Dodaj do ulubionych

Uwaga na Miles&More

IP: 217.8.166.* 24.08.05, 12:40
Wszyscy to pewnie znacie. Jak się dużo lata to można dostać kartę np. Miles
and More, która upoważnia przy odpowiedniej liczby punktów do ich wymiany na
gratisowe loty. Wielkie reklamy – dużo latasz – zbierasz punkty – wymieniasz
punkty na bezpłatne bilety .
Prawda jest taka, że te loty nie są zupełnie gratisowe – pobierane są opłaty
lotniskowe i manipulacyjne – w przypadku lotów do Europy to kwoty rzędu
dwieście kilkadziesiąt zł za bilet !!!, a tyle (jeśli nie mniej !)
kosztują.... bilety tanich linii.
Więc drogie Miles & More – czy to nie jest lekkie robienie ludzi w tzw.
bambuko ???
Obserwuj wątek
    • invicta1 Re: Uwaga na Miles&More 24.08.05, 12:45
      wg mnie nie-mają inne wady, ale ten zarzut jest bezpodstawny
      mają płacić lotniskom za Ciebie? bilet to jedno opłaty to drugie-kupując bilet
      na tanich liniach opłaty lotniskowe też ponosisz-czasem są one wyższe niż sam bilet
      • Gość: Agata Re: Uwaga na Miles&More IP: 217.8.166.* 24.08.05, 13:09
        Pozwolę się z tobą nie zgodzić.
        Zestawiam tu dwie sytuację gdy
        a) jestem b. dobrą klientką, daję dużo zarobić LOT-owi i mam uprawnienia
        do "bezpłatnego biletu"
        b) wykupuję bilet tanich linii

        Jeśli w sytuacji a) płacę więcej niż w b) mimo reklamy "bezpłatny bilet za
        mile" to czuję się zmanipulowana. Nawet nie chodzi mi o te 200-300 zł. ale o
        zasade "fair play".
        I jeśli firma chce rzeczywiście "z klasą" wynagrodzić lojalnego pasażera to
        oczywiście że powinna pokryć wszelkie opłaty - w tym lotniskowe. Dodam, że do
        jednego "bezpłatnego lotu" w Europie trzeba odbyć ok. 30 lotów (europejskich)
        lub 4-6 transkontynentalnych (pełnopłatnych).




        • invicta1 Re: Uwaga na Miles&More 24.08.05, 13:14
          nie musisz mi tego tłumaczyć, bo własnie wróciłam z Azji korzystając z tych
          biletów za mile
          a opłaty lotniskowe uiszcza się lotniskom nie liniom lotniczym-to w sumie inna
          usługa, chociaż nieodłączna (nam, bo lecieliśmy we dwoje tych opłat w 2 strony
          wyszło ponad 1000 złotych)
          • Gość: Agata Re: Uwaga na Miles&More IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:13
            Nie rozumiemy się. Jeśli ktoś mi mówi – jesteś naszym znakomitym klientem mamy
            dla Ciebie cos specjalnego to (ja przynajmniej) oczekuję, żeby to nie był erzac
            nagrody, albo „plastikowe grabki”. Oczywiście – każdy ma swoje wymagania
            odnośnie linii lotniczych i przywilejów.
            Jeśli kilka lat temu za byle jaki bilet lotniczy płaciło się 2 i więcej
            tysięcy – to opłata lotniskowa była przy tym pryszcz i rzeczywiście bilet
            uzyskany z M&M był miłą niespodzianką.
            Konkurencja i obniżka cen spowodowała paradoks – coś co kiedyś było „nagrodą”
            teraz jest jej lekka karykaturą. Powtarzam – jeśli moja koleżanka płaciła w
            Centralwings (ze wszystkimi opłatami) mniej niż ja za „bezpłatny” bilet do
            Rzymu z Miles&More (to jest fakt) – to dla mnie jest to humorystyczne
            wypaczenie idei tej promocji.

            Invicta – ejże czy ja przesadziłam ??? Za lot do Frankfurtu, Mediolanu,
            Brukseli dostałam po 750 pkt, Moskwa 1250, za lot do N.Y – 3851 pkt. NY chyba
            jest na innym kontynencie ;)
                  • lianshi Re: Naliczanie mil.... :-) 24.08.05, 15:48
                    Invicta1, Agatko,.. Obie macie rację! :-) Przy naliczaniu mil uwzględniana jest
                    klasa rezerwacyjna ( biletowa ). Klasa ekonomiczna dzieli się na aż 10 klas
                    rezerwacyjnych. W przypadku lotów interkontynentalnych dla biletów w klasach S
                    i W ( a dla LOT'u również L i T ) przy naliczaniu mil w programi M&M stosowany
                    jest współczynnik 0,5. Klasa rezerwacyjna jest wpisana na bilecie, pomiędzy
                    numerem lotu, a datą lotu [ opis: CLASS ]. Pozdrawiam i życzę miłych lotów :-)
                    P.S. A dodatkowe opłaty przy biletach-nagrodach: ... cóż, przykra konieczność!
                    Ja też ich nie lubię! :-)
                    • Gość: Agata Re: Naliczanie mil.... :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:57
                      Dokładnie leciałam Lufthansą i podaję liczbę mil wiarygodną (bo z mojego
                      wyciągu)a nie reklamową ze strony www. Do Vancouver (a to juz jest spory
                      kawałek dalej ) 5011 pkt
                      Widzisz i tu się różnimy - Ty podajesz zasłyszaną/przeczytaną informację a ja
                      fakty.
                      Dzieki że mimochodem wzmocniłas moją argumentację i tezę o manipulacji przy
                      tzw. reklamach i promocjach. Wiesz dobrze że to co jest na stronie jest tylko
                      informacją i nie ma wartości prawnej....
                      A poza tym - po co mam dochodzic "swoich praw" ??? Żeby zarobić na "nagrodę" w
                      wyniku której muszę zapłacić drożej niż alternatywnie (tanimi liniami). Tylko
                      nie pisz, ze serwis LOT-u jest lepszy...bo jak wiesz na krótkich trasach
                      dostaniejsz od biedy zziębnietą kanapkę...

                      Może zresztą nie czytałas mnie dokładnie - zupełnie nie o liczenie mil mi
                      chodzi ...tylko o tzw. zasady. Nie tędy droga LOT-cie.

                      Mnie to przypomina pomału ofertę biur-naciągaczy typu :wygrałaś bezpłatny pobyt
                      w lususowym hotelu....tylko okazuje się, że trzeba wykupic dojazd, wyżywienie +
                      inne opłaty i w sumie koszt przewyższa standardowy i jest to naciąganie
                      naiwnych ludzi...


                      • lianshi Re: Naliczanie mil.... :-) 24.08.05, 16:23
                        Pisząc, że Obie macie rację miałem na myśli różnicę w ilości mil naliczonych za
                        lot WAW-NYC. Obniżona ilość mil naliczonych za lot, to "przywilej" :-)
                        przysługujący z tytułu korzystania z promocji! Generalnie, bilety-nagrody są
                        tym bardziej atrakcyjne, im mniejszy jest udział opłat lotniskowych/podatków
                        lokalnych w cenie biletu na wybranym kierunku. Jednak, osobiście najbardziej
                        cenię przywileje, jakie daje status FT w programie M&M przy odprawach i
                        transferach, gdzieś daleko od domu! :-): szybki check-in, wstęp od Executive
                        Lounge, dodatkowy limit wagi! A bilet-nagroda, to tylko bardzo miły dodatek. :-)
    • Gość: Lil Re: Uwaga na Miles&More IP: *.aster.pl 24.08.05, 16:11
      Hmmm, dla mnie twój Agato zarzut brzmi trochę tak, jakbyś w sklepie z
      eleganckimi butami kupiła szpilki ze zniżką za 200 zł, a potem narzekała, że na
      pobliskim targu sprzedawali sandały za 50 zł, więc to żadna zniżka, tylko
      nabijanie klienta w butelkę. Dla mnie po prostu bilet tanich linii i normalnych
      to dwa różne produkty. Choć w obu, jak w tych butach z bazaru i ze sklepu,
      dojdziesz do celu ;)
      • Gość: Agata Re: Uwaga na Miles&More IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 16:24

        Różnice między tzw. liniami tanimi a standardowymi (na krótkich trasach) są
        iluzoryczne (może z dokładnością do lotniska, które czasem jest dalej położone).

        Ale, zupełnie nie o tym jest mowa droga Lil....i nie o tym jest ten topik. Mowa
        jest o rzetelności informowania (bezpłatny bilet), pozorności promocji i
        pazerności linii lotniczych.
        Czy Ty lubisz dostawac nagrody za które płacisz więcej niż są warte ? Ja - nie.
        Przy okazji pasażera płacącego za bliet guzik obchodzi co jest opłatą
        lotniskową, co podatkiem itd. - kupuje się usługę.
        • lianshi Re: Uwaga na Miles&More 24.08.05, 16:32
          Agatko! Uśmiechnij się! :-) Obawiam się, że nie przeczytałaś Regulaminu
          Uczestnictwa w programie M&M. Punkt 2.6 Regulaminu jednoznacznie określa
          podział kosztów w przypadku korzystania z biletu-nagrody. A Miles&More jest
          OK! Pozdrawiam :-)
            • lianshi Re: Uwaga na Miles&More 24.08.05, 16:54
              :-))), Nie jestem pracownikiem LOT'u! Nie reklamuję także programu M&M! Jestem
              najzwyklejszym "lataczem", który czasem jest uwięziony na transferach przez
              kilka godzin, który musiał płacić za nadwagę bagażu,... i który nie znosi
              kolejki do check-in! ( myślę , że wiesz ile trwa dojście do stanowiska check-in
              ECONOMIC CLASS w przypadku odprawy na lot B747! ). Pozdrawiam, :-)
        • Gość: Lil Re: Uwaga na Miles&More IP: *.aster.pl 24.08.05, 19:37
          Droga Agatko, jeśli chodzi o rzetelność informacji - przecież info jest, trzeba
          doczytać jak dorosły człowiek, jak zawsze i wszędzie, gdzie się zawiera umowę.
          Chyba każdy, kto choć raz sam kupował bilet lotniczy albo widział reklamy tanich
          linii np. "Paryż za 5 zł", wie, że tzw. cena biletu to nie cały koszt podróży.
          Tak więc, droga Agatko, przykro mi, że tak się boleśnie rozczarowałaś, ale teraz
          pewnie zapamiętasz, że umowy i regulaminy trzeba czytać, a zwłaszcza to, co
          drobnym drukiem. Taki life.
          • Gość: Agata Re: Uwaga na Miles&More IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:08
            Droga Lil
            Dziękuje za światłe rady odnośnie czytania regulaminów i umów. Jednak zostanę
            przy swoim nieczytaniu... Zawsze to trochę więcej czasu na privet life ;).

            Mogę ci się jedynie zrewanzować, żebyć czytała uważnie to co inni piszą na
            forum ...a własciwie powinnam napisac "czytała ze zrozumieniem". Zupełnie nie
            łapiesz o co mi chodzi.

            Napisze krótko i ostatni raz - dla mnie to nie jest w porządku, że na
            broszurach informacyjnych, reklamach stronach www informacji o dodatkowych
            płatnościach ..po prostu nie ma. Oczywiście w regulaminie, czy po godzinie
            szperania ją znajdziesz. Na tym polega reklama i manipulacja.
            I dziwię się że nie odczywasz śmieszności okreslenia "bilet nagroda". Wyobraź
            sobie, że wpadają do Ciebie znajomi na urodziny, przynoszą prezent i proszą
            o ...100 zł . Miło ci ?
            Jeszcze jedno - jeśli ktoś i tak jeździ służbowo (a więc za darmochę) to nawet
            batonik jest dla niego nagrodą i przywilejem.
            Ja za swoje bilety płacę sama.
            • Gość: Lil Re: Uwaga na Miles&More IP: *.aster.pl 24.08.05, 21:24
              > Dziękuje za światłe rady odnośnie czytania regulaminów i umów.
              Nie ma za co :)
              > Zawsze to trochę więcej czasu na privet life ;).
              Privet life? Życie w żywopłocie? No, co kto lubi ;)
              >
              > Mogę ci się jedynie zrewanzować, żebyć czytała uważnie to co inni piszą na
              > forum ...a własciwie powinnam napisac "czytała ze zrozumieniem". Zupełnie nie
              > łapiesz o co mi chodzi.
              Chyba w Twoim przypadku rzeczywiście nie łapię, ale rozumiem, że Ci przykro, a
              to mnie wcale nie cieszy. Będę jednak musiała jakoś z tym życ :)))))
              > Napisze krótko i ostatni raz - dla mnie to nie jest w porządku, że na
              > broszurach informacyjnych, reklamach stronach www informacji o dodatkowych
              > płatnościach ..po prostu nie ma. Oczywiście w regulaminie, czy po godzinie
              > szperania ją znajdziesz. Na tym polega reklama i manipulacja.
              > I dziwię się że nie odczywasz śmieszności okreslenia "bilet nagroda". Wyobraź
              > sobie, że wpadają do Ciebie znajomi na urodziny, przynoszą prezent i proszą
              > o ...100 zł . Miło ci ?
              Niemiło i drugi raz już ich nie zapraszam. Tak samo nie muszę korzystać z
              programów lojalnościowych, jeśli nie rozumiem zasad ich działania.
              > Jeszcze jedno - jeśli ktoś i tak jeździ służbowo (a więc za darmochę) to nawet
              > batonik jest dla niego nagrodą i przywilejem.
              > Ja za swoje bilety płacę sama.
              Nie wiem, a propos czego ta kwaśna uwaga, ale może po prostu nie lubisz batoników.
              Więcej luzu, droga Agatko. Z mojej strony EOT.
              • Gość: Agata Re: Uwaga na Miles&More IP: 217.8.166.* 25.08.05, 08:50
                Lil,
                Ach lubimy sobie zadzierać główkę i pokazywać swoją wyższość ;). Zanim pójdę ze
                wstydu schować się w żywopłot - ostatnie wyjaśnienie.
                Jakoś zupełnie mi nie jest przykro, że nie rozumiesz co czytasz. Podobno 20%
                populacji tak ma.... :). A mniejszości - zawsze szanuję :))).
                Merdaj dalej ogonkiem na widok każdej promocji, programów lojalnościowych i
                batonika-nagrody :)). Jak widać ludzie z marketingu odrobili lekcję i dorobili
                się bardzo lojalnych klientów. Oczywiście nie odbieraj tego co napisałam jako
                złośliwość – wzbudzasz nawet mój podziw a zwierzęta bardzo lubię :)...batoniki
                zwalczam, ach ta tendencja do tycia ;).
                Zasady programu M&M są mi oczywiście znane – co nie znaczy że nie mogę mieć do
                nich krytycznych uwag. Inne przywileje – co też pisałam – są OK.
                I jestem na tyle wyluzowana, że zawsze jak czytam o nagrodzie-bilecie to
                śmieję się do rozpuku z tego sformułowania... :). A że nie wiesz dlaczego ?? No
                cóż – patrz wyżej :).
                Btw – są specjalne firmy, których działalność polega na przyznawaniu nagród.
                Nieważne za co - powód zawsze się znajdzie ;). Tylko... za te nagrody trzeba
                zapłacić. Myślałam, że takie firmy w życiu nie znajdą klientów. Chyba się
                jednak myliłam ;)

                Pozdrawiam, życzę wielu punktów premiowych i oczywiście eot .
            • invicta1 Agato 24.08.05, 22:31
              nie graj bynajmniej w Totolotka, bo gdybyś nie daj Boże wygrała, to podatek
              (niemały)musialabyś ujścić Ty, a nie zrobiłby tego Totalizator Sportowy, bo im
              to lotto:)
              czy to byłaby nagroda czy kpina?
              mam na mysli oczywiście wyłącznie los opłacony samodzielnie, nie przez firmę
              adieu!
              PS
              odnosnie biletów firmowych-jestem kura domową, więc tez musze płacić
              samodzielnie za bilety
              • Gość: Agata Totolotek IP: 217.8.166.* 25.08.05, 08:58
                Pozdrawiam kurę domową :) już wiem dlaczego do latania korzystasz z usług LOT-
                u ;).

                Co do przykładu i porównania z Totolotkiem – jest on kompletnie chybiony. Jeśli
                zapłacisz podatek – to i tak Ci zostanie 80 czy 90% nagrody (wybacz nie wiem
                jaki jest dokładnie podatek, ale z pewnością znajdziesz to na stronach www). W
                momencie gdy "WYGRASZ" bilet nagrodę z programu lojalnościowego koszt jego
                odebrania przewyższa niekiedy (lub jest porównywalny) z ekwiwalentnym
                zrealizowaniem przedmiotu tej nagrody (tj. przemieszczenia się z pkt. A do pkt.
                B transportem lotniczym). Czyli – jeszcze jaśniej, choć z pewną przesadą -
                wygrywasz milion w Totolotka i płacisz milion – prawda jak się ucieszysz ;) ?
                Czy to jest nagroda czy kpina ?

                Miłych lotów
                  • david1970 Re: Totolotek 25.08.05, 09:44
                    Gość portalu: mm napisał(a):

                    >chcesz przez to powiedzec ze oplaty lotniskowe itp ktore trzeba zapalic zeby
                    > dostac bilet za punkty w miles and more moga wynosic tyle samo co normalnie
                    > kupiony bilet? to jakas bzdura.

                    Nie, to nie bzdura. Oczywiście dotyczy to tanich linii a nie ceny biletu w
                    locie. Ewentualnie różnica jest symboliczna.
    • aga302 Re: Uwaga na Miles&More 24.08.05, 17:01
      Mam podobny pogląd jak Agata. Nie wczytuję się w regulaminy i szlag mnie trafił
      jak musiałam zapłacić 560 zł (za 2 osoby) opłat lotniskowych za bilet nagrodę.
    • madziabisqp Re: Uwaga na Miles&More 25.08.05, 00:55
      wg mnie nie ma tu zadnego oszustwa czy naciagania. reguly sa jasne od samego
      poczatku, trzeba tylko przeczytac zasady uczestnictwa w programie. oplaty
      lotniskowe trzeba placic, owszem, ale to w zasadzie logiczne, bo star alliance
      daje ci za darmo bilet a nie funduje ci oplaty lotniskowe i podatki. to moze
      byc kilkaset zlotych, ale w sumie i tak sie duzo oszczedza. np. lece na takim
      darmowym bilecie z Sydney na Fidzi w pazdzieniku z Air New Zealand, czlonkiem
      Star Alliance. Pelna cena biletu tymi liniami na tej trasie to jakies 800-900$
      australijskich. ja lece za 250$, ktore trzeba bylo zaplacic za taxy.
      najtansze "tanie" linie lotnicze w regionie (virgin blue) lataja na tej trasie
      za okolo 600$. czyli i tak mi sie oplaca.
      a poza tym tak jak ktos wyzej powiedzal - nikt nikomu nie kade latac liniami ze
      star alliance ani uczestniczyc w Miles and More, jesli zasady nie pasuje.

      magda
      • roso_mak Re: Uwaga na Miles&More 25.08.05, 07:25
        Nie wiem po co to zacietrzewienie. Oczywiście, że lepszy rydz niż nic, chociaż
        każda firma a więc i LOT dąży do wyciągnięcia maksimum korzyści z klienta.
        Natomiast prawdą jest, że nie miałem pojęcia o dodatkowych opłatach które muszę
        ponosić za bilet nagrodę do czasu jak taki bliet chciałem uzyskać. Na stronie
        internetowej jak czytałem informacje o biletach nagrodach tej informacji nie ma
        i tu się zgadam z Agatą. Rada o wczytywanie się zawsze w szczegóły regulaminów
        jest tu dość głupia. Przecież i tak się w tej promocji coś zyskuje.
        A to że promocje i reklama zawsze są pewną manipulacją to fakt oczywisty. Dla
        mnie też byłobu uczciwiej ze strony LOT-u gdyby pisał o tańszym bilecie w
        promocji Miles and More a nie bezpłatnym bilecie lub wymianie biletu na
        nagrodę. Płącąc za bilet guzik mnie obchodzi ile w nim stanowią jakieś opłaty -
        zresztą jeszcze kilka lat temu nie było o tym mowy. I mam też ogólną uwagę -
        LOT przez wiele lat stosował horrendalne ceny biletów, dopiero konkurencja
        zmusiła tą firmę do pokory i do liczenia się z klientem.
      • dunia77 Re: Uwaga na Miles&More 26.08.05, 12:56
        Otoz to.
        Ale jak wiadomo, ludzie maja problemy z czytaniem ze zrozumieniem, i takie sa
        tego efekty...

        Jak dla mnie LL nie maja obowiazku oferowac zadnych programow bonusowych.
        Wiekszosc jednak oferuje i fajno :-)
    • Gość: Rafal imysz@wp.pl Re: Uwaga na Miles&More IP: 146.38.90.* 26.08.05, 05:38
      dodam swoje 5gr ...
      mozesz powiedziec na jakiej trasie lecialas do rzymu z miles-and-more a na
      jakiej Twoja kolezanka z centralwings ... obie startowalyscie z warszawy i
      ladowalyscie na fiumicino ... a moze mialas jeszcze po drodze przesiadke ?
      co do oplat ... dla mnie bylo to wiadome od poczatku, ze trzeba oplaty
      lotniskowe poniesc, i jestem tego swiadomy, podobnie jak swiadomie zbieram
      punkty i jesli mam leciec linia staralliance za 50 PLN wiecej, to doplacam te
      roznice ze wzgledu na punkty ...
      moze i na trasach europejskich wyglada to tak, ze placisz prawie tyle samo ile
      ktos tania linia ... ale jest na to rozwiazanie, lataj dalej, np. wybierz sie
      do azji, do ameryki poludniowej czy do australii ... wierz mi, ze wtedy te
      kilkaset zlotych za bilet, ktore wylozysz beda niczym do ceny biletu kupionego
      normalnie ...
      swoja droga cieszyc sie nalezy, ze nie zbierasz punktow z eurobonus SAS ... tam
      niestety bilet nagroda jest tak skonstruowany, ze lecisz klasa ekonomiczna a
      nie economy flex ... zatem lecisz na przyslowiowego glodomora na znacznej
      czesci lotow sas ... co jako bilet nagroda wyglada dosc cienko ... w swoim
      czasie odbylem rozmowe z szefem eurobonus na polske, ktory sie pytal co maja
      zrobic, by byc bardziej atrakcyjni i przeciagnac klientow na strone eurobonus

      pozdrawiam
      Rafal
      imysz@wp.pl
      • roso_mak Re: Uwaga na Miles&More 26.08.05, 09:59
        Gość portalu: Rafal imysz@wp.pl napisał(a):

        > mozesz powiedziec na jakiej trasie lecialas do rzymu z miles-and-more a na
        > jakiej Twoja kolezanka z centralwings ... obie startowalyscie z warszawy i
        > ladowalyscie na fiumicino ... a moze mialas jeszcze po drodze przesiadke ?

        Ja nie leciałem, ale Agata ma rację. Zobacz na stronach tanich przewoźników. Do
        Rzymu przy dostatecznie wczesnej rezerwacji (w obie strony, lot bezpośredni)
        płacisz poniżej 300 zł.

        > co do oplat ... dla mnie bylo to wiadome od poczatku, ze trzeba oplaty
        > lotniskowe poniesc,

        To prawda. Ale niektóre linie świadomie rezygnują z tych opłat. Np. spółka
        córka LOT-u Centralwings ma aktualną ofertę lotów np. do Rzymu bez opłat
        lotniskowych. Ale oczywiście LOT z tych opłat nie zrezygnuje dla pasażerów w
        Miles & More.

        > moze i na trasach europejskich wyglada to tak, ze placisz prawie tyle samo
        ile
        > ktos tania linia ... ale jest na to rozwiazanie, lataj dalej, np. wybierz sie
        > do azji, do ameryki poludniowej czy do australii ...

        Lubisz pożartowac. Rozumiem, że jak się wybierasz do Gdańska a tańszy i
        bardziej opłacalny jest bilet do Katowic to wsiadasz do pociągu do Katowic ?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka