zocha72
10.08.07, 10:25
Głośne imprezy na KD to już prawie tradycja. Wczoraj znów w jednym z
domów, gdzie na oststnim piętrze jesy duzy taras młodzież "darła
mordy" przez pół nocy. Mieszkam po drugiej stronie ulicy, zamknłam
okna i nic nie było słychaqć, ale myślę mieszkający blliżej spać nie
mogli. Zastanawiam się tylko co tacy ludzie sobie myślą? Że może
poza granicami tarasu to ich już nie słychać? Na wspomnianym tarasie
to już druga taka impreza w tym tygodniu. Wg mnie wolna chata,
rodzice wyjechali i dzieciaki sie bawią. Ale może niech pomyśla o
tych, którzy maja małe dzieci, pracują i chcą mieć wieczorem trochę
spokoju.