Dodaj do ulubionych

Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horoskopu

24.11.09, 22:54
Każdy astrolog tworzy swój własny warsztat pracy z horoskopem. Jeden będzie używał gwiazd stałych, punktów arabskich, harmonik, a inny nie. Jedni używają planetoid, Lilith, drudzy przeciwko temu protestują i argumentują podobnie jak doktor Mariusz Karliński nie żyjący już niestety nestor Polskiej Astrologii ( 1925r -2009r ) w „Problemach Astrologii” (zeszyt 1988-1989): «Mnożą się „punkty arabskie”, „nowe szkoły astrologiczne”, nowe jednostki znaczeniowe, wreszcie robi się na zodiaku tłok, w którym przy odrobinie tupetu albo bezkrytycyzmu można każde zdarzenie i każdą cechę osobowości do czegoś (ex post, oczywiście) bez namysłu dowiązać».

Zgadzam się w 100 % z Panem Mariuszem Karlińskim.
Proponuje zwłaszcza młodym adeptom astrologii , by na początku swej przygody z tą królewską wiedzą nie brali tych planetoid pod uwagę.
Będzie wam łatwiej Astrologię poznać i zrozumieć.
Obserwuj wątek
    • bogdan.krusinski Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 24.11.09, 23:22
      o kolega poczuł się pokrzywdzony tym że koledzy odkrywają nową wiedzę? Też tak
      miałem, Ceres badałem od 1994 roku, a ciągle nie wrysowywałem jej do kazdego
      horoskopu, gwoli ścisłoći prawie do żadnych... A tu nagle wszyscy wokół nie
      wiadomo kiedy i nie wiadomo jak okazali się być nagle bardziej zaawansowani ode
      mnie w tych badaniach... Tez się na początku przez chwile poczułem odrobinę
      "skrzywdzony"... sad Zamiast jednak nawoływać ich żeby się ogłupili (ku mojej
      przyjemności), szybko zacząłem gonić peleton... wink



      • potrek Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 24.11.09, 23:44
        Witam
        Szanowny Panie Bogdanie jest Pan Astrologiem przez duże A.

        Napisał Pan;
        Też tak miałem, Ceres badałem od 1994 roku, a ciągle nie wrysowywałem jej do kazdego
        horoskopu, gwoli ścisłoći prawie do żadnych... A tu nagle wszyscy wokół nie
        wiadomo kiedy i nie wiadomo jak okazali się być nagle bardziej zaawansowani ode
        mnie w tych badaniach... Tez się na początku przez chwile poczułem odrobinę
        "skrzywdzony"... Zamiast jednak nawoływać ich żeby się ogłupili (ku mojej
        przyjemności), szybko zacząłem gonić peleton...

        Bardzo to co Pan robi pochwalam, ale dużo osób na tym forum na razie nie wsiadło na rower.
        Na rowerze trzeba się nauczyć jeździć. Jak mawiał Leon Zawadzki potrzeba minimum siedmiu lat by zacząć rozumieć astrologię. Nie napisałem tego tematu do osób które gonią peleton, ale dla osób które chcą wsiąść na rower o nazwie astrologia. Ceres , Porosperina i Eris jak najbardziej tak dla osób zaawansowanych, ale najpierw Słońce, Księżyc władca horoskopu itd. dla osób początkujących.. Gdyż to jest czołówka peletonu.
        Z dużym szacunkiem Pana pozdrawiam.
        Piotr
        • bogdan.krusinski Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 24.11.09, 23:59
          No cóż, można się uczyć astrologii, można też tracić czas. My mieliśmy dużo
          gorzej, kiedy zaczynaliśmy uczyć się astrologii. Serwowano nam fałszywych
          władców Byka i Panny, które nie działały, co nawet wykładowcy sami publicznie i
          szczerze aż do bólu przyznawali, ale nie mieli dość sił żeby się odprogramować z
          kursu podstawowego który im też kilka dziesiątek lat wcześniej zaserwowano. Więc
          trzeba było się astrologii uczyć ułomnie i krzywo, potem zapominać dużo rzeczy i
          uczyć się od nowa, już poprawnie. Było to dużo straconego bezsensownie czasu.
          Teraz astrologowie mają o niebo lepiej, od początku na kursie podstawowym uczy
          się ich tak, żeby nie musieli poświęcać lat na odkręcenie "zaszłości". Pomiędzy
          tymi czasami a dzisiaj, dzięki postępom astronomii, także w astrologii zaszła
          rewolucja (a raczej kolejna faza tej trwającej od końca XVIII wieku).
          Nawoływanie żeby ten postęp nauki zignorować... no cóż, proponuję wyłączyć
          internet, wyprowadzić się do puszczy, rąbać drewno siekierą i żyć bez prądu, lol
          będzie super tez tak chcę ;D


          • mii.krogulska Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 00:10
            >Serwowano nam fałszywych
            >władców Byka i Panny, które nie działały, co nawet wykładowcy sami >publicznie i
            >szczerze aż do bólu przyznawali, ale nie mieli dość sił żeby się >odprogramować z
            >kursu podstawowego który im też kilka dziesiątek lat wcześniej >zaserwowano.

            No wtedy jakoś nie narzekałeś na swoich nauczycieli, a wręcz przeciwnie - piałeś
            z zachwytu i błagałeś o więcej! Może potrzebujesz wrócić do podstaw i jeszcze
            raz wszystko sobie przemyśleć i poukładać? Życzliwie radzę, bo mam dowody, że
            Wenus działa wink)) nie trzeba się z tego odprogramowywać, taka jest logika
            zodiaku. Może zwolennicy nowych władztw wymyślą własny zodiak, czekamy z
            niecierpliwością!

            Mii
          • princesswhitewolf Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 00:21
            Bogdan i Potrek reprezentuja 2 krancowe szkoly. Bogdan to szybki entuzjasta najnowszych odkryc w astrologii. Potrek jako konserwatywna postac uznajaca tylko podstawowe proste zalozenia.
            No ale jest gdzies tez zloty srodek, kochani...
          • astrolabium.pl Astrologia - fizyka, czy konwencja mentalna? 25.11.09, 02:10
            Witam w cyberprzestrzeni Panowie

            "Nawoływanie żeby ten postęp nauki zignorować... no cóż,
            proponuję wyłączyć internet, wyprowadzić się do puszczy, rąbać
            drewno siekierą i żyć bez prądu, lol będzie super tez tak chcę
            ;D"


            Piotrek na to twierdzenie telefonicznie mi powiedział, że jednego
            takiego zna, który wyłączył internet, wyprowadził się na górę, rąbie
            drzewo siekierą i czasami żyje bez prądu a mimo to stawia dobre
            horoskopy – ładne to Piotrze, spodobało mi się...

            Wydaje mi się, że tutaj wiele zależy od tego, jak tłumaczymy sobie
            działanie astrologii. Ostatnio doszedłem do wniosku, że to jest w
            tym wszystkim bardzo ważne, gdyż pociąga za sobą konsekwencje
            praktyczne, chociażby w postaci sposobu rektyfikowania horoskopu,
            czy uwzględniania nowych obiektów w astrologii.

            Bogdan, Ty podchodzisz do astrologii w naukowy sposób. Podczas
            naszej rozmowy nazwałeś to „fizycznym sposobem” – popraw mnie, jeśli
            coś przeinaczyłem. To jest oczywiste, jesteś programistą, masz umysł
            naukowca, który działanie astrologii opiera na związku przyczytnowo-
            skutkowym. Rozumiem Cię! Też tak wiele razy do astrologii
            podchodziłem i pewnie będę jeszcze podchodził.

            Piotrek działanie astrologii tłumaczy chyba trochę inaczej. Znam go
            od lat kilku i wydaje mi się, że blisko mu do symbolicznego
            patrzenia na horoskop – choć, jak On jej działanie tłumaczy, niech
            może sam napiszę, bym nie przeinaczył.

            Ode mnie do tej dyskusji dodam tyle, że gdy nie brałem pieniędzy za
            horoskopy mogłem być naukowcem. Gdy zaczęła się praktyka okazało
            się, że na bazie naukowej astrologii nie jestem w stanie budować
            pewnych prognoz. Nie byłem w stanie strzelać tak dobrze, jak w
            momencie, gdy przeszedłem na symboliczne podejście astrologii.
            Okazało się, że ta decyzja – podjęta ze względów pragmatycznych –
            pozwoliła mi na świadczenie lepszych usług.

            Teraz do Ciebie Piotrze parę słów.

            Sądy Twe są bardzo 'bezpieczne' i wypowiedziane z wdziękiem. Nie
            piszesz o tym, że to nie ważne, lecz o tym, że ludzie początkujący
            nie powinni się tym interesować. Ok, ładnie, nie ma się do czego
            przyczepić. Ale znam Cię i wiem, że masz problem z zaakceptowaniem
            astrologii Jóźwiaka, który tradycję odrzucił a zaczął uprawiać
            astrologię bazującą na odkryciach swoich i innych współczesnych
            astrologów. Zawsze będę Cię namawiał do zapoznania się z tego typu
            podejściem, gdyż wydaje mi się, że je rozumiem, a nawet jest mi
            bliskie. Stary, zobacz jaki Jóźwiak to odważny intelektualnie gość –
            porzuca stertę tradycyjnych książek (w towarzystwie których zarówno
            Ty i Ja czujemy się tak dobrze) i decyduje się na samotną wędrówkę,
            w której może się podeprzeć jedynie 2-3 autorami oraz tym, co sam
            zaobserwował.

            Wczoraj pisałem tutaj post, z którego później wykreśliłem jedno
            zdanie. Chodziło mi tam o to, że z jednej strony trzeba szanować
            tradycję – horoskop to symbol, którego interpretacji uczymy się od
            starożytnych Mistrzów. Z drugiej strony musimy być pełni szacunku
            dla tych, którzy żyją i tworzą współcześnie, gdyż to nasi 'bracia w
            wierze' (znalazłem to określenie u wedyjczyków: 9. dom (wiara) od 3
            (bracia), a więc derywowany dom XI – ładne prawda).

            Zasady działania astrologii

            Panowie, tutaj o nie chodzi! Jeżeli inaczej wyjaśniacie sposób
            funkcjonowania astrologii to będziecie uprawiali inną astrologię:
            • astrolabium.pl Re: Astrologia - fizyka, czy konwencja mentalna? 25.11.09, 02:44
              Znalazłem kilka tekstów, które kiedyś już pisałem, a zdają się wyrażać to, co napisałem powyżej. Pozwolę sobie dodać linki jako rozszerzenie do mojego głosu w tej dyskusji:

              1. Astrologia jako ukontekstowienie
              2. Luźne uwagi nt astrologii

              Pozdrawiam
              Tomasz
        • mii.krogulska Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 00:04
          Witam serdecznie smile
          Ceres , Prozerpina i Eris jako czołówka peletonu? A reszta gdzie się podziewa,
          czy ze starości straciła na atrakcyjności i wyniosła się na astrologiczne
          obrzeża? wink
          Na szczęście nie wszyscy astrologowie jadą w tym samym kierunku! Nie chodzi o
          szybkość, ale o rzetelność w badaniach i zachowanie właściwych proporcji w
          interpretacji. A już stwierdzenie, że "Prozerpina" włada Bykiem to - moim
          skromnym zdaniem - przesada i próba dopasowania Zodiaku i mitologii do swoich
          własnych życzeń.

          Pozdrawiam serdecznie, Mii
          • potrek Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 00:23
            bogdan.krusinski napisał :
            Nawoływanie żeby ten postęp nauki zignorować... no cóż, proponuję wyłączyć
            internet, wyprowadzić się do puszczy, rąbać drewno siekierą i żyć bez prądu, lol
            będzie super tez tak chcę ;D
            Byłem na Potrójnej u Pana Leona Zawdzkiego . Co prawda internet ma, ale w puszczy mieszka, rąbie drzewo do kominka i b.dobre horoskopy stawia bez Cers, Eris i Prozepiny. Uważam też, że jeszcze dużo wody upłynie zanim Prozerpina zrzuci Wenus z piedestału znaku Byka.
        • princesswhitewolf Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 00:28
          potrek napisał:
          >dużo osób na tym forum na razie nie wsiadło na rower.

          Skad ta pewnosc?
          Potwornie nudne sa wszedobylskie fora astrologiczne dedykowane dla poczatkujacych. Upiornie nudne sa obecne wszedzie ksiazki numerologiczne dla poczatkujacych. No ile mozna? Moze cos bardziej tresciwego bedzie smakowitsze? Na to forum przychodza i bardziej zaawansowani, a bywam tu od lat przeciez i widze ze nie sa sami poczatkujacy. Narzucmy poziom jakis a nie patronizujmy ciagle o tym co maja a czego nie maja robic poczatkujacy.Potrek ja cie blagam, nie rob z tego forum Nauka Astrologii od Poczatku z walkowaniem pozycji planet w znakach bo umre z nudow.
          • potrek Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 00:50
            Princesswhitewof napisała :
            Narzucmy poziom jakis a nie patronizujmy ciagle o tym co maja a czego nie maja robic poczatkujacy.Potrek ja cie blagam, nie rob z tego forum Nauka Astrologii od Poczatku z walkowaniem pozycji planet w znakach bo umre z nudow.
            Witaj
            Czytając twoje wpisy na tym forum można się zastanawiać czy pisze je osoba znająca astrologię. Bo owszem starasz się doradzać tu obecnym, ale nie popierasz tych rad swoim warsztatem astrologa.
            Gdym był adminem tego forum, a kiedyś dawno temu miałem taka propozycje od Anachelli, to większość twoich postów uznał bym jako spam. Takie gadanie o wszystkim i o niczym a bynajmniej nie o astrologii.
            • princesswhitewolf Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 10:22
              potrek napisal
              > Czytając twoje wpisy na tym forum można się zastanawiać czy pisze je osoba >znająca astrologię. Bo owszem starasz się doradzać tu obecnym, ale nie >popierasz tych rad swoim warsztatem astrologa.

              Powiedzial to czlowiek z jakim swego czasu tuz przed wyborami w USA obstawial McCaina, silnie argumentowalam ze Obama wygra bo w McCaina horoskopie wszystko, ale to wszystko przemawialo za przegrana, co wiekszosc astrologow podkreslala.

              Niestety wiekszosc sie nie zgodzi z Toba. Moje posty sa w 99% o astrologii Obawiam sie ze Twoje posty sa uznawane bardzo czesto przez szeroka rzesze tutaj obecnych za niezrozumialy i nielogiczny spam. Masz duzo doze wypierania tego co ci wielokrotie ludzie powtarzaja tu.
            • princesswhitewolf Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 10:36
              Potrek, postaraj sie tez narzucic sobie jakis poziom dyskusji i skupic sie na astrologii a nie argumenty ad personam bo zwyczajnie swiadcza one niezbyt ujmujaco o Twoim poziomie, ale zdecydowanie o wybujalej emocjonalnosci jaka nie znosi sprzeciwu i jest niezdolna do kulturalnej polemiki bez wycieczek personalnych. Ja nie krytykuje Twojej znajomosci astrologii pod warunkiem ze piszesz zrozumiale cokolwiek chcesz przekazac. To nie jest niestety czeste. Musisz dojrzec do faktu ze na forach ludzie sie czesto nie zgadzaja ze soba, co nie jest powodem do obrazania sie, ale do poszerzania horyzontow. To nie piaskownica gdzie wszyscy klaszcza nawet na takie spamerskie wpisy: forum.gazeta.pl/forum/w,11132,84201238,84205594,Re_odwrotne_bliznieta_astrologiczne.html
              • foudre Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 10:53
                Osobiście uważam posty potrka za bardzo pouczające astrologicznie,
                choć oczywiście nie zawsze się z nim zgadzam. Wyrażam tutaj swoją
                opinię, bo zdaje się, że uczestnicy forum zostali wciągnięci przez
                princess w tę dyskusję. Często mam wrażenie, że potrek jest tutaj z
                jakichś powodów niepoważnie traktowany, więc moje wrodzone poczucie
                sprawiedliwości (Jowisz w I domu winkbardzo cierpi w związku z tym.
                • princesswhitewolf Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 15:46
                  Foudre masz prawo do wlasnej opinii. Moje wrodzone poczucie sprawiedliwosci ( rowniez Jowisz w 1 domu i to w Koziorozcu ) uwaza inaczej. Trudno aby jego powyzszy wpis uznac za pouczajacy, uwazam ze jest obrazliwy, choc tym razem przynajmniej wiadomo o co mu chodzi. W tym watku niestety nie potrafil sie skupic na dyskusji ale nadmiernie emocjonalnie wychodzi z argumentami ponizej pasa, ad personam.
                • potrek Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 19:22
                  Dziękuje Foudre i Tomaszowi z astrolabium za wsparcie. Cieszę się że choć dwóm osobom na tym nie przeszkadzam i potrafią zrozumieć to co piszę forum.
                  • potrek Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 19:38
                    Dziękuje Foudre i Tomaszowi z astrolabium za wsparcie. Cieszę się że choć dwóm osobom na tym forum nie przeszkadzam i potrafią zrozumieć to co piszę .
                    • bogdan.krusinski Re: Ceres, Kora w interpretacji horo 25.11.09, 20:02
                      super że piszesz, po prostu moje doświadczenia kierują mnie ku innym wnioskom
                      niż twoje, czyli dwa różne punkty widzenia na astrologię. A jak to w astrologii,
                      i tak każdy wybiera to co mu pasuje. A adminki mają gołębie serca że Cię jeszcze
                      nie wywaliły za "osobiste wycieczki" hłe hłe big_grin


                      • anahella Re: Ceres, Kora w interpretacji horo 25.11.09, 22:42
                        bogdan.krusinski napisał:

                        > A adminki mają gołębie serca że Cię jeszcze
                        > nie wywaliły za "osobiste wycieczki" hłe hłe big_grin

                        Pozwól, proszę, abyś nie wypowiadał się w moim imieniu oraz w imieniu osób
                        dysponujących banem i nie straszył wywaleniem nikogo.
                    • hypokaimenon Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 20:07
                      Nie przesadzaj Potrek.
                      Nikt nie mówił, że przeszkadzasz - nie rób z siebie męczennika.

                      Nie wszyscy jednak zgadzają się z Tobą - do czego, jak rozumiesz, mają dobre prawo.
                      Wprowadziłeś do rozmowy tekst ad personam, w którym sformułowałeś sugestię, że gdybyś był adminem, to hoho...(Potrek :"Gdym był adminem tego forum, a kiedyś dawno temu miałem taka propozycje od Anachelli, to większość twoich postów uznał bym jako spam. Takie gadanie o wszystkim i o niczym a bynajmniej nie o astrologii")

                      Może wróćmy więc do meritum czyli do astrologii?
                    • astrolabium.pl Heksagram 35 25.11.09, 20:14
                      Heksagram ten przedstawia wschodzące słońce. Dając światło, słońce niszczy siebie, a ciemna i chłonna ziemia zamienia energię słońca w życie i rozwój. Heksagram ten dotyczy dwóch osób: jednej energicznej, porywczej, proroczej i samoniszczącej oraz drugiej: wrażliwej, biernej, logicznej i rozwijającej się. Najprawdopodobniej jesteś drugą, bierną połową tej pary. Porywczy, energiczny człowiek nie jest typem, który będzie się konsultował z wyrocznią I Chinga. Poszukaj tego, który jest Twoim odmiennym ego, negatywem Twojego "Ja", Twoim przeciwnym biegunem, poszukaj yang do Twojego yin. Zauważ, że siła, której używasz, pochodzi od niego. Pracując razem, dokonacie ważnego kroku naprzód i nowych odkryć. Pamiętaj o związku ziemi i słońca, odłóż na bok wszystkie szczegółowe rozważenia oraz powierzchowne oceny oparte na egoistycznym wartościowaniu. Kochaj bez zastrzeżeń słońce, które zamienia Twoją ciemność w jasność. Jeżeli Ty jesteś tą pełną energii połową - promieniującym słońcem - nic co zostało powiedziane w tej wyroczni, nie zrobi na Tobie wrażenia, Twój demon jest zbyt silny. Heksagram ten nie dotyczy jedynie połowy tej pary, ale wzajemnego oddziaływania obu stron. (wg Sama Reiflera)

                      Trzymaj się Bracie!
            • princesswhitewolf Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 23:34
              potrek napisał:
              >Gdym był adminem tego forum, a kiedyś dawno temu miałem taka >propozycje od Anachelli, to większość twoich postów uznał bym jako >spam.

              pozwol zatem adminom o tym decydowac - to rowniez sie Ciebie potrku tyczy.
          • anahella Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 22:38
            princesswhitewolf napisała:

            > potrek napisał:
            > >dużo osób na tym forum na razie nie wsiadło na rower.
            >
            > Skad ta pewnosc?

            To forum jest też dla tych, którzy stoja jeszcze w sklepie, obracają w palcach
            kartę płatniczą i zastanawiają się nad tym jakiego koloru ma być rama ich roweru.

            Nie wiem czy jest ich dużo, czy mało, ale na pewno tacy są. Wiem, że wiele osób
            czyta forum i nie wypowiada się. Forum jest pojemne, dla nich też miejsce jest.
            • princesswhitewolf Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 23:09
              anahella napisała:
              > To forum jest też dla tych, którzy stoja jeszcze w sklepie, >obracają w palcach kartę płatniczą i zastanawiają się nad tym >jakiego koloru ma być rama ich roweru.

              Tez, co nie oznacza ze jedynie. Forum jest pojemne dla wszystkich jak sama stwiedzilas. Osobiscie bardzo lubie watki w jakich ludzie jacy maja bardzo scisle aspekty Eris czy Ceres i doswiadczenia na ten temat wypowiadaja sie o swoich wrazeniach. Mam nadzieje, ze i takie beda sie pojawiac nadal.
              • anahella Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 26.11.09, 00:12
                princesswhitewolf napisała:

                > Forum jest pojemne dla wszystkich jak sama stwi
                > edzilas.

                Tak i dodam jeszcze, że jesteśmy wszyscy wolnymi obywatelami wolnych krajów i
                mamy prawo do odmienności poglądów.

                > Osobiscie bardzo lubie watki w jakich ludzie jacy maja bardzo
                > scisle
                > aspekty Eris czy Ceres i doswiadczenia na ten temat wypowiadaja
                > sie o swoich wr
                > azeniach. Mam nadzieje, ze i takie beda sie pojawiac nadal.

                Bo to bardzo ciekawe tematy, zarówno dla początkujacych jak i zaawansowanych.

                Awantura wzięła sie z niezrozumienia.
                NIe wiem czy dobrze myślę, ale Potrek skierował swoją wypowiedź do
                początkujacych, ktorzy nie zdają sobie sprawy z tego, że Lilith czy inna Selene
                nie jest wladcą żadnego znaku, wiec trudno je interpretować na równi ze Słońcem.

                Ale to dobra okazja, żeby przedstawić swoje racje i powiedzieć dalczego ktoś
                bierze pod uwagę np. Ceres. Lilith, Chirona itp. Wszystko w kulturalnej
                atmosferze, bez grożenia banem i obrażania innych. O to ostatnie szczególnie
                proszę Bogusia, który rzadko sie na forum wypowiada, ale gdy tylko sie pojawia,
                zaczyna rozrabiać.

                Więc proszę bez uwag osobistych. Gdy wydaje się nam że nie zrozumieliśmy
                wypowiedzi adwersarza, lub nieklarownie ją sformułowal, porprośmy o doprecyzowanie.
                • potrek Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 26.11.09, 00:55
                  Anahella napisała :
                  NIe wiem czy dobrze myślę, ale Potrek skierował swoją wypowiedź do
                  początkujacych, ktorzy nie zdają sobie sprawy z tego, że Lilith czy inna Selene
                  nie jest wladcą żadnego znaku, wiec trudno je interpretować na równi ze Słońcem.

                  Dobrze Anachello myślisz, gdyż swój post skierowałem do osób początkujących.

                  Jak dobrze napisałaś nie zaczyna się interpretacji horoskopu nawet od Plutona. Mimo tego że lepiej go znamy niż Eris czy Cers.

                  Ktoś może mi zarzucić że się mylę. Np. 1. Asc w znaku Skorpiona . 2. Pluton na Asc lub w koniunkcji z Mc.
                  Może mam inny warsztat ale zawsze zacznę interpretacje horoskopu od świateł . Piszę rzeczy owszem oczywiste, dla osób zawansowanych, ale na miłość Boską nie ulegajmy obsesji na punkcie nowych obiektów. Ja mogę zrozumieć że taką interpretacje i rozważania mogą opisywać osoby jak J.Gronert, P.Piotrowski, B.Krusiński. Jak kogoś pominąłem to przepraszam.
                  Ale taka interpretacja ( Np. ma taka koniunkcje planetoid osoba nawet ze Światałami ) od osób początkujących jest mało wiarygodna, gdyż jej interpretacja tego aspektu może wynikać z zupełnie innych konfiguracji i aspektów horoskopowych.
                  Pozdrawiam Piotr


                  • foudre Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 26.11.09, 11:19
                    14 lat temu po raz pierwszy wyliczyłam swój horoskop. Pomyliłam
                    znaczki astrologiczne i przez pierwsze 2 tygodnie żyłam w
                    przeświadczeniu, że mam ascendent w Wodniku, a nie w Rybach smile
                    Astrologią zajmuję się dość intensywnie i nie nazwałabym siebie
                    osobą początkującą. Chirona zaczęłam uwzględniać w interpretacji
                    jakieś 2 lata temu. Okazało się, że Chiron jest kluczem do mojego
                    horoskopu - jest w aspekcie niemal z każdą inną planetą, w
                    koniunkcji z Księżycem, uczestniczy w półkrzyżu. Tłumaczy wiele
                    moich życiowych doświadczeń. Lilith też uwzględniam w interpretacji
                    od niedawna. U mnie nie jest znacząca, ale widziałam horoskopy, w
                    których Lilith jest kluczem otwierającym wszystkie drzwi.
                    Pozostałych planetoid nie biorę pod uwagę, bo nie mam literatury na
                    ich temat. Wg mnie, świadomość ludzka rozwija się, poszerza, a co za
                    tym idzie - staje się coraz bardziej skomplikowana. Potrzeba więc
                    dodatkowych obiektów, aby interpretacja astrologiczna nadążała za
                    tymi zmianami. Kiedyś wystarczało 7 planet, teraz interpretacja bez
                    Urana, Neptuna i Plutona, szczególnie gdy te planety są mocne w
                    radiksie, zwykle jest kompletnie nietrafna.
                    • princesswhitewolf Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 26.11.09, 12:39
                      ja tez mysle foudre ze to zalezy od indywidualnego horoskopu. U osob z zerowymi aspektami do Chirona czy Eris itd moze to byc wazna informacja wiele wyjasniajaca. Zwlaszcza jesli mowimy o wlasnym horoskopie jaki wiercimy juz bardzo szczegolowo przez wiele lat.

                      Ale w wiekszosci przypadkow gdzie aspekty sa luzniejsze ja sie nie zajmuje Eris, Ceres czy Chironem itd.
                    • anahella Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 26.11.09, 17:37
                      > 14 lat temu po raz pierwszy wyliczyłam swój horoskop. Pomyliłam
                      > znaczki astrologiczne i przez pierwsze 2 tygodnie żyłam w
                      > przeświadczeniu, że mam ascendent w Wodniku, a nie w Rybach smile

                      To mamy coś wspólnegosmile Byłam na początku przeświadczona że mam Wenus w Pannie a
                      nie w Lwie, bo warkocz Panny na symbolu mylił mi się z ogonem Lwasmile


                      > Wg mnie, świadomość ludzka rozwija się, poszerza, a co za
                      > tym idzie - staje się coraz bardziej skomplikowana.

                      Bo poszerza się Wszechświat nie tylko fizycznie (są takie teorie) ale też
                      poszerzają się nasze możliwości jego poznania.

                      Do XVII wieku Jowisz robił dobrze, a Saturn źle. Ja sporo dobrego dostałam od
                      Saturna, a Jowisz często ogłupiał (to znaczy moja głupota wychodziła przy
                      tranzytach tej planety). Mój horoskop to Saturn w pierwszym rzędzie i nie
                      wyobrażam sobie jego bagatelizowania, nawet jeśli któregoś dnia skupię się na
                      jakiejś planetoidzie czy innym obiekcie.

                      W ogóle muszę się zebrać i napisać co myślę o Lilith, bo to ciekawy punkt i
                      niesłusznie jest czasem demonizowany
                      • princesswhitewolf Ja tez w obronie Saturna 26.11.09, 19:00
                        anahella napisała:
                        >Ja sporo dobrego dostałam od Saturna

                        Ja tez, i to trwalego. Z Jowiszem czasem bylo ...Za duzo i na chwile
                • princesswhitewolf Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 26.11.09, 10:39
                  anahella napisała:
                  > Więc proszę bez uwag osobistych. Gdy wydaje się nam że nie >zrozumieliśmy wypowiedzi adwersarza, lub nieklarownie ją sformułowal, >porprośmy o doprecyzowanie

                  absolutnie mi nie przeszkadza ze Potrek ma takie a nie inne przekonania co wyzej juz bardzo wyraznie napisalam. W przypadku gdy go nie rozumiem wielokronie go prosze by pisal jasniej, czym sie obraza. Potrek tez grozil banem i co by bylo gdyby mial taka mozliwosc i nie ma tu taryfy ulgowej lepszej w tym zakresie niz Bogdan. Bany sa dla osob szczegolnie agresywnych( na szczescie dla tego forum to bardzo rzadkie) albo zwyczajnie smiecacych reklamami bez zwiazku z astrologia, czy watkami nie majacymi nic wspolnego z tematem.
                  Mysle ze wskazowka o braku uwag osobistych przydalaby sie potrkowi, co wyzej juz bardzo rowniez klarownie napisalam. Odmiennosc pogladow nie jest powodem do rozpoczecia atakow ad personam i powodow do obrony z czyjejs strony. To niepowazne. Sprawe uwazam za zamknieta.
      • astromaniak Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 26.11.09, 13:12
        Jako, że temat zwrócił moją uwagę może ktoś zechce zinterpretować tranzytującą
        Prozerpinę w koniunkcji z Marsem natalnym w sekstylu do Księżyca (nat. II dom -
        Koziorożec) Przyznam że temat planetek nigdy mnie nie zajmował ale może warto?
    • princesswhitewolf Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 00:18
      potrek napisał:
      >Proponuje zwłaszcza młodym adeptom astrologii , by na początku swej >przygody z tą królewską wiedzą nie brali tych planetoid pod uwagę.

      Z pewnoscia masz racje ze mlodzi adepci astrologii nie powinni brac zbyt wiele naraz na siebie i lepiej opanowac podstawowy warsztat najpierw.
      Jednakze musisz zrozumiec , ze to nie jest forum dedykowane dla poczatkujacych tylko i nie tylko Mlodzi Adepci Astrologii tu bywaja ale i osoby zajmujace sie tym po kilkanascie lub w niektorych przypadkach kilkadziesiat lat.

      Uwazam ze warto analizowac Eris( vel Prozerpina jak kto chce) jak i Eris. Jednakze nie nalezy wyciagac przedwczesnych pochopnych wnioskow na temat ich dzialania. Plutona analizowalismy dlugo zanim doszlismy do pewnych wspolnych wnioskow, a w przypadku Eris orbita wokol slonca jest nieco mniej dwa razy dluzsza, a wiec z pewnoscia i dluzej bedziemy musieli pracowac nad zrozumieniem Eris w astrologii. Ceres to na tyle duzy zas obiekt, ze nie widze powodu aby Chirona traktowac powazniej niz Ceres

      Warto analizowac, zastanawiac sie moi drodzy, w duzej czesci juz dosc zaawansowani astrologowie, nad tymi obiektami. Zwlaszcza Ci ktorzy maja Eris czy Ceres w zerowych aspektach beda mieli mozliwosci w tym zakresie.
      • lwi2 Re: Ceres, Eris ... w interpretacji horo 25.11.09, 08:55
        "Zwlaszcza Ci ktorzy maja Eris czy Ceres w zerowych aspektach beda
        mieli mozliwosci w tym zakresie."

        Właśnie tak mam, co do Eris i Ceres, zastanawiam się co bym robiła w
        astrologii gdybym się urodziła wcześniej. "Spontanicznie" wysłałam
        kiedyś Bogdanowi tekst o Ceres i Eris, jeszcze zanim zaczęłam pisać
        bloga, na forum temat wydawał mi się za wcześnie bo było tutaj (i
        jest) wielu przeciwników "nowinek".
        Westa też jest ciekawa, jest u mnie w koniunkcji z Uranem, czyli
        astrologicznie nie mogę jej lekceważyć.
        Ale najważniejszą nowinką jest na pewno Ceres, bo jest pół-osobista,
        czyli bardzo ważna i jak rozumiem, że Eris można sobie na początku
        darować, to Ceres nie należy odrzucać.

        Lwi
        • princesswhitewolf Re: Ceres, Eris ... w interpretacji horo 25.11.09, 10:52
          lwi2 napisała:

          >bo jest pół-osobista,
          > czyli bardzo ważna i jak rozumiem, że Eris można sobie na początku
          > darować, to Ceres nie należy odrzucać.

          Podobne mam przemyslenia. Jak akuratnie wspomnialas Ceres jest osobista ( jest w pasie planetoid miedzy Marsem i Jowiszem.) Ma srednice 950 km, a okres orbitalny Ceres wynosi 4 lata i 220 dni. A dla porownania Chiron ma średnicę pomiędzy 148 a 208 km a orbite 18,539 dni no i jest znacznie dalej!
          Jesli astrologowie jakos uzasadniaja wage w horoskopie Chirona, to tym bardziej uzasadnione powinno byc dla tej samej grupy astrologow powazne potraktowanie Ceres.
          Osobiscie biore te planetoidy i Eris pod uwage w analizie, ale jesli maja zerowe aspekty tudziez. Niekiedy tez w scislosci do 3 stopni, ale gdy sa czescia jakiejs istotnej figury.
      • aarvedui Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 29.11.09, 11:23
        princesswhitewolf napisała:

        > potrek napisał:
        > >Proponuje zwłaszcza młodym adeptom astrologii , by na początku swej >p
        > rzygody z tą królewską wiedzą nie brali tych planetoid pod uwagę.
        >
        > Z pewnoscia masz racje ze mlodzi adepci astrologii nie powinni brac zbyt wiele
        > naraz na siebie i lepiej opanowac podstawowy warsztat najpierw.
        > Jednakze musisz zrozumiec , ze to nie jest forum dedykowane dla poczatkujacy
        > ch


        ojej, ale zauważ, Princess, że Potrek jednak kierował swój post raczej ogólnie,
        do wszystkich, w zupełności nie sugerując, kto i w jakiej ilości i jakości jest
        tutaj początkującym smile

        nie wiem jaką macie synastrię, ale odnoszę wrażenie,że chyba jakieś
        marsowo-solarno-merkurialne układy chwilami dominują tą dyskusję wink
        • princesswhitewolf Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 29.11.09, 15:46
          aarvedui ale ta moja dyskusja i nasze drapanie sie z potrkiem to juz dawno bylo. Od tego czasu juz ustalilismy sobie jaka to nas kwadratura meczy i juz sie nie droczymy. Spoznialski jestes.
          Bez potrka byloby upiornie nudno na forum. Jest to osobowosc dodajaca barw naszym dyskusjom, ozywiajaca watki, troche nadwrazliwa ale w sumie jest rozbrajajacy. Nie umiem sie na niego dlugo gnieac.
    • anahella Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 25.11.09, 22:35
      Bez solidnych podstaw nie ma rozwoju wiedzy.

      Co z tego, że ktoś mistrzowsko będzie w pamięci umiał liczyć punkty arabskie, a
      w szczególności "punkt skrytobójczej śmierci przez niewiernego sługę", skoro nie
      będzie umiał zinterpretować Słońca i Księżyca w horoskopie, a o ascendencie
      będzie mówił "że to taka gwiazda" - jak kiedyś popisał się pewien popularny
      tytuł kobiecy.

      Jeśli dobrze zrozumiałam przesłanie wypowiedzi Potrka, to kieruje on ją do
      początkujących, którzy drugorzędne obiekty stawiają na równi z podstawowymi
      obiektami horoskopu, i popieram go w tym.

      Z pewnością kiedyś obiekty dla nas nowe wejdą do grupy podstawowej. Jeszcze 80
      lat temu Pluton był interpretowany ostrożnie, dziś dla współczesnych astrologów
      jest jednym z obiektów podstawowych, ale
      • lwi2 Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 26.11.09, 09:18
        Początkujących astrologów to zdezorientuje przede wszystkim tytuł
        wątku, w którym występuje jakaś "Prosperina", co to?
        Jak ktoś spróbuje namierzyć w swoim horoskopie wszystkie trzy
        wymienione w tytule obiekty może mieć nie lada kłopot i od razu misz-
        masz w głowie - o co tym astrologom chodzi? Czyli wątek - nie dla
        początkujących, zdecydowanie.

        Lwi
    • iza.podlaska Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 26.11.09, 12:07
      Nie wiem, czy macie takie same obserwacje, ale fascynacja planetoidami i innymi nowymi obiektami to częsty wskaźnik, że ktoś jest początkujący.
      Większość zaawansowanych astrologów łączy teraz astrologię klasyczną ze współczesnymi nowinkami, z widoczną przewagą reguł klasycznych. Rob Hand jest najbardziej znanym tego przykładem, nawet Liz Greene odnosi się teraz w swoich wykładach do starożytnych mistrzów. Piotrek Piotrowski świetnie łączy te dwa nurty w swojej praktyce, Włodek Zylberal - tak samo jak ja i Miłka - wraca do stosowania klasycznych władców dla wszystkich znaków. Może im astrolog starszy lub bardziej doświadczony, tym mniej potrzeba mu nowinek, klasyczne reguły są o wiele skuteczniejsze w interpretacji - jak to tutaj napisał już Pantomas.

      Pozdrawiam
      • astrolabium.pl Skuteczność? 26.11.09, 14:48
        iza.podlaska napisała:
        > są o wiele skuteczniejsze w interpretacji
        > - jak to tutaj napisał już Panto.

        Iza, mi nie chodziło o skuteczność. Trochę Cię rozumiem, ale wydaje mi
        się, że to złe słowo. Ludzie po prostu chętniej chcą tego słuchać.
        Zwróć uwagę, jak pisze o Gwiazdach Stałych Brandy - parę smaczków z
        jej książki umieściłem już tutaj, na Waszym forum, czy w Astrolabium.
        Tego typu opisy nie są skuteczniejsze, one po prostu są bardziej
        nośne.

        Takie stwierdzenie - na przykład - osiągniesz wielki sukces zawodowy
        po czterdziestce, albo: Twój sposób zarobkowania będzie jakoś związany
        z Francją. Albo: Osiągniesz wielki sukces, gdy zachowasz szlachetne
        idee i intencje; albo: Pisana jest Ci wspaniała przyszłość pod
        warunkiem, że wyzbędziesz się chęci przeżywania ekstremalnych emocji,
        które do niczego Cię nie prowadzą.

        Tak więc nie wiem, czy mogę się zgodzić z tym, że astrologia klasyczna
        jest bardziej 'skuteczna'. Ona wydaje mi się bardziej strawna dla
        odbiorcy. Jest skupiona na opisywaniu konkretnych rzeczy, które ludzi
        interesują.

        Pozdrawiam
        Tomasz
        • mii.krogulska Re: Skuteczność? 26.11.09, 18:52
          Panto, Brady (nie Brandy) w żadnym razie nie jest astrologiem klasycznym - sama
          siebie w ten sposób nie określa, a jej Gwiazdy Stałe są od klasyki baaardzo
          odległe. Nie możemy na przykładzie jej interpretacji wyciągać wniosków
          dotyczących astrologii klasycznej.

          Pozdrawiam, Mii
          • astrolabium.pl Re: Skuteczność? 26.11.09, 19:09
            Mi, ale Brady w swojej książce powołuje się na Anonima z 379 roku, z której bierze tą technikę 'Star Parans' - nie wiem, jak to przetłumaczyć na polski. To jest świadectwem tego, że korzysta z metod klasycznych, bo na wyliczeniach z tej metody opiera się całe podejście jej i programów, przy których maczała palce.

            Czytałem też jej książkę o astrologii prognostycznej, w której cały rozdział jest poświęcony technikom klasycznym. Owszem, pisze, że nie zawsze z nich korzysta, ale przedstawia kilka przypadków, w których tylko te techniki pokazywały coś, co się stało.

            Wiesz, tutaj musielibyśmy jeszcze chwilkę pogadać o tym, jak rozumiemy sformułowanie 'astrologia klasyczna', czy to mamy odnosić do technik, czy do warstwy językowej interpretacji. Ja pisałem o tym, że dla mnie ta warstwa językowa interpretacji ma wymowę klasyczną - zresztą ona tam przytacza tak wiele legend z przeszłości.

            Ale zgadzam się, jeżeli uważamy za klasyka Vivian Robson, to Brady nie jest klasykiem, tylko kimś współczesnym.

            Co Ty na to?
            • mii.krogulska Re: Skuteczność? 28.11.09, 11:30
              Witam,
              Panto, Brady opiera się na technice powszechnie stosowanej w dawnej astrologii -
              polskie tłumaczenie to po prostu parany. Jeśli tak do tego podejść, to wszyscy
              korzystamy z metod klasycznych, bo stosujemy zodiak - z wyjątkiem tych, który
              sobie dowolnie zmieniają władztwa planet i stosują własną wersję astrologii, a
              potem się zdziwią, to że nie działa wink ale żeby to ocenić, trzeba robić
              horoskopy, a nie tylko teoretyzować, to tak na marginesie.
              "Gwiazdy stałe" to reinterpretacja klasyki w wersji Bernardette i nurt ten zwany
              jest za jej plecami "bernardetizmem". Przedyskutowałam choćby mój horoskop z
              Bernardette pod tym kątem i jest to ciekawe, ale nie do końca do mnie przemawia.
              Książce towarzyszy program "Starlight", który mam - jak ktoś sobie życzy opisu
              swoich paranów, to dajcie mi znać, a wyślę w przyszłym tygodniu.
              Wielką zasługą Bernardette jest nawoływanie, aby odejść od kompów i popatrzeć w
              niebo, przywrócić mu jego znaczenie, zacząć czerpać z mitologii, przegrzebać się
              przez stare regułki, trochę je przewietrzyć i sprawdzić, co z nich może się
              przydać. Bernardette jako jedna z pierwszych zapoczątkowała nurt reinterpretacji
              klasyki, starych zasad, dawnego sposobu patrzenia na niebo i gwiazdy. Dzisiaj to
              brzmi jak oczywistość, ale z dziesięć lat temu, w chwili maksymalnego rozwoju
              astrologii psychologizującej, było totalną rewolucją! Bardzo ją lubię jako osobę
              i nauczyciela - jest konkretna, ale i życzliwa. Jej seminaria mogę każdemu z
              czystym sercem polecić.
              Pozdrawiam serdecznie, Mii
          • astrolabium.pl Astrologia klasyczna vs współczesna 26.11.09, 19:43
            Zresztą nieważne o nazwy, bo pewnie okaże się, że jak to zaczniemy definiować to myślimy o tym samym, ale nazywamy to inaczej.

            Mi chodzi o to, że sformułowanie typu 'w drugiej połowie życia ...', w swojej wymowie jest klasyczne a nie współczesne. Wydaje mi się, że na gruncie współczesnej astrologii sformułowanie to jest niedozwolone, nie ma tutaj bowiem technik - a jak są, to są to naleciałości z przeszłości - które by o takich rzeczach mówiły.

            Idąc tym tropem skoro Brady wprowadza technikę, z pomocą której możemy wydawać sądy typu: w młodości będziesz taki, u schyłku życia zaś taki; to wymowa jej Gwiazd Stałych jest klasyczna, a nie współczesna.

            Mam świadomość, że to bardzo grząski teren, bo musiałbym dokładnie zdefiniować, co rozumiem przez astrologię klasyczną. Parę razy rozmawiałem na ten temat z Piotrkiem Piotrowskim, okazywało się, że rozumiem to inaczej, jak on, więc moje rozumienie tego terminu może być odległe od standardów obecnie obowiązujących.

            Tak, czy inaczej - rozumiesz, o co mi chodzi, czy nie? smile

            Pozdrawiam
            Tomasz
    • dzika_plaza Re: Ceres, Eris, Prosperina w interpretacji horo 29.11.09, 10:35
      Jestem posiadaczką Ceres na asc (w Wadze, w odleglosci 1,55s, od
      strony 12 domu). Dodatkowo Ceres jest w siedmiostopniowej opozycji
      do Eris blisko desc w Baranie. Przeczytałam z uwaga ten wątek...
      niestety niewiele sie dowiedzialam. Dyskusja tutaj daleko odbiega od
      tematu;/
      Czytajac troche w necie, odebralam dzialanie Ceres jako mocno
      zwiazane z natura, jej cyklami. Patrzac na siebie zawsze bardzo
      interesowaly mnie nauki przyrodnicze, kocham zwierzeta, mam fiola na
      tle programow o zwierzetach, biologii, zagrozonych gatunkach,
      badaniach naukowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka