cesarka

20.10.04, 10:43
Dziewczyny, co sądzicie o cesarskim cięciu? Słyszałam, że wiele kobiet
decyduje się na nie mimo,że nie jest ono konieczne. Argumentem za jest to,że
nie boli, no i nie muszą cie potem szyć i w ogóle ślady po porodzie zostają
zminimalizowane, przynajmniej w tym jednym newralgicznym miejscu. Można sobie
nawet podobno kazać wykońac "ładną" bliznę umiejscowiona tak,żeby dała się
schować pod kostiumem kąpielowym? Znajoma mojej mamy się na cos takiego
zdecydowała, a i moja matka, kobieta po dwóch porodach, wydaje sie być za i
twierdzi,że gdyby w jej czasach mozna tak było zrobic, to by sie zdecydowała.
Co wy na to?

pocahontas

    • blondynka1 Re: cesarka 20.10.04, 11:02
      tez o tym kiedys myślałam ale wiele osób mi odradza mówiąć ze to sie potem
      długo goi, ze nie mozna wziąść po porodzie dziecka, trzeba leżeć itp ale sama
      nie wiem czy sie na takie cos nie zdecyduję. Poczytaj może o znieczuleniu
      zewnątrzoponowym to jest zastrzyk w kręgosłup jest sie znieczulonym od pasa w
      dół podobno to lepsze niż cesarka ale tez przez 12 godzin po porodzie nie mozna
      ruszać głową no i jesli masz niskie ciśnienie to lekarz może nie chciec dac ci
      tego zastrzyku gdzyż on obniża ciśnienie, niestety ja mam taki problem:(, jeśli
      zdecydujesz sie na cesarkę i będzie to przed moim porodem ( mam termin na 1
      marca ) to daj znac jak sie po tym, czujesz.pa
      • qcharzowa Re: cesarka 20.10.04, 11:18
        Witam. Ja myślę o tym bardzo systematycznie i w sumie na 90% jestem przekonana,
        że urodzę przez cc. Podchodzę do tego tak samo, jak do wyrwania zęba - pewnie,
        ze mogę iść bez znieczulenia się pomęczyć, ale po co, skoro mogę wybrać troszkę
        delikatniejszą formę. Tym bardziej, że jakoś wyłapuję same złe rzeczy o
        porodach naturalnych, a to koleżanka rodziła 6 godzin i w koncu i tak zrobili
        jej cc, inna ma niepełnosprawne dziecko z winy lekarzy, którzy powinni szybciej
        przeprowadzić cesarkę,a nie kazać rodzić naturalnie. Znam też wiele dziewczyn
        zadowolonych z naturalnego porodu, ale boję się bólu, niewiadomej i
        ewentualnych konsekwencji. Do cesarki podchodzę spokojnie, nie słucham o długim
        gojeniu się rany itp, bo miałam dwa lata operację otwarcia brzucha i mam
        przykład, że nie jest to wcale takie straszne. Blizny juz nie mam prawie dzięki
        maści Cepan, poza tym cięcie jest wykonywane tak nisko, że nie ma szansy, aby
        wyszło nawet spod najbardziej skąpej bielizny.

        Pozdrawiam,
        Aneta 18 tc.
      • mamalgosia blondynko 20.10.04, 12:19
        nie jest na szczęście prawdą to o tych 12 godzinach
    • mamalgosia Re: cesarka 20.10.04, 12:18
      Na pewno wizja braku bólu przy porodzie jest kusząca - u mnie poród trwał 13,5
      godziny i nie chciałabym już tego powtórzyć. Dlatego przy drugim porodzie
      planuję znieczulenie. Natomiast cc to jednak operacja, jest więc jakieś ryzyko
      zakażenia, komplikacji, itp. Dla dziecka też ponoć lepiej poprzeciskać się pzrez
      drogi rodne, niż tak nagle wyjść na świat (oczywiście mówię o porodzie bez
      powikłań). No i PO: po naturalnym jednak już tego samego dnia jestes w stanie
      iść sama do ubikacji, pod prysznic, itp.
      • qcharzowa Re: cesarka 20.10.04, 12:28
        Na pewno są za i przeciw dla obydwu metod. Każda z nas ma prawo wybrać swoją.
        Dobrze, tego samego dnia po naturalnym można iść do ubikacji i pod prysznic,
        ale chyba większe opory są przy załatwianiu się akurat po naturalnym. 2 lata
        temu miałam operację rpzecięcia brzucha i na drugi dzień już chodziłam sama pod
        prysznic, mogłam normalnie usiąść, trzeba było tylko uważać na nagły śmiech czy
        kichnięcie, bo szwy troszkę ciągną. Ale w koncu po nacięciu krocza też masz
        szwy. Jednak łątwiej jest utrzymać higienę przy ranie nisko na brzuchu, niż po
        naturalnym porodzie. Poza tym z naturalnym porodem wiąże się ogromny wysiłek, i
        mimo że naturalny, to może prowadzić do komplikacji u dziecka i mamy. Tutaj
        należałoby pozaglądać do tych tematów w archiwum, pisało już o tym wiele
        kobiet.
        • mamalgosia Re: cesarka 20.10.04, 14:29
          Wiesz, co, uważam, że jednak dla zdrowej osoby najlepsze jest to co naturalne.
          Ale któż z nas jest zdrowy. Jak napisałam wcześniej - miałam poród, który był
          gehenną. Ale myślę o znieczuleniu, operacji bardziej się boję (oczywiście,
          gdyby były wskazania lekarskie do cc, to jasne)
    • joolanta Re: cesarka 20.10.04, 15:01
      Od tysięcy lat kobiety rodzą i jest to naturalna kolej rzeczy. Dziwi mnie to ze
      w Polsce w przeciwieństwie do krajów cywilizowanych jest aż taki strach przed
      porodem naturalnym Moim zdaniem jest to jedna z najcudowniejszych chwil w
      życiu. Po ogromnym wysiłku, jakim jest poród następuje super gratyfikacja w
      postaci dzidziusia, twojego dzidziusia, którego sama urodziłaś, a nie ktoś Ci
      je wyjął z brzucha, bo Ty się bałaś bólu, dziecko znajduje się nagle w obcym
      środowisku (podczas naturalnego porodu organizm dziecka wytwarza hormony które
      pomagają mu załagodzić ten szok) Myślę ze jest to pierwszy egzamin z
      macierzyństwa.
      • bei Re: cesarka 20.10.04, 17:49
        Rodziłam naturalnie 2 razy....
        teraz cc- bo tak zadecydowała natura i medycyna....cc 19 listopada....
        myslę, ze każda forma rozwiazania porodu ma swoje za- i przeciw...pomyślałam-
        że cc nie jest taka zła- po porodach też dochodziłam dos iebie przez dwa
        tygodnie.....no i rany były w miejscu- gdzie trudniej jest zachowac reżim
        higieny...i usiąsć na tej ranie jest trudniej....i póxniej więcej cwiczen
        miesni Kegla:)
        Pogodziłam sie z cc...i teraz usmiecham sie do myśli o niej....
        gdyby mi przyszło rodzić naturalnie- tez nie byłoby to traumą....poród
        rodzinny....a bramka to ZZO- na początku ciaży robiłam "wywiady" z dziewczynami
        które tak rodziły......na setki postów- żadna sie nie skarzyła- kazda
        chwaliła....rozmawiałam na żywo z dziewczynami tak znieczulanymi w akcjo
        porodowej- to samo- chwaliły....
        CC....myśle, że jak kobieta boi sie porodu naturalnego....to powinno sie jej
        umożliwić skorzystanie z terapi...jeśli nadal ten starch zostaje- to powinna
        dostac LEGALNE skierowanie na CC


        stres.....jest najgorszy...
        u nas nikt nie rozmawia z dziewczynami- które boją sie porodu
        naturalnego....zostawiane są same sobie....80% dziewczyn po terapii- rodzi
        naturalnie w znieczuleniu- ale nie u nas:)
        Myślę...że i przy porodzie naturalnym- i przy cc- jak ktoś ma pecha- to go
        ma....a jak ma szczeście- to je ma:)...i tyle....


        pozdrawiam:)
        • joolanta Re: cesarka 22.10.04, 14:17
          Może uważam tak, dlatego ze mój pierwszy poród trwał….niecałe dwie godziny,
          zaraz potem mogłam mieć dziecko przy sobie. I w sumie, co chyba
          najistotniejsze, „przezylam” to, ja sama urodziłam-dla mnie to powód do dumy.
          Co prawda bardzo mi pomógł bardzo bliski ginekolog - przyjaciel męża i pewnie
          dlatego wszystko przeżyłam bezstresowo… Mogłam mieć cesarkę bez problemu, ale
          właśnie on uświadomił mi ze później inaczej będę przeżywała macierzyństwo, ze
          jest to bardzo istotny moment w życiu.
          Tak jak pierwszy stosunek - trochę boli, ale nikt nie z tego powodu nie nacina
          sobie błony dziewiczej u lekarza tylko po to by nie było bólu. Ale zapewne gdy
          jesteś dobrze przygotowana i wiesz ze chcesz –boli mniej.
          W krajach ameryki łacińskiej ostatnimi laty jest bardzo popularne tzw „noszenie
          ciąży”, nosicielce wszczepia się zapłodnione in vitro nasieniem męża jajo
          kobiety, która chce mieć dziecko, ale boi się rozstępów, przytycia, badań,
          połogu, porodu, itd. I po 9 miesiącach dostaje się swojego dzidziusia i ponoć
          kosztuje to mniej niż porod zakończony cesarka. Fajnie ma się swoje dziecko bez
          bólu porodu i obaw ciąży, ale czy ja bym tak chciała??? NIE.
      • qcharzowa Re: cesarka 21.10.04, 09:57
        Joolanto, czemu uważasz, że tylko strach decyduje o tym, że chcemy rodzić przez
        cc? Nie chodzi o strach tak do końca , ale o to, że jest to łatwiejsza forma -
        po prostu. Całość trwa 40 minut, nie jesteś tak wymęczona, po 10ciu minutach
        dzidzia jest na świecie. Tata może być przy porodzie. Nie musisz martwić się o
        zwiotczenie mięśni krocza w przyszłości po porodzie naturalnym, o hemoroidy
        (większe prawdopodobieństwo). Łatwiej uważać na ranę po cc, niż po porodzie
        naturalnym (nawet przy korzystaniu z toalety, ale i przy myciu). Siadasz
        normalnie, blizna jest po jednym i po drugim , ale chyba przyjemniej jest mieć
        ją niziutko pod majtkami, tym bardziej, ze tam łatwiej smarować maściami takimi
        jak Cepan, które potrafią ją zupełnie unicestwić. A to, ze mówisz ,że w Polsce
        jest inaczej i dużo kobiet myśli o cesarce - poczytaj o tym, że gwiazdy na
        Zachodzie od wielu juz lat decydują się właśnie na cesarkę. Ja do tego mam
        jeszcze przykład u znajomych, młodych ludzi, którzy mają niepełnosprawnego
        synka, bo decyzja o cc przyszła za póżno.

        Pozdrawiam wszystkie Mamy.
    • hakdil Re: cesarka 20.10.04, 19:02
      Poczytaj sobie forum :cesarskie ciecie-dowiesz sie wiecej.Sa glosy za i
      przeciw.Moja bratowa miala cesarke i porod naturalny.Ten ostatni byl dla niej
      koszmarem.Natomiast ja od zawsze mialam fobie zwiazana z porodem i mam zamiar
      ulzyc sobie jak tylko bede mogla najbardziej-chce cesarke.Wole zdecydowanie
      miec poszarpany i pokrojony brzuch niz krocze-i to jest moja sprawa i moj
      wybór.Jak ktos chce rodzic w bólach przez 20 godzin,tez jego sprawa i jego
      wybór.Oczywiscie znam kobiety,dla ktorych poród natur. byl jak wyrwanie
      zeba,roznie jest.
      Pozdrawiam
      • pocahontas_kw Re: cesarka 20.10.04, 19:19
        dzieki wszystkim za wypowiedzi, nie to żeby mi rozjasniły, ale materiał do
        przemyśleń jest. W zasadzie chodzi mi nie tylko o ból, ale równiez o to co jest
        potem, poród naturalny jednak nieodwracalnie zmiania ciało, i przy drobnym
        pechu, komplikacjach, źle załozonych szwach, może zrodzić przewlekłe problemy i
        generalnie mocno zaszkodzić równiez życiu seksualnemu kobiety.
        Ciekwi mnie tez kwesti formalna. Wiem,że o ile sa wskazania do cc to jest ono
        sprawa gratisową, ale jesli kwastią zażyczenia sobie, no to jednak trzeba za to
        zapłacić. A może można skorzystac ze skierowania? Ja po przeprowadzeniu wywiadu
        z kobietami, któe rodziły naturalnie i przez cc, musze wyznac,że skłaniam się
        coraz bardziej do cc. Po co się katować? Czy to jak urodze dziecko czyni ze
        mnie potencjalnie gorsza lub lepsza matkę? Czy może to jak je wychowam i ile
        dam mu miłości? Poza tym chyba większy pożytek z mniej obolełej mamy niżze
        skatowanej porodem. Czasami jak mi dziewczyny opisywały jak ten naturalny cud
        wygląda to naprawdę ciarki przechodza, to nie jest łądne i piękne przezycie. Po
        prostu nie jest. Pieknie jest potem. Taki mam obecnie obrazek na temat cc i
        naturalnego porodu. Mam jeszcze mnóstwo czasu. Termina na czerwiec dopiero,
        więc może za wczesnie się zastanawiać, ale....może lepiej wczesniej niż
        później, czekam na nowe wypowiedzi. Pozdrawiam serdecznie wszytskie mamy:)

        pocahontas
        • qcharzowa do Pocahontas 21.10.04, 10:02
          Popieram!! Ja też będę rodziła przez cc, wiem to, chociaż jestem dopiero w 18
          tc. Za dużo znajomych męczyło się przy naturalnym porodzie, wielokrotnie po
          godzinach wysiłku i tak lekarze zdecydowali o cc. Pewnie, że niektóre kobiety
          rodzą naturalnie i szybciutko, ale po co kusić los, tym bardziej, że nikt nam
          tego nie obieca. Różnie może być ze stanem dziecka po naturalnym, z kondycją
          mamy (nie tylko seksualną). Operację już miałam, więc wiem jak to wygląda.
          Trzeba po prostu na drugi dzień już chodzić i nie dopuścić do powstania
          zrostów. Dużo łatwiej jest się załatwić, współżyć, myć się.

          Dużo zdrówka
          Aneta 18 tc
    • mamalgosia kto wie... 20.10.04, 19:31
      może w przyszłości dzieci już się nie będą rodzić naturalnie?
      • misiabella Re: kto wie... 21.10.04, 12:02
        Teoretycznie to,co naturalne jest najlepsze.W praktyce jest różnie.Naturalne
        jest to,że nie rosną nam trzecie zęby,a jakoś nikt nie kwestionuje leczenia i
        protetyki.
        Natura nie patrzy na jednostkę,ważne jest,by kobieta urodziła,a co z nią będzie
        potem-nie.Ułatwiamy sobie życie na różne sposoby i wbrew naturze-ubieramy
        się,gotujemy,wygodnie mieszkamy i jeździmy samochodami.W tej sytuacji
        apelowanie o powrót do natury jest mało wiarygodne.Uważam,że nie ma nic złego w
        chęci ułatwienia sobie porodu,sama zastanawiam się nad cc na życzenie,również
        dlatego,że ogromnie boję się o dziecko.Ja właśnie urodziłam się z problemami(na
        szczęście nie neurologicznymi).Moja mama rodziła mnie strasznie
        długo,boleśnie,rodziłam się bokiem,a mama potem leżała na wyciągu.Nie chcę,by
        moje dziecko było narażone na jakieś komplikacje.
        Któraś z dziewczyn napisała:"Myślę ze jest to pierwszy egzamin z
        macierzyństwa." Nie zgadzam się z tym.IMHO są o wiele trudniejsze i ważniejsze
        egzaminy i wyrzeczenia w życiu matki,niż epatowanie bólem fizycznym i
        fiziologią.O ile wiem,matki porzucające swoje dzieci po śmietnikach rodziły
        naturalnie.A matki dzieci adoptowanych?Czy są gorsze?
Pełna wersja