Dodaj do ulubionych

pałac w Radomierzycach

13.12.03, 10:33
Kto był, ten wie, że prace idą tam pełną parą, brak jednak informacji co do
koncepcji wykorzystania tego olbrzymiego obiektu po remoncie. Jeśli ktoś wie
coś więcej na ten temat proszę o głos.
Obserwuj wątek
    • nenufre Re: pałac w Radomierzycach 09.01.04, 13:30
      A więc z bardzo wiarygodnego zródła..... pałac w Radomierzycach jest własnością
      firmy Gerda majacej swoją siedzibę w Zgorzelcu na przeciwko straży pożarnej w
      byłych koszarach wojskowych. Firma ta posiada swoja strone internetową na
      której mozna znależć więcej wiadomośi dotyczących tego pałacu i zdjecia tego
      obiektu. W przyszłosci ma powstac tam Centrum Konferencyjne.
      pozdrawiam
      • bronio Re: pałac w Radomierzycach 12.01.04, 18:12
        Jaki jest adres strony? Bo na www.gerda.pl nic nie znalazłem.
        • eler Re: pałac w Radomierzycach 13.01.04, 13:31
          Na stronie Gerdy tez można poczytac , ale zajrzyj bezpośrednio do informacji ,
          oto link: www.gmina.zgorzelec.pl/zamek.html
          • bronio Re: pałac w Radomierzycach 13.01.04, 19:31
            Dzięki, znam ten link, bardziej interesuje mnie Gerda.
            • neandertalski Re: pałac w Radomierzycach 14.01.04, 07:54
              www.gerdadev.com.pl/index.htm
      • pieregierulka Re: pałac w Radomierzycach 18.06.04, 15:57
        No to może się tam wybrać po prostu. Stowarzyszenie Euroopera w Zgorzelcu
        planuje jakiś wyjazd rowerowy w tamtym kierunku, podobno nawet z możliwością
        wejścia na teren pałacu. Tyle gdzieś słyszałem, robią niezłe wycieczki
        rowerowe, sam się kiedyś załapałem w ub. roku.

        pier
    • neandertalski książka... 08.06.04, 07:43
      ... się ukazała z pałacem w tle, można ją kupić w księgarni na Świerczewskiego.
      Co prawda bez pewnego zażenowania trudno ją przeczytać ale mimo wszystko warto
      chyba do niej zajrzeć. Autor co prawda ma po prostu nieznośnie denerwujący styl
      pisania i w dodatku najbardziej chyba imponuje umiejętnością wysysania z palca
      baaaaaaaaardzo daleko idących wniosków, jednak nie można mu odmówić tak
      wyobraźni, jak i sprytnego połączenia dosyć dziwnej śmierci kilku osób (w tym
      małżeństwa Jaroszewiczów) z ich wizytą tuż po wojnie w pałacu nad Nysą, pojawia
      się też Hans Kloss w tle;) Opowieść którą z tego sklecił można by myślę podać w
      dużo lepiej wypreparowanej formie i wtedy jakiś Reverte czy inny kod Leonarda
      by się schował a tak wyszło w sumie byle jak. Pomijam milczeniem np tragiczne
      fotomontaże, choć z drugiej strony ciekawe jest np zdjęcie tzw pokoju
      pancernego w czasie rozbiórki.
      Mało się ukazuje książek o naszej okolicy, więc mimo całej amatorszczyzny w/w
      warto chyba jednak do niej zajrzeć.
      • max_ania Re: książka... 08.06.04, 20:58
        a kto autorem jest, może znam?
        • neandertalski Re: książka... 09.06.04, 08:40
          mogę przekręcić ale zdaje się, ze facet nazywa się Rostkowski? Albo jakoś tak
          podobnie, książka nazywa się zaś jak się nie mylę Radomierzyce - akta pachnące
          śmiercią albo jakoś tak podobnie;) Z kolei całość jest niby książką w jakimś
          szerej planowanym cyklu o pretensjonalnym tytule Historia nie dla idiotów. W
          dodatku wstęp tłumaczący nazwę cyklu w sposób ciężko żenujący. Jest to więc
          raczej powiedziałbym dosyć mocno, egzotyczna literatura;)
        • neandertalski Re: książka... 09.06.04, 13:32
          tak a propo i ja się linkiem zreważuję;)

          pasaz.onet.pl/,469,produkt.html?url=http%3A%2F%2Fwww.merlin.com.pl%2Fsklep%2Fsklep%2Fstrona.glowna%3Fstr%3Dtow354614%26skad%3DLGokB79sF5

          tylko ostrzegam z góry, że z tym opisem to trochę przesadzili, coś tam niby
          facet opowiedział ale w dużej częsci to jednak mam wrażenie są jedynie domysły
          i pobożne życzenia, podparte jedynie mocnymi stwierdzeniami typu: ogólnie
          wiadomo że... albo pewnym jest że... itd., niby wszystko ładnie połączył ale
          kiepsko wsparł czymś więcej niż własnym przekonaniem. Nie mówiąc już o dosyć
          ciężkostrawnej formie całości. Mimo wszystko jest to jednak jakaś tam legenda z
          naszej okolicy...
          • max_ania Re: książka... 10.06.04, 00:30
            Dziekuję za link!
            nie znam faceta. Tytuł tego cyklu jest beznadziejny. Sformułowanie-sugestia ma
            niby dopingować, zachecić do kupna i lektury (nie chcesz być idiotą - kup ;) ).
            Ale mnie nie przekonuje... Nietrudno chyba sobie wyobrazić manierę pisarza, ale
            może się skuszę w przyszłości, może podczas kolejnej wizyty u rodziców książka
            wpadnie mi w ręce. Póki co - odstrasza, nie zachęca. Przynajmniej mnie ;)

            pozdrawiam
            anka
            • bombas3 Re: książka... 10.06.04, 11:36
              Ukazało się kilka książek na ten temat. Wszystkie jednak traktują go niestety w
              podobny sposób. Odbiera to sporo wiarygodności przedstawianym tam hipotezom, bo
              co do faktów, większość jest prawdziwych.
            • neandertalski Re: książka... 11.06.04, 08:26
              autor cyklu tłumaczy tytuł historia nie dla idiotów w ten sposób, ze idiotą
              jest każdy komu wydaje się, że historia II wojny światowej nie odciska już
              swojego piętna na dzisiejszych czasach, ten cykl zaś ma być dla tych którzy
              sądzą inaczej czyli nie są idiotami. Ja też uważam, ze tego typu tłumaczenie
              jest po prostu idiotyczne i zastanawiałem się czy sobie ze wstydu nie dokleić
              wąsów i okularów kupując ją w księgarni ale na szczęście tradycyjnie księgarnia
              była prawie pusta więc mi się smykło;) Styl jest kiepski tej opowieści,
              potwierdzam ale wg mnie może dobrze po prostu wiedzieć jakie legendy krążą
              wokół? No i jest kilka fajnych zdjęć pałacu, pomijajać koszmarnie beznadziejne
              fotomontaże oczywiście.
              Co do faktów przedstawianych to w sumie nie wiem, za to jakoś nie dawała mi
              spokoju ta opowieść o tym, że pałac ten ma 12 kominów jak 12 miesięcy w roku,
              52 czy 53 drzwi, czyli tyle ile jest tygodni w roku i 364 okna, czyli tyle ile
              dni w roku. Nawet wczoraj wybrałem się tam przynajmniej z daleka spróbować to i
              śmo policzyć. Kominów wg mnie nie ma 12tu dziś, na starych zdjęciach zresztą
              nawet tych książce zaś wydaje mi się że było ich 10, choć to się mogło na
              przestrzeni lat zmieniać tak czy owak. Z oknami zaś ta liczba jak na moje
              zezowate oko jest z kolei zdrowo przejechana, ciężko naturalnie z daleka
              policzyć wszystkie okna ale wg mnie nie ma ich tam więcej niż 250, co do ilości
              drzwi z wiadomych powodów nie wypowiadam się;)
              Wg mnie też na zdjęciu które wg niego przedstawia brzozę z tajemniczym napisem
              wcale nie jest brzoza, pomijając kretyński napis który w jego interpretacji
              jest tajemniczy. A jakby się komuś chciało do Radomierzyc wybrać pooglądać
              (pałac przepięknie powstaje z martwych) to polecam też zastawkę po prawej
              stronie przy odpływie wody z fosy, pod wodą rosną bardzo dziwne marsjańskie
              czułki, pojęcia nie mam co to ale fajnie wygląda, no i ten grób przed mostem o
              którym tu już kiedyś dyskutowano, moim zdaniem nie wygląda na grób żołnierski.
              Dzięki książce Beny z kolei wczoraj przy okazji zobaczyłem i sobie
              sfotografowałem na własny użytek ten nagrobek ukryty w krzakach, no w ogóle
              fajne te Radomierzyce co tu dużo gadać, aż się prosi aby ktoś kto zna się na
              rzeczy kiedyś potraktował je poważnie...
              • neandertalski marsjanie 17.06.04, 14:16
                zdaje się, że owi marsjanie o których wspominałem to najprawdziwsze stanowisko
                gąbki słodkowodnej zwanej nadecznikiem stawowym, znane mi autorytety tak ją
                zidentyfikowały;) Nie wiem na ile jest to popularny zwierzak w naszych wodach
                ale jak dla mnie już sam on jest dobrym powodem ku temu aby Radomierzyce
                odwiedzić, ja przynajmniej do tej pory pojęcia nie miałem, że w naszej okolicy
                można zobaczyć gąbki w innym miejscu niż łazienka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka