hiubi
19.10.03, 21:55
Wszedłem sobie ze znajomymi w piątkowy wieczór do Pizzy Killer na Grodzkiej (w 10,5 i Gemini nie było miejsc). Miły kelner etc. Po chwili zamawiamy.
Koleżanka pyta jakie są piwa. - Lech w puszce tylko.
Jakieś drinki może (w karcie alkoholu troszkę jest) - od stycznia nie mamy alkoholu.
To kawę z expressu - niestety... ale zapraszamy do Hotelu Angielskiego...
ech... wróciliśmy do Gemini i na szczęście stolik się zwolnił.