Dodaj do ulubionych

prosba o pomoc..

17.02.13, 19:47
Czy poprzez astrologie moge dowiedziec sie co jest ze mna nie tak? Nie moge stworzyc stałego zwiazku,mam problemy rodzinne w domu nagminie uzywany jest alkohol jestem sama jak palec na tym swiecie,brak przyjaciół... Bede bardzo wdzieczna za odpowiedz EWA 30,04,1992 godz. 10:35 Piotrków Trybunalski
Obserwuj wątek
    • orchidea911 Re: prosba o pomoc.. 17.02.13, 22:02
      Pytanie raczej nie powinno brzmieć co z Tobą nie tak, bo to bardziej złożone zagadnienie.
      Po pierwsze: sama przyznałaś że w domu jest (był) alkohol, więc jesteś DDA (Dorosłe Dziecko Alkoholika), jeśli nie jesteś w stanie przepracować tego sama, to konieczny jest psycholog (i błagam, nie zamykaj swego umysłu w stwierdzeniu, że jak poszłaś do psychologa, to na bank coś z Tobą nie tak, bo to lekarz jak każdy inny. Jak ma się grypę i nie da się jej wyleczyć czosnkiem, czy Tantum-Verde, to się idzie do lekarza i nikt nie uważa tego za coś dziwnego - to samo jest z psychologiem). Co do stałych związków - nie wiem ile ich próbowałaś stworzyć, ale w sumie jeśli ponad 2, to na pewno zauważyłaś już jakiś schemat, bo to się znikąd nie bierze. Np. mogłaś spotkać fajnego, miłego faceta, ale go odtrąciłaś (niby nie wiesz dlaczego), bo np. był nudny, nijaki, nie pasował do Ciebie itp itd, powodów może być mnóstwo (a raczej wymyślanych powodów które mają ukryć sedno problemu). Nie znam Cię, nie wiem jaka dokładnie u Ciebie jest sytuacja, więc się tu nie będę mądrzyć "zrób to czy tamto" bo nie mam do tego prawa, ale wizyta u terapeuty (psychologa, psychiatry, czy psychoanalityka) byłaby wskazana - to na początek, a później zobaczysz co dalej. Dobra jest też terapia na ramieniu przyjaciółki/przyjaciela - pod warunkiem że ta osoba jest obiektywna i potrafi podejść do twoich emocji bez współczucia, na trzeźwo - ale do tego potrzeba dojrzałości.
      Gwiazdy mogą Ci pokazać pewne rzeczy, stany, że jesteś tu, a później może będzie inaczej (lepiej, lub gorzej), wierz mi jednak - to nie gwiazdy załatwią za Ciebie problemy. Poza tym załóżmy że masz obecnie kiepski horoskop (nie twierdzę że masz), to co? Poddasz się, załamiesz, przestaniesz walczyć o siebie? Nie, to zdecydowanie nie jest rozwiązanie.
      Nabierz dystansu, zobacz czego ta zła sytuacja może Ciebie nauczyć, w czym udoskonalić, uszlachetnić, wzmocnić... To trochę jak ze szlachetnymi kamieniami - tylko najtwardsze z nich poddaje się tak ostremu szlifowaniu by wydobyć z nich blask - to dlatego z diamentów powstają brylanty - nie ma innego sposobu, trzeba poddać się temu szlifowaniu i nie dać złamać, a gwarantuję Ci że rozbłyśniesz niczym Koh-i-Noor...
      • lwi2 Re: prosba o pomoc.. 18.02.13, 16:35
        Da się ale musisz sama trochę się astrologii pouczyć. Zobaczysz wtedy jak masz porozrzucane planety na kole horoskopu. Chyba są dziedziny w których Ci się wiedzie całkiem dobrze, albo czujesz, że będzie OK? I na pewno znasz osoby, które w tych Twoich "mocnych" dziedzinach nie mają wcale tak dobrze. Ale za to mają lepiej w tych, w których Ty kulejesz.
        Bo wszystkiego mieć nie można, astrologia niestety tego uczy, a nawet jak można to trzeba się mocno starać, mocniej niż inni, którym coś przychodzi Twoim zdaniem łatwiej niż Tobie.
        Ty masz 4 planety osobiste (czyli te najważniejsze) w 10-tym domu horoskopu. Wszystkich podstawowych planet osobistych jest 5, sama widzisz zatem jaka tutaj u Ciebie nierównowaga występuje. Czyli mocno obstawiasz jedną dziedzinę. Ale za to 10-ty dom powinien pracować super. Co mieści się w 10 domu? Ano praca, na przykład, i to raczej dość eksponowana, cokolwiek to znaczy.
        Tam gdzie związki, czyli dom 7-y horoskopu akurat wpadła Ci Lilith, a to nie jest najlepsze miejsce dla niej, zresztą gdzie by nie była jest problem. Wszystko odpowiednim podejściem można zmienić, ale mając Lilith w 7 domu pewnie zanadto "prześwietlasz" tych swoich potencjalnych partnerów, co by to nie miało znaczyć. Takie położenie Lilith jest dobre dla .. jasnowidzów (którzy mają prześwietlić klienta).
        Ale w 7 domu horoskopu masz również Ceres, a to jest nowa planeta osobista (6-ta), czyli szanse, że coś możesz zmienić są, jesteś w stanie tak sobą "osobiście" pokierować żeby się 7-ego domu "nauczyć".
        Co do przyjaciół. To dom 11-ty horoskopu. Domów jest 12, wstukuję oprócz podstawowych planet jeszcze Chirona, Westę, Selenę. U Ciebie w dalszym ciągu dom 11-ty jako jedyny dom horoskopu pozostaje pusty. Tak, że coś w tym co piszesz jest, przynajmniej z takiego oglądu - planety i obiekty w domach horoskopu.
        Na ten dom 10-ty zwróć uwagę, pracujesz już czy jeszcze się uczysz?

        Lwi
        • orchidea911 Re: prosba o pomoc.. 18.02.13, 22:03
          Ja wiem żem jeszcze nieopierzona, ale błagam powiedz mi co to są te Planety Osobiste? Albo gdzie mogłabym na ten temat poczytać?
          • lwi2 Re: prosba o pomoc.. 19.02.13, 17:19
            orchidea911 napisała:

            > Ja wiem żem jeszcze nieopierzona, ale błagam powiedz mi co to są te Planety Oso
            > biste? Albo gdzie mogłabym na ten temat poczytać?

            To nic specjalnego, jest wszędzie, wstukaj "planety osobiste", "personal planets", te szybkie planety do Marsa włącznie. Następnie są planety "społeczne" i "pokoleniowe". Taki podział planet.
            Osobiste najbardziej indywidualizują osobą, są najważniejsze.
            Cała klasa ma Saturna i Jowisza w tym samym znaku, być może.
            Cała szkoła, ma Urana, Neptuna i Plutona w tym samym znaku.
            A te szybkie każdy ma inaczej.
            Jak "bielizna osobista", "mundurek" (do szkoły i do pracy), czyli uniform "społeczny", a pokoleniowe to inaczej ciężkie, może tzw. ciężkie krawiectwo? Płaszcze, moda je dyktuje i "zindywidualizowanego" płaszcza raczej nie kupisz, musisz kupić co sprzedają (jak chcesz kupić w sklepie). A jak chcesz sobie płaszcz uszyć, to krawcowa uszyje z tego co jest na rynku, jaka jest dzisiaj produkcja materiałów. Takie "metafory" mi się nasunęły, nie wiem czy słuszne. "Mundurka" raczej nie zmienisz, chociaż możesz próbować go zindywidualizować, ale co nosisz pod spodem, to wyłącznie twoja sprawa, twój wybór, twoja decyzja. Osobiste.

            Ceres jest ciekawa, okres obiegu wokół Słońca to 4 lata, Jowisz 12 lat, czyli jednak Ceres bliżej do planet osobistych. Chociaż moim zdaniem jest ona taka "półosobista" i to jest nawet jej dobra charakterystyka.

            Lwi
            • orchidea911 Re: prosba o pomoc.. 19.02.13, 18:32
              Dzięki big_grin Moja mama jest krawcową więc porównanie jak najbardziej do mnie trafiło big_grin
      • princesswhitewolf Re: prosba o pomoc.. 18.02.13, 16:44
        sama przyznałaś że w domu jest (był) alkohol, więc jesteś DDA (Dorosłe Dziecko Alkoholika),

        sorry ale przypisywanie wszelakich niepowodzen zyciowych dlatego ze w domu byl alhohol jest zwykla przesada. Obserwuje calkiem fortunne zwiazki osob jakie mialy ojca alkoholika wokol siebie i raczej niefortunne tych jakie nie zetknely sie z alkoholizmem.

        Nie przesadzalabym z DDA sekciarstwem ( prosze nie brac tego okreslenia jakos ksobnie). Dla mnie jest to przepsychologizowany termin. Alkoholizm tam szkodzi w zwiazkach u doroslego gdzie jest czy byl przyczyna czegos, a najczesciej przyczyny sa zupelnie inne...
        • orchidea911 Re: prosba o pomoc.. 18.02.13, 22:01
          Fakt - użyłam dużego skrótu myślowego - bo nie chciałam przedłużać i tak chyba przydługiej wypowiedzi. Co do DDA - nie byłabym tak do końca się zgodzić - owszem alkohol sam w sobie nie jest problemem, on pokazuje że problem jest i ktoś sobie z nim nie bardzo radzi (alkohol to najtańszy antydepresant, niestety ma również baaaaardzo dużo skutków ubocznych, o uzależnieniu nie wspomnę)... Po prostu chcę zwrócić uwagę, żeby nie szukać tylko w gwiazdach, ale w różnych dziedzinach wiedzy, a wtedy na pewno obraz będzie pełniejszy - jak ktoś zauważył słusznie - numerologia też jest niezłym dopełnieniem.
    • yoanix Re: prosba o pomoc.. 18.02.13, 16:28
      Witaj


      W Twoim horoskopie Saturn jest w sekstylu do Księżyca , co może powodować , że nie lubisz okazywać emocji , chowasz je na dnie. Inni mogą odbierać cię jako osobę zamkniętą , dlatego możesz mieć problem z nawiązywanie kontaktów. Saturn w 7 domu daje ostrożność do związków , ale i poważne do nich nastawienie ... w Twoim wieku rówieśnicy jeszcze nie są na to gotowi , stąd może być też kłopot ze znalezieniem chłopaka.
      Niedawno Pluton robił trygon do Księżyca , Pluton transformuje... wszystko to czego dotyczą sprawy Księżycowe... jak rodzina , uczucia , matka... dla ciebie dobra była by samodzielność opuszczenie domu... szczególnie , że jak piszesz nadużywany jest tam alkohol.


      Na początek , jeśli nie masz pojęcia o Astrologi , polecam ci Numerologię, ponieważ szybciej może ci pomóc trochę dowiedzieć się o sobie . Astrologia jest dość trudna i trzeba wiele czasu by ją zgłębić... ale warto i zgłębiaj ją , nie bez powodu los cię z nią zetknął.
      Jesteś jedynką numerologiczną i masz sama kreować swoją rzeczywistość . Ze szczytem 7 i cyklem 4 w jakim jesteś nie jest ci łatwo. To dobry czas na rozwój osobisty, na zgłębianie wiedzy, studia itp.
      Nie szukaj na siłę towarzystwa, czasem trzeba zaakceptować i polubić samotność , by potem poczuć jak dobrze jest z drugą osobą.

      Po 28 roku życia zaczną się zmiany i zaczniesz wychodzić z trudnego szczytu 7 i cyklu 4 , przejdziesz na bardziej rozrywkowy wink i twórczy cykl 3 .

      Pozdrawiam smile
      • yoanix Re: prosba o pomoc.. 18.02.13, 18:20
        Kasowałam część postu i tam ....miało być Pluton robi Ci kwadraturę do Księżyca i trygon do Słońca Kwadratura Plutona po prostu wymusza zmiany.
        • malvaoriz Re: prosba o pomoc.. 18.02.13, 19:21
          Witam smile

          bardzo mnie cieszy,że tyle osób udzieliło mi odpowiedzi- bardzo dziękuje,każda rada jest dla mnie cenna smile. Przyznam,że czuje jakies zmiany w powietrzu,sytuacja rodzinna jest tak beznadziejna,że wiem doskonale ze musze cos zrobic ,wyprowadzic sie,ale ciężko mi ;/ Jestem zamknieta w sobie,brak mi wsparcia innych by móc zaryzykowac i podjac takie decyzje... Boje sie że ten saturn w 7 domu sprawi ze nigdy nikogo nie bede miala crying bo kazda znajomosc mezczyzna konczy sie rozczarowaniem. ahhh to moje zycie .... Jesli jeszcze beda Panstwo mogli mi cos powiedziec jesli chodzi o moj horoskop astrologiczny bede bardzo wdzieczna Pozdrawiam cieplo Ewa
          • tina544 Re: prosba o pomoc.. 18.02.13, 20:53
            Dziewczynko, Ty masz trygon Jowisza do Słońca, więc życie zwykle daje Ci "fory"w różnyych sytuacjach, czyżbyś nigdy tego nie zauważyła? Moim zdaniem większość problemów bierze się z Twojej psychiki - chcesz za dużo i za szybko a niepowodzenia bardzo Cię frustrują. Zmiany są nieuknione, ale najprawdopodobniej okażą się korzystne - Twoje Słońce, Jowisz i Pluton tworzą teraz wielki trygon, więc zadaj sobie pytanie : jeśli nie teraz, to kiedy? I spróbuj na nie odpowiedzieć... Pozdrowienia.
            • jasmina.0 Re: prosba o pomoc.. 18.02.13, 21:15
              Trygon Jowisza do Słonca - chciałabym mieć!!!!!!!!!!!!!
              • kobieta_z_saturnem Re: prosba o pomoc.. 18.02.13, 23:39
                Aspekt ten – w literaturze określany mianem „królewskiego” – jest albo przereklamowany, albo Jowisz w Pannie jest znacznie osłabiony. Jako jego posiadaczka nie mam żadnych spektakularnych sukcesów, wielkich fartów, przynajmniej na razie. Owszem, spełniło się w moim życiu kilka marzeń, ale jakbym je tu wymieniła, to byście je najzwyczajniej w świecie wygwizdali, bo takie rzeczy u innych są na porządku dziennym. Mam ponadto trochę fartów w drobnych sprawach, ale to raczej za sprawą rybio-neptunicznej intuicji, a nie gestu ze strony Jowisza.
              • aarvedui Re: prosba o pomoc.. 27.02.13, 13:05
                jasmina.0 napisała:

                > Trygon Jowisza do Słonca - chciałabym mieć!!!!!!!!!!!!!

                Trygon ! chociaż jeden, to było by coś ! ;>
    • kobieta_z_saturnem Re: prosba o pomoc.. 18.02.13, 23:37
      Witaj, mamy horoskopy w pewnym stopniu podobne do siebie. Obie jesteśmy solarnymi Bykami z Saturnem w VII domu i trygonem Jowisza (w znaku Panny) do Słońca. Życiorys przypuszczalnie mamy też do siebie podobny, zwłaszcza w aspekcie szeroko rozumianych bliskich relacji interpersonalnych (u młodzieży rodzina generacyjna też się do nich zalicza).

      Ja za główne źródło twoich cierpień obwiniam Saturna w VII domu.
      Poczytaj sobie wątek przeze mnie założony:
      forum.gazeta.pl/forum/w,11132,141693263,141693263,Jak_zyc_z_Saturnem_na_Dsc_.html
      Ponieważ mamy podobne odczucia co do Saturna, to zadam ci z ciekawości pytanie, czy miałaś może szczęśliwe dzieciństwo (tak do ok. 10 roku życia)? W literaturze anglojęzycznej znalazłam wyartykułowaną prawidłowość, zbieżną z doświadczeniami z mojego życia, że jednostki z Saturnem w VII domu mają najpierw szczęśliwe dzieciństwo, potem od wieku nastoletniego pasmo cierpień, po 20 roku życia lekka odwilż (u mnie zmącona ciężkim i wieloletnim tranzytem Plutona przez MC), a po 30-tce ma być lepiej (co nie znaczy różowo, ale punktem odniesienia jest bolesny okres wcześniejszy). Pytam dlatego, że owa prawidłowość kłóci się z psychologicznym stwierdzeniem (w warstwie zarówno naukowej, jak i potocznej), że problemy w relacjach z ludźmi mają osoby, których dzieciństwo było nieszczęśliwe; a contrario – osoby ze szczęśliwym dzieciństwem powinny mieć dobrze poukładane relacje w wieku dorosłym. A tak u Saturniarzy niestety nie jest. Można by powiedzieć, że astrologia wykazuje tutaj większą trafność niż psychologa (bądź co bądź naukowa).

      Z perspektywy swojego 33-letniego życia mogę ci powiedzieć, że być może z czasem Saturn trochę (!) poluzuje, ale człowiek przez niego dotkliwie poraniony i tak będzie się stale zamartwiał, oczekiwał najgorszego, wypatrywał zagrożeń ze strony innych ludzi. Z perspektywy jego życia nie jest to przewrażliwienie czy fanaberia, a realizm i logika pamięci.
      • malvaoriz Re: prosba o pomoc.. 19.02.13, 09:20
        Faktycznie jakos gdy bylam malutka bylam pupilkiem wszystkich,dbano o mnie,sama jakos bylam pewna siebie i wg a pozniej nagle zjazd w dół...w szkole i w domu przezywalam nieciekawe momenty,zamknelam sie w sobie.Teraz mam 21 bardzo mnie ciekawi ten temat chce sama sobie pomóc,bo co to za życie siedziec w domu i bac sie ludzi ;/ ale przeraża mnie ten saturn ...kobieto_z_saturnem czy moglabym prosic Cie o numer gg moglybysmy troszke porozmawiac? Dziękuje za odpowiedzi smile wink smile
        • gronia10 Aspekt tzw.królewski 19.02.13, 12:18
          może nie oznacza fartu ,a bardziej umiejętność łatwego,czasem wręcz cudownego wychodzenia nawet z poważnych problemów ,spadania na przysłowiowe cztery łapy.Piszę to w oparciu o obserwację osoby starszej w rodzinie,która ma taki aspekt.
          • macarena25 Re: Aspekt tzw.królewski 19.02.13, 12:48
            Z moich obserwacji wynika, że dokładnie tak jest, że każdy aspekt Jowisza do Świateł niesie swego rodzaju ułatwienie, ale człowiek "obdarowany" takowym często wydaje się tego nie zauważać, bo jak.
            Chciałabym mieć jakikolwiek aspekt Jowisza oprócz koniunkcji z Uranem, będących w kwinkunksie do MC.
            • kobieta_z_saturnem Re: Aspekt tzw.królewski 23.02.13, 10:11
              macarena25 napisała:

              > Z moich obserwacji wynika, że dokładnie tak jest, że każdy aspekt Jowisza do Św
              > iateł niesie swego rodzaju ułatwienie, ale człowiek "obdarowany" takowym często
              > wydaje się tego nie zauważać, bo jak.

              Jestem ciekawa, jaki aspekt Jowisza uchodzi za bardziej dobroczynny: trygon (koniunkcja) do świateł czy trygon (koniunkcja) do Wenus?
          • kobieta_z_saturnem Re: Aspekt tzw.królewski 19.02.13, 20:01
            Możesz podać jakieś przykłady, jak się ten aspekt u niej przejawia?
        • kobieta_z_saturnem Re: prosba o pomoc.. 19.02.13, 19:05
          Gg wprawdzie nie używam, ale na maila gazetowego możesz pisać. Uprzedzam jednak, że ja astrologii dopiero się uczę (niestety wolno mi idzie, bo jestem zapracowana).

          Co do szczęśliwego dzieciństwa - niestety jest ono w pewnym sensie przekleństwem. Taki człowiek ma poczucie, że mu coś w życiu zabrano, czegoś go pozbawiono. Doświadczył ciepła ludzkiego i dobrobytu, więc wie, co to znaczy, i za tym tęskni. Lepsza jest odwrotna kolejność - od nizin do wyżyn, albo w najgorszym razie - na zawsze niziny, bo wówczas człowiek ma wpojone, że tak już najwidoczniej musi być, nie zna innego życia.
          • malvaoriz Re: prosba o pomoc.. 19.02.13, 19:59
            Rozumiem... A czy to oznacza,że skoro przezylam tyle przykrości w wieku dorastnia teraz moze byc tylko lepiej? ten najgorszy etap juz za mną? Pracuje nad soba i uwazam ze teraz i tak moje zycie lepiej wyglada niz 5 lat temu np czy to oznacza że bedzie chodz "troszke" lzej? Dziękuje Kobieto_z_saturnem za odpowiedz wink i cieplo pozdrawiam
            • kobieta_z_saturnem Re: prosba o pomoc.. 19.02.13, 20:14
              Większość astrologów twierdzi, że z Saturnem jednostka oswaja się dopiero po przejściu jego całego cyklu, czyli ok. 28-30 lat.
              W literaturze anglojęzycznej wyczytałam, że już po 20-tce jest lekka odwilż. Najgorszy jest wiek nastoletni.

              Ja osobiście za swój najgorszy okres w życiu uważam 10-20 lat, co wcale nie znaczy, że teraz jest dobrze.

              Trzeba także wziąć pod uwagę tranzyty innych planet ciężkich, w szczególności Plutona.

              W moim odczuciu najgorsze są tranzyty planet przez osie horoskopu.
      • black_halo Re: prosba o pomoc.. 19.02.13, 13:47
        Mnie sie zdaje, ze to ma zwiazek z cyklem Saturna - to znaczy, ze jesli masz go na DSC to za ok. 14 lat bedzie schodzil pod ASC. Jesli masz go blizej 8 domu czy dalej to wiadomo, ze pod ASC zejdzie wczesniej. Chociaz osobiscie uwazam, ze przejscie Saturna przez 3 cwiartke to prawdziwy survival, nie wiem jakim cudem wychodzi tu szczesliwe dziecinstwo. Osobiscie posiadam Saturna w 8 domu.
        • jasmina.0 Re: do lwi króciótko 19.02.13, 23:44
          lwi kochanie - ponieważ jak widzę specjalizujesz się w małych planetach no i Lilith. Czy mogłabyś załozyc nowy wątek o tychże a w szczegolności o Lilith. Czytałam wprawdzie suszczyńską ale mam jakis niedosyt.
          Szczególnie interesuje mnie wpływ Lilith położonej w Koziorożcu i 5 domu. To silna Lilith ale jej położenie w 5 domu podobno świadczy o jakiejś karmie, ktora rozprzestrzenia sie na dzieci i wnuki?????
          Także opozycja męskiej Lilith kon Pluton w Pannie do Marsa kobiecego w Rybach w 8 domu. Jak to działa?
      • aarvedui Re: prosba o pomoc.. 27.02.13, 13:04
        kobieta_z_saturnem napisała:


        > Ja za główne źródło twoich cierpień obwiniam Saturna w VII domu.

        czy to myślenie magiczne w stylu "utopmy czarownicę to zaraza przejdzie", czy też zmanierowany paskudny skrót myślowy ?

        personifikacja i dysocjacja mogą na krótką metę pomóc, może na długą, o ile uprawia się jakąś szamańską wersję astrologii - wypada wtedy składać regularne Saturnowi ofiary - jedno jagnię co 7 miesięcy, dorodny byk co 7 lat ;>
    • malvaoriz Re: prosba o pomoc.. 03.03.13, 20:51
      Witam,smile

      chcialabym popytac jeszcze troszke ... jesli uzyskam odpowiedzi bede bardzo wdzięczna wink
      Jestem dość samotnym czzłowiekiem ale chyba tez z wyboru bo są koło mnie ludzie ale ja jestem jakimś milczkiem introwertykiem na maxa czy w moim horoskopie jest to widoczne? Wmawiam sobie ze jestem towazyska rozmowna ale w kontaktach z ludzmi widac we mnie jakies blokady.Wiem,że posiadam saturna w 7 domu ale on dotyczy zwiazków a nie ogólnie ludzi crying a ja ogólnie mam jakies blokady crying jestem małomówna często czuje sie "niewygodnie" wsród ludzi i uciekam w samotność sad czy jest jeszcze jakis aspekt w moim horoskopie który coś o tym mówi. Bede ogromnie wdzieczna za kazda odpowiedz smile pozdrawiam cieplutko Ewa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka