Dodaj do ulubionych

Książki, książki, książki....

    • aisza5 Napoleon w Egipcie, Paul Strathern, tł.T.Hornowski 07.05.09, 15:28
      wyborcza.pl/1,75475,6570213,Napoleon_dostaje_lekcje_w_Egipcie.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1721533?
      utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4809254
      Napoleon dostaje lekcję w Egipcie
      Paweł Wroński

      Szkoda, że tej książki nie przeczytał prezydent Bush przed decyzją o
      wkroczeniu do Iraku

      Napoleon w Egipcie, Paul Strathern, przeł. Tomasz Hornowski, Rebis,
      Poznań

      Paul Strathern twierdzi, że właśnie na przykładzie kampanii egipskiej
      można zrozumieć Napoleona. Wyprawa do Egiptu ujawniała bowiem w pełni
      cechy jego geniuszu, ale i wady, które doprowadziły go do zguby.

      Według Stratherna do Egiptu na pokładzie fregaty "L'Orient" wypływał
      młody, zafascynowany legendą Aleksandra Macedońskiego idealista, a
      wrócił zgorzkniały cynik. Wypływał wódz, który dzielił trudy ze
      swoimi żołnierzami, a wracał polityczny gracz skłonny poświęcać
      tysiące podkomendnych dla osobistych politycznych celów.

      Autor formułuje tezy ograniczone do realiów początku XIX wieku i
      odnosi je do późniejszych kampanii - walk w Hiszpanii czy kampanii
      rosyjskiej. Napoleon w każdym z tych przypadków nie był w stanie w
      jasny sposób określić politycznego i militarnego celu ekspedycji. Za
      każdym razem licząc na szybkie zwycięstwo, nie potrafił zadbać o
      aprowizację albo jak mówi się ostatnio - o logistykę.

      W 1798 r. Napoleon podbijał Egipt, traktując to jako etap swojego
      wielkiego zamierzenia. Miał następnie ruszyć na brytyjskie Indie
      szlakiem Aleksandra Wielkiego. Egipt formalnie należał do Turcji, ale
      Napoleon był przekonany, że ta nie wystąpi w obronie swojej
      prowincji. To przekonanie opierał na wierze w dyplomatyczne zdolności
      swojego ministra spraw zagranicznych Charlesa Talleyranda, który miał
      pojechać do Istambułu i przekonać Wysoką Portę, że to, co czyni -
      rozbicie władzy mameluków w Egipcie - jest na rękę sułtanowi.
      Oczywiście Talleyrand nie zrobił w tej sprawie nic i Napoleon miał
      przeciwko siebie mameluków, wspierających go namiestników tureckich
      oraz Brytyjczyków.

      O "logistycznych" talentach Napoleona świadczy to, że Francuzi przez
      Egipt w 30-stopniowym upale wędrowali odziani w wełniane mundury.
      Oddziały, które szturmowały Aleksandrię, miały do wyboru - zdobyć
      miasto albo umrzeć z pragnienia - bo ekspedycja nie dysponowała
      cysternami na wodę, a studnie na drodze przemarszu były albo
      zasypane, albo niewydajne.

      Wyprawa do Egiptu była czymś jeszcze - pierwszą po długiej przerwie
      (po wyprawach krzyżowych i konkwiście Nowego Świata) wielką
      ekspedycją militarną na obszar cywilizacyjnie obcy.

      Napoleon przybywał do Egiptu przekonany o tym, że lud egipski
      uciskany przez mameluków - sturczonych jeńców z Kaukazu, którzy
      opanowali prowincję - wystąpi po jego stronie. Ofiarował mu bowiem
      wszystkie zdobycze rewolucji francuskiej ze swoim "liberte, egalite,
      fraternite". Przedstawiał się przy tym jako obrońca islamu i
      tradycji.

      Próby narzucania "demokracji" zakończyły się katastrofą. Kairskie
      rządy rady złożonej z szejków w Kairze skończyły się powstaniem.
      Odezwy generała Bonaparte do ludności muzułmańskiej zostały przyjęte
      z niedowierzaniem. Oferta, że armia cesarza może przyjąć islam,
      rozbiła się o drobiazg: muzułmańscy duchowni stwierdzili, że
      żołnierze Napoleona muszą przejść zabieg obrzezania i zrezygnować z
      picia wina. Generał Manou, którzy przyjął islam, należał nawet pośród
      ekscentrycznych postaci, które zaludniają karty dziejów tej wyprawy,
      do ekscentryków wyjątkowych.

      Szybko okazało się, że wyzwoliciele są "niewiernymi", na których
      nałożono fatwę - a to oznaczało walkę na śmierć i życie (córka
      jednego z szejków "oddana" Napoleonowi po jego wyjeździe została
      ścięta za rozpustę). Egipscy fellachowie, którzy mieli być wyzwoleni,
      nie mieli pojęcia o prawach obywatelskich, ale wiedzieli, że Francuzi
      grabią ich domy. Rycerski mit przyszłego cesarza legł w gruzach, gdy
      nakazał wymordowanie przeszło 3,5 tys. jeńców po zdobyciu Jafy (miał
      zbyt mało wojsk, by ich pilnować).

      Napoleon już po trzech latach zdał sobie sprawę, że Egipt okazał się
      mirażem. Nie był w stanie zdobyć Syrii, jego flota została rozbita
      przez Nelsona (angielskie okręty przechwytywały korespondencję
      Napoleona, w tym jego listy do Józefiny wyrzucające jej niewierność).
      Jego wyjazd w 1799 r. był formalnie dezercją, choć tłumaczył ją
      potrzebą ratowania Francji przed atakiem kolejnej koalicji.

      Jego marzenia kończyły się żałośnie. Ostatni gubernator Egiptu Jean
      Baptiste Kleber (który nazywał swojego wodza "kurduplem") zginął w
      zamachu samobójczym przeprowadzonym przez studenta szkoły
      koranicznej. Francuzi przez lata byli obwiniani o wszystkie plagi,
      jakie spadły na Egipt (nawet nieprawdziwie oskarżono ich o to, że
      ostrzelali Sfinksa).

      Przed podobnymi dylematami stanęli Amerykanie dwa wieki później w
      Iraku. Kto spojrzy na to, z czym musieli zmagać się Francuzi dwieście
      lat temu, może dostrzec podobieństwa wręcz niebywałe.

      Z 40 tys. żołnierzy do Francji wróciło ok. 24 tys. Z egipskich
      fascynacji Napoleona najdłużej przetrwały te, które miały być
      dodatkiem, czyli praca uczonych, których zabrał ze sobą. Wyprawa dała
      początek egiptologii - słynny kamień z Rosetty, który pozwolił
      odczytać hieroglify, pierwsze naukowe opisy egipskiej architektury,
      wierzeń, zwyczajów, do tego wytyczenie pierwszej trasy Kanału
      Sueskiego. Owi naukowcy, którzy często słyszeli od wojskowych
      komendę: "Osły i uczeni do środka", pozostawili po sobie trwalszy
      ślad niźli zdobywcy.

      Książkę Stratherna czyta się jak powieść akcji, są barwne opisy
      kampanii, bitew i typów ludzkich, romansów (Paulinę Foures zwaną
      Kleopatrą Napoleona wódz odbił swojemu porucznikowi, a ten w odwecie
      ją wybatożył). Niestety, nie ma w niej ani słowa o gen. Józefie
      Sułkowskim, według polskiej tradycji ulubionym adiutancie Napoleona i
      "oficerze największych nadziei". Widać były to nasze nadzieje, a nie
      nadzieje Napoleona.

    • mariarella KHUL-KHAAL Bransolety Egipcjanek - 07.05.09, 22:03
      autorka - Nayra Atiya. Wydawnictwo Smak Słowa -2008. Krótko mówiąc
      za podtytułem - "pięć kobiet opowiada historie swojego życia"
      'Te autoportrety to fascynująca lektura i kopalnia wiedzy dla
      każdego, kto chciałby poznać życie we współczesnym Egipcie.'
      'Życie egipskich kobiet jest niełatwe, ale radzą sobie z nim na swój
      sposób i starają się być szczęśliwe.'
    • mariarella Arabowie i Żydzi w Ziemii Obiecanej - 07.05.09, 22:20
      David K. Shipler - wydane przez Świat Książki w 2003.
      Bardzo konkretne studium sytuacji panującej w dzisiejszym Izraelu
      ukazane w świetle zaszłości historycznych. Wnikliwie i z dużym
      obiektywizmem rozpatrzona sytuacja społeczna współczesnych Żydów i
      Arabów żyjących na terytoriach Izraela i na ziemiach okupowanych.
      Polecam szczególnie dla osób, które chciałyby zrozumieć sytuację na
      terenach Palestyny.
    • mariarella W imię Tory. Żydzi przeciwko syjonizmowi 07.05.09, 22:31
      Yakov M. Rabkin, Wydawnictwo Akademickie DIALOG, Warszawa 2007.
      monde-diplomatique.pl/LMD27/index.php?id=10
      Rewelacja!! Czyta się to opracowanie z wypiekami i jednym tchem.
      Daje do myslenia.
    • aisza5 "Nefertiti"- Michelle Moran wyd. Sonia Draga 13.05.09, 20:20
      No i znów zakupiłam nową ksiązkę, by przenieść się do starożytnego
      świata Nefertiti, w czasy mojej ulubionej XVIII dynastii... Jest rok
      1351 r p n.erą, Nefertiti ma 15 lat i przygotowuje się do
      poslubienia Amenhotepa IV, późniejszego Echnatona...
      Przenoszę się więc w czasy charyzmatycznej Nefertiti, która urosła
      do rangi bogini...
    • aisza5 "Jedność arabska" Hassan Ali JAmsheer wyd.SEMPER 16.05.09, 17:01
      Dziś znów zakupiłam kiązkę o dziejach Arabów od konca VI wieku do
      połowy VII wieku z podtytułem :"Geneza idei w tradycji wczesnego
      islamu"....wyd. Semper

      ... i jest trochę o Arabii przedislamskiej, o Muhammadzie, o
      historii ruchu jedności w Mekce, w Medynie, o Kalifach Prawowiernych
      oraz o roli tradycji we współczesnej arabskiej mysli politycznej...

      ...i biorę się do czytania!
    • aisza5 W kręgu kultury islamu. Materiały dydaktyczne... 23.06.09, 12:07
      www.arabia.pl/gallery/album15/apl
      Miło nam poinformować, że podręcznik warsztatowy "W kręgu kultury
      islamu. Materiały dydaktyczne dla nauczycieli szkół
      ponadpodstawowych" doczekał się tłumaczenia na język angielski.
      Projekt warsztatów rozwijaliśmy stopniowo - zaczęliśmy od zajęć w
      gimnazjach i liceach w całym kraju, następnie powstała polska wersja
      książki z ćwiczeniami, kolejno prowadziliśmy szkolenia dla
      nauczycieli i trenerów.

    • aisza5 "Przebudź się matko!" DRISS CHRAIBI- IMBIR 2007r. 08.07.09, 22:05
      Czytam własnie i gorąco polecam, bo to:

      "przesycona ciepłem i humorem opowieśc dwóch synów o matce-
      niewykształconej wieśniaczce marokańskiej, wychowanej zgodnie z
      arabską tradycją i wydanej za młodu za bogatego przedsiębiorcę.
      Konfrontacja ze zdobyczami techniki lat 30 i 40-tych XX wieku, a
      przede wszytskim starania kochajacych synów, organizujacych swoisty
      program "budzenia" matki, wyzwalają w tej prostej kobiecie zasoby
      energii, ciekawości świata i odwagi, których mogłaby jej
      pozazdrościć niejedna dzisiejsza feministka."
    • aisza5 "Ogród rozkoszy" Szajch An-Nafzawi w sprzedazy! 09.08.09, 12:28
      Opis książki: Ogród rozkoszy
      "Ogród rozkoszy", w oryginale "Ogród wonności", trzynastowieczny
      traktat szejka Nefzawiego przynależy do kanonu arabskiej literatury
      erotycznej. I choć ma on charakter podręcznika, to jest on
      podręcznikiem szczególnym - pełnym symboliki, anegdot, swoistego
      klimatu. Wpisuje się w tradycję dzieł o podobnym przeznaczeniu
      powstałych w innych kulturach, jak chociażby hinduska "Kamasutra"
      czy rzymska "Sztuka miłości" Owidiusza, a jednocześnie uświadamia,
      podobnie jak "Baśnie z tysiąca i jednej nocy", że istnieje również
      inne oblicze islamu. Takie, w którym kobiety decydują o sobie i mają
      inicjatywę, życie i jego rozkosze stanowią wartość najwyższą, ciało
      człowieka, czy to kobiety czy mężczyzny, zachwycające dzieło Boga, a
      miłość cielesna dar Najwyższego ofiarowany ludziom, by mogli się nim
      cieszyć. Czytelnik odnajdzie tu mnóstwo porad i przestróg tyczących
      się na przykład sposobów uprawiania miłości , a nawet dbałości o
      zdrowie. Lepiej jednak potraktować je z przymrużeniem oka, chłonąc
      raczej samą atmosferę zawartych w księdze przypowieści i bawiąc się
      odkrywaniem znaczeń zaszyfrowanych w gąszczu symboli i metafor.
    • aisza5 Miral al-TAhawi "Namiot Fatimy" Smak słowa 2009 27.08.09, 20:28
      Autorka w niezwykle poetycki sposób pokazuje życie beduińskich
      kobiet. "The WAshington Post" napisał o Tahawi: "pierwsza pisarka,
      która przedstawia zycie egispkich beduinów, wychodząc poza
      stereotypu, ilustruje przemianę beduińskich kobiet oraz ich
      pragnienie wolności"
    • aisza5 "Złoty rydwan" Salwa Bakr:" Seria z przyprawami" 28.08.09, 14:58
      Salwa Bakr urodziła się w 1949r w Egipcie i uznawana jest obecnie za
      jedną z najwybitniejszych pisarek świata arabskiego. Wlącza się ją w
      nurt "literatury kobiecej" i uważa za pisarkę niosącą wyoko sztandar
      feminizmu...jej waga rozciaga się jednak na całą prozę arabską...

      A w Złotym Rydwanie opisuje losy kobiet w więzieniu. Aziza analizuje
      losy swoich kolezanek z więziennych cel. Jej szczere komentarze
      składają się na tom współczesnych basni z tysiaca i jednej nocy.
    • aisza5 "Wyjście z Egiptu" Andre Aciman, tłum. E.Jasińska 18.11.09, 16:51
      Rzecz dzieje się w Aleksandrii i opowiada o Zydach sefardyjskich i
      nie ma tak tragicznego konca, jak zydowkie historie w Europie.

      Chociaż i im nie oszczędzono prześladowań- najpierw musieli wyjechać
      z Konstantynopola, a potem wygnano ich z Egiptu.
      Świat Zydów ogladany oczami chłopca jest tajemniczy, wielojęzyczny-
      w domu mówi się po turecku, grecku, francusku i w latino.
      Mieszają się języki i wyznania. Ta saga rodzinna mniej jest
      nostalgiczna, a bardziej przesycona humorem... Aciman opowiada losy
      rodziny począwszy od lat 20-tych az po lata 60-te, kiedy Aleksandria
      przestaje być miejscem wieloetnicznym, a cudzoziemców zmusza się do
      wyjazdu.
    • aisza5 "Smak miodu" Salwa an-nuajmi Prezent dla Beduinki 29.11.09, 12:13
      Chociaż zamówiłam na Mikołajki tę głośną ksiązkę syryjskiej pisarki
      dla Beduinki, to jednak dzisiejszej nocy przeczytałam jednym tchem.

      Oficjalnie zakazana w większości krajów muzułmańskich, to jednak na
      świecie bije rekordy popularności. Treścią jest pasja pewnej
      bibliotekarki- zbiór tekstów erotycznych klasyków islamu. Snuje
      również rozmyślania o własnych przygodach miłosnych i istocie
      cielesności.

      No i cytacik z książki: "O szajchu z Maroka, który nauczał studentki
      zasad ablucji, czyli rytualnego obmycia przed modlitwą. Omawiając
      wszystko szczegółowo, w którymś momencie musiał dojść do członka.
      Żeby go umyć, trzeba go pociagnąć. Reką czy ustami?- zapytała jedna
      z młodych uczennic."

      Takie to dowcipy pojawiają się w tej kusicielskiej ksiązce z
      arabskiego świata...Sami się przekonacie czytając... Miłej lektury!
    • aisza5 "Klejnoty Medyny" 2009 Sherry Jones- dziś kupiłam 30.11.09, 13:38
      "Klejnot Medyny" to wsruszajaca opowieśc o niezwykłaj miłości
      Proroka i jego najmłodszej zony. Historia o kobiecie, która pokonała
      kulturowe przeszkody, stając się wielką postacią islamu.

      AISHA- zaręczyła się, gdy miała sześc lat. Kiedy miała 9lat, wyszła
      za mąż. Gdy skończyła 19, została wdową..."

      Dziś kupiłam i od razu biorę się do czytania, bo dawno marzyłam o
      tej ksiązce. Ponieważ wstęp jest taki piękny, więc wrzucam Wam
      kawałek:
      "Posłuchaj opowieści o dawnych czasach i odległych krainach, o
      świecie przepełnionym zapachem szafranu i róż. Posłuchaj opowieści o
      koczownikach wędrujących po piaskach pustyni, mieszkających w
      namiotach utkanych z wielbłądziej sierści, o karawanach załadowanych
      perskimi dywanami i wonnym kadzidłem. Posłuchaj opowieści o
      kobietach,, które noszą zwiewne szaty, czernią koholem oczy i malują
      na dłoniach misterne wzory, oraz o męzczyznach ceniących honor
      bardziej niż życie. Oto jesteśmy w VII wieku w Al-Hidżaz w Arabii,
      na bezkresnej pustyni z rozrzuconymi z rzadka bujnymi oazami, gdzie
      Beduini każdego dnia walczą zaciekle o przetrwanie, a ich kobiety
      mają niewiele praw, gdzie religię, która stanie się wkrótce jedną z
      najpoteżniejszych na świecie, głosi niczym niewyróżniający się
      czterdziestoletni mężczyzna.
      Taki był świat Aiszy bint Abi Bakr. Urodziła się w 613 roku
      naszej ery, w czasach, gdy kobiety były uwazane za własność mężczyzn-
      ruchomość tak niewiele wartą, że gdy tylko uznano, iż urodziło się
      za wiele dziewczynek, część z nich grzebano żywcem...."

      Dalej już czytam w samotności....
    • aisza5 AYAAN HIRSI ALI "NIEWIERNA" SWIAT KSIAZKI 2009 08.01.10, 12:17
      Polecam, bo przeczytałam jednym tchem, chociaz to prawie 500stron,
      ale książka wciąga niesamowicie...przygotyujcie też mnóstwo
      chusteczek, często łęzki ściekają...

      Jest to autobiografia Somalijki Ayaan, która przezyła wojnę domową,
      zawieruchę wojenną, zabieg obrzezania, brutalne bicie, wchodząc w
      wiek dojrzewania jako gorliwa muzułmanka. Przed wojną ucieka do
      Kenii, pózniej przed niechcianym mężem do Holandii, która ją
      gościnnie przyjmuje. Otrzymuje status uchodźcy i pnie się w górę,
      pracując, studiując...zostając cenionym politykiem parlamentu.

      Trafiła na pierwsze strony gazet po zabójstwie Theo van Gogha
      dokonanym przez islamistę, który zagroził, że ona będzie następna.
      Mimo nieustannych pogrózek, nikt nie może uciszyć jej głosu protestu.

      Jej film Poddanie zawiera krytykę islamu, co jest trudne do
      przyjęcia przez muzułmanów, lecz Ayaan uważa, iż bardziej bolesnym
      zjawiskiem jest los muzułmańskich kobiet, uwięzionych w klatce
      islamskich nakazów...

      MIłej lektury!
    • jolek Marsot Afaf Lutfi As-Sajjid "Historia Egiptu" 08.01.10, 23:41
      Wydawca: Książka i Wiedza

      Egipt leży w centrum świata arabskiego. Jego granice, niezmienne od tysiącleci, przebiegają wśród piasków i mórz, od wieków zaś, aż po 1952 r., krajem tym rządzili cudzoziemcy. „Historia Egiptu” to zwięzły wykład dziejów tego kraju od podboju bizantyjskiego Egiptu przez Arabów, poprzez rządy mameluków, Turków, po lata faktycznej niepodległości (od 1805) oraz budowania zrębów państwowości i dzieje niepodległego już państwa do czasów współczesnych. Autorka jest emerytowanym profesorem Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles.

      Wyd. I, 15x23 cm, 208 str., oprawa broszurowa, laminowana, ISBN 978-83-05-13568-9

      Z angielskiego przełożył Zbigniew Landowski
    • aisza5 "Kamień cierpliwości" Atiq Rahimi 2009r 13.01.10, 11:35
      Wyjatkowa ksiązka, znów przeczytałam jednym tchem dzisiejszej nocy.

      Autor pochodzi z Afganistanu i jak sam mówi, ksiązka ta była próbą
      zmierzenia się z własnym gniewem i głęboko skrywanym cierpieniem.

      "Zaskakujaca podróż do swiata, którego ciagle nie znamy"
      • aisza5 "Nagrodą będzie śmierć" SANGE SABUR- o książce 13.01.10, 13:01
        lajt.onet.pl/czytelnia/87180,recenzja.html
        Nagrodą będzie śmierć
        O książce: Kamień cierpliwości, autor: Atiq Rahimi
        "Kamień cierpliwości" to pierwsza książka afgańskiego pisarza Atiqa
        Rahimiego, która ukazała się na polskim rynku. Jej bohaterką jest
        kobieta. Czytelnik nie poznaje jej imienia, dowiaduje się jedynie,
        że ma dwoje dzieci i jest piękna. Kobieta jest także młoda, z
        opowieści, którą snuje wynika, że miała siedemnaście lat, gdy wydano
        ją za bohatera. Po dziesięciu latach małżeństwa (kobieta ma zatem
        około dwudziestu siedmiu lat ) bohater leży nieprzytomny, ran nie
        zadał mu jednak wróg w czasie walki w imię Allaha, został
        postrzelony w zwyczajnej bójce. Paradoksalnie, dla Afganki jest to
        jedyna okazja, by porozmawiać z mężem, szansa by stał się jej
        naprawdę bliski. Mężczyzna staje się jej sange sabur, mitycznym
        kamieniem cierpliwości. Zgodnie ze starą perską opowieścią, kamień,
        któremu powierza się sekrety pęknie od ich nadmiaru, przynosząc
        wyzwolenie człowiekowi, który zdobył się na szczerość. W tym
        przypadku, wyzwolenie przez śmierć.
        Akcja powieści Rahimiego zamyka się w ścianach prostokątnego pokoju,
        w którym Afganka, zgodnie z tradycjami islamu pielęgnuje rannego
        męża. Od świata oddzielają go żółto-niebieskie zasłony z motywem
        wędrownych ptaków. Powtarzalność czynności wykonywanych przez
        kobietę - obmywania ciała męża, zmienianie mu kroplówki ze słono-
        słodką wodą, zakrapianie oczu, czy zwilżanie ust i twarzy -
        przerywają wystrzały czołgów i karabinów, czasem niespodziewane
        wizyty. Jedną z nich składają kobiecie szesnastoletni chłopiec ze
        swoim "opiekunem". Afganka obawia się gwałtu, mówi, że jest
        prostytutką, a przecież "wsadzić brudny ochłap do dziury, która
        wcześniej służyła setki razy to żaden powód do dumy". Ciska w
        nieprzytomnego męża ciągi celnych, ostrych i przenikliwych zdań :
        Mężczyźni boją się kurw. A wiesz dlaczego? Gdy pieprzycie dziwkę,
        nie panujecie nad jej ciałem. To jest wymiana. Wy jej dajecie
        pieniądze, ona wam daje przyjemność. I powiem ci, że często ona nad
        wami dominuje. I właśnie motywy: męskiej dominacji i mizoginii
        przewijają się w książce afgańskiego pisarza najczęściej.
        Pobrzmiewają w monologach kobiety. Teraz, gdy mężczyzna jest
        bezwolny i bezbronny, kobieta może wreszcie mówić, wykrzyczeć ból,
        ujawnić skrzętnie skrywane sekrety. "Kamień cierpliwości" pokazuje
        jak mężczyźni nienawidzą kobiet, kochając je i pożądając ich
        jednocześnie.
    • ula_25 Nagib Mahfuz 13.01.10, 21:12
      Opowieści starego Kairu, Kamal - Opowieści starego Kairu, Rozmowy nad Nilem
      • ula_25 Re: Nagib Mahfuz 13.01.10, 21:16
        Do "Opowieści Starego Kairu" - Pierwsza część trylogii, która stanowi zamkniętą
        całość. Akcja tomu się w latach 1917-1918. Mahfuz przedstawia w nim życie
        tradycyjnej rodziny kairskiej należącej do warstwy średniej burżuazji w
        przełomowym dla Egiptu okresie walki o niepodległość. Mamy tu dokładnie opisany
        zwykły dzień rodziny, święta, zwyczaje, rozrywki, stroje, przedmioty użytku
        codziennego, potrawy, a także mentalność bohaterów. Powieść zawiera materiał o
        ogromnej wartości poznawczej i oddaje w sposób niepowtarzalny nastrój Kairu,
        urok i lokalny koloryt starych uliczek, zaułków, bazarów...

        Rewelacja - teraz czytam drugi tom czyli "Kamal" Bohaterem drugiego - lecz
        stanowiącego odrębną całość - tomu Opowieści starego Kairu jest maturzysta
        Kamal, który rozpoczyna studia w Wyższej Szkole Pedagogicznej. Reprezentuje on
        środowisko młodych egipskich intelektualistów. Na studiach styka się z
        europejskimi prądami myślowymi, zgłębia filozofię, przeżywa kryzys
        światopoglądowy, traci wiarę, odrzuca legendy koraniczne, ponadto odkrywa prawdę
        o podwójnym życiu ojca, przeżywa zawiedzioną miłość, doświadcza inicjacji
        seksualnej.
        Tak w skrócie rozwija się akcja. Ale to przecież nie wszystko. Opowieści starego
        Kairu przynoszą wiele wiadomości z zakresu kultury i obyczajowości Egiptu;
        stanowią niezwykle interesujący szkic do portretu ówczesnego młodego pokolenia.
        W jednym z wywiadów Nadżib Mahfuz przyznał: "Rozmyślania Kamala odzwierciedlają
        mój kryzys myślowy, a sądzę, że jest to kryzys mojego pokolenia”.
    • ula_25 Kair, Historia Pewnej Kamienicy 13.01.10, 21:21
      Alaa Al Aswany "Kair, Historia Pewnej Kamienicy" Życie pod dachem starej
      kairskiej kamienicy nie jest łatwe, ale zupełnie beznadziejnie żyje się w
      blaszakach na jej dachu. Tam mieszkają biedacy, wśród nich Taha bez szans na
      przyjęcie do Akademii Policyjnej czy piękna Busejna wykorzystywana seksualnie
      przez właściciela sklepu.
      Bogacze, którzy zajmują dolne piętra, też nie są zbyt szczęśliwi. Podstarzały
      playboy Zaki ad Dassuki z coraz większym trudem zdobywa przychylność kobiet, a
      wzięty dziennikarz Hatim Raszid płaci wysoką cenę za swoje homoseksualne
      związki. Nawet przedsiębiorczy Azzam, który może wprawdzie kupić sobie miejsce w
      parlamencie za milion funtów i drugą żonę za dwadzieścia tysięcy, musi się mieć
      na baczności przed skorumpowanymi politykami.
      Wygląda na to, że nakazów Koranu przestrzega jedynie Bractwo Muzułmańskie. Ale
      członkowie Bractwa organizują krwawe zamachy.
      Polakom Egipt kojarzy się przede wszystkim z atrakcyjnymi wakacjami. Dzięki tej
      książce poznają inne oblicze tego fascynującego kraju.
    • ula_25 Handlarz wspomnień 13.01.10, 21:26
      "Handlarz wspomnień albo bitwa poetów" Jan Subart
      - Handlarz wspomnień mieści się w nurcie powieści multietnicznych. Opowiada
      historię młodego geofizyka, który wyjeżdża do Syrii w ramach kontraktu na
      poszukiwanie gazu. Zafascynowany poznanymi ludźmi i kulturą postanawia zostać w
      regionie (Syria, Jordania, Liban). Zawiera przyjaźnie, zakochuje się i zanurza
      się w świat nowego języka i społeczeństwa.
      Autor Handlarza wspomnień posługuje się różnymi stylami narracji. Sięga po język
      klasycznej historii miłosnej, reportażu i dziennika podróży. Jednocześnie wplata
      w powieść teksty z- i o Oriencie, zarówno średniowieczne, jak i współczesne.
      Partie oniryczne i surrealistyczne dopełniają repertuar środków literackich.
      Całość tworzy unikalną kompozycję, pełną zmysłowego czaru, płodnej artystycznie
      erudycji i rzetelnej wiedzy o regionie.
      Zgodnie z tradycją orientalnych opowiadaczy, tytułowy Handlarz wspomnień uwodzi
      czytelnika swoim wspomnieniami, o których nie wiadomo, czy są prawdziwe, czy
      tylko opowiedziane ku uciesze czytelników/ słuchaczy, dla których jest on tylko
      (literackim) sprzedawcą, handlarzem wspomnień właśnie.
    • aisza5 Rafał Królikowski czyta książkę "Hakawati. Mistrz 24.01.10, 14:52
      www.youtube.com/watch?v=8kMMGOr5GAU&feature=related
      Rafał Królikowski czyta książkę "Hakawati. Mistrz opowieści
      • aisza5 Prof. Marek Dziekan o książce "Hakawati. Mistrz op 24.01.10, 15:00
        www.youtube.com/watch?v=cFGQTCAY2DE
        Prof. Marek Dziekan o książce "Hakawati. Mistrz opowieści"
    • aisza5 Chicken street, Amanda Sthers, przeł. A Michalska 10.02.10, 11:42
      wyborcza.pl/1,75475,7540236,Dwaj_ostatni_Zydzi_w_Kabulu.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1721533

      Niewielka książeczka, za to smaczna, intrygująca, może nawet - jakoś
      stylowa

      Chicken street, Amanda Sthers, przeł. Anna Michalska, Noir sur Blanc

      Dzieje się na dwóch kontynentach, a na dodatek w światach tak
      odległych jak noc i dzień. Tyczy dwóch mieszkańców kabulskiej ulicy -
      ostatnich Żydów w stolicy Afganistanu - tuż po upadku talibów.

      Pierwszy, Szymon, przybył tu z Iranu, gdzie wiódł życie pośród elity
      reżimu szacha, żonaty z piękną aktorką. Byłoby mu lekko i przyjemnie
      (jeszcze nie było rewolucji Chomeiniego), gdyby nie rogi, zbyt
      często przyprawiane mu przez aktorkę. Uciekł więc do kraju, który
      jawił mu się kamienną pustynią. Został szewcem amatorem.
      Zgorzkniały, choć nie do końca. Z Kabulu też będzie musiał wiać.


      Drugi, Alfred, Żyd rumuński i ocalony z Holocaustu. Opiekun kluczy
      do synagogi. Zna wiele języków i alfabetów, więc zarabia na życie
      pisaniem listów. Samotny od zawsze, dobry, choć zablokowany w
      uczuciach. Że też akurat teraz będzie musiał się zakochać.

      Jest też i oś intrygi. List z prośbą o ocalenie wysłany do
      amerykańskiego dziennikarza przez młodą Afgankę. Nigdy nie dotrze do
      adresata, więc ocalenia nie będzie. Sprowadzi za to dramatyczne
      skutki na Alfreda (napisał go w zastępstwie niepiśmiennej
      dziewczyny) i na rodzinę dziennikarza, zamieszkałą w Los Angeles.

      Nie zdaje mi się, by jednonocny romans między Amerykaninem a
      nastoletnią Afganką okutaną w bezkształtną burkę był w ogóle
      możliwy. Trochę znam inne kraje islamu i również nie wydaje mi się,
      by intryga zarysowana w książce była nadto prawdopodobna. Lecz to w
      końcu literacka fikcja, więc rzecz nie w prawdopodobieństwie
      zdarzeń, ile w nastroju i emocjach. Przeczytamy więc o ludziach
      podłych i szlachetnych. O namiętnościach wynikających z obyczaju i z
      ludzkiej natury, zwłaszcza gdy wokół głód, poniżenie i strach. O
      umarłych pasjach, które nagle się odradzają, o szczęściu, chyba
      pozornym, gdyż zbyt szybko zamienia się w szaleństwo.

      Happy endu nie będzie, bo w kabulskich ruinach nie ma miejsca na
      szczęśliwe zakończenie. Ani - a może tym bardziej - w kalifornijskim
      życiu zbudowanym z póz, masek, zimnych kalkulacji i przekonania, że
      nieważne, co się czuje i myśli, a ważne - dowcipkować i żeby
      generalnie było milutko. Bo co sąsiedzi powiedzą?

      Chicken street, Amanda Sthers, przeł. Anna Michalska, Noir sur
      Blanc, Warszawa
    • aisza5 "Sceny z życia wiejskiego" Amos OZ 02.04.10, 07:49

      kultura.wp.pl/title,Sceny-z-zycia-wiejskiego,wid,12083545,wiadomosc.html?ticaid=19ea7

      "Sceny z życia wiejskiego" to najnowszy zbiór opowiadań Amosa Oza
      przełożony na polski. Ich bohaterowie - mieszkańcy małej izraelskiej
      wioski - odkrywają, że nie potrafią odciąć się od demonów
      przeszłości. Książka właśnie trafia do księgarń.

      "Sceny z życia wiejskiego" ukazały się w Izraelu rok temu, gdy Amos
      Oz kończył 70 lat. "Zapewne 20 czy 30 lat temu nie napisałbym takiej
      gorzkiej książki. Jej bohaterami są ludzie, którzy coś w życiu
      stracili, a teraz zaczynają tego szukać. Tak naprawdę szukają oni
      czegoś, co sami wyparli kiedyś ze swej świadomości. To co
      najważniejsze w powieści zostaje niedopowiedziane" - mówił Oz w
      wywiadzie dla izraelskiego dziennika "Haaretz".
      W powieści turysta odwiedzający sielankową wieś Tel Ilan widzi
      ponadstuletnie zabudowania, wysmukłe cyprysy, zielone pagórki i
      sady. Pod spokojną powierzchnią kryją się tu jednak tajemnice i
      zagadki: ktoś kopie nocami pod domem starego Pesacha Kedema.
      Tajemnicza postać chowa się w sypialni u Lewinów. Agent
      nieruchomości został zamknięty na klucz w piwnicy domu zmarłego
      pisarza. Mieszkańcy wioski Tel Ilan starają się rozwiązać zagadki
      sprzed lat. Myślą o bliskich im osobach, które utracili, i
      rozpamiętują bolesne wydarzenia z dawnych czasów. Benny Avni
      wspomina żonę, a także aborcję, do której namówił ją w okresie
      narzeczeństwa. Gili Steiner wspomina siostrzeńca, którego niegdyś
      pobiła i który zaginął. Coś okropnego wydarzyło się w przeszłości i
      choć mieszkańcy wioski starają się to wyprzeć ze świadomości,
      wspomnienia wciąż do nich wracają.

      Amos Oz, laureat literackiej Nagrody Izraela, to najsłynniejszy i
      najpoczytniejszy na świecie izraelski pisarz, został uhonorowany
      licznymi międzynarodowymi nagrodami, między innymi Nagrodą Goethego,
      Nagrodą Heinego oraz Nagrodą Księcia Asturii. Jego książki zostały
      przełożone na 37 języków. Polski czytelnik zna m.in. jego
      powieści "Mój Michał", "Czarna skrzynka" i "Opowieść o miłości i
      mroku". Od kilku lat Oza wymienia się wśród kandydatów do
      Literackiej Nagrody Nobla.
      "Sceny z życia wiejskiego" ukazały się nakładem wydawnictwa Rebis.
    • aisza5 Randa Ghazy "Może dziś nikogo nie zabiję" 30.04.10, 16:33

      Świat z perspektywy 20-letniej muzułmanki mieszkajacej w Europie
      W tej niesamowitej ksiązce znajdziecie wszystko- randki, problemy z
      rodzicami, długie spotkania z przyjaciółkami, rozmowy na temat ciuchów
      i facetów.
      Poznajcie Jasminę, 20-letnią muzułmankę, która mieszka w Europie i nie
      jest... terrorystką."

      www. kefas.bis
    • aisza5 Recenzja: Wesele Zajna At-Tajjib Salih 16.05.10, 19:21

      Nie tylko polski czytelnik mało miał okazji do obcowania z
      literaturą sudańską. Ta odnotowała bowiem większy rozwój dopiero w
      latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, jak czytamy w przedmowie
      pióra autorki tłumaczenia Wesela Zajna, prof. Jolanty Kozłowskiej.
      Wówczas to raczkujący rynek literacki Sudanu otrzymał nagle kilka
      wielkich nazwisk, w tym At-Tajjiba Saliha.



      Gdy usiadłam do pisania recenzji, przyszedł mi do głowy pomysł
      zestawienia Wesela Zajna z naszym rodzimym Weselem Wyspiańskiego. I,
      o dziwo, udało mi się znaleźć pewne analogie.



      Podobnie jak Wyspiański zabiera nas na prowincję, do podkrakowskich
      Bronowic, tak i Salih przenosi czytelnika do wioski położonej nad
      Nilem, swoistego mikroświata. Obie pozycje są niezłym źródłem wiedzy
      etnograficznej. Dużą uwagę w Weselu Zajna zwrócono na opis dnia
      codziennego. Autor przybliża nam żywot pędzony przez miejscowych
      rolników. Mówi o trudzie ich pracy, uzależnionej od wylewów rzeki,
      o ich rozrywkach. Przesiadywaniu przed sklepem, spotykaniu się w
      węższym gronie i wymienianiu się plotkami. Poznajemy także strukturę
      lokalnej społeczności – dowiadujemy się, kto podejmuje tu
      najważniejsze decyzje, z czyim głosem należy się liczyć, kto z kim
      pozostaje w konflikcie. Swoje miejsce znalazły też opisy sudańskiej
      przyrody – brzegów rzeki, jej wód, które zmieniają się w zależności
      od pory dnia, nieznośnej spiekoty.



      Kolorytu tej miejsowości nadaje postać Zajna. Uważany za wioskowego
      głupca i dziwaka, Zajn wymyka się społecznym normom. Niczym w wielu
      innych miejscach na świecie, szaleniec zostaje jakby wyjęty spod
      prawa. Nikt nie traktuje go poważnie, ale i dzięki temu więcej mu
      wolno. Zajn przebywa np. na weselach z kobietami i nikogo to nie
      gorszy. Opowiada o swoich licznych perypetiach i nikt nawet nie
      pomyśli, by na poważnie ganić go za niewłaściwe zachowanie.



      Ale przede wszystkim Zajn wiecznie się zakochuje. Przy czym nie byle
      jak, wybiera bowiem zawsze najlepsze partie z okolicy. Te jednak nie
      zostają mu oddane jako żony. Atencja ze strony Zajna sprowadza na
      nie za to zainteresowanie innych młodzieńców. Wkrótce matki, które
      chcą wydać córki za mąż, wręcz zabiegają o względy Zajna.



      Zajn jako człowiek niespełna rozumu ma też wyjątkowo bliski kontakt
      z Al-Hunajnem, szajchem, a więc starcem otoczonym nimbem pewnej
      świętości. To on widzi w szaleństwie Zajna oznakę przychylności
      Boga, uważa chłopaka za boskiego wybrańca. Al-Hunajn kojarzyć się
      może z Wernyhorą Wyspiańskiego – jego przesłania są niejasne,
      wymagają namysłu i wnikliwej interpretacji, by móc poznać ich sedno.



      Trochę senna, ale jednocześnie i magiczna atmosfera miasteczka z
      pogranicza jawy i snu także kojarzyć się może z akcją Wesela
      Wyspiańskiego – dziejącego się na poły w świecie realnym, na poły
      zaś w warstwie symboli i przenośni. Dla wielbicieli realizmu
      magicznego opowiadanie będzie niewątpliwie nie lada gratką.



      Zachęcać do sięgnięcia po Wesele Zajna może z pewnością unikalność
      tematu – zetknięcie z literaturą Sudanu to z pewnością wciąż dość
      egzotyczna przygoda. Należy także zwrócić uwagę na fakt, iż książka
      tłumaczona była bezpośrednio z języka arabskiego. Natomiast
      wydawnictwo Smak Słowa popisało się bardzo estetycznym, rzucającym
      się w oczy wydaniem książki – cieszącą oko okładką, która choć
      twarda, nie czyni z książki ciężkiego tomu. Ważna kwestia, zwłaszcza
      dla tych, którzy lubią książki zabierać ze sobą, np. do autobusu. A
      objętość Wesela Zajna starcza mniej więcej na dwa-trzy korki
      uliczne. Dla tych, którzy przeczytają Wesele Zajna, przyjdzie zaś
      pora na Sezon migracji na Północ. Też At-Tajjiba Saliha.



      Autor: At-Tajjib Salih

      www.arabia.pl/content/view/292708/133/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka