potrek
24.11.09, 22:54
Każdy astrolog tworzy swój własny warsztat pracy z horoskopem. Jeden będzie używał gwiazd stałych, punktów arabskich, harmonik, a inny nie. Jedni używają planetoid, Lilith, drudzy przeciwko temu protestują i argumentują podobnie jak doktor Mariusz Karliński nie żyjący już niestety nestor Polskiej Astrologii ( 1925r -2009r ) w „Problemach Astrologii” (zeszyt 1988-1989): «Mnożą się „punkty arabskie”, „nowe szkoły astrologiczne”, nowe jednostki znaczeniowe, wreszcie robi się na zodiaku tłok, w którym przy odrobinie tupetu albo bezkrytycyzmu można każde zdarzenie i każdą cechę osobowości do czegoś (ex post, oczywiście) bez namysłu dowiązać».
Zgadzam się w 100 % z Panem Mariuszem Karlińskim.
Proponuje zwłaszcza młodym adeptom astrologii , by na początku swej przygody z tą królewską wiedzą nie brali tych planetoid pod uwagę.
Będzie wam łatwiej Astrologię poznać i zrozumieć.