Dodaj do ulubionych

* Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok *

08.01.25, 09:03

wczesniejszy watek
forum.gazeta.pl/forum/w,11086,172635814,172635814,_co_dzisiaj_ciag_dalszy.html
z 2024 roku
forum.gazeta.pl/forum/w,11086,176679733,176679733,_Co_Dzisiaj_cd.html
z NR poczatek nowe temaciku,
gdzie bedziemy rozwazac swoje dylematy/plany/

nigdy nie jestem pewna jakie zdjecie wkleic by nie bylo za nudne patrzac na niego kiedy chcemy sie wpisac w temaciku
Obserwuj wątek
    • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 09:12
      poswiatecznie pewnie mamy nowe plany do zrealizowania,
      ja mam cicha nadzieje,ze z garazu pozbede sie mase przydasi..
      ale jak bedzie cieplej...

      dzis musze juz upiec buleczki sniadaniowo-kolacyjne,
      by miec na dzisiejsza kolacje a nie kupowac szwedzkiego chleba czy bulek,wszystko poszybowalo cenowo w gore,

      nawet od wczoraj juz media mowia o najbiedniejszym miesiacu w roku-styczen,po swietach,gdzie ludziska sie wykosztowali na prezety/jadlo-ktore bylo drogie...nawt recepty na menu tanie podaja...

      zycze wykonania zamierzonych planow
    • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 09:19
      Kendo, bardzo dobra zmiana, tamten wątek był baaaardzo długismile

      Dzisiaj będę rozważać o której pójść do sklepu wymienić mikro ciuszki dla nowej bobo. Wczoraj kupiłam ale w domu spostrzegłam, że nie takie.
      Wydawałoby się, że niemowlęcych ciuszków mnóstwo, owszem w czterech sklepach mojego CH. NIestety noworodkowych najmniejszych w rozmiarze 50 tyle co kot napłakał zwłaszcza spodenek bez stópek. Ale i tak udało mi się kupić. Ot takie mam rozważania smile
      • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 09:42
        oj Kallisto,w swoim ferwoze jestes,
        tez lubie kupowac ciuszki,
        choc dla naszej to byly specyjalne wymagania,wiec dawalam pieniadze by mama sama kupowala,

        noworodki szybko rosna,wiec za duzo nie oplaca sie kupowac cipunich ciuszkow,choc sama wiem,ze sa slodkie i sie kupuje,
        zycze trafnych/slodkich zakupow
        • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 10:03
          Tak Kendo, teraz praktyka przeważa i wygoda. Są bajecznie piękne z kołniezykami, falbankami ale gdzie takiej miniaturce falbany, nie przyzwyczajona jeszcze big_grin
          • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 10:43
            o swiecie Kallisto,
            usmialam sie z falban,
            mysle,ze to tez nie praktyczne falbaneczki przy kolnierzykach,
            malenstwo sie spoci i ochladza szyjeczke,
            moim zdaniem bez kolnierzykow i falbanek,
            • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 11:05
              No...Nooo. Kallisto, babcia na wysokich obrotach w kupnie najlepszej
              malutkiej garderoby, ktora tylko przez 2 tygodnie bedzie uzuwana, bo
              Boobboo rosnie.
              Nie zapomni o sliniakach pod brodke, tutaj popularne podczas karmienia,
              pozniej jak juz dziecko sie rozwija to niezbedne akcesoria, a wiem ze jest ich
              pelno na rynku w roznych kolorach i rozmiarach, sama takie kupowalam dla
              naszej wnuczki.

              A z innego tematu to; mam teraz dylemat, bo na2 miesiace pozdejmowalam
              chodniki z podlog ze wzgledu na moja stope, wczoraj po sprzataniu ponownie
              je pozascielalam na podlogi, i wydaje mi sie teraz, ze chodzilo mi sie lzej, bo nie
              musialam uwazac zeby nie potrknac sie o chodniki.
              Potestuje i sie zxdecyduje?.
              • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 13:13
                Lusiu, corka z doswiadczeniem przy drugiej juz ma zapasy tego co trzeba. Ja dokupilam tylko ten mniejszy rozmiar na sam poczatek.
                Zamowilam tez spiworek do spania, udalo mi sie kupic w promocji 16 paczek pampersów. Reszta juz jest nawet nowoczesny podgrzewacz do mleka z zapasami woreczkow na mleko mamy.
                • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 14:22
                  no i dylematy Lusia,
                  przyzwyczailas sie bez chodnikow,
                  a powietrze tez jest inne bez nich,
                  moze jeszcze pozwijaj je...

                  Kallisto zapobiegliwa Babcia,
                  praktyczne rzeczy kupuje,
                  pieluszki schodza najszybciej...
                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 14:37
                    Czytam o wypawce KALISTO i wspominam odległe czasy
                    gdy były tylko pieluchy tetrowe, ktore na okraglo trzeba było
                    prać i gotować, kaftaniki szyte z batystu .
                    Butelki szklane do smoczków, ktore sie gotowało .
                    Do podrózy z dzieckiem to była makabra.
                    Zastanawiam sie tylko czy teraz duze ilości chemii
                    w srodkach kosmetycznych, pieluchach
                    jest zdrowe dla dziecka.
                    Koszty higieny dziecka napewno były
                    mniejsze bo z tego co wiem same
                    pieluchy to kosztują krocie.

                    A moje planowanie ...oj tez są, ale
                    na dalej narazie nie planuję.
                    • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 17:16
                      Mario, pieluchy moczyłyśmy w szarym mydle lub proszku do prania przeznaczonym dla dzieci. Potem chochlowało się pieluchy, rozciągało, suszyło, prasowało. Masa roboty. Obecne są i tańsze i droższe ale jaka wygoda, szczególnie bez prasowania co kiedyś był problem, bo nikomu prasować się nie chciało. Teraz mama może ten czas przeznaczyć dziecku. Obecne środki piorące pod kątem dziecięcych ubranek chyba nie zawierają SLS-ów, dlatego tez nie uczulają ich skórki.
                      Dla mnie szokiem są wynalazki choćby te butelki ze smoczkami, każdy z nich przystosowany jest do wieku od 0 wzwyż. Kiedyś te okropne żółte smoczki przekłuwaliśmy gorącą igła i albo dobrze trafiliśmy z otworkiem albo nie. Obecne smoczki są "bezkolkowe"-odprowadzają powietrze.
                      Od długiego czasu są różne bujaczki z muzyką, zabawkami z wibracjami. A kiedyś w kuchni jedną nogą bujało się wózek z dzieckiem i mieszało się w garach.
                      Ostatnio widziałam expres do parzenia mleka, na podobnej zasadzie jak expres do kawy tylko nie z wrzątkiem, temperaturę ustawiało się odpowiednią dla malucha, maszynka sama miesza mleko i gotowe. Sposób mieszania sztucznego mleka tez jest inne niż kiedyśniejszego "niebieskiego". To drugie trzeba było gotowa, robiły się gluty, obecne rozpuszcza się w 37 stopniach.
                      • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 17:49
                        o,pamietam ten czas pieluchowy,
                        dziecie w czerwcu urodzone,wiec suszylo sie pieluchy na dworze,
                        a pierwszy miesiac u rodzicow mieszkalam i tesciowa z Tata zawody robili kto zlapie szybciej pieluchy do prania,

                        Lusia przyjezdzajac do domu z Wrozlawia kupowala wlasnie nowosc-pieluchy jednorazowe,
                        trzymalam je jak trzeba bylo gdzis dalej z dziecieciem sie udac,nie bylo ich tam gdzie mieszkalam...

                        pamietam tez te butelki -wyparzalam je,smoczki tez mialam zawsze na zapas..
                        i jakos wychowaly sie dzieci w tych warunkach...
                        teraz to raj dla matek
                        • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 18:43
                          Dziewczynki „będziemy rodzić” !!!! W dzień było wszystko dobrze, jakiś czas temu odeszły wody. Córka czeka na decyzję lekarza choć wg mnie nie ma tu wątpliwości.
                          • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 19:22
                            Ojej.KALISTO będe z niecierpliwościa , trzymając kciuki za dobre rozwiazanie
                            śledzic Twoje wpisy.
                            Tylko co to ma sie urodzic , bo juz nie wiem? - kawaler czy panna?
                            • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 19:59
                              Panieneczka Mario , mała Calineczka smile
                              • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 20:03
                                a jednak czekanie, wód wciąż jest duzo wg lekarzasad
                                • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 20:06
                                  o rany kallisto,
                                  ale dajesz napiecie..
                                  trzymam kciukico ma sie wydazyc niech bedzie DOBRZE
                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 20:36
                                    Wyczytałam,że powyżej 36 tygodnia lekarz moze mimo
                                    odpływu monitorować przebieg i podtrzymywac rozwój akcji
                                    dając tez stosowne leki jesli widzi taka potrzebę
                                    dla dobra dziecka i matki.
                                    • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 21:02
                                      medycyna teraz jest na wysokim poziomie,
                                      miejmy nadzieje,ze lekarz podejmie odpowiednia decyzje...
                                      • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.01.25, 21:24
                                        Juz pózna godzina trzeba szykowac sie do snu
                                        wg mnie to jeszcze poczekamy na forumowa wnusię.

                                        Dpbrej Nocki Zyczę.
                                        • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 09.01.25, 08:37
                                          Forumowa wnusia wstrzymuje się z przyjściem na świat, na razie sytuacja stabilna, wciąż czekamy.
                                          Zuzia od wczoraj u nas, logistycznie zaangażowane trzy rodziny. Zięć już ją odebrał od dziadka, zabrał na kontrolę do lekarza i do szkoły. Ze szkoły odbiorą Zuzię drudzy dziadkowie, ja jestem w pracy. Zobaczymy jak sytuacja się rozwiniesmile
                                          Jest plan A i plan B, w razie W ucieknę z pracy i będę jutro na wolnym.
                                          • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 09.01.25, 09:50
                                            faktycznie Kallisto,ale sie poplatalo,
                                            dobrze ze sa takie mozliwosci,
                                            mama w szpitalu spokojniejsza jest z tej racji..
                                            niech bedzie wszystko dobrze
                                            • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 09.01.25, 11:43
                                              Kellisto trzeba sie w ten sposob ratowac w rodzinie,
                                              dobrze ze macie takie rozwiazania i Zuzia to akceptuje.
                                              Zycze przedluzenia wyczekiwania w dobrej formie corki,
                                              i Wam jak nanjmniej stresu.
                                              • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 09.01.25, 12:07
                                                A jednak rodzimy!!!big_grin jest na porodówce z mężemsmile Sytuacja zmienia się z minuty na minutęsmile)))
                                                • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 09.01.25, 15:07
                                                  o jejku to juzzzz????
                                                  alez malenstwo spieszy sie na swiat...

                                                  mam nadzieje ze dobrze pojdzie.
                                                  posylam aniolka do ochrony
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 11.01.25, 09:28
                                                    podzielilam sobie pracke wczoraj,
                                                    "trzeb szanowac ja by na dlugo starczylo"
                                                    bo wypralam w piwnicy wsad do dwoch maszyn,
                                                    a zanim poszlam do bibjoteki,
                                                    w domu wypralam jeden wsad upiora i zanim przyszlam to bylo juz suche ,w kuchni sie suszylo na suszarce kolo kaloryfera,
                                                    odkuzylam,
                                                    a dzis na mokro zmyje podlogi i kurze przegonie,

                                                    oczywiscie pozniej oddam sie literaturze...

                                                    acha na marsz obowiazkowo,bo wczoraj nie bylam,a i tak sie nadeptalo nieco kroczkow,

                                                    ponadtto obiad zrobie by bylo na pare razy na zas,
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 11.01.25, 16:37
                                                    plan dnia wykonany,bylam gotowa juz okolo 14 godz.
                                                    polozylam sie z nogami "do gory" by odpoczac i sie zdzemnelam pol godz.
                                                    a tak to 4 godz."pracowalam" jak ww wspomnialam z przerwa na zjedzenie obiadu..
                                                    sprawdzam co ciekawego w TV i chyba zajme sie lektura...
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 12.01.25, 11:16
                                                    Wczoraj zakupilam buraki i dzisiaj je gotuje, bardzo lubie
                                                    wszystkie z nich dania, a podobno sa zdrowe, ale wiadomo to
                                                    w jakich warunkach wzrastaly?.

                                                    Wybieram sie tez na marsz po vitamie D, slonce b.jaskrawe, to noc
                                                    bedzie rowniez z przymrozkiem, moze wejde do sklepu i kupie termometr
                                                    na zewnatrz, zeby wiedziec jaka jest temp, na balkonie, bo w jednym z kacikow
                                                    zrobilam sobie mala spizarke produktow warzywnych i wekow.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 12.01.25, 11:35
                                                    witaj Lusia,
                                                    za oknem -1C/bez wiatru a moze taki delikatniutki/slonce az w oczy kluje,
                                                    bardzo przyjemny mialam spacer,
                                                    wlasnie lapalam vit.D,

                                                    witam rownie pozostale Vistulanki,zyczac Nam slonca w serduchach i nad glowa.

                                                    psiunek sasiadki z polski,
                                                    ma zamiast siersci wlosy.
                                                    lusia pewnie bedzie pamietac imie jrgo bo ja zapomnialam.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 14.01.25, 14:00
                                                    z rana zadzwonilam do frycki,
                                                    jak rano spojzal w lustro to az sie sama siebie wystraszylam,kazdy wlos w inn strone...
                                                    o dziwo miala czas na 11 godz,
                                                    super mi pasowalo,
                                                    zaliczylam marsz ,to raptem 10 min drogi do niej ale po powrocie zabralam naszykowane jedzonko dla ptakow i na deptalam razem 5 596krokow w tym do frycki 2 586 krokow czyli bilans krokow wykonany,
                                                    po powrocie umylam od razu glowe,bo swedziala mnie wlacznie z szyja choc mialam ochrone swoja z racj,ze mam na szyj ciecie to nie chcialam miec innych bakcyli blisko zarastajacej sie rany,bo nie wiadomo jakim klijetom zdrowym/chorym naklada na szyje..

                                                    obiad skonsumowany
                                                    zaraz legne na kanapke z lektora...
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 14.01.25, 16:19
                                                    Kendo, to faktycznie polaczylas przyjemne z pozytecznym.
                                                    Mnie tez by sie przydala frycka, albo sama sobie popodcinam,
                                                    ale w lutym do kontroli z noga to bym chciala miec przyzwoita
                                                    fryzure.

                                                    I wzielam sie ponownie za gotowanie, zrobilam ruskie pierogi, i jak
                                                    juz bylam gotowa i myc naczynia, okazalo sie ze wode zamkneli,
                                                    mialam do herbaty wode w czajniku to nie bylo problemu ze uschne
                                                    z laknienia, ale w miedzy czasie odkurzylam, po godzinie wlaczyli wode,
                                                    pomylam naczynia, pozniej podlogi mopem potraktowala, i teraz tylko
                                                    wieczorny relaks sie liczy, popijam zielona herbatke z miodem Greckim.
                                                    Znalazlam jakas Japonska sage z Polskim lektorem na Youtobie
                                                    i bede ogladac.
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 15.01.25, 13:40
                                                    ostatnio wpadłam na przepis jak zrobić smak pierogów ruskich a nie lepić ich palcami. Do gotowanych ziemniaków dodaje się twaróg, smażoną cebulkę, doprawia, miesza. Potem należy uformować kulkę, przekroić na połówki, wrzucić na wrzątek. Po ugotowaniu okrasić wg smaku.
                                                    Przymierzam się do takiej potrawy, błyskawiczna w robieniu co bardzo ułatwia pracę.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 15.01.25, 21:13
                                                    ciekawe uproszczenie,
                                                    wytestaj Kallisto i zdaj relacje,jak smakowalo,

                                                    ja natomiast rozwalkowalam ciasto na prostokat i pokroilam w kwadraty i nadziewalam,
                                                    dzieciceciu smakowaly ,oczywiscie byly niektore nie ksztaltne ,ale nie bylo skrawkow ciasta od wyciskania po czyms okraglym-

                                                    ruskie nadzienie przyrzadzam podobnie.
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 17.01.25, 13:02
                                                    Kallisto, moze to i szybki i praktyczny sposob z tymi pieroga,
                                                    czekam na opinie, jak je zrobisz?.

                                                    Od rana niebo bylo rozjasnione sloncem temp,+6...C, teraz jakos
                                                    sie chmurzy, a ja mam wyjscie do urzedu, a pozniej moze zajrze do
                                                    kawiarenki Ukrainskiej bo dawno nie bylam, zeby pracowac, ale tak
                                                    dla sprawdzenia swojej stopy moze pol godzinki,?.
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 17.01.25, 13:08
                                                    No niestety Lusiu, narobiłam się i wszystko rozpłynęło się w wodzie. Szczerze mówiąc nie zgłębiałam dokładnie proporcji, może zbyt rzadkie ciasto zrobiłam, zaraz posłucham i sprawdzę co zrobiłam nie tak. A zła byłam strasznie, takiego smaku narobiłam....
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 17.01.25, 13:11
                                                    Kallisto, moze to taka konsystecja musi byc jak na kopyta?.
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 17.01.25, 13:22
                                                    Niestety Lusiu, nie dodałam jajka i mąki, no jak mogłam zaufać swojej pamięci???sad
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 17.01.25, 13:57
                                                    Nastepnym razem juz bedzie lepiej - czego zycze,
                                                    bo na swoich bledach sie przeciez uczymy.

                                                    Mnie sie tez tak przytrafia, zeby nie dodac jakiegos skladnika
                                                    do dania, dopiero w smaku, jak jest mozliwosc to sie doprawia?.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 17.01.25, 14:17
                                                    o,ja tez popelnialam podobne bedy,
                                                    oczywiscie,szkoda tylko skladnikow i tego smaku,na ktory oczekiwalysmy,

                                                    zycze powodzenia przy nastepnej probie.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 19.01.25, 15:50
                                                    ostanimi czasy jakos
                                                    nie moge sie wyrobic na koniec tygodnia
                                                    dzis dopiero odkurzylam,
                                                    jutro na mokro podlogi zrobie,

                                                    nalepilam tez pierogow z miesem dla dzieciecia i dal siebie,
                                                    juz zamrozone w porcjach,

                                                    marsz przy ladnej pogodzie tez zrobilam,ptaszyny juz czekaly na porcje ziaren,dostaly tez zwiedniety winogron i ogryzek z jablka...
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 21.01.25, 07:15
                                                    byl plan by do sklepu dalszego na piechotke,ale zapowiedziany deszczyk,

                                                    tez mam w planie szycie,
                                                    mam satynowe przescieradlo za waskie,i postanowilam go poszezyc innym paskiem co by ladnie wygladalo ,sztukowanie nie bedzie widoczne ze strony z ktorej sie wchodzi do sypialni i widzi sie loze,bo nie zascielam lozka na kape,
                                                    ma sie wietrzyc ze wzgledu na rostocze poscilowe na ktore mam uczulenie,
                                                    przescieradlo musi byc naciagniete/,
                                                    wyprostowane/galadziutkie /bez zamarszczek,wiec zawsze naciagam

                                                    pozniej poczytam "motyla na smyczy,juz koncowka,
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 21.01.25, 09:12
                                                    plany planami
                                                    zadzwonila Mloda i zorganizowala spotkanie rodzinne,wiec plan moj nie wymaga natychmiastowego wykonania,
                                                    bedzie milo sie spotkac a zwlaszcza z Elsa
                                                    ide sie szykowac,
                                                    miejcie milutkie plany i wykonalne
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 22.01.25, 09:15
                                                    wczorajsz spotkanie rodzinne bardzo milo wypadlo,
                                                    wymienilismy prezety mikolajowe,bo Mlodzi najpierw z Lusia/pozniej po koleji dopadlo ich jakies przeziebienie,
                                                    wiadomo jak Mala do przedszkola chodzi to wszelakie chorobska do domu sie zjawiaja,
                                                    jakos mi szybko dni uciekaja,
                                                    juz 22 styczen...Wam tez?
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 22.01.25, 12:39
                                                    Po wczorajszym spontaniczynym spotkaniu babskim rodzinnym,
                                                    wieczorem noga dala o sobie znac negatywnie, a przeciez nie
                                                    wychodzilam z domu na marsz, nadeptalam sie wydawalo mi sie
                                                    niewiele, a mimo wszystko.

                                                    Dzisiaj troche lepiej, mam zaplanowane kulinarne poczytania,
                                                    moze niektore czynnosci dadza sie wykonac na siedzaco, nigdy
                                                    nie posuwalam sie do takich ulatwien?.
                                                    Zobacze wieczorem co udalo mi sie zrobic?
                                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 22.01.25, 13:27
                                                    LUSIU aura tez ma wpływ na rózne bóle.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 22.01.25, 18:58
                                                    ja plan dnia wykonalam,
                                                    sklep zaliczylam i kupilam co chcialam,

                                                    przescieradlo nadsztukowalam i nie bedzie mi sie odwijalo,

                                                    jutro bedzie dzionek kulinarny

                                                    Lusia,codzienne dreptanie moze wzmocni nozke,
                                                    trzeba cierpliwosci,
                                                    ja tez odczuwam bole po operacji ....uff
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 23.01.25, 09:20
                                                    chyba do bibljoteki wstapie,
                                                    skonczylam "motyla"
                                                    od razu sklep zalicze,bo niby taka "mala galeria jest,"
                                                    mialam skapo mleka do kawuchy,
                                                    moze jeszcze sie czyms zainspiruje co by do gara /patelni paspowalo.
                                                    a moze odkurzacz zatrudnie po wczorajszym szyciu,
                                                    zawsze sie niteczki znajduja na podlodze,
                                                    zawsze sie cos w domu znajdzie do zrobienia bez zadnych planow,
                                                    tak spontanicznie najlepiej mi sie cos wykonuje.
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 24.01.25, 13:30
                                                    Dzien mam jakis skrocony, ale dam rady wg swoich przyzwyczajen
                                                    w kolejnosci wykonac.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 24.01.25, 14:59
                                                    dobra wiadomosc Lusia,
                                                    ja sie juz obrobilam,
                                                    bibljoteke odfajkowalam-spotkanie
                                                    i nowa ksiazke do czytania pozyczylam,

                                                    nakarmilam ptactwo i marsz jednoczesnie zrobilam

                                                    po powrocie do domu zaraz za odkurzacz zlapalam i po podlogach pojezdzilam i na mokro potraktowalam
                                                    w miedzyczasie obiad podgzalam naczynia pomylam i juz relaksuje sie na calego,
                                                    nawet kwiatki z kurzu dzis mialam ochote powycierac,
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 24.01.25, 19:40
                                                    Kendo, to bylas dzielna, a jutro masz wolne,
                                                    to przy pogodzie-jak bedzie, mozesz przyjechac i spotkac
                                                    sie z nasza najmlodsza latorosla-.

                                                    U mnie wykonalam co mialam w myslach, w kawiarence Ukrainskiej
                                                    bylam, zrobilam zakupy i wieczor mnie zastal, ktory chyba nie bedzie
                                                    przedluzony bo na sile poczlapie do alkowy?.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 25.01.25, 09:06
                                                    tak Lusia,dzis mam luzik weekendowy prawdziwny,
                                                    Twoje w myslach wykonane plany moze sie ulepsza do nastepnego razu..
                                                    dziekuje za zaproszenie,
                                                    zobacze ci sie dalej potoczy na innym "froncie"
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 29.01.25, 11:11
                                                    Czekam na Kendo, ma przydreptac do miasta, na powrot pojechac
                                                    autobusem do domu.
                                                    Zobaczymy na ile Nam starczy sily odhaczyc sprawunki zapisane
                                                    na karteluszku?.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 29.01.25, 19:32
                                                    wsiadlam w autobus,
                                                    w samochod sie balam,
                                                    migrena dalej trzymala a z rana niemal zwracalam,
                                                    u Lusi zjadlam pyszna zupe jarzynowa i kawalek bagietki i jakos powoli migrena sie oddalila,
                                                    przeszlysmy przez miasto ,do domu wrocily,
                                                    pozniej odwiedzilam ukraincow,
                                                    milo bylo ich spotkac,przyjeli mnie bardzo cieplo,bylo mase usciskow,zapytan o zdrowie..
                                                    wrocilam do domu juz po ciemku autonusem,
                                                    glowa na razie nie moli,
                                                    zobaczymy co bedzie rano jak otworze oczy...ufff.
                                                    i tak caly dzionek mi minol..
    • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 30.01.25, 14:38
      po przyjsciu z marszu
      wstapieniu do sklepu po mleko,
      nawiedzila mnie idea by zagospodarowac przynajmniej jeden koszyczek co niedawno zakupilam,
      wiec szuflada zostala wysprzatana i zmieniony rozstaw opakowac z sypkimi produktami,udalo mi sie wygospodarowac miejsce na gotowacz jajek,ktorego nie uzywam sp .Xystos uzywal,
      strasznie sie duzo przydasi nagromadzilo a zamiaruje dokupic i to,bo blender-miksujacy juz skasowalam w ubieglym roku a lubie go uzywac,
      wlasnie taki upatrzylam o mocy 700 W,nie wiem czy jest silniejszy,musze poszukac w necie,
      wchodzi pare "czesci w pakiecie."
      i tak sie zastanawiam,czy potrzebuje az o takiej silnej mocy 1000 W?
      • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 30.01.25, 18:10
        Tez planuję kupić i to władnie mocniejszy.
        Miałam w zestawie i połamał się.
        • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 30.01.25, 21:01
          Kendo zależy co się miksuje i jakiego efektu się oczekuje. Sprzęty z wysoką mocą są bardziej wydajne i dzieki temu skraca się czas przygotowania.
          Może do Twoich potraw 700 W wystarczy. Czym wyższa moc tym cena sprzętu idzie w górę.
          • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 31.01.25, 16:09
            dokladnie Kallisto,
            zastanawiam sie wlasnie nad moca W
            na moje potrzeby chyba starczylo by 700 W,600W jest na przecenie,ale wole ten na 700W,
            moze jutro podjade do sklepu i zakupie ale bialy,
            byl tylko jeden...moze poczeka na mnie....
            • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 31.01.25, 16:16
              no wlasnie zapomniala napisac,
              ze juz sobie obsprzatalam swe "komnaty"bedzie luzik sobotni,
              posciel zmienilam tez wlacznie z poduszkami,
              beda prane 3 lutego ,
              zapisalam sie na dwa czasy po sobie,
              wiec zdazy mi wszystko poschnac

              zmienialm ziemie Alo` Vera,bo juz rozrosl sie bardzo i "dzieci wypuscil"
              wiec starego skasowalam a bedzie mlodzik rosl,
              obiad tylko podgrzalam/pomylam naczynia
              paprotki narosilam/podlalam i niech sobie rosna-
              • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 31.01.25, 16:33
                Na pewno się sprawdzi robocik, zawsze to nowsza technologia niż ta przed laty.

                Mnie zostało pościeranie kurzy z mebli. Robota puściłam przed wyjściem z pracy, cudowne urządzenie.

                Zjadłam obiad, położyłam się i wiem ze się rozleniwie 😱😱😱 a to najgorsze co może być…….
                • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 31.01.25, 16:35
                  zapomniałam dodać, że zamiatają kupuc takiego kwiatuszka jak na zdjęciu, znacie go?
                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 31.01.25, 16:46
                    sliczna roslinka,
                    pomaranczowe kwiaty zawsze mnie przyciagaj,
                    dzialaja na mnie jak sloneczka,

                    a to znalazlam co tu o nich pisza,
                    cyt...
                    niezwykła roślina cebulowa pochodząca pierwotnie z Afryki Południowej. Rośnie tam na Górze Stołowej w południowej części Półwyspu Przylądkowego, gdzie jest to jedyne miejsce, gdzie Ornithogalum występuje w naturze.

                    Utrzymuj glebę lekko wilgotną, ale nigdy rozmokłą. Mała dawka składników odżywczych w wodzie w okresie wzrostu. Pod koniec lata należy ograniczyć podlewanie, aby roślina zwiędła. Przechowywać zimą w temperaturze 12-15°. Przesadź wiosną.

                    Lubi także spędzać czas na świeżym powietrzu wiosną i latem. Ma bardzo długi okres kwitnienia.


                    Kallisto,jak sie juz obrobilas piatkowo
                    nic przeciez nie stoi na przeszkodzie by legnac na kanpce,
                    ja to zaraz uczynie z nowa pozycja do czytania
                    • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 31.01.25, 19:27
                      Oh Kendo, próbowałam ale nic mi z tego nie wyszło. Najpierw porządki, pranie, pakowanie. Jutro ruszamy do córki na kilka dni, karmić kotki. Ciuchów dużo nie biorę, dom mam po drodze z pracy więc zawsze mogę zahaczyć o coś na zmianę.

                      • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 31.01.25, 22:28
                        Kallisto, to pewnie mlodych rodzinka na ferie z dziecmi gdzies
                        wyjezdzaja,?

                        A to jakis inny kwaiatek, nie ten co o nim myslalam
                        jak mi Kendo opisywala przez telefon. Ladne ma kwiatki,
                        Tutaj kakiego nie widzialam w kwiaciarniach.

                        Bylam dzisiaj w kawiarence Ukrainskiej, ludzie oddawali duzo
                        roznych rzeczy, szefowej nie bylo, to od razu caly towar wylozylismy,
                        wywiesilismy na sklep, i zeszlo od reki, wszyscy byli zadowoleni.
                        • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 01.02.25, 23:07
                          Odpoczelam po wizycie wnuczki i ogarnelam salon, bo
                          mala urzadzila salon dla lalek.
                          Miala dzisiaj poloty do zabaw po zjedzeniu swojej ulubionej zupki
                          z brokulow.
                          A ja juz w miare odpoczelam i podczytuje co sie u Was nadzialo.
                          • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 02.02.25, 08:10
                            tak Lusia,
                            zupke smakowalam,
                            zostalam nia poczestowana ,
                            bede musiala sobie taka sama przygotowac.
                            u Babci posmakuje nawet polskich zupek.
                            • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 02.02.25, 10:46
                              Tak ledwo zajechaliśmy w drugi koniec miasta i trzeba było cofnąć się do siebie po zapomniane rzeczy.
                              Teraz jesteśmy już w drodze do siostry.
                              • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 02.02.25, 19:07
                                najgorsze ,jak sie czegos zapomni i wracac kawalek drogi trzeba
                                tez nieraz tak mam
                                • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 02.02.25, 19:42
                                  Kendus mamy nlisko, 15 minut drogi nas dzieli a przy dobrych wiatrach 10 minut, 6 km
                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 03.02.25, 12:03
                                    faktycznie blizutko macie do siebie..

                                    dzisiejszy dzionek bedzie totalnie na luzie,
                                    za to jutro spedze w pralni,
                                    zapisalam sie na dwa czasy po sobie,
                                    bede prac poduszki/matreac/posciel,
                                    no takie odswierzanie sypilani,
                                    wiec dzis tylko swiderki ugotuje by jutro podgrzac z reszta,
                                    wezme ksiazke rowniez by nie deptac wte i spowrotem po schodach..
                                    • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 04.02.25, 09:32
                                      czas sie obchedorzyc i do pralni zejs,
                                      kiedy maszyny piora upiora marsz uskutecznie,
                                      obiad do podgrzania a nawet i poczytam miedzy praniem a rozwieszaniem

                                      zycze zrealizowania dzisiejszych planow.
                                      • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 04.02.25, 09:55
                                        Nie wiem jak jest, prania zbiera sie co dzien w koszu przybywa,
                                        dobrze ze sa takie warunki tutaj, ze nie ma kolejek do pralni, pralki
                                        tez spelniaja dobrze swoja funkcje, za 2 godziny pranie jest gotowe
                                        aby ponownie czyste poukladac do szaf.
                                      • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 04.02.25, 09:55
                                        O, jest KENDO z planami na pół dnia.
                                        • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 05.02.25, 08:54
                                          tak Mario,wczorajszy plan wykonany,
                                          z bibljoteki ksiazki zamowione wzielam
                                          po obrobieniu sie czytanko na kanapie z krotka rozmowa z Lusia,
                                          pozniej jakos usnelam z kasiazka na nosie o 23 godz,,
                                          przebralam sie i do luzeczka poczlapalam z ksiazka i tez chyba zaraz usnelam,
                                          cos mnie spanie ostanimi czasami ogarnia..
                                          a tak dzis bedzie na luzie-proza dnia
                                          • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 06.02.25, 11:22
                                            Lusia z rana przypomniala,
                                            ze mamy odwiedzic "starych znajomych"
                                            trzeba bedzie kupic jakie slodkosci po drodze,,

                                            po poludniu kawiarenka druciana
                                            i dzionek sie zakonczy,
                                            zawsze mamy milo bo przy dzierganiu tez o przeczytanych ksiazkach sobie opowiadamy
                                            • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 06.02.25, 13:34
                                              A ja rozważam co by tu dzisiaj porobić? Acha mam podjechać do Action, kupić dzieciom drobiazgi na Walentynki. Wczoraj w Pepco udało mi się kupić przesłodki kpl. czapkę z perełkami i kominek dla Zuzi. Wszystko po 5 zł, to jak nie kupić?smile

                                              Lubię tez mieć w zanadrzu słodkości okazyjne, zawsze jest komu podarować. mam tez w pracy czekolady na zapasie, gdy przychodzą obcokrajowcy z podarkami to mamy się czym odwdzięczyć.
                                              Wczoraj kupilam pralinki z alkoholem, ciekawe kto będzie szczęśliwcem?smile
                                              • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 06.02.25, 13:36
                                                acha zapomniałam dopisać, przedwczoraj spotkałam się z Tatianą, nie pracuje już u nas. uczelnia nie przedłuża umów Ukraińcom, głupia polityka....
                                                Pogadałyśmy na różne tematy, podesłała jej rozwiązanie na edukację domową synka, który ma ogromne problemy z nauką w normalnej szkole.
                                                I apropo słodyczy, dostałam od niej ukraińskie wyroby, babeczki czekoladowe z masą truskawkową, wafelki i przepyszną herbatę.
                                                Artykuły kupowała w naszych sklepach ukraińskich. Zapytałam jak kosztowa kształtują się centy tych wyrobów w stosunku do polskich zarobków? Powiedziała, ze są tanie.
                                                • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 07.02.25, 15:18
                                                  dokladnie Kallisto,
                                                  tez lubie miec cos w zapasie orginalnego ze slodyczy z wyzszej polki,
                                                  dla siebie kupowalam cukierki nadziewane rumem/koniakiem/szery itp,a teraz zastopowalam, w ramach dbania o linie..
                                                  ciasetczek tu nie kupuje,bo zadne nie smakuja,niraz kupie pieczone wyroby z kremem..

                                                  dzis obudzilam sie wczesnie,
                                                  zdazylam zrobic jarzynowa salatke/
                                                  poszlam na spotkanie itegracyjne
                                                  /obsprzatalam katy/zjadlam obiad i zaraz herbatke zielona bede pila z ciasteczeki marchewkowym/pozniej zasluzony odpoczynek na kanapce z kiazka,
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 07.02.25, 20:01
                                                    Kallisto, to prawda i w Swecji juz tez sie zmienia polityka pomocy dla
                                                    Ukraincow,
                                                    Dzisiaj szefowa cos napomknela, ze moze do maja tylko bedzie funkcjonowac
                                                    ta kawiarenka, wydaje mi sie to juz sluszne.
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.02.25, 12:07
                                                    Wczoraj wieczorem nie moglam usnac, i tak przy tv, sobie myslalam,
                                                    ze moglabym przemeblowac pokoje, i tak tam gdzie sypialnia
                                                    przeniesc cala kanape i regaly z ksiazkami, a do salonu lozko i komode,
                                                    fotel, lam mam w odpowiedniej ilosci to wypelnie luki ewentualnie?

                                                    Byloby troche balaganu i pracy, ale czy warto na to poswiecac tyle zapalu?
                                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.02.25, 12:33
                                                    LUSIU tez nieraz przychodzi mi myśł aby zmienic umeblowanie.
                                                    A potem druga, ze takie rzeczy robic najlepiej po remoncie.
                                                    Więc u Ciebie był niedawno remont i mozesz smialo
                                                    zmieniac ustawienia. Jest troche z tym pracy
                                                    ale moze warto żebys czuła sie okey.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.02.25, 13:51
                                                    Lusia,no to kiedy zmieniasz rozstaw mebli,
                                                    przyjade i pomoge np jutrp po rentgenie tak chyba okolo 9 godz.bede gotowa.
                                                    czasami sa potrzebne zmiany by poczuc inna atmosfere w mieszkaniu.
                                                    ja sama z meblami "jezdzilam" i chyba nareszcie jest OK,bo jakos nie odczuwam dyskomfortu bycia
                                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.02.25, 18:28
                                                    Dobrze miec siostrę, ktora zawsze chetna do pomocy.
                                                    Miałam tez taką, ale już nie mam....
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 09.02.25, 13:59
                                                    z racji ze wczesnie musialam dzis wstac,
                                                    nie mialam dobrego snu,
                                                    budzilam sie ,budzik mialam nastawiony,
                                                    Lusia tez zadzwonila by budzic mnie,
                                                    na luzie zjadlam sniadanie/kawe wypilam i pojechalam na rentgen na 8 godz.
                                                    wczesniej przyszlam,
                                                    za piec min mnie zawolali i gotowa bylam po datatomografie..
                                                    czkac bede teraz na werdykt lekarski ,jaka decyzje podejma,

                                                    a tak pozatem to weszlam tez do pobliskiego sklepu,
                                                    tam parkuje gratisowo autko,
                                                    nic nie kupilam,wszystko w domu jest,przeszlam popatrzylam na gospodarskie nowosci
                                                    nic mnie nie zachwycilo
                                                    po 10 godz,poczulam sie glodna ,zjadlam drugie sniadanie co nigdy tego nie czynie,
                                                    teraz juz po obiedzie zaraz dopije herbatke i legne z ksiazka na kanapce a moze i zdzemne sie?
                                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 09.02.25, 16:00
                                                    KENDO u Ciebie nie jak w niedzielę u nas. Zadna placowka zdrowia nie
                                                    ustala terminow na niedzielę, chyba że cos nagłego to przyjmą.
                                                    Zadnych zakupów nie zrobisz w markecie.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 09.02.25, 18:46
                                                    Mario,przez pandemie maja duze kolejki na datatomografi ,
                                                    a i tez zalezy od przypadkow jak kogos na operacje planuja czy cos naglego w ciele sie zdaza,
                                                    pozniej wysylaja opis do kierujacych lekarzy i podejmuja decyzje leczenia
                                                    moje to ciag dalszy rozpoznawania co w mojej lepatynie sie dzieje...po tym nieszczesnym ataku z 10 pazdziernika co wyladowalam w szpitalu
                                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 09.02.25, 19:18
                                                    Mysle,że to był silny atak migrenowy i skoczyło cisnienie.
                                                    Czy kontrolujesz swoje cisnienie 2 razy dz. rano i wieczorem.?
                                                    Mozesz miec skoki cisnienia o ktorych nie wiesz a lekarze tez tego
                                                    komputerami nie stwierdzą.
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 10.02.25, 08:31
                                                    Miałam podobnie, ciśnienie tak skoczyło w górę, ze pogotowie zabrało mnie do szpitala. Tam tez zrobili tomograf głowy, ale było wszystko w porządku. Od wtedy brałam leki na nadciśnienie. Potem z nich zeszłam.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 10.02.25, 08:45
                                                    uff...nie mialam wysokiego ciesnienia
                                                    146 jak pamietam
                                                    bez boli mam 124 mniej wiecej,
                                                    laryngolog tez powiedzial,ze to atak migrenowy,
                                                    choc datatomografi dokladniejsze zlecil na niedziele,

                                                    dzis tez juz mam ostzezenie przedmigrenowe,bo zle mi sie czytalo z rana,co rosz pprawialam okulary na nosie...

                                                    a tak pozatem to dzis sprobuje wyprac chociaz wsad do dwoch maszyn,jak bedzie wolne miesjce
                                                    poprzednio nie wypralam wszystkiego przez "zle samopoczucie nagle"
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 10.02.25, 09:01
                                                    To dobra wiadomość Kendo, lepszy epizod migrenowy niż inny. Choć rozumiem jak możesz cierpieć z powodu migren. Mój mąż kiedyś jak był młody bardzo cierpiał na migreny w czasie gdy nie zbadano, ze jest nadciśnieniowcem. Od tego czasu bardzo sporadycznie boli go głowa ale to nie ma nic wspólnego z kiedyśniejszą migreną.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 10.02.25, 09:14
                                                    Kallisto,najgorsze jest to,
                                                    czesciej mnie nawiedza i zawroty glowy sie pojawiaja...
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 10.02.25, 11:04
                                                    Kendo, zamiaruje odwiedzic pralnie, caly tydzien bedzie pozniej wolny.

                                                    Migreny to uciazliwa przypadlosc, chociaz w moim przypadku, to zawsze
                                                    mam zwiastruny w postacji aury, i moge przewidziec o zblizajacym sie
                                                    bolu, czasem z wyprzedzeniem biore tabletke przeciwbolowa, zeby w nocy
                                                    bol mnie nie obudzil z nieprzyjemnymi obwijawmi towarzyszacymi.
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 10.02.25, 11:36
                                                    Kendo zadwonila, ze jest Polska kielbasa Slaska u niej w sklepie gdzie
                                                    handluje, i tez sobie zamowilam, i w tygodniu chyba w srode ja dostane?.
                                                    Dziekuje Kendo za pamiec.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 11.02.25, 09:29
                                                    ufff,kupilam ta slaska z Wrobla madeja
                                                    i zawiodlam sie na smaku,
                                                    smakowala dzis na sniadanie,
                                                    jak zwyczajna,ktora kupilam,
                                                    czy w kraju tez tak smakowo wedliny na niegatywnie sie zmienily?

                                                    a pozatem ,wczoraj w reklamie zobaczylam ladna tace lustrzana i dzis wlasnie po nia pojade,
                                                    zapraszalm wczoraj Lusie tez ale nie chciala
                                                    dzis zadzwonila i zdecydowala sie na przejazdzke do sklepu..

                                                    mam nadzieje,ze bedzie odpowiadac moim oczekiwaniom taca...
                                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 11.02.25, 12:22
                                                    Jak dotychczas to nie zawiodłam sie tylko na JBB i ew.Krakusie
                                                    inne to sa nie do zjedzenia.
                                                    JBB jest srednia cenowo ale naprawdę
                                                    wyroby są smakowite. Nie wiem czy u Was tez są.
                                                  • jaga_22 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 11.02.25, 13:26
                                                    A co to za skrót JBB.Kiełbas nie jadam,chyba że dodatek do bigosu.
                                                    Kiełbasę Śląską pamiętam,była kiedyś dobra.
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 11.02.25, 13:49
                                                    Mario, u nas jest JBB Bałdyga, mają pyszne lecz bardzo drogie wyroby. Czasami kupuję dla odmiany codziennych.
                                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 11.02.25, 15:50
                                                    dobra-zywnosc.pl/firma/jbb-baldyga/
                                                    U nas zawsze tej firmy wędliny sa w Stokrotce i mają ich róznorodnośc.
                                                    Wspaniałe sa nie tylko kiełbasy, szynki, itp ale b.dobra jest kaszanka, salceson.
                                                    KALISTO ceny sa tez zalezne od sklepu w jakim kupujesz
                                                    bo zauwazyłam,że sa nie wszedzie jednakowe.
                                                    Wg mnie to Stokrotka ma najtaniej, bo polski Lewiatan
                                                    te same sprzedaje duzo drożej.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 11.02.25, 15:59
                                                    dziewczyny tu nie mamy zadnego wyboru w producenta wedlin,
                                                    jedynie troszke wiekszy jest w polskim sklepie,
                                                    ale mam dalej i duzo drozej ,
                                                    w pobliskim tu sklepie w ramach eksperymentu sprowadzaja rozne wedliny ,
                                                    na razie krakowska/zwyczajna-ktora nie za bardzo poszla
                                                    teraz slaska i zawiodlam sie ,zamrozilam ,bedzie do bigosiku czy fasolki po bretonsku.
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 13.02.25, 20:05
                                                    Tak bym jutro pospała to nieeee, muszę wstać do pracy😡😡😡 jestem wściekła….

                                                    Spakowałam się w moją cud piękna czerwoną walizeczkę, jutro dopakuję Kosmalski jak to Zuzia mówiła na kosmetyki.
                                                    Muszę jeszcze zrobić pedicure i wtedy położę się, będę wysychać paznokcie 😂
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 13.02.25, 20:15
                                                    no szkoda,
                                                    nieraz plany sie zmienia,

                                                    KOSMALKI-fajna nazwa,
                                                    dziec maja swe skojazenia ...
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 17.02.25, 10:19
                                                    Dzieci maja swoje powiedzenia i zdrobnienia.

                                                    Mnie dzisiaj naszlo na pranie juz 2 maszyny piora,
                                                    ale tez mam napiecie na krokiety z kapusta i grzybami,
                                                    wczoraj wszystko dokupilam, moze dzisiaj tylko przygotuje
                                                    wszystkie skladniki a jutro moze pozawijam i opanieruje,
                                                    beda na piatkowe posty przed wielkanoca na obiady.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 17.02.25, 19:19
                                                    o,ja tez wlozylam do dwoch maszyn upiora,
                                                    a z rana porowerkowalam do Kliniki wlasnie oddac probe krwi,
                                                    zdazylam do prali na 10 godz.
                                                    kiedy juz z upiorem na gore szlam zadzwonila znajona ,ze bedzie w poblizu chandlowac ,wiec podjechalam po nia i posiedzilysmy do 16 godz,odprowadzilam na przystaek i juz autobusem do domu zajechala....
                                                    szubko dzionek zleci jak sie ma towarzystwo,
                                                    rosprosza sie mysli lub zmienia ich inny kierunek myslenia
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 18.02.25, 07:39
                                                    zblizamy sie do konca lutego,
                                                    tylko 10 dni pozostalo,
                                                    stasznie mi szybko kazdy dzien umyka-Wam tez?-

                                                    zadnych specyjalnych planow na dzis,bedzie jak bedzie,
                                                    acha chyba ze chec by mnie naszla i bulek znowu napieke,kiedy zadnych innych planow niet,bo zostalo mi 4 st,
                                                    a wiadomo,jak jest malo ,che sie wtedy zajadac ..
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 18.02.25, 11:11
                                                    Bez planow, ale dokoncze wczorajsze przygotowywania obiadow -
                                                    pozawijalam juz nalesniki z farszem, kapusciano-grzybowym, opanieruje i
                                                    usmaze, bedzie na pare obiadow.
                                                    Zostalo jak zwykle farszu to dorobie ciasta i bedzie na jeden obiad
                                                    pierogi.

                                                    Do miasta tez musze do banku i kupic zamotac kerte z pieniedzmi do telefony,
                                                    do apteki, nie wiem czy wszystko zalatwie, ale mam na karteluszku zapisane,
                                                    to ew, na caly tydzien co musze.
                                                    A jutro przyjedzie wnuczka, to bedzie czas wypelniony.
                                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 18.02.25, 15:31
                                                    A ja nic nie planuję na ten rok waznego.
                                                    To co sie dzieje w poblizu granicy zapiera oddech.
                                                    Czy ta wojna kiedys i kiedy sie skończy.....?
                                                  • jaga_22 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 18.02.25, 15:36
                                                    Rosołek zjedzony,zostało dużo mięska,chyba jutro zrobię pierożki.
                                                    Mam nadzieję,że już się nie wywinę smile
                                                  • jaga_22 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 18.02.25, 15:38
                                                    O! nie tutaj ,pomyliłam,ale to nic ważnego.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 19.02.25, 09:27
                                                    oj,Jagusia ma obawy "przed wywunieciem"
                                                    pewnie o nalepienie pierogow z resztki miesa,

                                                    ja wczoraj wypralam dwa wsady do maszyn,
                                                    tz,poduszke a w druga materac,
                                                    dzis zapakuje i niech czeka na swoja kolej w razie czego,

                                                    tez pochlonela mnie ksiazka,
                                                    bulek nie napieklam,
                                                    pozywialam sie plackami tacko w ktore zawijalam wedline /warzywa...
                                                    tak ze bulki dalej spoczywaja w zamrazalce.
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 19.02.25, 19:53
                                                    Oj zjadłabym rosołku, chyba wyprawie jutro męża po produkty. Dzisiaj zjadłam tylko kaszę manną i dwie mini kromeczki z masłem.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 20.02.25, 09:17
                                                    o,czyzby kllisto na diecie byla?

                                                    proza dnia codziennego,dluzszy marsz moze poczynie,
                                                    niby cieplej,-1C/i slonce
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 20.02.25, 09:25
                                                    Zalegly plan zostal mi do wykonania z wtorku i chyba przed
                                                    poludniem wyrusze w miasto, pewnie temp, podskoczy do gory
                                                    bo w tej chwili -1..C, dziwnie mrozi bez sniegu, ale na drugi tydzien
                                                    obiecuja wiosenna pogode?
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 20.02.25, 11:24
                                                    ja wchodzac do domu z marszu,
                                                    powietrze domowe mi sie nie podobalo po wczorajszym pichceniu mielonego i pieczeni rzymskiej,

                                                    wyjelam filter z okapu i potraktowalam go ,
                                                    odswierzajac mieszanka octu z plynem do mycia naczyn,
                                                    ladnie sie odmyl ipewnie i powietrze bedzie inne w kuchni,
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 20.02.25, 13:00
                                                    Staram się trzymać dietę. Zjadłam rosołek z wielką ochotą i jabłko pyszne na deser. Bardzo mam wzmożone pragnienie na wodę, co i dobrze.

                                                    Ugotowałam młodą kapustę, bedziecdo ziemniaków na obiad za dwa dni. Od trzech dni nie jem obiadów to też mąż musi męczyć się z tymi obiadami sam 😀
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 21.02.25, 14:18
                                                    o jajku Kallisto,
                                                    oby na wedze do gory nie poszedl,

                                                    a dzis piatunio,
                                                    wiec trzeba sie za odkurzacz zlapac i po komnatach pojedzic,

                                                    a pozniej czytanie na calego,nawet wciagnela mnie fabula ...
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 21.02.25, 16:36
                                                    Wrocilam z kawiarenki ukrainskiej, jak zwykle w piatki przyszlo ich troche wiecej.
                                                    Jutro jak w kazda ostatnia sobote maja wiec i pozniej zachodza do kawiarenki,
                                                    i dostana po torbie ziemniakow i burakow.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 24.02.25, 09:02
                                                    wczoraj bylam nie pocieszona,
                                                    nie mialam co do czytania,
                                                    choc na regalach mam rozniaste ksiazki,
                                                    ale jakos wole cos z bibljoteki,

                                                    wracajac z marszu wstapie i pozycze cos ciekawego,
                                                    jednoczesnie do sklepu wstapie i smietane zakupie do ryby

                                                    zajme sie chyba tez,dwa reczniki mi zaczynaja sie strzepic,to obszyje by lanie wygladaly
                                                    a pozniej juz bedzie czytanie
                                                    jezeli plany sie nie zmienia bo to roznie bywa
                                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 24.02.25, 09:47
                                                    Witam , mamy nowy tydzień, ostatni w lutym.
                                                    Pogoda bez słoneczka , ale juz +3 i nie wieje, nie pada.
                                                    Plany mam niesprecyzowane, jak wyjdzie tak będzie.

                                                    Tez czeka mnie szycie.

                                                    Spokojnego poniedziałku.
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 24.02.25, 10:31
                                                    Hej!!! ..
                                                    Dni szybko uplywaja, jak sie na nic nie czeka?.
                                                    Tez mam kilka planow, wieczor bedzie dowodem, co sie wykonalo?.
                                                    Obiad mam gotowy, za oknem temp,+5...C, to tez wyjde na krotki marsz.

                                                    Milego poniedzialku i calego tygodnia Nam zycze.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 24.02.25, 19:29
                                                    moj plan dnia wykonany,

                                                    podczas szycia,zostalo mi materialu,
                                                    jutro moze uszyje mini poszeweczke na mini poduszeczke pod moj kark...
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 25.02.25, 10:12
                                                    W ubiegły piątek dostałam telefon ze szpitala w którym mama była zapisana na badania z pytaniem o potwierdzenie przybycia. Wczoraj przed 9:00 kolejny o odwołaniu terminu badań ze względu na ogromny napływ chorych z powikłaniami po grypie. Musza wyleczyć starszych z zapalenia płuc, dopiero wtedy będą kontynuować badania zdrowym.
                                                    Obawiam się, ze może być podobna sytuacja z terminem męża w marcu. Jak się coś już teraz przesuwa to konsekwencje ciągną za sobą kolejne terminy.
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 25.02.25, 12:54
                                                    Kallisto, to widac, dbaja o tych zdrowych, zeby ich nie
                                                    pozarazac innymi chorobami.?

                                                    U mnie dzisiaj poranek byl dkluzszy ze spaniem, ale jakos juz
                                                    do rytynowych obowiazkow powracam, zjadalm obid, moze
                                                    tez i za odkurzacz sie zlapie, a po marszu jak wroce to na mokro
                                                    podlogi, bo moze jutro przyjedzie wnuczka?.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 25.02.25, 13:07
                                                    a no tak jest z epideniami i powiklaniami,
                                                    tu nawet wlasnie w niedziele robia pacjetom rentgeny rozniaste ze wzgldow na padnemi,kiedy byl totalny stop...
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 26.02.25, 10:23
                                                    Wczorajszy plan wykonalam, dzisiaj mam wolniejsze chwile,
                                                    ale musze pozmieniac obrusy, juz przygotowalam deske do prasowania
                                                    i zelazko stoi, zeby nie zapomniec, a jutro bedzie wnuczka.
                                                    Dobrze ze mam przygotowane dania.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 26.02.25, 15:48
                                                    dzieonek na luzie
                                                    z ksiazka na kanapie,
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 27.02.25, 09:01
                                                    plan dnia jest,
                                                    i chyba go wykonam
                                                    ze sprzataniem chatki,
                                                    piatunio bedzie zajety wiec weekendzik bedzie w czystym mieszkanku,
                                                    pozatem proza dnia..
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 27.02.25, 10:39
                                                    Ja wczoraj sie nadreptalam w swoich pokojach, a po poludniu
                                                    poszlam do kawiarenki Ukrainskiej, wieczorem stwierdzilam, ze
                                                    troche przesadzilam z tymi odwiedzinami, bo tam nastapila zmiana
                                                    po tych przepychankach miedzy szefami, i bylo b.duzo odwiedzajacych,
                                                    a tym samym wiecej pracy dla mnie.

                                                    Dzisiaj odpoczywam i relaksuje sie z wnuczka, ktora zaraz nadjedzie.
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 28.02.25, 20:53
                                                    Rozważania już mam za sobą i plany na weekend, bardzo z resztą pracowite. Będę karmić familie i gotować obiady.
                                                    Chyba otworzymy garkuchnię😂
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 01.03.25, 11:25
                                                    o Kallisto dobry uczynek robi i zaopatruje rodzine w pyszne obiady,
                                                    nieraz tak trzeba ,ale chyba nie zawsze tak bedzie,

                                                    dzis przeslicznie na dworze
                                                    nie chcialo sie ze spaceru wracac do domu,
                                                    trzeba cos sobie przyjemne zajecie weekndowe znalesc,
                                                    choc wiem czytanie mnie zaspakaja..
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 03.03.25, 11:03
                                                    Dzisiaj po pracy jadę pomóc córce przy Lilci. Są takie momenty w których babcina pomoc jest bardzo wskazana.
                                                    Na szczęście starszy zięć nie wyjeżdża do siostry wiec im będę mniej potrzebna.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 03.03.25, 12:48
                                                    oj,Babcia zawsze spieszy z pomoca,
                                                    takie sa polskie Babcie,
                                                    szwedzkie nie pomagaja tak,

                                                    ja dzis dwie maszyny upiorow zaladowalam i juz na gorze,
                                                    lunczo-obiad sie dogotowuje
                                                    pozniej bedzie czytanko,
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 04.03.25, 08:37
                                                    nastepny dzionek nastal,
                                                    planow moze i by sie narobilo,
                                                    ale bedzie jak bedzie,
                                                    dzis wczesniej wstalam i wczorajszego upiora poukladalam do garderob,przy okazj zmienilam ciut na jednej polce i znalazlam tam od dawna szukana "przylepe" rolke do sciagania kurzu z ubran,
                                                    obiecalam dziecieu zawiesc,

                                                    pozatem bulki juz od wczoraj zamierzam upiec,zobaczymy jak dzis bedzie z checia,

                                                    oczywiscie do bibljoteki po nowe czytadla z sapaceru sie udam,
                                                    ot taka proza dnia emerytki...
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 04.03.25, 09:01
                                                    Kendo i zawsze cos wypadnie do zrobienia, zalezy gdzie
                                                    oczy popatrza.
                                                    Ja dzisiaj goszcze corke z wnuczka i bedzie troche rozrywki.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 04.03.25, 09:22
                                                    zycze milego spadzania czasu wspolnie.
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 06.03.25, 14:42
                                                    Od rana zmienily mi sie priorytety, i nie poszlam do banku.
                                                    Byla wolna ralnia, wypralam 3 maszymy, z cego jestem b.zadowolona,
                                                    zmienilam firany w kuchni lacznie z myciem dwoch podwojnych okien,

                                                    Zjadlam wczorajsza zupke i bede teraz odpoczywac.
                                                    A jutro pewnie bank zalicze?.
                                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 06.03.25, 15:28
                                                    LUSIU u mnie rano jest za zimno jeszcze na mycie okien.
                                                    Zanim sie ociepli to jest południe i juz mam na oknach słońce
                                                    więc tez żle. Poczekam nie cieplejsze poranki.

                                                    Jestes dzielna.Wprawdzie moje lata juz bardziej daja znać
                                                    o sobie i muszę uważać co i ile mi mozna.
                                                  • jaga_22 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 07.03.25, 09:59
                                                    Spojrzałam dziś na swoje okno balkonowe podświetlone słońcem.
                                                    Gdybym mogła pewnie chwyciłabym za ściereczkę.Niestety już nie dla mnie ta przyjemność i za wcześnie,choć za oknem 10st.Niepotrzebne mi dodatkowe kłopoty.
                                                    Lusia ma siłę i lepsze zdrowie to korzysta.
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 07.03.25, 16:20
                                                    Jaguś mam to samo, chętnie wyszłabym posprzątać ale nie mam siły. Wczoraj wysiadła mi lewa stopa. Na przegubie czuję ogromny ból. Mogłabym pójść do lekarza z biegu ale chce iść do mojej ok, zapisałam się na 20 marca, długo ale tym razem muszę poczekać. Mam z nią do przegadania temat demencji mojej mamy. Wczoraj zrobiła mama znaczy karczemna awanturę córce że jej dzieci ukradły lusterko i Grzebień, a ona to sama schowała do szpitalnej torby. To że zapomniała to jeszcze nic ale ona uroiła sobie że widziała jak Michaś bawił się tym lusterkiem mimo tego ze było głęboko schowane 😱😱😱😱
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 07.03.25, 16:59
                                                    o,jeju Kallisto,
                                                    faktycznie zaczyna byc stan alarmujacy z Twoja mama,
                                                    sa testy na zbadanie tej przypadlosci,
                                                    ale pytanie,czy mama sie zgodzi??

                                                    moje okna tez brudne,ale nie mysle je obmywac teraz,
                                                    czekam na prawdziwne ciepelko,
                                                    a zreszta "lapie mnie chorobsko jakies"
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 07.03.25, 18:26
                                                    Ale mi ten dzien zlecial szybko, prawie braklo mi czasu
                                                    zanim zrobil sie zmrok.

                                                    Kallisto wspolczuje calej tej sytuacji, moze to juz od dawana
                                                    choroba dawala znac w nieznacznych objawach, a tu widac chyba
                                                    choroba sie zaostrza. Niektorzy maja chorobe na wesolo chca tanczyc
                                                    i spiewac(mojej Polki kolezanki mama, tak mam) corka oddala ja do
                                                    domu opieki specjalistycznej z ta przypadloscia, i tam chce caly czas
                                                    mama tanczyc i spiewac.Oczywiscie caly czas bierze medycyne.

                                                    Wczoraj troche kucharzylam, prawie do wieczora, to nie bylo
                                                    jak tego zapakowac do zamrazarki, dzisiaj od rana, w koncu
                                                    dotarlam do banku, po drodze powrotnej kawiarenka Ukrainska,
                                                    3 godziny, przyszlam odgrzalam obiad, dogotowalam brukselke
                                                    pomylam wszystkie gary i patelnie i w koncu zasiadlam do kompa.

                                                    I wieczor bedzie juz nieco krotszy?.
                                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 07.03.25, 21:14
                                                    KALISTO jezeli bol nie jest po urazie to szybko do lekarza
                                                    bo bol moze byc objawem zapalenia zył głebokich.
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.03.25, 09:28
                                                    Dzien bedzie owocny w rozne przyjemnosci z wnuczka,
                                                    pogoda dopisuje, wiec chyba bedzie spacer do parku.

                                                    Obiady mam przygotowane do wyboru, to bedzie prawdziwy
                                                    piknik z wnuczka w nature, a nie jak do tej pory z pokoju do pokju.

                                                    Zycze Nam spelnionego sobotniego dnia.
                                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.03.25, 09:49
                                                    To bedziesz miała miły dzionek LUSIU
                                                    zyczę abył udany i bez wiatru.
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.03.25, 16:41
                                                    maria88, dzien byl b.przyjemny z wnuczka i z pogoda dopila
                                                    w parku, masa ludzi wylegla z dziecmi, mala nie chciala wracac
                                                    do domu, przekupilam ja ze po drodze wstapimy do galeri
                                                    po slodycze to sie zdecydowala przerwac zabawy.

                                                    W naszych aptekach nie mozna kupic mario polecanego leku
                                                    ale z naturalna metydcyna maja mozliwosc zamowienia ze
                                                    Stockholmu i we wtorek zadzwoni sklep jak dostana.
                                                    Dziekuje za przypomnienie, a w Polsce takie gapy bylysmy i zapomnialysmy
                                                    sobie zakupic.
                                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 08.03.25, 18:05
                                                    Teraz chyba juz odpoczywasz?
                                                    Dbaj o nogi.
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 11.03.25, 11:13
                                                    maria88, dziekuje za troske o moje nogi.

                                                    Dzisiaj mam troche luzu, obiad gotowy tylko do podgrzania,
                                                    ew, jak lek bedzie to go odbiore i porowerkuje do Kendo,
                                                    to bedzie w ramach relaksu?.
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 12.03.25, 09:25
                                                    Niestety leku nie dostarczyli, ale zawiozlam inne
                                                    produkty dla Kendo, i czekam dzisiaj bo obiecali ze
                                                    zamowiony lek ma dotrzec dzisiaj.

                                                    Co robic w taka zimna(+2...C), deszczowa pogode,
                                                    trzeba sobie wyszukac cos w domku do robienia?.

                                                    Zmienilam firanki w kuchni na oknach i potrzebuje jakiejs
                                                    ozdoby na zawieszke do tasmy spinajacej czesc firany, poszukam
                                                    w necie, moze cos mnie zainspiruje?
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 12.03.25, 09:50
                                                    jak to dobrze,
                                                    ze przez aure pogodowa
                                                    mozemy sie kreatywnic,

                                                    a jezeli chodzi o mnie,
                                                    to dzis wracam do ZYCIA ZDROWYCH LUDZIKOW

                                                    zapasy zywnosciowe w dalszym ciagu sa,
                                                    wiec nic nie musze szykowac
                                                    a wczoraj nawet na wage stanelam i pol kilograma mi ubylo..
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 12.03.25, 10:17
                                                    Kendo to chyba jestes zadowolona, te pare dni i mniejsza
                                                    waga`?
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 13.03.25, 09:10
                                                    Po wczorajszych na krotko odwiedzinach tylko przy otwartych
                                                    drzwiach u Kendo, w powrotnej drodze od autobusu, przeszlam przez
                                                    miasta, oczywiscie wstapilam do naszego ulubionego butiku, gdzie zawsze
                                                    kupujemy swoje buty z Keno.

                                                    Przymiezylam kilka par sandalow na lato, jedne mi sie sodobaly,
                                                    po przejsciu calego sklepu kilka razy nie odczuwalam dyskomfortu,
                                                    zastanawiam sie nad kupnem, ale jeszcze jest jeden sklep, ktory bym
                                                    musiala odwiedzic dla porownania cen a moze i tam beda inne
                                                    modele?.

                                                    Dzisiaj nie pada, ale slonce jakies wstydliwe, czesto chowa sie
                                                    za chmurami.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 13.03.25, 10:26
                                                    Lusia,waga wroci szybko do poprzedniej,
                                                    apetyt sie poprawia..

                                                    sloneczko nie za bardzo che dzis swiecic,
                                                    wietrzac pokoje zimnicy nawpuszczalam takiej sniegowej,
                                                    szybko sie nagrzeje,kaloryfery na full grzeja,
                                                    pozbieralam troche upiora i zaraz rozwiesze na suszarce w kuchni,
                                                    posciel w sobote wypiore,
                                                    a tak pozatem to moze byc poza wyjatkiem "virusa"
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 14.03.25, 09:41
                                                    dosyc leniuchowania chorobowego,
                                                    trzeba jakos chatke odkazic,
                                                    posciel zmienic/smieci wyrzucic/odkurzyc/zmyc podlogi przewietrzyc dokladnie kazdy zakamarek,
                                                    chyba tez i do sklepu podejde by sobie jakies slodkosci zakupic bo stesknilam sie bardzo.
                                                    zobaczymy co z tego wykonam z obecnymi silami pochorobowymi
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 15.03.25, 15:49
                                                    w dzien poczatku virusowego chorobowego,
                                                    opralam-spralam wszelakie zalegajace virusy na poscieli i wokul mnie,
                                                    chatka wysanowana a to badziewie dalej sie trzyma mnie...
                                                    co prawda kaszel sobie juz zdecydowal odejsc-wacha sie ale chyba to juz ostanie jego podrygi/
                                                    jedynie z nosa czasami cos sie pojawia ufffff/goraczki nie mierze,bo nie czuje sie bym ja miala,/jedynie co sil mi brak i juz...
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 16.03.25, 09:03
                                                    Kendo, jak juz bedziesz na chodzie, na marszach to sily ponownie
                                                    powroca, nic na sile, rekonwalestencja w naszym wieku trwa dluzej,
                                                    to musimy sobie juz zakodowac.

                                                    Z rana odlepialam balony z wydzierganych jajek , ktore wypralam
                                                    i ponownie nakrochmalilam, beda swieze w tym roku do dekoracji
                                                    Wielkanoncnych. W ubieglym roku po swietach wnuczka bawila sie
                                                    nimi jak pileczkami.

                                                    Poznajdywalam jeszcze male klebuszki kordonku, moze wydziergam'
                                                    jeszcze pare motywow, zeby sie nie przewalaly klebuszki, a po swietach
                                                    jajka wyladuja w odpowiednim kartonie, zeby sie nie zdeformowaly.

                                                    Obiad mam do podgrzania i widac duzo wolnego czasu bedzie?.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 16.03.25, 09:58
                                                    o,Lusia znalazla inspiracje wielkanocne,
                                                    ja jakos cos manualnie teraz chceci nie posiadam,
                                                    czytam polegujac na zmiane na boczkach na kanapce,

                                                    mysl mi sie narodzila poprzeinaczac w garderobie na polkach,
                                                    musi jednak projekt poczekac,
                                                    bo w polowie pewnie sily strace..i balagan bedzie dlugo sie utrzymywal a lubie cos zaczac i skonczyc tego samego dnia ,jezeli chodzi o ten projekt.

                                                    na wielkanoc ,wystawie tylko porcelanowe ozdoby .
                                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 16.03.25, 10:14
                                                    KENDO cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości.
                                                    Lepiej jak wszystko wykichasz w ciepełku niz zostanie w Tobie
                                                    a potem na nowo...
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 16.03.25, 10:21
                                                    och Mario,
                                                    wlasnie to przeziebienie jest zupelnie inne nic miewalam kiedys....
                                                    ale trzymam sie w domu z rozsadku.
                                                    dziekuje Kochana za moralne wsparcie.
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 16.03.25, 17:25
                                                    Po obiedzie wyszlam na szybki krotki spacer, w odpowiednim
                                                    tempie dla moich stopek,
                                                    Wczoraj sie troche balam w drodze powrotnej, przechodzac obok
                                                    galeri w centrum staly 2 policyjne samochody, 3 nadjechal z duza
                                                    szybkoscia, szybko weszlam do srodka i kasjerki pytam co sie stalo.
                                                    Nic nie umiala mi powiedziec

                                                    Dopiero w gazecie wieczorem mozna bylo przeczytac, scigali
                                                    jakiegos nawiedzonego co chcial nastraszyc ludzi wymachujac
                                                    jakims ostrym przedmiotem, z tego co zrozumialam, delikwent zostal
                                                    zatrzymany.

                                                    Dorobilam jeszcze 2 male jajka na szydelku, bede pewnie obwieszac
                                                    balkonowe okna, a moze inna idea wpadnie mi do glowy.

                                                    Zrobilam tez jajko dla Ukrainy niebiesko-zolte i powiesze tam nad
                                                    barem z zyczeniami "Glad Påsk" Wesolych Swiat Wielkanocnych.

                                                    Pokrochmalilam je i modelowalam balonami , juz powysychaly.
                                                    I prawie juz wieczor, ale widno, mialam w planie wyjscie jeszcze raz
                                                    na krotki spacer, ale deszcze przelotne to nie wychodze.
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 16.03.25, 18:25
                                                    Lusiu, wspaniały pomysł, taki od serca, jesteś WIELKA🌷🥰

                                                    A swoja droga prawosławni obchodzą Wielkanoc w tym samym terminie co u nas?

                                                    Pokażę Wam ulice mojego miasta.
                                                    Kendo to okolice kina w którym byłyśmy.
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 17.03.25, 10:53
                                                    Polska coraz piekniejsza, po ogladaniu fotek od Jagi i Twoje Kallisto
                                                    to stwierdzam.

                                                    Mnie juz dopada peseljoza, myslalam ze mam mleko do kawy,
                                                    ale nie mialam, kromke z pasta z lososnia zjadlam i przed godz,
                                                    osma poszlam dokupic mleko, a przy okazji i inne produkty, i
                                                    potrfel zmniejszyl sie o 120 koron. W tym nie ma porzadnego
                                                    obiadu; 3 banany, sledzie-filety 500gr, mleko 1l, zmywacz do paznokci,
                                                    dezodorant Dove, mydlo do rak 400 ml.

                                                    Wszystko drozeje prawie oczach, ceny wiosenne, tak jak wiosna
                                                    pobudza przyrode do wzrostu.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 17.03.25, 11:29
                                                    dzis nawet w TV.naglasniali,ze jedna siec handlowa ponad wszystkie reguly podnosi ceny zywnosci,
                                                    roznica cenowa z a te same artykuly w innym sklepie wynosci ponad 400 skr,to duza podwyzka...

                                                    dziekuje Kallisto za przypomnienie,
                                                    dokladnie nie pamietam miejsca ale widoki przestrzenne,acha pamietam ten zakret w lewo...
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 18.03.25, 11:47
                                                    U nas zauważyłam jak w górę poszły czekolady, 300 % drożej.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 18.03.25, 12:01
                                                    podobnie Kallisto i tu,
                                                    kakao/wyroby czekoladowe i czekolada z wieksza cena,

                                                    a tak dzis wyszlam pierwszy raz na dwor do bibljoteki
                                                    od razu zrobilam zakupy drobne w tym samym budynku,
                                                    slonce mnie oslepilo ,dostalam niemal aure sloneczna...
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 18.03.25, 16:26
                                                    To prawda slonce dzisiaj nie proznuje i obdarowuje Nas
                                                    swoimi promieniami.
                                                    My z wnuczka nie chodzilysmy na spacerze pod slonce, bo
                                                    obie nie lubimy slonca prosto w oczy.

                                                    Byla mala dzisiaj o 2 godz,wczesniej to i 2 godz,dluzej,
                                                    juz pod koniec sie jej nudzilo, wyszukiwala nieprzewidziane
                                                    zabawy, a pozniej juz nie chciala do domu, jak mama stala na dole
                                                    i czekala w samochodzie na nia.

                                                    Oczywiscie wybrala sobie nowo wyszydelkowane jajeczko wielkanocne,
                                                    zamowila nastepne.
                                                    Jak odpoczne to wyszukam jakis latwy, ladny wzor do zrobienia.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 19.03.25, 12:03
                                                    masz Lusia zajecie z Mala i inspiracje szydelkowe dla Niej,

                                                    dzis troche pokucharzylam,
                                                    na krotki spacer planuje po lunchu wyjsc,juz cieplej sie zrobilo choc wieje.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 20.03.25, 09:25
                                                    dzionek poczety ze sloneczkiem,
                                                    nie chcialo mi sie wstawac z lozka,
                                                    bylo oswietlone promieniami slonecznymi i przyjemnie sie czytalo,
                                                    teraz juz po sniadaniu/pomyciu po/
                                                    woetrza siepokoje i za niedlugo wyjde znowu na krotki spacer.
                                                    obiad gotowy,tylko do podgrzania.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 20.03.25, 11:36
                                                    wrocilam ze szybszego spaceru,
                                                    umeczona/upocona,
                                                    czas juz obuwie zmienic na wiosnne i odziez na lzejsza...
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 21.03.25, 19:42
                                                    piatunio i sprzatanie,
                                                    strasznie powoli mi dzis sie wykonywalo ta prace,
                                                    ze piekne slonce bylo,
                                                    dwa chodniczki ktore posiadam na balkon wystawilam,
                                                    kwiatki zrosilam ,ktre tego potrzebowaly,
                                                    reszte z kurzu powycieralam,
                                                    meble lawendowym sprajem potraktowalam a sasiad nie wyrzucil odpadow kuchennych i przedostaje mi sie tego swinstwa zapachowego do kuchni,zamknelam drzwi...
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 21.03.25, 23:59
                                                    Dobrnelam jeszcze dzisiaj zeby sie z Wami spotkac,
                                                    Ale chyba jestem troche senna, pozny wieczor, ale jest
                                                    temp, na +2..C.
                                                    Balkon mam otwarty, ale do spania go zamkne, wszystkie okna zasuniete, bedzie
                                                    sie mi spalo chyba dobrze.
                                                  • kallisto Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 22.03.25, 06:20
                                                    No Lusia o tej porze jeszcze na nogach 🤗🤗🤗
                                                    Witajcie kobietki.
                                                    Potęguję jeszcze bo wcześnie,, a plany były na długie spanie, były ale się zmyły 😂
                                                    Kolejne plany na dzisiaj są kulinarno żywieniowe, będzie co robić.

                                                    Kendo zaczęła porządki wiosenne? Też to robiłam przed wczoraj, zaczęłam od mycia okien w sypialni. Wczoraj zapuściłam robota innym programem, najpierw odkurzania, potem mopowanie i już na dzisiaj mam czysto🥳


                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 22.03.25, 09:35
                                                    tak Kallisto,
                                                    przy checiach zawsze cos ekstra podsprzatam by nie miec pozniej nawalu,
                                                    w sypialni tez sciany odkurzylam wczoraj,czesciej otwieram okna i na dluzej,wiec roznosci moze nawlasci do wnetrza,

                                                    dzis tez slonecznie,
                                                    zamierzam torbe z cichami od dzieciecia do kosciola odniesc,
                                                    oni maja sklepik i sprzedaja,
                                                    no jakis obiad tez,ale chyba rosolek otworze i posiorbie polskie kluseczki
                                                    oczywiscie czytanie bedzie ..

                                                    zycze udanych smakow kilinarnych i pozniej milego relaksu.
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 22.03.25, 17:44
                                                    Bylam dzisiaj pierwszy raz w Kawiarence w sobote,
                                                    jak mieli wiec, po nim wszyscy przyszli do kawiarenki,
                                                    raz w miesiacy wiecuja, przypominaja spoleczenstwu, ze
                                                    egzystuja w Szwecji.

                                                    Bylo ich b.b. duzo, mogli rowniez sobie wybierac rzeczy
                                                    jak w inne dni. Poczestunek tez byl obfity, nabierali ile
                                                    chcieli sobie na talerzyki deserowe jednorazowego uzytku.
                                                    Po 2 godz, wszyscy zaczeli sie rozchodzic do domow.
                                                    A ja przyszlam zmeczona do domu.
                                                    Chyba nie bede sie pisala na soboty????., musze dbac o swoje
                                                    zdrowie.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 24.03.25, 08:58
                                                    dzis pogodowo wzglednie
                                                    bez wiatru
                                                    slonecznie
                                                    zapowiedziala sie lusia na dzis,jak plany sie jej nie zmienia,
                                                    porowerkujemy pozniej razem do miasta do kawiarenki,
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 26.03.25, 11:05
                                                    Wczoraj wypralam 3 maszyny w pralni i wieczorem
                                                    nawet wyprasowalam 3 koszulowe bluzki.

                                                    Dzisiaj niby obiad mam, ale dogotowac musze chyba
                                                    ryz i dorobic jakas salate.

                                                    Po poludniu pojde do kawiarenki Ukrainskiej,
                                                    A jeszcze musze zaliczyc jeden urzad biurowy, wczoraj
                                                    prawie caly dzien popadywalo deszczem to siedzialam w domu.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 27.03.25, 11:56
                                                    dzionek zaczelam po sniadaniu
                                                    pozbywac sie dawnych wspomnien,
                                                    ktore zalegaly od bardzo dawna w kredensie w salonie,
                                                    powstalo nowe miejsce a ktos bedzie ucieszony tym i owym co zakupi taniej,a i czesc papierow pocietych zostalo w "strimlare"cala rekalmowka,az nie do wiary ile sie trzymalo wszystkiego .
                                                    mam zamiar tez kartony z butami sezonowymi w inne miejsce umiesci,
                                                    zobaczymy ile checi bedzie do wykonania,
                                                    dzis kawiareka drutowa,wiec nie bede sie przemeczac,jakos szybko sie mecze..
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 27.03.25, 13:26
                                                    Kendo, faktycznie sie chyba u kazdego takie sterty papierow gromadza.
                                                    Ja jak sie wyprowadzalam w starym mieszkaniu tez duzo zmakulowalam
                                                    papierow i w nowym rowniez juz taka reklamowke jak u Ciebie wyrzucilam.

                                                    Ale sa takie co trzeba jeszcze jakis czas je przechowywac w szufladach?.
                                                  • maria88 Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 27.03.25, 15:26
                                                    Tez tak makuluję, tylko moje urzadzenie jest mniejsze
                                                    i niezbyt wygodne, ale dobrze że kiedys zakupiłam..
                                                    Znowu tez musze wyciagnąc i powyrzucac co juz niepotrzebne.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 28.03.25, 14:57
                                                    Lusia,wiekszoc bylo listow,
                                                    a papierzydla musze posegregowac w odpowiednie permy uffff,jak tego nie lubie,
                                                    bo nie robie systematycznie i zbiera sie do segregowania....
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 28.03.25, 15:08
                                                    zapomnialam opisac,ze juz zimowe buty poczyszczone i w kartonach ulozone i zmienilam im miejsce ,
                                                    nawet im tam bedzie pasowac,

                                                    wiosenne buty przejzalam i nadaja sie na ten sezon rowniez,
                                                    jedna pare bede musiala do szweca zaniesc,czubki sie odkleily i ciekna jak deszczy a nie lubie miec mokrych stop.

                                                    posortowalam tez niepotrzebne ciuszki do oddanie i buty w ktorych chodzic nie bede,moze ukraincom sie cos przyda
                                                    a u mnie na polce bedzie luzniej,
                                                    oj z tym sortowaniem/przekladaniem,jakos kurcza sie ciszki w garderobach....
                                                    pozostalo teraz tylko odkurzyc i na mokro podlogi potraktowac i mozna sie realaksowac...
                                                  • lusia_janusia Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 29.03.25, 05:02
                                                    Kendo, to sie napracowalas, pewnie sobotni i niedzielny
                                                    relaks doda Ci sily na nastepny tydzien? do nastepnych wyzwan?.

                                                    Ja caly tydzien sobie planowalam rozne robotki, niektore wyrywkowo
                                                    zaczelam robic, a ze dzisiaj sobota i niedziela przed nami z nowym
                                                    czasem letnim, to chyba nic z wielkich robot nie bedzie, bo trzeba odpowiednio
                                                    podejsc do zmiany czasu; mentalnie i fizycznie.

                                                    Obiady mam jeszcze do odgrzania, jedynie co sniadania i kolacje,
                                                    moge sobie pofantazjowac ze smakami.
                                                  • kendo Re: * Dzisiejsze rozwazania na 2025 rok * 29.03.25, 08:56
                                                    Lusia,
                                                    jakos bardzo nie odczulam przesilenia fizycznego,
                                                    odkurzajac,tez w sypialni po scianach odkurzaczem pojechalam,
                                                    robie tak od czasu do czasu w kazdym pokoju,

                                                    widze,ze sen dlugo nie przychodzil,
                                                    u mnie tez,czytalam dlugo i w koncu usnelam budzac sie prze osma.
                                                  • kendo Re: *Swiatowy dzien budyniu na 2025 rok * 31.03.25, 09:47
                                                    cyt..
                                                    Światowy Dzień Budyniu to dobra okazja by zasmakować tego deseru w nowej dla siebie odsłonie. Można wykorzystać ser, orzechy, migdały ale i ... warzywa. Chodzi tu o budynie słone, które przyrządza się z warzyw, gotowanych grzybów lub mięsa mielonego

                                                    nie smakowalam wytrawnych budyni,
                                                    raczej bym napisala,ze w galaretkach miesnych.
                                                  • lusia_janusia Re: *Swiatowy dzien budyniu na 2025 rok * 31.03.25, 10:37
                                                    Zostala mi jeszcze jedna torebka budyniu, ktora przeznaczylam
                                                    do sernika, a jak nie upieke, to pewni ugotuje budyn, ktory lubie
                                                    z owocami.

                                                    W dalszym ciagu szydelkuje motylki dla wnuczki, do jej udekorowania
                                                    pokoju wielkanocnymi przydasiami.

                                                    Po poludniu wizyta w Kawiarence, wieczor bedzie relaksem po calodziennym
                                                    intensywnym poniedzialku, ostatnim w m-cu marcu.
                                                  • kallisto Re: *Swiatowy dzien budyniu na 2025 rok * 31.03.25, 16:59
                                                    Preferuje tradycyjne budynie. Czasami dodaje dżemu. Dawno temu gdy byłam dzieckiem mama często gotowała waniliowe lub śmietanowe budynie, polewała sokiem z owoców. Osobiście preferuję czekoladowe, są bardziej wyraziste.
                                                  • kendo Re: *Swiatowy dzien budyniu na 2025 rok * 31.03.25, 19:32
                                                    budym dla mnie waniljowy/smietankowy z owocami np z puszki lub swiezymi malinami/jagodami
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe poczynania -rozwazanina 2025 r * 01.04.25, 09:43
                                                    dzis dwie sprawy musze zalatwic,
                                                    jechac na firme i zmienia mi na kola letnie z zimowych,
                                                    ta druga wpadla tak niespodziewanie,
                                                    zobaczymy czy "wypali"
                                                    pozatem proza dnia...

                                                    szybko mi miesiac marzez "zlecial"
                                                  • lusia_janusia Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 01.04.25, 10:47
                                                    U mnie tez sie wykluly 2 sprawy ktore bym chciala
                                                    dzisiaj zalatwic, wiaze sie to z przygotowaniem roweru,
                                                    i zgloszenie na udzial w pokazie wiosennych nowosci
                                                    w naszym czesto odwiedzanym butiku, ciekawe czy cos
                                                    nas tam zainspiruje wiosennie?.
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 01.04.25, 11:30
                                                    no wlasnie Lusia,
                                                    ciekawe co za wiosenno-letnie nowosci przyszly,
                                                    Ania mowila ze duzo nowosci dostali.
                                                  • lusia_janusia Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 02.04.25, 11:29
                                                    Kendo, wczoraj posprawdzalam, tylko jedna bluzka mnie zainspirowala,
                                                    ale chyba bym nie chciala jej sobie zakupic, no popatrzymy?+?....
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 03.04.25, 19:11
                                                    wczorajszy MINGIEL w sklepie nawet udany,malo bylo ludzi,
                                                    poczestunek dobry bo
                                                    wino biale i czerwone do wyboru
                                                    ciasteczka/cukiereczki czekoladaowe z wyzszej polki i inne takie "mordoklejki"co sie w zeby lepia i ich nie czestowalam sie
                                                    oraz woda gazowana/i male totebeczki czipsow dla kazdego klijeta,
                                                    zakupione ciuszki o 20 % taniej i zakupilysmy letnia bluzeczke w taka "laczke",potrzebowalam taka by szyjeczke przed sloncem chonic a tak uszy,ze zaslaniac bedzie ciecie po operacj

                                                    przed pojsciem tam w krainie 2 godz.odbebnilysmy
                                                    a w domu w pralni jeszcze dwa upiory w maszynach sie upray,

                                                    jednym slowem wieczorem padalam i nie mialam ochoty na kompa.

                                                    dzis dziergalysmy na dworze w sloneczku,
                                                    mamy pare takich punktow do siedzenia
                                                    ze w zaleznosci o wiaterku czy slonca mozemy sobie wybrac ..milo bylo.
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 03.04.25, 19:27
                                                    wracjac do dnia wczorajszego,
                                                    idac do kawiarenki ukrainskiej
                                                    przy sklepie byly "uwiazane psiunki,
                                                    nakmniejszy ciulala byl strasznie "krzykliwy"pewnie bronil pozostale psiunki
                                                  • kallisto Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 03.04.25, 21:10
                                                    Ale pocieszna gromadka. Wszystkie psiaki jednego właściciela?
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 04.04.25, 16:19
                                                    nie wiem Kallisto,
                                                    chwile postalysmy z mysla,ze moze wlasciciel sie pojawi,
                                                    ale ten maly ciulala szczekal niemilosiernie i poszlysmy
                                                  • lusia_janusia Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 05.04.25, 19:38
                                                    To jedna kobieta pilnuje pieski i czesto ja spotykam
                                                    w miescie, ma rowniez i duze pieski, chyba zalezy od dni
                                                    w ktorych je pilnuje.

                                                    Ja dzisiaj normalnie sprzatalam, ale jak weszlam do lazienki,
                                                    z ciekawosci zajrzalam do studzienki odplywowej w duszu?

                                                    Zakasalam rekawy i ja wyczyscilam, do polowy ja rozmontowalam,
                                                    i chyba nie byla czyszczona przed moim wprowadzeniem, tak mozna liczyc
                                                    na firmy sprzatajace.
                                                    A teraz juz wiem, ze mam czsto.
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 06.04.25, 09:19
                                                    Lusia w hydraulika sie zabawila,
                                                    ja tez od czasu do czasu to robie,
                                                    ale teraz kolej na odplywy w kuch-zlew i w lazience ufff,nigdy sma tego nie robilam,
                                                    sasiadka sie oferowala,
                                                    tez rozmawialam z ukraincem i chetnie pomoze,na razie mysle..

                                                    dzis zejde do piwnicy i posortuje zalegla ubranie,ktore oddac do ukrainy,nawet buty schodza,
                                                    pozyczylam tez z kawiarenki ukrainskiej ksiazke/oddaja szwedzi nieraz i ksiazki po szwedzku)czytam w
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 06.04.25, 09:23
                                                    kendo napisała:

                                                    > Lusia w hydraulika sie zabawila,
                                                    > ja tez od czasu do czasu to robie,
                                                    > ale teraz kolej na odplywy w kuchni-zlew i w lazience ufff,nigdy sma tego nie rob ilam,
                                                    > sasiadka sie oferowala,
                                                    > tez rozmawialam z ukraincem i chetnie pomoze,na razie mysle..
                                                    >
                                                    > dzis zejde do piwnicy i posortuje zalegla ubranie,ktore oddac do ukrainy,nawet
                                                    > buty schodza,
                                                    > pozyczylam tez z kawiarenki ukrainskiej ksiazke/oddaja szwedzi nieraz i ksiazki
                                                    > po szwedzku)czytam w oczekiwaniu

                                                    na zamowiona z bibljiteki..

                                                    (jakos samo sie wyslalo)
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 07.04.25, 09:12
                                                    bardzo slonecznie/o 10 godz na spacerniak wychodze,
                                                    poniedzialek bedzie jak proza dnia
                                                    acha moze porowerkuje do ukraincow.
                                                  • lusia_janusia Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 07.04.25, 11:58
                                                    Hej !!!!
                                                    Jak to dobrze ze slonce po niebie wedruje, budzi wszystko
                                                    co uspione bylo przez zime, ale prawie jej nie bylo wcale, moze
                                                    ze 3 dni ze sniegiem i mrozow tez tylko pare dni - szczegolnie noca.

                                                    Na marsz chyba nie wyjde, jakis obiad przygotuje, a pozniej nadepcze
                                                    sie w kawiarence.
                                                    Ciagle zastanawiam sie kiedy zakonczyc to odwiedzanie, szczegolnie
                                                    teraz jak moja stopa jeszcze nie jest w odpowiedniej kondycji?.
                                                  • lusia_janusia Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 08.04.25, 11:11
                                                    Po sniadaniu i kawie,
                                                    trzeba zabrac sie za jakas robote?,......
                                                    ktoraej nigdy sie nie przerobi?......

                                                    *P*o*z*d*r*a*w*i*a*m*
                                                  • lusia_janusia Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 08.04.25, 13:50
                                                    Juz sie napracowalam, z balkonu powynosilam kilka przydasi,
                                                    czesc wyladowala na smietniku.
                                                    Pozniej zanioslo mnie na strych, wynioslam zalegle rzeczy i poukladalam,
                                                    zeby wzrokowo widziec w razie potrzeby, wyrzucilam kilka przepakowanych
                                                    kartonow,.
                                                    No moze troche pojasnialo, minimalnie? jesienia ponownie moze cos
                                                    posegreguje?.....
                                                    Zjadlam ruskie pierogi ze salatka z cukini+papryka+cebula+pomidor,
                                                    co sama jesienia sobie przygotowalam.
                                                    Teraz popijam herbatke zielona i pozniej wybiore sie na jakis marsz?.
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 08.04.25, 14:22
                                                    Lusia duzo zrobilas,
                                                    bedziesz miec sile na marsz??

                                                    tez z balkonu powynosilam to co do piwnicy moze postac-chlodniej latem,
                                                    posciagalam fieranki/kwiaty,
                                                    przygotowalam okna do mycia
                                                    zamowilam dwoch chlopakow co myja okna,
                                                    niech sobie zarobia,
                                                    zobacze jaki efekt bedzie mycia,
                                                    maja przyjsc o 15 godz.

                                                    kurczka taniego kupilam,i od razu przerobilam i obiad zrobilam,
                                                    jutro nastepnego przerobie,mozna bylo tylko 2 st kupic..

                                                    a i w domowej pralce wypraly sie czarne ciuszki i niemal juz suche sa...ufff,
                                                    po odejsci brygady pucujacych okien wezme prysznic,bom sie ustersala i spocila co nieco...
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 09.04.25, 09:48
                                                    okana pomyta/firanki dzis powiesilam
                                                    pozostalo odkurzyc i na mokro podlogi,
                                                    obrusiki wielkanocne poprasowac
                                                    i reszte proza dnia
                                                  • lusia_janusia Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 09.04.25, 11:24
                                                    Kendo, jakis odpowiedni wypiek jeszcze, pomyslec pod swoj smak
                                                    przygotowac na Wielkanoc.

                                                    Ja nie wiem w co jeszcze rece wloze, wczoraj bez planowania troche
                                                    zrobilam, drabine ze strychu znioslam, z mysla o zajrzenie w na gorne
                                                    polki szafy.
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 09.04.25, 14:48
                                                    dokladnie Lusia,
                                                    tak myslalam nad sernikiem
                                                    dawno go nie robilam i smakowalam,
                                                    makowiec w polskim sklepie kupilam i zamrozilam,

                                                    dzis wypralam fierany,
                                                    przy skladaniu do garderoby popatrze co nie uzywalam dlugo i wyniose do kawiarenki,
                                                    trzeba bez sentymentow juz uszczuplac ,bo po co ma lezec nieuzywane?
                                                  • maria88 Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 09.04.25, 20:25
                                                    KENDO nie myła okien a sie upaprała , jak to?......
                                                    To jakas firma? Ja boje sie wpuszczac jak kogos nie znam.
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 10.04.25, 16:38
                                                    Mario,chlopaki myli okna u Poloni w tamtym roku i wczoraj tez ,tu u kilku osob,
                                                    wiec bez obawy zatrudnilam ich do
                                                    5 okien i drzwi balkonowych i 4 okien rozsuwanych na balkonie ,umyli i do jesieni bedzie chyba OK

                                                    a dzis handlujac dla dzieciecia,
                                                    bylo tez proszenie w sklepie klijetow na slodkosci/soki/kawe/chleb /kurczaka ,
                                                    wszystko w mini/mini porcjach,
                                                    oblawa byla przy kazdym poczestunku,
                                                    ja zalapalam sie bez przepychania na torcika i kurczaka
                                                    torcik jak zwykle z duza iloscia smietany,
                                                    zjadlam tylko ciasto,smietane wyrzucilam
                                                    kurczak byl za duzo przyprawiony,
                                                    wzielam chleby grachamowe,bo dzis byly po 20 skr a pozniej pewnie beda po 40 skr,tak ma zwyczaj byc na promocjach..
                                                    ciezko sie robilo zakupy kiedy ludzie tloczyli sie do kazdego kramiku po poczestunek

                                                    acha dostalam tez kupony by za darmo odebrac bagitke/mozorele/6 st jajek -Lusia mozna bylo wszystko od razu wziac,
                                                    pytalam Mloda ,bo spotkalysmy sie w sklepia,ja wychodzilam,Ona wchodzila.
                                                  • kallisto Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 10.04.25, 17:36
                                                    Mmmmm jakie smakołyki, fajny wypas 😀
                                                  • lusia_janusia Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 11.04.25, 23:06
                                                    Zaliczylysmy dzisiaj park z wnuczka i Kendo,
                                                    nietypowo dzisiaj bo mala byla odbierana do domu z parku.
                                                    W zacienionych miejscach bylo zimno, ale jak w enklawach naslonecznionych
                                                    to czulo sie ciepelko slonecznego, wrecz goraco.
                                                    Wracajac do domu przyszlam troche zgrzana, dopiero wieczor dal znac
                                                    o zmeczeniu, mam nadzieje ze do nastepnej wizyty wnuczki pogoda bedzie
                                                    rowniez odpowiednia, i bede czula sie wypoczeta.
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 12.04.25, 11:51
                                                    wczorajszy dzien byl z mala,
                                                    lubi w parku sie bawic,
                                                    duzo urozmaiconych "stacji" do zabaw,
                                                    kurki tez nakarmione trawka zostaly,

                                                    a dzis sprzatanko zrobilam,
                                                    wczoraj jakos zmeczona sie czulam,
                                                    poprasuje obrusiki wielkanocne i pozascielam
                                                    i bede miec swieta,bo na tip top posprzatane,nawet z odkurzaniem scian..
                                                    obiadek na dwa dni juz na piecu dochodzi,
                                                    pozniej wyjde na szybki spacer i bedzie czas na czytanie.

                                                    bedzie weekendzik udany czego Wam tez zycze
                                                  • lusia_janusia Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 14.04.25, 15:01
                                                    Temat fryzur rowniez mnie zainspirowal do odwiedzenia
                                                    fryzjera, blisko mam to na wejsciu prawie usiadlam na fotel,
                                                    jestem ogolocona z wlosow, ale szybko rosna.
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 15.04.25, 14:06
                                                    Lusia,fryzurka zawsze Ci pasuje z tego salonu,
                                                    przyzwyczajona jestes..

                                                    wrocilam ze sklepow,
                                                    strasznosci,ile ludziskow,wozki zaladowane,dlugie kolejki przy kasach..
                                                    udalo mi sie kupic w arabskich delikatesach z artykulami z calego swiata,kurze lapki,
                                                    od razu zadzwonilam do Lusi i tez kupilam od razu dostarczylam
                                                    przy okazji wnusia tez dostala zajaczka bo sie zobaczymy dopiero po swietach,
                                                    ufff i juz na luzi,
                                                    pozniej podejde tu do pobliskiego sklepu po cukierki wielkanocne bo dzis mieli dostac wiecej roznych..
                                                  • kallisto Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 16.04.25, 15:29
                                                    Jak zwykle jestem w proszku przed świętami, wszystko na ostatnią minutę. Dobrze że piątek mam wolny to się zorganizuje. Znowu jedziemy pomieszkać u córki. Sami wyjeżdżają do Warszawy.
                                                    Zostawia nam koty do opieki i tym razem pieska. Będzie ciepło więc będziemy z nim spacerować.
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 16.04.25, 19:18
                                                    zawsze sie cos dzieje Kallisto,
                                                    rodzice chetnie pomagaja dzieciom
                                                    a piesek wyprowadzany na spacer to tylko dobrze dla zdrowia.

                                                    ja dzis podekorowalam miejsca wielkanocnie ,
                                                    i juz mam atmosfere iscie "jajkowa"
                                                  • lusia_janusia Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 17.04.25, 11:22
                                                    Kallisto ma urozmaicenie, w roznych mieszkankach pomieszkac,
                                                    i dotleniac sie bedzie na spacerach z pieskiem, tez bym chciala
                                                    takie spacerki uskuteczniac?.

                                                    Naplanowalam sobie dzisiaj moze za duzo, ale zmykam do robotek.
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 17.04.25, 13:48
                                                    Lusia nie stresaj za duzo,
                                                    aja tez do sklepu z rana wpadlam,
                                                    bo dziecieciu sie cos przypomnialo do wielkanocnego obiadu,
                                                    ludzi bylo mniej
                                                    ale wracajac juz w czasie lunchu,
                                                    na drogach sznur samochodow od swiatel-do -swiatel stalo sie i czekalo,
                                                    parkierinki sklepowe zapelnione..
                                                    przedswiateczny horror z trafikiem na drogach
                                                  • lusia_janusia Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 19.04.25, 15:49
                                                    Zaraz po sniadaniu zjechalam do pralni, pralki jedna
                                                    za druga rozwieszalam do suszenia, do na gore gotowa
                                                    z praniem wjechalam przed 12 godz, rozlozylam pranie,rozwiesilam to co nie slusze w szafie suszacej bo temperatura jest za goraca.

                                                    W miedzy czasie odgrzalam obiad, po nim dalszy ciag robot.
                                                    zrobilam salatke jarzynowa, pomylam po tym calym balaganie,
                                                    sami wiecie ile sie zuzywa naczyn przy salatce, teraz sie wpisuje,
                                                    W kolejnosci odkurzyc, podlogi na mokro, i chyba moge
                                                    juz swietowac, ewentualnie jutro moze bym upiekla jakas babke?.
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 19.04.25, 15:56
                                                    napracowalas sie Lusia,
                                                    ja po raz pierwszy mam luzik przed swietami wielkanocnymi,
                                                    jakos tak mi wyszlo,ze bez stresu mam wszystko zrobione,

                                                    jajca sie teraz farbuja---
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 20.04.25, 11:10
                                                    juz mam wszystko zapakowane do wyjscia i odjechania do dzieciecia,
                                                    przypomnialo mu sie,ze smarowidlo mu braknie wiec po drodze dokupie..

                                                    tak sortujac makulature w sobote,
                                                    odkrylam,ze mam kalendarz z 2003 roku z wyrywanymi kartkami,
                                                    nie wyrywalam ich,
                                                    wiec kolejnosc dni i dat sie zgadzaja z obecnym kalendarzem,
                                                    zamieszczone inf,
                                                    mowia,ze zapachy pomagaja w odchudzaniu,
                                                    np:cytrynowy/pieorzowy/waniljowy/mietowy,
                                                    lagodza uczucue gloduhamuje apetyt na slodycze.../pobudzaja trawienie/
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 22.04.25, 12:19
                                                    jak to mowia,
                                                    juz po swietach,
                                                    wolny czas w prali jest,wiec obrusiki sie przeplukaja i w garderobie zladuja,
                                                    od razu inne patalaszki pozbieralam i beda dwa wsady do dwoch maszyn,
                                                    czyli normalnosc dnia wrocila,
                                                    obiad "skladanka",kurczak ikartofelki do podgrzania
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 24.04.25, 11:02
                                                    jakie torby uzywacie idac do sklepu po zakupy?
                                                    kupujecie zrywki czy plastykowe torby przy kasie,czy macie szyte z materialu
                                                    i niesiecie zakupy do domu ekologicznie,

                                                    moje torby(z cienkiego materialu) juz sie calkowicie zuzyly,dziury sie porobily,
                                                    mam skrawki materialow i zobacze co z tego wymodze,by sie nadawaly,
                                                    tz.cienki material,by po zlozeniu sie do kieszeni zmiescila,
                                                    inaczej na wieksze zakupy mam pare szt. z grubszych struktur materialowych i sa praktyczne,bo piore je w maszynie,

                                                    w sklepach na warzywa/owoce sa papierowe gratisowe torebki,
                                                    za zrywki w kasie naliczaja oplate,
                                                    zawsze biore papierowe,
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 27.04.25, 09:25
                                                    zapowiad sie na cieply dzionek,
                                                    tem wzrasta,+11 C juz,
                                                    wybieram sie do Lusi
                                                    i jak to kiedys wypiekalysmy wspolnie
                                                    i dzielilysmy sie tym,
                                                    tym razem beda rolady malinowe.
                                                  • lusia_janusia Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 27.04.25, 10:25
                                                    No wlasnie Kendo,
                                                    temp. rosnie 12...C, po wypiekach, mozemy
                                                    zrobic sobie krotki marsz do parku, ale o tej porze to bedzie
                                                    tam b,duzo ludzi, szczegolnie z dziecmi.
                                                  • lusia_janusia Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 29.04.25, 14:26
                                                    Nawet sie nie domyslacie, gdzie ja dzisiaj bylam?
                                                    A no wlasnie, nie czekalam dlugo na zamowiona wizyte,
                                                    a bylam u dentysty.

                                                    Cala godzine przesiedzialam na fotelu u tandhigienisty(higienistka od zebow)
                                                    ktora, zrobila mase zdjec wszystkich moich zebow, przyszla p,dr dentystka,
                                                    ktora byla mi polecana.
                                                    Odnioslam dobre wrazenie,... zeby nie zapeszyc,.. tylko 1 zeba mam do poprawki
                                                    zeby zrobic nowe wypelnienie i oczywiscie sciagniecie kamienia, ktory zawsze
                                                    sie osadza na zebach.

                                                    Bardzo sie balam tego bolu przy zabiegach dentystycznych, ale higienistka
                                                    jest bardzo delikatna, i mowi za kazdym razem co bedzie robic.
                                                    Sciagnie mi jutro kamien, a do dentystki dostalam czas na 3 czerwca, moze byc
                                                    wczesniej jak ktos odmowi swoja wizyte.
                                                    Musze ten gabinet polecic mojej corce tez bojazliwa jak ja od zabiegow dentystycznych.

                                                    Za dzisiejsza wizyte z tymi mase zdjec zebow, i czesciowo sciagniecie kamiena
                                                    zaplacilambym 1800 koron, ale dostalam rabat 600 koron.
                                                    Preliminert za leczenie tego zeba 1800 koron ale chyba juz bez rabatu, bo
                                                    tylko podobno raz roku taki sie dostaje.
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 29.04.25, 21:10
                                                    Lusia,nareszcie sie przemoglas,
                                                    pokonalas strach,
                                                    dobrze,ze odnioslas dobre"wibracje " od obu pan,
                                                    nastepna wizyta bedzie bez panicznego strachu
                                                    trzymam kciuki za dalsze wizyty bezproblemowe.
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 02.05.25, 08:46
                                                    przed wczoraj podeszlam do dentysty,
                                                    mam tylko by przejsc przez ulice,
                                                    dostalam czas na dzisiaj,
                                                    chodze co roku na zdjecie kamienia przyzebnego ,
                                                    na pytanie kiedy bylam w ubieglym roku-no nie bylam,
                                                    mialam byc w grudniu,a wtedy bylam operowana...ech,tak juz mnie pamiec zawiodla ...ufff-dzisiaj dokladnie dopytam.

                                                    piatunio,wiec bedzie trzeba "taniec przy rurze odstawic"i na mokro podlogi potraktowac..
                                                  • kallisto Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 02.05.25, 13:45
                                                    Dzielna Lusia. Ja nie boję się leczenia zębów, moze też dlatego, że mam wysoki próg bólu. Kiedyś leczyłam bez znieczulenia, od pewnego czasu ze znieczuleniem.
                                                    Dawno nie byłam ale i nie dzieje się nic niepokojącego, kamień tez ściągałam, nie osadza się na tyle żebym musiała go usuwać. Niemniej jednak trzeba sprawdzać profilaktycznie, nie doprowadzać do ostrych zapaleń.
                                                  • lusia_janusia Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 02.05.25, 14:35
                                                    No wlasnie takie wizyty u stomatologow b.mnie stresuja.
                                                    Moze tym razem trafilam na dobry grunt u higienistki, mam juz
                                                    swiezutkie zabki, a do dentystki na 3 czerwca tylko 1 zabek do
                                                    odnowienia, ale juz zapowiedziala mi dentystka, ze dostane znieczulenie.

                                                    Po sniadaniu wzielam sie za okno w kuchni, musialam zdjac zaluzje
                                                    okno dubeltyowe otworzyc, pomyc 4 szyby, ramy i wszystkie kaciki, ktore
                                                    od ub,roku nagromadzily sobie kurzu,itp.
                                                    Przy obiedzie podziwiajac swoja prace, deszcz zrosil okno. Bywa i tak, ale mam
                                                    swiadomosc ze okno jest umyte do poznej jesieni.
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 02.05.25, 14:45
                                                    moje okna tez juz potrzebuja mopa z nawilzaczem,
                                                    kropki deszczowe widac,

                                                    wrocilam od higienistki dentystycznej,
                                                    sprawdzila pod wzgledem pruchnicy i czegos tam jeszcze,miekkich plomb,porobila mase zdjec zabkom
                                                    kamyczek sciagnegla,
                                                    wypolerowala zabki i fluorem posmarowala,
                                                    po godzinie juz moglam zjesc obiad,
                                                    higienistka z Libanu,jak na razie mila,
                                                    zanaczyla w zurnalu,ze maja mnie powiadamiac o nastepnej wizycie w nastepny rok,
                                                    bo oczywiscie 2024 r.wizyte zapomnialam
                                                    ale i chorowalam wiec mijalo sie z celem,
                                                    a i spytalam czy juz moga sie nowi pacjeci listac do nich,
                                                    bo pewien okres mieli stop.
                                                    akurat spotkalam chinke z integrcyjnego spootkania i tez sie listac do nich,
                                                    blisko ,bo tu na osiedlu znajduje sie ta klinika,mam doslownie po drugiej stronie ulicy.
                                                  • wedrowiec2 Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 02.05.25, 21:20
                                                    I ja wybieram się do dentysty. Nic się złego nie dzieje, ale lepiej sprawdzić. Niedawno czytałam, że u osób z chorobami dziąseł częściej występuje demencja. To bardzo motywująca informacja do regularnych kontroli.
                                                  • kendo Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 02.05.25, 21:27
                                                    chodze co rokuna kontrole zebow/siaganie kamienia/robi zdjecia
                                                    ewentuslnie dsje jakies wskazowki,
                                                    dzis dostalam pare szczoteczek,ktore uzywa sie podobnie jak nitke miedzy zebami,
                                                    dokupilam sobie wiecej,
                                                    stwierdzila,ze uzywajac nitke i te szczoteczki miedzy zebami daja lepszy efekt w utrzymaniu przerw miedzy zebami.

                                                    czytalam rowniez,
                                                    ze ludzie glusi z wiekiem
                                                    tez rozwijaja demencje
                                                  • wedrowiec2 Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 02.05.25, 21:33
                                                    kendo napisała:


                                                    > czytalam rowniez,
                                                    > ze ludzie glusi z wiekiem
                                                    > tez rozwijaja demencje
                                                    >
                                                    Może dlatego, że nie mają nowych bodźców dla mózgu? Słysząc różne dźwięki pobudzamy mózg do pracy, a to ważny czynnik w zapobieganiu demencji.
                                                    Kendo, dobrze, że o tym napisałaś. W zeszłym roku, w lutym miałam badany słuch. Wszystko było w porządku, ale miałam zgłosic się za rok. Termin minął dwa miesiące temusad W przyszłym tygodniu zapiszę się na badanie.
                                                  • lusia_janusia Re: *Kwietniowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 02.05.25, 23:12
                                                    Jestesmy obowiazkowe czasem i pilnie sluchalmy rad medykow
                                                    i np,dentystow- higienistow. Ale jeszcze zeby to funkcjonowalo w 100 %.
                                                    Ale jesesmy tak skonstruowani, ze mimo tego wszystkiego, tych zalecen,
                                                    polecen, wykonywania i tak zawsze sie cos do nas przyplacze.

                                                    Gdyby jeszcze wszyscy lekarze byli z prawdziwego zdarzenia, a nie juz
                                                    szablonowo podgodza do chorob, to nasze zycie pewnie by sie o wiele
                                                    dluzej wydluzylo.

                                                    Statystyki juz podali, ze zyjemy dluzej, i zmieniaja rozpoczecie wieku
                                                    emerytalnego nieco pozniej, bo komfort zyciowy,warunki socjalne, stanowiska
                                                    pracy, styl zycia pozwalajacy na zdrowy, racjonalny styl ......wiecie o co chodzi,
                                                    zabrnelam tematem na dluza polemike, ......
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 03.05.25, 09:32
                                                    Wedrowiec,
                                                    nie zaniedbaj sluchu,
                                                    to wielki dar od <boga dla Nas,
                                                    sama po operacji,transplataci nowej blony bebenkowej-czy jak to po polsku napisac,
                                                    slyszalam super,nagle sluch mi sie strasznie obnizly,
                                                    przez badanie obecne stwierdzili,ze blad powstal w srodkowym uchu,i tego juz nie mozna naprawic,
                                                    jedyna rekomdacja aparad sluchowy,

                                                    Lusia,dokladnie wiek do naszej metryki nie ma sie juz do wygladu staruszka,
                                                    ludzie sa bardziej swiadomi o dbanie o zdrowie/kondycje fizyczna,
                                                    nawet niektore choroby u staruszkow smialo lekarze operuja z nie narazajac na jakies komplikacje pooperacyjne czy inne.
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 04.05.25, 11:32
                                                    tak wczoraj odchwaszczajc mini rabtke u dzieciecia,doszlam do wniosku,
                                                    ze juz nie te sily,
                                                    choc nie bylo ciezko z niechcianym chwastem,
                                                    to jednak zmeczylam sie i w krzyzu bol,
                                                    chyba jesienia ja zlikwiduje,
                                                    zaczela wychodzi chortencja,ktora od sp.Mamy z ogrodu tu przywiozlysmy,
                                                    ma nawadnianie teraz automatyczne wiec przezyla susze,
                                                  • lusia_janusia Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 04.05.25, 12:04
                                                    Kendo, to chyba sie nie pozbyjesz tej horensji,
                                                    coby byla chociaz taka pamiatka tutaj po sp,Mamie
                                                    i hacjendzie?.
                                                  • maria88 Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 04.05.25, 12:16
                                                    Dbanie o zdrowie to u nas priorytet zauważam, ale nie wszystko juz mozna naprawić.
                                                    Wiele zalezy od genów i jak pisze LUSIA od medyka na którego trafimy.
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 06.05.25, 09:57
                                                    tez tak macie,
                                                    kiedy czas wstawac ,
                                                    snuja sie ciche plany do wykonania,
                                                    wieczorem robimy podsumowanie i nie wszysto jest wykonane,

                                                    ale dzisiaj przejze jeszcze katy co do oddania -pozbycia sie
                                                    i ze szmatek,bo teraz nie mozemy wyrzucac je do smieci,
                                                    sa specyjalne punkty,
                                                    ale w kawiarence ukrainskiej mamy dispans,ze zbieramy wszystko co sie nie nadaje do "dania" wyrzucamy do wora a potem to juz sie zdaje hurtem....
                                                    porcelane juz wczoraj czesc oddalam i od razu zostala wzieta,
                                                    nastepna torba juz gotowa do wywiezienia,
                                                    dzis szmatki przejze i pozbede sie,
                                                    pozostaje szklo co tak sie zastanawiam,ale go mozna na razie wyrzucic do smieci,wiec mam czas na zastanowienie..
                                                    dzionek bedzie pracowity,
                                                    mam nadzieje,ze uporam sie dzisiaj ze wszystki i moze poluzi sie w garderobach i na polkach.
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 07.05.25, 09:09
                                                    tak ,uporalam sie z planem wczorajszym,
                                                    dzis wyrowerkuje do kawiarenki,
                                                    niech inni korzystaja,
                                                    bo sprzedac nie zawsze sie udaje .

                                                    obiady wczoraj nagotowalam,
                                                    wiec dzis luzik
                                                  • lusia_janusia Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 07.05.25, 10:00
                                                    Najgorsze jest, ze sentymenty dzialaja przy sortowaniu ciuszkow,
                                                    a te ktore sie pokurczyly, to juz nie ma co trzymac i przekladac
                                                    z kupki na kupke trzeba sie pozbyc.

                                                    Wczoraj kulinarnie zuzylam prawie wszystkie jajka, dzisiaj musze
                                                    porowerkowac do dalszego sklepu aby je zakupic, bo w moim bliskim
                                                    sklepie sa o 3 kr drozsze, niestety, trzeba obracac kazda korone, bo
                                                    zywnosc drozeje, a jeszcze sie chce pozyc na tym padole.
                                                    Lato sie zbliza, beda wycieczki w plener do innym miejscowosci, kasa
                                                    bedzie potrzebna.

                                                    Tez priorytujecie zakupy wg cen i umiejscowionych sklepow
                                                    w poblizu miejsca zamieszkania?.
                                                  • maria88 Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 07.05.25, 18:38
                                                    Jak czytam to sporo rzeczy czesto sie pozbywacie. Ja prawde mówiąc to jak zaczne sortowac to nie mam co odkładać bo wszystko sie nadaje/od lat nie zmienia mi sie figura/. Rzeczy do wyjścia są
                                                    teraz niewiele noszone i w dobrym stanie, nie szaleje za modą stale nie dokupuje odziezy
                                                    najwyżej obuwie. Szatki domowe zniszczone wyrzucam na bieżaco.
                                                  • wedrowiec2 Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 07.05.25, 22:09
                                                    Z oddawaniem rzeczy zawsze jest problem. Dwa tygodnie temu zapełniłam wielki wór ubraniami, których nie noszę lub których już nie powinnam nosić. Podobnie, jak u Kendo zużyte tekstylia trzeba oddawać do specjalnych punktów. Nie mam czasu pojechać, ale już wyjęłam sporo rzeczy w wora. Bo ładne, bo szkoda, a może jeszcze nałożę, a nie jest zbyt zniszczone... smile Muszę w końcu zmobilizować się!
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 07.05.25, 22:38
                                                    Dobry wieczor,
                                                    Mario,rzeczy oddaje bo za duzo np,komplety na 12 osob,
                                                    kiedys rodzina sie gosicila/wieksza byla,bylo wszysto w normie,
                                                    teraz kiedy jest sie solo po co mi 12 st,oddalam po 6 st,ukrainki /czy Zielono swiatkowcy sie bardzo ucieszyly,
                                                    wedrowko,dokladnie,
                                                    ubrania ktore mialam klasyczne,po przytyciu lezaly i czekaly,ze moze schudne,
                                                    ale z wiekiem raczej cialka przybylo,
                                                    wiec niech ktos inny pochodzi w nich z radoscia,zostawilam jednak kupke ubrania ,bo moze jeszcze w tym pochodze,podobnie jak Wedrowiec ,,,
                                                    jeszcze piwnice musz edoklanie przeanalizowac ,
                                                    tutaj nazywaja takie robienie "porzadkow" -sprzatanie przed smiercia-.

                                                    miejcie spokojny wieczor i spijcie spokojnie
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 08.05.25, 15:11
                                                    od rana zajeta bylam
                                                    teraz maly relaksik,
                                                    o 17:00 do drucianej kawiarenki zejde
                                                    wracajac na gore zdejme z suszarni zimowy plaszczyk pikowany i marynarke, ktora wypralam by oddac ukrainkom
                                                    bo wyroslam z niej uffff,a tak ja lubialam,
                                                    pozatem dostalam czas na kolanoskopie dopiero az na ostaniego lipca,
                                                    ale dore ,ze dostala czas,bo czeka sie inaczej dlugo a nigdy nie robilam,wiec dobrze by sprawdzili co tam sie dzieje,jakos tak fuksem mi sie udalo,
                                                    bo wspomnialam lekarzowi ostanio i wypisal skierowanie.

                                                    dni za dniami mi po prostu uciekaja,
                                                    kalendarz na maj zapelniony
                                                    czerwiec na razie pusty...

                                                    mam plan by skonczyc byc volontariuszka,
                                                    pozbede sie wszystkiego co nie mozna wyrzucic nigdzie i bedzie finito,pojde raz na jakis czas...tak do jesien a pozniej ewentualnie z wiosny,
                                                    bo rowerkowac jesienia /zima nie bede a samochodu szkoda gnac i placi bilet na parkowanie samochodu...jeszcze zbacze jak sie wszystko pouklada z innymi rzeczami.
                                                  • maria88 Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 08.05.25, 15:19
                                                    Wpadam w przerwie pogadac z Wami. Zastanawiam sie ze w Szwecji tak długo utrzymuje sie ta kawiarenka z darami dla Ukraińców. U nas zbiórki dla nich sa okazjonalne i tyle.
                                                    Tam jest to stale czynne? Ciekawa jestem jak to działa, czy za poczestunki tam to oni płacą,
                                                    zcy kazdy przynosi sam od siebie , czy badana jest strona finansowa potrzebujacych?
                                                    Czy inne narodowości tez tam przychodzą? Czyją własnoscia jest ta kawiarnia i czy tlko
                                                    do tego celu służy?
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 10.05.25, 21:31
                                                    Mario,
                                                    - kawiarenka czyna 3 razy w tygodniu,
                                                    - za jedzenie nie placa,
                                                    sa czestowani,w zaleznosci co dosaniemy ze sklepu,
                                                    szefowa organizuje poczestunek,nie sa to porcje jak w restauracji,ale takie skrome,
                                                    - dostajemy produkty ze sklepu,te ktore maja juz krotka date do spozycia,
                                                    - jezeli zostalo produktow,szefowa dzieli miedzy nimi,kiedy ida do domow,choc nie zawsze cos z miesiwa,ale wedliny/mleka/yoruty/ciastka/sery/pasztety itp..
                                                    - ciuszki tez ludzie inni oddaja i wybieraja sobie za darmo
                                                    - czasmi tez szefowa zapisuje ich na zakupy w markiecie za pewna sume
                                                    -tylko przybyli ukraincy maga przychodzic do kawiarenki,
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 11.05.25, 08:58
                                                    czekam na liste zakupowa,
                                                    a moze jej dzis nie bedzie,bo wczoraj zrobilam drobne w innym sklepie,

                                                    dostarcze dzisobiadki,
                                                    posiedze z dziecieciem
                                                    popatrze na rabatke ,ale juz zdecydowalam,
                                                    ze jesienia likwiduje,
                                                    posiedze na altnia i poslucham ptaszyn.
                                                  • maria88 Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 11.05.25, 10:33
                                                    Masz fajney plan spotlkanie z dziecieciem ale rabatki nie likwiduj tylko jak duza to zmniejsz.
                                                    Dzieki za informacje o kawiarence ,ale kto jest jej organizatorem.
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 12.05.25, 09:49
                                                    Mario,komuna

                                                    w koncu bede miala krasnoludke do sprzatania,
                                                    wczoraj rozmawialam z nia i zobaczymy po pierwszym razie czy bede zadowolona
                                                  • lusia_janusia Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 12.05.25, 09:59
                                                    Kendo, to nie bedziesz miala dlugo takiej pomocym, jak ona
                                                    zamiarowje wrocic do Polski?
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 12.05.25, 10:04
                                                    Lusia,ma zastepczynie tez polke,
                                                    przyjada obie,bym je poznala
                                                    wiem,ze dziecie zadowolone z niej i ja tez widze za kazda jej wizyta ,ze sumiennie i dokladnie sprzata,nawet odplyw w lazience pod wanna jest czysciutki,zobaczymy ,jak bedzie u mnie.
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 13.05.25, 15:57
                                                    ufff,juz w domu ,
                                                    po zakupach,
                                                    tez tak macie,ze do sklepu udajecie sie po jedyna rzecz a wracacie z pelna torba??

                                                    potrzebowalam kupic miekie serwetki takie w kartoniku by miec pod reka tam gdzie przesiaduje-kupilam i jeszcze szampon do wlosow,ktory mi moze pomoze na wypadajace wlosy,

                                                    lusia potrzebowala do Hronbaha sklepu-przemyslowy,zakupila co chciala,

                                                    w markiecie kupily swierza pasztetowa,ktora sie lekko rozsamrowuje na kromce i grillowana cala noge od kurczaka i chlebek swiezo pieczony,acha i truskawki,

                                                    ufff,terz blogie odpoczywanie,
                                                  • lusia_janusia Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 13.05.25, 17:28
                                                    Mialam od rana inne plany, porowerkowac wlasnie do polnocnej galeri.
                                                    Zadzwonila Kendo ze sie tam wybiera, czy sie pisze na taka handlowa
                                                    wycieczke?, oczywiscie sie zgodzilam i wrocialam z pelna siatka zakupow,
                                                    a ubozszym portfelem.
                                                    Dziekuje Kendo na wycieczke handlowa.
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 14.05.25, 11:32
                                                    Podobnie i ja Lusia,lzejszy portfel sie zrobi,
                                                    ale potrzebne zakupy zrobilam,

                                                    dzionek od rana sie rozkrecil,
                                                    dzis ma przyjsc Krasnoludka,(tak chyba sp.Alfredka nazywala pania od sprzatania mieszkania)
                                                    zobaczymy jak sie spisze...

                                                    pozatem pomyslalam znowu o malej reorganizacji w jednej z garderob,ale to chyba juz pod koniec tygodnia sie zabiore za to.
                                                    ze tez zawsze sobie czlek wymysli do zrobienia.
                                                  • lusia_janusia Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 15.05.25, 11:36
                                                    Po sniadaniu mialam nic nie robic, tylko w planie marsz,
                                                    ale nowe wyprane spodnie poprasowalam i zalegle, i lzej
                                                    sie mi zrobilo na duszy.
                                                    Sprzatanie tez mam na mysli????

                                                    Za chwile zjem brocculowa zupke i pojde na marsz z zakupem
                                                    mleka, a pewnie na podwieczorek cos mnie nawiedzi, i przygotuje
                                                    cos smacznego, czasami tak mam.
                                                  • kallisto Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 15.05.25, 12:55
                                                    Też zaplanowałam reorganizację w odzieży, może uda się coś wyrzucić, na pewno dwie pary balerinek, zamówiłam już nowe.

                                                    Wczoraj u rodziców była komisja składająca się z dwóch pań z urzędu albo z jakieś instytucji pomocowej celem sprawdzenia warunków bytowania, przeszkód etc. Wypytały, popisały i w ciągu 6 tygodni ma przyjść decyzja.
                                                    Mama nie ma orzeczenia wiec jej sprawa odgórnie została odrzucona.

                                                    Kendo napisz czy jesteś zadowolona ze sprzątania.
                                                    U mniej największym dla mnie problemem jest mycie okien a z resztą sobie radzę. Zapuszczamy jeździka-robota tak nazwał mąż, a reszta to pikuś. Teraz gdy mój mąż jest gospodynią domową to będę na nim wymuszać łagodną siłą persfazji żeby też włączał się w inne prace domowe.
                                                    na razie kończy piwnicę, wczoraj odkażał, dzisiaj malował, więc miał co robić.
                                                    Z ubezpieczenia odzyskamy prawie 2 tyś., jutro wstawimy rowery a i na wycieczkę nimi w końcu wyjedziemy.
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 15.05.25, 15:40
                                                    LUsia,marsz przymusowy po mleko i szybki powrot do domu,
                                                    zadna przyjemnosc bycia na dworze w taki wiatr brrrr,

                                                    Kallisto,
                                                    tak zadowolona jestem ze sprzatania,
                                                    zrobila to co ja sie nie odwazylam z szafek kuchennych kurz sciagac z racji,ze ostanie zdrowko szwankuje i balam sie,ze moge spasc z drabiny,
                                                    pozatem choc ma czysta -lsniaca lazienke,to i tak ja "obczyscila po swojemu,ma inne plyny,ktore szybko efektpwnie dzialaja,kupije je na firme co my jako normalny klijet nie mozemy handlowac w tym sklepie,

                                                    do mycia okien mialam dwoch chlopakow,ale widze,ze ponownie bym musial sie nimi zajac,bo sa juz zakurzone od zewnatrz.

                                                    dobrze,ze maz Kalllisto ma zajecie,
                                                    poulepsza/zmodernizuje co nieco "tak po chlopsku"
                                                  • maria88 Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 16.05.25, 16:38
                                                    LUSIU czesto robisz ta zupke brokulowa a ja dotyczczas jej nie gotowałam. Miałam gotować barszcz czerwony ale mam brokuła i pomyslałam o zupce. Pytam Ciebie więc czy moze być na kostce rosolowej bo miesa nie mam.
                                                    Mam zamiar oddzielnie podsmazyc warzywka i zalac to rosołkiem i pogotować a potem zaprawic smietnką 18%. Czy moze tak być?
                                                  • lusia_janusia Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 16.05.25, 23:21
                                                    maria88, ta moja zupa brokulowa dla wnuczki, to przemycam tam
                                                    wszystkie warzywa, pod koniec gotowania dodaje wlasnie brokula,
                                                    bo szybko sie gotuje. A dla niej to zawsze na kurczaku, dla siebie,
                                                    to moze byc na kostce rosolowej, mi smakuje bez zabielania smietana,
                                                    -Smacznego -
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 17.05.25, 11:21
                                                    dzisiejsza aura nie zacheca do spacerow,
                                                    jednak wyszlam bo niemal caly tydzien nie mialam jak wyjsc bo byly rozne zajecia,,2 240 kroczkow wydeptalam.
                                                    jakos dni od srody na luzie umykaja,
                                                    jak to dobrze miec krasnoludke do sprzatania,
                                                    czytanie/"pucowanie kwiatkow,bo krasnoludce tego nie zlecam.
                                                  • lusia_janusia Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 17.05.25, 11:23
                                                    Kendo nabilysmy sobie guza w dziendoberku.
                                                    Zaplanowalam sobie troche, ale juz mi sie odechcialo.
                                                    No moze cos sie zrobi?.
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 20.05.25, 10:47
                                                    mowcie co chcecie,
                                                    wczesnie wstalam,
                                                    posciel zmienilam,
                                                    golabki zrobilam mielac sama miesiwo ,tym razem beda z kasza i miesem z karczku,
                                                    juz na piecu dochodza,
                                                    w pralnie dwie maszyny zajmuja sie upiore,jedna czeka na swoja kolej,
                                                    wiec zmykam rozwiesci upiora ,
                                                    po poludniu udam sie na laweczke przed blokiem by nalapac promyczkow slonecznych,
                                                    bo na marsz sil juz nie bedzie
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 20.05.25, 16:58
                                                    zadowolona z dnia dzisiejszego,
                                                    jakos dzien skladnie sie ukladal,
                                                    wykonalam ciche plany .
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 21.05.25, 09:15
                                                    wlasnie,dzis mam plan z poduszkami/poduszeczkami sie rosprawic,
                                                    cos za duzo mi sie ich nagromadzilo,
                                                    popiore i wyniose,niech inni sie ciesza,a obiad mam gotowy,
                                                    wiec na luzie moge sie skoncentrowac nad dobra selekcja ich,
                                                    jak zawsze sie nabalagani,ale bedzie krasnoludka,wiec kurze posprzata.
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 22.05.25, 09:33
                                                    wczorajszy plan wykonany z nawiazka,
                                                    mam w dalszym ciagu w pokoiku maszyne pozostawiona,
                                                    zamierzam ze szmatek poszyc poszeweczki a reszte scinkow wyniesc do krainy,bo tam zbieramy brzydkie ciuszki do depozytu,

                                                    na razie dwa jaski/koldra grubsza bedzie oddana,
                                                    poszyje dwie poszeweczki na jaski to szybciej poduszeczki "zejda"
                                                    poduszki 50 x50 nie wiem jak mi sie ich nagromadzilo,odlozylam do zastanowienia i tez wyniose,

                                                    poduszki normalne pod glowe 60 x 50 dla syna zawioze na zmiane a pozostale wyniose po zastanowieniu,
                                                    komplet zostawiam dla ewentualnego goscia,
                                                    i jak widac nie ma nudno,
                                                    a mam tez ladny poscielowy material,co od sp.Mamy dostalysmy,musze tez z niego cos poszyc.
                                                  • lusia_janusia Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 22.05.25, 12:10
                                                    Kendo, pracowice spedzasz emerycie zycie.

                                                    Ja od rana wzielam sie za mycie okien balkonowych, deszcz niby
                                                    przeszkadzal, ale doczyscily sie lustrzanie, zostalo mi jeszcze
                                                    jedno okno w salonie.

                                                    Musze wyjsc do miasta, wczoraj zapomnialam zglosic do biura
                                                    usterke z drzwiami wejsciowymi do mieszkania.
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 22.05.25, 18:28
                                                    oj Lusia,myslas okna ?
                                                    a deszczyk ich nie poprawil,
                                                    ja obmyje swoje chyba nastepny tydzien,
                                                    ma byc poprawa pogody,

                                                    zaraz na zebranie z zarzadu sie udaje
                                                    po powrocie "padne jak pies Pluto,
                                                    dzis mialam troche jezdzenia i zakupy dla dzieciecia,
                                                    jutro to samo,ale zakupy juz dowioze bo mam w domu
                                                    rankiem zrobie panierowane kotlety z karczu,dziecie nie lybi schabowych,
                                                    chce miec do chleba,
                                                    wiec mama staje na gotowosci i szykuje jedzonko,ciesze sie,ze poprosil o nie,bo bardzo rzadko prosi o jakies danie...
                                                  • lusia_janusia Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 23.05.25, 10:27
                                                    Kendo, okna maja sie dobrze, krople deszczu splywaja po czystych
                                                    szybach nie powodujac zenzajerow.

                                                    Czekajac na magika do moich drzwi w koncu pofarbowalam swoje
                                                    wlosy, troche za ciemny kolor, niby ten sam numer co zawsze, no ale
                                                    slonce troche wybieli kolor na jasniejszy.

                                                    Obiadu nie musz przygotowywac, mam gotowy do podgrzania,
                                                    chyba pojde na chwile do kawiarenki? i wroce dalej czekajac
                                                    na poprawke drzwi.
                                                  • kallisto Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 23.05.25, 13:09
                                                    Napisze krótko, cieszę się na piątkowe popołudnie smile))
                                                  • lusia_janusia Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 24.05.25, 11:16
                                                    Kallisto, mam nadzieje, ze spedzilas milo cale piatkowe
                                                    popoludnie, jak rowniez caly weekend z rodzina jak to
                                                    u Cieba ma zwyczaj bywac.

                                                    Ja jeszcze zdaze odkurzyc podlogi przed wyjsciem do kawiarenki,
                                                    a po przyjciu potraktuje je mopem.
                                                    Obiad mam do podgrzania.
                                                    Jak pogoda dopisze do porowerkuje po truskawki, trzeba korzystac
                                                    ze smakow sezonowych.
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 24.05.25, 13:03
                                                    Kallisto w skrocie podsumowala swe poczucie,

                                                    Lusia pragnie uporac sie z podlogami

                                                    a ja?
                                                    rozsypala mi sie przyprawa w szufladzie i musze sie zajac oczyszczeniem ...uffff.
                                                  • lusia_janusia Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 27.05.25, 14:09
                                                    Prawie bylam gotowa na rower, Kendo zadzwonila, ze tez sie
                                                    wybiera do mojego sklepu, podjechala i mnie zabrala, a z niewielkimi
                                                    zakupami przydreptalam juz sama.

                                                    Jeszcze musze dokupic mleko i moze cos, co sie bedzie na mnie patrzyc,
                                                    bo w czwartek mamy swieto. Chociaz sklepy beda otwarte, ale chce
                                                    miec na jutro caly litr mleka jak bedzie wnuczka, bo czasami chce
                                                    czekolade, albo smazyc nalesniki, ale do nich nie uzywam duzo mleka,
                                                    tylko 1 jajko, pare lyzek maki, tak zeby zjesc, zeby nie zostalo na pozniej.

                                                    Wiatr rozwil chmury deszczowe to ide do sklepu tmep, +15...C
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 28.05.25, 09:50
                                                    i co w deszczowy dzionek robic?
                                                    wczoraj poprasowalam skrawki materialow,
                                                    zamierzam z nich poszyc paski i poskladac w szachownice ,bedzie "ochrona" poszefkowa na poduszki na krzesla w kuchni,(mam tylko 2 krzesla)taki projekt sobie wymyslilam by dzionek nie byl po proznicy,

                                                    chec czytania jakos mnie oposcila,
                                                    tak jakos periodowo czytam nawet nocami,
                                                    moze cos znajde ciekawego w bibljotece?
                                                  • lusia_janusia Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 31.05.25, 12:06
                                                    Ostani dzisiaj dzien maja, nic szczegolnego sobie nie zaplanowalam,
                                                    ale zostalo mi sprzatanie, wiec do dziela, a pozniej jakis obiad musze
                                                    dokombinowac do mieska juz przygotowanego,
                                                    wujscie na marsz po zakup truskawek.
                                                  • kendo Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 31.05.25, 14:43
                                                    sobota-ruch kolowy wzmozony,
                                                    wiadomo,kazdy do wszystkich sklepow musi,

                                                    tez dostalam esemesa od dzieciecia by kupic mu do przykrycia specyjalne przykrycie w ogrodzie ,bariera przeciw chwastom,
                                                    wiec udalam sie w industri okreg by zakupic towar,
                                                    po drodze wstapilam do markietu i kupilam maliny i perlowe pomidorki
                                                    i szybki obiad/zaraz do maszyny zasiade by pozeszywac paski do poduszek,
                                                    podejzewam,ze bede musiala dorobic ich...
                                                    sobota zaplanowana..
                                                  • lusia_janusia Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 31.05.25, 18:56
                                                    Nie wiem kto mi zadal checi i sily, zebym to wszystk dzisiaj
                                                    zrobila;
                                                    -posprzatalam -odkurzylam podlogi, na mokro przetarlam, poscierala kurze,
                                                    - zrobilam zakupy,
                                                    - wyprala 3 maszyny w pralni.

                                                    Teraz mam juz wolne do jutra zeby sie zrelaksowac przed przyjazdem wnuczki,
                                                    tym razem juz mniej godzin bedzie chyba?
                                                  • maria88 Re: *Majowe sprawy-rozwazanina 2025 r * 31.05.25, 19:51
                                                    KTO LUSIU? przyjazd wnusi Cie zdopingował bo chcesz miec więcej czasu na wspolne
                                                    pogawedki i zabawy.Ale uwazaj bo zacznie skakac cisnienie.
                                                  • lusia_janusia Re: <<<<<'''zlote mysli <<<<< 01.06.25, 00:06
                                                    www.youtube.com/shorts/RdmSlow04wo
                                                    ***************************************************
                                                    maria88, co tydzien sprzatam, ale dzisiaj jakos
                                                    wyjatkowo lekko mi sie sprzatalo.
                                                  • kendo Re: <<<<<'''zlote mysli < 01.06.25, 09:11
                                                    Lusia,sa dni gdzie nawiedza nas nieograniczona chec do robienia porzadkow czy innych rzeczy,
                                                    znam to uczucie,bo nawiedza mnie rowniez,jak z szyciem tych poszewek na poduszki do kuchni
                                                  • kendo Re: <<<<<'''zlote mysli < 01.06.25, 09:36
                                                    tak,tak,
                                                    ksiez tak nam wpajaja te "zlote mysli"
                                                  • maria88 Re: <<<<<'''zlote mysli < 01.06.25, 09:44
                                                    Jak jest lepsza aura , zrowie wtedy mamy lepsze i lepiej, skladniej nam wszystko idzie, czy tak?
                                                  • kendo Re: <<<<< czerwcowe rozwazania < 02.06.25, 08:56
                                                    poczatek czerwca,niby sloneczny ale witry robia chlodniejsza tem.
                                                    plan dnia jest,
                                                    zapisalam sie na pranie,
                                                    musze sprawedzi czy to dzisiaj,zniose upiora do piwnicy tak na wszelki wypadek,tylko dwie maszyny zapelnie,bluzki u siebie w maszynie wypiore,

                                                    obiad tez jakis trzeba wymodzic,
                                                    prace reczne co zaczelam tez musz esie z tym uporac,bo nie wiedzialam,ze tyle czasu-mometow bedzie,ale efekt bedzie zadawalajacy jak do kuchni...

                                                    udanych planow zycze
                                                  • lusia_janusia Re: <<<<< czerwcowe rozwazan 02.06.25, 11:22
                                                    Bez planow jestem, a wieczor bedzie ew. ze sprawozdaniem
                                                    co moglam dzisiaj zrobic?
                                                  • lusia_janusia Re: <<< czerwcowe rozwazania <<< 02.06.25, 14:16
                                                    Bylam na marszu, akurat zdazylam wrocic do domu jak sie
                                                    rozpadalo, deszcz dzwoni po szybach.

                                                    po drodze wstapilam do sklepu, gdzie duzo przecen do70 %,
                                                    nie wzielam ze soba karty bankowej i nic nie moglam kupic,
                                                    a byla przeceniona bluzka ktora przymierzalam i chyba na mnie
                                                    czeka po przecenie?.
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 02.06.25, 18:31
                                                    oj Lusia,
                                                    a gotowki nie moglas wziasc,
                                                    ja zawsze idac na marsz sprawdzam czy mam wystarczajaco gotowki na ewentualny nie przewidziany zakup,

                                                    ja zajeta tymi poduszeczkowymi poszewkami,
                                                    juz mnie krzyz i kark boli,
                                                    ale druga juz poszpilkowana i ma dociete pod spod tarytylowa podkladke,uffff
                                                  • lusia_janusia Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 03.06.25, 10:12
                                                    Kendo, mialam ale bylo za malo gotowki w portfelu.

                                                    Dzisiaj od dentysty ide na proszony lunch dla wolonterow
                                                    dla Ukrainy, nie wiem czy bede mogla jesc, ale zalicze obecnosc.
                                                    W ubieglym roku przeszlo nam kolo nosa, bo bylysmy w Polsce.
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 03.06.25, 10:15
                                                    acha?,zobaczymy co za meny bedziemy mogly wybrac,
                                                    a jedzonko mozna na wynos wziasc,jak od dentysty przyjdziesz,

                                                    nie bylam nigdy w tej "jadlodajni"
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 06.06.25, 10:25
                                                    musimy sie z Lusia wybrac do sklepu i zakupic cos na drobne podarki ze slodyczy,takich co nie ma w kraju
                                                    i dokompletowac cos sobie do zjedzenia.
                                                    oczywiscie,jak mzawka przestanie siapic.
                                                  • lusia_janusia Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 06.06.25, 13:53
                                                    Wlasnie sie teraz przejasnilo, nawet slonce wyglada
                                                    z poza chmur, ale ja nie jestem gotowa z obiadem,
                                                    ryba sie dopieka, i jeszcze musze go skonsumowac.

                                                    Jak sie nie rozpada do gods.16 to moze porowerkuje do sklepu
                                                    zeby sie spotkac z Kendo?.
                                                  • lusia_janusia Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 07.06.25, 09:35
                                                    Moze uda mi sie dzisiaj gdzies porowerkowac,
                                                    chociaz wieje, ale deszczu podczas dnia ma nie byc.?
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 07.06.25, 09:50
                                                    no wlasnie Lusia,
                                                    moze razem sie gdzies wybierzemy,
                                                    zadzwon,jak bedziesz startowac...
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 09.06.25, 08:57
                                                    szefowa z kawiarenki prosila bysmy dzis przybyly,
                                                    bo ma przybyc ukrainski burmistrz
                                                    i zobaczyc ,jak funkcjonuje tutejsza pomoc dla rodakow,
                                                    ponoc jestesmy w calej szwecji jedynie co prowadzimy taka harytatywna pomoc.

                                                    pozatem sklep po owoce sezonowe bo tanie i nie musze nigdzie rowerkowac po nie
                                                    obiad zrobic,moze sie wyrobie na 13 godz.
                                                  • lusia_janusia Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 09.06.25, 09:25
                                                    No wlasnie Kendo, priorytetowalam dzisiejszy dzien i postanowilam
                                                    dolaczyc do wycieczki z wnuczka, ominie mnie ta chyba przyjemnosc
                                                    spotkania tego burmistrza z Ukrainskiego miasta, ktore chce wspolpracy
                                                    z nszym miastem.

                                                    Pogode obiecali bez deszczowa, to pewnie bedzie wycieczka udana.
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 09.06.25, 17:03
                                                    Lusia idac do kawiarenki,
                                                    troche z wiaterm deszcz przelecial,
                                                    zmoklam co nieco,
                                                    nic szczegolnego nie bylo,
                                                    prze 16 godz.juz wszyscy sie rozeszli do domow i szefpwa zamknela obejszcia,

                                                    zapomnialam pojechac tez na przeglad samochodu dzi,
                                                    przypomnialo mi sie,jak do domu wrocilam,
                                                    szybko zadzwonilam i bardzo uprzejmy pan zabokal mi czas na srode,oczywiscie przeprosilam i nie musze doplacac nic,bo juz uprzednio zaplacilam uuuuffffff z pamieciom....
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 10.06.25, 09:53
                                                    ufff,nocka byla do kitu,
                                                    usnelam nad ranem i obudzialam sie o 9 godz,
                                                    plan sie pokickal,ale moze sie wyrobie

                                                    popoludnie juz luzniejsze bedzie
                                                    dobre,ze mam zupke krupnik.
                                                  • lusia_janusia Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 10.06.25, 10:53
                                                    Kendo, jutro pelnia ksiezyca, ja tez mialam problem w nocy
                                                    ze snem, co myslalam ze po wycieczce bede mogla szybko zasnac.

                                                    Pospalam dluzej niz zwykle, ale planow wiazacych nie mam, wiec
                                                    dzien bedie, jak bedzie, ew, poprasuje to co wczoraj pralka ekspresowp
                                                    przeprala letnie bluzeczki.

                                                    Obiad mam do podgrzania, a sniadanie zjadlam z wczorajszego
                                                    McDonalda, bo po obiedzie w zoo-parku nie mialam miejsca na wiecej.
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 10.06.25, 16:05
                                                    jakos braklo mi czasu na wszystko do zrealizowania,
                                                    jeden sklep zostal na jutro i dostarczenie,
                                                    ale najwazniejsze medycyne dostarczylam i bliny,
                                                    sama tez pojadlam,
                                                    plan nastepny,na nastepny tydzien powtorke blinow zrobie z ostanich "starych ziemniakow,
                                                    w lipcu juz beda tegoroczne po sklepach,

                                                    wszywam zamek do drugiej poduszki,jakos opornie mi to idzie niz w pierwszej ale na troczki mam juz material przygotowany,
                                                    przeszyc /uparasowac i przyszyc w poduszki,beda kokardy widoczne ,taki akcent postanowilam sobie skomponowac.
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 11.06.25, 08:37
                                                    cia dalszy wykonywania planow
                                                    z racji,ze obudzilam sie jak mam zwyczaj,
                                                    to juz maszyna wyprala upiora,bluzki na 30 i susza sie na !suszarce"
                                                    po powrocie z przegladu samochodu poprasuje,
                                                    do kawiarenki moze tez pojde
                                                    wczoraj dziecie tez zachcialo nowe menu,
                                                    wiec zakupie w sklepie i dostarcze,
                                                    wieczorem bedzie blogie relaksowanie.
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 12.06.25, 09:18
                                                    niby proza dnia powszedniego
                                                    ale zaczety projekt
                                                    mam do dokonczenia poduszek na krzesla kuchenne,

                                                    obiad od podstaw zrobic i nie wiem co??

                                                    odkurzyc chatke i na mokro podlogi zrobic

                                                    oczywiscie pomaszerowac,zaraz to zrobie

                                                    a jak sie obrobilam bedzie blogi relaksik...

                                                    zycze udanych planow
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 12.06.25, 09:51
                                                    o,Lusia sie zaanonsowala
                                                    i spedzimy dzionek razem z piekna pogoda.
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 13.06.25, 13:32
                                                    trzeba sie dzis obrobic by miec weekendzik bez zadnych pracek domowych,
                                                    wprowadzilam od dzis marsze na glodny brzuszek,
                                                    podobnie jak w ubieglym roku,
                                                    po powrocie sniadanie zaliczylam,
                                                    chatke omiotlam i na mokro zrobilam,
                                                    pozostala mi sterta do wyprasowania,
                                                    uszyc troczki do poduszek,
                                                    a wczoraj zamek zle wszylam i musialam go wyproc uffff..
                                                    do wieczora duzo czasu wiec moze uporam sie z tymi zajeciami,jak leniuch mnie nie usidli.
                                                  • lusia_janusia Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 13.06.25, 15:33
                                                    Piatek wydaje mi sie krotkim dniem, bo ide do kawiarenki,
                                                    dzisiaj bylam sama w sklepie, nie bylo pomocnika ukrainca, bo pojechal
                                                    do Hiszpani na corki slub.

                                                    Pogoda dopisala, w miare cieplo +20...C, musze porowerkowac
                                                    za kalafiorem, ugotowac obiad na jutro i posprzatac, moze mi wystarczy
                                                    sily na to wszystko.??
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 13.06.25, 17:12
                                                    o,to poszlas tam dzisiaj?
                                                    ja zajelam sie swoja chatka ...
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 16.06.25, 09:29
                                                    plany planami
                                                    ,
                                                    przewaznie cos sie nie wykona,
                                                    juz dzis przyszylam szlufki do spodni by ich nie zguboc,
                                                    wszywaja gumy,ktore szybko parcieja a odprowac caly pasek i od nowa cos kombinowac,
                                                    to szlufki spelniaja saw role wraz z paskiem

                                                    pozatem obiad od podstaw zrobic,
                                                    bedzie i na kolacje,
                                                    prasowanie dalej mnie straszy,
                                                    moze polowe dzis uda mi sie uprasowac-ufff nnie lubie tej czynnosci

                                                    i pozatem dizen jakos sie ulozy
                                                  • lusia_janusia Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 16.06.25, 11:23
                                                    Poranek mialam juz na luzie.
                                                    Wczoraj skonczylam paciorki w waznej dla mnie intencji,
                                                    w ktora bardzo wierze Nowenna Pompejanska.

                                                    A dzisiaj juz na luzie jak co dzien, kawiarenka w planie,obiad.
                                                    Pogoda bezsloneczna +17...C, tak dzien moj dzisiaj wyglada?.
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 17.06.25, 09:01
                                                    to samo zrobilam Lusia
                                                    i poranek wydawala sie jakis taki szybki...

                                                    * plan,w dalszym ciagu kupa do prasowania

                                                    * pralina -w 2 maszyny upiora wlozyc by prala

                                                    * do sklepu po buki poleciec by na kolacje bylo

                                                    *no jakos ogarnac pokuj po prasowaniu i popowieszac ciuszki tu i tam...

                                                    * moze uda mi sie jakas rzecz poszezyc?
                                                  • lusia_janusia Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 17.06.25, 10:53
                                                    Kendo, zycze chociaz polowe wykonania planow,
                                                    Ja juz zaliczylam dluga runde, po sniadaniu, siedze na razie
                                                    przy kompie, obiad mam do podgrzania, ale krawiectwem to sie
                                                    chyba zajme po powrocie.?
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 17.06.25, 16:07
                                                    Lusia,upior sie wypral i juz w garderobach,

                                                    prasowanie niemal gotowe ,tylko kiecka /dwie bluzki do wyprasowania,
                                                    musialam zrobic przerwe,bo nogi mnie zaczely bolec i rece,
                                                    pozniej ogarne pokoje odkurzaczem i moze mopem uffff...
                                                  • maria88 Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 18.06.25, 08:26
                                                    LUSIU co to za Nowenna nie znam Jej.
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 18.06.25, 09:24
                                                    Mario
                                                    to odmawia sie roznaniec codziennie 3 razy caly i odmawia na konie c specyjalna modlitwe :Blagalna i na koniec po 27 dniach dzienkczynna.
                                                    odmawiasz tylko w jednej intencji na wszystkich paciorkach przez 54 dni,
                                                    podzielona na te dwie modlitwy
                                                    wejdz na TEOBANKOLOGIA
                                                    dowiesz sie wiecej.
                                                  • maria88 Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 18.06.25, 13:12
                                                    O KENDO nie dałabym rady aż tyle sie modlic, cały rózaniec 3 razy dziennie przez miesiąc .
                                                    musiałabym byc osoba nic nie robiacą, to moze wtedy.
                                                  • lusia_janusia Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 18.06.25, 14:22
                                                    maria88, nie musisz siedziec, czy kleczec, ja niektore czesci odmawialam
                                                    na swoich marszach, i te 3 czesci mozna sobie podzielic na rano, poludnie,
                                                    wieczor, w zaleznosci od dysponowania czasem.

                                                    Tu zapodajem Ci linka;
                                                    www.youtube.com/watch?v=Jh7EgfTD_Cc

                                                    Prowadzi to ks,Teodor, ktory stworzyl ten blog religijny, ma ponad 600.000 ktorzy
                                                    sie razem modlimy w roznych co dzien intencjach, wieczorem o gdz. 20,30..
                                                    Jest na 4 platformach, Youtube, Facebuk, Istograma i jeszcze na jednym ale
                                                    zapomnialam.

                                                    Szykujemy sie z Kendo na urlop i chcialysmy kupic specjalne ochraniacze na
                                                    walizki, zeby podczas przeladunku bagarzy nie byly niszczone.
                                                    Ja wczoraj odwiedzilam jedna z galeri, nie znalazlam, dzisiaj pojechalysmy
                                                    w inne strony miasta, i niestety, okazalo sie ze nie ma w zadnch sklepach,
                                                    nawet w tych gdzie sprzedaja walizki.

                                                    Postanowilam sama uszyc taki prowizoryczny, moze w Polsce gdzies
                                                    w ktoryms sklepie bedzie mozna taki(rarytas) kupic,?
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 18.06.25, 15:57
                                                    Mario odnosnie roznaca
                                                    nie odmawiasz go trzy razy dziennie po 3 razy,
                                                    ale za jednym razem powtarzasz go przez 3 razy codziennie przez 54 dni.

                                                    tak,Lusia bedziemy chyba je szyc,

                                                    ale natrafilysmy na okrzyczna czekolade z DUBAJU,
                                                    nic szczegolnego,

                                                    jezeli to jakis szejk sponsoruje-produkuje jego zespol to nic szczegolnego,
                                                    mogli by uzyc ciemnej czekolady z duza zawartoscia kakalaa nie mleczna,nadzienia pistacjowego wiecej,
                                                    cena wysoka za tak maly kawalek

                                                    posmakowalam i moim zdanie sie nie opaca za ta sume ...
                                                  • maria88 Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 18.06.25, 18:13
                                                    Juz odpowiadam.Ochraniaczy takich nigdzie nie widziałam, nie rzuciły mi sie w oczy.
                                                    Slodycze "z Dubaju" sa tez u nas ale nie budziły mojego zainteresowania ceną, bo sa inne tez okey.
                                                    Ostatnio wyroby czekoladowe bardzo zdrożały i ktos to wykorzystuje jako nowa markę.
                                                    Nie, nie bede tak sie modlic. Codzienie biorę udział w Apelu Jasnogórskim, tam tez odmawiana jest czastka różańca i chyba wiecej to nie dla mnie.
                                                    Dzisiaj chyba ponad plan popracowałam ale planu nie dałam rady wykonać. Odpuszcza
                                                    i do nastepnego razu po święcie. Dzisiaj zdaje sobie sprawe,że kontakt z moja b.przyjaciólką
                                                    /od miesiaca juz nie/ spowodował moje spowolnienie bo poddałam sie nieswiadomie jej
                                                    stylowi życia ktory był zaborczy wobec mojej osoby. Jak to trzeba uważac z kim sie przystaje.
                                                    Spokojnego popoludnia zyczę.
                                                  • kendo Re: <<< czerwcowe rozwazania <&# 19.06.25, 13:57
                                                    o jejku a co tu tak cichutko,
                                                    tez sie szykujecie do swietowania ze szwedami Srodka Lata??

                                                    wrocilam z apteki/sklepu,
                                                    zaopatrujac dzieciecia na wiecej niz caly tydzien w prowiant,
                                                    horror w atece,a w sklepach tloczno bylo od kupujacych i wozkow a towarami...
                                                    na szczecie raz w roku takie swieto i zakupy

                                                    miejmy beztroski dzionek

                                                    roze pachna oblednie pod moimi oknami
                                                  • kendo Re:czerwcowe rozwazania z wizyty w kraju 2025 rok 30.06.25, 20:24
                                                    za kazdym razem cos nowego sie poprawi ale jest wiele rzeczy co w dalszym ciagu mnie irytuja

                                                    w dalszym ciagu ludzie w kolejkach przy kasach az na plecy wlaza,
                                                    zwrocilam jednej kobiecie by sie zdziebko odusnela i powiedzialam,ze qowid dalej panuje to mnie wysmiala,
                                                    tu ludzie jednak przestrzegaja odstepy kolejkowe w dalszym ciagu,

                                                    drugi problem co mnie irytowal,
                                                    jezeli klada towar na tasme ,to "wala to na kupe",
                                                    ja ukladalam swoje artykulu w rzedzie,kodem do sensora,
                                                    tak ze ten co stal za mna nie mogl "nawalic swoich" atrykulow,
                                                    szybko szlo kasjerce przeciagac przez sensor,

                                                    w wiekszoci sklepow co bylysmy,
                                                    to ekspedyjetki jak by robily laske ze musz mi skasowac za towar,
                                                    choc w niektorych sklepach byly bardzo mile,i nawet dawaly rady
                                                    ktora apteka np.ma najtansze leki bez recepty,

                                                    a nawieszka niespodzianka byla odbudowa starej trasy pociagowej,
                                                    ktora jezdzilysmy do szkoly,
                                                    pienie tez robia na preonach,
                                                    szkoda tylko ze byl tunel i go zalali betonem,
                                                    po dokonczeniu perony zaczna budynek moze remontowac,albo wstawia automaz,ze mozna kupic bilet,
                                                    choc malzenstwo co w Karpaczu wsiedlo i chceli w nim zakupic bilety,nie udalo sie zrealizowac togo,
                                                    wiec konduktor sprzedaje,nawet dla seniora ze znizka,a od nas chcial zobaczyc pesel....
                                                  • kallisto Re:czerwcowe rozwazania z wizyty w kraju 2025 rok 30.06.25, 20:49
                                                    Czesto korzystam z kas samoobsługowych ale tez gdy stoję do tradycyjnych to jakos na szczęście nie miałam takich uciążliwych ludzi.
                                                  • lusia_janusia Re:czerwcowe rozwazania z wizyty w kraju 2025 rok 01.07.25, 05:15
                                                    W sklepach(ogolnie gdzie trzeba bylo stac w kolejkach)
                                                    mialam wrazenie, ze ludzie byli jacys ustresani,
                                                    i to ich chyba powodowalo, ze jak stana blisko ciebie to beda
                                                    szybciej obsluzeni? czego w Szwecji nie obserwuje.

                                                    Biedronka chyba bije rekordy w wywieszaniu czerwonych kartek
                                                    przy cenach...kup 2 a zaplacisz za drugi produkt taniej, lub cos
                                                    w tym stylu ...
                                                    Naciaganie klienta na dodatkowy wydatek z korzyscia dla wlasnego
                                                    sklepowego bisnesu.?

                                                    Dla ludzi samotnych taka reklama nie ma zachety, a tez nie wiem czy
                                                    wieksze rodziny sklaniaja sie pozytywnie ku tym reklamom kupujac?.
                                                  • kendo Re:czerwcowe rozwazania z wizyty w kraju 2025 rok 01.07.25, 09:14
                                                    wlasnie,Lusia wspomniala o Biedronce,
                                                    straszny balagan sklep mial,
                                                    na polkach puste kartoniki polegiwaly,
                                                    jakos tak cisno miedzy regalami jest
                                                    (blisko hotelu byl,wiec nie mialysmy innego wyjscia)
                                                    natomiast duze markiety w Galleriach byly super przestrzenne i porzadek na regalach.

                                                    niegdy nie kupuje dwa za jedna cena,
                                                    sama jestem,wiec nie zdaze zjesc przed uplywem waznosci...

                                                    a dzis ,musialam do sklepu podejs,
                                                    wczoraj zakupilam mleko migdalowe,w pobliskim sklepie
                                                    data wzanosci minela,
                                                    dobrze,ze mialam paragon i wymienili mi w sklepie
                                                  • kallisto Re:czerwcowe rozwazania z wizyty w kraju 2025 rok 01.07.25, 19:31
                                                    Też rzadko kupuje dwupaki no chyba że coś co szybko schodzi i często używam to tak ale pod warunkiem że wiem ile kosztuje w pierwszej cenie.
                                                  • wedrowiec2 Re:czerwcowe rozwazania z wizyty w kraju 2025 rok 01.07.25, 22:21
                                                    Przyłączam się do utyskiwań na Biedronkę. Ciasne przejścia zastawione paletami i różnym towarem, chaos i bałagan. W okolicy, w której mieszkam mam Lidl (a nawet dwa), Carrefour, Biedronkę i Netto. W tym roku ma też powstać Aldi. O licznych Żabkach nawet nie wspominam, bo są na każdym rogu. Większe zakupy robię w Carrefourze, a wybrane produkty w Lidlu. Staram się być w godzinach mniejszego ruchu i korzystam z kas samoobsługowych.
                                                  • kendo Re:czerwcowe rozwazania z wizyty w kraju 2025 rok 02.07.25, 08:45
                                                    o ,myslalam,ze to tylko my z Lusia mamy za wysokie wymagania estetyki w sklepach,

                                                    kiedys z sp.Mama bylam w Crrefourze i podobalo mi sie,podobnie w Dino-porzadek z towarami i wieksze przejscia,

                                                    a tak pozatem to planuje podjechac zobaczyc czy dalej zbieraja truskawki,
                                                    Lusia sobie juz nazbierala,
                                                    ja nie moglam wtedy,
                                                    moze sie uda troszke nazbieraz

                                                    a i obiad ugotowac,
                                                    zupe kalafiorowa mysle...
                                                  • kendo Re:czerwcowe rozwazania z wizyty w kraju 2025 rok 03.07.25, 14:09
                                                    tradycyjne zbieranie truskawek u plantatorow,
                                                    z Lusia dzis z rana sie wybralysmy,
                                                    pogoda byla nie pewna,(musialam sie wrocic po bluze dresowa,bo tak zimno bylo przez wiatr)
                                                    ale pod koniec zbierabia zrobilo sie cieplej ale wieje okropnie,
                                                    nazbieralysmy ile chcialysmy z czubkiem kazde pudeleczko czyli 6 czubatych pojemniczkow,
                                                    niemal wszystkie przerobilam..
                                                    odwiozlam Lusie do domu i przed 10 godz zabralam sie za ich przerabianie.
                                                  • maria88 Re:czerwcowe rozwazania z wizyty w kraju 2025 rok 03.07.25, 18:48
                                                    Teraz dopiero poczytałam o wrażeniach z podrózy. Oceniam,że to że ludzie stoja blisko siebie w kolejkach to chyba po pandemii jest nagminne. Juz nikt sie nie boi. Obsługa to jest rózna nie zaleznie od marki sklepu. Poprostu personel jest zdobywany i jest taki jaki jest.Wszystko teraz jest na żywioł.
                                                    Brakuje nie tylko kultury obsługi ale też kupujących. Jednak Biedronka moim zdaniem jest najbardziej obleganym marketem ze względu na ceny. Sama czasem porównuje i Biedronka
                                                    ceny zawsze ma najnizsze.Tez nie wiele kupuję w wielorazach dla liczniejszych rodzin
                                                    to napewno dobra sprawa.
                                                  • kendo Re:czerwcowe rozwazania z wizyty w kraju 2025 rok 03.07.25, 19:23
                                                    Mario,tez jezdzac do sp.Mamy handlowalysmy w Biedronce bo blisko domu byla,
                                                    ale balaganu nie bylo ,i ekspedyjetki mile
                                                    tym razem nie doszlysmy do tej Biedrony
                                                    tylko blisko hotelu ,co byla to pozala sie ...strasznosci,
                                                    mysle,jak na magazynie mieli,
                                                  • kallisto Re:czerwcowe rozwazania z wizyty w kraju 2025 rok 03.07.25, 19:48
                                                    Potwierdzam, często w Biedronkach jeste bałagan i ciasnota, zła organizacja pracy. Palety z towarem stoją w przejściach zasłaniając towar na regałach. Wczoraj gdy nie mąż to nie sięgnęłabym po sos pomidorowy.
                                                  • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 07.07.25, 08:57
                                                    czas na odwiedziny miasta,
                                                    nie bylam dwa tygodnie,
                                                    wiec w autobus wsiade(bilet mam taki letni co dotyczy na dwa miesiace ) i pospaceruje po nim,
                                                    jakas nowa jadlodajnie otowrzyli,moze wejde i popatrze co serwuja,
                                                    a pozniej moze wstapie do kawiarenki ukrainskiej i zostane na chwile...
                                                    a tak pozatem do poludnia to proza poludniowa.
                                                  • maria88 Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 07.07.25, 09:26
                                                    U mni tez pogoda zachęca do spacer oby jak najdłuzej. Masz racje KENDO ruch w kazdej postaci
                                                    to zdrowie.
                                                  • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 07.07.25, 09:44
                                                    ufff,jakos po powrocie z kraju
                                                    nie moglam wpasc ponownie na swoja rutyne,
                                                    zmeczenie tez dawalo sie we znaki,
                                                    organizm starszy juz,potrzebuje dluzszego czasu na zregenerowanie sie,
                                                    dzis czuje ,ze juz wucilam do "dawnosci"
                                                  • lusia_janusia Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 07.07.25, 13:41
                                                    Oj!!!
                                                    U mnie by sie dzisiaj przydala jaka pomoc do sprzatania, ale sie
                                                    zawzielam i na trzesacych nogach ogarnelam wszystkie podlogi,
                                                    moze juz bede moze szybciej zdrowiec, temperatura skacze jakos dziwnie,
                                                    raz wysoka raz niska, tzn. moja chorobowa.
                                                    Jutro musowo wybieram sie ja tez do jednego sklepu, oddac zakupione sandalki,
                                                    ktore niestety nie spelniaja swojej funkcji na mojej operowanej nodze, mialam 60 dni
                                                    zeby oddac i 13 tego m-ca uplywa termin, wsiade w autobus i prawie pod sam
                                                    sklep podjade.

                                                    Tak mysle ze inne powietrze do zdrowienia tez potrzebne, wiec nie bede
                                                    sie ze soba piescila.
                                                  • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 07.07.25, 21:07
                                                    mysle Lusia,ze jutro juz bedzie lepiej z choroba
                                                    oby bakcyli juz nie bylo ,,
                                                    a ja jak zwykle po miescie nie polazilam,
                                                    od razu do kawiarenki poszlam i przyjeta zostalam ,jak bym z rok czasu nie byla a to zaledwie dwa tygodnie,
                                                    sklepik mieli zamkniety jednego dnia,nikt nie chcial byc w nim,jak nas nie bylo,
                                                    a cio co byli dorywczo,to po swojemu porzadzili,ale nie za bardzo,wiec po swojemu sklepik doprowadzilam do swego stanu jaki chcialam,
                                                    szefowa tylko sie dziwila,ze tak sie uwinelam i przepraszala ze "balagan" jaki powstal podczas naszej nieobecnosci,

                                                    myslalam,ze bedzie deszcz po poludniu,
                                                    pogoda sie wyklarowala i pewnie jutro nie bediz edeszczu bo mam do znajomej zaproszenie,mieszka nad smaym morzem,
                                                    autobusen 0,30 min sie jedzie.
                                                  • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 08.07.25, 09:23
                                                    wlasnie dzis odwiedze znajoma,
                                                    znamy sie od bardzo dawna,
                                                    mieszkalysmy blisko siebie na osiedlu,byla kasjerka na kasie w pobliskim sklepie,
                                                    pozniej
                                                    powyprowadzalysmy sie i kontak byl kiedy przypadkowo sie spotkalysmy gdzies,
                                                    obecnie zostala "sam"trudne ma kontakty z bratem/synem i pragnie towarzystwa bratniego,

                                                    tak sobie pomyslalam,ze ciezko zyc na obczyznie bez najblizszej rodziny czy prawdziwego przyjaciela/ale tu wsrod szwedow nie ma szansy by takiego miec,to zupelna inna nacja pod wzgledem mentalnym,oczywiscie mozna miec dobrego sasiada/znajomego tylko)
                                                  • lusia_janusia Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 10.07.25, 22:24
                                                    Podczas sniadania planowalam sobie jak mi minie dzisiejszy
                                                    dzien, nic madrego nie wymyslilam.
                                                    Wrocilam o fijoterapeutki, po drodze kupilam brakujacy chleb,
                                                    za goraco teraz wypiekac wlasny, mlode zimniaki.
                                                    Po wypiciu dobrej herbaty zeszlam do pralni i wypraly maszyny
                                                    3 rozne prania, przynioslam do gory, reszte doschlo na balkonie,
                                                    zeby nie zjezdzac winda wiele razy.

                                                    Pozniej natchnelo mnie na przygotowanie obiadow na pare razy,
                                                    tak ze mam na caly tydzien na przeplatanie z innymi daniami.

                                                    Wieczor mnie zastal przy kompie, pozniej na kanapie polozylam sie
                                                    na chwile zeby rozprostowac kregoslup i sie zdzemlam, nie wiem
                                                    jaka bede miala nocke?, w miedzy czasie tez i popadalo, bo widze
                                                    wiele kaluz na ulicy.
                                                  • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 12.07.25, 13:38
                                                    nieraz sie plany zgodza,
                                                    nieraz absolutnie odejdzie chcec od ich wykonania,
                                                    dzis nieplanowanie zaraz po sniadaniu do sklepu sie udalam(bylo mniej ludzi)
                                                    zawiozlam tez dla dzieciecia bo trafilam na to co lubi,
                                                    dla siebie zrobilam w innym sklepie ,

                                                    planuje tez przesadzic pare kwiatow
                                                    ziemie juz przynioslam do domu/doniczki wieksze dokupilam.
                                                    zobacze czy to zrobie,inaczej w niedziele...
                                                  • kallisto Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 13.07.25, 14:41
                                                    Udało Ci się Kendo posadzić kwiatki?
                                                  • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 13.07.25, 18:42
                                                    nie, chcialam dzis
                                                    ale Lusia mi odradzila niedzielne przesadzanie
                                                  • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 14.07.25, 09:24
                                                    jak zwykle z poczatkiem nowego tygodnia robie plany
                                                    i jak zawsze cos z nich sie nie wykona,
                                                    chyba kazda z nas tak ma,
                                                    niemniej jednak dopuki nie ma upalow,
                                                    ktore zapowiadaja nawet z bardzo goracymi nocami chce sie wykonac..

                                                    miedzy innymi:obmycie okien/dokonczenie szycia/rozmrozenia lodowki/zamrazalki/pojechac gdzie w nieznane...-
                                                  • lusia_janusia Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 14.07.25, 13:09
                                                    Kendo urozmaicone masz plany.
                                                    Ja od rana wzielam sie za sprzatanie i juz jestem zadowolona,
                                                    ze mam jak chcialam.

                                                    Wycieczke tez bym gdzies zaliczyla?.
                                                    Obiad mam do podgrzania, kapustke mlode tez zakupie i przygotuje
                                                    na gesto, bo pozniej letnia lubie polozyc sobie na kromeczke chleba
                                                    i posmakowac.
                                                  • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 14.07.25, 14:16
                                                    no wlasnie ,
                                                    tyak kapustke ,Lusia tez lubie,

                                                    tez gotowa z omiecieniem swoich komnat,
                                                    wypralam jeden wsad w maszynie na 40 C i sie juz suszy od rana,
                                                    przyjde z kawiarenki,to bedzie juz suche wszystko by schowac w garderoby czy moze poprasowac,ale to chyba juz jutro,jak nie zachce mi sie gdzies jechac...
                                                  • lusia_janusia Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 15.07.25, 18:28
                                                    Dzisiaj Kendo naszlo na odwiedzenie polnocnej galeri handlowej,
                                                    pojechalysmy autobusem, przeszly przez niektore sklepy, ale w jednym
                                                    sprzedajacym buty zakupilysmy sobie torebki;-takie b.praktyczne na
                                                    wyjazdy, do pozbycia sie latwo roznych brudow, ktore czasem sie przylepiaja
                                                    podczas podrozowania?.
                                                  • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 15.07.25, 21:56
                                                    bylysmy tez w chinskiej na obiedzie -buffe
                                                    wybiera sie z wystawionych dani ile siechce i ile razy sie chce idzie po dokladke,
                                                    uszczuplili troche urozmaicenie,
                                                    bo nie bylo frytowanych rakow w ciescie i deseru z ciasteczkami tylko lody/kawa Herbata/zimne napoje.
                                                  • kallisto Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 16.07.25, 09:07
                                                    Kendo czy to to samo miejsce w którym byliśmy razem. Pamiętam frytowane raki to że przed głównym jedzeniem jadą się salaty 🤣
    • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 16.07.25, 11:00
      Kallisto takich miejsc tu duzo,
      maja ten sam system buffe,salaty/miesiwo rybki/suschi na koncu sie bralo/zapiekane makarony/ryz/blanszowane warzywa/typ gilaszu/zeberka/palki kurczaka/kurczak -piers/
      a jadlysmy w polnocnej Gallerii
      • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 16.07.25, 11:13
        zaraz po sniadaniu zlapalam za zelazko i wyprasowalam pare bluzek letnich/spodnie,
        nastawilam na obiad,ktory juz sie ugotowal i tak mysle,
        ze chyba obszyje juz sfastrygowane poszezanie spodni w pasie bo poleguja juz od tygodnia na desce do prasowania,
        i moze to byl tak traf,ze poprasowalam upiory bo inaczej nie chcialo by mi sie jej wyciagac z garderoby..
        nie raz sie ma taka ochote by zaleglosci nadrobic i miec to juz z glowy...
        i planowac nastepne przedsiewziecia do wykonania...
        • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 16.07.25, 22:58
          wiecie co?
          poszezylam sobie letnie spodnie w pasie,
          moze za bardzo kontrastowo wyszlo,
          ale moze byc,
          nosze bluzki roznej dlugosi to zawsze jakas dopasuje,
          jutro cykne fotke
          • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 17.07.25, 14:47
            uchhh,juz czuje sie zmeczona
            zaliczylam dwa sklepy,bo w jednym nie mieli tego co dziecie chcialo,

            pozniej obeszlam wlosci wybierajac z kokilow rynny to co deszcz splukal z dachu,obkwitniete bazie,za niedlugo by studzienki byly pozapychane i problem byl by gotowy z podtopieniem,
            dobrze,ze obiad byl do podgrzania
            i mieszkanko obsprzatane to moge w spokoju odpoczywac,
            dalsze plany nie naglace tez moga czekac..
            • maria88 Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 17.07.25, 15:06
              Spokojnie na forum, każdy ma swoje plany i je realizuje. Ja już byłam na ryneczku ale tez było
              niemrawo , chyba z powodu cen i braku polskich warzyw i owoców ktore o tej porze zawsze były
              w duzych ilosciach.Kupiłam buraczki , ktoregos dnia ugotuje barszczyk i warzywka.
              Nie bylo sałaty, ktora tez miałam kupic wiec kupiłam ogórki.
              Miało dzisiaj padac więc teraz cos pada ale raczej spokojnie.
              Dobrego popołudnia zyczę.
              • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 17.07.25, 15:15
                hej Mario,
                tu nie wszystkie sklepy maja buraczj z "natka"
                ryneczek kiedys byl,chinka go rozkladala co dziennie na duzym Rynku
                kiedy zrezygnowala nik juz nie podjol tej czynnosci,a szkoda,bo mozna bylo kupic duzo od lokalnych producentow..
                tu sie chyba wypadalo i sloneczko mamy.

                milego dnia zycze
                • lusia_janusia Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 19.07.25, 12:09
                  Przez cala noc mialam drzwi balkonowe otwartem, rozsuniete
                  okna balkonowe, ale jest wysoka wilgotnosc powietrza przy tych
                  temperaturach zapowiedziane do 29..C, mialam tez jakies plany,
                  ale chyba bedzie na luzie, swiat sie nie zawali jak sie pewne
                  sprawy odwlecze?.
                  • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 20.07.25, 15:14
                    no cieplutkie noce,
                    chcialam na mokro podlogi zrobic,
                    ale mysle,odkurze i w polowie odkurzania,bo na full nastawilam odkurzanie korki "trzasly"
                    w pobliskim sklepie nie mieli,
                    wiec musialam podjechac autem do dalszego i kupic,
                    oczywiscie w dwoch pokojach byl prad,dokonczylam odkurzanie..
                    i tak plan spokojnego relaksiu zostal zaburzony.
                    • maria88 Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 20.07.25, 15:23
                      Czasem tak jest.Zlosliwość rzeczy martwych, jak mówia.
                      Tez tak nieraz mam.
                      • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 21.07.25, 08:53
                        kupilam dwa opakowania odpowiednich bezpiecznikow
                        co by starczylo w razie co...

                        a dzis mialysmy z Lusia plan by z ukrainka isc do chinskiej,
                        Lusia nie moze dzisiaj,wiec sama pojde z nia,
                        mam nadzieje ze zadwoni czy esemesa wysle,ze juz jest w drodze.

                        a tak pozatem to nic ciekawego ,,,
                        • lusia_janusia Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 21.07.25, 09:50
                          Jakos tak ostatnio sie nam plany nie ukladaja, u mnie sie zmienily
                          przez odwiedzenie wnuczki, nie wiadomo czy Ukrainka przyjedzie,.
                          bo raz umowiona sie nie zjawila.
                          • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 22.07.25, 08:56
                            Lusia,nie pszyla i nawet nie wyslala esemesa ze nie przyjedzie,
                            trzeciego razu juz nie bedzie,

                            tak sobie pomyslalam przed chwila,ze mozna by bylo gdzies sie przejechac bussem,
                            bo pociagiem ryzyko,bo znowu podali z rana ,ze blad na trasie z semaforem..
                            • kendo Re:Lipcowe rozwazania 2025 rok 23.07.25, 09:21
                              jak to mowia,
                              -kto wczesnie wstaje,
                              temu P Bog daje-

                              wypralam juz jeden wsad upiora i sie suszy-niektore patalaszki niemal suche,
                              zjadlam sniadanie/
                              na obiad przygotowalam,
                              zaraz poloze miksture na wlosy
                              do 13 godz.bede ze wszystkim gotowa by obejzec serial w TV.
                              • lusia_janusia tik Tok, rozbrajajace 2025 rok 24.07.25, 13:26
                                Slodziaczek
                                www.youtube.com/shorts/NrBGIFPlRV0
                                Sprytny kotek
                                www.youtube.com/shorts/Lz8Dvq2tq04
                                • lusia_janusia Re: tik Tok, rozbrajajace 2025 rok 25.07.25, 09:56
                                  Slodziaczek
                                  www.youtube.com/shorts/tQtiBPuTdGg

                                  Trudno w taka duchote cos kolwiek zaplanowac, bo czlowiek poci
                                  sie siedzac tylko na krzesle, nie mowic juz o jakies pracy, typu;sprzataniu czy gotowaniu.
                                  Dobrze ze mam przygotowane obiadki to tylko do podgrzania.
                                  • kallisto Re: tik Tok, rozbrajajace 2025 rok 25.07.25, 11:38
                                    Słodkie faktycznie, każdy piesek czy kotek potrafią mocno rozczulić zwłaszcza gdy tak błagalnie patrzą w oczy panu.
                                    • lusia_janusia Re: lipcowe rozwazania 2025 rok 27.07.25, 12:26
                                      Pomalu pozbywam sie rzeczy ktore dostalam niejako darowizne
                                      od rodzinki, oddalam juz mikrofale, sobie kupilam nowa.
                                      Teraz oddaje tlefon komorkowy, corka kupila mi nowy i podlaczony bedzie
                                      do jej telefonu, a ja mam wszystko darmowe lacznie z jutube.
                                      Jeszcze zostal mi laptop, to mysle ze w niedlugim czasie i to wymienie
                                      na nowe, i bedzie dla mnie nowa era uczenia sie wszystkiego od podstaw?,
                                      moze nie tak wszystkiego, ale nowe technologie w nowych artykulach zawsze
                                      cos nowego wnosza.
                                      • kendo Re: lipcowe rozwazania 2025 rok 27.07.25, 12:37
                                        ciekawam jak teraz bedzie taxa u Mlodej jak zadzwonisz do mnie,
                                        czy bedzie ograniczony czas "gadania"?
                                        a ja,czy bede miala ta stara mozliwosc rozmow na qovik amigo?
                                        trzeba by bylo wiedziec jak ma Mloda operatora?
                                        spytamy,jak bedziemy na urodzinach.
                                    • kendo Re: lipcowe rozwazania 2025 rok 27.07.25, 12:28
                                      wczorajszy dzien mialam reoranizujacy i pioracy,
                                      myslalam,ze beda tylko dwa wsady do maszyny a raptem bylo 4 razy,dobrze ze sa dwie maszyny...

                                      pare ksiazek tez sie pozbylam,

                                      obsprzatama chatke,wlacznie nie z scianami,
                                      bo zauwazylam,
                                      ze lokatorzy na gape chcieli sie zdomowic w kazdym rogu sufitu(pajaki)
                                      caly czas mam niemal okna pootwieram to sie pcha badziewie do srodka,
                                      dzis pozascielalam nowe obrusiki,
                                      co by slonice nie gazowalo na stoly/stoliki.

                                      obiadu nie gotowalam
                                      byl do podgrzania,

                                      i relaksik juz na calego,
                                      popijajac zielona herbate.
                                      • lusia_janusia Re: lipcowe rozwazania 2025 rok 27.07.25, 12:43
                                        Kendo, dzwonic mozez na kazdy telefon , ale do mnie to juz nie
                                        bedzie ta sama taksa, tylko normalna dla do innych operatorow.
                                        Corka placi jedna takse i dzwoni i uzywa internet i mogla jeszcze
                                        pod ta takse podlaczyc familijny telefon.
                                        • lusia_janusia Re: slodziaczek wybiera sie do babci 27.07.25, 19:06
                                          www.youtube.com/shorts/5V8VtDpb3Uk
                                          Babciu skoro juz wiesz ze sie do ciebie wybieram,
                                          to powiem co masz mi kupic ..

                                          - .na sniadanie bym chcial bym paroweczki, albo jajercze, i szyneczki na przegryzke,
                                          - na obiad tego koguta co mnie budzi o nienormalnej porze,
                                          - na kolacje watrobeczke...
                                          Kocham Cie babciu i nie moge sie doczekac przyjazdu....
                                          • kendo Re: rozwazania codziennosci 28.07.25, 11:40
                                            powoli lipiec dobiega konca,
                                            dzis mamy upalnie +22C
                                            a zatem na zwolnionych obrotach bedziemy sie krecic po chatce,
                                            plan dnia powoli sie realizuje,
                                            obiad na piecu sie gotuje
                                            zklep z zakupami juz zaliczylam
                                            zaraz miksture na wlosy poloze
                                            pozniej obejze turecki serial i bedzie czas isc do kawiarenki,
                                            dzien szybko zleci,

                                            zycze sprawnych realizacji planowych
                                          • maria88 Re: slodziaczek wybiera sie do babci 28.07.25, 13:37
                                            LUSIU takie sa slodkie te wnuczki a i nasz dorosłe dzieci jak odwiedzaja rodzinne domy tez lubia dostac to co im smakuje.
                                            • lusia_janusia Re: lipcowe rozwazania ... 31.07.25, 12:48
                                              Slonce nadal dopisuje, ale co dzien o jeden stopien temp, mniej.

                                              Rano przed sniadaniem zaliczylam marsz, inna trasa, Duzy Rynek i Maly,
                                              ulice przylegle sa juz zastawione straganami i atrakcjami dla dzieci-
                                              juz niektore sprzedaja swoje artykupy,np,paczki smazone, bo zapach czuje
                                              az na balkonie, i tak bedzie do poznych godzin w niedziele.
                                              • kendo Re: Sierpniowe rozwazania ... 01.08.25, 07:45
                                                wczoraj zakupilam ogorki i sloiczek juz zaczyna sie kisci,
                                                bedzie na malosolne tym razem,

                                                jakos tego roku nie mam checi na zawekowanie lata w sloiki,

                                                jak uprzednie lata.

                                                podali rowniez w radio,
                                                ze wchodzi nowe prawo"za obrazanie publiczne policji/i innych urzednikow panstwochy"beda stosowane kary.
    • kendo Re: jak byc szczesliwym na starosc 01.08.25, 09:07
      kendo napisała:

      Jak być szczęśliwym na starość

      Najlepsza rada badacza szczęścia Pära Bjälkebringa:

      * Jeśli nauczysz się radzić sobie ze zmianami i je akceptować, łatwiej będzie c
      i się starzeć.
      * Stawiaj sobie wyzwania i ucz się nowych rzeczy.
      * Pielęgnowanie ciekawości to sposób na lepsze przygotowanie psychiczne, a takż
      e ochrona przed depresją.
      * Autonomia jest ważna, aby zachować niezależność i decydować o własnym życiu.
      * Poczucie, że jesteś w stanie wnieść swój wkład i coś dać, może zniknąć wraz z
      przejściem na emeryturę. Znalezienie nowych sposobów na wykorzystanie swoich u
      miejętności i poczucie bycia potrzebnym może być ważne.
      * Przynależność społeczna może również zaniknąć wraz z przejściem na emeryturę.
      Znalezienie nowych sposobów na spotkania z przyjaciółmi, rodziną i znajomymi m
      oże zrekompensować tę stratę.
      * Wdzięczność za to, co masz, może przyczynić się do poczucia satysfakcji i szc
      zęścia.


      no chyba spelniamy te kryteria,
      w kazdym badz razie ja to w wiekszosci je spelniam,
      sa niektore spelnienia -
      ale mysle,ze zdrowie tez sie przyczynia do naszego zadowolenia/szczescia,
      choc nieraz mamy " male choroby"i musimy je wspomagac tableteczka tylko raz dzi
      ennie to jednak mamy szczescie,ze nie musimy ich brac "cala garsci"
      wczoraj wlasnie z mloda aptekarka rozmawialam na ten temat,
      mloda i tak "dojzala" w zagadnieniu starszych osob i ich szczesciu...
      • kallisto Re: jak byc szczesliwym na starosc 01.08.25, 11:28
        Kendo, staram się spełniać te zalecenia i póki co wychodzi.

        Powiem Wam, że od kiedy zaczęłam pracować (nie mając 18 lat) to zrobiłam się odważniejsza do ludzi. Potem moja odwaga spotęgowała gdy zmieniłam zakład pracy. Poza tym bardzo lubię konwersować z młodymi ludźmi, lubię wyjaśniać im to czego nie rozumieją, podpowiadać, rozwiązywać problemy. I wiecie co w zamian od tych młodych ludzi (tu w szkole) otrzymuję? Coś co mnie bardzo wzrusza, słowa dziękuję owszem ale oprócz tego słowa " co my byśmy be z pani zrobili , zawsze pani umie wyczerpująco udzielić odpowiedzi". No cóż tyle lat doświadczenia zrobiło swoje. W listopadzie wystosuję do wszystkich meila z podziękowaniem za spędzenia czasu i za kontakt z nimi i za taką współpracę poniekąd, za to, że dzięki nim mogłam pracować. I już wiem jakie będą odzewy.....
        • kendo Re: jak byc szczesliwym na starosc 01.08.25, 16:57
          to bardzo mile Kallisto,
          ze sie jest docenianym w pracy/wsrod mlodych,

          my z Lusia tez jesesmy chwaleni w kawiarence,
          jak nas nie ma ,
          to sklepik zamkniety a oni niepocieszeni,
          zawsze nam dziekuja tez za cos co nieraz zostawimy,jak poprosza,ze potrzebuja to...
        • maria88 Re: jak byc szczesliwym na starosc 01.08.25, 20:04
          KALISTO Podpowiadam.Moze zrob sobie sama ładną mini wizytóweczke z podziekowaniem i komu zechcesz to wreczysz.. Na jednej stronie napiszesz imie nazwisko stabnowisko i miejsce pracy a na drugiej Podziękowanie.
          • kendo Re: jak byc szczesliwym na starosc 02.08.25, 11:45
            super pomysl Maria zapodala..
            • kallisto Re: jak byc szczesliwym na starosc 02.08.25, 13:27
              Mario, tak się nie da. Po pierwsze dlaczego ze dzisiejsza forma kontaktu to telefon, mail bardzo rzadko spotykamy się. Dokumentacja przepływa elektronicznie. Cześć niewielka tylko przychodzi, ci bardziej zżyci z nami. Jest taka grupa ludzi, którzy nie zachodzą jeśli nie muszą. Po drugie za dużo musiałabym tych wizytówek robić 🙂
              • jaga_22 Re: jak byc szczesliwym na starosc 02.08.25, 15:48
                Laurka i podziękowanie dla wszystkich pracowników.

                kartkinakazdaokazje.pl/podziekowania-i-gratulacje/4917-fp-1271-5905970783593.html
                • kallisto Re: jak byc szczesliwym na starosc 02.08.25, 16:45
                  Jaguś ale fajna kartka, pomyślę co mogłabym jeszcze do tego dołączyć, jakiś drobiażdżek .
                  • lusia_janusia Re: podziekowanie za wspolprace 02.08.25, 22:45
                    Kallisto ekstra podziekowanie bym oprawila w ramke pod szklo
                    i podarowala w tym pokoju dla wspolpracownic co razem pracujecie,
                    moga sobie pozniej powiesc na ... scianie ku pamieci .....
                    • kallisto Re: podziekowanie za wspolprace 02.08.25, 22:56
                      Bardzo fajny pomysł Lusiu, dziękuję.
                      • kendo Re: podziekowanie za wspolprace 03.08.25, 12:32
                        i ciekawe co Kallisto wybierze,
                        pewnie sie nam pochwli pomyslem.
                        • kendo dylematy codziennosci 09.08.25, 18:05
                          ech z naszym spaniem to roznie juz bywa,
                          obudzilam sie wczesnie
                          za odkurzacz zlapalam,pojezdzilam po podlogach nawet je mopem "popiescilam",
                          pozniej ogarnelam sie szybko i na marsz pomaszerowalam wstepujac do sklepu w drodze powrotnej,
                          kupilam swierza watrobke ,bedzie na jutrzejszy obiad
                          sprawdzilam pralnie,
                          byla wolna to dwa wsady wypraly sie i juz sa w domu,
                          teraz latem szybko bluzki z wieszakow znikaja,
                          czlek sie jakos spoci i pachnie latem czego nie lubie
                          dobrze ze wygoda z maszynami i w rekach nie trzeba prac..

                          posiedzialm tez na balkonie pod markiza,
                          wyciagajac swe nozki do slonka,
                          reszte chowam by nie dostac przedwczesnych zmarszczkow,
                          bo spotkajac wczoraj sasiadke -rowiesnice,
                          stwierdzila,ze nie widac u mnie zmarszczkow,co u niej ewidentnie duzo ich widocznych...
                          no starzejemy sie roznie...
                          • lusia_janusia Re: dylematy codziennosci 11.08.25, 12:35
                            Naszlo mnie na robotk, drutowanie, zajde na strych
                            w poszukiwaniu odpowiedniej welny, moze cos wymodze?

                            Do konca miesiaca kawiarenka Ukrainska tylko 1x w tygodniu
                            bedzie otwarta, szefowa na urlopie.
                            To jak rozpoczne jakis projekt,
                            to przez nadchodzaca jesien i zime moze uda mi sie dokonczyc
                            dzielo do wiosny????
                            • kendo wybranie krzesla ujawnia kim jestes 11.08.25, 17:10
                              www.youtube.com/watch?v=Fe5wKM31w-A
                              ciekawy wywod o "krzeslach"
                              4, mam krzeslo-fotel,nakrylam go wlasnie podobnym kolorowym materialem,mialo stac w hallu,ale nie bylo na niego miejsca obecnie,
                              prawie na nim nie siedze,stoi w kacie,

                              na 5,nie usiadla bym nigdy,lubie wygode i miekkosc.
                              • kallisto Re: wybranie krzesla ujawnia kim jestes 11.08.25, 18:55
                                Patrząc na wygodę wybrałam krzesło 2 i 4. Wsłuchałam się tylko w opowieść o 4- moje i o mnie 😆
                                • lusia_janusia Re: wybranie krzesla ujawnia kim jestes 11.08.25, 21:35
                                  Dla mnie krzeslo 2 przemawia najbardziej, ze wzgledu
                                  na kunszt wykonania i wygode, wysokie oparcie pozwala
                                  na oparcie karku i ulge w ew,dyskomforcie, podparcia pod
                                  lokciami rowniez ma swoje funkcje, jak dla mnie, a takze
                                  ozdobienie krzesla roznymi; pledami, skorami jagniat i tp
                                  i pozwoli na wygode siedzenia.
                                  • lusia_janusia Re: sierpniowe dni.... 13.08.25, 11:48
                                    Jakos z rana udalo mi sie samej nalozyc kolor na wlosy,
                                    jakos latem szybciej chyba rosna?.
                                    Jeszcze mam jedno wyjscie do biura,
                                    obiad do podgrzania to nie bedzie stresu.
                                    Po poludniu kawiarenka....
                                    • kendo Re: sierpniowe dni.... 14.08.25, 17:39
                                      dzis Lusia przypomniala,
                                      ze jutro ostani dzien na wykorzystanie "letniego biletu na przejazdy bussem"

                                      wiec zaplanowala,
                                      bysmy zjadly sniadanie na miescie
                                      a pozniej wsiadly do byle jakiego pociagu i pojechaly
                                      zobaczymy co nam sie zaplanuje...

                                      na sobote do dzieciecia jedziemy
                                      i tak tydzien zakonczymy...
                                      • kendo Re: sierpniowe dni.... 15.08.25, 16:21
                                        a wiec,plan byl taki,
                                        by po sniadaniu na miescie
                                        gdzis pojechac bezplanowo ,
                                        ale ze wielki upal juz byl po 9 godz.
                                        zmienilysmy plany,

                                        udalysmy sie do polnocnej Galleri,
                                        bylo chlodno i nie pomeczylysmy sie upalem
                                        a troche portfelowi dalysmy luzu
                                        popatrzyly na inne juz jesienno-zimowe kolekcje,
                                        ale kupily tylko to co potrzebne bylo,
                                        mamy zamiar w spodnicach "smigac" w tym sezonie jesienno-zimowym,

                                        kolory dominujace :brazy w roznych odcieniach/buraczkowe/niebieskie/kremowe,
                                        • kallisto Re: sierpniowe dni.... 15.08.25, 17:34
                                          Tak mi się dziwnie czyta o galeriach otwartych w święto 🤣 czyli u Was dzień jak codzień 🙂

                                          U nas taki ukrop że oszaleć można, wentylator mało daje chłodu, dobrze że jutro lekko ponad 20 stopni. Co raz gorzej znoszę upał szczególnie w domu.
                                          • kallisto Re: sierpniowe dni.... 15.08.25, 17:35
                                            Była córka z rodziną, zostawiła Zuzię, bobasa wychustalam i wyściskałam😀
                                            • maria88 Re: sierpniowe dni.... 15.08.25, 18:37
                                              A u mnie KALISTO jeszcze jutro wysokie temperatury.
                                              • kallisto Re: sierpniowe dni.... 15.08.25, 19:27
                                                Mario, na południu będzie mocno grzać i na ścianie wschodniej, tak zapowiadają w prognozie. U nas już czuć chłodniejszy powiew wiatru, pogoda zmienia się i spadnie temperatura.
                                                • lusia_janusia Re: sierpniowe dni.... 15.08.25, 20:10
                                                  U nas dzisiaj nie ma - wolnego od pracy, a nawet i w swieta
                                                  wiekszosc sklepow jest otwarta, z racji tej, ze mieszka tutaj
                                                  bardzo duzo roznych grup religijnych-narodowosciowo,
                                                  i krzywdzace byloby dla nich pozamykac sklepy.


                                                  Po przyjciu do domu zjadlam obiad, sniadanie pozwolilo mi skonsumowac
                                                  go o 2 godziny pozniej.
                                                  Kallisto przyjemnych chwilek z wnuczka zycze.
                                                  Moja wnuczka juz ma inne obowiazki w zerowce, rodzice tez juz inne plany
                                                  w zwiazku z tym.
                                                  • kendo Re: sierpniowe dni.... 16.08.25, 21:06
                                                    podsumowujac dzisiejszy dzionet,
                                                    napisze tak,
                                                    wpuscic Lusie w rabatke,
                                                    to ja chyragan pedzi i sie sama kaleczy,
                                                    najpierw jednego palucha zalepilam,
                                                    za chwile z innej strony zaczela plewic i znowu sie skaleczyla,
                                                    echh,zaszwe tak ma jak pomaga mi w ogrodzie,
                                                    wiecznie musi cos sobie zrobic jak nie w palce to kolana obdziera...
                                                    ale zawiozlam do domku i pewnie juz po kapieli dawno relaksuje sie do nastepnej wizyty bo sama chcetnie sie zaoferowala...


                                                    acha,dziecie ma "ogrodnika",ktory tym razem wtargnal na moja rabatke i zle poobrywal nagietke,
                                                    zostalo zaledwie dwa roskwitniete kwiatki i ciekawe czy wiecej odrosnie po jego nieudolnym oberwaniu przekwitlych kwiatow..uffff

                                                    zrobilysmy tez pozadek w przyleglym pomieszczeniu do garazu,
                                                    poukladaly przynalenie do stosowania narzedzia ogrodnicze,
                                                    sprawdzilam reczna maszyne do koszenia trawy,wiec byla nie uzywana i nie bylo za duzo przy niej roboty,omiotlysmy tylko z pajeczyn,
                                                    Lusia omiotla podloge i byl fajrant,
                                                    troche rzeczy jest do wyrzucenia..
                                                    i tak nam dzionek zlecial.
                                                  • kendo Re: sierpniowe dni.... 18.08.25, 07:55
                                                    dzionek urozmaicony bedzie
                                                    dwa wsady do maszyny wloze,niech pierze,

                                                    musze zawekowac pare sloiczkow rosolu,

                                                    odkurzyc pokoje,skad ten kurz sie bierze?

                                                    a i do sklepu wpasc,bo sa przecenione moje smakolyki z Marabu
                                                    www.coop.se/handla/varor/brod-bageri/fikabrod/kakor-kex/choco-moment-mjolkchoklad-7622300750053/

                                                    nie kupuje czesto,ale jak cena obnizona to na zapas i wydzielam sobie,
                                                    dobrze miec np,dla niespodziewanych gosci,
                                                    to mleczna czekolada,
                                                    ale najczesciej kupuje ta z zawrtoscia powyzej 70% kakala
                                                    sa rozniaste smaki z sola morska/czerwona papryczka to moje faworyty
                                                  • kallisto Re: sierpniowe dni.... 18.08.25, 08:30
                                                    Bardzo lubię czekoladę mleczną i deserową, te z dużym % kakao są dla mnie zbyt gorzkie. Moim faworytem jest Lind z pomarańczą lub maliną.
                                                  • kallisto Re: sierpniowe dni.... 18.08.25, 08:30
                                                    Ach, przecież gorzka czekolada jest wskazana ze względu na zawartość magnezu w kakao, dlatego też kakao do picia uwielbiam.
                                                  • lusia_janusia Re: sierpniowe dni.... 18.08.25, 16:17
                                                    W niedziele myslalam ze bede sie relaksowala, ale nic z tego;
                                                    zadzwonila corka, ze kupila truskawki, czy bym nie mogla zrobic
                                                    takiego samego dzemu dla wnuczki, ktorym ja czestowalam, bo sie rozmakowala
                                                    w tym smaku.
                                                    Ziec przywiosl truskawki i sloiczki juz umyte, mialam zajecia na polowe
                                                    niedzieli. zostalo 2 opakowania truskawek, to juz corka wiecej nie chciala
                                                    dzemu, to zrobilam sobie w sloiczki jako kompot.

                                                    Relaksowalam sie dzisiaj w pralni, nie wiem ile maszyn wypralam,
                                                    weszlam przed godz,10, a przyszlam juz z gotowym, wysuzonym, pomaglowanym
                                                    praniem do gory o godz, 13.

                                                    Miedzy pralkami, poprasowalam czyste firany z szafy, pomylam okno
                                                    w kuchni i zawiesilam swieze,
                                                    zjadlam obiad, i nie wiem czy na odkurzanie jeszcze mi wystarczy
                                                    sily? chociaz bym chciala to zrobic, a jutro ew, na mokro mopem po
                                                    podlogach pomiescic?.
                                                    Dobrze ze obiady mam do podgrzania, to wlasnia usprawnia, ulatwia
                                                    ze pracujac, nie odrywam sie do przygotowywania jedzenia,
                                                    jeszcze musze do sklepu, bo na jutro nie bede miala mleka do kawy.

                                                    W nagrode wieczorem po kolacji zaserwuje sobie czekolade z czyli,
                                                    bo mi smakuje.
                                                  • maria88 Re: sierpniowe dni.... 18.08.25, 18:15
                                                    Pracowita LUSIA, ale w tym wieku to mozna jeszcze wiele zrobic jak najdzie ochota.
                                                    Mnie juz siły powoli opuszczają.Nie nadażam teraz zwłaszcza , gdy po tych upałach nazbierało sie to i owo.
                                                    W sobote widziałam truskawki na rynku ale tylko w jednym miejscu. Chyba juz sie skonczyły.
                                                    Natmiast sporo sprzedawcow malin i borówki amerykańskiej.
                                                  • lusia_janusia Re: sierpniowe dni.... 19.08.25, 09:59
                                                    maria88, nie bede sie licytowac co do wieku, 70+,
                                                    ale wg ... "kalendarza natury"... dzisiaj srawdzilam, ze sprzatanie
                                                    pochlania mniej wysilku i jutro bedzie podobnie.

                                                    Podczas sniadania w kuchni przy oknie obserwuje niebo,
                                                    zauwazylam, ze juz od 2 tygodni na niebie nie widze fruwajacych
                                                    Jezykow, ktore uganialy sie za insektami, pewnie juz sie gdzies
                                                    grupuja w wieksze grupy w przygotowaniu do odlotu na poudnie.

                                                    Takie koleje natury i por roku, mysle ze nasz organizm rowniez
                                                    reaguje podobnie, tylko my niejednokrotnie tego nie zauwazamy?
                                                  • kendo Re: sierpniowe dni.... 20.08.25, 10:38
                                                    tak Lusia,
                                                    ja zauwazylam,ze powolniejsza sie zrobilam w wykonywaniu czynnosci,
                                                    ale chodze jeszcze energicznie,co zawsze podkresla mi tutejsza sasiadka i zazdrosci-uffff-

                                                    plan dnia,podejsc do sklepu i kupic pieczarki jak beda do obiadu,
                                                    opuzniony marsz zrobic,krotki,bo juz sloneczko przygrzewa,
                                                    porowerkuje do kawiarenki,
                                                    ale wczesniej umowilam sie na spotkanie na miescie z Ania..

                                                    udanych planow na dzis zycze
                                                  • lusia_janusia Re: sierpniowe dni.... 20.08.25, 11:54
                                                    Hej !!!!
                                                    Kendo, to masz juz plan na cala srode,
                                                    Nasze kolezanki jeszcze pewnie spia?.
                                                    Ja przerobilam nocke, zegarek sprawdzalam o gdzo,3 nad ranem,
                                                    usnelam i juz przed godz,8 jestem na nogach.
                                                  • kendo Re: sierpniowe dni.... 22.08.25, 07:57
                                                    lato juz niemal dobiega konca z upalami,
                                                    trzeba pomyslec juz o poprzewieszaniu niektorych typowo letnich ciuszkow ,
                                                    bo za chlodno na sukienke na szeleczkach,trzeba miec cos jeszcze na grzbiecie,

                                                    czas tez sie rozejzec za jakimis polbutami na jesienne sloty,ktore beda w miare deszczo-odporne,
                                                    podejsc do do sklepu i cos na weekendowe obiady ciekawego kupic...
                                                    a i juz zaczatek spotkan integracyjnych,
                                                    wiec bedzie sie cos dzialo do 12 godz.
                                                  • kallisto Re: sierpniowe dni.... 22.08.25, 09:08
                                                    Masz rację Kendo, w mojej szafie wczoraj zrobiłam mały rajwach. Przeniosłam rzeczy na mocno słoneczne dni półkę niżej. Temperatury spadają na łeb na szyję, nawet jeśli będzie słonecznie to na pewno nie gorąco. Liczę na ciepłą jesień.
                                                    Na wyjazd zamówiłam w CCC buty, ale nie wiem czy zdążę odebrać big_grin
                                                  • lusia_janusia Re: sierpniowe dni.... 22.08.25, 10:36
                                                    Tak u nas juz jesiennie, noce b.chlodne, przez dzien slonce
                                                    nieco nadrabia grzaniem, ale juz poznym popoludniem odczuwa
                                                    sie znaczny chlod.

                                                    Ja podobnie z ciuszkami pomaplu zaczynam przemieszczac na polkach,
                                                    letnie poprane ale nie prasowane wyladuja na nich, malo uzwanych.
                                                  • kendo Re: sierpniowe dni.... 25.08.25, 14:19
                                                    z poczatkiem tygodnia
                                                    nowe plany,
                                                    Lusia zadzwonila z rana i przyrowerkowala,akurat brzoza spokojna byla,a teraz ponownie trzepie galeziami...dzienie bo z rana jest spokojna a poznien zaczyna szalec...
                                                    odwiedzilysmy pobliskie sklepy
                                                    bo w kazdym bylo cos dla nas po zachecajacych cenach co pasowalo do obiadow.

                                                    obrobiona i zasluzony relaksik

                                                    acha przedyskutowalysmy z Lusia moj projekt uszycia spudnicy dzinsowej,
                                                    bo mam akurat co moge z tego uszyc cos...zobaczymy co z tego wyjdzie.
                                                  • lusia_janusia Re: sierpniowe dni.... 25.08.25, 18:16
                                                    Kendo dba o moja linie,poczestowala mnie 1/4 blachy
                                                    drozdzowka, a ja jej przywiozlam mufinke czekoladowa ,
                                                    ktore pieklysmy z wnuczka, tylko jedna chiala, bo b,slodkie,
                                                    czekoladowe smakiem.

                                                    Dziekuje za poczestunek, i b.b.dobra, wyczulam pomaranczowy smak.,
                                                    czesc sobie zamrozilam, bo inaczej pewnie bym przez wieczor
                                                    cala zjadla.
                                                  • lusia_janusia Re: sierpniowe dni.... 26.08.25, 09:33
                                                    Jedzac sniadanie dzisiaj, zaczelam planowac swoj dzien, ale zmienilam
                                                    system i zapisuje w punktach co mam do zrobienia, bo niektore mi
                                                    umykaja z pamieci, wieczorem wykresle co juz zrobilam.

                                                    Mam taka cicha nadzieje, ze ten system zda egzamin???....
                                                  • kendo Re: sierpniowe dni.... 26.08.25, 12:54
                                                    no Lusia nie pisz,
                                                    ze plan na kartce robisz,
                                                    moze to jednak dobra metoda?

                                                    ja z samego ran udalam sie do wampirki,
                                                    udalo sie pobrac probe za pierwszym razem,
                                                    zmierzylysmy cisniomierze i swoj bede musiala skasowac,
                                                    o 30 jednostek za duzo pokazywal,
                                                    tak ze jak mialam tego pamietnego dnia 244 to w rezultacie bylo214
                                                    ufff-nowy wydatek,
                                                    sprawdze jeszcze z nowo zakupionym od Lusi aparatem....
                                                    obiad pozarty,
                                                    i teraz lenic sie bede...
                                                  • jaga_22 Re: sierpniowe dni.... 26.08.25, 15:01
                                                    A ja zapomniałam jak się robi mufinki.Pamiętam,że było jednakowo tyle samo,
                                                    tylko nie wiem czego ? tongue_out
                                                  • maria88 Re: sierpniowe dni.... 26.08.25, 18:02
                                                    Ja to od dawna stosuję ale nie pod katem ze muszę akurat dzis, ale zapisuje co powinnam.
                                                  • kendo Re: sierpniowe dni.... 27.08.25, 14:17
                                                    Jagusia,moze bylo to tyle samo maki co mleka czy tluszczu,czy cukru

                                                    dzis mnie ochota ogarnela na umycie okien,
                                                    slonca brak,wiec z rana moglam sie nimi zajac juz pod katem jesiennym,
                                                    powymiatalam wszystko co sie ruszalo,
                                                    obmylam ramy na zewnatrzi we wnatrz,szyby teraz lsian,
                                                    tak z trzema oknami zrobilam,
                                                    jednoczesnie wypralam fieranki i kiedy skonczylam myc okna maszyna skonczyla prac,
                                                    powiesila je taki na okna i zostawilam je otwarte,
                                                    juz sa suche i nie musze prasowac,

                                                    jutro mam zamiar zajac sie salonem,
                                                    zobaczymy czy chcie mnie nie opuszcza.

                                                    obiad mialam do podgrzania tz.bigosik z mlodej kapusty
                                                    a kartofle ugotowalam ...

                                                    do kawierenki porowerkuje,
                                                    mam pare niepotrzebnych rzeczy do pozbycia sie...
                                                  • kendo Re: sierpniowe dni.... 28.08.25, 17:51
                                                    dotarlam w koncu do laptopika swojego,
                                                    jak to zawsze bywa,
                                                    zajze tu i tam
                                                    ,czas ucieka

                                                    wieczor sie zbliza z pochmurnym niebem
                                                    na chwile bylo slonce,ale w pokudnie chmury zaslonily i jest +24 C bez slonca.

                                                    plany mysia okien w salonie splynely na panewce,
                                                    musze odczekac pare dni az nadgarstek sie uspokoi,
                                                    niegny nie odczuwalam bolu po mysiu okienm,
                                                    wczoraj go wieczorem juz poczulam
                                                    uffff zbliza sie tez i starsoc seniorowa w wykonywaniu niektorych czynnosci,
                                                    bedzie trzeba niebawem pomyslec tez o zatrudnianiu osob do tych czynnosci,ale puki co to "glowe pod pache "i do przodu...takie moje motto w pokonywaniu trudnosci.
                                                  • kendo Re: sierpniowe dni.... 31.08.25, 19:28
                                                    jak to mowia,
                                                    -przezorny,zawsze ubezpieczony-
                                                    Lusia wziela dzis ze soba plastry i spirytus apteczny na wypadek skaleczenia
                                                    i co??nie skaleczyla sie choc dzielnie chwasciska wyrywala na sloneczny decku,
                                                    uporzadkowalysmy go ,ale ze duzo chastow juz przekwitlo,bedzie trzeba jeszcze pare razy sie przychyli i powyrywac...
                                                    zostala mala kupka ziemi z kamieniami,ale to juz drobnostka,zrobi sie przy okazji
                                                  • lusia_janusia Re:Wrzesniowe dni.... 09.09.25, 23:55
                                                    Z Kendo bylysmy w naszym sklepie na ogladanie nowosci jesiennych,
                                                    nic nie zakupily, sklep chyba zmienil dostawce, poczestunek byl, takie
                                                    sobie lakocie, chipsy, owocowe cukierki, ciasteczka, do picia cydr, woda
                                                    mineralna i wino czerwone, to ostatnie nie dla mnie, bo medycyna
                                                    przybyla i nic z takich tam, zreszt i tak nie bylam do tej pory smakoszem wina
                                                  • kendo Re:Wrzesniowe dni.... 10.09.25, 10:27
                                                    tak Lusia,
                                                    sklep ma jakas zamawiajaca osobe co nic ciekawego nie zamawia,
                                                    oczywiscie bylo troche jesiennych ciuszkow,
                                                    ale zupelnie nie pasowaly dla mnie by skompletowav,
                                                    tez byla bardzo malo kobiet,
                                                    chyba nie do wszystkich powysylali esemesy?
                                                  • kallisto Re:Wrzesniowe dni.... 10.09.25, 16:15
                                                    Ciężko coś fajnego dostać, trzeba być cierpliwym w poszukiwaniach.
                                                    Fajnie ze strony sklepu ze tak miło wita klientów 🙂
                                                  • lusia_janusia Re:Wrzesniowe dni.... 10.09.25, 22:54
                                                    Mamy 2 takie sklepy w miescie, ktore wabia swoich klientow
                                                    takimi poczestunkami.
                                                    Ceny w tych sklepach znacznie wyzsze od tzw.sieciowek.
                                                  • kallisto Re:Wrzesniowe dni.... 11.09.25, 12:49
                                                    Dlatego nie zachodzę do takich, bo gdyby miały coś oryginalnego co by mnie urzekło to kupiłabym nawet za wyższą cenę a często te rzeczy nie warte są swojej ceny.
                                                  • lusia_janusia Re:Wrzesniowe dni.... 11.09.25, 13:03
                                                    To prawda Kallisto, ale sami oceniamy, czy akurat to nam
                                                    odpowiada.
                                                  • kendo Re:Wrzesniowe dni.... 11.09.25, 14:40
                                                    przewaznie sa tez one orginalne i niepowtarzajace,sklep zamawia krotkie serie,
                                                    tak,ze nie ma duzo koniet tego samego ubrania..

                                                    ufff..dzisiaj mialam stresujacy dzionek,
                                                    dziecie znalazlo na necie jedno danie,
                                                    ktorego szukalam w trzech sklepach i w koncu podobne kupilam,
                                                    bedzie robiony test i moze w danym sklepie bede to kuowala,

                                                    dzis spotkanie "druciarek" mamy"
                                                    a ze padalo/wieje okropnie
                                                    bedzie w lokalu piwnicznym,
                                                    dzionek szybko zleci..
                                                  • kendo Re:Wrzesniowe dni.... 12.09.25, 15:04
                                                    ufff..jakos ciezko zabrac mi sie za odkurzac,
                                                    wszystko inne juz zrobilam a rura czeka..
                                                    z biblioteki dostalam tips ksiazki o tutejszym miescie w stylu powiesci,
                                                    skoncze to co dostalam od Lusi
                                                    wypozycze nastepna
                                                  • lusia_janusia Re:Wrzesniowe dni.... 12.09.25, 20:20
                                                    Tez mnie wzielo na czytanie ksiazek, chociaz planowalam
                                                    sobie jesienia inne zajecia, ale zobacze na co checi beda,
                                                    a kawiarenka podobno tylko do listopada bedzie czynna?

                                                    W reklamach ulotkowych do drzwi wrzucanych, taki tutaj
                                                    zwyczaj ze kosciol protestancki, organizuje rozne kursy,
                                                    pogadanki i rowniez prowada kawiarenke jezykowa, na drugi
                                                    tydzien pojde posluchac jak to u nich przebiega, bo w bibljotece
                                                    w miescie tez chodzilam, ale niczego sie nie uczylam, bo raczej
                                                    byli ludzie poczatkujacy z jezykiem .
                                                  • kendo Re:Wrzesniowe dni.... 14.09.25, 09:31
                                                    o,Lusia,bedzie nowe miejsce do odwiedzenia i spedzenia mile czsu-mam nadzieje,
                                                    tu gdzie ja chodze,
                                                    sa mieszani ze znawca jezyka,ale sa zaraz poprawiani i nawet napisane na tablicy,bo czasami wzrokowa pamiec jest lepsza niz ta "z glowy"

                                                    niedziela na luziku,
                                                    kwiaty podlalam,bo zawsze dostaja pic w niedziele,

                                                    obiad od podstaw musze zrobi,
                                                    no i bedzie myslenie co dalej,
                                                    a projektow multum,zaczete projekty trzeba skonczyc tez ufff...

                                                    spedzajmy mimlo weekendzik
                                                  • kendo Re:Wrzesniowe dni.... 14.09.25, 14:24
                                                    czy jestesmy DOBRYMI LUDZMI?

                                                    tak mi przyszlo na mysl,
                                                    po wczorajszym zdarzeniu w sklepie,
                                                    -zgubilam futeral na siodelko roweru w sklepie,-
                                                    zauwazylam dopiero po drodze,jak poczulam zimno..-
                                                    nie chcialo mi sie rowerkowac ponownie i spytac czy ktos czasem nie oddal
                                                    dzis porowerkowalam i spytalam,
                                                    az sie zdziwilam,ze tak,ktos znalazl i oddal do kasy,
                                                    szczeliwie /radosnie podziekowalam bardzo zaskoczona,
                                                    bo futeral z baraniej skory,drogi...

                                                    pomyslalam,chyba jestem -dobrym ludziem-,ze zasluzylam na takie zachowanie od nieznanej osoby,ze oddala znaleziona rzecz,

                                                    robie nie raz dobre uczynki dla blizniego i moze to podzieka "od Najwyzszego"

                                                    zdarzylo sie Wam,ze zgube odebralyscie w jakims punkcie ?,
                                                  • lusia_janusia Re:Wrzesniowe dni.... 14.09.25, 17:35
                                                    Kendo, to mialas faktyczni szczescie, ze zguba sie odnalazla.

                                                    Ja osobiscie nie pamietam zebym cos zgubila?.
                                                    Ale sama czesto znajdywalam portfel z kasa i dowodem osobistym,
                                                    telefony komorkowe, zawsze oddawalam, a niektore rzeczy odnosilam
                                                    na policje; typ dow,osobisty imigranta.
                                                    Bylo to za czasow jak mialam pieski, z ktorymi wychodzilam 4x dziennie,
                                                    szczegolnie rano, pierwsza runda.
                                                  • wedrowiec2 Re:Wrzesniowe dni.... 14.09.25, 21:26
                                                    Kendo, jesteś bardzo dobrym człowiekiemsmile
                                                    Ja trochę mniejwink, bo wracały do mnie tylko drobiazgi i to zaraz po zgubieniu. Np. w pociągu zostawiłam apaszkę i współpasażerka biegła za mną przez całą długość wagonu, by ją oddać.
                                                  • kallisto Re:Wrzesniowe dni.... 15.09.25, 08:34
                                                    Zdarzają się uczciwi i nie uczciwi, wczoraj mieliśmy taki przypadek, za wycieraczką auta był karteczka w foliowej koszulce z nr telefonu i prośbą o kontakt. Mąż zadzwonił , okazało się, ze pan który zaparkował auto nieopatrznie zostawił na luzie. A że była to równa jezdnia więc auto podjechało do przodu ale nie stoczyło się całkiem tylko zatrzymał tuż przed naszym. Pan obejrzał nasze auto w okolicach tablicy rejestracyjnej i stwierdził, że nie mogło się nic stać bo był prześwit miedzy dwiema tablicami. Mimo to na wszelki wypadek został karteczkę. To jest dopiero uczciwość, mógł odjechać i to że nic faktycznie się nie stało to tym bardziej. Niewiarygodne !
                                                  • kendo Re:Wrzesniowe dni.... 15.09.25, 10:20
                                                    Wedrowiec-dziekuje,
                                                    ale stracic apaszke tez byla by wielka strata,
                                                    bo kupujemy to co sie nam spodobalo/pasuje do naszego ubioru itp...

                                                    Kallisto,faktycznie uczciwy kierowca,
                                                    mi w drzwiach pasazra zrobili wgniecenie i nic nie zostawili,zadnej inf...uffff.
                                                  • lusia_janusia Re:Wrzesniowe dni.... 15.09.25, 11:15
                                                    Ja ze odalam raz znaleziony telefo i portfel ze wszystkimi
                                                    kartami i kasa, to zostalam wynagrodzona pienieznie .
                                                    Ale te 2 inne przypadki, tylko byly podziekowaniem.
                                                  • kendo Re:Wrzesniowe dni.... 16.09.25, 09:19
                                                    pogoda nie pozwala na bycie na marszu,
                                                    trzeba bedzie sobie wymyslec jakies zajecie domowe,
                                                    ktore pochloniemnie do wieczora,

                                                    snuje plany kulinarne do konca tygodnia by odpowiednie zakupy zrobic,
                                                    a tez juz jesienne zbiory warzyw z pol sa po dostepnych cenach i warto je w sloiki zapakowac,
                                                    posprawdzam reklamy i chyba na zakupy sie wybiore.
                                                  • lusia_janusia Re:Wrzesniowe dni.... 16.09.25, 11:42
                                                    Kendo, dokladnie taka pogoda nastraja do pozostania
                                                    w domu, ja tez nad takimi planami sie skupilam, ale dzisiaj
                                                    obiad tylko polowe dogotuje i bedzie w caloscki moze na 2 dni`?.
                                                  • kendo Re:Wrzesniowe dni.... 16.09.25, 13:49
                                                    planu jeszcze nie zrobilam
                                                    wracajac z marszu wstapilam do pobliskiego sklepu i dokupilamavocadu
                                                    o obiad "wymodzilam"
                                                    reklam jeszcze nie przejazalam.
                                                  • kendo Re:Wrzesniowe dni.... 19.09.25, 13:56
                                                    piatunio,
                                                    plany sa i z uplywem czasu podczas odpoczynku obiadowego zmieniaja sie,
                                                    tez tak macie?

                                                    akupilam warzywa i bede je przerabiac na leczo,
                                                    buraczki nastawie do gotowania by pozniej zestrzec i zawekowac,mam male sloiczki ,takie na jedna porcje do obiadu,
                                                    zima bedzie jak"
                                                    znalazl na sniegu"

                                                    sprzatanie tez w planie

                                                    buty letnie do obmycia i schowania na nastepne lato.
                                                  • kendo Re:Wrzesniowe dni.... 21.09.25, 08:56
                                                    choc to weekendzikmam fizyczne plany do wykonania,
                                                    musze poukladac juz lenie ciuszki,ktore wszystkie sa zlozone do posegregowania,
                                                    kupilam tez warzywa i kulinarnie sie zajme jak ochota po ciuszkach mi najdzie,

                                                    marsz tez chce zrobic,
                                                    nic nie upieklam,a chce sie cos slodkiego do podwieczorkowej herbatki...
                                                  • kendo Re:Wrzesniowe dni.... 22.09.25, 09:20
                                                    plany planami,
                                                    a co innego sie zrobilo,

                                                    wczoraj leczo zrobilam i zawekowalam,
                                                    dzis kolej na ugotowanie buraczkow i zawekowanie ich,

                                                    marchewke dokupie i to samo zrobie z nia,

                                                    jesienia zawsze sa duzo tansze ceny na warzywa,
                                                    szkoda ,ze nie na owoce,
                                                    szwedzkie jablka sa nieraz trzy razy drozszeod tych s polski..dzis beda po 19,90,-szwedzkie kupie pare by robic te szwedzkie zapiekanki z jablek,
                                                    oj i mleko tez musze kupic,bo sos wniljowy robie alboe z lodami zajadam,

                                                    do kawiarenki ukrainskiej tez sie wybiore,
                                                    nasyzkowalam pare ciuszkow,
                                                    ktore sa mi juz nie potrzebne...
                                                    i tak dzionek do wieczora zleci
                                                  • lusia_janusia Re:Wrzesniowe dni.... 22.09.25, 10:39
                                                    Kendo, z juz zaplanowanym dniem.
                                                    Ja rowniez juz odbylam wizyty u fizjoterapeuty, rano
                                                    bylo b.chlodno, za lekko sie ubralam i zimnem ciaglo mi
                                                    po krzyzu, moze korzonki sie nie rozbola.

                                                    Mam jeszcze darmowe wizyty do lekarza i do lab, do 11 listopada,
                                                    pozamawiam czasy na wyniki i wizyte lekarska, moze zmieszcze
                                                    sie w czasie.

                                                    Obiad do podgrzania, buraki do przerobienia i zapakowania
                                                    do wekow, po poludniu kawiarenka, wieczor juz tylko dla mnie.
                                                  • lusia_janusia Re:Wrzesniowe dni.... 23.09.25, 14:07
                                                    Po sniadaniu stwierdzilam, ze musze pomyc okno w duzym pokoju,
                                                    w ktorym miedzy szybami zbiera sie kurz i nachodza malutkie insekty,
                                                    Podwojne okno, to do mycia 4 b.duze szyby, po umyciu pozaklejalam
                                                    dolne i boczne styki, aby nie mialy mozliwosci insekty na wslizniecie
                                                    sie i przezimowanie.
                                                    Slonce juz przeszlo w moje okna to to drugie okno zostawilam na
                                                    przyplyw nastepnych checi, zeby go umyc i pozaklejac jak w tym pierwszym.
                                                    Przy zupce odpoczelam, zjadlam na deser pare sliwek
                                                    i chyba wybiore sie do biblioteki?
                                                    Pogoda przez okno b.sloneczna temp,15..C wiec odpowiednio dzisiaj
                                                    sie ubiore.
                                                  • kendo Re:Wrzesniowe dni.... 23.09.25, 15:13
                                                    Lusia takie okna sa u dzieciecia,
                                                    zawsze obmywalam je doklanie jesienia,bo mase kokonow bylo i innych stwozonek,
                                                    tu mam pojedyncze.
                                                    tez juz widze,ze na zewnatrz,jakies badziewia mi pobrudzily szyby...
                                                  • kendo Re:Wrzesniowe dni.... 23.09.25, 15:51
                                                    musialam do sklepu podjechac po marchewke szwedzka,
                                                    w pobliskim pakowana i nie napisali z jakiego kraju,
                                                    a chce miec w miare by jak najmniej bylo w niej "chemi"
                                                    szwedzi zanim dadaz w obieg warzywa/owoce-sprawdzaja pod wzgledzem chwmicznych substancji...
                                                  • maria88 Re:Wrzesniowe dni.... 23.09.25, 17:25
                                                    LUSIU to masz duzo pracki z tymi oknami.Jak sobie radzisz z myciem okien zewenatrz jak mieszkasz tak wysoko.
                                                  • kendo Re:Wrzesniowe dni.... 24.09.25, 09:08
                                                    juz jeden plan mam,
                                                    zajme sie marchewka,
                                                    krojenie bedzie troche uciazliwe,
                                                    ale pozniej wygoda,
                                                    otwieram sloiczek i mam np.do salatki czy pod bok do drugiego dania-podprawiam tylko pod smak.

                                                    Maria kisi sama dla siebie kapuste,
                                                    tez mam taki plan,
                                                    nawet sloiki juz czekaja...

                                                    zawsze w domu robilysmy z sp.Mama saltke wielowarzywna
                                                    tez planuje ja zrobic....
                                                  • lusia_janusia Re:Wrzesniowe dni.... 24.09.25, 11:50
                                                    Wczoraj mialam wiele checie na upieczenie ciasta,
                                                    ale po przyjsciu z bibjoteki plany sie zmienily.
                                                    Usiadlam na slonecznym i cieplutkim balkonie i czytalam
                                                    nowo wypozyczona ksiazke.

                                                    Poznym popoludniem, prawie pod wieczor przed god,18, slyszalam
                                                    klakanie lecacych zurawi, ktore kierowaly sie kluczami na poludnie
                                                    w drodze do cieplych krajow, stalam i liczylam, naliczylam ca 85 szt.
                                                    Ladnie ten nierownomierny klucz, czesto zmieniajacym sie pierszym
                                                    ptakiem prawadzacym, wygladal na zachodnim podswietlonym
                                                    na rozowo niebie, a na moja glowa jeszcze byl blekiit.

                                                    Na niebie znacznie mniej ptakow, co rano miastowe wrony odlatuja na
                                                    pola poza miasto, wieczorem krzykiem swoim oznajmiajac powrot,
                                                    grzejac sie noca przy lampach ulicnych, siedzac na drzewach,
                                                    stacjonujace przez caly rok sikorki porozumiewaja sie swoimi
                                                    cienkimi glosikami. Czasem jakies ptaki lecace z polnocy pare dni
                                                    pozostaja na odpoczynek i posilek i dalej odladuja.

                                                    Pozostaje cisza i szum wiatru jeszcze szeleszczacymi lismi na
                                                    drzewach. Nie omine rowniez czasem przejezdzajacych samochodow.
                                                  • maria88 Re:Wrzesniowe dni.... 24.09.25, 13:08
                                                    LUSIU masz dar opisywania przyerody i juz dawno to zauwazyłam. Z wielka przyjemnoscia je czytam.
                                                    KENDO ja kapuste pokroiłam w blenderze dio surówek, potem w garnku troche posoliłasm, wygniotłam, przykryłam talerzykiem i ociązyłam butelka z woda.Tak stalo dwa dni zeby puściła
                                                    sok a potem wlozyłam do sloiczków mocno uciskając i zostawiając 2 cm od góry wolnej przestrzeni.Zakreciłam i koniec. Tak stała jeszczce kilka dni a potem wlozyłam do lodówki ..
                                                    Jablko, marchewke dodaje jak robie surówke do jedzenia.
                                                  • lusia_janusia Re:Wrzesniowe dni.... 25.09.25, 07:02
                                                    maria88, dziekuje za mile slowa.
                                                    Lubie obserwowac przyrode o kazdej porze roku,
                                                    dostrzegam rozne fragmenty, na ktore kiedys nie zwracalam
                                                    uwagi, albo pojawiaja sie nowe historie, ktore mozna obserwowac.
                                                  • lusia_janusia Re:Wrzesniowe dni.... 28.09.25, 09:41
                                                    Jedziemy z Kendo do Galeri Polnocnej, poszwendamy sie
                                                    po sklepach, moze cos upolujemy co nam brakuje do jesiennej
                                                    kolekcji, niestety cialka sie rozrastaja na starosc i trzeba
                                                    odziez dopasowac do cialka.
                                                  • kallisto Re:Wrzesniowe dni.... 28.09.25, 12:44
                                                    I co kupiłyście?
                                                    Ja ostatnio nabyłam dwie koszule, jedna krwisto czerwona, a druga bardzo kolorowa.
                                                  • kendo Re:Wrzesniowe dni.... 28.09.25, 14:40
                                                    ot,wlasnie,
                                                    Lusia w piatek w sklepie zobaczyla
                                                    bluzke,ktora by nam pasowala do nowo zakupionego kompletu,poniewaz sklep ten zamkniety w niedziele a w sobote Lusia nie zdazyla do niego dotrzec,
                                                    podjechalysmy dzis do ww Galleri i zakupily,
                                                    ja ekstra bez rekawow topik,bo bedzie mi pasowac do innego kompletu,
                                                    pokaze zaraz fotki,

                                                    obiad na szybko po powrocie do domu zrobilam,
                                                    nie chcialysmy jest tam..
                                                    beda fotki rowniez,
                                                    i pozostalo pomyc naczynia,
                                                    doprowadzic kuchnie do stanu swietnosci,ale napierw odpoczywam z nogami na podnoku..

                                                    pogoda dopisala,choc wieje mimo slonca-
                                                  • lusia_janusia Re:Wrzesniowe dni.... 29.09.25, 13:47
                                                    Rano porowerkowalam do sklepu, ale sie zastanawialam czy
                                                    sie oplaca, bo pare kropli spadlo mi na nos.

                                                    Zahandlowalam i w drodze do domu juz przy samym wejsciu na
                                                    teren mojej posesji lunelo i powialo porwiscie witrem, podbieglam
                                                    pod daszek, i nie zmoklam, czasami wiatr rozpedza deszczowe chmury
                                                    i przeswituje slonce,.

                                                    Wykorzystlam ten moment i wstawilam rower do parkingu rowerowego.
                                                  • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 01.10.25, 16:00
                                                    tak czytajac gazety /sluchajac/ogladajac media
                                                    i teraz zaczeli organizowac kursy pierwszej pomocy
                                                    wlasnie zostalysmy zapisane na taki i jutro idziemy.

                                                    mozna wywnioskowac,ze cos sie zaczyna robic "goraco"pod wzgledem pokojowym,
                                                    nawet pare miesiecy wysprzedawali stare zapasy,ktroe rzad mial zmagazynowane na wypadek wojny,
                                                    pewnie uzupelnili nowymi produktami,
                                                    od czasu do czasu naglasniaja jakie produkty sa zdatne do skonsumowania po dacie waznosci...
                                                  • maria88 Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 01.10.25, 16:30
                                                    Czytam,ze będa na forum ochotniczki wojowniczki-specjalistki. Takich to biora na pierwszy front.
                                                    Moze czasem warto umiec wiecej....
                                                  • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 02.10.25, 09:14
                                                    Mario moze nie koniecznie na pierwsza linie,
                                                    (nieraz organizowali kiedys w zakladach pracy takie kursy tez,)

                                                    sa od tego inne osoby co nazywaja sie "LOTTA"sp.Xystos uczeszczal na takie kursy,uczyl sie jak "pielegniarka" jak postepowac w roznych sytuacjach i z ranami,

                                                    pamietam jak roscielam malego palca u lewej reki przekrajajcac kapuste,
                                                    krew sie lala,
                                                    zrobil opatrunek,to byla bodajze sobota w poniedzialek musialam do lekarza natychmiast,paluch spuchl i dostalam antybiotyk,
                                                    czasami czuje bol w nim jak zmarzne w dlonie.

                                                    dzis o 14 bedziemy cwiczyc
                                                    zobaczymy jaki wstep wprowadza...
                                                  • maria88 Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 02.10.25, 19:10
                                                    Pomóc komus i sobie to wazna sprawa. Popieram, tylko tak zażartowałam.
                                                  • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 02.10.25, 20:55
                                                    OK,

                                                    nawet fajnie bylo,
                                                    cwiczylysmy parami i na sztycznym pol czlowieku-czyli taki model do polowy z ruchoma glowa i klatka piersiowa
                                                  • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 03.10.25, 16:55
                                                    dzionek byl troche "rozjechany"
                                                    po pobraniu krwi/sniadaniu
                                                    do kawiarenki sie udalam
                                                    i co? zauwazylam,ze te nowe kozaki co zakupilam we wtorek odkleila sie podeszfa,
                                                    musialam jakies znalesc z tych co ludzie oddali dla ukraincow by do domu dotrzec,a wzielam autobus,
                                                    po powrocie do domu,
                                                    zjadlam obiad/obejzalam serial i pojechalam do obuwniczego,oddali mi pieniadze,a nie bylo inej pary by zakupic,
                                                    pozniej podjechalam do sklepu z zaluzjami/i markizami,
                                                    bo w palcach roskruszyl mi sie wkrecik ktorym mozna zmieniac polozenie zaluzji,
                                                    i tez maly zaczep,ktory sie zlamal na drugi oknie,
                                                    byl chlopach co montowal u mnie markize,
                                                    na pytanie ile place,
                                                    NIC-podziekowalam z uklonem,a chlopak sie usmiechna i pozyczyl mi milego dnia,
                                                    dzionek niby udany ale szkoda mi kozakow
                                                  • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 04.10.25, 09:16
                                                    w dalszym ciagu alarm sztormowy trwa,
                                                    nawet dzis w radio polecili
                                                    by naladowac telefony/laptopy/wode goraca w termosy powlewac i swieczki na wieczor naszykowac,
                                                    obiad chyba zamrozony wyjme,
                                                    bo nawet nad swieczkami moge podgrzac,jak sie rozmrozi do czau obiadowego,
                                                    uffff..siedzenie w domu bedzie

                                                    acha nie pochawlilam sie gwaizdka swiateczna,
                                                    wczoraj baterie kupilam
                                                    i gdyby pradu nie bylo mam oswietlenie plus jeszcze slingi-takie na baterie,co sie dekoruje rozne rzeczy
                                                  • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 04.10.25, 13:47
                                                    ufff,cale przedpoludnie mi zajelo
                                                    organizowanie na zime dwoch garderob,
                                                    ciuszki ktore mialam-okrycia wierzchnie musze poprac,
                                                    na to miejsce juz jesienno-zimowe powiesilam,

                                                    buty tez przejzalam,
                                                    dwie pary skasowalam,
                                                    choc jedne laufry beda na szybki ,wsunac stope i smieci wyrzucic czy do pralni zleciec,

                                                    jesienno zimowo juz sa w rzaku ustawione ,dwie pary jeden z nich przecieka,ale nakladam jak sucho,
                                                    na deszcz mam skorzane ,
                                                    uslugi szewskie sa bardzo drogie,wiec jakos tak mi pasuje z tymi butami.
                                                  • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 08.10.25, 12:58
                                                    dzis obudzilam sie z godzinnym opuznieniem,
                                                    ale wyrobilam sie ze wszystkim,
                                                    jakos tak mi idzie to opornie,ale z rezultatem,
                                                    do domu powrot wieczorem bo zaraz do miasta musze /pielegniarka/kawiarenka/drobne zakupy...
                                                  • lusia_janusia Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 08.10.25, 15:32
                                                    Kendo, to sie spotkamy w kawiarence.
    • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 14.10.25, 15:13
      dawno nie razwazalam dnia dzisiejszego,
      tez obudzilam sie dzis przed 7 godz,polezalam jednak do 8 godz,
      po sniadaniu,
      przygotowalam wszystko do zupy rybnej,
      nawet buraczki starlam i w sloiczkach zawekowalam,studza sie na balkonie,
      i nagle kiedy juz wszystko mialam ogarniete,
      ubralam sie i do poludniowych sklepow sie wybralam w podgladaniu,czy cos juz swaitecznego ciekawego maja,
      zaczynaja wystawiac,na niektorych rzeczach nie bylo cen jeszcze,ale za tydzien mysle podjecha ci zobaczyc co nowego jest,
      kupilam tylko do lazienki dozownik do plynu do mycia sie bo w tubie jest nie porecznie uzywac,mala mydelniczke pod kolor,nieraz uzywam tez i mydlo,swieczke o zapachu lesnych jagod-ozezwiajacy zapach,no i roze to juz pod katem jak bedziemy w kraju na grobie sp.Taty,
      a i dwie male swieczki na baterie,
      piasza,ze prad drozeje to sie przydadza,by oswietlic troche pomieszczenie.
      • maria88 Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 14.10.25, 16:03
        Fajne, przyda się i cieszą.
        • lusia_janusia Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 14.10.25, 19:01
          Kendo, to przydadza sie takie przydasie zawsze?

          Ja pogotowalam dzisiaj troche, na 4 obiady, bede miala na
          przemian z tym co juz mam przygotowane, o nalesnikach tez
          myslalam ale musze dokupic migdalowe mleko, bo wytestalam
          ze najsmaczniejsze, delikatniejsze w smaku sa.
          • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 15.10.25, 09:07
            tez mi samkuja nalesniki na migdalowym mleku
            dzis na podwieczorek/kolacje ostanie 2 st zjem,moze nawet plastry bekonu podsmaze.
            • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 17.10.25, 08:56
              Wedrowiec wspomniala o checiach i sile do czegos wykonania,
              podobnie nieraz mam,ze sa zamiary ale jakos sil brak na wykonanie,
              choc musze przyznac,
              ze spontaniczne checi sa najefektywniejsze,
              zrobi sie duzo wiecej,tak jak by jakas reakcja lancuchowa powstala, i wcale nie bedziemy odczuwac zmeczenia.
              • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 18.10.25, 13:17
                podeschna mi wlosy i zaraz ponownie wyjde na sloneczko by nim sie nacieszyc,
                bylam przed obiadem w "sklepie sekond hand"oddalam koldre i pare jaskow,ktorych mialam za duzo,
                przy okazji przeszlam miedzy polkami i kupilam obrusik haftowany ,bedzie na BN ,juz suszy sie w lazience,
                i talezyk maly,nieraz potrzebije takiego,
                zgapilam sie bo moglam zakupic 2 st,tanie,bo za 10 sk,Bawaria,
                maja otwarte do 15 to sie przejde,blisko mam,sa z roznymi motywami owocow.
                • lusia_janusia Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 20.10.25, 22:11
                  Kendo, talerzyki b.ladne,
                  obrus rowniez.
                  • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 21.10.25, 10:40
                    dziekuje LUsia,

                    a dzis sobie pospalam niemal do dziesiatej,
                    ze czlek taki nierozwazny,
                    obudzilam sie okoko 3 godz.i czytalam do 5 godz.puzniej usnelam echhh,ale sie wyrobie ,specyjalnych planow niet,tylko obiad zrobie.
                    wolne od aktywitetow,szkoda,ze pada deszcz....
                    • lusia_janusia Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 23.10.25, 21:23
                      Jaka okropna aura za oknem, nie dosc, ze bylo juz prawie
                      ciemno jak wychodzilam z domu na spotkanie integracyjne, to drobny
                      tylko deszczyk padal ale wiatr byl intensywny.

                      Po 2 godz, rozpadalo sie na dobre i wieje, malo glowy nie urwie,
                      obwialo mi uszy i kark, bo obcielam na krociutko wlosy mimo ze
                      mialam kaptur na glowie od bluzy.
                      • wedrowiec2 Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 23.10.25, 22:16
                        Lusiu, tu też mamy fatalną pogodę i lepszej nie widać.
                        Wiele piszesz o spotkaniach integracyjnych. Jeśli to nie tajemnica, to napisz parę słów na ten temat. Czy to spotkania obcokrajowców, czy np. ludzi z różnych środowisk? Interesują mnie takie działywania, które zbliżają ludzi.
                        • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 24.10.25, 14:58
                          Wedrowiec ,moge opisac swoje spotkania piatkowo-integracyjne w bibljotece z bibljotekarka,
                          spatykamy sie z ludzimi z roznych krajow,dyskutujemy na obecne tematy,
                          lub pezewaznie sie rozwinie jakis podczas jakiegos pytania od uczeszczajacego,
                          nieaz jest nas az 12 osob,nieraz 5 osob
                          z sloweni/szinszila wyspy/iranu/wegier/mamy naprawde przyjemnie,
                          osoby juz dobrze wladajace jezykiem szwedzkim,ale zawsze pojawi sie jakies slowo czy stwierdzenie,
                          ktorego sie nie zanlo do tej pory,
                          bibljioteka prosi na kawe/herbate/ciasteczka,przyjemnie jest spedzic 1 1/2 godz.
                          • kendo Re:samotnosc moze byc lustrem....2025r. 24.10.25, 16:20
                            o,natknelam sie na to,
                            ciekawe...
                            www.youtube.com/shorts/3Op4L255fY0
                            • lusia_janusia Re:samotnosc moze byc lustrem....2025r. 24.10.25, 18:01
                              Kendo, to dobry yemat na rozwiniecie wlasnie w kawianenkach
                              dzie chodzimy.

                              wedrowiez2, dokladnie to tak wyglada jak opisala Kendo w bibjotece
                              w centrum gdzie ja chodze, ale zaczelam tez chodzic do innej kawiarenki
                              ktora organizuje tutejszy Szwedzki kosciol. Przychodzi b, duzo roznych
                              imigrantow, przewaznie kobiet, i jest kilka dlugich stolow przy ktorych sie
                              gromadza, i siedzi przewaznie po 2 wolonteriuszy-Szwedow, ktorzy ew,
                              pomagaja, poprawiaja w wymowie jezyka.

                              Dzisiaj tam bylam wyszlam wczesniej z Ukrainskiej kawiarenki, i po
                              zakonczeniu glowny szef podszedl do mnie i zaproponowal mi abym
                              zostala u nich wolonterem.
                              • wedrowiec2 Re:samotnosc moze byc lustrem....2025r. 24.10.25, 22:16
                                Kendo, Lusiu, tak właśnie wyobrażałam sobie te spotkania integracyjne. Wspaniała inicjatywa łącząca ludzi. Piszesz, że większość, to kobiety. Parę lat temu tu, w kraju mieliśmy hasło "w kobietach siła". Kobiety integrując się z nowym srodowiskiem i innymi przybyszami tworzą nową, oby lepszą społeczność. A hermetyczność jest straszna.
                                • kendo Re:samotnosc moze byc lustrem....2025r. 25.10.25, 15:11
                                  LUsia gratuluje avansu..
                                  masz juz temacik odemnie na nasyepne spotkanie...
                                  i jak na volontariusza przystalo,
                                  bedzie musiala byc kazdego razu...
                                  • maria88 Re:samotnosc moze byc lustrem....2025r. 25.10.25, 15:15
                                    To sprawa LUSI czy będzie tym wolontariuszem ale niech uważa na choróbska.
                                    • kendo Re:samotnosc moze byc lustrem....2025r. 25.10.25, 17:13
                                      ciekawie sie zapowiada,
                                      mysle ze ludzie sie zaszczepia
                                      jako volontariuszka mozna tez na zebraniach temat aktualizowac i namawiac do szczepien,
                                      • lusia_janusia Re:samotnosc moze byc lustrem....2025r. 25.10.25, 17:18
                                        Kendo, dziekuje,
                                        wcale nie bylam na to przygotowana, przez dluzszy czas rozmawialam
                                        ze Szwedka, pod koniec spotkania podszedl glowny przewodniczacy, i sie
                                        okazalo ze rozmawialam z nauczycielka szwedzkiego dla imigrantow.

                                        Poddalam im propozycje, przyjde na nastepne spotkanie i zaobserwuje czy
                                        przyjeli to do wiadomsci, byli sami zaskoczeni, ze nie wpadli na ten pomysl.
                                        • wedrowiec2 Re:samotnosc moze byc lustrem....2025r. 25.10.25, 21:35
                                          Lusiu, jesteś bardzo kreatywna.
                                          Masz nowe pomysły, bo patrzysz z innego punktu widzenia, niż rdzenni Szwedzi. Moja kuzynka, polonistka po studiach w Polsce, po emigracji do Australii uczyła innych emigrantów języka angielskiego. Miała bardzo duże osiagnięcia.
                                          • kendo Re:samotnosc moze byc lustrem....2025r. 26.10.25, 11:40
                                            dokladnie "obcy nauczyciel w danym kraju"
                                            wie na co zwracac uwage podczas nauki jezyka i jak pokierowac myslami by kojazyc obce wyrazy.
                                            • kendo Re:rozwazanie niedzielnne....2025r. 26.10.25, 11:48
                                              moze nie typowe pod wzgledem menu na niedziele,
                                              ale dziecie zatesknilo za blinami,
                                              wiec niedziele mam wolna,ze moge posiedziec dluzej z Nim,
                                              wiec juz zarobilam i bede samazyla i zawioze,
                                              przy okazj razem zjemy

                                              moze tez przychyle sie do rabatki w ogrodzie,
                                              zobaczymy co dziecie powie
                                              nieraz protestuje bym sie nie meczyla..

                                              a moze przejde sie po okregu willowym
                                              popatrze co nowego maja w ogrodach
                                              a moze i nowi wlasciciele sie wprowadzili.
                                              • kallisto Re:rozwazanie niedzielnne....2025r. 26.10.25, 14:30
                                                Gratuluję Lusiu jak to Kendo określiła awansu, to też takie wyróżnienie.
                                                Wydaje mi się do wolontariatu trzeba rozważnie podejść, jest to jednak zobowiązanie i jeśli będzie wymagać bardzo częstego zaangażowania to może być cięci obciążeniem. Ale jak powiedziałeś Wędrôwka to w kobietach siła, bo kto jak nie my? 😃

                                                Kendo, dobre to Twoje dziecię 🥳
                                                • kendo Re:rozwazanie niedzielnne....2025r. 26.10.25, 16:25
                                                  dziekuje Kallisto za "dziecie"
                                                  tak,w mojej bibljotece tez mamy wolontarjanke -emerytke pielegniarka z wyksztalcenia,
                                                  jak nima bibljotekarki to ja zastepuje i czasmi tez daje wspolny temat,jak sa wszyscy.
                                                  • kallisto Re:rozwazanie niedzielnne....2025r. 26.10.25, 18:20
                                                    Super Kendo że się udzielacie, nie ma to jak pomoc czlowieka dla człowieka, to duże wsparcie dla zagubionych.
                                                  • kendo Re:rozwazanie pazdziernikowe....2025r. 29.10.25, 09:55
                                                    co jakis czas zagladam w garderoby
                                                    i zastanawiam sie co jeszcze bez sentymentow moge oddac,
                                                    niektore ciuszki nie mialam na sobie chyba z rok,to z czystym sumieniem mogla bym oddac,
                                                    ale sentyment jakos silniejszy..
                                                    w piwnicy mam tez pare ciuszkow od sp.tesciowej,je oddam ,zapakuje je dzis do torby by nie zabieraly miejsca ,
                                                    moze uda mi sie dzis tez oddac do sklepiku przy kosciolku Zielonoswiatkowcow.
                                                    poczytam z racji,ze obiad tylko do podgrzania,wiecej czasu dla siebie,
                                                    tez mam w planie do innych sklepow z AGT i innymi rzeczami wpasc,ale nie dzis,planuje kupic "elfrajera",ale napierw musze wykombinowac na niego miejsce,kiedy nie bede go uzywac...
                                                    zblizaja sie tez sw.BN pomyslec co jak sobie mam udekorowac chatke,
                                                    bo lubie miec tak nastrojowo....
                                                  • kallisto Re:rozwazanie pazdziernikowe....2025r. 29.10.25, 10:27
                                                    Kendo, jeśli masz używać sporadycznie i dźwigać go z wysokiej szafki to jest to trochę bez sensu, ma swoją wagę. Chyba że to będzie niższy poziom to owszem. Polecam bardzo Air Frayera, można w nim robić wszytsko, nawet ciastka smile
                                                  • kendo Re:rozwazanie pazdziernikowe....2025r. 29.10.25, 14:56
                                                    ot wlasnie Kallisto,
                                                    z tym miejscem to nie za bardzo by stalo na wysokosci wyciagniecia rak,
                                                    zastanawiam sie caly czas,dziecie zadowolone ze swojego ma Philpsa,
                                                    ale ma miejsce gdzie stoi,
                                                    u mnie nie ma takiej opcji,bedzie za pelno na disku-szafkach przy zmywaku,juz stoi bosch do wyrabiania chleba...
                                                  • lusia_janusia Re:rozwazanie pazdziernikowe....2025r. 29.10.25, 22:37
                                                    Ciekawe co wymysla po tym ostatnim Air Frayerze(frajerze),?
                                                    przed laty szykiem byly kuchenki mikrofalowe.
                                                    Ja nie mam gdzie tego ustawiac, malo miejca, kuchnia elektryczna,
                                                    zlewozmywak 2-komorowy i blad nad szafka 8+cm i druga szafka 50 cjm.
                                                    Na innej szfce stoi mikrofala.
                                                  • kallisto Re:rozwazanie pazdziernikowe....2025r. 30.10.25, 10:28
                                                    Wydaje się, że na rynku ze sprzętem AGD już jest wszystko co można by sobie wyobrazić, ale nie. Ostatnio spotkałam się z nowym wypustem piekarników, które mają w sobie chyba wszystkie funkcje, pieczenia parowego, kuchni mikrofalowej, Air Frayera i innych cudów. Do tego jest pięknie zlicowana, nowocześnie rozwiązany panel sterowania. Zero pokręteł, wszystko dotykowe, ikonki z rysunkami, piękna. Nie wiem tylko jaki jest koszt tak wymyślonego sprzętu, aż poszukam smile
                                                  • kallisto Re:rozwazanie pazdziernikowe....2025r. 30.10.25, 10:31
                                                    popatrzcie jakie cuda są na targach
                                                    www.youtube.com/watch?v=IazJwJQiXlw
                                                  • kendo Re:rozwazanie pazdziernikowe....2025r. 30.10.25, 11:10
                                                    faktycznie ciekawostki nie samowite,
                                                    mam piekarnik z mikrofiala
                                                    czyli dwa w jednym,

                                                    czlek juz nie nadaza za wszystkimi nowosciami,
                                                    oczywiscie chcial by je miec,
                                                    ale ja co nie za bardzo kumata w instrukcjach to sie nie odwaze zakupic super ustrojstwa.
                                                  • wedrowiec2 Re:rozwazanie pazdziernikowe....2025r. 30.10.25, 11:20
                                                    Lusiu, już nie wyobrażam sobie życia bez air fryera. Długo broniłam się przed nim, ale teraz doceniam jego obecnośćwink Praktycznie zastąpił mi piekarnik, a i duszone potrawy w nim robię. Świadomie kupiłam duży www.mediaexpert.pl/agd-male/do-kuchni/frytownice/frytkownica-beztluszczowa-philips-ovi-smart-xxl-hd9870-20-air-fryer Pomijając użyteczność bardzo podobał mi się jego wyglądsmile Wada – jest ciężki, bo waży prawie 8 kilogramów. Postawiłam go w kącie, na stole. Potem zrobię zdjęciewink
                                                  • kendo Re:rozwazanie pazdziernikowe....2025r. 31.10.25, 14:21
                                                    wlasnie wiele osob sobie chwali jego uzytecznosc,
                                                    ja w dalszym ciagu zastanawiam sie,
                                                  • lusia_janusia Re:rozwazanie pazdziernikowe....2025r. 31.10.25, 18:22
                                                    Ciekawe ile to cudo pozera pradu?, dziala na podobnej
                                                    zasadzie co mico?
                                                  • wedrowiec2 Re:rozwazanie pazdziernikowe....2025r. 31.10.25, 21:52
                                                    Lusiu, air fryer to po prostu piekarniksmile Mały, z grzałką i wirującym powietrzem. Tylko w Polsce nazywany jest „frytkownicą”. Nazwa, to „smażony powietrzem”. Komora, w której pieczemy jest bardzo dobrze izolowana, więc nie ma strat ciepła, a wirujące powietrze przyspiesza proces pieczenie (smażenia, grillowania itd.). Nie trzeba rozgrzewać urządzenia tak, jak typowego piekarnika. Mam go od jesieni ubiegłego roku, a rachunki za prąd są na takim samym poziomie, jak wcześniej. Uzywam zdecydowanie częściej, niż dawniej piekarnika.
                                                  • kendo Re:rozwazanie pazdziernikowe....2025r. 03.11.25, 09:51
                                                    zawsze sie zastanawiam co pcha ludzi do agresywnych czynow
                                                    ostani incydent w Wielkiej Brytani,
                                                    nozownik w pociagu ,gdzie ranil wiele pasazerow nawet ze skutkiem smiertelnym,
                                                  • kendo Re:rozwazanie pazdziernikowe....2025r. 03.11.25, 14:22
                                                    a tak na dzien dzisiejszymam plan wykonany,
                                                    ciuchy oddane
                                                    zakupy zrobione
                                                    golabki zrobione i juz stygna
                                                    zaraz wczesniej porowerkuje do miasta by sprawdzic czy swiecznik z tamtego roku co oddalam jest w innym sklepie i moze zakupie a ten stary oddam bo juz znudzil mi sie,
                                                    zostane na troche w kawiarence ukrainskiej,
                                                    mam do oddania plaszcz zimowy po sp.tesciowej na mnie za duzy
                                                    i swoj bialy skafander co zrobil sie za maly i tak co jakis czas sukcesywnie wedlug por roku pozbywam sie za malych ubran

                                                    na jutro tez mam plan,
                                                    ale to bedzie jutro,

                                                    tak sobie teraz pomyslalam,
                                                    ze emerytka np dzis duzo zrobila od 8 godz.
                                                    usiadlam tylko na godzine jedzac podgrzany obiad,zrobilam pyszniutki sos z pieczarkami i mlekiem kokosowym,
                                                    i ogladajac serial turecki-dwa w jednym-
                                                  • lusia_janusia Re:rozwazania LISTOPADWE ....2025r. 04.11.25, 08:09
                                                    Zalozylam sobie kilka sprawunkow do wykonania, ale
                                                    jakos checi nie mam.
                                                    Za oknem aura deszczowa rowniez nie nastraja, bo w pokojach
                                                    trzeba sobie swiatlem rozswietlic.
                                                    Do sklepu tez musze, uzupelnic nabial i warzywa.
                                                  • kendo Re:rozwazania LISTOPADWE ....2025r. 04.11.25, 11:43
                                                    Lusia,
                                                    napisze,ze na dworze cieplutko +13C/minimalny wiater,
                                                    wrocilam z marszu biorac po drodze sos do ryby-byl wystawiony,
                                                    dla Ciebie 2 st saszetek tez wzielam i o szefowa spytalam...
                                                    dwie maszyny juz upiora mi wypraly,
                                                    przynioslam suche i juz w garderobach poukladane,a wlozylam o 7 godz,spokojnie teraz zjem obiad i serial obejze,

                                                    mam zamiar tez do sklepu podejsc i kupic mleko,
                                                    chce mi sie krepsow,takich jak zrobilas...

                                                    zobaczymy jaka ochete bede miec po serialu,
                                                    chce poczytac/podziergac..
                                                  • kendo Re:rozwazania LISTOPADWE ....2025r. 05.11.25, 08:52
                                                    nie podeszlam do sklepu wczoraj,
                                                    na razie inne plany kulinarne,
                                                    dzis tez luzik,ale moze cos i tak sie zacznie robic,
                                                    musze dokonczyc czytadlo
                                                    przejzec garaz czego sie pozbyc,bo kontajner podstawili,
                                                    choc nic nie widze w duzych gabarytach,
                                                    pogoda nawet OK do rowerkowania/maszerowania,wiec zobacze na co najdzie mi ochota,
                                                    za oknem juz brzoza zgubial wszystkie liscie,
                                                    jasniej bedzie w salonie w pochmurne jesienne dni.
                                                  • lusia_janusia Re:rozwazania LISTOPADWE ....2025r. 05.11.25, 13:14
                                                    Mialam dzisiaj wczorajsze plany dokonczyc, ale sie
                                                    od rana pozmienialo, ale i tak jestem zadowolona i troche
                                                    zmeczona, bo lepienie pierogow na siedzaco nie umiem lepic.

                                                    Po poludniu do kawiarenki i wieczor juz bede w domku.
                                                  • kendo Re:rozwazania LISTOPADWE ....2025r. 08.11.25, 15:51
                                                    wczoraj z kapusty i grzybkow troche ulepilam pierogow,ale to nie moje smaki jak i dzieciecia,
                                                    wole z miesem i kiszona kapusta czy ruskie...

                                                    a dzisiejsza sobote zrobilam sobie sprzatajaca,
                                                    tak mnie ochota naszla po marszu,
                                                    kurze z garderob omiotlam i zyrandoli/lustra obmylam w tym dwa oka ale we wnatrz
                                                    oczywiscie odkurzanie nawet niektore sciany gdzie podejzewalam,ze pajaczek moze sie zakamuflowal,
                                                    na mokro oczywiscie podlogi/lazienke z jedna sciana inne niech czekaja na przyplyw dalszej energii,
                                                    oczywiscie wszystkie szmatki poprzepieralam na nastepny raz...uffff
                                                    dobrze,ze tylko do podgrzania obiad byl,zaraz na kanapke legle z ksiazeczka.
                                                  • lusia_janusia Re:rozwazania LISTOPADWE ....2025r. 08.11.25, 15:56
                                                    Kendo, to sie zawzielas i wykorzystalas na 100 % swoja
                                                    ochote do sprzatania.

                                                    Ja wrocilam z galeri z jedna siatka i troche lzejszym portfelem,
                                                    ale nic z ciuchow nie zakupilam, tylko bylam w "Dolarze" zajelo mi
                                                    troche czasu, pozniej sie wrocilam z Hornbacha, bo tam dokupilam
                                                    kwiatka ktorego chcialam i przyjechalam do domu, nie bylo tlokow
                                                    w autobusie, ale parkingi po obu stronach galeri byly przepelnione
                                                    jak juz szlam na autobus.
                                                  • lusia_janusia Re:Po Japonsku twoje imie 09.11.25, 07:59
                                                    www.youtube.com/shorts/xM0lrxruirI
                                                    mozna sobie olamac jezyk przy wymowie - komicznie to brzmi?
                                                  • kendo Re:Po Japonsku twoje imie 09.11.25, 09:22
                                                    ciekawe,
                                                    moje imie wyszlo bardzo dlugie,
                                                    ciekawe jak brzmi wypowiadajac,
                                                    szkoda,ze nie pokazali znaczkow japonskich do odpowiednich liter,
                                                    a moze oni maja sylabowe tylko znaczki?
                                                  • kendo Re:Po Japonsku twoje imie 09.11.25, 10:19
                                                    www.japanophone.com/main/names/results/Teresa/EN

                                                    inna strona ze znaczkami imion
                                                  • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 10.11.25, 12:50
                                                    latem bylysmy na obiedzie volonterskim,
                                                    dzis idziemy na zaproszenie sponsora ,ktory wspomaga ukrainska kawiarenke w rozne potrzebne rzeczy,nawet to co sobie nieraz zamowia ukraincy w ramach "przyzwoitosci dostepczej"
                                                    ciekawe czy bedzie ale`kart czy juz jednakowe menu dla wszystkich?

                                                    a tak pozatem to tydzien ma niemal wszystkie dni zaplanowane jedynie jutro wolny dzionek,poswiece go na kucharzenie.
                                                  • maria88 Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 10.11.25, 20:19
                                                    Ciekawa jest kim jest sponsor a własciwie jakiej profesji jest ta osoba. Czy pomaga tylko Ukrańcom czy tez innym nacjom.Czy to przedstawiciel urzędu czy firmy?
                                                    Zastanawiam sie, że u Was tak długo świadczona jest ta pomoc w ten sposób. W Polsce rząd decyduje co i jak jednakowo dla wszystkich.Czy rząd jest zadowolony z ich pobytu w Waszym kraju? - bo tak to odbieram.
                                                  • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 11.11.25, 10:24
                                                    Mario,to organizacja zawiazana przez jednego z obecnych czlonkow,
                                                    samo instniejaca z datkow ludzi dobrej woli,jak i z podobnej organizacji w ameryce co wspolnie isnieja,
                                                    tak,pomagaja Ukrainie w dalszym ciagu ,dwa razy w tygodniu wyjezdzaja pelne Tiry pomocy dla ukrainy z roznym sprzetem medycznym/technicznym AGD/odziez/zywnosc.
                                                    jak rowniez w Namibi organizuja nawadnianie i doprowadzanie wody/organizowanie szkoly na wioskach,w Gambi tez organizowali to samo,
                                                    kieruja sie stadgami FN,

                                                    zaczynaja sie dlugie wieczory,
                                                    wiec postanowilam na 3 godz.byc poza domem,
                                                    dzis sie pochwale,
                                                    ze zalatwilam sobie nastepny volontariat blisko domu,
                                                    dzis zaczym i zobaczymy jak sie sprawdze,
                                                    w kazdej chwili moge skonczyc nie jest zobowiazujace.
                                                  • kallisto Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 11.11.25, 10:59
                                                    Podziwiam organizatorów, mają dobre serca i dużo empatii.
                                                    U nas nowy prezydent zapowiedział ograniczenia socjalne, nie wiem tylko czy to już weszło.
                                                  • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 11.11.25, 11:56
                                                    Kallisto,tu tez juz jest taka propozycja
                                                    by zmniejszyc zapomogi pieniezne,
                                                    zmuszajac tym samym by osoby intensywniej szukaly pracy,
                                                    ukraincy tu juz co maja pesel moga sie starac o emeryture z ukrainy,
                                                    plus przyjda do kawiarenki,
                                                    ubranie wybiora za darmo/dostana zywnosc na wynos plus sie najedza na miejscu.
                                                  • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 12.11.25, 12:54
                                                    dziwie sie sam sobie,
                                                    ze potrafilam przekierowac w TV wszystkie programy na HD,
                                                    wczoraj w klatce schodowej wisialo ogloszenie jak mamy to zrobic,
                                                    nie doczytalam do konca,
                                                    ale z rana zaraz po sniadaniu jakos dalam rade..

                                                    kupilam juz czerwonego amarylisa,postawilam na balkonie i niech tak do grudnia ktoregos tam postoi,w domu szybko podskoczy z wzrostem po podlaniu,
                                                    na drugi tydzien beda gwiazdy Betlejemskie i tez planuje kupic,
                                                    ostanie trzymaly mi sie az do stycznia,
                                                    nawet sie nimi znudzilam,
                                                  • kallisto Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 12.11.25, 15:13
                                                    Też widziałam amarylis z pączkiem pękatym.
                                                    Przymierzam się do zakupienia nowych firan do salonu i chyba zamówię z Internetu, bo w sklepach wszystkie które widziałam to zbyt pstrokate a ja chcę gładkie bez wzorów z etaminy.
                                                  • kallisto Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 12.11.25, 18:51
                                                    Jesteśmy w trakcie zmiany dostarczyciela sieci tv i Internetu, trzeba było przygotować dostęp i zrobić małą rewolucję na komodzie. Dużo tego mam i przy okazji jakiś mikro porządek zaprowadzę.
                                                  • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 12.11.25, 21:05
                                                    tak przewaznie jest Kallisto
                                                    kiedy nastepuja nowe wprowadzenia,
                                                    zawsze to pozniej cieszy "to mikro uporzadkowanie"
                                                    mi jak cos sie zepsuje/zbije a ostanio dosc czesto ,
                                                    nie dokupuje nowego przedmiotu,
                                                    pamietasz ,kiedys na zdjeciu pokazywalam pantere srebrna w czarne laty,
                                                    odkurzajac rura zachaczylam i na podloge runela rozbijajac sie,
                                                    nie kleilam,wyrzucilam i juz...
                                                  • kendo Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 13.11.25, 11:56
                                                    tak slonecznie mamy/
                                                    jak i u Was w kraju,
                                                    slonce to sila dla wielu z Nas,
                                                    choc mi jakos nie robi roznicy w moim mniemaniu by byc weselasza czy smutniejsza z braku jego,
                                                    oczywiscie swiat wyglada weselszy w jego promieniach i dla wielu ludzi jest "iskra"do udanego dnia.

                                                    +11C/choc dostalam inf na laptopie,ze temperatura sie obniza,
                                                    zapowiedzieli juz duze oziebienie na polnocy mrozik i opady sniegu..
                                                  • lusia_janusia Re:Pazdziernikowe dni....2025r. 14.11.25, 21:36
                                                    <<<<<<<<wieczor nastal b.szybko, swiatla trzeba zapalac
                                                    w kazdym katku.
                                                    Bylam dzisiaj w kawiarence ale nie do konca bo pozniej poszlam
                                                    do bibljoteki na spotkanie integracyjne, co piatek sie odbywa od godz,13-15.
                                                    Zmarzlam w drodze do domu, temp, szybko spadla, w tej chwili stoi na +-0...C
                                                    w nocy moze byc przymrozek, o ktorym juz mowili w prognozach pogodowych.

                                                    Przyjemnego wieczoru Nam zycze, przespanej cieplutkiej nocy.
                                                  • lusia_janusia Re:znaki kolo domu .... 17.11.25, 13:02
                                                    znaki ktore zostawiaja zlodzie przed naszymi
                                                    domami....

                                                    www.youtube.com/shorts/XRdJMbQl-aI
                                                  • kendo Re:znaki kolo domu .... 18.11.25, 08:59
                                                    bardzo ciekawe,
                                                    choc tu nie zauwazylam tach malowanych przy posesjach,
                                                    natowmias sa podrzucane jakies strzepy na trzwniki/czy kije/czy inne przedmoty nie nalezace do domu,
                                                    jak nie znikna z posesji,wiadomo,ze wlascieciela nie ma ,
                                                    albo jeszcze nie zauwazyl tych znakow,
                                                    tak bylo przy dzieciecia domu,
                                                    lezala jakas zdrata guma -kawalek,
                                                    od razu wyrzucilam...
                                                  • kendo rozwazanie wtorkowo-listopadowe 18.11.25, 09:05
                                                    wczoraj pomylam okno w salonie,
                                                    wyprasowalam sztory/zawiesilam
                                                    przy okazji pare ciuszkow tez pod zelazko wpadlo,
                                                    poprasowalam tez juz obrusiki swiateczne,
                                                    czekaja na pozascielanie moze w niedziele to zrobie
                                                    i udekoruje juz pokoje swiatecznie.

                                                    dzis z Lusia zaplanowalysmy,polnocna Gallerie,
                                                    chcemy dokompletowac troche do domu rzeczy,
                                                    zobaczymy co nam "wpadnie w oko"
                                                  • kendo Re: rozwazanie wtorkowo-listopadowe 18.11.25, 13:27
                                                    wrocilysmy z rekonasu Galleryjnego,
                                                    nic nie kupily,bo nie bylo orginalne.
                                                  • kallisto Re: rozwazanie wtorkowo-listopadowe 18.11.25, 16:50
                                                    To też plus Kendo, zaoszczędzona kasa, spożytkujesz na coś innego.

                                                    A ja smażę roladki drobiowe nadziane pieczarkami na jutrzejszy obiad, tak mi się zachciało.

                                                    Mam marzenie umyć kuchenne okno w pierwszy dzień urlopu, zobaczymy co z tego wyjdzie???😄
                                                  • kallisto Re: rozwazanie wtorkowo-listopadowe 18.11.25, 16:53
                                                    U nas też mówili się o znakach, szczególnie w czasie gdy było włamania na dzielnicy. Czy to prawdziwe informacje? Lepiej jednak spoglądać na drzwi od mieszkań i wokół nich.
                                                  • maria88 Re: rozwazanie wtorkowo-listopadowe 18.11.25, 17:12
                                                    KENDO nawet w niedzielę znajdzie zajęcie. Dla mnie niedziela musi byc dniem z relaksem.
                                                    Wystarczy ze cały tydzień zajęc mi nie brakuje.
                                                  • lusia_janusia Re: rozwazanie wtorkowo-listopadowe 18.11.25, 23:31
                                                    Nie wiem jak to tlumaczyc, czy wywodzic jakies wnioski,
                                                    ale emerytki zawsze znajada sobie jakies zajecie, ze czasami
                                                    nie moga sie wyrobic?.
                                                    A czasem z wlasnej niemocy lub lenistwa nic nie bedzie sie robic,
                                                    a pracek przybywa? i kolko zamkniete.
                                                  • kendo Re: rozwazanie wtorkowo-listopadowe 19.11.25, 09:01
                                                    zaraz jade na firme by dopompowali powietrze w kola,

                                                    pozniej po lunchu na mierzenie cisnienia i proby krwi
                                                    pozniej do krainy
                                                    i tak caly ten tydzien"zwariowany" w rozniaste obowiazki,
                                                    ech i moze cisnienie mi skacze z tego powodu...czwartek mam miec moze wolny-zobaczymy to moze obmyje reszte okien i czyste firanki powiesze,bedzie juz na swieta
                                                  • lusia_janusia Re: rozwazanie wtorkowo-listopadowe 19.11.25, 12:07
                                                    Po sniadaniu ogarnelam kucjnie, zascielilam lozko,
                                                    poczytalam kilkadziesiat stron, pora na lunch, ktory mam
                                                    do odgrzania bedzie zupa jarzynowa.

                                                    Moze poprasuje wczorajsze pranie, zostala mi jeszcze jedna
                                                    maszyna z czarnymi ciuszkami, musze dokupic odpowiedni
                                                    plyn do ich prania.

                                                    W pralni spotkalam Polke, ktora mieszka kilka klatek odemnie,
                                                    wydala mi sie jakas dziwna, nadawala caly czas co pozniej stwierdzilam
                                                    po przemysleniu, ze jakas nawiedzona, zapominala co mowila na poczatku,
                                                    po jakiejs chwili opowiadala historie z innymi faktami.
                                                  • kallisto Re: rozwazanie wtorkowo-listopadowe 19.11.25, 18:05
                                                    Lusiu, bo my już na zwolnionych obrotach dlatego wszystko wolniej robimy to i więcej czas trzeba to i mniej czasu wolnego zostaw😀 i to jest właśnie to kółko o którym napisałaś😀
                                                    Czasami mam motorek w tyłku ale czasami rozwleczona jestem i zła przy okazji. Dzisiaj np popędziłam po Michała do szkoły bo córce coś wypadło. Ogarnęłam kuchnie i usiadłam.
                                                    „ późna pora” gdy za oknem ciemno a to dopiero 18ta.
                                                  • kendo Re: rozwazanie wtorkowo-listopadowe 20.11.25, 09:29
                                                    dokladnie Kallisto,
                                                    wlasnie o tej porze roku zauwazamy,
                                                    ze powolniejsi sie stajemy z roku na rok,
                                                    szybko zmrok zapada ,
                                                    to co kiedys robilysmy podczas dnia jasnego teraz juz zmrok i cujemy sie zmeczone/zniechecone.

                                                    a tak pozatem,tp mialam plan z oknami,
                                                    snieg pada wiec odpuszcze,jutro ma byc slonecznie,
                                                    ale bede tez zajeta
                                                    dzis czyms innym musze sie zajac.
                                                  • kendo Re: rozwazanie wtorkowo-listopadowe 25.11.25, 09:33
                                                    czas przeswiateczny,
                                                    wszyscy chca miec wszystko co z pradem do konca grudnia zalatwione,

                                                    od wczoraj szukam elektryka,
                                                    protekcja przez protekcje i itd...
                                                    zobczymy co dzis bedzie ,czy bedzie miala czas elektryk
                                                    przybyc i przeciagnac TV kabel do innego pokoju,

                                                    pozatem podali w TV,ze dzis noca za 1 kWg prad bedzie kosztowal az 5 skr...wypada przy swieczkach poczytac czy przy bateryjnych oswietleniach...
                                                  • lusia_janusia Re: rozwazanie wtorkowo-listopadowe 25.11.25, 11:18
                                                    Kendo, kiedys dotarla do mnie informacja, ze jak wiatr nie wieje
                                                    to prad jest drozszy i nie ma slonca, chyba to zwiazane jest tez z tymi wiatrakami
                                                    montowanymi na polach, i solecznymi palelami na dachach lub rowniez
                                                    na wolnych przestrzeniach, tak jak jest to za stacja benzynowa za Maxi?

                                                    Trudno nie bede siedziala po ciemku, cos od zycia sie nalezy, a pieniedzmi
                                                    sobie nie rozjasnie pokoi.
                                                  • kendo Re: rozwazanie wtorkowo-listopadowe 25.11.25, 13:27
                                                    tak Lusia,
                                                    zgadza sie z tym co piszesz,
                                                    musialam dzis na sniadanie nalesniki usmazyc,,
                                                    wczoraj na kolacje zjadlam ostania bulke,
                                                    dzis juz upieklam i stygna,
                                                    beda zapakowane i zamrozone.
                                                  • lusia_janusia Re: rozwazanie wtorkowo-listopadowe 25.11.25, 13:30
                                                    Moja ciabata tez juz rosnie.
                                                    '
                                                    Zrobila mi niespodzianke nowo poznana Polska z sasiedniej
                                                    klatki schodowej, ktora poznalam w pralni.
                                                    Wrzucila mi kartke swiateczna ze swoim numerem telefonu, zeby
                                                    wypic razem kawe.
                                                    Jestem w kropce, bo z jej opowiadan przez ten czas co rozmawialysmy,
                                                    cos mi nie pasowalo.
                                                  • kendo Re: rozwazanie wtorkowo-listopadowe 26.11.25, 09:07
                                                    ufff,Lusia,
                                                    przewaznie Twoja swiadomosc co do osob nie zawodzi,
                                                    wykrec sie jakos....

                                                    a dzis zapowiada sie dzien na plusie,
                                                    wiec w planie,szybko 3 okna przetrzec i czyste zwieszki pozawieszac i komode w kuchni juz na 1 Adwent udekorowac
                                                    pozniej do kawiarenki ,ale najpierw do Lusi wpadne i zostawie drobne zakupy,
                                                    wieczorkiem w domu juz bede wczesniej.
                                                    do skonczenia kasiazki pare stron mi zostalo ,wieczorem zakoncze by nowa zaczac co kupilam w Czerwonycm krzyzu bardzo tanio.
                                                  • kendo Re: rozwazanie -listopadowe 27.11.25, 21:31
                                                    strasznosci,
                                                    mialam dzionek do niczego po nie przespanej nocy,
                                                    bo zaspalam,
                                                    handlujac dla dzieciecia,
                                                    kupilam wedline z indyka,zamiast szynki,
                                                    danie chinskie,ktore chcial posmakowac ze spagetti,kupilam z ryzem
                                                    zapomnialam rowiez zabrac kotletow z karczku,
                                                    jutro dowioze,ale pomylkowe zakupy zje tym razem,nie bede musial zjadac,
                                                    niemal bym zapomniala do kawiarenki drucianej isci,
                                                    a mam klucze do salki,
                                                    ech..nie mialam nigdy takiego pechowego dnia...
                                                  • kallisto Re: rozwazanie -listopadowe 28.11.25, 14:32
                                                    Kendo, czasami tak jest, najważniejsze, że już możesz odpocząć smile

                                                    W końcu mam inne obiady niż dotychczas gdy mąz sam gotował, była taka monotonia smile
                                                  • kallisto Re: rozwazanie -listopadowe 28.11.25, 14:33
                                                    Wczoraj do pozna oglądałam wspaniały film z Melem Gibsonem, rano sobie pospałam dłużej, najpierw do 7 potem do 8 i bardzo mnie to cieszyłosmile
                                                  • kallisto Re: rozwazanie -listopadowe 28.11.25, 14:34
                                                    o tytuł Patriota, polecam bardzo. Znakomicie nagrany, przedstawiający realny obraz walk XVIII wieku.
                                                  • kendo Re: rozwazanie -listopadowe 28.11.25, 16:14
                                                    ten film wielokrotnie emitowali tu juz niemal na wszystkich kanalach w TV,
                                                    dobry-obejzalam
                                                  • kendo Re: rozwazanie -listopadowe 28.11.25, 16:29
                                                    dzis zawiozlam dziecieciu obiecane kotlety
                                                    w drodze powrotnej wstapilam do paru sklepow
                                                    z mysla,
                                                    ze moze zakupie poszukiwany swiecznik,
                                                    nic nie kupilam,
                                                    ludzi multum,nawet w sklepie meblowym,


                                                    myslalam,ze dzis zdaze przy sloncu obmyc trzy okna ale jakos tak mi zeszlo,zszybko sie ciemno zrobilo,
                                                    jutro moze miedzy pralkami,bo piore,
                                                    szybko sie z nimi uwine i bedzie czysto juz na swieta.

                                                    rektryka w dalszym ciagu nie znalazlam,
                                                    wszyscy zajeci az do po swietach czy NR,
                                                    wiec TV bedzie dalej stal w salonie..
                                                  • kendo Re: rozwazanie -listopadowe 28.11.25, 16:29
                                                    elektryka mialo byc...
                                                  • kendo Re: rozwazanie -Grudniowe 02.12.25, 15:37


                                                    od dawna planowalysmy z Lusia
                                                    odwiedzic inna strone miatsa z przemyslowymi sklepami,
                                                    szukalysmy swiecznika i znalazly-mam nadzieje ze dojdzie bo ekspedit zamowil
                                                    w innych sklepach sprawdzalam , nie mieli mozliwosci nawet zamowic-mowili ze nia ma w magazynie,
                                                    wlasnie tam zakupilysmy skrzaciki,bardzo eksluzywne,
                                                    okazja byla ,bo przecenione,

                                                    w polskim sklepie tez bylysmy i herbaty zakupily
                                                    troche wedliny-strasznie ceny podrozaly w nim,az nie do uwierzenia,ze ludzie dalej kupuja...

                                                    wrocily do domu glodne ,
                                                    obiad do podszykowania byl,wiec szybko sie zrobilo i zjadlo,
                                                    ze zawsze po takiej eskapadzie jestesmy glodne,
                                                  • lusia_janusia Re: rozwazanie -Grudniowe 02.12.25, 16:03
                                                    Jeszcze raz dziekuje Kendo za wspolne handlowanie i transort.
                                                    Przyjechalam zadowolona z zakupow, ale jak zjadlam obiad to
                                                    poczulam sie b.b.zmeczona jak nigdy dotad.
                                                    Polezalam chwile na kanapie i troche mi sil przybylo.
                                                  • kendo Re: rozwazanie -Grudniowe 06.12.25, 15:26
                                                    bardzo pracowita sobote mam,
                                                    od rana poszlam do "sklepiku sekond hand"z mysla,ze dokupie sobie wiecej tych talezykow,
                                                    zawiedziona wrocilam,bo juz ich nie bylo,
                                                    wrocilam do domu po klucze od samochodu i pojechalam autko zatankowac,benzyna staniala a bak juz do rezewry sie pusty robil,
                                                    pozniej musialam podejsc w jedno miejsc,bo wczoraj zapomnialam zabrac swoj termosik uffff,
                                                    dobrze ze zupka rybna od wczoraj,podgrzalam,zjadlam/chwile odpoczelam i wzielam sie za rozmrazanie lodowki i zamrazalki,sa ze soba polaczone-ekstra robota...
                                                    zaraz wlacze ,
                                                    z balkonu wniose torby plazowe zamrazalki z bateriami zamrozonymi i bede ukladac mrozonki w szuflady dwie i trzecia to wielkosci 1/3 tych pozostalych.dobrze,ze nie mam duzo co trzeba w zamrazalnik wlozyc,
                                                    gorzej w lodowce,
                                                    mase sloiczkow z roznosciami i tak mysle,ze musze sie ich pozbyc,nie lubie zaladowanych miejsc/polek ....
                                                  • lusia_janusia Re: rozwazanie -Grudniowe 07.12.25, 09:42
                                                    Kendo mialas pracowita sobote, wieczor pewnie z przyjemnoscia
                                                    odpoczywalas?

                                                    Ja po uszydelkowaniu probnego aniolka stwierdzilam, ze wzor jest
                                                    za duzy i monotonnie sie go robi.

                                                    Znalazlam wzor na ananasa jako zawieszki na choinke i zrobilam
                                                    pierwsza probe, a pozniej juz tylko na pamiec dziergalam az 8 sztuk,
                                                    chociaz tyle mi nie potrzeba, ale wyrobilam ostatek klebuszka, ktory
                                                    sie zawieruszal w worku z wloczka,

                                                    Jestem zadowolona, teraz tylko wypiore nakrochmale, zapakuje
                                                    w koperty jako kartki swiateczne dla ludzi z ktorymi integracjonowalismy
                                                    sie co czwartek przez 3 m-ce. Po niedzieli bedzie zakonczenie, mysle,
                                                    ze ich wszystkich zaskocze taka niespodzianka?
                                                  • kendo Re: rozwazanie -Grudniowe 07.12.25, 10:06
                                                    Lusia,bardzo ladny gest,
                                                    na pewno beda zaskoczeni mile,

                                                    lodowke-zamrazalke mam "juz z glowy"z rekami dochodze do siebie,
                                                    porzadki tez robie regularnie,
                                                    wiec jedynie pozostaje wytrzepanie jedynego chodnika z hallu ktory posiadam,

                                                    tez mam zalegajace wloczki
                                                    idee na nie tez juz mam
                                                    oby checi dopisaly to pozbede sie ich
                                                    mam trzy projekty do wykonania...
                                                  • lusia_janusia Re: nowy laptop -Grudniowe 07.12.25, 18:05
                                                    Dzisiaj siostrzeniec spisal sie na 100 %, albo i na wiecej, posprawdzal jaki
                                                    najlepszy na moje wymagania jest laptop, wyslal namiary dla
                                                    Kendo, a ona do mnie zadzwonila, zeby szykowala sie, i jedziemy
                                                    po jego zakup, mam go juz w domu, w niedlugim czasie bede mogla
                                                    na min stukac i sie walesac po necie.

                                                    Byl duzy ruch w sklepach, bo to jeszcze "czarny piatek", na ulicach duzo
                                                    aut. W drodze powrotnej do domu rozpadal sie deszcz.
                                                  • kendo Re: nowy laptop -Grudniowe 07.12.25, 18:45
                                                    tak Lusia,
                                                    juz bedziesz miec wlasne i najnowsze w wydaniu,niech sluzy jak najdluzej
                                                    nie robiac zadnych niespodzianek....ttfuuu tfuuu....
                                                  • kallisto Re: nowy laptop -Grudniowe 07.12.25, 19:49
                                                    Lusiu a co dzieje się ze starym komputerem?

                                                    Pisałam nie dalej niż kilka dni temu że nie lubię jarmarków i co ? Skusiłam się, mąż zaproponował więc zabrałyśmy przyjaciół. Tłumy, trudno było chodź, budek nastawianych z różnościami, pierdółki, świąteczne bibeloty, garmażerki, jadłodajnie. Ceny wystrzelone w kosmos. Niestety skusiłam syna 6 bombek, po dwie dla starszych wnuków. Oryginalne, postaci z bajek, dla najstarszej kupiłam dwa instrumenty muzyczne w sensie bombki, saksofon i skrzypce. Wielkość minimalistyczna ale tak urocze że nie mogłam się oprzeć. Na nic więcej nie traciłam pieniędzy. Zawsze na takich jarmarkach ceny są wygórowane, często produkty nie warte ceny. Największe kolejki były do budki z langoszami i do wina grzanego.
                                                    Po ciemku wracaliśmy do domu. I tak minęło popołudnie.

                                                    Zdjęcie z wieżą w której ruchome były postacie i renifer który ruszał się i mówił, zachęcał do kupienia paprykarza.
                                                  • maria88 Re: nowy laptop -Grudniowe 07.12.25, 20:22
                                                    LUSIU jak mozesz to napisz jakiej firmy ten laptop to obejrzę w necie.
                                                    KALISTO ja natomiast uwielniam chodzenie po jarmarkach. Nie zauważam tu u nas aby ceny były zawyzane, odwrotnie wszystko jest taniej. Uwielbiam ten ruch, tłum i kolendy. U nas tez będzie, jak zdrowie i pogoda dopisze to moze sie wybiorę.
                                                  • wedrowiec2 Re: nowy laptop -Grudniowe 07.12.25, 21:36
                                                    Ja też lubię świateczne jarmarkismile W tym tygodniu wybiorę się po południu, by podziwiać iluminacje. Widać całą magię Świat.
                                                  • lusia_janusia Re: nowy laptop -Grudniowe 08.12.25, 12:35
                                                    Kallisto stary komputer to byl spadek po szwagrze,
                                                    komputer juz sie zuzyl fizyczne, trzeba bylo by go przeprogramowac
                                                    na widsorw 11, to postanowilam kupic nowy, ktory posluzy na
                                                    nastepne 10 lat?.
                                                    Lubie tez zwiedzac takie jarmarki-kiermasze, rzadko cos na nich
                                                    kupuje, bo faktycznie ceny zawrotne, a bzdety juz mnie nie zachwycaja.
                                                    Milo spedziliscie czas.

                                                    [b][maria88/b], nowy, laptop to; dator(reczny do noszenia komputer)
                                                    *****************************************************
                                                    HP laptop 17-cp2826no 17
                                                    R5-7520U/16/512/IPS 17.3" bärbar dator

                                                    ***********************************************
                                                    HP Laptop 17-cp2826no 17 R5-7520U/16/512/IPS 17,3-tums bärbar dator kombinerar en AMD Ryzen™ 5 7520U-processor, 16 GB RAM, 512 GB SSD, 17,3-tums IPS-skärm, ...
                                                    HP laptop 17-cp2826no 17 R5-7520U/16/512/IPS 17.3" bärbar dator från www.elgiganten.se
                                                    cena - 7 999,00 kr ·
                                                  • kendo Re: nowy laptop -Grudniowe 12.12.25, 11:02
                                                    uwielbiam jarmarki,
                                                    zawsze latem jezdzilam w towarzystwie,
                                                    samej teraz nie za bardzo chce mi sie,

                                                    a co dzisiejszego dnia z adrenalina?
                                                    pod drzwiami list z tel.2 lezal z faktura na meza nazwisko do zaplacenia,
                                                    az mnie poty oblaly/bol glowy od razu/wypieki na twarzy,
                                                    pierwsza mysl,ze ktos sie podszyl pod zmargo moje meza,
                                                    druga mysl-falszywa faktura,choc suma troche wiecej pond 100skr,
                                                    zadnego tel nr na fakturze,
                                                    poszukalam w necie nr .trl,
                                                    zadzwonilam
                                                    az mnie poty oblaly i glowa rozbolala,
                                                    zadzwonilam do firmy a oni nic nie wiedza ,ze klijet nie zyje,a przeciez fiskus zostal poinformowany i powinien to wszystko pozalatwiac,
                                                    dlugo to wszystko trwalo by "wyprostowac"zaczelam podejzewac,ze to jakies oszustwo,choc zadzwonilam na dobry nr.tel tel2,
                                                    po skonczonej rozmowie zadzwonilam zaraz do banku sprawdzic czy nic z kata nie ubylo,
                                                    "panieka z okienka"bardzo mila/uprzejma pochwalila mnie za rozwage ,ze nie podalam ID bank,
                                                    i na szczescie na koncie bylo wszystko w porzadku.uffff....
                                                    zadzwonilam tez do dzieciecia,pode´nerwowal sie tez,,ale pozniej powiadomilam,ze wszytko OK,uspokoil sie
                                                    wiecie,jakie to uczucie otwierac koperte na nazwisko meza,po wielu latach,
                                                    bedac swiadomym,ze go juz nie ma??uffff,
                                                    w dalszym ciagu mam wypieki na twarzy i serducho sie kolacze,pewnie cisnienie mi tez skoczylo,zaraz zmierze..151/92/66
                                                    po porannej tabletce...myslalam ze bedzie duzo wyzsze.

                                                    za niedlugo wychodze,to moze sie mysli skoncentruja na czym innym i sie uspokoje....
                                                  • jaga_22 Re: nowy laptop -Grudniowe 12.12.25, 12:07
                                                    No to miałaś psikusa Kendo.Wyobrażam sobie co czułaś.
                                                    Niestety pomyłki się zdarzają.
                                                  • kallisto Re: nowy laptop -Grudniowe 12.12.25, 17:39
                                                    Biedna Kendo, dobrze, że to nic ważnego i że sprawę sprawdziłaś i potwierdziłaś że wszytsko ok.
                                                  • lusia_janusia Re: nowy laptop -Grudniowe 12.12.25, 18:40
                                                    Kendo, przed siwietami sa takie historie, wybieraja odpowiednie
                                                    roczniki naciagacze, i mysla ze sie uda wyludzic pieniadze.

                                                    Zreszta policja i banki ostrzegaja, o takich oszustwach, tym bardziej,
                                                    ze faktura byla juz podejrzana.
                                                    Dobrze sie pomyslnie zakonczylo.
                                                  • kendo Re: nowy laptop -Grudniowe 13.12.25, 11:18
                                                    dokladnie ,bylam od razu podenerwowana ,
                                                    na moje pytanie czemu do tej pory zadna faktura nie zpstala wyslana od czasu zgonu,byla cisza..
                                                    dzis jak pomysle o wczorajszym to mam znowu adrenaline podnoszaca sie...
                                                    dzis pokaze fakture dziecieciu,
                                                    zobaczymy czy bedzie gdzies dzwonil?

                                                    proboja wysylac male sumy do "klijetow" bo moze ktos sie jednak "nabierze" i zaplaci,
                                                    suma do sumy i zbierze sie ladna sumka.
                                                  • kallisto Re: nowy laptop -Grudniowe 14.12.25, 11:28
                                                    U nas Kendo rozsyłanie takich faktur odbywa się na meila no i linki do zapłaty na smartfony. Ostatnio do męża dzwoniła Kostaryka. I kto i po co i jak to działa??? Może lepiej nie wiedzieć.

                                                    Już wiem co będę robić, poszukiwać białych AGD do kuchni. Mąż poszukuje metod odnawiania drewna i metod odnowy dachu a ja zajmę się gospodarstwem domowym i upiększaniem do naszego domku letniskowego nad jeziorem.
                                                  • kendo Re: nowy domek letniskowy -Grudniowe 14.12.25, 12:07
                                                    kallisto napisała:

                                                    > Już wiem co będę robić, poszukiwać białych AGD do kuchni. Mąż poszukuje metod o
                                                    > dnawiania drewna i metod odnowy dachu a ja zajmę się gospodarstwem domowym i up
                                                    > iększaniem do naszego domku letniskowego nad jeziorem.


                                                    o,super Kallisto,
                                                    bedziecie mieli gdzie lato spedzac/Wielkanoc czy nawet BN,
                                                  • kallisto Re: nowy domek letniskowy -Grudniowe 14.12.25, 12:17
                                                    Kendo, z tymi wyjazdami świątecznymi to chyba nie tak prędko. Ale będzie miejsce na wypad, na ryby i na grzyby big_grin
                                                  • kendo Re: nowy domek letniskowy -Grudniowe 14.12.25, 14:26
                                                    i tak fajna przystan na przyjemnosci,
                                                    z czasem pewnie sie przerodzi na cos wiekszego,a na razie bedzie gdzie kawke wypic czy cos moze ugrillowc.
                                                  • lusia_janusia Re: nowy domek letniskowy -Grudniowe 14.12.25, 14:34
                                                    Czytam nowe wyzwania u Kallisto sie tworza,
                                                    zycze idealnych rozwiazan i praktycznych.
                                                  • kallisto Re: nowy domek letniskowy -Grudniowe 14.12.25, 16:14
                                                    Tak Lusiu, będziemy mieć swój azyl w lesie sosnowym.

                                                    Byliśmy na cmentarzu, po drodze mijaliśmy poniemieckie nagrobki. Tablice z nazwiskami postawione we współczesnych czasach tylko nie wiadomo czy przez Polaków czy Niemców, jakichś potomków tej szlacheckiej rodziny.
                                                  • kendo Re: nowy domek letniskowy -Grudniowe 14.12.25, 17:37
                                                    wydaje mi sie ,ze to moze jakas organizacja je ustawila?

                                                    azyl sosnowy brzmi wspaniale,
                                                    juz wiem jak latem bedzie cudnie pachnialo olejkami eterycznymi pomieszanymi z cieplymi promykami slonecznymi,bedzie cudnie.
                                                  • maria88 Re: nowy domek letniskowy -Grudniowe 14.12.25, 19:06
                                                    Narazie zycze powodzenia w realizacji planu.
                                                  • wedrowiec2 Re: nowy domek letniskowy -Grudniowe 14.12.25, 21:17
                                                    Kallisto, gratuluję nowego pomysłu na emeryturę. Będziecie mieli wspaniałe miejsce wypoczynku dla całej rodzinysmile


                                                    Kallisto, zdjęcie, które zamieściłaś przedstawiają fragment Traktu historycznego, który prowadzi między najbardziej wartościowymi miejscami na cmentarzu. Znajduję się u m.in. nagrobki lub tablice upamiętniające ważne wydarzenia lub miejsca spoczynku ważnych dla Szczecina mieszkańców.
                                                    Pomijając to miejsce jest kilka organizacji zajmującej się odkrywaniem stosunkowo najnowszej historii dawnych mieszkańców. Np. Denkmal Pomorze, czy Stowarzyszenie na rzecz Cmentarza Centralnego.
                                                  • lusia_janusia Re:rozmyslania grudniowe 2025 15.12.25, 06:37
                                                    Nic szczegolnego nie plaowalam na ten tydzien, ale jak zwykle
                                                    spotkanie w kawiarence, jedno czwartkowe spotkanie juz zakonczone,
                                                    bedzie luzniej ew, gdyby jakies plany sie wykluly?

                                                    Obidy mam przygotowane, tylko do podgrzania, chyba zeby jakies
                                                    nowe smaki przygtwac?.

                                                    Ostatnio pogoda nie byla laskawa, dni prawie bez slonca, z przelotnymi
                                                    opadami deszczu, masze byly skracane .

                                                    Pozostaly mi rozne klebuszki nici od szydelkowania roznych motywow,
                                                    moze cos mnie zainspiruje w necie na ich wyrobienie?
                                                  • kallisto Re:rozmyslania grudniowe 2025 15.12.25, 14:11
                                                    Dziękuję za linki Wędrówko, w wolnej chwili zapoznam się i zaznajomię z historią.
                                                    Tak to trakt historyczny przy którym jest kilka miejsc z takimi kolumnami informacyjnymi. Akurat ten jeden mijaliśmy po drodze.
                                                  • kendo Re:rozmyslania grudniowe 2025 15.12.25, 16:34
                                                    witam juz z ciemnosciami za oknem/+6 C/bez wiatru/bardzo wilgotno,
                                                    pobudke mialam z rana,
                                                    ale obiecane dotrzymane slowa,
                                                    zabrali lozko a jutro mam miec juz nowe,
                                                    planuje narobic sobie kopytek,bo za duzo magotowalo mi sie kartowelko,
                                                    zamroze i bedzie do gulaszu czy innego miesiwa a nawet do sosu z samymi warzywami-tak po wegetariansku..

                                                    zycze Nam milego popoludnia/wieczoru i /wyspanej nocki.

                                                    lusi dekoracja .
                                                  • kendo Re:rozmyslania grudniowe 2025 18.12.25, 18:20
                                                    plany tez dzis sie nam pozmienialy,
                                                    Lusia ma juz odlaczony "stary komputer"
                                                    bedzie do niedzieli bez komputera....
                                                  • kendo Re:rozmyslania grudniowe 2025 20.12.25, 09:38
                                                    wiele pomyslow bylo
                                                    i tylko czesc sie zrobilo,
                                                    w niedziele z Elsa u Lusi bedziemy piekly pierniki,
                                                    od razu dam prezet mikolajowy,niech dziecie sie cieszy
                                                    a po poludniu po laptopa podjedziemy..
                                                    pozatem dni do BN beda proza.
                                                  • kendo Re:rozmyslania grudniowe 2025 21.12.25, 09:18
                                                    Wigilja u drzwi stoi,
                                                    szybko dni kazdego miesiaca mi umykaly .
                                                    az podziw,ze inne lata tak tego nie odczuwalam,

                                                    po Wigilji oczekiwanie na NR i bedziemy zaczynac nowy etam zycia swego,
                                                    mawiaja,ze nasze zycie przechodzi cykle powtarzajace sie,
                                                    niektore zdaezenia sie powtarzaja i nawet robimy to samo danego dnia ,
                                                    sama sie na tym "zlapalam",
                                                    wpisywalam sobie w kalendarz wazne zdarzenia....
                                                    tez tak zauwazylyscie?

                                                    moj kosciulek jak i w ubieglym roku tak i teraz stoi na tym samym miejscu,
                                                    kupilam go do dziecinnego pokoju ,
                                                    jak dziecie bylo male,
                                                    ma juz duzo/duzo lat
                                                  • lusia_janusia Re:rozmyslania grudniowe 2025 21.12.25, 22:01
                                                    Kendo, kosciolek ma towarzystwp 2 piekow ktore trzymaja
                                                    miseczke na klucze, calkie przyjemny, tematyczny widoczek.
                                                  • kendo Re:rozmyslania grudniowe 2025 22.12.25, 20:57
                                                    tak Lusia,fajne mam swiatlo w hallu od kosciolka,

                                                    a dzis wypraly pralki az 6 wsadow,

                                                    myslalam,ze nie zdaze do kawiarenki,
                                                    ale kiedy posortowalam upiora to tyle mi wyszlo wsaodow,2 st na 60stopni,reszta na 30 stopni,takie nieparzyste delikatniejsze rzeczy ci sie mialo ze dwa razy...
                                                    ale mam wszysciutko poprane,a reszta welnianych bluzek/swetrow "pierze sie na balkonie"
                                                    tak szwedzi "piora " swe drogocenne rzeczy,wywieszaja na zewnatrz na pare dni i pogoda sie tym zajmuje...

                                                    juz po kapieli ,jednym okiem ogladam swiateczny film i po nim do lozeczka z ksiazka poczlapie by usnac i spac do rana
                                                  • lusia_janusia Re:rozmyslania grudniowe 2025 23.12.25, 09:56
                                                    Prezenty tylko dla wnuczki juz zapakowane.
                                                    Ja dalej czekam na wode w kranach?
                                                    Corka ma przyjechac po mnie ok,godz,12, moze do tej pory
                                                    bedzie woda i salatke jarzynowa rowniez dokoncze.

                                                    Nic nie musze dokupowac, mam wszystko co potrzebuje w domu
                                                    i na wynos do corki.
                                                    A widze przez okno, ze ludziska juz przyjezdzaja do miasta po ostatnie
                                                    sprawunki.
                                                  • kendo Re:rozmyslania grudniowe 2025 23.12.25, 16:07
                                                    tak Lusia,
                                                    niektorzy na ostania chwiel handluja,
                                                    jak moje dziecie,
                                                    ale wieczorem podjade to moze nie bedzie tloku na drogach i w sklepie,

                                                    tez mam to co potrzeba na stol szwedzki wigilijny
                                                    reszte uzupelnie ostaniego grudnia by z NR bylo wszystko w domu co potrzebne do garnka/ do mycia.
                                                  • kendo poswiateczne rozmyslania grudniowe 2025 28.12.25, 14:21
                                                    jakos umknela mi info.o przewidywanych prezetach pod choinke,
                                                    musze jednak chyba stwierdzic,ze Air -fajer byl u wielu ludzi pod choinka,
                                                    w kazdym sklepie stoja do sprzedarzy w roznych gabarytach,
                                                    i oczywiscie na Vistuli wioda prym ,
                                                    mozemy wymieniac sie receptami co sie nam udalo w nim przygotowac..

                                                    innym aspektem poswiatecznym jest jedzonko,
                                                    ktore,jak co roku obiecujemy,ze zrobimy duzo mniej,
                                                    a jednak mimo wszystko ta mniejsza ilosc jest za duza,
                                                    kombinujemy pozniej menu rozne by pozjadac by sie nie zepsulo/nie wyrzucilo,

                                                    przyznaje ,ze w tym roku nie upieklam zadnego ciasta na swita,
                                                    wczesniej piernik upieklam,zawiozlam dziecieciu,troche sobie zostawilam,
                                                    jakos nie mialam ochoty na slodkosci,
                                                    nawet tradycyjnie w Lidlu nie kupilam piernikow oblanych czekolada,co zawsze musialy byc u mnie na swita ,lezace blisko pomaranczy na stole,
                                                    zapach byl w calym salonie...
                                                    ale mam zamiar upiec cos na NR,by nie braklo slodkosci ,

                                                    zadnych planow/obietnic nie robie,
                                                    bedzie jak bedzie i bede sie cieszyc,jak doprowadze jakis projekt do konca,


                                                    a Wy macie jakisc obietnice/pragniania na NR?
                                                  • lusia_janusia Re: postanowienia noworoczne na 2026 29.12.25, 21:15
                                                    Nigdy nie robilam sobie postanowien Noworocznych,
                                                    nie wiem czemu to ma sluzyc?
                                                    Zycie jest tylko zyciem i kazdy dzien niesie z soba nowe
                                                    wyzwania, ktore wykonujemy, albo nie wg, swoich sil i nastrojow,
                                                    oczywiscie duza role odgrywa tutaj nasze zdrowie w tym wieku.

                                                    U mnie dzien rozpoczal sie leniwie, zrobilam co mialam zrobic,
                                                    nawet bylam w kawiarence, ludzie sie rozeszli b, szybko, to i ja wrocilam
                                                    do domu wczesniej, pralnia byla wolna i wypralam brudy, zeby nie lezaly
                                                    w koszu do Nowego Roku, i jestem z siebie bardzo zadowolona.
                                                  • kendo Re: postanowienia noworoczne na 2026 29.12.25, 22:12
                                                    milo jak sie wykonalo cos porzytecznego,
                                                    jak masz ochote to jutro mozesz wpasc po mini zakup.
                                                  • lusia_janusia Re: postanowienia noworoczne na 2026 30.12.25, 11:52
                                                    Wczoraj wypozyczylam nowa ksiazke do czytania, tym razem
                                                    o Szwedzkiej sosiecie z XVIII wieku, szwedzkiej autorki.
                                                    Do 3 Kroli nie bedzie duzo czytania, bo wnuczka ma ferie od szkoly
                                                    to mam nadzieje, ze jak bedzie zdrowa, to bedzie mnie odwiedzac?.

                                                    Slonce wysoko na niebie, to wychodze na marsz od slonce.
                                                  • kendo dylematy zakoniecznia "starego roku" 30.12.25, 15:57
                                                    wpspomnialyscie o petardach,
                                                    tu odwieczny problem,
                                                    zeszlego roku byl zakaz ich uzywania do ostaniego dnia miesiaca,
                                                    i niemal kazdy stosowal sie do przepisu,
                                                    20 min .po polnocy bylo juz cicho,tylko zapach swiadczyl o ich strzelaniu,
                                                    zawsze szkoda mi zwierzat tego dnia,
                                                    /ptakow/pieski sa bardzo ustresane jak i koty,ptaki nieraz koncza zycie pod drzewem ze strachu...wiele kotow/psow,ktore w danej chwilu znajduja sie na dworze w panice uciekaja i gina na dlugie dni...

                                                    spedze dzien sylwestrowy podobie jak Jagusia,
                                                  • lusia_janusia Re: dylematy zakoniecznia "starego roku" 31.12.25, 09:46
                                                    Mam dobra pamiec tylko ze ostatnio jakos
                                                    robi sie za krotka, musze wyskoczyc do sklepu
                                                    po jakies przecenione bulki lub pszenny chlebek,
                                                    przyjedzie wnuczka i mamy zwyczaj na kanale dokarmiac
                                                    kaczki, chociaz lezy cienka warstwa lodu, ale jest male
                                                    pekniecie, gdzie sie gromadza na wodzie.
                                                  • kendo Re: dylematy zakoniecznia "starego roku" 31.12.25, 19:17
                                                    dzis ostani dzien/wieczor roku 2025,
                                                    starsi ludzie mieli swe przyzwyczajenia-wierzenia,
                                                    ze wszystko musi byc zakonczone z prac domowych.
                                                    nasz sp.Tata zawsze buty wszystkim czyscil i pucowal,
                                                    niektore babuszki twierdza,ze otworzyc trzeba okno po polnocy by "stare smieci" wylecialy..

                                                    znacie wiecej taki podobnych czynnosci zwiazanych z odejsciem SR-witaniem NR
                                                  • kallisto Re: dylematy zakoniecznia "starego roku" 31.12.25, 19:24
                                                    Sprzątanie mieszkań żeby w nowy rok wejść na czysto 🤣
                                                    Niektórzy postanowienia robią a ja ani jedno ani drugie 😂
                                                  • wedrowiec2 Re: dylematy zakoniecznia "starego roku" 31.12.25, 21:20
                                                    W domu przestrzegaliśmy zasady, by było czysto, a wszytskie sprawy uporządkowane. Czysto mam, ale na uporządkowanie czeka stos tegorocznych dokumentów. Niech czekasmile
                                                    A postanowień noworocznych nie robię. Nie chcę żyć ze świadomością, że coś, co (sama sobie) obiecałam nie zostało zrealizowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka