Dodaj do ulubionych

00000 - Skrytka listów do MĄDREGO SERDUSZKA

29.11.03, 21:13
...to wyjątkowa skryteczka w Szuflandii...
Obserwuj wątek
    • aniouek1 List od Taty do dziecka 29.11.03, 21:16
      Moje dziecko!

      Być może Mnie nie znasz, ale Ja wiem o Tobie wszystko... (Ps 139, 1) Wiem,
      kiedy siadasz i kiedy wstajesz... (Ps 139, 2)

      Znam każdy Twój krok... (Ps 139, 3) Nawet wszystkie włosy na Twojej głowie są
      policzone... (Mt 10, 29-31) Bo stworzyłem Cię na Moje podobieństwo... (Rdz 1,
      27) Ja sprawiam, że żyjesz, poruszam się i istniejesz... (Dz 17, 28) Ponieważ
      jesteś Moim dzieckiem... (Dz 17, 28) Znam Cię od Twego poczęcia... (Jr 1, 4-5)
      Wybrałem Cię w dniu stworzenia... (Ef 1, 11-12) Nie jesteś dziełem przypadku,
      bo wszystkie Twoje dni są zapisane w Mojej księdze... (Ps 139, 15-16) Ja
      zdecydowałem, kiedy się urodzisz i gdzie będziesz żył... (Dz 17, 26) Jesteś
      wspaniale, cudownie stworzony... (Ps 139, 14) Stworzyłem Cię w łonie Twojej
      matki... (Ps 139, 13) I dałem Ci ujrzeć świat w dniu Twych narodzin... (Ps 71,
      6) Ci, którzy Mnie nie znają stawiają Mnie w złym świetle... (J 8, 41-44) Lecz
      Ja nie jestem zły ani odległy, jestem obrazem miłości... (1J 4, 11) I pragnę
      wylać ją na Ciebie obficie... (1J 3, 1) Dlatego, że jesteś Moim dzieckiem,
      a Ja Twoim ojcem... (1J 3, 1) Daję Ci więcej niż Twój ziemski ojciec
      kiedykolwiek mógłby Ci dać... (Mt 7, 11) Bo Ja jestem doskonałym ojcem...
      (Mt 5, 48) Wszystko, co dobre w Twoim życiu pochodzi ode Mnie... (Jk 1, 17)
      Bo Ja znam wszystkie Twoje potrzeby i zaspokajam je... (Mt 6, 31-33) Chcę dać
      Ci nadzieję na przyszłość... (Jr 29, 11) Ponieważ kocham Cię wieczną
      miłością... (Jer 31, 3) Mam więcej myśli o Tobie niż jest gwiazd na niebie
      (dosł... niż jest piasku).... (Ps 139, 17-18) Raduję się z Ciebie... (So 3, 17)
      I nigdy nie przestanę czynić dobra w Twoim życiu... (Jr 32, 40) Bo jesteś tym,
      co mam najdroższego... (Wj 19, 5) Z całej duszy i serca pragnę Twego dobra
      (dosł. na stałe osadzę Cię w Twojej ziemi)... (Jr 32, 41) Pokażę Ci wielkie
      i wspaniałe rzeczy... (Jr 33, 3) Jeśli będziesz Mnie szukał całym sercem,
      znajdziesz Mnie... (Pwt 4, 29) Rozkoszuj się Mną, a spełnię Twoje pragnienia...
      (Ps 37, 4) Bo to Ja Ci je dałem... (Flp 2, 13) Mogę zrobić dla Ciebie więcej
      niż możesz sobie wyobrazić... (Ef 3, 20) Bo Ja najlepiej potrafię Cię
      zachęcić... (2Tes 2, 16-17) Jestem ojcem, który pociesza Cię w kłopotach...
      (2Kor 1, 3-4) Gdy Twoje serce krwawi, jestem blisko... (Ps 34, 18) Jak owce na
      ramionach pasterza, tak Ty jesteś blisko Mego serca... (Iz 40, 11) Przyjdzie
      dzień, gdy zetrę łzy z Twoich oczu... (Ap 21, 3-4) I zabiorę wszelki ból,
      jakiego doznałeś w Swoim życiu... (Ap 21, 3-4) Jestem Twoim ojcem i kocham Cię
      tak samo mocno jak Mego syna, Jezusa... (J 17, 23) Bo w Jezusie wyraża się Moja
      miłość do Ciebie... (J 17, 26) On jest doskonałym obrazem Mnie... (Hbr 1, 3) On
      przyszedł by pokazać, że jestem po Twojej stronie, a nie przeciw Tobie... (Rz
      8, 31) I by powiedzieć Ci, że nie liczę Twoich grzechów... (2Kor 5, 18-19)
      Jezus umarł abyśmy (Ty i Ja) mogli żyć w zgodzie... (2Kor 5, 18-19) Jego śmierć
      była najdoskonalszym wyrazem Mojej miłości do Ciebie... (1J 4, 10) Oddałem
      wszystko, co kochałem by zyskać Twoją miłość... (Rz 8, 31-32) Jeśli przyjmiesz
      Mego syna, Jezusa, w darze, przyjmiesz Mnie... (1Jn 2, 23) I już nigdy nic nie
      odłączy Cię od Mojej miłości... (Rz 8, 38-39)

      Wróć do domu, a wydam przyjęcie, jakiego niebo jeszcze nie widziało... (Łk 15,
      7) Jestem Twoim ojcem i zawsze nim będę... (Ef 3, 14-15) A teraz chcę zapytać
      Ciebie: Czy chcesz być Moim dzieckiem... (J 1, 12-13) Czekam na Ciebie... (Łk
      15, 11-32)

      Całuję Cię!

