Dodaj do ulubionych

jowisz, saturn, uran

17.06.11, 13:20
słuchajcie pomóżcie mi rozwikłać znaczenie następującego położenia planet: jowisz (znak byka, 2'17") w silnym trygonie z saturnem (koziorożec 2'07") oraz w trygonie z uranem (koziorożec 0'55") przy czym istnieje jeszcze koniunkcja saturna do urana wink jaki to może mieć wpływ na moją psychikę (dodam że słońce w znaku ryb 28'57") ???
Obserwuj wątek
    • acrux_79 Re: jowisz, saturn, uran 17.06.11, 15:04
      Większy wpływ na psychikę ma bez wątpienia Księżyc w znaku Barana w kwadraturze do Marsa, zwłaszcza jeśli na ASC będzie Rak.
      Saturn/Uran w kwadracie do Słonca nie jest osamotniony, bo widać zerowy trygon Jowisza do Saturn/Uran. Wskazuje to, że w wypadku Koziorożca na DESC gorzej wyglądają sprawy partnerskie (władca ASC w klinczu, władca DESC silny, ale w con z Uranem). Lepiej natomiast w wypadku Strzelca (i Bliźniąt na ASC), bo Jowisz w Byku, znaku Wenus, Wenus w znaku Byka, sekstyl Merkurego (w znaku Ryb) do Jowisza - czyli władców ASC/DESC.

      Mogę tylko tyle stwierdzić, że życzę Tobie ASC w BLiźniętach, ale obawiam się, że Twój post i introspekcja skłaniają mnie ku stwierdzeniu, że masz ASC w Raku, Księżyc w Baranie w domu XI w kwadraturze do Marsa, a Twoim słabszym punktem są relacje z ludźmi (Saturn/Uran w okolicach DESC lub VII d.).
      Wsparcia należałoby szukać w Jowiszu, który czyni trygon, oraz rządzi Słońcem i Merkurym w znaku Ryb (to Słońce właśnie kłóci się z Uranem/Saturnem). Jak Słońce i Jowisz okrzepną, to relacje z ludźmi będą lepsze. W tym układzie Słońce oznacza wypracowanie stabilności emocjonalnej i porzucenie widzenia swoich relacji pod kątem - "najlepszą obroną jest atak i bezpośredniość", Jowisz zaś oznacza większy optymizm, swobodę, oraz tolerancję dla inności innych.
      Z innym znaczeniu Uran (Wodnik) jest "wrogiem" Słońca (Lew), a Saturn (Koziorożec) Jowisza (Strzelec, ale w tym kontekście egzaltacja w Raku). Chodzi o to, żeby te opozycyjne (w szerokim paradygmacie) pary się ze sobą dogadały.

      A ponieważ masz nawrót Jowisza, to możesz to zrozumieć. A na tranzycie w tym momencie Uran uderza kwadraturą tą parę Saturn/Uran, więc wpływ na psychikę jest taki, żeby coś zniszczyć, albo rozerwać...

      Pozdrawiam !

      -----------------

      gwiazdologia.wordpress.com/
      • patiniaa Re: jowisz, saturn, uran 17.06.11, 16:19
        słuchaj, tak się akurat składa że posiadam księżyc w baranie, marsa w koziorożcu a więc działają na siebie kwadraturą, w dodatku na 95 % mam ascendent w raku, niestety nie jestem pewna co do dokładnej godziny urodzenia, parę minut wstecz i jest asc w bliźnietach. martwi mnie więc to co napisałeś w dwóch pierwszych zdaniach, ale liczę że uda mi się kiedyś pokonać swoje przywary które wynikają z takich aspektów. w dodatku wenus w opozycji z plutonem (byk-skorpion). no i ten merkury w rybach (3'55") sama nie wiem czy to korzystne położenie. a księżyc mam w X domu, razem ze słońcem i merkurym.
        • patiniaa Re: jowisz, saturn, uran 17.06.11, 16:35
          i jeszcze dopytam bo mnie mierzwi, czy astrologia ma coś do powiedzenia na temat rozwoju człowieka i transcendencji w związku z nieharmonijnymi aspektami? ja wiem że ona objaśnia, nakreśla, pomaga zinterpretować ale w efekcie zostawia nas z tym wszystkim na pastwę swoich myśli. przynajmniej mnie. czy możliwe jest pokonanie tych ograniczeń? czy mógłbyś mi napisać coś bardziej konkretnego na podstawie tych informacji które wypisałam?
          • foudre Re: jowisz, saturn, uran 17.06.11, 18:02
            mierzi?? big_grin
            zdecydowanie to nie jest ascendentalny Bliźniak big_grin
            • acrux_79 Re: jowisz, saturn, uran 17.06.11, 18:42
              Mars/Księżyc to jest czasami autoagresja i pierwszym motywem "zachęcającym" do zmiany z perspektywy astrologii jest "zejście" z siebie i większa tolerancja dla swojego charakteru.
            • patiniaa Re: jowisz, saturn, uran 17.06.11, 19:09
              foudre napisała:

              > mierzi?? big_grin
              > zdecydowanie to nie jest ascendentalny Bliźniak big_grin

              asz faktycznie, analfabetyzm i przester mózgu że użyłam słowa które nieistnieje
            • uranity Re: jowisz, saturn, uran 17.06.11, 23:17
              foudre napisała:

              > mierzi?? big_grin
              > zdecydowanie to nie jest ascendentalny Bliźniak big_grin

              Nie żartuj tak, bo autor pytania weźmie to sobie do serca i przestanie wątpić w swój znak asc smile
              A jesli nie zartowałaś to .. zauwazylem, ze asc bliznieta - oprocz tego, ze duzo, szybko i troche chaotycznie mówią (oczywiscie zalezy takze od merkurego itd.) to takze pisza chaotycznie, po drodze gubiac litery lub uzywajac slow, ktore w danej sytuacji przyjda im do glowy, nie zwracajac uwage na jego jakosc, zwlaszcza w potocznym jezyku internetowym..

              Osobiscie mnie ascendenty kręcą i cale to dochodzenie do znaku asc ... Jesli jestes zainteresowana to skontaktuj sie ze mna na priv - eraastrologii@gmail.com i podeslij fotkę..
              • acrux_79 Re: jowisz, saturn, uran 18.06.11, 00:35
                Fotograf, daj cynk, jaki ASC wyszedł wink wink Ja obstawiam Raka smile

                Pozdrawiam smile
              • foudre Re: jowisz, saturn, uran 18.06.11, 07:24
                żartowałam oczywiście z tym ascendentem. Użycie słowa, które zmienia kontekst zdania na zupełnie inny od zamierzonego, raczej nie wskaże nam ascendentu.
                Znak ascendentu pokazuje, jak dana osoba coś rozpoczyna. Gdzieś czytałam, że to jak zaczynamy dzień można wyczytać właśnie ze znaku wschodzącego - jedni zaczynają dzień z pełnym impetem, inni jeszcze o 11.00 piją kawę na rozbudzenie; jedni uprawiają jogging, a inni piszą pamiętnik o poranku. Przyglądałam się nawet bliższej i dalszej rodzinie pod tym kątem.
                Patiniaa swoim postem rozpoczęła swoje istnienie na tym forum, więc może faktycznie śladem Acruxa można coś powiedzieć o jej ascendencie na podstawie tego postu smile
                • uranity Re: jowisz, saturn, uran 18.06.11, 08:50
                  foudre napisała:

                  > żartowałam oczywiście z tym ascendentem. Użycie słowa, które zmienia kontekst z
                  > dania na zupełnie inny od zamierzonego, raczej nie wskaże nam ascendentu.
                  > Znak ascendentu pokazuje, jak dana osoba coś rozpoczyna. Gdzieś czytałam, że to
                  > jak zaczynamy dzień można wyczytać właśnie ze znaku wschodzącego - jedni zaczy
                  > nają dzień z pełnym impetem, inni jeszcze o 11.00 piją kawę na rozbudzenie; jed
                  > ni uprawiają jogging, a inni piszą pamiętnik o poranku. Przyglądałam się nawet
                  > bliższej i dalszej rodzinie pod tym kątem.

                  Interesujące spostrzeżenie.. choć nie jestem przekonany.. Mysle, ze to czy ktos jest "sowa" czy "skowronkiem" zalezy w duzej mierze od rozkladu planet w półkulach płn./płd.
                  Ja i dwie osoby z mojej rodziny maja asc we lwie i wstawanie rano dla nas to koszmar, a na dole horoskopu mamy 10 planet. Inna osoba jaka znam, majaca tez asc w lwie, ale wszystkie osobiste planety w górnej półkuli horoskopu - wstaje szybko i zwykle przed czasem..

                  Zainspirowałaś mnie do badania na ten temat smile
                  • foudre Re: jowisz, saturn, uran 20.06.11, 20:27
                    Nie chodziło mi o podział na skowronki i sowy, tylko o to, jak dana osoba zaczyna dzień. Jeśli ascendent jest w Baranie - to wg tej teorii, i sowa i skowronek zaczną dzień na wysokich obrotach. Tyle że ta pierwsza zacznie dzień o 10.00, a ten drugi o 5.00. Oczywiście liczą się aspekty do ascendentu.
                    Mąż - ascendetalny Strzelec - zawsze zaczyna dzień w doskonałym humorze (choć jest typową sową), nawet jeśli ten dzień zaczyna się dla niego koło 11.00. Niestety, nie można powiedzieć tego samego o córce - ascendentalnym Skorpionie wink
              • foudre Re: jowisz, saturn, uran 18.06.11, 07:47
                Kiedyś mieliśmy warsztat psychologiczny, było ze 30 osób, towarzystwo widziało się po raz 2 albo 3. Jedna osoba siadała na środku, a reszta po kolei mówiła, jak odbiera tę osobę ze środka. Chodziło o to, jak czujemy się, słysząc na co dzień opinie innych ludzi na swój temat - pozytywne i negatywne. Ja oczywiście analizowałam tę sytuację pod kątem astrologicznym - to jak nas odbierają inni zależy ściśle od ascendentu. Najbardziej zabawne było to, że byłam odbierana w skrajnie różny sposób. Parę osób odbierało mnie jak flegmatyczkę, marzycielkę i osobę "bez energii" (mam ascendent w Rybach w kwadraturze z Neptunem), a inni jako osobę przebojową, naładowaną energią, bezpośrednią, a nawet zbyt bezpośrednią (Jowisz w koniunkcji z Księżycem w Baranie w I domu).
                Ludzie odbierają innych ludzi (i ich ascendenty) w zależności od własnych horoskopowych układów. Trudno więc w miarę obiektywnie stwierdzić, jaki ascendent ma druga osoba. Choć oczywiście zdjęcie jest pewnym narzędziem.
                • uranity Re: jowisz, saturn, uran 18.06.11, 08:45
                  > Ludzie odbierają innych ludzi (i ich ascendenty) w zależności od własnych horos
                  > kopowych układów. Trudno więc w miarę obiektywnie stwierdzić, jaki ascendent ma
                  > druga osoba. Choć oczywiście zdjęcie jest pewnym narzędziem.

                  Zgadzam się - zdjecie to tylko jedno z wielu narzedzi. Ale zwykle od tego zaczynam, bo czasem widać "jak byk", co jest już jakimś tropem, a potem szuka sie potwierdzenia lub zaprzeczenia.
      • invisible7 Re: jowisz, saturn, uran 18.06.11, 14:08
        acrux_79 napisał:
        > Mogę tylko tyle stwierdzić, że życzę Tobie ASC w BLiźniętach, ale obawiam się,
        > że Twój post i introspekcja skłaniają mnie ku stwierdzeniu, że masz ASC w Raku,

        Zabrzmiało to tak, jakby Asc w Raku był czymś gorszym niż Asc w Bliźnietach wink Czy Twoim zdaniem tak jest ogólnie, czy w przełożeniu na ten konkrety horoskop, kwestie władztw, aspektów itd.?
        • patiniaa Re: jowisz, saturn, uran 19.06.11, 23:59
          no urocza ta wasza dyskusja
          i tez mi to tak zabrzmialo, jakby to byl wyrok ostateczny ten ascendent w raku
          • foudre Re: jowisz, saturn, uran 20.06.11, 20:16
            Acrux napisał, że dla spraw partnerskich lepiej, żebyś miała ascendent w Bliźniętach (a to automatycznie oznacza descendent w Strzelcu), bo Jowisz jest lepiej położony w tym horoskopie niż Saturn (który byłby władcą descendentu w Koziorożcu, gdyby ascendent był w Raku).
            Nic nie pisał, że jeden znak jest lepszy od drugiego.
            Bo tak oczywiście nie jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka