Zdrada?

20.02.06, 09:11
Jakie tranzyty mogą uaktywnić skłonności do zdrady...?Wogóle co w natalu
pozwala domniemywać że człowiek nie będzie umiał dochować wierności?
Pozdrawiam Lemona
    • sarna34 Re: Zdrada? 20.02.06, 09:23
      U mężczyzn - mars w biźniętach,
      u kobiet - wenus we lwie...........
      z takimi przypadkami kilka razy się spotkalam.
    • sarna34 Re: Zdrada? 20.02.06, 09:27
      Wenu i mars niezależnie od plci w bliźniętach - choć nie jest to jakaś regula.
      Jeśli nawet nie zdradzają to lubbią flirtować itp.
      • romy_sznajder Re: Zdrada? 20.02.06, 09:32

        > Wenu i mars niezależnie od plci w bliźniętach - choć nie jest to jakaś regula.

        jak nie regula, to napisz cos wiecej, czy to obserwacje na podstawie kilku
        znajomych? jestem zainteresowana wielcesmile
        • sarna34 Re: Zdrada? 20.02.06, 16:28
          Pojęcie zdrawy jest dość szerokie. W moim otoczeniu jest sporo osób z wenus lub
          marsem w bliźniętach.
          Moim nieszczęściem jest, ze mając księżyc w biźniętach, często przyciągam
          mężczyzn z marsem w bliźniętach. Jednak z tymi mężczyznami masm zle
          doświadczenia... spotkalam się ze zdradą z ich strony, potrafili spotykać się z
          kilkoma kobietami jednocześnie. Ponieważ ja mam marsa w pannie, więc jest to
          dla mnie niezrozumiale i nie umialam akceptować ich zbyt swobodnego zachowania
          damsko-męskiego. Dużo w nich niestalości.
          Kobiety z wenus i marsem w bliźniętach często są skore do flirtów, czasem
          zachowują się zbyt prowokującoi, wręcz zachęcająco... nie twierdzę, że wskakują
          od razu do lóżka, ale potrafią zaognić atmosferę.
          Podobnie ma się z kobietami z wenus we Lwie, te są zdobywczyniami, muszą mieć
          więcej wielbicieli od pozostalych. Koleżanka nie może mieć lasdniejszego
          chlopaka itp. Lwice lubią mieć tlumy facetów u kolan.
          Uroda nie ma w tym wszystkim nic do rzeczy. Zresztą, czasem bardzo ladna
          kobieta, wcale nie musi przyciągać męzczyzn.
    • uranika Re: Zdrada? 20.02.06, 10:43
      Jednym z czynników,które mogą wpływać,jest duża uroda,
      a bardziej świadomość jej.Tendencje,do tylko chwilowego "odjazdu"
      potwierdzą tranzyty.
      Natomiast,gdy jest ona (zdrada) wpisana niejako w życie,
      zwróciłam uwagę na znaczną rolę poz.Księżyca
      (zwłaszcza,gdy oderwany od reszty horosk.)no i oczywiście Neptun,
      w pozycji tam, gdzie potrzebna jest przytomność umysłu i realizm.
      • ilcia29 Re: Zdrada? 20.02.06, 10:59
        według mnie u kobiet wenus w wodniku ,lubi bardzo kombinowac znam kilka osób z
        takim połozeniem no i sama tez tak mam.Chyba ten uran tak bardzo kusi!!
      • dori7 Re: Zdrada? 20.02.06, 11:48
        uranika napisała:

        > Jednym z czynników,które mogą wpływać,jest duża uroda,
        > a bardziej świadomość jej.

        LOL, a co ma piernik do wiatraka? No chyba, ze sprawe rozpatrujemy w
        kategoriach - ladna to ma duze branie, a maszkarona nikt nie zechce, to
        przymusowo wierny big_grin
        • romy_sznajder Re: Zdrada? 20.02.06, 12:55
          dokladnie. w dodatku jest odwrotny mechanizm: czuje sie brzydka, to sie
          dowartosciuje. prosze, taki boski mezczyzna powiedzial, ze mnie kocha*), widac
          cos we mnie jest*)

          [*) nawiazalam do Dziewczyn do Wziecia i Kariery Nikodema Dyzmy, ktore
          wysmiewaly takie myslenie]

          Co do Wenus zas w Bliznietach, to uswiadomilam sobie teraz, ze rzeczywiscie tez
          sie z tym kiedys spotkalam. moze to jednak jest wskaznik 'potencjalu' niewiernosci?
          • undyna Re: Zdrada? 20.02.06, 13:22
            wenus w bliźniętach jest faktycznie niewierna, ale czy faktycznie zdrada
            zaistnieje zależy od aspektów, które ta Wenus tworzy w horoskopie natalnym,
            Wenus w wodniku też jest nie całkiem wierna, tj. Wenus w XI domu, albo
            aspektowana przez Urana (w dodatku kwadratem np.)
            • devine80 Re: Zdrada? 20.02.06, 13:31
              Ja mam Wenus w Bliźnietach i w dodatku w 7 domu!!!! Poza tym Wenus tworzy pełno
              apektów Jest w: sekstylu do Marsa i Jowisza, kwadraturze do Saturna, kwinkunsie
              do Urana i opozycjio do Neptuna! I to wszytko sparwia, ze jestem bardzo
              spokojnym Bykiem! Zdrada, nie, to nie dla mnie... A flirtować, to chyba nawet
              nie umiemwink)))))))))))))).
              a.;
        • uranika Re: Zdrada? 20.02.06, 16:33
          dori7 napisała:
          LOL, a co ma piernik do wiatraka? No chyba, ze sprawe rozpatrujemy w
          > kategoriach - ladna to ma duze branie, a maszkarona nikt nie zechce, to
          > przymusowo wierny big_grin

          Podałam skrótem,bo temat-rzeka.Oczywiście,należy czytać
          -duża uroda odwrotnie proporcjonalna do intelektu.Wtedy zadziała,
          a skutek murowany.
    • aaggaa8 Re: Zdrada? 20.02.06, 15:28
      A co z piatym domem, czy nie trzeba tu szukac wskazowki....
    • hattric Re: Zdrada? 20.02.06, 16:08
      Chyba trochę czepialscy jesteściesmile Wenus w Bliźniętach jest kontaktowa, lubi
      nowe znajomości itp. Dopiero źle aspektowana lubi trzymać kilka srok za ogon!
      Tak więc to nie reguła, choć z towarzyskości bliźniaczej Wenus może dojść od
      flirtu do zdrady.
      Przypuszczam, że skłonność do zmian da aspekt typu: kwadratura lub opozycja
      Wenus-Mars. To podstawa niewierności i skakania z kwiatka na kwiatek. Aspekty
      dynamiczne między Uranem lub Neptunem do Wenus lub(i) do Marsa tez nie ułatwiają
      stałości w związku (marzenia się nie spełniają i do ideału nie da się dojść albo
      chce się szybkich zmian, bo stały związek nudzi Urana).
      Neptun w VII domu i Uran w VII domu też może (powtarzam może!) być przyczyną
      rozstań, zdrady itp.
      Niewierność symbolizuje też kwadratura Księżyc - Wenus, bo uczucia i erotyka nie
      idą w parze.
      Na pewno tranzyt Urana przez VII dom to okres znudzenia trwającym związkiem.
      Albo się go przebuduje i wniesie nowe rzeczy w jego funkcjonowanie, albo osoba z
      tranzytującym jej Uranem przez VII dom zacznie się rozglądać za kimś innym.
      Ale to na pewno nie koniec listysmile
      Ale uczepiliście się tej biednej Wenus w Bliźniętachsmile Prawie wszystkie
      Bliźnięta, połowa Byków i Raków byłaby wtedy skłonna do zdrady...
      A może akurat Wam się tacy znajomi trafiali?
      Pozdrawiam
      H.
    • arcoiris1 Re: Zdrada? 20.02.06, 16:47
      tranzyt Plutona przez Wenus, Urana przez Wenus, zwlaszcza jezlei sa jakies
      aspekty miedzy tymi planetami w natalu.. co do Blizniat- raczej chyba
      towarzyskośc i flirt niz zdrada.. Stawiam tez na Neptuna, czesto do zdrad
      dochodzi pod wpływem "pomroczności jasnej" '-)
      • romy_sznajder Re: Zdrada? 20.02.06, 16:52
        ale od niezaspokojenia, nawet od flirtowania do zdrady daleka droga. wyobrazam
        sobie [ze swoim powietrznym horoskopem], ze to musi byc ognista osobowosc, albo
        ognisto-ziemska, albo ognisto-wodna [o, to, to!!!] z silnym marsem, z silnym
        jowiszem... czlowiek "czynu" po prostu.
        • potrek Re: Zdrada? Tego na 100% nie widać w radix 20.02.06, 18:48
          Pojęcie zdrady jest jak moneta, ma awers i rewers. Idzie to w obie strony w
          każdym horoskopie- mam na mysli to ze równie dobrze, taki aspekt może wskazywać
          na osobę która zdradza, lub na rewers sam jest zdradzana. Wskazówką może być
          des w znakach podwójnych np.: Bliźnięta, Ryby, następnie władca desc uszkodzony
          przez Urana, Neptuna, Marsa, Wenus, Jowisza. Mimo ze Jowisz i Wenus są
          benefikami to przy aspektach harmonijnych jak nieharmonijnych do władcy VII
          domu mogą wsazywać na pewną rozwiązłość. Podkreślam dają pewne sygnały , ale
          nie jest to regułą by stwierdzić na tej podstawie że ktoś jest rozwiązły, czy
          zdradza. Wenus i Mars w znakach powietrznych czyli Bliźniętach, Wadze , Wodnik
          bardziej sobie lubi pogadać, poflirtować, wirualnie pomarzyć, pozdradzać w
          wyobrażni, ale jak ma przejść do konkretów to raczej zrobi unik. Nie można na
          podstawie układów planet stwierdzić bezspornie że ktoś będzie niewierny
          Partnerce/owi.

          Pozdrawiam potrek


          WWW.piotralexander.com
          • neptus Re: Zdrada? Tego na 100% nie widać w radix 20.02.06, 19:24
            Popieram Cie Potrek. Podstawowa przyczyna zdrady to niezbyt udany istniejacy
            zwiazek. Mam akurat kwadrature Księżyc Wenus ale jestem byczo lojalna do
            obrzydzenia. Tendencje do zdrady "dla zabawy" zdradzać moga osoby, ktoh
            horoskop wskazuje na lekkomyślność, brak odpowiedzialności i potrzeba
            samopotwierdzania, czyli np. silny Jowisz, Waga. Nie jest to jednak "obowiazek"
            zadradzania, bo inne uklady moga to blokowac, a te same układy mogą mówić o
            otwartości i dążeniu do do harmonii. Znowu idiotycznie doszukujecie sie bzdur w
            horoskopach. Psychopatia, snobizm, złodziejstwo, zdrada... UCZCIE SIE
            INTERPRETOWAC PLANETY I ASPEKTY, A NIE SZUKAJCIE BZDUR!!!!
            • anahella Re: Zdrada? Tego na 100% nie widać w radix 21.02.06, 23:34
              Ktos znow posadzi mnie o tworzenie koterii i towarzystwa wzajemnej adoracji, ale
              jestem jak najbardziej za tym co napisalas.

              Po raz kolejny pisze, i pewnie po raz kolejny moj glos zostanie w najlepszym
              razie zingnorowany, ze zeby jakies zjawisko znalezc w horoskopie trzeba znac
              jego przyczyny!

              Czy ktos jest w stanie podac mi przyczyny zdrady? Bedzie tego mnostwo. Od
              niesatysfakcjonujacego zwiazku poczawszy, skonczywszy na wiecznej potrzebie
              udowadniania sobie swojej kobiecosci/meskosci. Nieumiejetnosc tworzenia stalych
              zwiazkow. Dominujacy rodzic, ktory nie nauczyl swojego dziecka, ze zwiazek jest
              wartoscia i tak dalej. Megabajty tekstu moznaby stworzyc, a kazda z nich bedzie
              sie inaczej manifestowac w horoskopie.

              Takie podejscie "jak zobaczyc zdrade/krzywe nogi/piegowaty nos" jest moim
              zdaniem robieniem horoskopu od dupy strony. Przepraszam za wyrazenie, ale po raz
              kolejny pada ten sam sposob zadane pytanie i znow jest sypanie przykladami. A co
              powiecie na Saturna w V domu (Lew) w sektylu do Ksiezyca i do Wenus
              (Ksiezyc/Wenus w trygonie)? Powinna byc wierna, prawda? A guziktongue_out

              W tym przypadku o wielokrotnym przyprawianiu rogow mezowi mowi wiele czynnikow.

              1. Ascendent w Baranie, na Descendecie Neptun. Osoba nie lubiaca nudy, wyszla za
              maz "dla swietego spokoju", po dwudziestce, bo nie mogla juz sluchac gadania
              matki o staropanienstwie. Za kazdym razem gdy wracala do domu (male miasteczko,
              studiowala w duzym miescie) jedynym tematem bylo "czy juz zlapalas sobie meza?"

              2. Wenus w kon z Uranem w Bliznietach w III blisko IC: towarzyskoc i ciagla
              potrzeba nowych fascynacji. Maz, ktory wjechal jej Saturnem na Wenus/Uran
              stworzyl jej dom, splodzil dzieci i na tym skonczyla sie jego rola.

              3. Ksiezyc w Wadze w VII - jest wygodny. Nie rozwiodla sie z mezem, bo po co?
              Ksiezyc w Wadze nie lubi scen w sadzie, podzialu majatku itp. Dom 8 pusty, jego
              wladca w luznej koniunkcji z SAturnem. Maz jest dobry, bo zapewnia stabilnosc
              finansowa, wiec po co go rzucac? Do tego jest ojcem jej dzieci, a dzieci kochaja
              ojca.

              4. Wenus/Uran w kwadrturze do Marsa w Pannie (VI) i opozycji do Jowisza w
              Strzelcu (9). Takiego Jowisza ma malo kto. Nie dosc, ze Asc w Baranie jest
              bardzo rzadki i domy maja naturalny uklad, to Jowisz dodatkowo w Strzelcu. Chce
              wiecej, wiecej, wiecej. Przy takim polkrzyzu, w temacie seksu wiecej = lepiej.
              Ale z drugiej strony konia z rzedem temu, kto taki polrzyz zaspokoi!

              5. Obecnie ta osoba ma dwoch bliskich przyjaciol. Jeden jest w stalym zwiazku
              na kocia lape, drugi ma legalna zone. A wiec mamy tu spora grupe zdradzajacych i
              zdradzanych.

              Nie chce dalej analizowac tego horoskopu, bo moge niepotrzebnie napisac cos za
              duzo, nie mam pozwolenia na publikacje danych, wiec teraz moi mlodzi
              przyjaciele: spojrzcie w efemerydy, i sprawdzcie, kiedy Uran byl w Bliznietach,
              a Saturn w Lwie. Policzcie w jakim wieku jest ta osoba i zamiast wypisywac
              glupoty na forum, uczcie sie od niej jak zarywac plec przeciwna. tongue_out
    • makaryna Troche splycacie temat.... 20.02.06, 21:01
      bo zdrada nie sprowadza sie tylko do "skoku w bok".... to jest niejako efekt koncowy, fizyczny.
      A moga byc jeszcze innego typu zdrady... nie bede sie tu rozpisywala na ten temat, bo nie o to
      chodzi....
      Moinm zdaniem sklonnosci do zdrady ( nawet tej szeroko pojetej) nalezy szukac w domu wartosci,
      czyli w II domu... W koncu II dom, to nie tylko forsa, to rowniez system wartosci moralnych....
      • potrek Nie spychamy tematu :)... 20.02.06, 21:47
        Makarynko nie spychamy tematu ale czegoś takiego nie ma w horoskopie i żaden
        astrolog ci tego nie powie że ten to : pedał, zboczeniec, psychopata, złodziej,
        niewierny mąż, czy prostytutka. Chyba że niedouczony pseudo astrolog za
        astrologa się uważający i takie głupoty głoszący.
        Pozdrawiam potrek

        WWW.piotralexander.com
        • romy_sznajder Re: Nie spychamy tematu :)... 20.02.06, 22:41
          alez w pytaniu byla mowa o
          1.DOMNIEMANIU
          2. SKOLONNOSCi
          ...do zdrady. Czyli luzne dywagacje.
          A nie o tym, czy ktos jest urodzonym zdradzajacym.
          Wyluzujciesmile
          • romy_sznajder Re: Nie spychamy tematu :)... 20.02.06, 22:42
            oczywiscie
            2. sklonnosci.
            • potrek Re: Nie spychamy tematu :)... 20.02.06, 22:47
              do romy-sznajder
              Ale taką odpowiedż o domniemaniu napisałem u góry.
              Pozdrawiam wyluzowany potrek smile
              • romy_sznajder Re: Nie spychamy tematu :)... 20.02.06, 23:06
                > Pozdrawiam wyluzowany potrek smile

                rzeczywisciesmile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja