Ja juz wystartowalam z "Lusykatami", chociaz
je sie piecze na 13 grudnia, ale tak mnie naszlo.
Wyszly mi bardzo smaczne i soczyste jak to mozna okreslic.
Piecze sie je z "Sarfanem"

Nie mialam sily wykrecac z ciasta roznych figur, zrobilam
tylko jedna blache zawijaskow, a reszte zwykle bulki,
no i 2 chalki z mysla o Alfredce i jej zeremiu
Od safranu sa takie zlote i w srodku z rodzynkami.
Prosze sie czestowac na 2 sniadanie - smacznego -