
                              antyczni Rzymianie. Dla tych bardziej wymagajacych (Roman, hehe) moglby byc
                              dostepny jakis filozof, ktory tez wiozlby tylek w lektyce i prowadzil
                              filozoficzna dyspute. A ja siedzialbym na marmurowych schodach, kreskami
                              znaczyl na tabliczce klientow i rachowal kesz ;)
                          • roman_j Re: 6 wrzesien 25.08.06, 11:26
                            ernest_pinch napisał:

                            > wiec sadze ze jakies 40 km mozna "atakowac".

                            Możemy spróbować. Mam dobre obuwie przetestowane na OWRP i na Babiej Górze. Ale
                            uprzedzam, z własnego doświadczenia, że 40 km to nie jest mało. Kiedyś zrobiłem
                            podobny dystans i nie miałem potem siły się odezwać. :-))

                            > Umre jako piechur!:)

                            Po 40 km to jeszcze nie. :-))

                            > Chociaz optymalne wyjscie to odcinek 25 km. Szkoda ze w poblizu ne
                            > ma wypozyczalni jucznych oslow, to by byla wyprawa! w jukach woda ognista i
                            > prowiant, a osly moznaby wypasac na polach ;-)))

                            Osłów Ci u nas dostatek. I nawet możesz je wynająć, ale musisz im coś w zamian
                            zaproponować. Na przykład jakieś intratne stanowisko. ;-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka