beduinka wstawiam tutaj tekst tego artykułu 02.05.05, 12:29 Dzika namiętność Młode, atrakcyjne, wykształcone Polki, zawiedzione swymi partnerami i nudą codzienności, wyjeżdżają do Tunezji i Egiptu, by tam przeżyć erotyczne uniesieniaÉ 24-letnia Ola, recepcjonistka z Warszawy, już od kilku lat jeździ z koleżankami na "gorące" wakacje do Tunezji albo Egiptu. - Arabowie są czarujący i potrafią uwieść kobietę - opowiada. - Przy nich kobieta czuje, że żyje. Są pełni radości życia, humoru i męskiego erotyzmu - dodaje jej koleżanka, 23-letnia Alicja, pracownica banku. Ola, wysoka blondynka o pełnej kobiecej figurze i dziecięcych dołeczkach w policzkach, nie ukrywa, że istotne są upodobania Arabów. Jej krągłe kształty są w Egipcie atutem. - Tamtejsi mężczyźni lubią, gdy kobieta ma trochę ciała, nawet nie spojrzeliby na wątłą anorektyczkę - cieszy się Ola. Nie są jedyne Co roku tysiące młodych kobiet wyjeżdżają na wakacje do krajów arabskich, żeby zaszaleć z tubylcem. Czego szukają? - Zachwytu w męskich oczach, dzikiej namiętności, dowartościowania - wymienia jednym tchem Karolina, młoda prawniczka. Dziewczyna niedawno zerwała zaręczyny z przystojnym Ahmedem, Egipcjaninem poznanym na wakacjach. - Ta letnia znajomość za daleko zabrnęła - mówi wprost. - To powinno zakończyć się na seksie. Ahmed był we wschodni sposób zmysłowy i dominujący. Europejczycy wydają się przy nim zniewieściali - twierdzi Karolina. Ale do Tunezji czy Egiptu jeżdżą nie tylko młode, wolne kobiety. Po promenadach Soussy, Hurghady czy Hammametu spacerują pary bardzo różniące się wiekiem - często ona jest dużo starsza, a on młody i przystojny. Dojrzalsze Polki szukają w ramionach młodego Araba ucieczki od nudnego małżeństwa, odrobiny pikanterii i seksu z młodym partnerem zachwyconym ich odmienną urodą i europejskim obywatelstwem. - Wiem, że niektórzy liczą na szybkie ustawienie się w Europie, ale mnie to nie zniechęca - opowiada 42-letnia Irena, kosmetyczka z Katowic. Zdaniem Karoliny nie trzeba się specjalnie starać, by kogośĘpoznać. Tunezyjczycy czy Egipcjanie tylko czekają na samotne turystki. Uśmiech, oryginalna uroda, próba porozumienia się po polsku nie każą długo czekać na efekty. - Najłatwiej poznać tubylców w hotelowym barze, na dyskotece czy na plaży. Szczególne wzięcie mają instruktorzy sportów wodnych i animatorzy - informuje. - Poza tym wszyscy Arabowie świetnie tańczą, a taniec to dobry wstęp do seksu - zdradza Irena. Po męża lub seks - Jest pewna grupa kobiet niezależnych finansowo, które wyjeżdżają do innych krajów szukać relaksu seksualnego, czegoś nowego i oryginalnego - mówi doktor Zbigniew Izdebski, seksuolog. Podkreśla, że istnieją dwie grupy kobiet wyjeżdżających do krajów arabskich. Jedna grupa szuka w egzotycznych krajach męża, a druga odpoczynku i odprężenia dla własnej "higieny seksualnej". Ta grupa komunikuje tylko swoje potrzeby seksualne i nie finalizuje związku małżeństwem. Niektóre z tych kobiet chcą mieć przeżycia seksualne, nawet płacąc za seks, pomimo swojej atrakcyjności - uważa seksuolog. Trzydziestoletni Tunezyjczyk Safuen był już dwukrotnie żonaty - z Niemką i Holenderką. Teraz chciałby się związać z naszą rodaczką. - Polki nie są jeszcze tak rozkapryszone jak zachodnie Europejki i podobnie jak Tunezyjczycy bardzo kochają dzieci - tłumaczy. Koledzy Safuena prowadzą ranking zagranicznych turystek. - Polki są dość łatwe do poderwania, zaraz za Rosjankami, Białorusinkami i Ukrainkami - uważa przystojny dwudziestodwulatek Kimu, animator z hotelu El Menzah koło Hammametu. Bywa, że puszczają hamulce. Ali, szef ekipy animatorów hotelowych, był świadkiem losowania, kto z kim danego wieczoru trafi do łóżka. - Ali, czemu nie bierzesz udziału w losowaniu? - nagabywała go ze śmiechem jedna z Polek. Akcja-reakcja Zdaniem młodych Tunezyjczyków Polki często wracają do tych samych hoteli, gdzie poznały swą wakacyjną miłość. Niektóre rzucają wszystko w Polsce, żeby zamieszkać z ukochanym w Tunezji. Jeszcze inne decydują się na ślub, często po krótkiej znajomości. - Coraz częściej Polki wiążą się z Arabami i chcą poznać ich język i kulturę - mówi Georg Yacoub, syryjski wykładowca Instytutu Orientalistyki Uniwersytetu Warszawskiego. On sam od 14 lat jest mężem Polki. - Polki są atrakcyjne dla arabskich mężczyzn, bo mają to "coś" i bliżej im do Arabów niż kobietom z Europy Zachodniej. Z kolei atrakcyjność Arabów polega na tym, że z definicji i w praktyce arabski partner zapewnia ochronę kobiecie - twierdzi naukowiec. Wiele samotnych kobiet szuka w orientalnym mężczyźnie tymczasowego partnera seksualnego, choć niektóre liczą na coś więcej. - Chciałabym wyjść za mąż za Tunezyjczyka - twierdzi Kaja, śliczna drobna pracownica biura podróży. Kaja służbowo wyjeżdża do Tunezji. Twierdzi, że ci mężczyźni to idealna mieszanka Francuzów i Arabów. - Fizycznie nie przypominają nawet Arabów, mówią świetnie po francusku i są dość zachodni w obyczajach - uważa 22-latka. Ślub przez tłumacza Egipt i Tunezja to najpopularniejsze kierunki wakacyjnych wypraw Polek i tam najczęściej spotykają swych orientalnych partnerów. Zjawisko nie jest niczym nowym. Nasze rodaczki decydują się na małżeństwa z Egipcjanami już od lat siedemdziesiątych. Wtedy poznawały przyszłych arabskich mężów w czasie ich studiów Polsce. Takich "studenckich" par w Egipcie jest około trzystu. Jednak ta liczba ponownie wzrosła. W 2004 roku blisko 40 Polaków, głównie kobiet, zwróciło się do polskiego konsulatu w Kairze o legalizację dokumentów potrzebnych do ślubu z Egipcjaninem. - Od kilku lat wzrasta liczba małżeństw Polek z Egipcjanami - potwierdza Kazimierz Wera, polski konsul w Kairze. Nie ulega wątpliwości, że jedną z przyczyn tego boomu jest znana w świecie uroda Polek. Jednak konsul Wera łączy ten fakt głównie z rosnącą lawinowo liczbą turystów z Polski. Kraj piramid odwiedziło w zeszłym roku 150 tysięcy Polaków, rok wcześniej było ich 120 tysięcy, w 2002 roku 80 tysięcy. Atrakcyjność Polski wzrosła też po wejściu do Unii Europejskiej. - Obywatelom egipskim trudno jest wjechać do krajów UE, jako mężowie Polek wizę dostają automatycznie - mówi konsul. W Tunisie niemal co tydzień odbywa się ślub Polki z Tunezyjczykiem. W zeszłym roku było ich około 30. Tyle osób zwróciło się do polskiej ambasady w Tunisie z prośbą o przetłumaczenie dokumentów potrzebnych do ślubu z tubylcem. Z wyjątkiem jednego przypadku były to same młode kobiety. - Takich związków jest zdecydowanie więcej od maja ubiegłego roku - mówi nieoficjalnie jeden z pracowników ambasady. Niektóre z kobiet wychodzących za Tunezyjczyka nie znają nawet słowa po arabsku czy francusku. - Czasem znajomy jest tłumaczem takiej pary, ale bywają też sytuacje żałosne, gdy nie używają żadnego języka znanego obu małżonkom - mówią w polskiej ambasadzie. Małżeństwo - tylko instytucja Czy takie pary mają szansę przetrwać? Zdaniem Georga Yacouba dużo zależy od stosunku kobiety do Orientu i świata arabskiego. - Nie wystarczy zakochać się w konkretnym mężczyźnie, trzeba pokochać jego tradycję i zwyczaje. Inaczej związek nie ma szans - ocenia. Arabista twierdzi, że nieprawdziwe jest powszechne przekonanie, że arabscy mężowie zmieniają się, wracając do ojczystego kraju. Problem w tym, że jest dokładnie odwrotnie. Oni przyjeżdżając do Polski podporządkowują się polskim zwyczajom. Później po prostu wracają do swojego prawdziwego życia. Dlatego zdaniem Yacouba należy poznać przyszłego męża w jego naturalnym otoczeniu, pośród rodziny i prawdziwych zwyczajów. George Yacoub dodaje, że ważne też jest, z jakiego kraju mężczyzna pochodzi - ze stosunkowo liberalnej Tunezji czy Egiptu albo Iranu. - Z moich obserwacji wynika, że najlepiej dla Europejki, gdy mąż jest z Libanu, Syrii czy dawnego Iraku - mówi Yacoub. Podkreśla też, że w świecie arabskim obowiązuje inna norma zachowań. Nie ma instytucji chłopaka czy dziewczyny, bo dla Odpowiedz Link
beduinka zakończenie 02.05.05, 12:30 Nie ma instytucji chłopaka czy dziewczyny, bo dla Arabów liczy się właśnie instytucja - żona, siostra, narzeczona. I co ważne, dla muzułmanina małżeństwo nie ma wymiaru świętości i nierozerwalności, nie jest sakramentem. To kontrakt między kobietą i mężczyzną, określający ich prawa, obowiązki i zasady rozwiązania. joarok@dd.pl Joanna Rokicka źrodło: wloclawek.eurocity.pl/ Odpowiedz Link
natalia999 Re: zakończenie 02.05.05, 12:55 Sama jestem jedna z nich i niedlugo wyruszam do mojego ksiecia egzotycznego Odpowiedz Link
gajasirocco Re: zakończenie 02.05.05, 12:58 Miłego urlopowania i wielu ciekawych wrażeń!!! Odpowiedz Link
ondine Re: zakończenie 02.05.05, 22:20 wybaczcie, pomijajac prawdziwe zwiazki ( wakacyjne- waidomo..) w ktorych oboje partnerzy sa swaidomi i nie mysla dolnymi partiami , dla mnie to zwyczajne zeszmacenie. jestem dosc twarda jesli chodzi o zasady i kobiety kupujace mlodych facerow za paszport to ohyda. naprawde, widze to non stop (mieszkam w belgii)- wiekszosc par mieszanych to albo pasztetowa albo sstara baba i mlody piekny ( czesto tez cwany) arab lub murzyn. gorzej niestety kiedy taki chlopak nie ma wyjscia- a w wiekszosci wypdakow tak jest.... moj dzielny facet nie chcial nigdy tak postepowac i po wieloletnich studiach i pobycie tutaj bez zeszmacenia sie dla paszortu (chcial malzenswta z milosci) ma nad soba grozbe wydalenia. no ambitnych i liczacych sie z zasadami nikt nie chce. to tak troche jak handel polskimi czy rosyjkimi zonami dla zachodnich facetow. ale waracjac- prawo nie chce mu jakos pozwolic, a slub ze mna nic by nie zmienil (mimo ze jestem legalnie i studiuje) niesttey jestesmy drugiej kategorii, wiec teraz po prostu chyba po 2 latach nieludzkich staran facet sie zlamie i pojdzie do jakiejs starej... jakos nei potrafi sie znizyc, nei potrafi mnie rzucic. romantyczne jak diabli i co z tego- oboje cierpimy. a o wyjezdzie do naszych krajow tez nie ma co marzyc. nie po to studiowalismy tutaj, zeby po latach wrocic do pensji 500 euro dla doktoranta... a wracajac do pan chcacych sie dowartosciowac... brzydzi mnie to absolutnie i jestem dumna , ze nasz zwiazek jest calkiem bezinteresowny. przyznam tez ze nei mam idealu urody, podobali mi sie raczej blondyni, wiec na pewno nie pojechalam na egzotyke jak te panie nie majace bladego pojecia o oriencie i myslac ze ramadan to nazwa ciasta;) brzydzi mnie tez upadek moralny ... pomyslec ze te seksharce odbywaja sie w panstwie muzulmanskim. ja mialabym obiekcje wkladajac jakis kobiecy ciuch bedac tam z moim mezczyzna- respektuje i poznaje jego kulture. ale chlopcy saczacy alkohol i wchodzacy do lozek kobietom w nadziei na paszport tez sa dla mnei godni politowania. ciekawe gdzie ja zajde z ta moja etyka. jak na razie staralismy sie zyc w wierze i zasadach i jest totalna klapa- zero szans nawet na wegetacje. zycie czasem zmusza do znizenia sie, tylko nei wiem, czy mozna to przezyc, gdy ma sie mocny kregoslup moralny Odpowiedz Link
natalia999 Re: zakończenie 04.05.05, 19:44 Zycze powodzenia.Kiedy juz przez ciebie wszystko sobie zalatwi to zostawi taka naiwna i glupia.Wiem jak tam jest,znam wielu i tez wiele tam widzialam ,wiec daruj sobie niedowartosciowana... Odpowiedz Link
bladerunner Re: zakończenie 04.05.05, 20:18 Na jakiej podstawie formulujesz taki poglad? Z tekstu wynika raczej cos przeciwnego. Natomiast uwazalbym raczej na ciebie, nazwanie kogos "ksieciem egzotycznym" raczej przywoluje obrazy nakreslone w artykule - pogon za odmiennoscia, ucieczka od szarych polskich realiow, ale rowniez zapominanie, ze to tez fasada, teatr, a kiedy skonczy sie przedstawienie zakonczone slubem mozesz sie niemile rozczarowac - ksiaze zmieni sie w despote. Czego ci oczywisci nie zycze. Odpowiedz Link
natalia999 Re: zakończenie 04.05.05, 20:35 A co piszesz ze swojego doswiadczenia,ze Arab zmienia sie w despote?Mam to gdzies Odpowiedz Link
yasminaa1 Re: zakończenie 04.05.05, 21:35 1. Pan seksuolog nie zauważył, że są jeszcze kobiety, które jadą odpocząć w sposób jak najbardziej normalny, i nawet chcą zobaczyć, a wręcz czsami poznać ten orientalny kraj. 2. Sama jestem z tej pominiętej kategorii:) 3. Poznałam niezwykłego Tunezyjczyka, zupełnie nie ze strefy animatorsko- hotelowej, jest Beduinem z Sahary. To, co widziałam tam, i co on mi pokazał (obrzydliwe związki dla paszportu, stare pasztetówy kupujące swym "egzotycznym księciom" samochody, śluby po 3 miwesiącach znajomości - w tym 4 tygodnie razem- masakra), powoduje, ze czyję się absolutnie wyjątkowo świadoma, i niestety, czyję, że jestem w wąskim gronie pań. Życzyłabym wszytskim więcej świadomości - tak, Polska JEST W UE... 4. Turystykę seksualną pozostawiam bez komentarza. 5. Współczuję Ci tam, w Belgii, ale wiesz jaka jest teraz nagonka na imigrantów (szczególnie arabskich) w naszej Twierdzy Europa... :( A wiecie skad to wszystko się bierze? Bo "Zachód" jest w totalnym rozkładzie, gniją wszystkie podstawowe wartości, i dlatego znika granica między tym co dobvre a co złe - zbyt duża liberalizacja, tolerancja i zeświecczenie. I takie są te negatywne skutki. Cóż, pozostaje żyć w zgodzie przynajmniej ze samym sobą. Pozdrawiam wszystkich i życzę dobrych wyborów, decyzji, i szczęścia. Odpowiedz Link
weasel_82 Re: zakończenie 04.05.05, 22:14 ostatnio narzyczony zaproponował mi, że mi pokaże jak tam sie panowi zachowują, ale powiedziałam że już nie chce, sama widze! Ale nie ma co generalizować. W Sopocie też mozna spotkać panów lovelasów lecących na kasę, jak i panie. Uważajcie na siebie drogie panie! Odpowiedz Link
beduinka Re: zakończenie 05.05.05, 00:41 natalia999 napisała: > Zycze powodzenia.Kiedy juz przez ciebie wszystko sobie zalatwi to zostawi taka > naiwna i glupia.Wiem jak tam jest,znam wielu i tez wiele tam widzialam ,wiec > daruj sobie niedowartosciowana... chyba nie rozumiesz tego, co ona napisała. on ma inne wartości niż loversi, do których jeździsz... i wydaje mi się, że nie powinnaś w taki sposób ani jej, ani jego oecniać Odpowiedz Link
ondine Re: zakończenie 05.05.05, 23:37 to do mnie chyba? chce cie uswaidomic ze nie moge mu niczym pomoc, bo polski student ma tutaj status zera. i tez ze on ze mna, biednym zerem mlodszym od niegop sporo, bez zadnych ulatwien zyciowych, jest dwa lata. podczas gdy moglby zalatwic sobie obywatelstow w try miga z jakas bogata baba stad. wiec chyba nie jestem ofiara... co do kobiet zakochanych- jasne, duzo zwaizkow jest skazanych na sukces wlasnie przez to podobienstwo kulturowe (czuje sie blizsza im niz np francuzom czy niemcom pograzonym w biegu za kasa i podrzucajacych dzieci niankom) . ale duzo tez jest kobiet lecacyh na egzotyke i myslacych ze to milosc. milosc - to zrozumiec pochodzenie, religie, rodzine, jezyk, to jest praca na lata- i jesli na dodatek ma sie bardzo trudna sytuacje zyciowa a milosc wciaz egzystuje- wtedy po latach mozna sobei gratulowac. Odpowiedz Link
beduinka Re: zakończenie 05.05.05, 00:37 życzę wam powodzenia... wierzę, że wasza miłość przezwycięży te trudności Odpowiedz Link
myszka-ania Do Ondine 05.05.05, 21:53 Droga Ondine! Milo mi bylo przeczytac slowa Osoby,ktora ma zasady.Wiem,ze zycie z zasadami bywa czesto trudne,sama kiedys znalazlam sie w ciezkiej sytuacji.Ale mysle,ze mimo wszystko warto.Zycze Wam jak najlepiej.Po burzy zawsze wychodzi slonce!Pozdrawiam.Myszka Odpowiedz Link
ondine Re: Do Ondine 05.05.05, 23:43 myszko aniu;) a mnie cieszy ze kilka osob na swiecie mysli podobnie jak ja, tylko pytanie, na ile wytrwamy. co uznaje za plus naszego zwiazku- przed nim bylam juz prawie ateistka, odrzucilam wiare poprzez naukowe dowody. on sprawil ze nawrocilam sie w tradycji katolickiej - ale perwers dla niedowiarkow, muzulmanin otwiera ci oczy na twoja religie haha;)otwarlam oczy na wartosciowych ludzi i wrocilam do swojego ja , ktore chcialo zawsze trwac przy prawdzie, ale sie troche balo (wiecie, nastolatkom latwo o pranie mozgu i bunty) . jakos przezszlam na inny lewel zycia, mniej blichtru, wiecej duchowosci i prostoty. kurcze mam szczescie ze mi sie to trafilo... Odpowiedz Link
beduinka Re: zakończenie 04.05.05, 23:11 natalia999 napisała: > Sama jestem jedna z nich i niedlugo wyruszam do mojego ksiecia egzotycznego no nie wiem, czy jest się czym chwalić... oklasków z mojej strony nie będzie Odpowiedz Link
natalia999 Re: zakończenie 05.05.05, 20:53 "egzotyczny ksiaze" to byla przenosnia,jesli ktos nie zrozumial dobrze. Kazdy robi to co uwaza,ze jest dobre dla niego.Jak ktos ze szczegolami pisze na fprum o swoim zyciu to musi sie liczyc z roznymi komentarzami,w koncu po to to pisze. Odpowiedz Link
weasel_82 Re: zakończenie 05.05.05, 22:10 a może też czasem liczy, że wśród tych wszytskich postów znajdzie się jakaś odpowiedź na poziomie, albo wśród forumowiczów jakaś bratnia dusza, z którą będzie można na kawę i ploteczki się umówić. Co w tym złego? Odpowiedz Link
yasminaa1 Re: zakończenie 05.05.05, 22:17 Witam, witam! Widzę że dzisiaj nie czatujesz :P Wpadaj na galerię do Beduinki, dawaj zdjęcia! A. :) Odpowiedz Link
weasel_82 Re: zakończenie 05.05.05, 22:37 chatuje chatuje ;) Tzn. zaraz będę :D Zdjęcia już próbowałam, ale buuuu..takie sliczne mam zwłaszcza z Cartage, ale nie potrafie ich już bardziej zmniejszyc (Kb) by ich juz całkiem nie zminaturyzowac i zniszczyć :( Chyba na stronkę jakąś wrzucę - ej! a o tym wcześniej nie pomyślałam :D Dziś się jednak pewnie z tym już nie wyrobię Odpowiedz Link
yasminaa1 Re: zakończenie 05.05.05, 22:50 No właśnie ja też nie mogę zmniejszyć :( Daj znać, jak będziesz wiedziała jak. To miłego chatowania, pamiętaj się kiedyś dla mnie zapytać W. w sprawie tego zaproszenia z urzedu. buźka! Odpowiedz Link
weasel_82 Re: zakończenie 05.05.05, 22:57 e... cholera :P A jak brzmiało pytanie ? Kurcze..wiesz mam go na "lini" moge spytać, a może sama już wiem :P Mam od miesięcy tyle na głowie, że już nie pamietam serio o co chodziło. Przypomnisz? :)) Odpowiedz Link
yasminaa1 Re: zakończenie 05.05.05, 23:00 spoko, już cię nie męczę, zresztą to chyba forum nie na pogaduszki prywatne :PPP wysyłam maila, to pytanie nie jest zupełnie pilne. trzymajcie się! aha, i pozdrów W. ode mnie, a ty masz bezpośrednie pozdrówki z wczoraj od K. dla Ciebie (nawet bezbłędnie wymawuia twoje imię:PP hehe:PP Odpowiedz Link
weasel_82 Re: zakończenie 05.05.05, 23:03 wow ;) Ok, przepraszamy za zakłucenia i zmykamy na priv :D Odpowiedz Link
beduinka Re: zakończenie 05.05.05, 23:08 weasel_82 napisała: > wow ;) > Ok, przepraszamy za zakłucenia i zmykamy na priv :D nie ma sprawy. możecie zakłÓcać do woli :-P Odpowiedz Link
beduinka Re: zakończenie 05.05.05, 23:06 weasel_82 napisała: > Zdjęcia już próbowałam, ale buuuu..takie sliczne mam zwłaszcza z Cartage, ale > nie potrafie ich już bardziej zmniejszyc (Kb) by ich juz całkiem nie > zminaturyzowac i zniszczyć :( no napisałam na galerii - jak to zrobić... psa nie używacie?? Odpowiedz Link
yasminaa1 Re: zakończenie 05.05.05, 23:25 > no napisałam na galerii - jak to zrobić... psa nie używacie?? Nie... Wiem, wiem, szokujące zacofanie. Gdzie tam używac, ja pierwszy raz nazwę słyszę :P Niestety :\ Odpowiedz Link
beduinka Re: zakończenie 05.05.05, 23:27 yasminaa1 napisała: > > > no napisałam na galerii - jak to zrobić... psa nie używacie?? > > Nie... Wiem, wiem, szokujące zacofanie. Gdzie tam używac, ja pierwszy raz nazwę > > słyszę :P Niestety :\ pies to potoczna nazwa na PS - czyli PhotoShop - program do obróbki zdjęć :))) Odpowiedz Link
beduinka Re: zakończenie 05.05.05, 23:03 yasminaa1 napisała: > Wpadaj na galerię do Beduinki, > dawaj zdjęcia! > A. :) no właśnie - zrobiłam dla Was galerię - a tu nikt jeszcze oprócz mnie nie wrzucił niczego :( Odpowiedz Link