      Tata. Wszechwiedzący Bóg
    • aniouek1 Dlaczego nie święcimy soboty i jemy wieprzowinę? 29.11.03, 21:38
      Mam takie nurtujące mnie i wielu innych pytanie: dlaczego nie święcimy soboty
      tylko niedzielę? Przecież to sobota jest według Biblii siódmym dniem tygodnia
      a Bóg nakazał święcić siódmy dzień. Jezus tego nie zmienił, nie
      powiedział: „odtąd będziecie święcić niedzielę...” Dlaczego więc nie święcimy
      soboty?

      To samo ma się do np. jedzenia mięsa wieprzowego – Bóg zakazał spożywania tego
      rodzaju mięsa. Jezus powiedział: „Nie przyszedłem znieść prawa, tylko je
      wypełnić”, więc nie znosi zakazu jedzenia mięsa wieprzowego, ale w jaki sposób
      to wypełnia?

      Proszę o odpowiedź – Paweł
      • aniouek1 Dlaczego nie święcimy soboty i jemy wieprzowinę... 29.11.03, 21:42
        Zawarte w Dekalogu przykazanie Boże brzmi dosłownie: Pamiętaj o dniu szabatu,
        aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia.
        Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego (Wj 20, 8-10).

        Warto przybliżyć historię powstania zwyczaju świętowania w szabat – sobotę.
        Otóż około 600 lat przed przyjściem na świat Mesjasza – Jezusa, naród Izrael
        znajdował się w bardzo trudnej sytuacji. Cały kraj – Królestwo Izraela – został
        podbity przez wroga – Babilon. Stolica, po zdobyciu przez wojska obcego króla,
        została splądrowana. Świątynia Jerozolimska – centrum kultu Jahwe – brutalnie
        zniszczona. Mieszkańców, którzy przeżyli rzeź, bezlitośnie przesiedlono do
        odległej ziemi Babel. Ci właśnie, przesiedleni ujrzeli wspaniałość miasta
        Babilon. Zobaczyli kwitnącą cywilizację, handel, kult obcych bóstw. Poczuli
        nagle, że ich Bóg Jahwe jest słabszy od bogów czczonych przez Babilończyków.
        Przecież Jahwe pozwolił, aby jego lud został wygnany z własnej ziemi. Jahwe
        dopuścił, aby zburzono Jego piękną świątynię. Nic dziwnego, że wielu Izraelitów
        stopniowo traciło wiarę w Jahwe. Zaczynali czcić Marduka i inne bóstwa
        babilońskie. Izrael zaczął powoli tracić swą tożsamość. Wtedy jeden z
        mądrzejszych i bardziej światłych kapłanów, przebywający na wygnaniu,
        natchniony przez Boga, przypomniał sobie to, co o Jahwe pisali prorocy np.
        Izajasz. Przypomniał sobie, że Jahwe jest jedynym Bogiem, Panem całego kosmosu.
        Marduk nie mógł Go pokonać, bo Marduka nie ma. Tylko Jahwe jest Bogiem. Mądry
        kapłan postanowił to opisać. Natchniony mocą z Wysoka (powtarzam to jeszcze
        raz) napisał piękny POEMAT O STWORZENIU ŚWIATA. Jahwe stwarza najpierw miejsca:
        kosmos i czas (pierwszego dnia), morze i niebo (drugiego dnia), ląd i rośliny
        (trzeciego dnia). Następnie wypełnia te miejsca: kosmos – ciałami niebieskimi
        (dzień czwarty), morze i niebo – rybami i ptakami (dzień piąty), ląd i
        roślinność – zwierzętami i człowiekiem (dzień szósty). Siódmy dzień zostaje
        uświęcony przez Jahwe. Tak więc celem tego poetyckiego traktatu jest po
        pierwsze ukazanie Jahwe jako Stwórcę i Pana Wszechświata, po drugie pokazanie,
        że można Go czcić nawet w sytuacji, gdy Świątynia jest zburzona. Otóż odtąd
        dzień siódmy staje się miejscem oddawania czci Jahwe. Już nie trzeba iść do
        Jerozolimy. Jahwe nie jest związany z miejscem, należy do Niego cały świat.
        Bramą do spotkania jest dzień siódmy – szabat (sobota). Mijały wieki i
        rzeczywiście tekst hymnu o stworzeniu odczytywany w czasie spotkań dawał
        pociechę, otuchę i nadzieję. Pozwolił przetrwać tożsamości narodowej i
        religijnej wyznawców Jahwe.

        Wreszcie na świat przyszedł Mesjasz – narodził się Jezus Chrystus.
        Chrześcijanie wierzą, że przez swoją mękę, śmierć i ZMARTWYCHWSTANIE odkupił
        wszystkich ludzi. Dlatego ofiary składane przez kapłanów Starego Testamentu
        stają się małe i niewystarczające w porównaniu z ofiarą, jaką złożył Jezus.
        Zauważmy, że chrześcijanie nie składają już ofiar ze zwierząt, roślin, ofiar
        całopalnych, przebłagalnych i biesiadnych, o których czytamy w Biblii. Jedyną,
        prawdziwie wielką ofiarą jest Jezus. On jest wypełnieniem wszystkich zwyczajów
        i praw Starego Przymierza. Dlatego słuszne jest, że bramą do Boga staje się już
        nie siódmy dzień, ale sam Jezus. Na pamiątkę Jego ZMARTWYCHWSTANIA –
        największego wydarzenia w dziejach świata – świętujemy odtąd pierwszy dzień
        tygodnia – niedzielę. Czy jakiś dzień może być bardziej odpowiednim do
        świętowania?

        Jeśli chodzi o pytanie na temat uważania różnych pokarmów za nieczyste, to nie
        tylko wieprzowiny, ale i wielu innych gatunków mięsa nie wolno spożywać według
        Biblii, np. mięsa wielbłąda, świstaka, zająca, każdego zwierzęcia wodnego,
        które nie ma płetw albo łusek, orła, sępa, sokoła, kruka, strusia, sowy,
        łabędzia, nietoperza...

        Dlatego święty Piotr na pewno się zdziwił, gdy zobaczył niebo otwarte i jakiś
        spuszczający się przedmiot, podobny do wielkiego płótna czterema końcami
        opadającego ku ziemi. Były w nim wszelkie zwierzęta czworonożne, płazy naziemne
        i ptaki powietrzne. „«Zabijaj, Piotrze i jedz!» – odezwał się do niego głos. «O
        nie, Panie! Bo nigdy nie jadłem nic skażonego i nieczystego» – odpowiedział
        Piotr. A głos znowu po raz drugi do niego: «Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg
        oczyścił». Powtórzyło się to trzy razy i natychmiast wzięto ten przedmiot do
        nieba (Dz 10, 11-16). Jak czytamy w przypisie do tego tekstu w Biblii
        Tysiąclecia: W widzeniu tym Bóg pouczył Piotra, że już nie ma zwierząt
        rytualnie czystych i nieczystych. Jedzmy, więc kanapki z szynką bez wyrzutów
        sumienia.

        Ks. Piotr Żelazko
    • aniouek1 Niedziela 30.11.03, 12:37
      czym jest niedziela...i dlaczego?
      • aniouek1 Dzień Pański 30.11.03, 12:40
        KKK 1193 Niedziela, "dzień Pański", jest głównym dniem celebracji Eucharystii,
        ponieważ jest to dzień Zmartwychwstania. Niedziela jest w pełnym znaczeniu tego
        słowa dniem zgromadzenia liturgicznego, dniem rodziny chrześcijańskiej, dniem
        radości i odpoczynku po pracy. Jest "podstawą i rdzeniem całego roku
        liturgicznego" (Sobór Watykański II, konst. Sacrosanctum Concilium, 106).

        KKK 1166 "Zgodnie z tradycją apostolską, która wywodzi się od samego dnia
        Zmartwychwstania Chrystusa, Misterium Paschalne Kościół obchodzi co osiem dni,
        w dniu, który słusznie nazywany jest dniem Pańskim albo niedzielą" (Sobór
        Watykański II, konst. Sacrosanctum Concilium, 106). Dzień Zmartwychwstania
        Chrystusa jest równocześnie "pierwszym dniem tygodnia", pamiątką pierwszego
        dnia stworzenia i "ósmym dniem", w którym Chrystus po swoim "odpoczynku"
        wielkiego Szabatu zapoczątkowuje dzień "który Pan uczynił", "dzień, który nie
        zna zachodu" (Liturgia bizantyjska). Centrum tego dnia stanowi "wieczerza
        Pańska", ponieważ właśnie na niej cała wspólnota wiernych spotyka
        zmartwychwstałego Pana, który zaprasza ich na swoją ucztę (Por. J 21, 12; Łk
        24, 30).

        Dzień Pański, dzień Zmartwychwstania, dzień chrześcijan, jest naszym dniem.
        Jest on nazywany dniem Pańskim, ponieważ właśnie w tym dniu zwycięski Chrystus
        wstąpił do Ojca. Jeżeli poganie nazywają go dniem słońca, to chętnie się na to
        godzimy, ponieważ dziś zajaśniało światło świata, dziś ukazało się słońce
        sprawiedliwości, którego blask przynosi zbawienie (Św. Hieronim, In die
        dominica Paschae homilia: CCL 78, 550, 52).

        KKK 1167 Niedziela jest w pełnym znaczeniu tego słowa dniem zgromadzenia
        liturgicznego, w którym zbierają się wierni "dla słuchania słowa Bożego i
        uczestniczenia w Eucharystii, aby tak wspominać Mękę, Zmartwychwstanie i chwałę
        Pana Jezusa i składać dziękczynienie Bogu, który ich «odrodził przez
        zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa ku nadziei żywej»" (Sobór Watykański II,
        konst. Sacrosanctum Concilium, 106):
        Gdy kontemplujemy, o Chryste, cuda, jakie zostały dokonane w tym niedzielnym
        dniu Twego świętego Zmartwychwstania, mówimy: Błogosławiony jest dzień
        niedzielny, ponieważ był to dzień początku stworzenia).. odnowienia rodzaju
        ludzkiego).. W tym dniu rozradowało się niebo i ziemia, a cały wszechświat
        został napełniony światłem. Błogosławiony jest dzień niedzielny, ponieważ w nim
        zostały otwarte bramy raju, by wszedł do niego bez lęku Adam i wszyscy wygnańcy
        (Fanqith, Oficjum syryjskie z Antiochii, T. 6, część letnia, s. 193 b).
      • aniouek1 Dzień Zmartwychwstania: nowe stworzenie 30.11.03, 12:42
        KKK 2174 Jezus zmartwychwstał "pierwszego dnia tygodnia" (Mt 28,1; Mk 16, 2; Łk
        24,1; J 20, I). Jako "dzień pierwszy" dzień Zmartwychwstania Chrystusa
        przypomina o pierwszym stworzeniu. Jako "dzień ósmy", który następuje po
        szabacie, (Por. Mk 16, 1; Mt 28, 1. oznacza nowe stworzenie zapoczątkowane wraz
        ze Zmartwychwstaniem Chrystusa. Stał się on dla chrześcijan pierwszym ze
        wszystkich dni, pierwszym ze wszystkich świąt, dniem Pańskim (hé Kyriaké
        heméra, dies dominica), niedzielą:
        Nasze zgromadzenia dlatego odbywają się w dniu słońca, ponieważ jest to
        pierwszy dzień, w którym Bóg z ciemności wyprowadził materię i stworzył świat,
        a Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel, w tym dniu zmartwychwstał (Św. Justyn,
        Apologiae, 1, 67).
      • aniouek1 Niedziela - wypełnienie szabatu 30.11.03, 12:45
        KKK 2175 Niedziela wyraźnie różni się od szabatu, po którym następuje
        chronologicznie co tydzień; dla chrześcijan zastępuje szabat z jego przepisem
        obrzędowym. Przez Paschę Chrystusa niedziela wypełnia duchową prawdę szabatu
        żydowskiego i zapowiada wieczny odpoczynek człowieka w Bogu. Kult oparty na
        prawie przygotowywał misterium Chrystusa, a to, co było w nim praktykowane,
        było w pewnym sensie figurą odnoszącą się do Chrystusa (Por. 1 Kor 10, 11.:

        Ci, którzy trwali w dawnym porządku, przeszli do nowej nadziei i nie zachowują
        już szabatu, ale święcą dzień Pański, dzień, w którym nasze życie zostało
        pobłogosławione przez Chrystusa i przez Jego śmierć (Św. Ignacy Antiocheński,
        Epistula ad Magnesios, 9, 1).

        KKK 2176 Świętowanie niedzieli jest wypełnieniem przepisu moralnego w sposób
        naturalny wpisanego w serce człowieka, aby "w sposób zewnętrzny oddawać cześć
        Bogu dla upamiętnienia tego wielkiego, najpowszechniejszego dobrodziejstwa,
        jakim jest dzieło stworzenia świata" (Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologáae, II-
        II, 122, 4). Kult niedzielny wypełnia przepis moralny Starego Przymierza,
        przejmując jego rytm i ducha przez oddawanie co tydzień czci Stwórcy i
        Odkupicielowi Jego ludu.
      • aniouek1 Niedzielna celebracja Eucharystii 30.11.03, 12:46
        KKK 2177 Niedzielna celebracja dnia Pańskiego i Eucharystii stanowi centrum
        życia Kościoła. "Niedziela, w czasie której jest celebrowane Misterium
        Paschalne, na podstawie tradycji apostolskiej powinna być obchodzona w całym
        Kościele jako najdawniejszy dzień świąteczny nakazany" (KPK, kan. 1246, § 1).

        "Ponadto należy obchodzić dni Narodzenia Pana naszego Jezusa Chrystusa,
        Objawienia Pańskiego, Wniebowstąpienia oraz Najświętszego Ciała i Krwi
        Chrystusa, Świętej Bożej Rodzicielki Maryi, Jej Niepokalanego Poczęcia i
        Wniebowzięcia, Świętego Józefa, Świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz
        Wszystkich Świętych" (KPK, kan. 1246, § 1).

        KKK 2178 Praktyka zgromadzenia chrześcijańskiego wywodzi się od czasów
        apostolskich (Por. Dz 2, 42-46; 1 Kor 1 1,17). List do Hebrajczyków
        przypomina: "Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak się to stało
        zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem" (Hbr 10, 25).

        Tradycja zachowuje wspomnienie wciąż aktualnego pouczenia: "Przyjść wcześnie do
        Kościoła, aby zbliżyć się do Pana i wyznać swoje grzechy, wzbudzić żal w
        modlitwie).. Uczestniczyć w świętej i Boskiej liturgii, zakończyć modlitwę,
        nigdy nie wychodzić przed rozesłaniem).. Często mówiliśmy: ten dzień jest wam
        dany na modlitwę i odpoczynek. Jest dniem, który Pan uczynił. Radujmy się w nim
        i weselmy" (Autor anonimowy, Sermo de die dominica: PG 86/I, 416 C; 421 C).

        KKK 2179 "Parafia jest określoną wspólnotą wiernych, utworzoną na sposób stały
        w Kościele partykularnym, nad którą troskę pasterską, pod władzą biskupa
        diecezjalnego, powierza się proboszczowi jako jej własnemu pasterzowi" (KPK,
        kan. 515, § 1). Jest ona miejscem, gdzie wszyscy wierni mogą się zgromadzić na
        niedzielną celebrację 2691 Eucharystii. Parafia wprowadza lud chrześcijański do
        uczestniczenia w życiu liturgicznym i gromadzi go podczas tej celebracji; głosi
        zbawczą naukę Chrystusa; praktykuje miłość Pana w dobrych i braterskich
        uczynkach:

        Nie możesz modlić się w domu tak jak w kościele, gdzie jest wielka rzesza i
        gdzie wołanie do Boga unosi się z jednego serca. Jest w tym jeszcze coś więcej:
        zjednoczenie umysłów, zgodność dusz, więź miłości, modlitwy kapłanów (Św. Jan
        Chryzostom, De incomprehensibili Dei natura seu contra Anomaeos, 3, 6: PG 48,
        725 D).
      • aniouek1 Obowiązek świętowania niedzieli 30.11.03, 12:48
        KKK 2180 Przykazanie kościelne określa i precyzuje prawo Pańskie: "W niedzielę
        oraz w inne dni świąteczne nakazane wierni są zobowiązani uczestniczyć we Mszy
        świętej" (KPK, kan. 1247). "Nakazowi uczestniczenia we Mszy świętej czyni
        zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest odprawiana w obrządku
        katolickim, bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia
        poprzedzającego" (KPK, kan. 1248, § 1).

        KKK 2181 Eucharystia niedzielna uzasadnia i potwierdza całe działanie
        chrześcijańskie. Dlatego wierni są zobowiązani do uczestniczenia w Eucharystii
        w dni nakazane, chyba że są usprawiedliwieni dla ważnego powodu (np. choroba,
        pielęgnacja niemowląt) lub też otrzymali dyspensę od ich własnego pasterza
        (Por. KPK, kan. 1245). Ci, którzy dobrowolnie zaniedbują ten obowiązek,
        popełniają grzech ciężki.

        KKK 2182 Uczestnictwo w niedzielę we wspólnej celebracji Eucharystii jest
        świadectwem przynależności do Chrystusa i Jego Kościoła oraz wierności
        Chrystusowi i Kościołowi. Wierni potwierdzają w ten sposób swoją komunię w
        wierze i miłości. Wspólnie świadczą o świętości Boga i nadziei zbawienia.
        Umacniają się nawzajem pod przewodnictwem Ducha Świętego.

        KKK 2183 "Jeśli z braku świętego szafarza albo z innej poważnej przyczyny nie
        można uczestniczyć w Eucharystii, bardzo zaleca się, ażeby wierni brali udział
        w liturgii słowa, gdy jest ona odprawiana w kościele parafialnym lub innym
        świętym miejscu, według przepisów wydanych przez biskupa diecezjalnego, albo
        poświęcali odpowiedni czas na modlitwę indywidualną w rodzinie lub w grupach
        rodzin" (KPK, kan. 1248, § 2).
      • aniouek1 Dzień łaski i powstrzymania się od pracy 30.11.03, 12:49
        KKK 2184 Jak Bóg "odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął"
        (Rdz 2, 2), tak również życie ludzkie składa się z pracy i odpoczynku.
        Ustanowienie dnia Pańskiego przyczynia się do tego, by wszyscy korzystali z
        wystarczającego odpoczynku i czasu wolnego, który mogliby poświęcić życiu
        rodzinnemu, kulturalnemu, społecznemu i religijnemu (Por. Sobór Watykański II,
        konst. Gaudium et spes, 67).

        KKK 2185 W niedzielę oraz w inne dni świąteczne nakazane wierni powinni
        powstrzymać się od wykonywania prac lub zajęć, które przeszkadzają oddawaniu
        czci należnej Bogu, przeżywaniu radości właściwej dniowi Pańskiemu, pełnieniu
        uczynków miłosierdzia i koniecznemu odpoczynkowi duchowemu i fizycznemu (Por.
        KPK, kan. 1247). Obowiązki rodzinne lub ważne zadania społeczne stanowią
        słuszne usprawiedliwienie niewypełnienia nakazu odpoczynku niedzielnego. Wierni
        powinni jednak czuwać, by uzasadnione powody nie doprowadziły do nawyków
        niekorzystnych dla czci Boga, życia rodzinnego oraz zdrowia.

        Umiłowanie prawdy szuka czasu wolnego, a potrzeba miłości podejmuje uzasadnioną
        pracę (Św. Augustyn, De civitate Dei, 19, 19).

        KKK 2186 Chrześcijanie dysponujący wolnym czasem powinni pamiętać o swoich
        braciach, którzy mają te same potrzeby i te same prawa, a którzy nie mogą
        odpoczywać z powodu ubóstwa i nędzy. W pobożności chrześcijańskiej niedziela
        jest tradycyjnie poświęcona na dobre uczynki i pokorne posługi względem ludzi
        chorych, kalekich i starszych. Chrześcijanie powinni także świętować niedzielę,
        oddając swojej rodzinie i bliskim czas i staranie, o które trudno w pozostałe
        dni tygodnia. Niedziela jest czasem refleksji, ciszy, lektury i medytacji,
        które sprzyjają wzrostowi życia wewnętrznego i chrześcijańskiego.

        KKK 2187 Świętowanie niedziel i dni świątecznych wymaga wspólnego wysiłku.
        Każdy chrześcijanin powinien unikać narzucania – bez potrzeby – drugiemu tego,
        co przeszkodziłoby mu w zachowywaniu dnia Pańskiego. Gdy zwyczaje (sport,
        rozrywki itd.) i obowiązki społeczne (służby publiczne itp.) wymagają od
        niektórych pracy w niedzielę, powinni czuć się odpowiedzialni za zapewnienie
        sobie wystarczającego czasu wolnego. Wierni powinni czuwać z umiarkowaniem i
        miłością nad tym, by unikać nadużyć i przemocy, jakie rodzą niekiedy rozrywki
        masowe. Pomimo przymusu ekonomicznego władze publiczne powinny czuwać nad
        zapewnieniem obywatelom czasu przeznaczonego na odpoczynek i oddawanie czci
        Bogu. Pracodawcy mają analogiczny obowiązek względem swoich pracowników.

        KKK 2188 W poszanowaniu wolności religijnej i dobra wspólnego wszystkich
        chrześcijanie powinni domagać się uznania niedziel i świąt kościelnych za
        ustawowe dni świąteczne. Powinni wszystkim dawać widoczny przykład modlitwy,
        szacunku i radości oraz bronić swoich tradycji jako cennego wkładu w życie
        duchowe społeczności ludzkiej. Jeśli ustawodawstwo kraju czy też inne powody
        zobowiązują do pracy w niedzielę, to niech ten dzień będzie jednak przeżywany
        jako dzień naszego wyzwolenia, które pozwala nam uczestniczyć w
        owym "uroczystym zebraniu", w Kościele "pierworodnych, którzy są zapisani w
        niebiosach" (Hbr 12, 22-23).
        • megxx Re: Dzień łaski i powstrzymania się od pracy 30.11.03, 18:54
          Dzisiaj na mszy odczytano List Biskupów, w którym zmniejszono ilość
          obowiązkowych świąt dla Polski. Nie ma już obowiązku mszy w drugi dzień Swiąt
          Bożego Narodzenia, św, Piotra i Pawła, Niepokalanego poczęcia NMP,
          Wniebowstąpienie będzie przeniesione z czwartku na niedzielę.
          Szkoda, że z tym obowiązkiem pracy nic nie zrobiono i muszę dzisiaj zapychać na
          noc.
      • aniouek1 Perswazja żeby nie opuszczać niedzielnej mszy św. 30.11.03, 13:04
        Na początku postawmy sprawę na nogach, bo często zachowujemy się tak, jakbyśmy
        ją stawiali na głowie. To nie my robimy Panu Bogu łaskę, że się modlimy i
        przystępujemy do sakramentów. Jest to wielki przywilej i dar Boży, że możemy
        się do Niego zbliżać.

        To prawda, człowiek, który nie żałuje czasu dla Pana Boga, ma poczucie
        zadowolenia i dobrze spełnionego obowiązku. Ale byłoby też czymś nienormalnym,
        gdyby człowiek, przystępując do modlitwy, nigdy nie poczuł, że jest niegodny
        stawać przed Bogiem. Przynajmniej od czasu do czasu trzeba nam podczas modlitwy
        mieć świadomość Księdza Piotra:

        Panie! czymże ja jestem przed Twoim obliczem? Prochem i niczym:Ale gdym Tobie
        moją nicość wyspowiadał,Ja, proch, będę z Panem gadał.

        Już w Starym Testamencie ludzie wiedzieli, że możliwość przychodzenia do
        świątyni jest zaszczytem i darem Bożym. "Uradowałem się, bo mi powiedziano:
        Pójdziemy do domu Pana!" (Ps 121) Jest to zresztą zaszczyt, który zobowiązuje:

        Kto będzie przebywał w przybytku Twym, Panie,kto na górze Twej świętej
        zamieszka?Ten, kto postępuje bez skazy, działa sprawiedliwie,a w sercu żywi
        prawe myśli (Ps 15).

        Cóż dopiero powiedzieć o przychodzeniu na Mszę św.! Msza św. jest to Tajemnica
        wiary, wobec której obrzędy starotestamentalne były tylko cieniem.

        Kościół nie ukrywa, że bardzo zależy mu na tym, abyśmy się modlili, przyjmowali
        sakramenty, uczestniczyli we Mszy św. Ale z drugiej strony do praktyk
        religijnych zachęcać można tylko w prawdzie. Msza św. czy modlitwa nie są
        towarem, który można wciskać ludziom za pomocą skutecznej reklamy. Można i
        trzeba zachęcać gorąco
        • aniouek1 ciąg dalszy.. perswazji 30.11.03, 13:09
          Symbol szkoły. Ten symbol pokazuje wartość niedzielnej Mszy św. od jeszcze
          innej strony. Chodzi o to, że z mądrością jest zupełnie inaczej niż z wiedzą:
          nie można nauczyć się jej raz na zawsze, trzeba się jej uczyć przez całe życie.
          W przeciwieństwie do wiedzy, mądrości nie da się posiąść. To ona bierze
          człowieka w posiadanie, kształtuje go, jest źródłem jego dobrych postaw i
          czynów. Najlepszą szkołą mądrości jest samo życie, a zwłaszcza te ważne chwile,
          w których tworzy się jakieś szczególne dobro. Czasem wymagają one od nas
          przekroczenia samego siebie lub nawet zatraty samego siebie; czasem znów
          przynoszą one z sobą to szczęście i pokój, jakimi tylko miłość może człowieka
          obdarzyć; kiedy indziej człowiek mądrzeje przez sam fakt, że poparzył się złem.
          Oczywiście, zdarza się również
    • aniouek1 List córki do Ojca 07.12.03, 18:07
      Ojcze, proszę Cię, byś pobłogosławił mych przyjaciół.

      Proszę Cię, abyś udzielił laski ich duszom w tej właśnie chwili.

      Gdzie jest ból, daj im swój pokój i miłosierdzie.

      Gdzie jest zwątpienie, udziel na nowo ufności w Twoją moc działania przez nich.

      Gdzie jest zmęczenie lub wyczerpanie, proszę Cię, byś udzielił im zrozumienia,
      cierpliwości i siły, gdy będą uczyli się poddawania się Twojemu prowadzeniu.

      Gdzie jest duchowy zastój, proszę Cię, byś ich odnowił przez objawienie Twojej
      bliskości i przez pociągnięcie ich ku większej zażyłości z Tobą.

      Gdzie jest strach, objaw Twoją miłość i udziel im Twojej odwagi.

      Gdzie jest grzech, który ich blokuje, ujawnij go i zerwij jego panowanie nad
      życiem mojego przyjaciela.

      Udziel im także swojego błogosławieństwa, aby nie doznali niedostatku, daj im
      szersze spojrzenie i powołaj przywódców i przyjaciół, aby ich wspierali
      i dodawali odwagi. Daj każdemu z nich dar rozróżniania, by rozpoznawali siły
      zła wokół nich, a także objawiaj moc, którą mają w Tobie, by je pokonywać.

      Proszę Cię, byś uczynił to w imię Jezusa.

      Z miłością
      Twoja córka.
      • aniouek1 List córki do Ojca 01.02.04, 09:31
        Proszę... pomóż NAM...
        • kendo Re: List córki do Ojca 01.02.04, 10:32
          dolanczam sie do prozb,
          moze wspolne prozby dadza osiagniecia....
    • aniouek1 Gabriel Garcia Marquez 23.01.04, 11:03
      Gabriel Garcia arquez, 74-letni wybitny pisarz kolumbijski, autor m.in. slynnej
      powieści "Sto lat samotności", laureat Nagrody Nobla z 1982 roku - jest chory
      na raka limfatycznego. Pisarz wycofał się z życia publicznego i do swoich
      przyjaciół rozesłał pożegnalny list, rozpowszechniany w internecie.

      - Dostałem ten list od przyjaciół z Chile. Wynika z niego jasno, że autor chce,
      aby list został rozpowszechniony. Dlatego przetłumaczyłem go szybko
      i rozesłałem do redakcji i osób zajmujących się Ameryką Łacińską -
      powiedział /.../ prof. Zdzisław Jan Ryn z Katedry Psychiatrii Collegium Medicum
      UJ, ambasador RP w Chile i Boliwii w latach 1991-96 (AMS)

      Poniżej list Gabriela Garcii Marqueza:
      • aniouek1 Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia.... 23.01.04, 11:27
        Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi
        odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię.

        Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno
        przemyślałbym wszystko, co powiedziałem.

        Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie.

        Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkni ętymi oczami
        tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni sie zatrzymują, budziłbym się,
        kiedy inni śpią.

        Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym sie prosto, rzuciłbym się ku
        słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale moją duszę.

        Przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto sie zakochać
        na starość. Nie wiedzą bowiem, że starzeją się właśnie dlatego, iż unikają
        miłości!

        Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gdy tylko nauczy się latać
        samodzielnie.

        Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz ze
        starością lecz z zapomnieniem (opuszczeniem).

        Tylu rzeczy nauczyłem się od was, ludzi... Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć
        na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w samym
        sposobie wspinania się na górę.

        Nauczyłem się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta swoją maleńka dłonią, po
        raz pierwszy palec swego ojca, trzyma sie go juz zawsze.

        Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas,
        kiedy chce mu pomóc, aby sie podniósł.

        Jest tyle rzeczy, których mogłem sie od was nauczyć, ale w rzeczywistości na
        niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie bedę już żył.

        Mów zawsze, co czujesz i czyń, co myslisz.

        Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego, objąłbym cię
        mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być twoim aniołem stróżem.

        Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię widzę,
        powiedziałbym "kocham cię", a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz.

        Zawsze jest jakies jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego uczynku,
        ale jesli sie mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi pozostaje, chciałbym ci
        powiedzieć jak bardzo cie kocham i że nigdy cię nie zapomnę.

        Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Byc może, że
        dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj,
        uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował
        dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś
        zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie.

        Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich
        potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im
        powiedzieć "jak mi przykro", "przepraszam", "proszę", "dziękuję" i wszystkie
        inne słowa miłości, jakie tylko znasz.

        Nikt cie nie będzie pamiętał za twoje mysli sekretne. Proś więc Pana o siłę i
        mądrość, abys mógł je wyrazić. Okaz swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są
        ci potrzebni.

        Prześlij te słowa komu zechcesz.
        Jeśli nie zrobisz tego dzisiaj, jutro będzie takie samo jak wczoraj.
        I jeśli tego nie zrobisz nigdy, nic sie nie stanie.
        Teraz jest czas.
        Pozdrawiam i życzę szczęścia!!!

        Gabriel Garcia Marquez
        przekład z hiszpańskiego: Zdzisław Jan Ryn

        ------
        ja, chciałam przesłać te słowa Wam Szufludkowie i przesłałam, bo Was kocham,
        tak zwyczajnie, po ludzku, kocham Was Wszystkich i JUŻ!
    • aniouek1 Przeczytaj uwaznie i zastanow sie nad tym: 31.01.04, 17:34
      Moj przyjaciel otworzyl szufladke w komodzie swojej zony i wyjal z niej maly
      pakiecik owiniety w bibulke. To - powiedzial - nie jest zwykle zawiniatko - to
      jest Jej bielizna osobista. Wyrzucil opakowanie ukrywajace zawartosc i
      przyjrzal sie jedwabnej, wykonczonej koronka bieliznie.
      Kupilem to Jej, kiedy pierwszy raz pojechalismy do Nowego Jorku 9-10 lat temu,
      nigdy jej nie zalozyla, czekala z tym na jakas specjalna okazje ! Wiec dobrze -
      pomyslal, dzisiaj zdarzyla sie ta odpowiednia okazja. Zblizyl sie do lozka i
      ulozyl bielizne przy jej glowie, obok innych rzeczy.
      Niedlugo zacznie ubierac ja do trumny. Po krotkiej chorobie wczoraj zmarla.

      Potem patrzac sie w moja strone powiedzial: kazdy dzien, ktory przezywasz jest
      ta specjalna okazja. Nasze okazje juz minely. Nie warto bylo zostawiac
      wszyskiego na potem.

      Te slowa zapadly mi w pamiec, mam ciagle na mysli - one zmienily moje zycie.
      Teraz wiecej czytam a mniej sprzatam. Siadam na tarasie i rozkoszuje sie uroda
      okolicy bez poczucia winy, ze nie wypielilem ogrodka. Spedzam wiecej czasu z
      moimi bliskimi i przyjaciolmi a mniej pracujac. Zrozumialem,ze zycie to
      ciaglosc doswiadczen, ktore trzeba przezywac w radosci, a nie probowac je
      przetrwac lub scierpiec. Juz niczego nie odkladam na potem, pije codziennie z
      moich antycznych, krysztalowych kieliszkow. Zakladam nowe ubranie na zakupy w
      supersamie, jezeli tylko zdecyduje, ze mam na to ochote. Nie zachowuje moich
      najlepszych perfum na specjalne imprezy, tylko uzywam ich codziennie, kiedy
      pragne poczuc je na sobie. Zdania zaczynajace sie od "pewnego dnia", "kiedys"
      znikaja z mojego slownika. Jezeli cos jest warte zobaczenia, uslyszenia lub
      przezycia, chce to zobaczyc, uslyszec i przezyc teraz. Nie wiem co zrobilaby
      zona mojego przyjaciela, gyby wiedziala, ze nie bedzie jej tu dzisiaj miedzy
      nami i przyjmujemy to z taka nieswiadoma lekkoscia, mam nadzieje, ze poszlaby
      zjesc do restauracji chinskiej - jej ulubionej. To te malutkie nie zrobione
      rzeczy najbardziej by mnie bolaly gdybym wiedzial, ze moje godziny sa juz
      policzone. Bylbym niepocieszony, ze przestalem widywac sie z moimi dobrymi
      przyjaciolmi odkladajac to na "najblizszy czas", ze nie napisalem listow, ktore
      mialem zamiar poslac juz jutro. Bylbym niepocieszony i smutny, ze nie mowilem
      wystarczajaco czesto moim braciom i dzieciom jak bardzo je kocham. Od juz i
      teraz nie staram sie opoznic, przeczekac ani wstrzymac niczego co mogloby
      wprowadzic mnie w dobry humor, dac powod do radosci i smiechu, i kazdego dnia
      powtarzam sobie, ze dzien dzisiejszy jest wyjatkowy. Kazdy dzien, kazda
      godzina, kazda minuta - nia jest !

      Jezeli dostales te wiadomosc to dlatego, ze jest ktos dla kogo jestes wazny i
      najprawdopodobniej istnieja dla Ciebie osoby wazne.
      Jezeli jestes zbyt zajety, zeby poswiecic kilka minut na wyslanie innym tej
      wiadomosci i powiedziales sobie, ze zrobisz to za jakis czas - to znaczy, ze
      szczescie jest daleko od Ciebie i byc moze nigdy do Ciebie nie przyjdzie.


      Ta TANTRA przyszla z Indii. Bez wzgledu czy jestes przesadny czy nie, znajdz
      kilka chwil na jej przeczytanie. Zawiera pozyteczne wiadomosci dla Twojej
      duszy. To jest TOTEM TANTRA NA SZCZESCIE i w tej intencji zostalo wyslane.
      • kendo Re: Przeczytaj uwaznie i zastanow sie nad tym: 31.01.04, 17:56
        Hmmmmmmmmm,,,,,,,,,,,,,,,,
        bardzo madre mysli do ,ktorych doszlam sama faktycznie w tamtym roku.....
        a to nie jest zawsze takie proste
        by wprowadzic w rzeczywistos te madrosci,
        nieraz mi sie to udaje
        i za kazda decyzja podjeta przezemnie
        zauwazam,ze jest to coraz latwiejsze....
        chyba kazdy z nas potrzebuje troche "treningu"

        dobre motto moze byc;
        NIE WARTO BYLO ZOSTAWIAC WSZYSTKIEGO NA POTEM
        • aniouek1 TAK, bo... JUTRA wcale być nie musi... 31.01.04, 18:14
          kendo napisała:

          > dobre motto moze byc;
          > NIE WARTO BYLO ZOSTAWIAC WSZYSTKIEGO NA POTEM
          • kendo Re: TAK, bo... JUTRA wcale być nie musi... 31.01.04, 18:21
            usch,az sie zgesilam ,,,,,tz.gesia skore dostalam

            ale dopuki mamy marzenia i nadzieje to jutro,
            bedzie Anioueczku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka