Dodaj do ulubionych

BEBIAKU pomoz...

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 10:44
Bardzo proszę o pomoc w kwestii wyliczenia oplat zwiazanych z nabyciem
mieszkania na rynku wtornym, finansowanym z kredytu hipotecznego (notarialne,
skarbowe, takie tam...). Cena ok. 130 000 zł. Jesli to nie problem, to
poprosze o wstepna kalkulacje. Dotad znalazlam na forum wiele Twoich madrych
rad, ale wszystkie dotycza nowych mieszkan, a ja bym chciala nie-nowe.
Pomozesz?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bebiak Re: Do Jaguli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.03, 18:29
      Policzę, policzę, tylko napisz mi jakie to mieszkanie: hipoteczne (czyli
      nieruchomość) czy spółdzielcze (a jeśli spółdzielcze to czy ma księgę
      założoną). No i jeszcze czy to mają być opłaty tylko do nabycia tego lokalu czy
      również od ustanowienia hipoteki. Jeśli również od ustanowienia hipoteki to
      musisz mi jeszcze napisać (tak po kolei):
      - czy te osoby, które kupują lokal są to dokładnie te same osoby, którym
      udzielono kredytu;
      - na co został udzielony kredyt (domyślam się, że nie zakup lokalu
      mieszkalnego, ale domyślać się nie chcę - wolałabym wiedzieć);
      - jakiej hipoteki żąda bank: czy jednej kaucyjnej (jeśli tak to do jakiej
      kwoty), czy też zwykłej (w jakiej kwocie?) dla zabezpieczenia spłaty kredytu
      oraz równoległej kaucyjnej (do jakiej kwoty?) dla zabezpieczenia spłaty odsetek?
      Napisz mi to wszystko a ja policzę opłaty (nie obiecuję, że dziś - pewnie jutro
      albo dziś b. późnym wieczorem - ale policzę). Pozdrowionka:)))
      • Gość: Jagula Re: Do Jaguli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 14:54
        Bebiaku kochany (-na?). Już precyzuję: zaciągam kredyt wspólnie z mężem i razem
        z nim kupuję mieszkanko. Wartość - ok. 130 000 zł. Kredyt jest hipoteczny
        (hipoteka na kredytowanej nieruchomości - co oznacza dodatkowy koszt
        ubezpieczenia kredytu do czasu ustanowienia hipoteki, ok. 4500 - 5000 zł).
        Kredytu udzieli nam PKO BP, na 100% wartości mieszkania (musimy ubezpieczyć
        wkład własny).
        Mieszkanko jest zadłużone, bo obecny właściciel również zaciągnął pod jego
        zastaw kredyt mieszkaniowy.
        Kompletnie się nie znam na opłatach sądowo - notarialno - innych i bardzo liczę
        na Twoją, Bebiaku, pomoc.
        A oto inna nurtująca mnie kwestia:
        czy nie ma problemu ze "zdjęciem" pierwszej hipoteki i ustanowieniem drugiej,
        kiedy się tego dokonuje, kto za to płaci i ILE?
        Bardzo będę wdzięczna za każdą cyferkę i słówko porady.

        A kredyt musimy szybciutko zaciągać, bo za pięć miesięcy nasze zarobki będą się
        dzielić nie na dwie a na trzy osoby, i zdolność kredytowa gwałtownie nam
        spadnie ;-)
        Pozdrawiam i bardzo, bardzo dziękuję za pomoc :-)))
        • Gość: Bebiak Re: Do Jaguli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 22:46
          Cześć, dzięki za zaufanie i wielkie gratulacje z uwagi na "TO" co spowoduje
          zmiejszenie zdolności kredytowej:))) Jagulka, teraz podam Ci opłaty od nabycia
          hipotecznego mieszkanka za 130.000,-zł, a zastanowię się na tym co sensownego
          zrobić z hipoteką (tą już istniejącą) i jutro Ci coś skrobnę w tym temacie.
          Napisz mi jeszcze tylko czy Wy coś wpłacacie temu sprzedającemu gotówką czy
          całość jest finasowana z kredytu. A, i w kwestii kosztów od wykreślenia tej już
          istniejącej hipoteki napisz mi w jakiej wysokości ta hipoteka jest wpisana.
          Opłaty od nabycia nieruchomości (na rynku wtórnym) wyglądają tak:
          - podatek od czynności cywilnoprawnych 2% tj. 2.600,-zł
          - taksa notarialna 1.450,-zł + VAT 22% tj. 319,-zł
          - wniosek do sądu (stała) 150,-zł + VAT 22% tj. 33,-zł
          - opłata sądowa za wpis Was jako właścicieli do księgi wieczystej 1.620,-zł
          - wypisy 1 strona = 7,32,-zł z VAT-em (łącznie ok. 200,-zł).
          Pozdrowionka cieplutkie i dzięki:))) a ja jestem rodzaju żeńskiego
      • Gość: egi do Bebiaka-wątpliwość IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 12:09
        Witam. Jak wszyscy jestem pod ogromnym wrażeniem, policzyłam sobie swoje
        potencjalne koszty dzięki Twoim kalkulacjom (nie powiem, kwota zrobiła na mnie
        wrażenie), ale ja trochę z innej beczki. Po pierwsze, w pewnym miejscu, gdzie
        ustala się opłatę od wpisu hipoteki, gdy kredyt był na lokal, to chyba wpłaca
        się 1/20 wpisu (tak też mówił wczoraj człowiek na targach). PO drugie,
        podawałaś w swoich kalkulacjach, że powinno się płacić VAT od lokalu i 2%
        podatku od czynności cywilnoprawnych od udziału w gruncie albo użytkowaniu.
        Całkowicie się z Tobą zgadzam, bo grunty i użytkowanie to nie towary w
        rozumieniu VAT. Ale jak udało mi się zdobyć drafty dwóch umów, to ewidentnie
        cena jest ustalona wraz z udziałem w tych "rzeczach", czyli wychodzi na to, że
        developerzy każą nam płacić 7% VAT od tych udziałów. No coś mi tu nie gra.
        Widziałaś umowy, w których te sprawy wyodrębniano?
        • Gość: Bebiak Re: do Egi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.03, 21:28
          Cześć, chyba powinnam tak po kolei przeanalizować Twój post, żebyśmy obie nie
          miały wątpliwości, że coś jest niejasne (ja bardzo staram się pisać w miarę
          jasno - wiem, że piszę głównie do nie-prawników, ale doprawdy tak trudno mi
          siebie oceniać i czasem może coś jest niezbyt jasne). Aaaa, i serdecznie dzięki
          za te ogromne wrażenia:-)))

          > Po pierwsze, w pewnym miejscu, gdzie ustala się opłatę od wpisu hipoteki,
          > gdy kredyt był na lokal, to chyba wpłaca się 1/20 wpisu (tak też mówił
          > wczoraj człowiek na targach).

          1/20 wpisu stosunkowego wpłaca się przy hipotece zabezpieczającej kredyt
          udzielony na nabycie nieruchomości, a zwolnienie od opłaty sądowej jest wtedy
          gdy kredyt zostaje udzielony na budownictwo mieszkalniowe czy budowę lokalu (i
          tu na dodatek nie może być takich współkredytobiorców, którzy nie budują, czyli
          te same osoby budują i dokładnie te same biorą kredyt). Czy tak to rozumiesz?

          > PO drugie, podawałaś w swoich kalkulacjach, że powinno się płacić VAT od
          > lokalu i 2% podatku od czynności cywilnoprawnych od udziału w gruncie albo
          > użytkowaniu. Całkowicie się z Tobą zgadzam, bo grunty i użytkowanie to nie
          > towary w rozumieniu VAT. Ale jak udało mi się zdobyć drafty dwóch umów, to
          > ewidentnie cena jest ustalona wraz z udziałem w tych "rzeczach", czyli
          > wychodzi na to, że developerzy każą nam płacić 7% VAT od tych udziałów. No
          > coś mi tu nie gra. Widziałaś umowy, w których te sprawy wyodrębniano?

          Żeby było jasne tak do końca: Ty jako nabywca płacisz podatek od czynności
          cywilnoprawnych w wysokości 2% od wartości ułamka w gruncie, a developer
          odprowadza VAT od lokalu. A te wzory umów? Widziałam kilka takich pisemnych
          umów tzw. developerskich i rzeczywiście chyba ani razu nie widziałam, aby już
          na tym etapie były te kwoty rozdzielone (pewnie wynika to stąd, że na tym
          etapie nie da się jeszcze wycenić ułamka w gruncie ani ustalić jego wysokości).
          Inne wytłumaczenie nie przychodzi mi do głowy. Niemniej kiedy jest zawierana
          umowa już sprzedaży lokalu u notariusza to wówczas już są te wartości rozbite
          jakby na dwie części: developer musi osobno wskazać wartość tego ułamka bo
          inaczej notariusz nie miałby jak naliczyć podatku. I ta kwota jest bez VAT-u.
          Czy myślisz, że to jest tak na etapie tych umów developerskich, że developerzy
          całą cenę "o-vat-owują"? Nie pracuję u developera ani takich umów nie
          kształtuję i oczywiście pewna nie jestem, ale wiem, że przyszli nabywcy
          wpłacając poszczególne raty otrzymują faktury na konkretne wpłacane kwoty. Jak
          więc developer rozlicza te wpłaty - przecież nie może pobrać VAT-u od gruntu. A
          może to jest tak, że potem już przy końcowym rozliczeniu danej inwestycji,
          kiedy wartość ułamka jest znana to ewentualne nadpłaty ulegają rozliczeniu
          pomiędzy stronami? Nie budowałam lokalu z developerem i nie zawierałam takiej
          umowy, więc tak bardzo im się nie przyglądałam, ale gdybym miała to zrobić to
          zażądałabym takiego końcowego rozliczenia, kiedy już wszystkie koszty są znane
          i oczywiście zwrotu ewentualnej nadpłaty. Zwróć uwagę na to, czy takiego
          rozlicznia się nie dokonuje. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
          • Gość: egi Re: do Egi IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 09:39
            Ok., dzieki za odpowiedz, teraz wszystko jest bardziej jasne. Tez trudno mi
            powiedziec, jak wyglada rozliczenie tej ceny w akcie notarialnym, ale widze
            jak jest w przedwstepnej, bo sama takie dostalam. Napisane jest np., ze cena
            m2 z uwzglednieniem udzialu w gruncie (w użytkowaniu wieczystym) wynosi 3500
            netto, czyli jesli place rate no to mnoze tylko te kwote przez 7% VAT i na moj
            rozum place VAT od gruntu. Ale faktycznie najlepiej to wyjasniac z
            konstruktorem umowy. POzdrawiam
    • Gość: bb Re: BEBIAKU pomoz... IP: 157.25.119.* 22.05.03, 09:06
      Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej chęci pomocy, zaangazowania i
      bezinteresowności. SUPER!!!
      Oby takich osób więcej
      pozdrowionka, bb
      • Gość: zoltar Re: BEBIAKU pomoz... IP: *.mst.gov.pl 22.05.03, 09:54
        Gość portalu: bb napisał(a):

        > Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej chęci pomocy, zaangazowania i
        > bezinteresowności. SUPER!!!
        > Oby takich osób więcej
        > pozdrowionka, bb

        Ja też jestem pod wrażeniem: "Jak trwoga, to do Bebiaka"! A tak przy okazji,
        drogi Bebiaku, czy masz może jakiś wyrobiony pogląd na kupowanie mieszkań z
        niespłaconym kredytem? Mam możliwość zakupu mieszkania hipotecznego które
        właściciel kupił częściowo na kredyt (zostało mu jeszcze około 90 000PLN)Cała
        cena mieszkania to około 280 000. Jaką podpisać umowę żeby człowiek miał
        pieniądze na spłatę kredytu zanim się tam wprowadzę (jak sądzę przedwstępną
        notarialną) i jak się zabezpieczyć aby ten dobry człowiek, spłaciwszy kredyt
        moimi pieniędzmi, nie zdecydował nagle że właściwie to on się nie chce
        wyprowadzić (sprzedający chce się .wyprowadzić dopiero za dwa miesiące). Czy
        jesteś zwolenniczką wpisywania tzw. rygoru egezkucyjnego? Bo pani z agencji
        nieruchomości trochę się krzywiła (że to "tak nieładnie brzmi" a poza tym "nie
        jest zbyt skuteczne"). Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam,
        Zoltar
        • Gość: Bebiak Re: Do Zoltara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 23:02
          Cześć. Ja bym rozważała od razu zawarcie umowy sprzedaży a to głównie dlatego,
          że kwota ok. 90.000,-zł jest kwotą mocno wysoką jak na umowę przedwstępną.
          Przed umową sprzedaży powinien sprzedający wziąć pismo z banku określające
          wysokość zadłużenia na ten dzień. Ta umowa sprzedaży powinna zawierać takie
          elementy:
          1. Sposób zapłacenia ceny: kwotę wynikającą z pisma banku wpłacisz w dniu
          zawarcia umowy do banku (ustal z bankiem od razu przygotowanie pisma do
          wykreślenia hipoteki) a resztę płacisz przy umowie sprzedającemu. Oczywiście
          pamiętaj o tym, że od wykreślenia hipoteki (a pewnie taka jest) sąd pobierze
          opłatę sądową i ta również powinna się znaleźć w Waszych wzajemnych
          rozliczeniach;
          2. Twoje poddanie się egzekucji co do zapłacenia tej części ceny, której nie
          kwituje sprzedający;
          3. Postanowienie, że lokal zostanie Ci wydany do dnia .........
          4. Poddanie się egzekucji przez sprzedającego co do wydania lokalu w tym
          terminie;
          Niech Ci pani z agencji nie opowiada, że egzekucja to to czy tamto, bo ona co
          prawda nie załatwia niczego od razu, ale pozwala ominąć długotrwałe
          postępowanie sądowe (które ma miejsce przy braku egzekucji i niewykonaniu
          zobowiązania przez którąkolwiek ze stron).
          5. Przedłożenie przez sprzedającego do umowy sprzedaży zaświadczenia, że NIKT
          nie jest w lokalu zameldowany.
          Wydanie a wymeldowanie to dwie różne rzeczy i pamiętaj, że egzekucja nie działa
          co do wymeldowania. On sobie może mieszkać w zakreślonym terminie, ale nie musi
          być zameldowany. Jak się będzie upierał to po podpisaniu aktu możesz pojechać z
          wypisem aktu i z nim do właściwego wydziału meldunkowego i go zameldować w tym
          lokalu na pobyt czasowy (na ten czas do kiedy ma prawo mieszkać tam).
          Potem składasz do sądu pisemny wniosek z pismem banku o wykreślenie hipoteki z
          księgi wieczystej (pamiętaj o tej opłacie sądowej).
          Ja bym to tak właśnie przeprowadziła. Czy w miarę wszystko dla Ciebie jest
          jasne? Pozdrawiam Cię serdecznie i dzięki za to, że masz o mnie nienajgorszą
          opinię (to strasznie cieszy).Pozdr.
          • Gość: Zoltar serdeczne podziekowania oraz pytania (a jakze) IP: *.acn.waw.pl 23.05.03, 15:48
            Drogi Bebiaku - Wielkie, Wielkie Dzieki. Zrozumialem juz wiele, ale na pewno
            nie wszystko. I oczywiscie bylbym nieopisanie wdzieczny za wyjasnienie (lub
            podanie jakiegos linka ktory pozwolilby mi lepiej zrozumiec nastepujace kwestie:

            1. zawarcie umowy sprzedaży zamiast umowy przedwstępnej.

            Czy oznacza to ze mieszkanie przechodzi na moja wlasnocs w dniu jej podpisania
            i pozwalam sprzedajacemu pomieszkac jeszcze troche w MOIM juz mieszkaniu? To
            byloby rzeczywiscie swietne rozwiazanie - w ten sposob bede mogl chyba latwiej
            sprzedac rowniez moje mieszkanie (bo to bedzie transakcja wiazana) - kupujacy
            kupi moje 2-pokoje i pozwoli mi w nich mieszkac do dnia w ktorym wyprowadzic
            sie ma ten ktoremu pozwalam mieszkac w moim nowym nabytku (albo tydzien dluzej,
            zebym zdazyl przewiezc graty).


            2. Sposób zapłacenia ceny: kwotę wynikającą z pisma banku wpłacam w dniu
            zawarcia umowy do banku

            Jak rozumiem wplace na konto na ktore wplacal wlasciciel mieszkania? Czy tez
            bank wyznaczy mi w tym celu nowe konto?

            3. Twoje poddanie się egzekucji co do zapłacenia tej części ceny, której nie
            kwituje sprzedający;

            Tego punktu nie rozgryzlem - widac mam slabszy dzien. Czy to znaczy ze place
            tylko bankowi te PLN 90,000 kredytu ktory zaciagnal sprzedajacy, a dopiero po
            zdjeciu hipoteki z mieszkania reszte kwoty, tym razem juz sprzedajacemu?

            4. Przedłożenie przez sprzedającego do umowy sprzedaży zaświadczenia, że NIKT
            nie jest w lokalu zameldowany. Wydanie a wymeldowanie to dwie różne rzeczy i
            pamiętaj, że egzekucja nie działa co do wymeldowania.

            'wydanie a wymeldowanie' - jaka roznica? 'Wydanie lokalu' a 'wymeldowanie z
            lokalu'? Jesli tak, to rozumiem. Niby ze czlowiek moze mi wydac mieszkanie ale
            sam nadal byc zameldowany?


            Dalej tez nie jestem pewien. Napisalas:
            "On sobie może mieszkać w zakreślonym terminie, ale nie musi być zameldowany.
            Jak się będzie upierał to po podpisaniu aktu możesz pojechać z wypisem aktu i z
            nim do właściwego wydziału meldunkowego i go zameldować w tym lokalu na pobyt
            czasowy (na ten czas do kiedy ma prawo mieszkać tam)."

            Dotad rozumiem. I to jest swietne rozwiazanie.

            I tutaj nie jestem pewien. Napisalas:
            "Potem składasz do sądu pisemny wniosek z pismem banku o wykreślenie hipoteki z
            księgi wieczystej (pamiętaj o tej opłacie sądowej).

            Czyli place bankowi PLN 90,000, place sprzedajacemu reszte kwoty (minus koszty
            sadowe zdjecia hipoteki - a tak przy okazji jaka to bedzie kwota?), ale o
            zdjecie hipoteki do sadu musze wystapic sam, tak? Bank mi tylko wyda
            potwierdzenie ze zaplacilem co bylo trzeba zaplacic i nie ma wobec mieszkania
            zadnych roszczen?

            Rety, ale mnie czeka bieg z przeszkodami!!!
            Jeszcze raz wielkie dzieki - pomogles mi, Bebiaczku, wiecej niz agenci
            posrednictwa, lektura stron internetowych i wszyscy moi znajomi razem wzieci.
            Gdybys mogla jeszcze rozwiac moje watpliwosci przedstawione powyzej, bylbym Ci
            wdzieczny az do smierci (czyli jeszcze dosc dlugo, jak mniemam).

            Pozdrawiam,
            Zoltar z Planety Spektra
            • Gość: Bebiak Re: Do Zoltara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.03, 19:02
              Witam Cię bardzo serdecznie
              > Zrozumialem już wiele, ale na pewno nie wszystko. I oczywiscie bylbym
              nieopisanie wdzieczny za wyjasnienie
              Już wyjaśniam
              > 1. zawarcie umowy sprzedaży zamiast umowy przedwstępnej.
              > Czy oznacza to ze mieszkanie przechodzi na moja wlasnocs w dniu jej
              podpisania i pozwalam sprzedajacemu pomieszkac jeszcze troche w MOIM juz
              mieszkaniu? To byloby rzeczywiscie swietne rozwiazanie - w ten sposob bede
              mogl chyba latwiej sprzedac rowniez moje mieszkanie (bo to bedzie transakcja
              wiazana) - kupujacy kupi moje 2-pokoje i pozwoli mi w nich mieszkac do dnia w
              ktorym wyprowadzic sie ma ten ktoremu pozwalam mieszkac w moim nowym nabytku
              (albo tydzien dluzej, zebym zdazyl przewiezc graty).

              To dokładnie tak właśnie oznacza: stajesz się właścicielem w chwili podpisania
              umowy sprzedaży przez notariusza, tylko do posiadania lokal będzie Ci wydany
              później - do daty zakreślonej w umowie sprzedający ma prawo tam mieszkać. W
              TWOIM mieszkaniu (pamiętaj o tym, żeby poddał się egzekucji co do wydania -
              pisałam o tym wcześniej)

              > 2. Sposób zapłacenia ceny: kwotę wynikającą z pisma banku wpłacam w dniu
              > zawarcia umowy do banku
              > Jak rozumiem wplace na konto na ktore wplacal wlasciciel mieszkania? Czy tez
              > bank wyznaczy mi w tym celu nowe konto?

              Ja na Twoim miejscu przed zawarciem umowy poszłabym do banku ze sprzedającym,
              poprosiła o to pismo, które stwierdzi wysokość zadłużenia na dany dzień oraz o
              wskazanie konta, na które masz wpłacić.

              > 3. Twoje poddanie się egzekucji co do zapłacenia tej części ceny, której nie
              > kwituje sprzedający;
              > Tego punktu nie rozgryzlem - widac mam slabszy dzien. Czy to znaczy ze place
              > tylko bankowi te PLN 90,000 kredytu ktory zaciagnal sprzedajacy, a dopiero po
              > zdjeciu hipoteki z mieszkania reszte kwoty, tym razem juz sprzedajacemu?

              Nie. To nie tak. W tym paragrafie umowy sprzedaży, który dotyczy ceny (załóżmy
              dla jasności, że cena to 100.000,-zł a dług 20.000,-zł) ja bym napisała tak
              (notariusz powinien wiedzieć):
              "Sprzedający oświadczył, że przed zawarciem niniejszej umowy otrzymał od
              nabywcy tytułem ceny określonej w par. 2 kwotę 80.000,-zł co niniejszym aktem
              kwituje.
              Strony postanowiły, że pozostała część ceny tj. kwota 20.000,-zł zostanie
              zapłacona przez nabywcę w dniu dzisiejszym na rachunek numer.... w banku ....
              tytułem spłaty reszty kredytu zabezpieczonego hipoteką, o której mowa w par. 1
              tego aktu.
              Nabywca oświadczył, że poddaje się egzekucji uznając stosownie do treści art.
              777 par. 1 pkt. 4 Kpc., że akt niniejszy będzie tytułem egzekucyjnym
              powalającym sprzedającemu dochodzić zapłacenia reszty ceny w terminie i na
              warunkach określonych w niniejszym pragarafie."

              > 4. Przedłożenie przez sprzedającego do umowy sprzedaży zaświadczenia, że NIKT
              > nie jest w lokalu zameldowany. Wydanie a wymeldowanie to dwie różne rzeczy i
              > pamiętaj, że egzekucja nie działa co do wymeldowania.
              > 'wydanie a wymeldowanie' - jaka roznica? 'Wydanie lokalu' a 'wymeldowanie z
              > lokalu'? Jesli tak, to rozumiem. Niby ze czlowiek moze mi wydac mieszkanie
              ale sam nadal byc zameldowany?

              Dokładnie tak: wydanie lokalu a wymeldowanie z tego lokalu. Wydanie to oddanie
              Ci do posiadania: możesz wchodzić i mieszkać. I to wydanie właśnie w Twoim
              przypadku będzie miało miejsce w terminie późniejszym. twardo żądaj tego
              zaświadczenia o wymeldowaniu wszystkich ludków (czyli, że NIKT nie jest
              zameldowany). Wymeldowanie nie jest póki co prostą sprawą w naszym kraju i na
              to Cię szczególnie uczulam.

              > I tutaj nie jestem pewien. Napisalas:
              > "Potem składasz do sądu pisemny wniosek z pismem banku o wykreślenie hipoteki
              z księgi wieczystej (pamiętaj o tej opłacie sądowej).
              > Czyli place bankowi PLN 90,000, place sprzedajacemu reszte kwoty (minus
              koszty sadowe zdjecia hipoteki - a tak przy okazji jaka to bedzie kwota?), ale
              o zdjecie hipoteki do sadu musze wystapic sam, tak? Bank mi tylko wyda
              > potwierdzenie ze zaplacilem co bylo trzeba zaplacic i nie ma wobec mieszkania
              > zadnych roszczen?

              Po wpłaceniu do banku tej części ceny, która jest jednocześnie spłatą kredytu -
              prosisz bank o wydanie zaświadczenie do wykreślenia hipoteki.
              Bank tu napisze mniej więcej tak: "W związku ze spłatą zadłużenia.... bank
              wyraża zgodę na wykreślenie z Działu IV księgi wieczystej KW nr .. wpisanej
              tamże hipoteki w kwocie... z wszelkimi odnoszącymi sie do niej wpisami".
              A Ty już jako właściciel oczywiście napiszesz taki wniosek: "Składając w
              załączeniu Pismo Banku.... z dnia ... znak:..., wnoszę o wykreślenie z Działu
              IV ksiegi wieczystej KW nr .... wpisanej tamże hipoteki w kwocie .. wraz z
              wszelkimi odnoszącymi się do niej wpisami" i złożysz ten wniosek w sądzie z
              pismem banku.
              Opłata od wykreślenia hipoteki? Nie umiem policzyć bo nie znam wysokości tej
              hipoteki. Pamiętaj: hipoteki a nie kredytu! Policzę jeśli podasz mi tę
              wysokość, a teraz tylko zasada: 1/20 wpisu stosunkowego, który liczy się tak:
              6.600 + 5% od nadwyżki powyżej 100.000,-zł.

              > Rety, ale mnie czeka bieg z przeszkodami!!!

              Eeee - nie będzie wcale tak źle. Mocno w Ciebie wierzę, a Ty uwierz mi: bywa
              naprawdę gorzej:)))

              > Jeszcze raz wielkie dzieki - pomogles mi, Bebiaczku, wiecej niz agenci
              > posrednictwa, lektura stron internetowych i wszyscy moi znajomi razem wzieci.

              NAPRAWDĘ AŻ TAK BARDZO ?!?!?!!!

              > Gdybys mogla jeszcze rozwiac moje watpliwosci przedstawione powyzej, bylbym
              Ci wdzieczny az do smierci (czyli jeszcze dosc dlugo, jak mniemam).

              Hmmm, wierzę, że pomogłam rozwiać te wątpliwości (jak nie to będę rozwiewać
              dalej). No i teraz liczę na tę wieloletnią wdzięczność:)))

              > Pozdrawiam,

              Ja też Cię pozdrawiam - bardzo bardzo serdecznie:)))
              • Gość: Zoltar prawie oswiecony IP: *.acn.waw.pl 23.05.03, 21:46
                Dziekuje, dziekuje i jeszcze raz dziekuje - dzisiaj rozmawialem z posrednikami
                (tak, jest ich juz dwoch - chyba traktuja mnie powazniej niz w zeszlym
                tygodniu) troche jakby juz madrzej - zauwazyli ze cos niecos sie dowiedzialem
                wiec byli czujni i mieli sie na bacznosci. Jednak nie wszystkie moje argumenty
                (zyskane dzieki Twoim poradom) trafily im do przekonania. Tzn. nie bardzo byli
                sklonni by przeprowadzic cala umowe za jednym zamachem - w jeden dzien.
                Stwierdzili mianowicie, iz trudno mi bedzie kupic mieszkanie aktem notarialnym
                jesli sad nie zdjal jeszcze z owego mieszkania hipoteki. Czyli ze musi uplynac
                troche wody w Wisle zanim sfinalizuje transakcje i musi ona przebiegac etapami.
                Konkretnie, to agenci przedstawili mi taki oto scenariusz:

                FAZA I:
                wlasciciel: posiada mieszkanie (warte 280 000, w tym kredyt w banku do
                splacenia - 90 000)
                ja: mam 280 000 (plus "troche" drobnych na notariusza) i chce kupic owo
                mieszkanie

                FAZA II:
                Podpisuje notarialna umowe przedwstepna gdzie (po konsultacjach z bankiem i
                uzyskaniu stosownych informacji - zgodnie z tym co mi napisalas) wplacam na
                konto bankowe owe 90 000 plus jakies 20 000 zadatku dla wlasciciela (chyba po
                to zeby sie lepiej poczul, moze tego da sie uniknac?). Z banku biore
                zaswiadczenie ze splacilem kredyt sprzedajacego i z wywieszonym jezykiem
                zasuwam do sadu zeby zdjal hipoteke.

                FAZA III:
                Po zdjeciu hipoteki place reszte ceny (170 000)i pozwalam wlascicielowi jeszcze
                troche pomieszkac

                Czego sie obawiam?
                - ze sprzedajacego w ciagu tych kilku tygodni miedzy etapami rozjedzie tramwaj
                - ze zniknie (ucieszony ze ma posplacane kredyty i nic go juz w tym kraju nie
                trzyma)
                - ze zaciagnie jakis nowy kredyt (chociaz w pare tygodni nie zdazy chyba tego
                zrobic zwlaszcza ze w KW bedzie wpisany fakt mojego planu zakupu mieszkania?)

                Nie wiem czy uda mi sie ich wszystkich przekonac do rozwiazania jednoetapowego.
                Wprawdzie mowia ze czasami robi sie takie operacje, ale to "przy wiekszych
                kwotach". Dla mnie 280 000 to wlasnie jest "wieksza kwota" i dlatego chcialbym
                poznac Twoj poglad na mozliwosc przeprowadzenia transakcji jednoetapowej, a
                takze jej ryzyka. Tzn. czy moze sie okazac ze sad nie bedzie chcial zdjac
                hipoteki z mieszkania z jakichs innych wzgledow i zaplaciwszy 100% ceny zostane
                z ta hipoteka zeby ja splacaly wnuki i prawnuki, a potem cala sprawe opisala
                jakas nowa Maria Konopnicka?

                Bede szalenie wdzieczyny za Twoja opinie.

                Serdecznie pozdrawiam,
                Zoltar Wielce Zafrasowany

                • Gość: Bebiak Re: Do Zoltara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.03, 21:41
                  Cześć! Przyznaję szczerze, że Twoje obawy są absolutnie jak najbardziej
                  słuszne. Miałabym dokładnie takie same na Twoim miejscu. Twoi pośrednicy chyba
                  tak do końca nie znają instytucji hipoteki i chyba nie wiedzą, że umowa
                  sprzedaży nieruchomości obciążonej może być zawsze zawarta o ile strony tylko
                  wyrażą taką wolę. Wolno Ci kupić nieruchomość obciążoną, a właścicielowi taką
                  sprzedać. Gdzie tu pośrednicy widzą jakikolwiek problem w obrocie
                  nieruchomością obciążoną i co sąd wieczystoksięgowy ma do tego? Czy hipoteka -
                  ich zdaniem - ogranicza prawa właściciela do rozporządzania nieruchomością?
                  Chory pogląd, jeśli tak uważają. Płacisz duże pieniądze, a w Twoim ostatnim
                  poście najbardziej wzburzyło mnie to, że przy konstrukcji proponowanej przez
                  agencję [czyli umowa przedwstępna z wpłatą 90.000 do banku] miałbyś jeszcze
                  zapłacić dodatkowe 20.000,-zł sprzedającemu. Powiem szczerze, że to chyba mocna
                  przesada. A te 90.000,-zł to niby płacisz komu jak nie sprzedającemu tyle, że w
                  inny sposób? Napisałam Ci o co ja bym walczyła na Twoim miejscu, potwierdziłam
                  Twoje obawy i namawiam: walcz o zabezpieczenie swoich niemałych w końcu
                  pieniędzy. Jeśli chcesz mieć dodatkową pewność, że bank nie wywinie Ci tu
                  numeru (choć nie widzę żadnych podstaw do takiego) to możesz wcześniej zażądać
                  (oprócz oczywiście tamtego, o którym pisałam w jednym z poprzednich postów)
                  pisma banku o mniej więcej takiej treści: "Bank taki a taki zaświadcza, że przy
                  wpłaceniu tu i tu kwoty takiej a takiej pozostałej do spłacenia z tytułu umowy
                  kredytowej Nr z dnia ... zawartej pomiędzy bankiem a Panem ..... - wyda zgodę
                  na wykreślenie z księgi wieczystej KW nr ... wpisanej tamże hipoteki w
                  kwocie/do kwoty .............". Dla mnie żądanie takiego zaświadczenia jest
                  trochę nadmierne, bo bank po spłaceniu kredytu musi wydać taką zgodę, ale można
                  o nie wystąpić. Pozdrawiam Cię serdecznie, walcz dzielnie, a gdyby "COŚ" to
                  oczywiście napisz.
                  • Gość: zoltar Serdecznie dziekuje IP: *.mst.gov.pl 26.05.03, 13:49
                    Drogi Bebiaku, serdecznie Ci dziekuję za okazaną mi pomoc. Teraz wiem o co mogę
                    zawalczyć - niestety zwykle jest tak, że pośrednicy dużo mówią żeby tylko
                    wyciągnąć od kupującego jak najszybciej jak najwięcej pieniędzy. Bo dzięki temu
                    sprzedający będzie bardziej chętny sprzedać korzystając z ich usług, a nie
                    konkurencji. Mam też nadzieję, że te informacje posłużą również innym
                    forumowiczom - a może skrobnęłabyś jakiś artykuł do dodatku GW "Nieruchomości"
                    na ten temat? Coś w rodzaju "Nie daj się pośrednikowi"? Wystarczyłoby pozbierać
                    materiał z postów której do tej pory zamieściłaś. Może dzięki temu jeszcze
                    kilkaset (a może więcej) osób uniknęłoby niemiłego rozczarowania, a pośrednicy
                    z kolei nie mogli by opowiadać klientom koszałków-opałków.
                    Pozdrawiam,
                    Zoltar
                    • Gość: Bebiak Re: Do Zoltara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.03, 21:36
                      Cześć, bardzo Ci dziękuję za dziękuję :-))) Jeśli Cię trochę oświeciłam, a mam
                      wrażenie, że jednak tak - to radość moja jest wielka. Wierzę, że sobie
                      poradzisz i nie dasz się tak łatwo. Pamiętaj: walczysz o swoje pieniądze.
                      Chciałabym, żebyś mi napisał kiedyś tam co wywalczyłeś a ja do dnia podpisania
                      umowy sprzedaży będę Ci dzielnie wirtualnie kibicować. Artykuł? Myślę, że
                      takie już były pisane, choć w praktyce wygląda to nadal tak jak sam
                      doświadczyłeś. Ja sobie tak lubię, tu, na forum, i jeszcze gdzieś tam w
                      kancelarii... Prasą niech się zajmą inni, którzy to lubią, ale dzięki za
                      propozycję, bo ta oznacza, że chyba naprawdę nieco Ci rozjaśniłam Twoją
                      sytuację (a może źle rozumiem Twą propozycję i jestem zarozumiała?). Pozdrawiam
                      Cię bardzo bardzo serdecznie i trzymam kciuki: wierzę, że wszystko będzie
                      dobrze i bez wielkich stresów. B.
                      • Gość: Zoltar oczywiscie ze napisze IP: *.acn.waw.pl 27.05.03, 00:36
                        Hej!
                        Oczywiscie, ze napisze jak to wyszlo w praktyce. Dzieki Tobie opis ten bedzie
                        moze mniej historia jak z Franza Kafki, a bardziej jak kino familijne.
                        Podziekowania raz jeszcze,
                        Serdecznie pozdrawiam,
                        Zoltar
                        • Gość: zoltar wysokość opłaty od wykreślenia z hipoteki IP: *.mst.gov.pl 27.05.03, 08:07
                          Hej!
                          Przed chwila wydrukowałem sobie wszystkie posty - zrobił się z tego mini-
                          poradnik. Jedna rzecz rzuciła mi się w oczy - wysokość opłaty od wykreślenia z
                          hipoteki - przynajmniej PLN 6600 (szesc tysięcy sześćset złotych). To okropnie
                          podraża koszt uzyskania kredytu, a mało osób jest świadomych jakie to są
                          wielkości.
                          Pozdrawiam i szykuję się do "poważnych" rozmów.
                          Zoltar
                          • Gość: Bebiak Re Do Zoltara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.03, 19:41
                            Cześć - szykuj się do rozmów i prowadź je super-dobrze, a ja wierzę w Ciebie i
                            Twój sukces :-)))

                            > Przed chwila wydrukowałem sobie wszystkie posty - zrobił się z tego mini-
                            > poradnik.

                            No to będziesz genialny w rozmowach i sukces murowany!

                            >Jedna rzecz rzuciła mi się w oczy - wysokość opłaty od wykreślenia z
                            > hipoteki - przynajmniej PLN 6600 (szesc tysięcy sześćset złotych). To
                            okropnie podraża koszt uzyskania kredytu, a mało osób jest świadomych jakie to
                            są wielkości.

                            Ej, ej, nie tak szybko. Czy ja tak napisałam? Chryste Panie - czyżby mi coś
                            umknęło w rozumieniu pisania? Z reguły jeszcze czytam to co piszę (szybko bo
                            szybko), ale... Jestem tylko człowiekiem. Uspokój mnie proszę, a jeśli
                            rzeczywiście gdzieś coś takiego mojego znalazłeś to proszę napisz gdzie bo
                            muszę to natychmiast sprostować.
                            Zoltarze drogi, opłata od wykreślenia hipoteki (powyżej 100.000,-zł) to 1/20
                            wpisu stosunkowego, który liczy sie tak (jako cały): 6.600,-zł + 5% od nadwyżki
                            powyżej 100.0000,-zł. Rozumiesz: 1/20 tego wpisu stosunkowego. Proszę Cię -
                            wskaż mi gdzie tak napisałam:(((
                            Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. B.
                            • Gość: Zoltar 1/20 - rzeczywiscie! IP: *.acn.waw.pl 27.05.03, 20:50
                              Hej!
                              1/20 - rzeczywiscie! Ale mnie przymulilo. Juz w podstawowce podejrzewalem ze
                              ulamki doprowadza mnie do zguby.
                              Pozdrawiam,
                              Zoltar Jakby Spokojniejszy
                              • Gość: Bebiak Re: Do Zoltara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.03, 21:24
                                Ależ się cieszę, że zdołałam tę wiadomość od Ciebie jeszcze dziś przeczytać.
                                Wiesz, zaniepokoiło mnie to okrutnie, bo co prawda staram się bardzo to wiem,
                                że wszystko kiedyś może się zdarzyć, choćby przez przeoczenie, nieuwagę, po
                                prostu przypadkiem - czułabym się bardzo źle nie prostując. Super, że wszystko
                                jasne. A ułamki??? Zoltarze drogi, ja jestem urodzonym humanistą i zobacz co
                                mnie w ramach tego prawa spotkało:-((( Musiałam nauczyć się liczyć, choć czasem
                                klnę jak szewc, ale wyboru nie miałam (chyba, że asystent od podatków)!
                                Pozdrawiam Cię raz jeszcze i trzymam kciuki. B.
      • Gość: Bebiak Re Do bb:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 22:47
        Dzięki, dzięki serdeczne za dobre słowo:) Wielkie pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka