Dodaj do ulubionych

Z astronomem o astrologii czyli jak pies z kotem

05.09.04, 23:52
No i mam za swoje - niechcacy wepchnalem kij w mrowisko. Jesli ktos ma ochote
poczytac mini dyskusje z gruby astronomicznej to zapraszam:

www.astro-forum.org/Forum/viewtopic.php?t=5127
Uwaga techniczna - administratorzy moga usunac watek wiec nalezy sie
pospieszyc.

Pozdrawiam serdecznie,
Obserwuj wątek
    • pantomass Re: Z astronomem o astrologii czyli jak pies z ko 06.09.04, 00:58
      Witaj JZ

      Wiesz, astronomowie, jak astronomowie ich jeszcze jestem w stanie zrozumieć.
      Ale podobne problemy miałem na studiach filozoficznych z filozofami.
      Najciekawsze w tym było to, ze najbardziej zajadłymi obrońcami tzw. "zdrowego
      rozsądku" byli początkujący studenci, którzy byli ze mną na roku. Profesorowie
      raczej wysłuchiwali moich różnych koncepcji metafizyczno-astrologicznych z
      dużym zainteresowaniem.

      Zresztą powiem Ci, że tak z drugiej, bo filozoficznej, strony spotkałem się z
      podobnym zjawiskiem u astrologów. No bo usiądźmy i się chwilkę zastanómy, gdzie
      teorie około deterministyczne powinny znaleźć podatny grunt? Kiedyś myślałem,
      że wśród osób interesujacych się astrologią pewnie znajdą, bo przecież
      astrologia jest podobna do genetyki, a to przecież bardzo
      deterministyczne "działki". Ale okazuje się, że gucio prawda, że wcale nie
      jestem zdeterminowany przez swego Marsa w Bliźniętach, który przez swe
      rozproszenie i wyładowania na planie mentalnym sprawia, że jestem tu i ówdzie i
      że w tym internecie jest mnie po prostu ciut za dużo, a z kolei Jowisz w I domu
      zupełnie mnie zupełnie nie determinuje do tego, by lansować się na mędrca wink

      No, ale walcz bracie, walcz, jak będziesz potrzebował jakieś posiłki, to daj
      znak sygnał. Sam zresztą wiesz, że znany jestem z ostrego pióra, które tu i
      ówdzie może zadrapać. Choć z drugiej strony chyba już mi przeszły zapędy
      misjonarskie. Ale jakby była jakaś mentalna zadyma, to dawaj znak sygnał.
      Zresztą możemy z tymi słabiakami spotkać się w realu i im pokażemy. Wezmę paru
      kumpli i zobaczymy co te leszcze potrafią? Myślą, że jak mam czapkę astrologa
      to nie będę im mógł dać w zęby, bo mi czapka spadnie? Nie, mylą się słabiaki,
      oj, mylą. Niechno tylko jakiś spróbuje Ci tam podskoczyć. Och już mnie nosi.
      Trzymaj mnie Jz. Trzymaj... wink

      Serdecznie pozdrawiam
      Pantomas
      • pantomass Re: Precesja... 06.09.04, 01:04
        Jeżeli chcesz pogadać na ten temat z człowiekiem, który jest astronomem i wie o
        co chodzi, to możesz skontaktować się ze Zbyszkiem Arańskim, który jest autorem
        programu astrolog i teraz pracuje nad modułem do astrologii wedyjskiej, więc te
        wszelkie teoretyczne podstawy ma już przerobione. Z tego co wiem, to maiał
        również problemy z ustaleniem przesunięcia precesyjnego, bo ponoć szkół jest
        kilka i nie bardzo wiadomo jaką należy wybrać. Ale już sobie ponoć poradził z
        tym tematem.

        Jak Ci bardzo zależy na tej informacji, to skontaktuj się ze mną, a powiem, Ci
        jak można do niego dotrzeć najlepiej i najsprawniej, bo już mam przetarty szlak
        jeden.

        Zresztą Justyna Reiner też pewnie coś o tym będzie wiedziała, ale niestety jej
        storna znowu nie działa.

        Pozdrawiam
        Pantomas
      • pluskwa111 Re: Z astronomem o astrologii czyli jak pies z ko 06.09.04, 08:35
        pantomass napisał:



        Jowisz w I domu
        zupełnie mnie zupełnie nie determinuje do tego, by lansować się na mędrca wink
        >
        > > Myślą, że jak mam czapkę astrologa
        > to nie będę im mógł dać w zęby, bo mi czapka spadnie? >

        ....oj Panto poprawiłes mi humor...w koncu doszedłes do celnego wniosku,ze pora
        zgolic medrcza brode i sciagnac chociaz na chwile swa mentorska czapke...zycze
        precyzyjnych serwów w zagrywkach....tak 3maj wink))
        p.s....tylko jeden problem...Twa broda tak szybko odrasta....pozdrówka
    • all2 Re: Z astronomem o astrologii czyli jak pies z ko 06.09.04, 03:03
      znowu smile))
      Każdy chyba musi przez to przejść w pewnym momencie.
      • jz2004 Re: Z astronomem o astrologii czyli jak pies z ko 06.09.04, 15:33
        Mnie tez troche ponosi i musze pilnowac swojego Ksiezyca. Strasznie to
        uporczywe. Damy sobie z Neptusem rade ale jesli dzis sie dyskusja nie zakonczy
        a bedziesz mial ochote drapnac to drap smile A moze na zakonczenie wspolnie
        sprobojemy wykonac krotka analize horoskopu kogos neutralnego powiedzmy
        zalozyciela tamtego forum. Tylko taki pomysl.

        Dziekuje za sugestie dotyczace astrologii wedyjskiej. Musze powiedziec ze mam
        taki przymus myslenia w ogole i ta sprawa musi poczekac w kolejce az zalatwie
        swoje osobiste rozterki to potem moge sie tym zajac w spokoju ducha.

        Co do brody medrca to nazwna Pantomass zobowiazuje wiec "poki jestes mlody nie
        nie nie zapuszczaj wasow ani brody [...]" wink

        A dla Aliny mam informacje taka ze w okresie dojrzewania chcialem juz sprzedac
        teleskop i dzieki ogloszeniu przyszedl do mnie starszy Pan (>60), ktory zreszta
        mieszkal co ciekawe rzut kamieniem ode mnie i prowadzil spotkania w
        planetarium. Ten Pan wprowadzil mnie w arkana Astronomii i tak poznalem ludzi z
        ta dziedzina zwiazanych. Po pewnym czasie zarzucilem ja bo swoja energie
        chcialem inaczej spozytkowac. Teraz wrocilem do Astronomii poprzez to forum
        zeby zobaczyc jak sie sytuacja w polskiej astronomii hobbystycznej zmienila w
        kontekscie mojej zmiany tozsamosci. Dlatego ten watej byl mi potrzebny.

        Pozdrawiam i dziekuje Neptusowi za dolaczenie sie z bardzo cennymi uwagami,
        • pantomass Re: Z astronomem o astrologii czyli jak pies z ko 06.09.04, 17:41
          Witaj JZ

          Załatwiłem ich statystyką, heheh. 1793 alkoholików i pewna korelacja związana z
          położeniem Urana, Neptuna, czy Plutona, to przecież nie w kij dmuchał. Choć
          obawiam się, że mogą zacząć podważać te dane Gaugelina, ale my wtedy możemy
          zacząć podważać to, jak wygląda Księżyc z drugiej strony wink

          Jakby co, to daj znać. Załatwimy okularników. Już się rwę do bójki. Czpka w oko
          takim i już. Czapka astrologiczna oczywiście, hehe.

          Narka
          Panto
          • jz2004 Re: Z astronomem o astrologii czyli jak pies z ko 06.09.04, 19:10
            Hehe ciemna strona Ksiezyca wink

            Jak widzisz prozno oczekiwac ze ktos bedzie mial tam ochote i chec cokolwiek
            analizowac - ja sam mam z tym problem a co dopiero Oni. Ale dobrze, ze to
            napisales bo to sa juz konkrety i niebyloby sensu wciaz tkwic w filozofowaniu.
            Moze warto pomyslec nad zakonczeniem bo pewnie juz nikt sie nie stawi.

            Dobrze czytam? maksima wystepuje dokladnie na srodku domu 3,5 dla Urana i 8,11
            Neptun-Pluton? Poza korelacja wypadaloby pomyslec nad interpretacja. Na ta
            chwile nic mi nie przychodzi poza skojarzeniem Neptun w 8 = zatrucie.

            Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za wsparcie,
            • pantomass Re: Z astronomem o astrologii czyli jak pies z ko 06.09.04, 19:40
              > Dobrze czytam? maksima wystepuje dokladnie na srodku domu 3,5 dla Urana i
              8,11
              > Neptun-Pluton? Poza korelacja wypadaloby pomyslec nad interpretacja. Na ta
              > chwile nic mi nie przychodzi poza skojarzeniem Neptun w 8 = zatrucie.

              Poczekaj, poczekaj JZ. To nie jest rozkład w domach tylko w ćwiartkach. Jak
              chcesz zobaczyć rozkład w domach to mogę Ci to przesłać.

              Zresztą tak sobie teraz myślę, że chyba walnąłem babola i wyniki są lekko
              zafauszowane, gdyż nie uwzględniają znaków szybko i wolno wschodzących, a w
              przypadku tej próby lata 1879-1944 taki np. Uran znajdował się w Koziorożcu,
              czyli uwzględniając znaki szybkiego wschodzenia - od Koziorożca do Bliźniąt...
              Kurczę muszę nad tym jeszcze pomyśleć. Tak, czy inaczej wykresy wyglądają
              ładnie wink

              Serdecznie pozdrawiam
              Pantomas
              • pluskwa111 Re: Z astronomem o astrologii czyli jak pies z ko 06.09.04, 20:29
                ....przyznac sie musze,ze mimo znajomosci statystyki, w tym miedzy innymi
                rozkładu chi-kwadrat, dla mnie te wykresy tez sa mało czytelne...czy równiez
                moge prosic o te dane na priva???...moze spróbuje sama to rozrysowac (sorki za
                kłopot,ale to moj ksiezyc w pannie sie odezwał wink)
                • pantomass Re: Z astronomem o astrologii czyli jak pies z ko 06.09.04, 21:22
                  O super! Znasz chi-kwadrat! Oj, jak fajnie. Właśnie studiuję
                  książke "Podstawowe Metody Statystyczne w Psychologii i Pedagogoce" J.P.
                  Guilforda, no i oczywiście szukam czegoś na temat rozkładu chi-kwadrat. Owszem
                  znalazłem, ale to jest pisane dla cyborgów i niestety nic nie rozumiem. Miałbym
                  więc do Ciebie prośbę. Czy mogłabyś mi to wytłumaczyć? Bardzo, bardzo proszę.
                  Wiesz przyczyniłabyś się do rozwoju mojej wiedzy, a to przecież takie wielkie
                  przyczynienie. Kto wie, czy w mojej książce na ten temat nie wymieniłbym Twego
                  nazwiska wink

                  Co do tych wykresów to sprawa wygląda następująco:

                  1) Mamy 1793 danych alkoholików.

                  2) Sprawdzamy rozkład Urana, Neptuna i Plutona w ćwiartkach horoskopu, a więc
                  nie w domach, a ćwiartkach. W przypadku Urana sprawa wygląda następująco:

                  1 ćwiartka - od Asc do IC - 543 osoby
                  2 ćwiartka - od IC do Dsc - 574 osoby
                  3 ćwiartka - od Dsc do MC - 349 osób
                  4 ćwiartka - od MC do Asc - 327 osób

                  No, w przypadku rozkładu Neputna i Plutona sprawa ma się podobnie. Niebawem
                  będe publikował te dane w Astrolabium, ale nie tylko je, bo znalazłem również
                  dane Schizofreników, Psychopatów, etc.

                  Czekam na skrobnięcie coś na temat Chi-kwadrat.

                  Pozdrawiam
                  Pantomas
                  • pluskwa111 Re: Z astronomem o astrologii czyli jak pies z ko 07.09.04, 11:36
                    hej Panto, ciesze sie niezmiernie,ze bede mogła przysłuzyc sie w jakikolwiek
                    sposób do do szybszego wzrostu Twojej medrczej brody wink...co prawda nie wiem,
                    czy posiadam jakies tam zdolnosci pedagogiczne, ale sie postaram ( swego czasu
                    dorabiałam sobie korkami z matematyki na "duze z pianka")...wiec moze kiedys
                    bedziesz miał okazje postawic robalowi duze pifffko....
                    ..słuchaj jednak zdrowy sen działa regenerujaco na moje komórki glejowe i
                    wykumałam juz te wykresy, co wczoraj wydawały mi sie nieczytelne...ale ja nie o
                    tym, bo to Ciebie trzeba naprowadzic na chi- kwadrat...nie wiem czego nie
                    rozumiesz, wiec zaczne od pytania.....czy wiesz co to jest hipoteza zerowa,
                    poziom istotnosci, stopnie swobody???...jak na razie nie wiem co juz kumasz,
                    wiec nie wiem od czego zaczac tłumaczenie..... poza tym, moze ten temat
                    przerzucimy na priva....mysle,ze innym forumowiczom nie jest ta wiedza do
                    niczego potrzebna... szkoda zasmiecac forum zagadnieniami ze statystyki...wink)
                    ....pozdrówka...pluskwa
                    • jz2004 Re: Z astronomem o astrologii czyli jak pies z ko 07.09.04, 16:45
                      Ahoj,

                      Mysle jednak, ze przynajmniej kilka osob skorzysta na wymianie
                      pogladow na temat testow statystycznych. Ponizej moj test czi-kwadrat
                      w pytaniach i odpowiedziach.

                      Po co i na co c2?

                      Pozwala nam zweryfikowac hipoteze. W naszym przykladzie pytamy sie czy
                      Uran (Neptun, Pluton) ustawiony jest przypadkowo czy nie w sensie
                      statystyki. To co widzimy niby nas przekonuje ale wyrazmy to liczbami
                      - z zadanym prawdopodobienstwem (poziom istotnosci testu alfa). C2
                      pozwala okreslic, ze populacja (to co zaobserwowalismy) ma jakis
                      rozklad i nie wiemy jaki albo wiemy i chcemy go sprawdzic majac juz
                      parametry tego wzorcowego ukladu ktorego sie spodziewamy. Dla rozkladu
                      Gaussa (normalnego) sa to odchylenie standardowe (StdDev) czyli grecka
                      sigma i srednia Mean (zwana wartoscia oczekiwana, przecietna, nadzieja
                      matematyczna).

                      Teraz uwaga dla Pluskwy111 - mowi sie, ze proba musi byc duza bowiem
                      wyniki dzielimy na klasy o minimalnej liczebnosci 8 bo takie sa
                      zalecenia, a liczba klas powinna wynosic 5. Sproboj ustosunkowac sie
                      podlug tego akapitu do tego co zostanie napisane ponizej.

                      Jakie jest matematyczne ujecie i znaczenie tesu?

                      Funkcja testowa c2 jest zmienna losowa c2 w postaci:

                      c2 = sum[i=1 do l](ni - npi)^2/npi,

                      i - indeks, n - liczebnosc proby, pi - prawdopodobienstwo teoretyczne
                      uzyskania wyniku z przedzialu i-tego, l - liczba przedzialow klasowych

                      A teraz wersja lekkostrawna:

                      c2 = sum[(spodziewane - otrzymane)^2]/spodziewane

                      jest to analogia do odchylenia przecietnego (standard difference):

                      d = sum[modul(spodziewane - otrzymane)]/spodziewane

                      Modul to wartosc bezwzgledna - powyzej byl kwadrat totez pozbywalismy
                      sie minusa. Co to za roznica? Ano taka, ze kwadrat daje wieksze
                      skupienie sie na wartosciach bledow. Prawda, ze tak latwiej
                      zapamietac? Problem tylko w tym ze nie wiadomo co to jest spodziewane?
                      Otrzymane to sa nasi alkoholicy pogrupowani w cwiartki. Niech
                      Pluskwa111 wypowie sie koniecznie co jest klasa a co liczebnoscia.

                      A wiec to co spodziewane to wynika z naszej hipotezy (zerowej). To
                      teraz ja zakladam, ze chcesz aby ilosc alkoholikow byla przypadkowa w
                      kazdej cwiarteczce. Jak wspomniales jest tu problem szybkosci
                      wschodzenia/zachodzenia ale my go na razie pominiemy. Idealem tak jak
                      przy rzucie moneta czy koscia byloby gdyby ilosci w cwiartkach byly
                      jednakowe a zatem nasza hipoteza brzmi:

                      "Obsadzenie cwiartek jest rownocenne == ilosc alkoholikow nie zalezy
                      od cwiartki. Brak korelacji."

                      Mamy 1793 alkoholikow i cztery cwiartki czyli 1793/4 = 448.25
                      alkoholikow na cwiartke. Oczywiscie jest to bezsens myslowy ale
                      liczymy poprostu srednia arytmetyczna. Zapiszemy teraz test:

                      c2 = (543-448.25)^2/448.25 + (574-448.25)^2/448.25 +
                      (349-448.25)^2/448.25 + (327-448.25)^2/448.25 = 110.08

                      Jak sformuowac wynik testu ?

                      Musimy zajrzec do tablic rozkladu c2 aby odniesc wynik dla danego
                      poziomu istotnosci i stopni swobody - Pluskwa111 opisz nam jak to
                      rozumiesz te pojecia. Czyli chce miec pewnosc na 99% (poziom
                      istotnosci alfa = 0.01). W moich tablicach wartosc krytyczna wynosi
                      dla 3 stopnia swobody 0.115. Nasza wartosc jest duzo wieksza od
                      wartosci krytycznej. Jesli wynik testu lezy wlasnie w tym obszarze
                      0.115 to hipoteze odrzucamy czyli jest korelacja z cwiartkami i nalezy
                      sie spodziewac, ze jest duza co oczywiscie widac. Problem polega teraz
                      na tym zeby postawic hipoteze odwrotna i/lub zastanowic sie czy c2
                      jest dobrym testem.

                      PS. Jak bedziesz pisal prace magisterska to oczywiscie te pojecia
                      nadmuchuje sie do takiej postaci ze nikt tego nie rozumie wink

                      Pozdrowienia,
                      • pantomass Re: do Pluskwy i Jz2000 07.09.04, 17:39
                        Witajcie!

                        Pozwoliłem sobie rozpocząć wątek na ten temat w Astrolabium, gdzie pojawiają
                        się również rysunki i konkretne dane. Mam nadzieję, że jakoś nad tym sobie
                        razem popracujemy. Nie ukrywam, że ze statystyką jestem raczej na bakier więc
                        bardzo liczę na Waszą pomoc w wyjaśnieniu podstawowych pojęć i interpretacji
                        otrzymanych wyników. Zaczynam od alkoholików, ale jeszcze będą na nas czekali
                        np. 623 morderców, czy 1266 schizofreników, zresztą trochę tego jest. Tak więc
                        zapraszam.

                        Do Anahelli: Wybacz Anahello, że będę kontynuował ten wątek w Astrolabium. Mam
                        nadzieję, że nie będziesz za to na mnie zła i zrozumiesz.

                        Serdecznie pozdrawiam
                        Pantomas
            • pantomass Re: do Jz 06.09.04, 21:27
              A może teraz skoczymy na jakiś katolicki serwer, by zasiać tam trochę trochę
              astrologicznego fermentu wink

              Pozdro
              Panto
              • jz2004 Re: do Jz 06.09.04, 22:07
                Wiesz znajomy podsunal mi w lipcu Kod Leonarda da Vinci. W trakcie czytania nic
                nie wiedzialem o tej ksiazce. Ta to dopiero narobila fermentu smile

                Cala ta historia z astro-forum przypomniala mi okres kiedy bylem brzdacem i
                wspolnie z kolegami przepychalismy sie w imie wojny miedzy podworkami na
                sasiednich osiedlach - ach co za czasy to piekne byly ;P

                Czy nie poczules sie znowu malym chlopcem?

                jz.
    • zaden1 Re: Z astronomem o astrologii czyli jak pies z ko 06.09.04, 16:37
      Niestety astronomowie zapomnielei iz kiedys wiedza astrologiczna scisle byla
      zwiazana z astronomnia , i czesc tej wiedzy zostałam im udostepniona własnie
      dzieki astrologii ale dzieci bywaja niewdzieczne. ja po prostu dzwonie czasm
      do Obserwatorium ale nie podaje iz potrzebne mi wyjasnienie dla astrologii, po
      jedynym przypadku gdy glos serdeczny, w oschly sie przemienil, poza tym
      odpowiadano mi nawet na dosć glupio sformulowane pytanie, natomiast napisalm na
      forum astronomow z prosba ze potrzebuje tych wyjasnien do astrologii i do
      dzisiaj nie mam odp.
    • pluskwa111 Re: Z astronomem o astrologii czyli jak pies z ko 06.09.04, 17:53
      ....uff...własnie przebrnełam przez cały watek na tym astro-forum....wierzgam
      spazmem na sama mysl o tamtych rzekomo naukowych wywodach szanownych panów
      ASTRONOMÓW...chyba sama ( ja mentorskiej czapy z głowy sciagac nie musze) mimo
      mojego asc. w wadze dokopałabym z wielka checia tym chełpliwym ignorantom...
      sama jestem absolwentka politechniki i wstyd mi po prostu za takich sztywnych,
      hiperkonsekwentnych, cierpiacych na katatymie pseudo naukowców o
      srednioumysłowym standardzie...takie smęty zyciowe niech nas nie próbuja
      obrazac....moze trzeba sie po prostu oddalic od ich forum...moze niech sami na
      swój "naukowy" sposób odgrzebuja swoje pogubione wartosci...poza tym oni sa
      chyba na etapie rozwoju zaspokajającego jedynie swoje libido...no cóz
      zablokowana maja chyba 2 czakrę wink)))
      p.s...wierzcie mi, napawde rzadko wpadam w taka furie...pozdrówka rozwiedzeni z
      asrtonomia...i sorki, ale mnie poniosło wink...a moze Kopernik był/a faktycznie
      kobieta???
    • pluskwa111 Re: Z astronomem o astrologii czyli jak pies z ko 06.09.04, 18:07
      ...przypomniały mi sie słowa Mateusza Rutkowskiego sprzed kilku miesiecy, po
      jakims nieudanym jego skoku "się wkurzyłek"...cytat dosłowny... brak
      literówek...to tak dla rozładowania...bo mnie juz przeszło hehe wink
      p.s. Anahello wybacz za wsadzony mały watek pt. "złote usta"
    • anahella Re: Z astronomem o astrologii czyli jak pies z ko 07.09.04, 08:02
      Nie ma sensu rozmawiac z astronomami o astrologii. Oni zwyczajnie się na tym
      nie znają. Uczyć ich wbrew woli tez nie ma sensu. Lepiej niech zajmą się swoją
      robota a my swoją
    • jz2004 Re: Z astronomem o astrologii - rektyfikacja 10.09.04, 18:05
      Chcialbym troche skierowac watek na bok. Mars bedzie tranzytowal przez moj
      descendent i jest szansa rektyfikowac horoskop. Watek na astro-forum dobrze
      koreluje z tranzytem. Bedzie tez tranzyt Jowisza.

      Dlaczego Pantomassie uwazasz, ze tranzyt Marsa przec Desc z reguly manifestuje
      sie wczesniej? Czy to mialo zwiazek z Twoim wypadkiem samochodowym? Druga
      sprawa to czy mam wlasnie brac wierzcholek 7 domu czy moje stellium przy
      tranzytach Marsa? Po trzecie jesli przyjme godzine urodzenia na 15:30 i nie
      potwierdzona jeszcze u Babci godzine urodzenia Mamy (2:30) to ma ona Desc na
      moim MC. Roznica na takie godziny to 6°42 i jesli usredniac to i tak Asc jest w
      Baranie. Na razie koncepcje Asc w Rybach i w Baranie sa rownocenne smile

      Czy mozesz cos opowiedziec o przejsciu Jowisza przez Desc?
      (moze byc odnosnik do dyskusji na tym forum)

      Pozdrowienia --jz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka