Dodaj do ulubionych

Ulubione cytaty forumowiczów

    • gajasirocco Johnny Depp:"Wszyscy ludzie są trochę dziwni... 15.08.06, 11:45
      "Wszyscy ludzie są trochę dziwni. Zamiast się tego wstydzić, powinniśmy
      pielęgnować naszą odmienność. Wyrządzamy sobie krzywdę, ukrywając, kim naprawdę
      jesteśmy"
    • gajasirocco Aleksander Wolszczan 16.08.06, 10:36
      "Mamy dość znaków na niebie i ziemi, że życie w prymitywnej formie powinno
      istnieć gdzie indziej. Trudno sobie wyobrazić, że tylko my jesteśmy końcowym.
      chemicznym produktem tego wszystkiego..." Rzeczpospolita 16-08
      • arytmia6969 Re: Hanif Kureishi 16.08.06, 13:22
        ,,Jeśli strasznie czegoś chcesz-szukasz sposobów.
        Jeśli strasznie czegoś nie chcesz-szukasz wymówek."
        • gajasirocco Do 69-tek... 16.08.06, 13:27
          No nareszcie- ztęskniłam się za Twoimi cudownymi cytacikami!!! Bywaj częściej!
        • arytmia6969 Re: mądrość mongolskich stepów 16.08.06, 13:28
          ,,Nie zawsze można cieszyć się ciszą i spokojem.Ale pech i trudności to nie
          koniec świata.Trawa wypalona stepowym ogniem odrośnie na nowo latem".
          • arytmia6969 Re: Gregory Roberts 16.08.06, 13:41
            ,,Pewien mudżahedin powiedziaŁ mi kiedyś,że przeznaczenie daje nam w życiu
            trzech nauczycieli,trzech przyjacióŁ,trzech wrogów i trzy wielkie miŁości.Ta
            dwunastka jest jednak zawsze zakryta tak,że nie wiemy,kto jest kim,dopóki ich
            nie pokochamy,nie zostawimy lub nie pokonamy".
            • arytmia6969 Re:Diane Ackerman 16.08.06, 15:13
              ,,Oddech to gotowane powietrze.Żyjemy wciąż na wolnym ogniu.Nasze komórki
              stanowią palenisko-kiedy bierzemy oddech,przepuszczamy świat przez nasze
              ciaŁo,podgrzewamy go lekko i uwalniamy;przez to żeśmy go poznali,świat
              subtelnie się zmienia".
              --
              Umieramy bogaci w kochanków i plemiona,w smaki,które przeŁknęliśmy,w ciaŁa,w
              które się zanurzyliśmy i z których wypŁynęliśmy,jak z rzek mądrości,w
              postacie,na które się wspięliśmy,jak na drzewa,w strachy,w które się
              pochowaliśmy niczym w jaskiniach.Pragnę,aby wszystko to widniaŁo na moim
              ciele,kiedy będę martwy.Michael Ondaatje
              • gajasirocco Jak miło się czyta! Dorzucę Mahometa: 16.08.06, 15:37
                "Zanim zaczniesz wypominać grzechy innym, przypomnij sobie najpierw swoje
                własne"
                • arytmia6969 Re:Mahometem na Mahometa 16.08.06, 22:22
                  ,,Prawdziwy welon znajduje się w oczach mężczyzny".
                  • arytmia6969 69 17.08.06, 14:49
                    Gdy miŁość Cię zawoŁa-podążaj za nią,chociaż jej ścieżki strome są i wyboiste
                    [Chalil Dżubran]
    • gajasirocco Etgar Keret; "Jesteśmy na Bliskim Wschodzie jak... 19.08.06, 08:15
      ...jak teatrzyk kukiełkowy, którym gra cały świat"
      "My Zydzi mamy dziś państwo do bani, ale Wy Palestyńczycy macie z kolei
      społeczeństwo do bani. My ponosimy większą odpowiedzialność, bo jesteśmy
      silniejsi, ale nie znaczy to, że Wy nie ponosicie żadnej. Nie ma wiecznych
      ofiar.. To, że Żydzi mają za sobą historię Holocaustu, nie daje im ani mniej,
      ani więcej prawa w stosunku do innych narodów"

      Z Dziennika 19-08
      • gajasirocco Etgar Keret: "Sytuacja lewicy i prawicy... 19.08.06, 11:18
        "Sytuacja lewicy i prawicy przypomina stary dowcip o policjantach, którzy
        chodzą we dwóch, bo jeden umie pisać,a drugi czytać.
        Prawica wie, jak rozwiązać problemy teraźniejsze, lecz nie wiem, jak poradzić
        sobie z przyszłością, a lewica wie, jak powiina wyglądać przyszłość, ale nie
        umie radzić sobie ze sprawami dzisiaj"

        "Jednyn z największych współcześnie zagrożeń są media, które z jednej strony
        ogłupiają ludzi, a z drugiej eskalują konflikty, żeby o nich następnie
        informować.
        Terroryzm jest jak produkt, który producent chce rozszerzyć na cały świat i
        znajduje pośrednika w mediach, które na tym robią pieniądze. Powiedzmy sobie
        szczerze: kapitalistyczne media żyją pośrednio z terroryzmu, z konfliktów
        wojennych, ze zła na tym świecie. Pragną i działąją na rzecz jego eskalacji, bo
        to się ogląda, bo to robi newsa."

        "Mieszkańców Bliskiego Wschodu łączy to, że wszyscy są ludźmi, którzy nie mają
        dokąd pójść. Łączy ich to, że tam, gdzie mieszkali, byli niechciani...
        Łączy nas desperacja, histeria i paranoja"

        Etgar Keret, jeden z najgłośniejszych współczesnych pisarzy izraelskich
    • gajasirocco Katarzyna Montgomery: "Życie jest piękne" 19.08.06, 11:01
      "Uroda życia tkwi w tym, że są osoby, które myślą o nas, dbają i wspierają"
      • arytmia6969 arabskie 21.08.06, 11:31
        arabskie-jeśli Twoj mąż jest z miodu,nie wyjadaj go do końca
      • arytmia6969 ... 21.08.06, 11:34
        ubogiemu nigdy dość pieniedzy a mądremu wiedzy
        • ella19 prosba 21.08.06, 13:17
          Moze mi ktos przetlumaczyc na arabski 'Co jest daleko ode mnie,nie jest daleko
          od mojego serca' czy cos takiego??Mialam to gdzies po arabsku i zgubilam a
          bardzo mi sie to podoba
    • gajasirocco Amos Oz-"Jak uleczyć fanatyka" Rzeczpospolita 26-8 26.08.06, 17:46
      "Umiarkowany islam jest jedyną siłą, która może pohamować fanatyczny islam.
      Umiarkowany nacjonalizm jest jedyną siłą, która może wziąść w cugle fanatyczny
      nacjonalizm - na Bliskim Wschodzie i gdzie indziej. Żeby jednak umiarkowani
      wyszli z ukrycia i wzięli górę nad fanatykami, trzeba wzbudzić nadzieję na
      polepszenie warunków i rozwiązanie problemów. Tylko wtedy ustąpi rozpacz i
      beznadzieja i uda się zastopować fanatyzm."
    • gajasirocco Beryl Markham 28.08.06, 23:10
      "Nauczyłam się czegoś, o czym powinien wiedzieć każdy marzyciel-
      że żaden horyzont nie jest aż tak daleko, by nie można go było przekroczyć..."
    • gajasirocco Marcel Proust 29.08.06, 07:19
      "Prawdziwie odkrywcza podróż nie polega na szukaniu nowych krajobrazów, ale na
      patrzeniu nowymi oczami"
    • elapietrusiak Re: Ulubione cytaty forumowiczów 29.08.06, 21:22
      oto cytat, ktory sobie zanotowalam, jak bylam w Karawanseraju... tak sobie
      mysle, ze pasuje do tego , co ostnio sie dzieje...
      sentencja piekna, aczkolwiek chyba trudna do wykorzystania w praktyce....
      ''Pozwolcie kazdej mysli odlezec sie i dojrzec. Strzerzcie sie mysli
      niedojrzalych.'' Amir ibn az-Zarib
      • arytmia6969 Re: Ulubione cytaty forumowiczów 30.08.06, 12:28
        chyba taki najbardziej znany cytacik tak wielkiego czŁowieka będącego częścią
        Egiptu:"To czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach. To
        czy jest mądry, po pytaniach" [Mahfouz Naguib]:(:(:(
    • gajasirocco Re: Ulubione cytaty forumowiczów- Marek Kubicki 17.09.06, 17:45
      "Ludzie przestali myśleć międzykulturowo, przestali w ogóle myśleć o tym, że
      świat poza bielą i czernią składa się z odcieni szarości, nie mówiąc już o
      kolorze."
    • gajasirocco Oriana Fallaci 18.09.06, 08:30
      "Jeśli pytacie mnie co jest symbolem kobiecego piękna, nie myślę o Wenus z Milo
      czy Sofii Loren. Myślę o kobiecie ciążarnej. Jest coś potężnego, triumfujacego,
      niezrównanie pięknego w kobiecie, która nosi w sobie inne życie."
    • elapietrusiak Ludwik Wittgenstein 20.09.06, 22:25
      " O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć" ("Traktat logiczno -
      filozoficzny") Ludwik Wittgenstein
    • gajasirocco HYmn do Nilu z epoki Średniego Państwa ok 2050pne 24.09.06, 16:15
      "Pozdrawiamy Cię, Nilu, który wynurzasz się z ziemi, który przybywasz, by dać
      życie ludowi Egiptu.
      Niech żyje ta potęga doskonała,
      Ukochana pramoc pierwotnej energii
      -Hapi, Ojciec bóstw Enneady, które rezydują w rzece
      I pozwalają każdemu żyć z jej odżywczej mocy!
      Za Twoim powrotem, wszyscy ludzie zaznają radości i szczęścia!"
    • gajasirocco Krzysztof Teodor Toeplitz 26.09.06, 12:35
      "Albo pieniądze pójdą tam, gdzie są biedni, tworząc im ludzkie warunki zycia,
      albo biedni pójdą tam, gdzie są pieniądze"
    • gajasirocco Jezuita Claude Sicard (XVIIIw) o Luksorze: 30.09.06, 11:22
      "Po tym wszystkim, co tutaj zobaczylem, nie chce mi się już mówić o Rzymie,
      Wersalu czy Paryżu..."
      • arytmia6969 P.Coelho 30.09.06, 14:27
        ,,Nie jestem ciaŁem,w którym mieszka dusza,jestem duszą,która ma widzialną
        część zwaną ciaŁem".
    • gajasirocco Mały Książę-Antoine de Saint-Exupery 30.09.06, 21:05
      "Jasno widzi się tylko sercem
      To, co ważne- jest niewidoczne dla oka."
      -cytat z filmowej adaptacji, którą właśnie obejrzałam (wyjątkowy film- bo
      korzeniami tkwi w piaskach Sahary!!!)
    • gajasirocco Francisco Goya (malarz): 11.10.06, 11:09
      "Gdy rozum śpi, budzą się upiory"
    • gajasirocco Marjane Satrapi-Iranka (autorka komiksów) 11.10.06, 12:59
      "Najważniejszym podziałem na świecie nie jest podział między islamem i
      chrześcijaństwem czy Wschodem i Zachodem, ale między zwolennikami dyktatur i
      zwolennikami wolności."

      ...a ja kocham wolność!
      • gajasirocco Re: Marjane Satrapi-Iranka (autorka komiksów) 11.10.06, 13:20
        "Tam, gdzie pojawia się dążenie do doskonałości, zaczyna się zło."
    • gajasirocco Grażyna Dobroń za kimś w PR3 16.10.06, 00:08
      "Zycie jest tkaniną utkaną emocjami"
      • gajasirocco Słuchajcie supeł po supełku Grażyny iMarleny-warto 16.10.06, 00:14
        www.polskieradio.pl/trojka/dobronocka/
      • gajasirocco O dobrej jakości życia 16.10.06, 00:19
        "Kiedy myślimy o dobrych książkach, stylowym ubraniu, znamy wyznaczniki, wiemy
        o co chodzi. Jeśli chcemy przyjrzeć się naszemu życiu, określić czy ma dobrą
        jakość i markę, wątpliwości zostaje sporo. Dziś zapraszam do rozmowy, czym jest
        dobra jakość życia. Gościem Trójki będzie Marlena Olko z fundacji "Sztuka
        życia". Grażyna Dobroń.

        "Tragedia nie jest tragedią, ale jest impulsem..."
        "Drogi są różne...

        Sami słuchajcie i wszystkim życzę miłej nocki, a od wczesnego ranka przyjemnej
        pracy...
    • gajasirocco "Chciałabym wstąpić do PiS-u" Piwnica pod baranami 17.10.06, 11:40
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3688101.html
    • gajasirocco prof.Aleksandra Jasińska-Kania: o tolerancji 23.10.06, 20:47
      "Jesteśmy tolerancyjni dla nietolerancji, a wiele wartości cenimy tylko w
      teorii. Sądzimy, że polską cechą zawsze była tolerancja- ale nasza akceptacja
      dla grup odmiennych etnicznie i religijnie w ostatnich latach zmalała."
    • gajasirocco Al - Malik Al - Nasir Al - Sultan Salah Al - Din 05.11.06, 12:14
      Saladyn: "Stałem się wielki, ponieważ wygrałem serca ludzi przez łagodność i
      dobroć"
      -wróciłam z jego twierdzy na Wyspie Faraona i jestem pod ogromnym wrażeniem-
      miejsca, ludzi, spokoju i pokoju (chociaż w poblizu granica z Izraelem!)
      • gajasirocco Trochę z życia SAladyna... 05.11.06, 12:38
        Saladyn, syn wysokiej rangi kurdyjskiego oficera w armii Nur Al - Dina,
        wychowany był w muzułmańskiej kulturze i języku arabskim. Urodzony w Tikricie,
        w Iraku, w 1138 roku [znano go pod imieniem Jusuf ibn Ajjub, ale później
        przyjął imię Salah Al -Din (ten, który dba o czystość wiary )]. W 1168 roku
        Saladyn wziął udział w wyprawie, dowodzonej przez jego wujka. Nur Al - Din
        wysłał go do Egiptu, by wygonić frankijskich okupantów. Żołnierze Nur Al - Dina
        przepędzili Franków i weszli do Kairu jako wyzwoliciele. W marcu 1169 roku
        (Saladyna ogłoszono Sułtanem Egiptu. Kronikarze arabscy napisali, że w tym
        czasie Saladyn porzucił wszelkie życiowe przyjemności i złożył uroczyste
        ślubowanie, że odzyska Ziemię Świętą (!).
        Dwa lata później, zmarł ostatni fatymidzki Kalif i Saladyn założył swoją własną
        dynastię - Ajjubidów. Zjednoczenie ziem muzułmańskich zajęło mu osiemnaście lat
        – Saladyn zaprowadził porządek w Egipcie, dogadał się z okolicznymi władcami
        (głównymi rywalami ) i zjednoczył pod swoim panowaniem krainy, leżące pomiędzy
        Nilem a Tygrysem. W tym okresie dochodziło jedynie do sporadycznych starć z
        siłami Króla Baldwina IV z Jerozolimy i jego następcy, króla Gwidona. Był to
        również okres rozejmów, prawie zawsze łamanych przez Franków i ponownie
        przywracanych z inicjatywy Saladyna (dzięki czemu jego wyrozumiałość przeszła
        do legendy).W 1186 roku cierpliwość Saladyna się skończyła, kiedy zdradziecki
        Renald z Chatillon opanował Zamek Kerak w Jordanie i oznajmiał wszem i wobec,
        że zamierza podbić Mekkę. To ostatecznie przepełniło czarę goryczy – Saladyn
        ogłosił dżihad przeciw krzyżowcom i złożył ślubowanie, że osobiście zabije
        Renalda.
        4 lipca 1187 roku wojska muzułmańskie pod przywództwem Saladyna pokonały
        Franków w bitwie pod Hattin—w której Saladyn dotrzymał swego przyrzeczenia. 2
        październiku 1187 roku, prawie dziewięćdziesiąt lat od momentu, gdy pierwsi
        krzyżowcy zajęli Jerozolimę, miasto zostało wyzwolone. To wydarzenie wywołało
        falę oburzenia w Europie, czego skutkiem była trzecia krucjata, poprowadzona
        przez Ryszarda Lwie Serce i króla Francji Filipa II. Pięć lat później, po
        okresie wielu bitew przyszedł znowu czas na dyplomatyczne negocjacje. Saladyn i
        Ryszard podpisali traktat pokojowy, według którego muzułmanie zatrzymali
        Jerozolimę, a chrześcijanie mieli do niej wolny dostęp. Ponadto część żołnierzy
        Ryszarda mogła zostać w okolicznych miastach. Saladyn spełniwszy swoje
        obietnice przeniósł się do Damaszku, gdzie w wieku pięćdziesięciu pięciu lat
        zmarł.
        Saladyn przeszedł do legendy
        Legenda, oczywiście, była upiększona po jego śmierci – jak to zwykle bywa – ale
        historycy arabscy, jak i łacińscy kronikarze pozostawili o nim jak najbardziej
        wiarygodny obraz.
        Saladyn był to smukły człowiek, średniego wzrostu ze śniadą cerą, ciemnymi
        włosami, oczyma i brodą, o raczej melancholijnym usposobieniu. Był wytrwały i
        mało wybredny. Lubił świeże owoce, sorbet, pijał kleik jęczmienny gdy
        doskwierał mu żołądek. Smakował też w gotowanym ryżu. Uwielbiał siadywać
        wieczorami z przyjaciółmi , uczonymi i poetami. Prowadzili wtedy dysputy
        teologiczne, prawne i wsłuchiwali się w recytację Qur’anu, podczas której
        Saladyn często wzruszał się do łez.
        Zawsze miał ze sobą małą książeczkę, w której zapisywał co ciekawsze myśli
        swoich ulubionych autorów i często używał ich podczas dysput.
        Saladyn lubił grać w szachy, jednak jego ulubioną rozrywką była gra w polo –
        uwielbiał konie. Konie często przeznaczał Saladyn jako specjalne podarki. Był
        ich doskonałym znawcą, do tego stopnia, że spoglądając na konia potrafił
        określić jego rodowód.
        Chociaż Saladyn miał całe bogactwo Egiptu i Syrii do swojej dyspozycji, to
        nigdy władza nie uderzyła mu do głowy. Kiedy stał się władcą Egiptu – po
        śmierci fatymidzkiego Kalifa, kiedy to do jego dyspozycji oddano wspaniały
        pałac (miał cztery tysiące pokoi, bibliotekę, zawierającą dwanaście tysięcy
        woluminów i worki klejnotów ), wybrał zamiast tego mały prosty dom, w którym
        zamieszkał.
        W przeciwieństwie do przyodzianych w kolorowe ubrania i kosztowności
        krzyżowców, Saladyn zwykle nosił ubranie z prostej wełny lub lniany płaszcz.
        Zdarzało się, że czasem musiał nosić pod szatami kolczugę w obawie przed
        zdrajcami , którzy czaili się za każdą egipską zasłoną. Ludzie z jego świty ,
        ci najbardziej oddani, również ubierali się w ten sposób.
        Kiedy Saladyn był w podeszłym wieku, nosił wyściełany od środka płaszcz, który
        chronił go przed chłodem.
        W przeciwieństwie do innych władców, którzy wymagali od poddanych, aby
        okazywali im szacunek przy każdej okazji. Saladyn ignorował protokół, a swoją
        postawą dawał najlepszy przykład lojalności i dobrego postępowania. Miał
        łagodny charakter i był wspaniałomyślny. W okresie kiedy był sułtanem, częsty
        był widok tłoczących się petentów, depczących po poduszkach, na których
        siedział uśmiechnięty Saladyn.
        Godne podziwu były jego stosunki z oficerami i emirami. Podczas pewnej wyprawy,
        przyjaciel Saladyna, Baha Al - Din ( który później napisał jego historię)
        jechał przed sułtanem i ochlapał go błotem, niszcząc mu ubranie. Saladyn śmiał
        się z tego i poprosił Bahę Al - Dina, żeby jechał trochę z tyłu. Historyk
        później opowiadał również o tym, jak dyskusje w towarzystwie Saladyna były
        wolne od zbędnych pochlebstw i etykiety. Podczas spotkań z oficerami wzbudzał
        szacunek i zaufanie.
        Mało tekstów poświęcono żonie Saladyna. Poślubił ją w Egipcie i towarzyszyła mu
        na dobre i na złe, dając mu szesnastu synów. Była ona jedyną żoną Saladyna
        pomimo, że islam pozwala mieć ich cztery. Wyprawy wojenne wymagały od niego
        ogromnego poświęcenia, co wiązało się również z małą ilością wolnego czasu,
        która pozostawała na życie prywatne. Dlatego, kiedy tylko mógł, uwielbiał
        oddawać się zabawie ze swoimi dziećmi w ogrodach pałacu w Damaszku. Jego syn,
        Al - Afdal, stał się jednym z jego głównych poruczników, ale w kronikach
        zapisano , że faworytem był jego najstarszy syn Al - Zahir.
        Saladyn był niezwykłym przywódcą. Był prostolinijny i skromny, a jednocześnie
        był idealnym planistą i strategiem – aż do przesady rycerski i honorowy, co
        przysporzyło mu sławy również w świecie zachodnim.
        Unikał on niepotrzebnego rozlewu krwi i raczej wolał dojść do porozumienia, niż
        niepotrzebnie walczyć. Za jego panowania doszło tylko do jednego niechwalebnego
        zdarzenia, podczas którego zginęli członkowie dwóch zakonów w Tybriadzie
        (trzystu rycerzy – templariuszy i szpitalników ). Miało to miejsce na kilka
        miesięcy przed wyzwoleniem Jerozolimy. Kiedy rozpatrujemy to w kontekście
        tamtych czasów, to dla przykładu – kiedy krzyżowcy zajęli Jerozolimę w 1099
        roku (ery chrześcijańskiej) zabili tysiące ludzi, włączając w to kobiety i
        dzieci. Kiedy Saladyn odzyskał miasto, nikt nikogo nie zabijał, ani nie doszło
        do profanacji świętych miejsc i chrześcijańscy pielgrzymi mieli swobodny dostęp
        do miasta.
        Saladyn z czasem stawał się coraz bardziej świadom odpowiedzialności, jaka na
        nim spoczywa. Kilka lat później podczas oblężenia Akry, jeden z jego
        najbardziej barwnych przeciwników, Ryszard Lwie Serce, naruszył w haniebny
        sposób porozumienie i zabił trzy tysiące członków miejskiego garnizonu. Saladyn
        jednak wybaczył mu później to łajdactwo gdyż podczas kolejnej potyczki w
        pobliżu Jaffy, kiedy to koń Ryszarda został zabity, Saladyn wysłał mu
        wspaniałego rumaka z wiadomością że ‘ nie wypada, aby tak znakomity żołnierz
        musiał walczyć pieszo ‘.
        Saladyn zawsze przedkładał negocjacje i dyplomację ponad walkę zbrojną. Wojna
        była dla niego rzeczą ostateczną, w czasie, kiedy dyplomacja nie przynosiła
        rezultatu.
        Dużo mówiono o jego wyrozumiałości dla nieprzyjaciół i naiwną wiarę w ich
        przysięgi, która była przyczyną wielu problemów. Wrogowie łamali dane słowo i
        stosowali przeróżne niehono
        • gajasirocco Trochę z życia SAladyna...wg Eliasa Antara 05.11.06, 12:43
          Dużo mówiono o jego wyrozumiałości dla nieprzyjaciół i naiwną wiarę w ich
          przysięgi, która była przyczyną wielu problemów. Wrogowie łamali dane słowo i
          stosowali przeróżne niehonorowe fortele.
          Chociaż w zachodnim świecie Saladyn został stereotypowo odmalowany jako
          zaciekły wróg chrześcijaństwa i fanatyczny krzewiciel islamu za wszelką cenę,
          to tak naprawdę, kiedy wyzwolił Jerozolimę z pod władzy Franków , okazało się
          jakim szacunkiem darzył on zwykłych chrześcijan. Szanował ich i podjął decyzję
          o tym, żeby nie rozbierać Kościoła Świętego Grobu. Zezwolił duchownym na
          odprawianie w nim modlitw, a pielgrzymi nadal mogli tam bez przeszkód
          przebywać.
          Saladyn szczególnym szacunkiem darzył kobiety i dzieci. Kiedyś podczas
          oblężenia zamku w pobliżu Aleppo – wymagało to ogromnych nakładów finansowych i
          wysiłku - wtedy to mała dziewczynka, siostra władcy Aleppo przyszła do jego
          obozu. Saladyn przyjął ją z dobrocią. Wzruszony prośbami dziecka, oddał jej
          fortecę, którą zdobywał przez trzydzieści osiem dni oblężenia i walki.
          Podczas jednego z ataków na zamek Kerak dowiedział się on , że odbywa się tam w
          tym czasie przyjęcie weselne. Grzecznie zapytał się, w którym skrzydle warowni
          ma to miejsce i podczas walki rozkazał, aby nie był tam kierowany ostrzał z
          katapult. Wdzięczna panna młody przesłała Saladynowi różne przysmaki weselne.

          Po zdobyciu Jerozolimy, wdowa po jego nieprzyjacielu, Renaldzie z Chatillon,
          prosiła, żeby Saladyn wypuścił jej uwięzionego syna. On zgodził się, pod
          warunkiem że ona przekona garnizon Kerak by poddać zamek, który dotychczas
          pozostawał niezdobyty. By pokazać swoją dobrą wolę Saladyn wypuścił więźnia i
          zwrócił go matce. Wdowie jednak nie udało się przekonać garnizonu i oddała syna
          Saladynowi. Kiedy w końcu garnizon w Kerak został pokonany, Saladyn oddał syna
          matce i dodatkowo nagrodził pokonanych członków garnizonu za odwagę, odkupując
          ich żony i dzieci od Beduina, któremu oddali je za pożywienie.
          Chociaż był on dowódcą wojsk muzułmańskich (około siedemdziesięciu tysięcy
          ludzi) i miał decydujący głos w radach wojennych, to zawsze wysłuchiwał z
          wielką cierpliwością i uwagą tego, co sądzili jego oficerowie. Prowadził wolne
          dyskusje i był otwarty na nowe pomysły. Pewnego dnia pokorny kotlarz z Damaszku
          stwierdził, że odkrył on związek chemiczny, który prawdopodobnie przyda się do
          zniszczenia ognioodpornych wież frankijskiej twierdzy – podczas oblężenia Akry.
          Saladyn pozwolił, żeby młody człowiek wypróbował swoje odkrycie, i wedle
          oczekiwań, ku zaskoczeniu Franków, wynalazek zadziałał. Przygotowana wcześniej
          ropa naftowa odniosła skutek. Saladyn doceniał znaczenie nauki i edukacji i na
          dowód tego ufundował Instytuty Wyższej Nauki w Kairze, Damaszku i Jerozolimie.
          Utworzył także instytucje sądownicze. Saladyn nigdy nie stawiał się ponad
          prawem. Pewnego razu jakiś kupiec złożył do sądu sprawę, oskarżając go o to, że
          przejął majątek jego niewolnika, który był jego własnością. Gdyby Al - Malik
          Al - Nasir Al - Sultan Salah Al - Din Jusuf ibn Ajjub nie był człowiekiem
          szanującym prawo, to ów kupiec zniknął by z powierzchni ziemi za rzekomą
          zniewagę majestatu władcy. Saladyn jednak wynajął prawnika i wraz z nim
          pokazywał się na rozprawie w sądzie. Udowodnił na podstawie dokumentów, że ów
          niewolnik zawsze należał do niego (Saladyna) i że on go uwolnił i dlatego
          własność prywatna byłego niewolnika przeszła ( była dziedziczona ) przez jego
          spadkobierców. Wtedy udowodniono, że kupiec kłamał i przegrał sprawę.
          Saladynowi zrobiło się żal przegranego kupca i podarował mu szatę i dość
          pieniędzy, aby mógł pokryć koszty sprawy sądowej i powrotu do domu.
          Kiedy został zawarty pokój z Frankami, Saladyn zaniechał pielgrzymki do Mekki
          gdyż musiał skupić swoją uwagę na sprawach państwowych, które były zaniedbane –
          podczas wojen. Ale dzięki niemu (jego ochronie) wszyscy muzułmanie mogli nadal
          cieszyć się pielgrzymowaniem do Mekki.
          Saladyn był wielkim człowiekiem. Nigdy nie można było zarzucić mu próżności,
          czy oskarżyć go o małostkowość. Całym swoim życiem stanowił przykład i nawet
          jego nieprzyjaciele - krzyżowcy, często nie mogli wyjść z podziwu dla wodza
          muzułmanów. Cieszyli się wręcz, że nie zostali pokonani przez byle kogo.

          Epitafium (!) Saladyna mogą być jego słowa, które złożył na krótko przed swoją
          śmiercią Al - Zahirowi:
          "Polecam ciebie Bogu Wszechmocnemu, powiedział umieszczając rękę na głowie
          swojego syna: "On (Bóg) Jest źródłem całego dobra". Wypełniaj wolę Boga, którą
          jest pokój. Strzeż się rozlewu krwi; bądź czujny, bo możliwość ku temu nigdy
          nie śpi. Pozyskuj serca, dbając o sprawy ludzi dla których jesteś wybrany przez
          Boga i przeze mnie, by troszczyć się (o nich), aby żyli w dobrobycie. Stałem
          się wielki, ponieważ wygrałem serca ludzi przez łagodność i dobroć. Nigdy nie
          żyw pogardy dla innego człowieka dlatego, że śmierć nie ominie nikogo. Bądź
          rozważny. Bóg wybaczy temu, kto żałuje, okazuje skruchę, ponieważ On jest
          łaskawy".

          Autor artykułu jest byłym korespondentem Associated Press na Bliskim Wschodzie.
          • arytmia6969 trochę Leśmiana.. 05.11.06, 14:12
            "Módl się śród drzew
            za zdeptany wrzos-
            za przelaną krew,
            za zburzony los!

            I za śmierć od kul-
            I od byle rdzy!
            I za cudzy ból-
            I za wŁasne Łzy".
            ['] pamięci mojego dziadka W.K.-31.11.2006[']:(


            "Gdybym spotkaŁ ciebie znowu pierwszy raz,
            Ale w innym sadzie,w innym lesie-
            Może by inaczej zaszumiaŁ nam las,
            WydŁużony mgŁami na bezkresie..".
    • gajasirocco Prof.J.Danecki 12.11.06, 16:08
      "Kto nie rozmawiał z Palestyńczykami tam na miejscu, ten nie wie nic o
      Palestynie, nie ma pojęcia, co się tam naprawdę dzieje. Ta sytuacja jest
      straszna i nie może trwać dłużej.”
      • absztyfikant Re: Prof.J.Danecki 18.11.06, 23:10
        Danecki napisal kiedys fajna ksiazke o arabskim seksie. Tyle moge o nim dobrego
        powiedziec;)
        • beduinka Re: Prof.J.Danecki 18.11.06, 23:45
          absztyfikant napisał:

          > Danecki napisal kiedys fajna ksiazke o arabskim seksie. Tyle moge o nim
          dobrego
          >
          jeśli ciebie tylko takie rzeczy interesują - to polecam
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10662&w=8550746&a=52254578
      • elapietrusiak Re: Prof.J.Danecki 18.11.06, 23:39
        święte słowa ...
        • beduinka Re: Prof.J.Danecki 18.11.06, 23:41
          elapietrusiak napisała:

          > święte słowa ...

          nieskromnie powiem, że wypowiedziane, kiedy prof. Danecki siedział koło
          mnie :)))
          • absztyfikant Re: Prof.J.Danecki 18.11.06, 23:42
            Znakomity arabista - znam wielu jego studentow.
            • beduinka Re: Prof.J.Danecki 18.11.06, 23:46
              absztyfikant napisał:

              > Znakomity arabista

              doskonale zdaję sobie z tego sprawę!!!

              > - znam wielu jego studentow.
              >

              też :))))) nawet jestem jedną z nich :)))))))
              • absztyfikant Re: Prof.J.Danecki 18.11.06, 23:48
                Heh, mozemy sie znac:)
                • beduinka Re: Prof.J.Danecki 19.11.06, 00:01
                  absztyfikant napisał:

                  > Heh, mozemy sie znac:)
                  >

                  jesteś studentem hebraistyki uw?
                  • absztyfikant Re: Prof.J.Danecki 19.11.06, 00:07
                    Nie:) Mniejsza zreszta o personalia. Mialem okazje poznac studentow Daneckiego
                    na pewnym seminarium i musze przyznac, ze jest bardzo charyzmatyczny, bo
                    wszyscy byli w niego wpatrzeni jak w obrazek:)
                    • beduinka Re: Prof.J.Danecki 19.11.06, 00:11
                      absztyfikant napisał:

                      > Nie:) Mniejsza zreszta o personalia. Mialem okazje poznac studentow
                      Daneckiego
                      > na pewnym seminarium i musze przyznac, ze jest bardzo charyzmatyczny, bo
                      > wszyscy byli w niego wpatrzeni jak w obrazek:)

                      no nie wiem czy jest charyzmatyczny... dla mnie raczej jest oceanem wiedzy i co
                      ważne umie ją bardzo fajnie ludziom przekazać, jest sympatyczny, ale i
                      roztargniony
                      • absztyfikant Re: Prof.J.Danecki 19.11.06, 00:12
                        Roztragniony? Jak kazdy profesor - to jest niejako wpisane w ten zawod:)
                        • beduinka Re: Prof.J.Danecki 19.11.06, 00:18
                          absztyfikant napisał:

                          > Roztragniony? Jak kazdy profesor - to jest niejako wpisane w ten zawod:)
                          >

                          pewnie tak... u doktorów jeszcze nie widzę takiej przypadłości
    • beduinka Kapuścinski 18.11.06, 23:07
      Kapuścinski : "...inne światy i inne kultury to są zwierciadła, w których
      przeglądamy się my i nasza kultura"
    • absztyfikant Golda Meir 18.11.06, 23:18
      Pokój nastanie, kiedy Arabowie beda bardziej kochac swoje dzieci, niz nas
      nienawidzic.
    • beduinka Re: Ulubione cytaty forumowiczów 19.11.06, 01:42
      Si un grain de sable, representw la beaute pour moi tu es le sahar.

      Jesli ziarnko piasku znaczy piekno, dla mnie ty jestes Saharą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka