Dodaj do ulubionych

rower w pociagu

05.11.05, 16:58
Witam,
czy ktos wie czy mozna rower przewozic pociagiem za granice? Wiem jak to jest
u nas, ale na trasie do Bulgarii? Czy sa wagony bagazowe?
Czy mozna rower albo inny bagaz wyslac wczesniej i odebrac na stacji
docelowej? Czy sprawa kontroli celnej czyni takie cos zupelnie niemozliwym?
pozdrowerek dla wszystkich,
Ed
Obserwuj wątek
    • diafora Re: rower w pociagu 05.11.05, 19:20
      Różnie z tym bywa. Zapytaj w informacji międzynarodowej - powninni wiedzieć. Nie
      kupuj jednak biletu na całą planowaną trasę w Polsce - zapłacisz drożej.
      Przykład - kolega jechał z dziewczyną na Krym. Do granicy Polski zapłacili po 60
      zl ( bilet turystyczny) a od granicy naszej na Krym ( parę tysięcy kilometrów )
      w przeliczeniu 57 zł ! Poza tym wiem, że np we Francji nie płaci się dodatkowo
      za przewóz rowerów, a u nas - tak. Przez Niemcy najlepiej przejechać na bilecie
      weekendowym - 35 Euro za 5 osób na dowolnej trasie, Tam sa na pewno specjalne
      wydzielone miejsca lub przedziały dla rowerów. W Belgii podobnie. Aha, i w
      Polsce nie zabiorą ci roweru do pociągu międzynarodowego - podobno nie ma tam
      miejsca;)
      A najśmieszniejsze, że czasem taniej wypada - samolot!
      Sprawdziłam to przy wyprawie do Francji - za pociąg do Paryża PKP chciało
      1180zł,ale bez roweru, w autobusie chcieli 650 zł, a rower wezmą warunkowo, o
      ile podróżni nie będą mieli bagażu,za bilet na samolot Wizz Air zapłaciłam 380
      zł i byłam we Francji w 2 godziny po wylocie. I nie było ŻADNYCH problemów z
      zabraniem roweu...
    • robertrobert1 Re: rower w pociagu 12.11.05, 07:29
      Ja takze kilka tras juz przetestowalem. Podrozujac pociagiem mozesz bez
      problemu zabrac rower na Ukraine ale juz do Czech zdecydowanie nie i tylko
      dzieki partyzanckim metoda udalo mi sie go przewiezc. Rowniez prolemy sa w
      Szwecji ale we Wloszech nie ma zadnego. Tak wiec zbieraj informacje i probuj.
      • leon2leon Re: rower w pociagu 12.11.05, 14:34
        Na czym opierasz swoją opinię??
        Woziłem rower przez Czechy ośmioma w sumie pociągami i nie było problemu.

        Oczywiście pociąg pospieszny czy expres musi mieć wagon bagażowy inaczej żaden konduktor Cię do
        niego nie wpuści ale w pociągach podmiejskich i "podwiejskich", na mniej uczęszczanych liniach gdzieś
        na końcu Czech rower da się przewieść w każdym wagonie.

        --
        Leon
        • robertrobert1 Re: rower w pociagu 12.11.05, 17:28
          Wracalem z Austrii przez Czechy pociagiem miedzynarodowym PKP. Nie bylo w nim
          ani wagonu do przewozu rowerow ani wagonu bagazowego. Gdy wjechalem na peron to
          kierownik pociagu mnie wyprosil. Musialem na chama wpakowac sie do innego
          wagonu a rower zabunkrowalem w toalecie. Naturalne, ze przez cala podroz ten WC
          byl niedostepny i tylko na granicy podczas przeszukiwania pociagu przez
          celnikow ujawnilem z jakiz to powodow WC jest nieczynny. Dopiero w Polsce
          moglem rower wyciagnac, i chcialem to uczynic, ale kierownik, tym razem Polak
          powiedzial, ze moge w dalszym ciagu tam go trzymac.
          • leon2leon Re: rower w pociagu 12.11.05, 22:57
            Czyli się zgadza. Bez wagonu bagażowego ani rusz... Mnie raz w Pradze też wypieprzyli, ale następny
            pociąg z wagonem bagażowym miałem godzinę później. Pamiętam, że w Austrii nie miałem takich
            problemów zupełnie, ale może tam wszystkie pociągi mają przedziały bagażowe...

            Ciekawy jestem co by było gdybyś wniósł do pociągu rower rozłożony (rama osobno, koła osobno) i
            wsadził to wszystko razem z sakwami na półkę w przedziale. To już niby nie byłby rower tylko bagaż
            podręczny. Ja sam tego nie próbowałem bo nie byłem "w desperacji", poczekać godzinę to nie był dla
            mnie wielki problem. :-)

            --
            pzdr
            Leon
            • robertrobert1 Re: rower w pociagu 13.11.05, 17:36
              Tylko, ze ja nie mialem alternatywy gdyz taki pociag jest tylko raz dziennie.

              Sprawe przewozenia roweru w czesciach wiele osob przerabialo i jest to sposob
              na obejscie przepisow ale caly szkopul w tym, ze roweru wyprawowego tak po
              prostu nie mozna rozebrac a potem wpakowac na polke. Wystarczy, ze moje sakwy
              zajmuja dokladnie cala polke ( od okna do korytarza) i jeszcze cos sie majta na
              hakach.

              www.bike.pl/fotogaleria/duze.php?idu=1247&id=595&offset=6
              • leon2leon Re: rower w pociagu 13.11.05, 22:23
                Trochę masz niestety rację. Rower na wyprawy nawet bez kół nadal jest nieporęcznym przedmiotem,
                przecież ma jeszcze bagażnik, błotniki... Myślałem nawet czy specjalnie na wyprawy nie kupić albo
                zbudować sobie składaka, takiego jak np. DAHON.

                A już zupełnie na marginesie to zastanawiam się po co wy ludziska tyle klamotów ze sobą targacie. Co
                przeczytam jakąś relację z wyprawy to ktoś pisze, że wiózł ze sobą 35 kg bagażu... Pewnie w Twoich
                sakwach wieziesz niewiele mniej ;-)

                Gdybym jechał do Afryki albo gdzieś do Azji, gdzie przez 2-3 dni nie napotkałbym żadnego sklepu czy
                studni z wodą to oczywiście wiózłbym ze sobą więcej szpeju. Ale w cywilizacji gdzie żarcie i picie
                można kupić właściwie na bieżąco, ubrania wyprać na kempingu itd.? Ja na wyprawę zabieram bagaż,
                który razem z namiotem, śpiworem i materacem waży 13 kg. No, może 15 kg bo po drodze przecież
                kupuję wodę, czasem wiozę cały bochenek chleba, konserwę, jakiś ser... Nie wyobrażam sobie co
                mógłbym jeszcze wziąć. Sakwy Crosso Classik mam zapełnione powiedzmy w 60 procentach.
                :-)


                --
                pzdr
                Leon
                • leon2leon Re: rower w pociagu 13.11.05, 22:50
                  Linki do fotek mojego bagażu wyprawowego na typowy, dwutygodniowy wyjazd po Europie.

                  7 rano pod domem:
                  [URL=imageshack.us][IMG]http://img283.imageshack.us/img283/7598/dsc082783cb.jpg[/
                  IMG][/URL]

                  Na kempingu w Austrii:
                  [URL=imageshack.us][IMG]http://img283.imageshack.us/img283/9421/dsc084036ek.jpg[/
                  IMG][/URL]

                  Czy gdzieś w Izerach:
                  [URL=imageshack.us][IMG]http://img185.imageshack.us/img185/7391/dsc026959wf.jpg[/
                  IMG][/URL]


                  --
                  pzdr
                  Leon
                  • leon2leon Re: rower w pociagu 13.11.05, 22:53
                    Jeszcze raz, coś nie zadziałało :-(


                    <http://img283.imageshack.us/img283/7598/dsc082783cb.jpg>
                    <http://img283.imageshack.us/img283/9421/dsc084036ek.jpg>
                    <http://img185.imageshack.us/img185/7391/dsc026959wf.jpg>
                • diafora zawartość sakw 13.11.05, 23:20
                  No, od razu widać, że nie jesteś kobietą:)
                  Ja na miesięczną wyprawę zabrałam dokładnie 30 kg bagażu, bo tyle dopuszczały
                  linie lotnicze. Zastanawiam sie jakim cudem zabierasz tylko 15 kg. Chyba, że
                  wycieczka jest krótka, albo masz Złotą Kartę jakiegoś banku...
                  I wcale nie chodzi o ciężar damskiej kosmetyczki.
                  Wyliczenie jest proste -

                  4 gk namiot
                  1.5 kg śpiwór z karimatą
                  2 kg części, dętki i narzędzia rowerowe
                  2 kg przewodniki, słowniki art piśmienne - lubię się dogadywać z tubylcami
                  1 kg naczynia i osprzęt kuchenny
                  3,1 kg - sakwy Crosso Expert
                  1.5 kg aparat Zenit 12XP z 10 filmami

                  I mamy już 15 kg - a nie ma w tym zestawie ubrań, butów, środków czystości,
                  żywności ani napojów...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka