aisza5 POMOC dla GAZY!!!!!!!!! 14.01.09, 19:27 www.arabia.pl/content/view/292108/151/ związku z pytaniami od naszych Czytelników o możliwość pomocy dla Strefy Gazy, podajemy namiary na dwie organizacje pozarządowe, które mają swoje filie w Gazie i zajmują się pomocą charyatywną. Informacje te otrzymaliśmy od Przedstawicielstwa Rzeczpospolitej Polskiej przy Palestyńskiej Władzy Narodowej w Ramallah. Organizacje to Caritas Jerusalem, które w Gazie działa od wielu lat i realizuje projekty „grassroots” oraz Palestine Red Crescent Society, które na terenie Gazy oferuje pomoc medyczną i operuje klinikami mobilnymi. Jako członek międzynarodowego stowarzysznia czerwonego krzyża i półksiężyca, cieszą się również immunitetem międzynarodowego prawa. Caritas Jerusalem Bank Name: Arab Bank Credit Account: Caritas Jerusalem Account#: 457793/0/590 EU Swift Code: ARABPS22 Branch No.: 9110 At Arab Bank in Al-Ram P.O.Box 2445- Al-Ram Jerusalem Palestine Red Crescent Society Bank Account for US $ Beneficiary :Palestine Red Crescent Society Bank : Arab Bank. Branch : Ramallah Al-Balad Account No.: 9090 – 652753 /513 Swift No. : ARABPS 22090 Correspondent Bank: CREDIT SUISSE (HEAD OFFICE) ZURICH CH SWIFT CODE: CRESCHZZ80A OUR USD ACC. # 0835080431314780 THROUGH: AMERICAN EXPRESS SWIFT CODE: AEIBUS33 ROUTING # 026001591 Odpowiedz Link
aisza5 Hanije apeluje do Zachodu 15.01.09, 09:12 "Independent": Hanije apeluje do Zachodu Premier hamasowskiego rządu w Strefie Gazy Ismail Hanije zaapelował do państw zachodnich o wywarcie presji na Izrael w sprawie przerwania prowadzonej obecnie ofensywy w Strefie. W wywiadzie, opublikowanym w czwartek na łamach londyńskiego dziennika "Independent", Hanije powtórzył warunki Hamasu ws. porozumienia rozejmowego: zakończenie blokady Strefy, otwarcie wszystkich przejść granicznych oraz całkowite wycofanie wojsk izraelskich z tego terytorium. Hanije zapowiedział, iż gdy Izrael przerwie "masakrę narodu palestyńskiego", bezwarunkowo wycofa wojska ze Strefy, kończąc nielegalną okupację, Hamas "może wziąć pod uwagę inne opcje".Wcześniej Hanije w wystąpieniu telewizyjnym w Gazie zapowiadał zwycięstwo Hamasu w walce z Izraelem. "Mówię, że Gaza nie będzie złamana i nie upadnie" - oznajmiał. W środę w Kairze przedstawiciel Hamasu Salah al-Bardawi zakomunikował, iż organizacja przedstawiła egipskim mediatorom "wyraźną wizję", w jaki sposób doprowadzić do rozejmu w Strefie. Jakkolwiek nie podano szczegółów nt. stanowisk stron, według egipskich mediów islamski ruch pozytywnie reaguje na propozycje mediatorów. W środę w Kairze przebywała delegacja Hamasu - w jej składzie byli dwaj przedstawiciele organizacji stale pozostający w Syrii oraz trzej przedstawiciele Hamasu ze Strefy Gazy. W czwartek Kair kontynuować będzie działania mediacyjne - oczekiwany jest tu wysłannik rządu izraelskiego generał w stanie spoczynku Amos Gilad. Po rozmowach w Kairze do Izraela przybyć ma sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun. W czwartek rano do Tel Awiwu przybył już również z misją pokojową niemiecki minister spraw zagranicznych Franck- Walter Steinmeier. wiadomosci.onet.pl/1897533,12,independent_hanije_apeluje_do_zachodu,item.html Odpowiedz Link
aisza5 ranni w wybuchu w siedzibie mediów, w tym zachodn 15.01.09, 13:06 Gaza: ranni w wybuchu w siedzibie mediów, w tym zachodnich Świadkowie podali, że w Gazie doszło do wybuchu w wieżowcu, w którym mieszczą się biura mediów, w tym agencji Reuters. Wg świadków, na których powołuje się AFP, rannych zostało dwóch palestyńskich kamerzystów. Reuters pisze, że ranny został dziennikarz telewizji z Abu Zabi. Zdaniem dziennikarzy Reutera 13. kondygnacja budynku Al-Shurouq Tower w centrum Gazy została trafiona od strony południowej izraelską rakietą lub pociskiem artyleryjskim. Reuters ewakuował swe biuro znajdujące się na 12. kondygnacji. Kamera przekazująca obrazy z wojennej Gazy nie przestała jednak funkcjonować i pokazała kłęby dymu wydobywające się z górnych pięter 16- kondygnacyjnego budynku. Rzecznik armii izraelskiej rozmawiał z personelem agencji Reuters w Jerozolimie na krótko przed eksplozją, by sprawdzić lokalizację biura agencji w Gazie. Reuters pisze, że na początku działań wojennych przekazał armii swe koordynaty i był zapewniany wielokrotnie, że nie stanie się celem. Izraelska rzeczniczka wojskowa powiedziała, że wojsko uczestniczyło w wymianie ognia z bojownikami Hamasu w Gazie i że hamasowcy zajęli biuro mediów w tym regionie w środę. Dodała, że incydent jest badany. wiadomosci.onet.pl/1897796,12,gaza_ranni_w_wybuchu_w_siedzibie_mediow_w_tym_zachodnich,item.html Odpowiedz Link
aisza5 Pomózcie cywilnym ofiarom konfliktu w Gazie-proszę 15.01.09, 15:37 www.pah.org.pl/pomoc_cywilnym_ofiarom_konfliktu_w_strefie_gazy_,aktualnosci.html Odpowiedz Link
aisza5 Pomózcie cywilnym ofiarom konfliktu w Gazie-proszę 17.01.09, 10:10 wyborcza.pl/1,75478,6170765,Pomoc_ofiarom_wojny_w_Strefie_Gazy.html?nltxx=1721542&nltdt=2009-01-17-04-36 Pomoc ofiarom wojny w Strefie Gazy Polska Akcja Humanitarna zbiera pieniądze dla cywilnych ofiar wojny w Strefie Gazy na konto Będą one przeznaczone na zakup odzieży, żywności, materacy, kocy oraz lekarstw dla potrzebujących w mieście Gaza. Przez trzy tygodnie wojny zginęło ponad tysiąc Palestyńczyków i 13 Izraelczyków. Rannych jest ponad 5 tys. W sprawie zbiórki można dzwonić pod nr +48 22 828 88 82 w. 222. Odpowiedz Link
aisza5 Najgorszy dzień wojny w Gazie 16.01.09, 08:33 wyborcza.pl/1,75248,6163999,Najgorszy_dzien_wojny_w_Gazie.html?nltxx=2015058&nltdt=2009-01-16-05-10 Najgorszy dzień wojny w Gazie Mariusz Zawadzki Główna kwatera ONZ, szpital i budynek zajmowany przez dziennikarzy zostały wczoraj zbombardowane w Gazie. Izrael wyjaśnia, że w każdym przypadku odpowiadał na ogień Hamasu Miasto Gaza wraz z przylegającymi doń obozami uchodźców Dżabalija i Szati od kilku dni było otoczone izraelskim pierścieniem, a walki toczyły się wyłącznie na jego obrzeżach. Ale wczoraj żołnierze przypuścili na tę gęsto zaludnioną aglomerację, liczącą około 600 tys. mieszkańców, największy szturm od początku wojny. Potężne bomby kalibru 155 mm spadły na główną siedzibę UNRW-y, czyli agencji ONZ, stworzonej po to, żeby pomagać Palestyńczykom. Dziwne, że nikogo nie zabiły, ponieważ w budynku było 700 cywilów, którzy sądzili, że są tam bezpieczni. Po ataku uciekali w popłochu do piwnic... Odpowiedz Link
aisza5 Mubarak wzywa Izrael do całkowitego wycofania z Ga 17.01.09, 21:10 Mubarak wzywa Izrael do całkowitego wycofania się z Gazy wiadomosci.onet.pl/1899294,12,mubarak_wzywa_izrael_do_calkowitego_wycofania_sie_z_gazy,item.html Prezydent Egiptu Hosni Mubarak wezwał Izrael do natychmiastowego przerwania ognia i do całkowitego wycofania się ze Strefy Gazy. Mubarak oświadczył w przemówieniu telewizyjnym: "Nalegam, aby Izrael natychmiast przerwał swe operacje wojskowe, a jego przywódców wzywam do ogłoszenia przerwania ognia bez warunków wstępnych". - Wzywam ich do całkowitego wycofania sił wojskowych ze Strefy - zaapelował prezydent Egiptu. Jak podają izraelskie media, w sobotę wieczorem izraelski gabinet bezpieczeństwa ma podjąć decyzję o jednostronnym zaprzestaniu ognia, bez zawierania żadnego porozumienia z Hamasem. Według izraelskich źródeł rządowych, na które powołują się agencje oznacza to, że również po przerwaniu ognia Izrael nie zamierza wycofać wojsk ze Strefy Gazy. Odpowiedz Link
aisza5 Najnowsze wieści z Gazy....... 17.01.09, 22:18 news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/7835364.stm Odpowiedz Link
aisza5 Zdjęcia z dzisiejszej demonstracji W-wa 18.01.09, 14:29 picasaweb.google.com/bpsirocco/GAZA# Odpowiedz Link
aisza5 Balony dla pokoju w Gazie 19.01.09, 17:44 Balony dla pokoju w Gazie wyborcza.pl/1,94898,6173761,Balony_dla_pokoju_w_Gazie.html Stowarzyszenie Amnesty International połączyło w niedzielę ambasady Izraela i Autonomii Palestyńskiej w Warszawie symbolicznym łańcuchem pokoju ze wznoszących się balonów. - Cieszymy się, że ogłoszono jednostronne zawieszenie broni. Ale to nie pokój. I nie daje gwarancji, że prawa człowieka i prawo humanitarne będą przestrzegane - mówi Wojciech Makowski z AI. Happening rozpoczął się w połowie drogi między ambasadami Izraela i Palestyny - na skrzyżowaniu al. Niepodległości i ul. Batorego. Na białych balonach zapisano nadzieje na przerwanie przemocy i poszanowanie ludzkiej godności w Izraelu i Palestynie. Balony zawisły na trasie między ambasadami zwaśnionych państw. To wydarzenie jest częścią Tygodnia Działań na rzecz Gazy, w którym biorą udział sekcje AI na całym świecie... Odpowiedz Link
aisza5 Hamas ogłosił zawieszenie broni 18.01.09, 16:05 Hamas ogłosił zawieszenie broni Radykalne ugrupowanie palestyńskie Hamas ogłosiło zawieszenie broni w Strefie Gazy, domagając się jednocześnie od Izraela, by w ciągu tygodnia wycofał stamtąd swoje wojska. - Hamas i (sprzymierzone z nim) frakcje ogłaszają natychmiastowe zawieszenie broni w Gazie i dają Izraelowi tydzień na wycofanie - powiedział w Kairze przedstawiciel Hamasu Ajman Taha. Przybył on do stolicy Egiptu na rozmowy w sprawie porozumienia rozejmowego. Hamas domaga się również, by Izrael otworzył wszystkie prowadzące do Strefy Gazy przejścia graniczne, co pozwoli zaopatrzyć jej mieszkańców w żywność i inne podstawowe artykuły wiadomosci.onet.pl/1899495,12,item.html Odpowiedz Link
aisza5 Izrael wycofuje się ze strategicznych pozycji 18.01.09, 21:19 wiadomosci.onet.pl/1899531,12,item.html Izrael wycofuje się ze strategicznych pozycji Izrael rozpoczął wycofywanie swych wojsk ze Strefy Gazy - poinformowały izraelskie źródła wojskowe. - Mogę potwierdzić, że jest w toku stopniowe wycofywanie się naszych sił - podały te źródła. Brak jednak informacji, kiedy zakończy się wycofywanie sił izraelskich ze Strefy. Nieco wcześniej w niedzielę agencja AFP donosiła, że armia izraelska wycofała się tego dnia z kluczowych pozycji w i wokół miasta Gazy (stolicy Strefy)... Odpowiedz Link
aisza5 Olmert: wycofamy się z Gazy jak najszybciej 19.01.09, 11:12 Olmert: wycofamy się z Gazy jak najszybciej Izraelski premier Ehud Olmert zapewnił europejskich przywódców, którzy ze szczytu w Egipcie przybyli się na spotkanie z nim do Jerozolimy, że Izrael wycofa się z Gazy "możliwie jak najszybciej". Urzędujący szef rządu izraelskiego powiedział, że wojska izraelskie "możliwie jak najszybciej" całkowicie opuszczą Strefę Gazy, gdy tylko ustanowiony zostanie "stabilny rozejm". W chwili gdy Olmert złożył to zapewnienie podczas obiadu wydanego dla europejskich przywódców, wojska izraelskie, które okupowały miasto Gazę zaczęły się wycofywać ku północnej granicy Strefy. Prezydent Francji Nicolas Sarkozy, kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz premierzy W. Brytanii, Hiszpanii i Włoch, Gordon Brown, Jose Luis Rodriguez Zapatero i Silvio Berlusconi przybyli w niedzielę po południu do Jerozolimy na zaproszenie Olmerta. W spotkaniu na szczycie w egipskim Szarm el-Szejk uczestniczyli wraz z europejskimi przywódcami prezydent Egiptu, Hosni Mubarak i sekretarz generalny ONZ, Ban Ki Mun. Odpowiedz Link
aisza5 Re: GAZA- panorama zniszczeń 23.01.09, 17:31 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88761,6174984,Gaza___panorama_zniszczenia.html Rodziny uchodźców ze Strefy Gazy wróciły do swoich miejsc zamieszkania, jednak większość budynków została całkowicie zburzona w wyniku bombardowań. Rząd Izraela nadal nie pozwala ekipom dziennikarskim na wstęp do okupowanej strefy i nie zezwala na publikowanie rozmów z działaczami palestyńskich organizacji wolnościowych i niepodległościowych Odpowiedz Link
aisza5 Tragiczna sytuacja w północnej części Strefy Gazy 25.01.09, 17:49 Tragiczna sytuacja w północnej części Strefy Gazy Setki Palestyńczyków w Dżabaliji na północy Strefy Gazy straciły dach nad głową. Izraelska armia zrównała z ziemią część miasta. Mieszkańcy liczą na pomoc organizcji charytatywnych i rządu. Ale - ta jak mówią - na razie nie nadchodzi. Na gruzach domów stoją namioty z desek, foli i blachy, w których mieszkają teraz całe rodziny. Ludzie przeszukują gruzy, chcąc znaleźć ubrania i buty, na ogół jednak znajdują resztki kabli i drutów. Wielu ludzi straciło wszystkie meble i sprzęt gospodarstwa domowego. Izraelscy żołnierze pozabijali ich owce, krowy i osły. Dżabalija była bombardowana 23 dni. Mieszkańcy od tygodnia czekają na pomoc. Większość z nich nie pracuje, co jakiś czas ktoś przynosi im kilka butelek oleju czy chleb. W prowadzonych przez ONZ szkołach zaczęły się już lekcje, więc Palestyńczycy, którzy się w nich schronili podczas walk, musieli wrócić na gruzy swoich domów. Kłopoty w Gazie Palestyńczycy w Strefie Gazy nie mogą zacząć odbudowy budynków, zniszczonych przez izraelską armię. Brakuje bowiem materiałów budowlanych i sprzętu. Choć walki zakończyły się przed tygodniem, Izrael nadal utrzymuje blokadę palestyńskiego terytorium. ONZ i Unia Europejska od wielu dni wzywają izrael do całkowitego otwarcia przejść granicznych. Chodzi nie tylko o przepuszczenie pomocy humanitarnej, ale także materiałów budowlanych. Wlaściciel jednego ze zbombardowanych domów mówi, że kilka pomieszczeń dałoby się uratować, ale nie ma cementu, metalu i pieniędzy. - Odbudowa będzie kosztować co najmniej 40 tysięcy dolarów. Na razie musiałem wynająć z żoną mieszkanie. Skąd ja wezmę tyle pieniędzy na nowy dom - mówi Palestyńczyk. Przy odbudowie pomagają mu kuzyni, ale praca się przeciąga, bo brakuje materiałów budowlanych i prądu. Część sklepów jest już otwarta, ale nie ma w nich klientów. Zaczynają działać bankomaty. Dorośli powoli porządkują swoje osiedla. W wielu domach ciągle nie ma wody, a prąd dostarczany jest tylko przez kilka godzin dziennie. wiadomosci.onet.pl/1903653,12,tragiczna_sytuacja_w_polnocnej_czesci_strefy_gazy,item.html Odpowiedz Link
aisza5 Amerykański wysłannik o złagodzeniu blokady Strefy 29.01.09, 20:09 wiadomosci.onet.pl/1906781,12,amerykanski_wyslannik_o_zlagodzeniu_blokady_strefy_gazy,item.html Amerykański wysłannik o złagodzeniu blokady Strefy Gazy Amerykański wysłannik na Bliski Wschód George Mitchell zachęcał do otwarcia przejść do Strefy Gazy w celu umożliwienia handlu. Uznał, że powinno się to odbywać z udziałem władz Autonomii Palestyńskiej. Po rozmowach w Ramallah z palestyńskim prezydentem Mahmudem Abbasem George Mitchell powiedział dziennikarzom, że aby skutecznie zapobiegać przemytowi broni do Strefy Gazy, należy stworzyć mechanizm napływu do niej legalnych dóbr. Podkreślił, że powinno się to odbywać z udziałem władz Autonomii Palestyńskiej. Mitchell powtórzył, że Waszyngton jest zaangażowany w sprawę "trwałego pokoju" w regionie i uregulowań zakładających "pokojowe współistnienie" dwóch państw: izraelskiego i palestyńskiego. Nowy amerykański wysłannik na Bliski Wschód rozmawiał w środę z przywódcami Izraela. Po rozmowach, po których nie zorganizowano wspólnej konferencji prasowej, Mitchell powiedział dziennikarzom, że za priorytetową sprawę uznaje umocnienie obowiązującego rozejmu. Długoterminowe zawieszenie broni w Strefie Gazy musi się opierać na zakończeniu przemytu broni dla Hamasu i ponownym otwarciu zablokowanych granic - podkreślał. Amerykański wysłannik nie ujawnił jednak żadnych szczegółów, dotyczących rozmów z premierem Ehudem Olmertem i innymi członkami izraelskiego gabinetu Odpowiedz Link
aisza5 Izraelskie samoloty zbombardowały Gazę 02.02.09, 09:06 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6225179,Izraelskie_samoloty_zbombardowaly_Gaze.html Samoloty zbombardowały Gazę Izraelskie samoloty zbombardowały obiekty Hamasu w Strefie Gazy, po tym jak bojownicy z tego ugrupowania wystrzelili w niedzielę rano ok. tuzina rakiet i pocisków moździerzowych na terytorium południowego Izraela. Premier Izraela Ehud Olmert zagroził później "nieproporcjonalną" odpowiedzią wojskową. Według źródeł Hamasu, dokonano trzech nalotów. Nie było ofiar. Jeden z ataków, na ośrodek dowodzenia Hamasu w środkowej części Strefy Gazy, strona izraelska poprzedziła ostrzeżeniem telefonicznym, dzięki czemu przebywające tam osoby zdołały go opuścić. Samoloty izraelskie atakowały też dwukrotnie rejony przy granicy Strefy Gazy z Egiptem, gdzie - jak podejrzewa Izrael - znajdują się podziemne tunele, którymi przemycana jest broń. W wyniku palestyńskiego ostrzału ranne zostały trzy osoby (dwóch żołnierzy i osoba cywilna). Należące do ugrupowania Al Fatah Brygady Męczenników Al-Aksa przyznały się do wystrzelenia części pocisków, ale nie wszystkich, o których informowała strona izraelska. Odpowiedz Link
absztyfikant Mubarak rebukes Hamas over Gaza war 05.02.09, 01:27 www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3666901,00.html Odpowiedz Link
aisza5 Palestyna - wciąż aktualny temat - lektor (cz. 3) 22.02.09, 14:59 www.youtube.com/watch?v=VMBTbuVL4Vs&feature=related Odpowiedz Link
aisza5 Zrzutka na Gazę- GW 03.03.09, 10:03 wyborcza.pl/1,75477,6336887,Zrzutka_na_Gaze.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1721538? utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4809329 Międzynarodowi darczyńcy zebrali wczoraj blisko 4,5 mld dol. na odbudowę Strefy Gazy zniszczonej w ostatniej wojnie Hamasu z Izraelem. Ale nikt nie wie, komu przekazać te pieniądze Do Szarm el Szejk, ukochanego kurortu egipskiego prezydenta Hosniego Mubaraka, zjechała wczoraj prawdziwa śmietanka. Oprócz prezydentów Francji i Autonomii Palestyńskiej przyjechała amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton, dla której jest to pierwsza wizyta na Bliskim Wschodzie, a także sekretarz generalny ONZ. 45 innych państw przysłało szefów MSZ. Prezydent Autonomii Mahmud Abbas prosił o co najmniej 3 mld dol. na odbudowę zniszczeń w Strefie Gazy powstałych w czasie styczniowych walk z Izraelem, ale darczyńcy okazali się hojniejsi. Najwięcej obiecali Saudyjczycy - okrągły miliard - i Amerykanie - 900 tys. Nie chodzi jednak tylko o to, kto ile da, ale też o to, komu przekazać zebrane pieniądze. Gazą od połowy 2007 r. rządzi Hamas uznawany przez USA i UE za organizację terrorystyczną, której nikt nie da złamanego grosza. Przedstawicieli Hamasu w ogóle do Szarm el Szejk nie zaproszono. Jednak trudno wyobrazić sobie odbudowę Gazy bez udziału hamasowców. Niewiele wnosi propozycja prezydenta Abbasa, by to jego rząd zajął się podziałem zebranych pieniędzy - prezydencka partia Fatah nie ma dziś w Gazie żadnych wpływów. Jego obietnice, że rozdzieli pieniądze "przejrzyście i sprawiedliwie", nie przekonały przedstawicieli państw Zatoki Perskiej, które razem obiecały 1,6 mld dol. Chcą otworzyć w Gazie własne biuro, które dopilnuje, żeby pieniądze trafiły tam, gdzie powinny. - Pamiętajmy, że ta konferencja i zebrane na niej pieniądze nie mogą posłużyć jako pretekst do dalszych waśni - mówił, otwierając konferencję, prezydent Mubarak. - Priorytetem nas wszystkich jest rozejm między Izraelem a Palestyńczykami - przekonywał. Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon wezwał uczestników do hojności. - Byłem w Gazie, na własne oczy widziałem agonię jej mieszkańców - opowiadał. Chociaż radykałów z Hamasu nie było na sali obrad, trudno było o nich zapomnieć. - Musicie wreszcie przyznać, że jedynym sposobem stworzenia niepodległego państwa są polityczne rozwiązania i dialog z Izraelem - zwracał się do nich prezydent Nicolas Sarkozy. O Hamasie mówiła też Clinton. - Musimy być pewni, że zebrane pieniądze nie trafią w niewłaściwe ręce. Tylko rząd prezydenta Abbasa oferuje Palestyńczykom pokój i lepszą przyszłość. Rzecznik Hamasu Fawzi Barhum mówił wczoraj w Gazie, że Hamas "chętnie przyjmie każdą pomoc w odbudowaniu zniszczeń spowodowanych przez syjonistyczną machinę wojenną". - Uczestnicy konferencji w Egipcie powinni wymyślić, jak przekazać pieniądze bezpośrednio Palestyńczykom, bez gmatwania ich w miejscową politykę - tłumaczył. Odpowiedz Link
aisza5 Clinton: USA będą zabiegać o państwo palestyńskie 03.03.09, 15:10 wiadomosci.onet.pl/1927027,12,clinton_usa_beda_zabiegac_o_panstwo_palestynskie,item.html Clinton: USA będą zabiegać o państwo palestyńskie Stany Zjednoczone będą zdecydowanie zabiegać o stworzenie palestyńskiego państwa, a działania w tym kierunku są "nieuniknione" - oświadczyła w Jerozolimie sekretarz stanu USA Hillary Clinton. Clinton, która jest na Bliskim Wschodzie z pierwszą wizytą jako szefowa amerykańskiej dyplomacji, podkreśliła, że "pierwszym krokiem" na drodze do pokoju jest "trwałe zawieszenie broni" w Strefie Gazy, "bez oczekiwania na nowy izraelski rząd". "Tego (rozejmu) się nie zrealizuje, jeśli Hamas nie zaniecha ataków rakietowych" na południe Izraela - zastrzegła na wspólnej konferencji prasowej z szefową izraelskiego MSZ Cipi Litwin Clinton wyraziła przekonanie, że działania na rzecz istnienia dwóch państw obok siebie - izraelskiego i palestyńskiego - "leżą w najlepszym interesie Izraela". Zdaniem sekretarz stanu praca nad rozwiązaniem przewidującym istnienie dwóch państw jest "nieuniknione". Po lutowych wyborach parlamentarnych w Izraelu misję tworzenia nowego rządu powierzono Benjaminowi Netanjahu z prawicowego Likudu. W sobotę rzecznik Netanjahu poinformował o zakończeniu bez rezultatu rozmów na temat koalicji z centrową Kadimą. Zwiększa to prawdopodobieństwo, że partia Netanjahu w poszukiwaniu koalicjanta zwróci się do ugrupowań prawicowych przeciwnych ustępstwom terytorialnym w rozmowach pokojowych z Palestyńczykami. Clinton zapowiedziała też, że administracja prezydenta Baracka Obamy wyśle do Syrii na rozmowy dwóch wysokiej rangi przedstawicieli. - Jest wiele kwestii między Syrią a USA, a także istnieją szersze obawy związane z Syrią w regionie - wyjaśniła. Stosunki między Waszyngtonem a Damaszkiem uległy zamrożeniu po zabójstwie byłego premiera Libanu Rafika Haririego w 2005 r. Śledztwo prowadzone przez ONZ wykazało, że z morderstwem związane są służby bezpieczeństwa syryjskiego prezydenta Baszara Asada. Syria temu zaprzecza. Odpowiedz Link
aisza5 Clinton ostro skrytykowała Izrael 04.03.09, 16:07 wiadomosci.onet.pl/1927920,12,clinton_ostro_skrytykowala_izrael,item.html Clinton ostro skrytykowała Izrael Amerykańska sekretarz stanu skrytykowała izraelski plan zburzenia dziesiątków palestyńskich domów we wschodniej arabskiej części Jerozolimy. Hilary Clinton, która składa swoją pierwszą wizytę na Bliskim Wschodzie, spotkała się w Ramallah z prezydentem Autonomii Palestyńskiej Mahmudem Abbasem. Hillary Clinton stwierdziła, że Izrael burząc palestyńskie domy we wschodniej arabskiej części Jerozolimy łamie międzynarodowe zobowiązania. Jej zdaniem jest to niezgodne z przyjętą 6 lat temu "mapa drogową", czyli planem doprowadzenia do pokoju w regionie. Sekretarz stanu zapowiedziała, że sprawę tę omówi z izraelskim rządem. Wcześniej podczas spotkania z izraelskimi władzami poparła ideę stworzenia palestyńskiego państwa. Przekonywała prezydenta Szymona Peresa, że jest to najlepszy sposób na rozwiązanie izraelsko-palestyńskiego konfliktu. Szefowa Departamentu Stanu zaznaczyła, że Stany Zjednoczone w dalszym ciągu będą popierały ekipę Abbasa, która - jak stwierdziła - "jest obecnie jedynym legalnym rządem palestyńskim". ... Lider Autonomii, podobnie jak sekretarz stanu Clinton, powiedział, że Izrael nie powinien burzyć domów w Jerozolimie wschodniej, choć przyznał, że Palestyńczycy budują je często bez odpowiednich zezwoleń. Abbas zaznaczył, że strona palestyńska będzie rozmawiać z każdym nowym rządem izraelskim, jeśli ten uzna zasadę "dwóch państw dla obu narodów". Izrael zdecydował o wyburzeniu ponad 80 domów w arabskiej części Jerozolimy, które Palestyńczycy zbudowali nielegalnie. Władze Autonomii twierdzą, że zdobycie pozwolenia izraelskich władz na budowę jest niemożliwe. Izrael ogłosił Jerozolimę swoją stolicą. Nie jest ona jednak uznana przez społeczność międzynarodową. Palestyńczycy chcą, by Jerozolima była stolicą ich przyszłego państwa Odpowiedz Link
aisza5 Hillary Clinton strofuje Izrael- GW 05.03.09, 09:14 wyborcza.pl/1,75477,6345582,Hillary_Clinton_strofuje_Izrael.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1721538? utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4809329 Hillary Clinton strofuje Izrael Pierwsza wizyta sekretarz stanu USA Hillary Clinton w Jerozolimie pokazała, że administracji Baracka Obamy niełatwo będzie się dogadać z prawicą, która utworzy rząd w Izraelu Wczoraj, po rozmowach z palestyńskimi przywódcami w Ramallah, pani Clinton skrytykowała izraelskie plany zburzenia 80 domów we wschodniej Jerozolimie. Zostały wybudowane bez stosownych pozwoleń, jednak Palestyńczycy utrzymują, że otrzymanie pozwolenia od izraelskiej administracji miasta jest praktycznie niemożliwe. - Zburzenie domów nie pomogłoby procesowi pokojowemu - mówiła Clinton. Dzień wcześniej w Jerozolimie obiecała że Ameryka jest i będzie gwarantem bezpieczeństwa Izraela, ale również krytykowała izraelskie plany wobec Palestyńczyków. Kandydat prawicy na premiera Beniamin Netanjahu nie pali się do rozmów pokojowych i zamierza się skoncentrować na ekonomicznej pomocy dla Zachodniego Brzegu. Awans cywilizacyjny Palestyńczyków ma być warunkiem przyszłego pokoju. - Żadne inicjatywy ekonomiczne nie mają szans powodzenia bez rozwiązania politycznego - mówiła Clinton. - Wierzymy, że stworzenie państwa palestyńskiego jest nieuniknione i jest w najlepszym interesie Izraela. Ustępującemu ministrowi obrony Ehudowi Barakowi pani Clinton radziła z kolei otwarcie przejść granicznych ze Strefą Gazy znajdującą się pod kontrolą Hamasu. Od wielu miesięcy przepuszczana jest przez nie tylko pomoc humanitarna. Izrael zapowiada, że przejścia graniczne nie będą pracować normalnie, dopóki Hamas nie wypuści kaprala Gilada Szalita, którego trzyma w niewoli już prawie trzy lata. - Trzeba być wrażliwym na potrzeby palestyńskich cywilów - mówiła Clinton. - Izrael musi też zastanowić się, czy zamknięcie przejść rzeczywiście przynosi więcej korzyści niż szkód. Barak wyjaśniał, że od końca wojny z Hamasem w styczniu do Gazy wjechało 127 tys. ton żywności i lekarstw oraz 12 mln litrów benzyny, zatem doniesienia o blokadzie są przesadzone. Izraelczycy nie przepuszczają jednak stali i betonu, bez których odbudowa zniszczonej w wojnie Gazy jest niemożliwa. Dopóki blokada będzie trwała, na nic zda się 5 mld dol., które cały świat obiecał mieszkańcom Gazy na odbudowę. Różnice zdań nie popsuły jednak, jak zapewniała Clinton i jej izraelscy gospodarze, dobrej atmosfery rozmów. - Zdarzają się nawet wśród najlepszych przyjaciół - mówiła pani sekretarz. Odpowiedz Link
aisza5 Żołnierze izraelscy krytycznie o wojnie w Gazie 20.03.09, 08:55 wyborcza.pl/1,75477,6404354,Zolnierze_izraelscy_krytycznie_o_wojnie_w_Gazie.html? utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1721538? utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4809329 Żołnierze izraelscy krytycznie o wojnie w Gazie Żołnierze twierdzą na łamach dziennika "Haarec", że zdarzało się, iż palestyńscy cywile ginęli z powodu złagodzonych zasad otwierania ognia, a palestyńskie domy były niszczone celowo. RAPORTY Wojna Izraela z Hamasem w Strefie Gazy "Dowódca plutonu matce i jej dzieciom kazał wyjść z domu" - czytamy w jednej z relacji, które publikuje "Haarec". "Ale zapomniał poinformować snajpera na dachu, że mogą przejść. Snajper zastrzelił całą trójkę. Wydaje mi się, że nie czuł się z tym źle, ponieważ tylko spełniał rozkazy. Atmosfera w oddziale była taka, że życie Palestyńczyków uważaliśmy za coś znacznie, ale to znacznie mniej ważnego niż życie naszych żołnierzy". Relacje podważają oficjalne stanowisko izraelskiej armii, która zapewniała, że podczas operacji przeciwko Hamasowi w Strefie Gazie w grudniu i styczniu br. rygorystycznie przestrzegano najwyższych moralnych standardów. W Gazie zginęło około 1200 Palestyńczyków. Według strony palestyńskiej większość z nich była cywilami, według Izraelczyków - bojownikami Hamasu i innych grup zbrojnych. ... Odpowiedz Link
aisza5 ONZ zbada sprawę zbrodni wojennych w Strefie Gazy 20.05.09, 13:20 ONZ zbada sprawę zbrodni wojennych w Strefie Gazy wiadomosci.onet.pl/1974167,12,onz_zbada_sprawe_zbrodni_wojennych_w_strefie_gazy,item.html Międzynarodowa misja, badająca na polecenie Rady Praw Człowieka ONZ sprawę zbrodni wojennych w konflikcie izraelsko-palestyńskim, na początku czerwca odwiedzi Strefę Gazy oraz południe Izraela - zapowiedziano w środę w Genewie. Stojący na czele misji południowoafrykański prawnik Richard Goldstone poinformował, iż chociaż do tej pory na przyjazd grupy nie zgodziła się strona izraelska, to zdecydowany jest przeprowadzić dochodzenie na miejscu. Do Strefy Gazy grupa ONZ miałaby wjechać z Egiptu przez przejście graniczne w Rafah. Rano w środę Goldstone rozmawiał w tej sprawie z sekretarzem generalnym ONZ Ban Ki Munem. Jak podkreślił po spotkaniu, misja chce zapoznać się ze stanowiskami obu stron - Izraela i Palestyńczyków. Przedmiotem śledztwa ONZ mają być wydarzenia z przełomu roku, gdy Izrael przeprowadził serię ataków na teren kontrolowanej przez radykałów islamskich z Hamasu Strefy Gazy. Według strony palestyńskiej, w izraelskich atakach - z powietrza i z ziemi - w okresie od 27 grudnia 2008 roku do 18 stycznia 2009 roku - zginęło 1417 ludzi, w tym 926 cywilów palestyńskich. ONZ ma także badać izraelskie zarzuty w sprawie prowadzonego ze Strefy Gazy palestyńskiego ostrzału rakietowego terytorium Izraela. Misja ma przedstawić swój raport Radzie Praw Człowieka ONZ do 4 sierpnia. Odpowiedz Link
aisza5 Lekarz z Gazy nie chce zemsty- GW 02.06.09, 14:11 wyborcza.pl/1,75477,6675049,Lekarz_z_Gazy_nie_chce_zemsty.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1721538? utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4809329 Lekarz z Gazy nie chce zemsty Marta Kazimierczyk Palestyński lekarz, który w izraelskim ostrzale stracił trzy córki, leczy Izraelczyków i wierzy w pokój między obydwoma narodami. Jego koledzy wierzą, że Izz Ad-Din Abu Al-Aisz zasługuje na pokojowego Nobla. Tragedia rodziny doktora Izz Ad-Dina Abu Al-Aisza przypadkiem stała się najbardziej znaną tragiczną historią niedawnej wojny Izraela z Hamasem. Rozegrała się bowiem na ekranach telewizorów - najpierw w Izraelu, a potem na całym świecie. Izz Ad-Din urodził się w Dżabalii, w obozie dla palestyńskich uchodźców w Strefie Gazy. Był wdowcem z ósemką dzieci, jednocześnie znanym lekarzem i założycielem kliniki leczenia niepłodności w Gazie. Pracował też w szpitalach w Izraelu - w Tel Awiwie i Beer Szewa. Od lat często komentował w izraelskich mediach sytuację Strefy Gazy. Także w czasie wojny na przełomie roku izraelscy dziennikarze często prosili go o relacje z tego, co się dzieje w odciętej od świata enklawie. 16 stycznia, dwa dni przed końcem izraelskiej ofensywy, izraelska armia zbombardowała pięciopiętrowy blok, w którym mieszkała rodzina doktora. Ktoś z okolicznych budynków ostrzelał bowiem Izraelczyków. Trzy córki lekarza - 14-letnia Aja, 15-letnia Majar i 21-letnia Bissan - oraz jego siostrzenica zginęły na miejscu. Czwarta córka i mieszkający w tym samym budynku bracia doktora zostali ciężko ranni. Tuż po ostrzale zrozpaczony lekarz zadzwonił do znajomego dziennikarza Szlomiego Eldara z kanału 10. izraelskiej telewizji, któremu tego samego dnia miał udzielić na żywo wywiadu. Przyzwyczajony do ciekawych relacji Izza Ad-Dina Eldar odebrał telefon na wizji. W ten sposób Izraelczycy usłyszeli, jak zrozpaczony ojciec, szlochając, opowiada, co się stało, i błaga o pomoc. - Oni zabili moje dzieci, wszędzie jest krew, nie mogłem ich ochronić, nic nie mogłem zrobić, o Boże, mój Boże! To koniec! - krzyczał. Przerażony dziennikarz na żywo na wizji wypytał doktora o adres i poprosił o pomoc izraelskich wojskowych. Kilkadziesiąt minut później izraelski helikopter zabrał rannych krewnych doktora i jego samego z Gazy do szpitala w Izraelu. Wszystko na żywo transmitowała telewizja. - To tragiczny, bardzo ludzki moment dla nas wszystkich. Po raz pierwszy moja publiczność widzi i słyszy, jak wysoką cenę płacą za ten konflikt zwykli Palestyńczycy - mówił ze łzami w oczach Szlomi Eldar. Izz Ad-Din do dziś dostaje od Izraelczyków tysiące listów z wyrazami współczucia, twierdzi nawet, że w podjęciu dwa dni później przez Jerozolimę decyzji o zawieszeniu ognia mogła odegrać rolę jego tragedia. Koledzy doktora z Gazy i z Izraela zgodnie twierdzą, że Palestyńczyk jest żywym pomostem między dwoma światami. Jednak 54-letni, mówiący płynnie po hebrajsku i angielsku, wykształcony na Harvardzie lekarz przyznaje, że ciężko jest pracować po dwóch stronach konfliktu. - Izraelscy koledzy w szpitalach na początku byli bardzo nieufni - tłumaczy. - Z kolei moi studenci w Gazie potrafią pytać, dlaczego pomagam izraelskim kobietom rodzić, skoro ich dzieci mogą kiedyś zabijać Palestyńczyków. Jedna z jego studentek w izraelskim szpitalu w Beer Szewa wspomina, że doktor często opowiadał o swych córkach, wierzył, że tak jak on będą pracować po obu stronach konfliktu i pomogą zaprowadzić pokój. We wrześniu 2008 r., tuż przed wyjazdem doktora na misję UE w Afryce i cztery miesiące przed tragiczną stratą dzieci, żona doktora zachorowała na białaczkę i wkrótce potem zmarła. Mimo plagi nieszczęść Abu Al-Aisz się nie poddaje. Zakłada właśnie fundację imienia zmarłych córek, która ma pomagać dziewczynkom w Gazie i fundować im stypendia. Chce też stworzyć centrum konferencyjne przy jednym z izraelskich szpitali. - Straciłem trzy córki, ale mam jeszcze pięcioro dzieci. Wierzę, że nienawiść i chęć odwetu można przezwyciężyć miłością i mądrością - mówi Abu Al-Aisz. Pytany, jak to możliwe, że nie chce zemsty, odpowiada: - Mam się mścić na Izraelu? Przecież mam tam wielu przyjaciół. A żołnierze, którzy zabili moje dzieci? Cóż, myślę, że dla nich największą karą jest świadomość tego, co zrobili. Przecież każdy z nich będzie kiedyś ojcem. Izz Ad-Din jest zapraszany na wykłady na całym świecie, gdzie po arabsku, hebrajsku i angielsku opowiada o konieczności zaprowadzenia pokoju na Bliskim Wschodzie. Dostał honorowe obywatelstwo Belgii, spotykał się m.in. z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego. Kiedy niedawno dowiedział się, że został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla, nie wydawał się tym poruszony. - To niewiele zmieni w moim życiu, ale mam nadzieję, że w ten sposób w mojej tragedii będzie można znaleźć coś pozytywnego, jakąś nadzieję na zmianę - mówi. - Przecież pokój jest możliwy, na świecie nie ma nic niemożliwego, może poza powrotem moich córek do domu. Jesienią doktor zacznie pracę na uniwersytecie w Toronto, ale zapowiada, że za pięć lat wróci do Gazy. Zamierza też nadal wykładać na uniwersytecie w Hajfie. - Chcę być tu, gdzie żyją ludzie, na których mi zależy: Palestyńczycy i Izraelczycy - wyjaśnia. Izz Ad-Din dzwoni do przyjaciela w izraelskiej telewizji: tinyurl.com/79t8sn Źródło: Gazeta Wyborcza Odpowiedz Link
aisza5 Dzieci ze Strefy Gazy w Autonomii Palestyńskiej 16.06.09, 09:32 www.samorzad.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_samorzad.pap.pl&_PageID=2&s=depesza&dz=z_regionow&dep=5 3503&data=&_CheckSum=-1703337152 Dzieci ze Strefy Gazy w Autonomii Palestyńskiej będą w przyszłym tygodniu gośćmi samorządu województwa. Włączamy się w ten sposób do programu pomocy ofiarom bliskowschodniego konfliktu, koordynowanego przez Kancelarię Prezydenta RP. To, że przyjmiemy grupę najmłodszych palestyńskich ofiar zbrojnego konfliktu w Strefie Gazy – dzieci, które zostały okaleczone w trakcie działań wojennych, straciły domy i najbliższych - zostało uzgodnione podczas wizyty marszałka Piotra Całbeckiego w Ziemi Świętej w marcu tego roku. Pobyt w Polsce pomoże im w powrocie do równowagi, pozwoli też na oderwanie się od koszmaru wegetacji w skrajnie trudnych warunkach. Bo choć konflikt z Gazie nie jest już w ostrej fazie, ludzie nadal żyją tam w dramatycznych warunkach. Większość domów zamieniła się w ruiny, dostawy wody i prądu są ograniczane, a blokada granic uniemożliwia dostarczanie pomocy humanitarnej. Do Polski przyjechała w miniony poniedziałek siedemdziesięcioczteroosobowa grupa palestyńskich dzieci oraz psychologowie, którzy się nimi opiekują. Zamieszkali w jednym z rządowych ośrodków szkoleniowych pod Warszawą. Przygotowany dla nich program obejmuje wsparcie terapeutyczne, leczenie stomatologiczne, spotkania integracyjne z polskimi dziećmi i wycieczki po naszym kraju. Realizowany jest we współpracy z Ambasadą Palestyny w Warszawie, Caritas Polska i bydgoskim Uniwersytetem Kazimierza Wielkiego, a także arabskimi środowiskami w Polsce i jedną z warszawskich prywatnych firm medycznych. Do naszego regionu młodzi Palestyńczycy przyjeżdżają w najbliższy poniedziałek. - Zwiedzą Bydgoszcz i Toruń oraz Park Jurajski w Solcu Kujawskim, zaplanowane są też seanse w toruńskim planetarium i spotkanie w jednym z przedszkoli. Przygotowaliśmy dla nich upominki. Cieszymy się, że możemy coś dla nich zrobić – relacjonuje marszałek Piotr Całbecki. Na zdjęciu u góry: spotkanie marszałka Całbeckiego z burmistrzami miast Autonomii Palestyńskiej, Ramallah, marzec 2009; na tym spotkaniu gospodarz naszego województwa zaprosił młodych Palestyńczyków do naszego regionu. Źródło: www.kujawsko-pomorskie.pl/index.php? option=com_content&task=view&id=12325&Itemid=1 Odpowiedz Link
aisza5 Trzebnica: Mali Palestyńczycy znów się śmieją 25.06.09, 15:22 miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6754002,Trzebnica__Mali_Palestynczycy_znow_sie_smieja.html? utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4778157 Trzebnica: Mali Palestyńczycy znów się śmieją Marzena Kasperska Diia miał uszkodzony staw łokciowy i przemieszczoną kość. Jego brat Alaa - uszkodzony nerw i niedowład mięśni. Ayman - niegojącą się ranę na plecach. Są ofiarami wojny palestyńsko-izraelskiej. Lekarze ze Szpitala im. św. Jadwigi w Trzebnicy przywrócili im zdrowie i chęć do zabawy Zdrowie Trzech palestyńskich chłopców operowanych w Trzebnicy czuje się coraz lepiej. - Chcemy już wracać do domu, bo tęsknimy za rodziną - mówią. Jest szansa, że już w czwartek opuszczą oddział. Chłopcy przyjechali na Dolny Śląsk 10 dni temu. Zostali wybrani z 74- osobowej grupy Palestyńczyków w wieku 8-15 lat, którzy na zaproszenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego przebywają w ośrodku pod Warszawą. Dzieci mają w Polsce odpocząć i, na ile to możliwe, pozbyć się traumy wojennych przeżyć. Znajdują się pod opieką palestyńskich opiekunów i polskich psychoterapeutów. - O tym, że są w Polsce, dowiedzieliśmy się z mediów. Skontaktowałem się z kancelarią prezydenta, a dr Ahmed Elsaftawy, nasz chirurg, porozumiał się z ambasadą Palestyny w Warszawie. Zaoferowaliśmy pomoc - mówi dr Adam Domanasiewicz, chirurg z trzebnickiego szpitala powiatowego. Dyrektor szpitala Edward Puchała zgodził się zapłacić za pobyt i leczenie nawet dziesięciorga ofiar konfliktu palestyńsko- izrealskiego. Lekarze pojechali do podwarszawskiego ośrodka prywatnymi samochodami. Zbadali dzieci i już kilka dni później pierwsi trzej chłopcy byli w Trzebnicy. Najmłodszy Diia Saad ma 10 lat. Uczy się w piątej klasie. Ma pięcioro rodzeństwa, mamę, która opiekuje się domem, i tatę farmaceutę. Mówi, że w Gazie wiedzie normalne życie. Rano chodzi do szkoły, potem je obiad, odpoczywa, odrabia lekcje i idzie spać. Najbardziej lubi się bawić. Pod koniec grudnia ubiegłego roku na jego dom spadły trzy rakiety. - Bawiłem się wtedy z kuzynkami i rodzeństwem na strychu. Bombardowali nas przez dwa tygodnie prawie bez przerwy, ale się nie bałem. Kto bombardował? Żydzi, syjoniści - precyzuje. Na miejscu zginęła jego 13-letnia kuzynka Nadia. Siostrę odłamek trafił w głowę, przeżyła. Podczas bombardowania ucierpiała kolejna kuzynka i brat. Diia dostał postrzał w łokieć. Pojechał do szpitala w Strefie Gazy, potem leczono go w Egipcie. - Nie podobało mi się tam, tęskniłem za rodziną. W Polsce jest fajnie, dużo tu zieleni - mówi Diia. Dr Domanasiewicz: - Chłopiec miał uszkodzony staw łokciowy z przemieszczeniem kości. Nie mógł go zginać. Bez interwencji chirurgicznej staw nie zrósłby się nigdy. Nerw łokciowy także miał na odcinku kilku centymetrów uszkodzony. - Teraz jest dobrze, tylko trochę swędzi pod opatrunkiem - mówi Diia. Chłopak chce już wracać do rodziny. - Po tamtym bombardowaniu dom nie ma dachu, ale i tak w nim mieszkamy - mówi. Jego brat, 14-letni Alaa, miał operowaną nogę. Został ranny, gdy rano biegł do sklepu po zakupy. - Byłem koło komisariatu policji, gdy spadła bomba. Dostałem w kolano - opowiada. - Miał postrzał i uszkodzony nerw strzałkowy. A w konsekwencji niedowład mięśni i opadającą stopę. Idąc, zahaczał o wszystkie przedmioty - wyjaśnia dr Domanasiewicz. Lekarze zoperowali go, ale najważniejsza jest rehabilitacja. - Zadzwonię do ojca chłopca, żeby przypilnował, czy syn regularnie ćwiczy - mówi dr Elsaftawy. Alaa: - Co jest moim największym marzeniem? Żeby była zgoda i Żydzi zostawili nas w spokoju na zawsze. To możliwe. Nie boi się powrotu do Gazy. - Co za różnica, czy stanie się coś ze mną teraz, czy później - mówi lekko. Najstarszy z palestyńskich pacjentów, Ayman Elnajar, ma 15 lat. Uczy się w pierwszej klasie liceum. Najbardziej lubi matematykę, ale w przyszłości chciałby studiować medycynę. Może wyjedzie do Jordanii lub Egiptu, bo w Strefie Gazy nie ma odpowiednich szkół. W bombardowaniu, w którym ucierpiał Ayman, zginał dziadek chłopca, jego 17-letnia siostra Ala i 23-letni brat Shedi. - Najpierw spadły na dom ulotki, w których Żydzi ostrzegali przed bombardowaniem. Pobiegłem powiedzieć o tym dziadkowi, ale gdy mieliśmy uciekać, zaczęły spadać rakiety - opowiada. Tata policjant był poza domem, mama została ranna. Dopiero po dwóch godzinach karetka zawiozła Aymana do szpitala. - Chłopiec miał na plecach w okolicy łopatki niegojącą się ranę - mówi dr Domanasiewicz. - Przypuszczaliśmy, że może w niej tkwić jakieś ciało obce. Podczas operacji znaleźliśmy fragmenty materiału tekstylnego, prawdopodobnie element ubrania, które chłopiec miał na sobie w czasie wybuchu. W ostatnich miesiącach wojny palestyńsko-izraelskiej ucierpiało około 70 znajomych Aymana. W przyszłości chłopiec nie zamierza zakładać rodziny. - Chcę być wolny i walczyć o wolną Palestynę - deklaruje. Mali Palestyńczycy zajmują w szpitalu wspólny pokój. Wybuchają śmiechem, gdy rozpoczynają zabawę zdalnie sterowanymi srebrzystoniebieskimi jeepami. Dostali je w prezencie od trzebnickich lekarzy. Odpowiedz Link
aisza5 Re: O dzieciach ze Strefy Gazy w POLSCE 20.06.09, 11:12 www.radiomaryja.pl/dzwieki/2009/06/2009.06.18.rn18.mp3 -powyzej wbił się zły link (do usuniecia) Odpowiedz Link
aisza5 Praca dzieci 25.06.09, 10:00 wiadomosci.onet.pl/127447,21,0,pokaz.html W warsztacie samochodowym, którego właścicielem jest Abu Saed Al Arayshi, pracuje sześciu chłopców. Żaden nie przekroczył 15. roku życia. Trzech z nich: Mohammed Bordeni (14 lat), Mohammed Jendeya (14 lat) i Nael Al Ladaa (10 lat), spędzają w pracy cały rok. Ahmoud Al Segali (9 lat), Ahmed Al Segali (10 lat) i Ahmed Abo Jahal (13 lat) po wakacjach wrócą do szkoły. Wszyscy pracują 8 godzin dziennie przez 6 dni w tygodniu, zarabiając 10 dolarów amerykańskich tygodniowo. Wiele rodzin w Strefie Gazy żyje poniżej granicy ubóstwa wyznaczonej przez międzynarodowe organizacje. Wiele palestyńskich dzieci pracuje w czasie wakacji, niektóre zmuszone są odejść ze szkół, by pomóc rodzinom pokryć koszty utrzymania. Odpowiedz Link
aisza5 Izraelscy żołnierze ujawniają dane o Strefie Gazy 16.07.09, 09:11 wiadomosci.onet.pl/2009034,12,item.html Izraelscy żołnierze ujawniają dane o Strefie Gazy Grupa izraelskich żołnierzy, uczestniczących w operacji militarnej w Strefie Gazy na przełomie roku, ujawniła drastyczne informacje na temat naruszeń prawa międzynarodowego w toku akcji. Żołnierze z grupy "Przerwać milczenie" twierdzą, że kazano im strzelać do wszelkich budynków lub osób, sprawiających wrażenie podejrzanych. Często wykorzystywali też cywilów w charakterze żywych tarcz, mimo że izraelski sąd najwyższy w 2005 roku kategorycznie zakazał takiego postępowania. W raporcie, opartym na zeznaniach 28 uczestników operacji w Strefie, cytowanym m.in. przez dziennik "Haarec", mowa jest też o niszczeniu domów mieszkalnych i meczetów, nie będących w żadnym razie celami wojskowymi, stosowaniu bomb fosforowych w pobliżu zamieszkałych stref, zabijaniu z lekkiej broni niewinnych ludzi, niepotrzebnym niszczeniu prywatnej własności. Zdaniem żołnierzy, dowództwo izraelskie stworzyło atmosferę, sprzyjającą podejmowaniu przez żołnierzy wszelkich działań bez jakichkolwiek hamulców moralnych. Izraelska armia zaprzecza zarzutom, twierdząc że żołnierze czynili wszystko, by ochronić cywilów. Amnesty International w odrębnym wcześniejszym raporcie oskarżyła obie strony konfliktu - Izrael i palestyńską organizację Hamas o zbrodnie wojenne, popełnione w toku trwającej 22 dni (od końca grudnia ub.r. do połowy stycznia br.) wojny w Strefie Gazy. Zginęło w niej 1400 Palestyńczyków i 13 Izraelczyków. Odpowiedz Link
aisza5 Czas na dialog 16.07.09, 09:25 wiadomosci.onet.pl/1550992,2678,1,czas_na_dialog,kioskart.html Czas na dialog Statystycznie śmierć jednego Izraelczyka pociągała za sobą 100 palestyńskich istnień Ręczne produkowane rakiety Al Kassam nie miały szans z najnowszym wyposażeniem armii izraelskiej. Izraelskie Siły Obronne odniosły w Gazie bezsprzeczne militarne zwycięstwo. "Jeśli chce się osiągnąć pokój to nie rozmawia się z przyjaciółmi. Rozmawia się z wrogami" Moshe Dayan (izraelski generał i polityk) Ręczne produkowane rakiety Al Kassam nie miały szans z najnowszym wyposażeniem armii izraelskiej. Izraelskie Siły Obronne odniosły w Gazie bezsprzeczne militarne zwycięstwo. Statystycznie śmierć jednego Izraelczyka pociągała za sobą 100 palestyńskich istnień. Ale paradoksalnie Izrael nie wygrał tej wojny. Dwudziestodwudniowa krwawa ofensywa nie tylko wzmocniła Hamas i osłabiła pokojowa nastawioną ekipę Fatahu, ale poważnie uszczerbiła nadzieje wielu Palestyńczyków na wznowienie procesu pokojowego. George W. Bush wiele obiecywał. Mówił, że konferencja w Annapolis przyniesie niepodlegle państwo palestyńskie do końca 2008r. Tymczasem rok 2008 zamiast pokoju przyniósł Operację "Płynny Ołów". 1300 zabitych, 5 000 rannych. Poza bronią konwencjonalną Izrael przetestował działanie bomb fosforowych, które potrafią spalić ciało aż do kości. Zgodnie z Konwencją Genewską wolno ich używać tylko na otwartych, niezamieszkanych obszarach w celu oświetlenia lub zamglenia terenu. Trudno zaliczyć do tej kategorii zamkniętą jak więzienie Strefę Gazy, gdzie na obszarze niewiele większym niż powierzchnia Wrocławia żyje 1,5 miliona Palestyńczyków. Na domiar złego bomba fosforowa uderzyła w szkołę Narodów Zjednoczonych, która w czasie wojny pełniła funkcję schronu dla cywilów. Biały fosfor zabijał, urywał ludziom ręce i nogi. Inną testowaną bronią były bomby zapalające Dime ("Dense Inert Metal Explosive"), których ogromna siła detonacji potrafi ciąć kości i żyły i poważnie uszkadzać organy wewnętrzne. Izrael podejrzewany jest także o użycie w Gazie nowego rodzaju amunicji dla czołgów APAM, która zawiera mini bomby kasetowe. Słowa rzecznika armii izraelskiej, że Izrael oszczędza cywili brzmiały wręcz cynicznie. Stąd opinie, które wielokrotnie pojawiały się w prasie i na forach internetowych, że tu nie chodzi o walkę z Hamasem, ale z całym narodem palestyńskim. I jak teraz w zniszczonej wojną Gazie rozmawiać o pokoju? Niektórzy jednak, i słusznie, usiłują to robić. David Grossman, publicysta izraelskiego liberalnego dziennika Haaretz nie odkrył Ameryki mówiąc, że dość już przelano krwi w konflikcie izraelsko- palestyńskim i zamiast czołgów i uzbrojonych po zęby żołnierzy należałoby wysłać do Gazy negocjatorów. "Musimy rozmawiać z Palestyńczykami" grzmi Grossman. Ale zaraz odważnie dodaje: "Także z tymi, którzy nie uznają naszego państwa". To już nowość. Czy Izrael mógłby podjąć dialog z Hamasem*? W Waszyngtonie sprzyjałaby ku temu obecna administracja prezydenta Obamy, który zapowiadał możliwość rozmów zarówno z Iranem jak i z Hamasem. A co z samymi zainteresowanymi? Hamas, czyli Islamski Ruch Oporu próbował podjąć dialog z Izraelem. Już w latach 90 przebywający w więzieniu lider Hamasu Szejk Jasin i szef ówczesnego Biura Politycznego w Ammanie Abu Marzuq wielokrotnie oferowali hudnę, zawieszenie broni. Idea Hudny jest religijnym obowiązkiem i jest święta dla muzułmanów. Jej złamanie jest równoważne z popełnieniem ciężkiego grzechu. Teoretycznie hudna, choć jest tymczasowym rozejmem, może być zawarta na czas nieokreślony. Jednak to hamasowskie pojęcie pokoju różni się od procesu Oslo, który w latach 90 Izrael prowadził z Organizacją Wyzwolenia Palestyny. Negocjacje rozpoczęły się od wzajemnego uznania: Izrael wykreślił OWP z listy organizacji terrorystycznych, a OWP uznało prawo Izraela do istnienia w granicach sprzed wojny z 1967r, w następstwie której zostały okupowane palestyńskie terytoria Strefy Gazy i Zachodniego Brzegu. Hudna nie zakłada uznania państwa Izrael. Hamas argumentuje, że nie może zdradzić palestyńskich uchodźców wypędzonych w 1948r. i wyrzec się w ich imieniu prawa powrotu. W logice Hamasu Izraelskie miasto Sderot, które dosięgają wystrzeliwane przez militarne skrzydło organizacji Brygady Izz ad – Din Al.-Kassam rakiety leży na gruzach palestyńskiej wioski Nadż, z której w 1948r. zostali wypędzeni jej mieszkańcy przez żydowskie bojówki. Z kolei z perspektywy każdego rządu Izraela, co jest jak najbardziej zrozumiałe, państwo nie może podjąć dialogu z organizacją, choćby posiadającą demokratyczny mandat, która w ogóle nie uznaje jego prawa do istnienia. Z drugiej strony Izrael nie może bez końca trzymać w zamknięciu 1,5 miliona Palestyńczyków pozbawionych podstawowych produktów żywnościowych, paliwa, lekarstw i gazu. Radykalizacja nastrojów po stronie palestyńskiej jest również winą drastycznej polityki, jaką stosuje wobec nich państwo Izrael. Im gorsza sytuacja w Strefie Gazy, tym wyżej skaczą słupki popularności Hamasu. Obecna sytuacja to błędne koło, którego inwazja na Strefę Gazy nie tylko nie przełamała, ale jeszcze bardziej powiększyła. Pewną opcją są rozmowy z Fatahem, który rządzi na Zachodnim Brzegu. Tylko, że takie rozwiązanie jest z góry skazane na niepowodzenie, bo w oczach wielu Palestyńczyków Fatah nie ma żadnej legitymizacji do prowadzenia w ich imieniu negocjacji z Izraelem. Brak legitymizacji będzie oznaczał brutalne próby torpedowania każdego podpisanego dokumentu. Zresztą sam Mosze Dajan powiedział kiedyś, że "jeśli chce się osiągnąć pokój to nie rozmawia się z przyjaciółmi. Rozmawia się z wrogami". Żadna operacja militarna, bomby fosforowe, samoloty F-16, ani długi na 600km mur nie przyniesie na dłuższą metę bezpieczeństwa Izraelowi. Bezpieczeństwo może przynieść tylko trwałe porozumienie pokojowe. Jeśli Hamas chce zakończyć cierpienia narodu palestyńskiego musi rozmawiać z Izraelem. Jeśli Izrael chce pokoju z Palestyńczykami, musi rozmawiać nie tylko z Fatahem, ale i z Hamasem. Rozmawiać, nie walczyć. Jak powtarzał Gandhi, nie da się uścisnąć dłoni mając zaciśniętą pięść. * Hamas (Islamski Ruch Oporu) legitymizowany mandatem demokratycznych wyborów, rządzi niepodzielnie Strefą Gazy. Skłócony ze świeckim Fatahem nie chce oddać władzy, choć obecność Islamskiego Ruchu Oporu przekłada się na coraz więcej nieszczęść w ogarniętej humanitarną katastrofą Strefie Gazy. Uznawany przez Stany Zjednoczone i Unię Europejską za organizację terrorystyczną, ma swoją siedzibę nie na terenie Gazy, ale w stolicy Syrii, gdzie od lat Khaled Meszale stoi na czele Biura Politycznego. Hamas wywodzi się z palestyńskiej frakcji organizacji Braci Muzułmanów i jest organizacją społeczno-militarną. Oficjalnie powstał w 1987r. Odpowiedz Link
aisza5 Strefa Gazy:52 osoby ranne w zamachu podczas wesel 23.07.09, 10:27 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6850141,Strefa_Gazy__52_osoby_ranne_w_zamachu_podczas_wesela.html Strefa Gazy: 52 osoby ranne w zamachu podczas wesela Pięćdziesiąt dwie osoby zostały ranne, w tym pięć bardzo ciężko, wskutek wybuchu bomby podczas uroczystości weselnych w Khan Junis na południu Strefy Gazy. Zamach, którego dokonano około północy we wtorek, prawdopodobnie miał podłoże polityczne - podało MSW w Gazie, kontrolowane przez Hamas. W stanie krytycznym jest pan młody, Mahmud Dahlan, kuzyn Mohammeda Dahlana, który był szefem służby bezpieczeństwa w Strefie Gazy w czasach, gdy rządziła tam administracja umiarkowanego prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa. Mohammed Dahlan, według oskarżeń Hamasu, wtrącił do więzienia wielu bojowników tego ruchu, zanim w czerwcu 2007 roku przejął on siłą kontrolę nad Strefą Gazy z rąk administracji Abbasa. Odpowiedz Link
aisza5 Re: Strefa Gazy:52 osoby ranne w zamachu podczas 23.07.09, 10:30 wiadomosci.onet.pl/2013508,12,gaza_eksplozja_na_weselu_52_osoby_ranne,item.html Odpowiedz Link
aisza5 Tysiące latawców nad Strefą Gazy - zdjęcia 01.08.09, 19:32 konflikty.wp.pl/gid,11361573,kat,1020219,title,Tysiace-latawcow-nad-Gaza,galeria.html Tysiące latawców nad Strefą Gazy - zdjęcia Tysiące dzieci w Strefie Gazy wzięły udział w próbie bicia rekordu w jednoczesnym puszczaniu latawców Księga rekordów Guinnessa poinformowała, że przyjęła wniosek w tej sprawie, ale nie była w stanie wysłać na miejsce swojego przedstawiciela ze względu na obowiązujące ograniczenia podróży Wspólne puszczanie latawców w północnej części Strefy przyciągnęło ok. 6 tys. osób. Niektóre z robionych w domu latawców były w kolorach palestyńskiej flagi: czerwonym, zielonym, czarnym i białym. Wszyscy chcemy dorastać jak zwykłe dzieci - powiedział 11-letni Marwan Mohammad, który przyjechał z Rafah w południowej części Strefy. Marwan Mohammad mówił, że on i jego rówieśnicy chcieliby "cieszyć się taką samą wolnością jak latawce na niebie". Mimo nieobecności na miejscu przedstawiciela Księgi rekordów Guinnessa dzieci mają szanse na pobicie rekordu, w inny sposób uwiarygodniając swoje osiągnięcie - zapewniła rzeczniczka Księgi Karolina Thelin. Odpowiedz Link