cos mnie znów zaskoczyło w tej enklawie dobrobytu i zdzierstwa....
mianowicie -szewc (dość nowy)na obrzydliwie drogim bazarku przy Wawozowej.
najpierw zaniosłam nowiutkie klapeczki-niezła pamiatka z wakacji do naprawy-
i pan przy odbiorze-zmniejszyl mi umówiona opłate-bo zrobił taniej...
no dobra-zaniosłam zimowe buty sciachane obcasy az wstyd-a pan...dorobił mi
fleczi, naprawil obcasy-(jak nowki)za całe 10 zł.
wiec wywlekłam wszystkie buty do naprawy-póki są-bo wiadomo-na bazarku duża
rotacja-...za te pieniądze nawet na wsi mi nie naprawią

))
wiec polecam-w ramach informacji-nie reklamy

)