Dodaj do ulubionych

Satrun wchodzący do wagi= normalnie sie boję

28.09.09, 13:43

jestem wagą i przeraża mnie saturn wchodzacy do mojego znaku.
Miałam zyciowy zakret kiedy saturn poprzednio robił kwadrature do
wagi... i teraz normalnie mam ochote popaść w hibernację. Czy ktoś
wleje trochę otuchy w moje serce?
Obserwuj wątek
    • smoczyca1988 Re: Satrun wchodzący do wagi= normalnie sie boję 28.09.09, 13:54
      Wcale bym się tak nie bała na Twoim miejscu... Ja mam Kieżyc i Ascendent w
      Wadze, w moim przypadku ten tranzyt wydaje się o wiele grozniejszy.. Za jego
      sprawą może mnie dopaść uczucie przygnębienia, nawet kryzys psychiczny..
      Natomiast kiedy Saturn tranzytuje przez urodzeniowe Słońce, następuje czas, w
      którym może dojść do wypracowania nowej formuły działania, usystematyzowania
      własnych dążeń i problemów, pogodzenia się ze stratami w życiu osobistym i
      zawodowym, szansa na konsolidację sił i realną ocenę własnych możliwości,
      rozsądne spojrzenie na życiowe priorytety...
    • kamea_chateau Re: Satrun wchodzący do wagi= normalnie sie boję 28.09.09, 14:55

      ja mam wszystko w X domu - 07.10.1974. godz 6.40
      moze faktycznie sie zahibernować?
      ---
      • princesswhitewolf Re: Satrun wchodzący do wagi= normalnie sie boję 28.09.09, 16:28
        Saturn dobrze sie czuje w Wadze przeciez. Tam jest w wyniesieniu ( exalted).
        Wszystko zalezy jak mamy aspektowane obiekty w Wadze
    • arcoiris1 Re: Satrun wchodzący do wagi= normalnie sie boję 28.09.09, 19:40
      a ja wręcz przeciwnie! zaraz mi wejdzie na Księzyc-Pluton, zrobi
      kwadrat do Ascendentu, którego jest władcą, a natalnie jest w 7
      rzadzony przez Ksiezyc hahah- a ja licze że spotkam miłość zycia smile
      Wez to przekuj w cos fajnego. Inaczej faktycznie bedzie zle
      zwlaszcza ze ciemno, mokro, zimno za oknem smile
    • manyquid Re: Satrun wchodzący do wagi= o co kaman??? 28.09.09, 19:56
      lepiej się nie bój. Ja jestem gorącym orędownikiem postawy jak najbardziej
      saturnicznej jednak dalekiej od astrologii. Mimo, że jestem ręcami i nogami za
      tą wiedzą i sporo wiem, jestem w 200% za by w codziennym normalnym życiu trzymać
      się mocno gleby i nie patrzeć z byle powodu w niebo. To doprowadzi prędzej czy
      później do hipohondrii i schizofrenii. Chodzi o podstawową siłe człowieka w jego
      wcieleniu materialnym i nie przejmowanie się bzdurmai wynikającymirzekomo z
      planet. Prosze mnie dobrze rozumieć: dla własnej higieny i higieny układu
      immunologicznego trzeba się spawać z rzeczywistościa taką jaka ona jest bez
      zbędnego gapienia czy aby tranzyty są "za"czy "przeciw" mnie.

      Nie raz przekonałem sie że trzeźwe, przyziemne, zdane tylko na siebie ego
      człowieka jest nad wyraz mocne i daje sobie radę. Mimo że potem patrzyłem i w
      tranzyty i w biorytmy i miało być tak fatalnie. A nie było! Uważam, że jednym z
      podstaowych obowiązków człowieka tu na Ziemi jest bycie wiernym swemu
      pierwiastkowi zwierzęcemu. A ten nakłada na nas obowiązek siły, instynktu i
      walki bez gapienia się w gwiazdki
    • princesswhitewolf Re: Satrun wchodzący do wagi= normalnie sie boję 28.09.09, 23:17
      no to moje Panie i Panowie prosze dodac do tego Saturna w Wadze istotny
      fakt iz bedzie on wmieszany tuz tuz w POLKRZYZ Uran Pluton Saturn w tym
      i przyszlym roku....
      Entliczek Petliczek na kogo pada ten polkrzyz w scislych aspektach do
      planet osobistych na TEGO BEC! Bedzie mial interesujaco!
      • nuvvo Re: Satrun wchodzący do wagi= normalnie sie boję 28.09.09, 23:40
        o nie! chyba to "bęc" wypadło na mojego partnera!

        za kilka tygodni saturn i pluton ustawia sie w kwadraturze do siebie nawzajem i
        tym samym
        - saturn z wagi stanie w scislej opozycji do marsa urodzeniowego w baranie (6ty dom)
        - pluton, bedzie w kwadraturze do marsa w 6.domu(i ceres bo on je ma w
        koninkcji) co juz podczas lutowej kwadratury przynioslo wyrostek robaczkowy, ten
        rozlany i wyjatkowo paskudny

        teraz doklada sie saturn...
      • arcoiris1 Re: Satrun wchodzący do wagi= normalnie sie boję 29.09.09, 23:25
        ah, juz zacieram ręce! Saturn na Księzycu, w opozycji Jowisz/Uran w
        kwadracie Pluton na Acs! yayayayay! niech juz bedzie sierpien 2010!
        ah, moj solariusz jest nie do pobicia, chociaz raz w czyms bede nie
        do zwalenia z nóg!
        • princesswhitewolf Re: Satrun wchodzący do wagi= normalnie sie boję 30.09.09, 12:30
          koniecznie sie podziel z nami, arcrois, doniesieniami jak sie to przejawilo bo
          faktycznie pamietam u Ciebie bardzo mocne te aspekty. Moze jakis powazny romans?? smile
        • zeta23 Re: Satrun wchodzący do wagi= normalnie sie boję 30.09.09, 13:53
          Mnie to nie dotyczy , bo nie mam natalnych planet w Wadze, ale...hmm
          szukam dziury w calym i znalazłam. W progresjach mam Marsa w
          pierwszych stopniach Wagi smile I chyba nie łapie sie na opozycje z
          Uranem / przynajmniej nie scisła uff/
          • zeta23 Re: Satrun wchodzący do wagi= normalnie sie boję 30.09.09, 14:13
            Bierzecie pod uwage osie progresywne? Bo ja bede miala tą opozycje
            wlasnie na osi MC-IC.
            • princesswhitewolf Re: Satrun wchodzący do wagi= normalnie sie boję 30.09.09, 15:13
              wiesz tranzytujacy Saturn w okolicach MC bardzo dobrze sie czuje.. Oczywiscie
              zalezy tez jak to MC aspektowane.
              A czy progresywne osie dzialaja to tak jak z planetami trzeba zobaczyc czy i
              ktore tranzyty do progresywnych pozycji nam dzialaja. Przekonac sie na wlasnej
              osobie.
              • jasmina.0 Re: Satrun wchodzący do wagi= normalnie sie boję 02.10.09, 19:19
                No to u mnie też chyba będzie się działo - Ten Saturn wchodzący do Wagi ustawi
                mi się w opozycji do natalnego Marsa, który jest w ścisłej koniunkcji z
                tranzytującym Uranem i ścisłym trygonie z tranzytującym Marsem. Jeśli stworzy
                półkrzyż z tym tranzytującym Uranem i Plutonem, a Plutona mam w tej chwili w
                trygonie z urodzeniowym Słońcem (które jest w koniunkcji z ASC)w kwadraturze
                do urodzeniowego Saturna. Nieeeeee. Nawet nie umiem tego sobie zinterpretować
                ani wyobrazić.
                • nuvvo Re: Satrun wchodzący do wagi= normalnie sie boję 02.10.09, 21:51
                  moj facet tez bedzie mial saturna z wagi w opozycji do urodzeniowego
                  marsa w baranie, saturn dodatkowo utworzy kwadrature do jego saturna
                  i urana (ma urana i saturna w koniunkcji)
                  Reszta u ciebie wyglada lepiej.
                  na trygonach marsa i do marsa, przy uranie maczajacym palce, ma sie
                  pedy do mechaniki z pomyslnym rezultatem.
                  jakies podroze helikopterem, albo ciekawa samodzielna wyprawa nowym
                  samochodem. nie widze niz groznego w twoich tranzytach. nowe
                  horyzonty samodzielnosc + troche wiatru w zagle od plutona i marsa.
                  wzmocnienie osobowosci

                  w ktorym domu jest mars
                  • synvia Wszystko zalezy w jakie...j 06.10.09, 20:59
                    Cwiartce jest ta Waga. Zazwyczaj nalezy odliczyc 6-7 lat do tylu.
                    Zaleznie od znaku zazwyczaj jest to powolna i mozolna
                    materializacja wydarzen, o ktorych sie wtedy myslalo, planowalo.
                    • gabryzjon Re: "entliczek pentliczek" 03.11.09, 20:47
                      [i]> Natomiast kiedy Saturn tranzytuje przez urodzeniowe Słońce,
                      następuje czas, w
                      którym może dojść do wypracowania nowej formuły działania,
                      usystematyzowania
                      własnych dążeń i problemów, pogodzenia się ze stratami w życiu
                      osobistym i
                      zawodowym, szansa na konsolidację sił i realną ocenę własnych
                      możliwości,
                      rozsądne spojrzenie na życiowe priorytety
                      [

                      Trudno się nie zgodzić z tym rozsądkiem i priorytetami , ale te
                      ostatnie metry ( u mnie opozycja do słońca się uściśla na początku
                      grudnia) uwierzcie mi są nie do zniesienia (…!!!)
                      Do tego pluton (a czuję go niestety z 10 piętra w piwnicy) już 3
                      stopnie do DSC właśnie uściśla 3 kwadraturę do słońca(też do
                      Merkurego) , a Uran cofając się roluźnil wprawdzie opozycję z
                      plutonem ale koniunkcja z ceres nie jest mniej stresująca )

                      > Entliczek Petliczek na kogo pada ten polkrzyz w scislych
                      aspektach do
                      planet osobistych na TEGO BEC! Bedzie mial interesujaco!


                      Póki co wygląda na to że na mnie suspicious confused

                      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2032149,2,1,listopad09.html
                      Z jednej strony saturn po hamulcach tak że zęby bolą od zgrzytania ,
                      z drugiej uran wyciąga lęki z dna radiksu (opozycja do plutona), że
                      brak kontroli itp. a z trzeciej pluton szpilę (napęd mam nie powiem)
                      w tyłek po raz trzeci, że wszystko nie tak, nie tu, nie to (finał
                      koniec grudnia) A „nowej formuły” ani widu ani słychu , znowu
                      niewypał - proch zamókł czy co ??? Od środka mało mnie rozerwą te
                      tranzyty (i na niewiele się zdaje medytacja suspicious sad ) zagęszcza się
                      tak już drugi miesiąc i jedyne co mi przychodzi do głowy to się
                      skutecznie „znieczulić” – co nieomieszkam zrobić z premedytacją
                      przynajmniej przed kolejną wizyta księżyca na asc (w opozycji do
                      plutona i kwadraturze saturn słońce ) żeby nie oszaleć.

                      Póki co wyczerpały mi się pomysły jak dać ujście tej parze , a czuję
                      się jak tykająca bomba zegarowa ………… confused

                      • nuvvo Re: "entliczek pentliczek" 04.11.09, 11:18
                        ale co ci sie konkretnie dzieje gabryzjon, bo nic nie zrozumialam z
                        twojego postu?
                        • gabryzjon Re: "entliczek pentliczek" 04.11.09, 20:34
                          Rozumiem że pytasz o konkretne zdarzenia.

                          Sęk w tym że właśnie nic !

                          Zawodowo martwy punk (subiektywnie ) dla mnie „nuda” i "bez sensu"!
                          nie że dramat czy porażki , opinię mam bardzo dobra robić mam co,
                          tylko …….. od pól roku mam też jasnośc co tu się da co nie i czuję
                          się tu jak zwierze w klatce, a agresja rośnie! Mam dość prób
                          podkręcania śruby w zamian za nic. I już ani dać się zintegrować
                          nie chcę, ani być dłużej „aut” i nie widzę (czuję ) dla siebie
                          jakiejś grupy docelowej pomimo po święcenia masy energii i dobrej
                          woli na wypracowanie sensownej trwałej formuły (bardzo długi temat)
                          poddałam się i omijam szerokim łukiem „rodzinne firmy” i lokalne
                          układy –słowem frustrujące choć nie o same ambicje chodzi , czuję
                          że mi tu za ciasno i za bardzo jak „za karę”

                          (Od dawna myślę o Trójmieście , a od pól roku śledzę ogłoszenia i
                          wysylam cv i bardzo konkretne port folio w odpowiedzi na oficjalne
                          oferty pracy – oczywiście zero oddźwięku, choćby grzecznościowego
                          nie ułatwia mi zadania ale nie ustaję bo jakoś zacząć trzeba (przez
                          ludzi z tamtąd nie mam kontaktu z branża, ))

                          A prywatnie ostatnio wyłącznie jakieś skrajne emocje powoduję (co
                          mnie tu w sumie tak bardzo nie dziwi wink ….) . Po prostu potrzebuję
                          więcej przestrzeni i swobody niż tu mam . Ilekroć stąd wyjadę, czuję
                          że ta presja ze mnie opada, (wręcz fizycznie jakby mnie ktoś od
                          plecaka z kamieniami uwolnił) w zeszły week wiałam aż się kurzyło wink
                          do starych znajomych i do nowych wrażeń , i od razu czuję, że
                          zaczynam normalnie oddychać (subiektywne ? irracjonalne? A jakie ma
                          być?). Mam jasnośc co z czego wynika , nie od dziś mam te wszystkie
                          opozycje w radixie, ale teraz kiedy ciśnienie w tranzytach wzrosło
                          … sytuacja jest wprost nie do zniesienia . (koniunkcję saturna do
                          plutona mam już za sobą - nie ma już co zamykać, przerobiony temat)

                          no i teraz przydarzył się kolejny uczuciowy niewypał…….. masakra
                          ……… ja już czuję i wiem że tu nic się dla mnie nie zacznie

                          A wszyscy znajomi i przyjaciele daleko, a kontakt internetowy to nie
                          to samo ……

                          nie chodzi o tendencje do zwalania na saturna czy plutona tego czy
                          tamtego – choć przekonałam się na własnej skórze wielokrotnie , że
                          należę do tych co bardzo konkretnie odczuwają wpływ cięższych
                          planet. I jak saturn karze czekać, harować albo się uczyć to się
                          dostosowuję, ale jak to pogodzić z kwadratura plutona ( napęd mam
                          nieprawdopodobny! muszę coś z tym robić) – co mam się nająć w
                          wolnych chwilach do wyładunku węgla żeby to przetrwać ??? Mam
                          konkretny napęd na zdecydowane posunięcia (np. wyjechać na miesiąc
                          do gdańska i spróbować choćby oknem wink ) ale z trzeciej strony wiem,
                          że nie tędy droga i że żadne uraniczne cięcia nie wchodzą w grę i to
                          musi mieć ręce i nogi żeby nie było tylko uranicznych wyników

                          Te energie się blokują nawzajem ! jak można mieć równocześnie masę
                          siły, odwagi i irracjonalnych lęków przed nią , do tego przemożną
                          chęć zrobienia "rewolucji" i szlaban od saturna - ja to wszystko
                          czuję teraz równocześnie!!! i nie ma przeproś.

                          Pyzatym takie „drobiazgi” jak permanentny stan mobilizacji,
                          napięcia , i czujności (bezsenność)


                          • gabryzjon Re: "entliczek pentliczek" 04.11.09, 20:54
                            Poza tym od dwóch miesięcy zdecydowanie za bardzo wypadaja mi wlosy
                            i nie pomaga nic...
                            I mam znowu problemy z utrzmaniem wagi (chudnę choć jem jak duży
                            facet i uważam że nie mam już z czego ) i niech mi ktoś powie że mam
                            za to nie winić swojego radixu suspicious
                            i znów będzie rundka przez wszystkie badania profilaktycznie i żeby
                            sobie nie wymyślac niewiadomoczego.

                            to mało ? sad
    • kamea_chateau czy ktoś mnie oświeci czy będzie strasznie 10.10.09, 08:05

      czy mniej strasznie.
      z tym Saturnem w wadze przez najblizsze 3 lata.
      • leyla3 Re: czy ktoś mnie oświeci czy będzie strasznie 23.10.09, 14:17
        Czytam wasze forum czasami z ukrycia , nie angazuje sie bo nie
        posiadam wystarczajacej wiedzy chociaz kiedys przed latami bardzo
        mnie astrologia wciagnela ale jakos to wszystko porzucilam. Chcialam
        zapytac czy ten Saturn w Wadze bedzie mial wplyw duzy na tych ktorzy
        maja ascendent w Wadze a na ascendencie Plutona? Wiem ze moze to
        pytanie jest dla niektorych glupawe ale moze powiecie cos na ten
        temat?Pozdrawiam!
        • dzika_plaza Re: czy ktoś mnie oświeci czy będzie strasznie 23.10.09, 14:48
          No właśnie, tez jestem ciekawa jaki wpływ ma ten tranzyt. Mam to
          samo, asc w Wadze i kilka stopni dalej od ascendentu Plutona.
          • lwi2 Re: czy ktoś mnie oświeci czy będzie strasznie 23.10.09, 19:12
            Jeszcze przyuważyłam, że ingres do Wagi i kwadratura do Plutona w
            Koziorożcu ciekawie ustawia okolice połowy znaku Byka. Robi się
            Palec Diabła z tą kwadraturą, w połówce Byka jak ktoś coś ma, to
            będzie miał Palec Diabła z tą kwadraturą.
            A 15-17,5 stopni Byka to obszar ziemno-wodny, nasycenie energii
            pasywnej, ciągnie w dół...
            Taki mocny kardynalny kwadrat, a na wierzchołku "ciągnięcie w dół",
            ja to się mam czego bać...
            Lwi
            • dzika_plaza Re: czy ktoś mnie oświeci czy będzie strasznie 23.10.09, 19:46
              Czy to mnie dotyczy? W Byku mam 19,36 ksieżyc i Jowisz
              21,32....kurcze.
            • leyla3 Re: czy ktoś mnie oświeci czy będzie strasznie 23.10.09, 20:10
              co to jest ten palec diabla?
              • dzika_plaza Re: czy ktoś mnie oświeci czy będzie strasznie 23.10.09, 20:13
                Figura planetarna, w której kwadratura i dwie półtorakwadratury
                tworzą trójkąt równoramienny.
                • leyla3 Re: czy ktoś mnie oświeci czy będzie strasznie 23.10.09, 20:29
                  niestety nie umiem tego znalezc w moim horoskopie. Ur sie 26.12.1979
                  Kraków godz 01.05. ktos moze pomóc?
                  • aarvedui Re: czy ktoś mnie oświeci czy będzie strasznie 23.10.09, 21:20
                    jeśli nie możesz znaleźć tej figury to przypuszczalnie jej nie masz tongue_out
                    spokojnie, nie zginiesz od tego braku
                    • dzika_plaza Re: czy ktoś mnie oświeci czy będzie strasznie 23.10.09, 22:28
                      Taaak, lepiej jej nie miećwink
                      • lwi2 Re: No i wszedł! 29.10.09, 20:54
                        Saturn do Wagi, ma się rozumieć...
                        Jest w 5-tkowej konfiguracji z Neptunem (bikwintyl) i ze Słońcem
                        (półkwintyl).
                        • leyla3 Re: No i wszedł! 30.10.09, 00:53
                          A na moje pytanie dalej nikt nie odpowiedzial. Nie chodzi mi tu o
                          darmowe interpretacje horoskopu wiec sie prosze nie bac. Moze
                          postawie pytanie inaczej. Dla kogo wejscie Saturna w Wage ma jakies
                          negatywne skutki? Czy dla samych Wag ogolnie czy dla tych co maja
                          Wage na ascendencie ogolnie? Zaobserwowalam ze jak Saturn jest w
                          danym znaku to zazwyczaj to osobom z tego znaku jest wtedy pod gorke
                          i maja ciezki okres w zyciu. Wiem ze to bardzo amatorskie co pisze
                          ale czy dobrze mysle? i jeszcze jedno pytanie czy Saturn bedzie w
                          Wadze do sierpnia? A pozniej znow powroci do Panny? i po Pannie znow
                          do Wagi?
                          Pozdrawiam serdecznie.
                          • nuvvo Re: No i wszedł! 30.10.09, 12:31
                            gdzies czytalam ciekawy artykul ze jak saturn zmienia znaki to ma to
                            wplyw na modę.
                            kiedy był w lwie - modne byly ozdobne kamienie, blyskotki (prawda!!!
                            do dzis mam pantofelki, ktore kupilam w 2006, choc przepiekne to juz
                            niemodne)
                            po wejsciu do panny (2007)- zaczeły się groszki kropki, "czerwone
                            korale" styl nieco folk. moda etniczna, koszule z haftami itp
                            Mam nadzieje ze po wejsciu do wagi, wroca proporcjonalne wyważone
                            kroje,

                            wlasciwie to sama nie wiem czego sie spodziewac, co obstawiacie na
                            ten sezon moje panie? (i panowie)
                            • arcoiris1 Re: No i wszedł! 30.10.09, 14:11
                              czyli teraz powinno być super stylowo, Waga to przeciez znak piękna,
                              gustu i estetyki a Saturn w niej wywyższony. Więc może będzie
                              kobieco, natsrojowo, koronkowo, sukienki, szpilki, delikatnie,
                              kobieco i elegancko. Tak "wieczorowo" smiletak bym to widziała, i
                              przyznam że mi sie ta opcja podoba bo na te szerokie tuniki z
                              haftami rodem cepelii z lat 70 i lny których prasowanie zabiera pól
                              dnia patrzec nie mogłam. Idę zobaczyc w jakim stanie sa moje
                              szpilki. wink
                              • romy_sznajder Re: No i wszedł! 30.10.09, 14:28
                                Tranzyt marsowy mi sie dolozyl, ale i Saturn-Plu (Ksiezyc mam 0^59Wagi, Plutona
                                - 1^46Wagi. Wczoraj przejechal po mnie (w samochodzie) przegubowy autobus i
                                nawet nie poczul. Klasyka, co? Cos wiekiego taranuje niechcacy pomniejsze
                                jednostki i nie czuje, jaka to przemoc.
                              • black_halo Re: No i wszedł! 30.10.09, 15:10
                                Mam taka nadzieje, ze sie troche moda zmieni bo jak ostatnio
                                popatrzylam co wisi w sklepach to doznalam szoku. Po pierwsze
                                strasznie okropne kolory, granat, brazy, szaroscie i wszystkie te
                                "przybrudzone barwy" w tym "brudny zielony" a do tego tez wszystkie
                                blykostki. Moda rodem z wczesnych lat 90tych, sweterki nietoperze )
                                te z rekawem zaczynajacym sie tuz przy sciagaczu, sweterki z
                                perelkami i cekinami. Jeden bialy widzialam wczoraj w scieowke i
                                myslalam, ze to jakies deja vu! Moja mama miala identyczny jakies 15
                                lat a moze nawet wiecej lat temu, nie wiek jak to nazwac ale pozniej
                                zostalo uznane jak szczyt tandety, kiczu i obciachu. Ubrania
                                przetykane zlota niteczka, srebna niteczka, satyna itd. mam nadzieje,
                                na ladne ubranka bo sama mam Wenus w Wadze i jestem na piekno
                                wrazliwa ;D Ciekawe co dla mnie bedzie oznaczal Saturn przechodzacy
                                przez ten znak, niedlugo wejdzie na mojego Marsa a troche pozniej
                                wlasnie na wenus. Jak myslicie, czegos sie spodziewac? Saturn
                                tranzytuje moj VII dom i widze, ze sie "ustatkowuje" dokladnie w
                                dniu, w ktorym Saturn przekroczyl DC podpisalam umowe najmu
                                mieszkania za granica wraz z moim chlopakiem big_grin taka jakby
                                symboliczna przeprowadzka bo wyjechalam juz jakis miesiac wczesniej.
                                • zlota.ra Re: MODA 30.10.09, 16:46
                                  Całkowicie się z Tobą zgadzam Black Halo, moda jest ohydna i ohydnieje nadal, ten nawrót w lata 80-te byłby może i do zniesienia, gdyby nie "kolorki".

                                  Wczoraj szukałam kozaczków i jestem do teraz w szoku - fasony jak na nogach mojej Mamy z czasów gdy śmigałam do przedszkola i wszystko brudno szare, ziemiste, musztardowe, zgniłozielone, rzeźnia...
                                  A mnie się marzą kozaczki do kolan, nie zakończone w szpic, na solidnej podeszwie - nie jakieś plastikowe dziadostwo i czerwone oczywiście. Ewentualnie w innym kolorze, nie kojarzącym się natychmiast z błotem. Ze sztucznej skóry, a nie jakichś psedo-zamszo-drelicho-tekturo-folii, co to człowiek dwa razy nałoży i może spokojnie lecieć po następne.
                                  • black_halo Re: MODA 31.10.09, 10:17
                                    No wlasnie, caly cykl saturna trwa ok. 30 lat i tak jakby moda wraca co
                                    30 lat nie? Wiec pewnie ma to jakis sens. teraz wystarczy sporzec co
                                    bylo w modne w 79/80 roku i juz wiemy co kupowac. Naprawde mam szczera
                                    nadzieje na zmiane kolorow i fasonow bo z moja figura w tych wszystkich
                                    falbnkach i blyskotkach sie nie pokaze.
            • zlota.ra Palec Diabła ??? 30.10.09, 13:54
              lwi2 napisała:

              > Jeszcze przyuważyłam, że ingres do Wagi i kwadratura do Plutona w
              > Koziorożcu ciekawie ustawia okolice połowy znaku Byka. Robi się
              > Palec Diabła z tą kwadraturą, w połówce Byka jak ktoś coś ma, to
              > będzie miał Palec Diabła z tą kwadraturą.
              > A 15-17,5 stopni Byka to obszar ziemno-wodny, nasycenie energii
              > pasywnej, ciągnie w dół...
              > Taki mocny kardynalny kwadrat, a na wierzchołku "ciągnięcie w dół",
              > ja to się mam czego bać...
              > Lwi

              Palec Diabła? Palec DIABŁA????
              A co to to za ustrojstwo i czemu ma taką durną nazwę?
              Jakieś kwadraturka i pochodne i zaraz diabła w to mieszają, a potem się
              nowicjusze astrologii pocą ze strachu i z domów boją wychodzić.

              Czas skończyć z tą średniowieczną nomenklaturą kurka wodna. - To Lwi oczywiście
              nie do Ciebie zarzut, tylko taki postulat generalny, ja rozumieć, ze Ty nie
              winna, że to się tak idiotycznie nazywa smile

              I czemu, idąc tym tropem, Wielkiego Krzyża nie przemianowano np na szatańską
              rękę? Deczko poważniejsza to konfiguracja, czyż nie?

              A tak już zupełnie serio, to chyba nie taki diabeł straszny...
              • dzika_plaza Re: Palec Diabła ??? 30.10.09, 21:39
                Hmm, mi na razie nic przykrego sie nie przytrafiło po wejsciu
                Saturna do wagi. Mam asc w Wadze, ale do koniunkcji jeszcze troche (
                na szczeście). Co do ciuchów, to rzeczywiscie podobno nosze sie
                bardzo klasycznie, proste kroje, raczej waskie, dobrze skrojone
                sukienki, podkreslajace linie z tylu, bez deseni jednak w idealnie
                czystych barwach, ostre, soczyste kolory. Korale broszki i paciorki
                blee.
                Dzis mialam spotkanie w sprawie pracysmile
                • transwizje Re: Palec Diabła ??? 01.11.09, 12:29
                  a epidemia grypy na Ukrainie to mało?
                  pozdro
                  ES
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka