a.waniliowa
17.12.10, 19:31
Witam. Proszę o konstruktywne rady, jak oswoić własny Księżyc.
Księżyc w Rybach ( końcówka V domu)
- w kwadraturze z Wenus+ Neptun ( strzelec)
- w trygonie ze Słońcem+ Uran ( skorpion)
- w trygonie z Marsem ( skorpion)
- w trygonie z MC (rak)
Nie radzę sobie z emocjami, nadmiar wody w moim horoskopie mnie dobija. Nie potrafię racjonalnie podejmować decyzji, bo zawsze działam emocjonalnie. Mam dosyć dużą intuicję, ale często ją tłumię ( boję się jej zaufać). Często żyję na granicy rzeczywistości i świata wymyślonego ( jak mi źle, to zwiewam do alternatywnego świata). Stresy wyładowywuję przez rysowanie. Pracuję z ludźmi ( taka totalnie rybia dziedzina), gdzie zawsze muszę być pomocna, empatyczna- i potwornie mnie to emocjonalnie wyczerpuje. Czasami mam wrażenie, że bardziej czuję innych niż sama siebie. Czasem jestem potwornie naiwna i taka pomocna aż do mdłości, a potem jestem na siebie zła, że daję się wykorzystywać. Mówiąc w skrócie- doprowadzam siebie sama do szału.
Wiem, że to oderwane aspekty i liczy się całość horoskopu, ale gdyby ktoś przyjrzał się im i napisał, co pozytywnego z tych aspektów można wyciągnąć, żeby czuć się lepiej. Zwłaszcza, co można ( o ile można ) zrobić z tą kwadraturą Wenus+ Neptun z Księżycem, będę bardzo wdzięczna.