Dodaj do ulubionych

połaczenia synastryczne saturna i świateł

21.02.06, 03:15
do tematu natchnał mnie artykuł - włąsciwie recenzja filmu:
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,66914,3132171.html
jak dla mnie barzdo brzmi to jak połączenie saturn-słońce.

moze będzie to przyczynek do analizy występowania i działąnia tych aspektów w
związkach? smile
saturn słonce
saturn ksiezyc
w roznych wariantach Kobieta-Mezczyzna
Obserwuj wątek
    • makaryna Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 21.02.06, 08:39
      Przeczytalam recenzje, ale dla mnie to jest tu dzialanie Plutona bardziej niz Saturna...
      A raczej Plutona w pierwszej kolejnosci...
    • zeta23 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 21.02.06, 11:58
      połączenie takie- jego księzyc na jej saturnie, a jej slonce w koniunkcji do
      jego saturna i w kawdraxcie do jej ksiezyca. Podwójny nelsonik..nie można od
      siebie uciec..
      • hattric Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 21.02.06, 12:22
        zeta23 napisała:

        > połączenie takie- jego księzyc na jej saturnie, a jej slonce w koniunkcji do
        > jego saturna i w kawdraxcie do jej ksiezyca. Podwójny nelsonik..nie można od
        > siebie uciec..
        Koniecznie trzeba uciec i to tak szybko jak się da. Takie karmiczne połączenie
        świadczy tylko o tym, że osoby znają się z poprzednich wcieleń, ale nie
        koniecznie spotkanie w tym wcieleniu musi być dobre. Saturn kon. Księżyc
        drugirej osoby i kwadrat Księżyc - Saturn w drugą stronę to trauma!
        Należy spieprzać gdzie pieprz rośnie! Chociaż by nas nie wiem co jeszcze do
        siebie przyciągało, to za parę lat bedzie nie do zniesienia.
        H.
        • zeta23 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 21.02.06, 12:55
          Noto hattric,żeby było jeszcze ciekawiej jego merkury w porównawczym
          robi opozycje do mojego wezła północnego w koniunkcji z wenus, opozycje do
          mojego jowisza, kwadrat do saturna, urana, plutona i marsa<lol>
          wiec rzeczywiscie karma albo trauma..do tego u niego w radixie pluton na ASC(!)
          Kontaktowy też ciekawy.. jowisz ,merkury slonce i ksiezyc (nów)w koniunkcji w 5
          domu w rybachsmile))

          • hattric Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 21.02.06, 13:16
            Uciekaj skarbeczku póki czassmile
            H.
            • zeta23 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 21.02.06, 13:32
              hattric napisał:

              > Uciekaj skarbeczku póki czassmile
              > H.

              Od przeznaczenia podobno nie można ucieć...smile))
            • all2 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 01:22

              no właśnie, czy da się uciec od Saturna i nie trafić zaraz potem na następnego. moim skromnym nie, bo punkt zaczepienia jest w nas, jeśli ktoś jest podatny na takie związki to w końcu w taki trafi, jak nie z tą osobą to z inną. to jak z wirusami, można wszystko wokół dezynfekować ale jak ktoś ma niską odporność to i tak coś w końcu złapie, a sterylizowanie otoczenia tylko jeszcze bardziej obniża odporność. nie tędy droga. jak już ktoś się uodporni to po prostu nie będzie go ciągnęło, żeby takie związki tworzyć. niestety bardzo trudno jest się uodpornić inaczej niż przez takie coś przechodząc.
        • aarvedui Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 00:50
          czyzby to lekkie demonizowanie ? smile
          fakt ze aspekty saturna do latwych nie naleza...za to do trwalych na pewno.
          ja bym to raczej traktowal jako "trudny teren budowlany lecz doskonale poożony i
          z pięknymi widokami"
          czasem trudności wydają sie nie do przetrzymania...
          ale jeśli podejdzie sie swiadomie i uczciwie do takich polaczen to jest ogromna
          szansa.
          najgorzej jest uciec projekcjom wlasnych lęków.czesto sie nie udaje.
          liz greene trafnie to opisuje..a ja z doswiadczen musze sie zgodzic.
          np wlasnie rozpada sie zwiazek znajomej - scisla kwadratura
          saturn(jej)-ksiezyc(jego).
          saturn tranzytuje jej ksiezyc.saturn tranzytuje jego 7 dom.
          rozpada sie wlasnie ze wzgledu na brak doglebnej uczciwosci i rozproszenia
          wlasnych saturnicznych lęków.

          z tymi polaczeniami mozna sie wiele nauczyc o sobie samym,jak juz podwojne
          nelsony to w ogole.
          ale jak to saturn - uczciwosc i introspekcja dadzą trwalosc i zrozumienie - albo
          - no passaran.bedzie tak jak piszesz - projekcje lęków powoli zniecheca do
          siebie ludzi.

          apeluje o nie stosowaie astrologii deterministycznej straszac ludzi tongue_out
          w kazdym aspekcie jest szansa rozwoju,i kazdy mozna przerobic.
          wazne swiadomie wiedziec co i jak
          • all2 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 01:11
            tak Aarvedui, ale jest to cholernie trudne. taki układ, szczególnie z Księżycami, wyciąga wszystkie co do sztuki lęki i projekcje, żadnemu nie przepuści. podstawia pod nos gotowe modele projekcji do zasiedlenia, wykończone pod klucz. rozmontować to, to piekielna robota... tylko dynamitem. fakt że w żadnym innym układzie nie nauczysz się tyle o sobie, ale to potrafi tak wyprać, że potem się zastanawiasz na diabła ci była ta cała nauka i czy było warto. a jeszcze jeśli tylko jedna strona pracuje nad sobą a druga nie, to związek i tak jest skazany na przegraną. przy tych układach, albo obie strony zgadzają się od razu trzymać ról i odtwarzać w nieskończoność te modele które mają w głowie, i nie zadawać zbędnych pytań, albo nie ma zmiłuj.
            a że trzymanie jest silne a co za tym związki trwałe, to już inna sprawa.
            • neptus Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 03:17
              Wbrew pozorom, polaczenia saturniczne w zwiazkach sa znacznie popularniejsze
              niz wzajemne powiazania swiatel. Kazdy gdzies ma Saturna. Kazdy ma swoje
              blokady. Jezeli w horoskopie znajdzie sie tez polaczenie Saturna z Ksiezycem
              (bardzo czeste), to nie ma mocnych, wciaz taka osoba bedzie przyciagac ludzi
              równiez z takim ukladem, a w dodatku wzajemnie bedzie ich przy sobie trzymac
              Saturn. I tak ta lekcje trzeba przerabiac w koleczko, aż się nauczy zyc z
              Saturnem. I wtedy dopiero Saturn moze obdarowac. Ale to wymaga ogromnej pracy
              nad soba i zwiazkiem... Od siebie uciec sie nie da.
              • all2 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 20:57
                neptus napisała:

                > Wbrew pozorom, polaczenia saturniczne w zwiazkach sa znacznie popularniejsze
                > niz wzajemne powiazania swiatel.

                Ja myślę, że związki z powiązaniami świateł to takie, w których ludzie widzą siebie nawzajem, po prostu związki dwóch osób, dwóch indywidualności. A takie bez układów świateł tylko z układami Saturna, to te gdzie człowiek znalazł sobie kogoś do odgrywania roli - roli żony, mamuśki, opiekunki, opiekuna, tatusia, kata czy ofiary. I nie ma w gruncie rzeczy większego znaczenia jaka ta osoba naprawdę jest, dopóki się ze swojej roli nie wychyla. To jest to bezpieczeństwo. Zywy, prawdziwy człowiek jest niebezpieczny, bo nieprzewidywalny. Może zareagować inaczej niż scenariusz przewiduje, i co wtedy??? Saturnowe wiązania pomagają wyeliminować takie ryzyko. Cokolwiek myślisz, czujesz - pamiętaj, że jesteś obsadzony w roli męża/żony/rodzica/dziecka i zachowuj się zgodnie z tym, graj wg konwencji. Na tym polega siła i trwałość saturnowych związków, to jest to usztywnienie o którym pisze Arroyo.
                To oczywiście duże uproszczenie, bo najczęściej w związkach są i układy Saturna, i świateł, wtedy jest to mieszanka jednego z drugim i tarcie dwóch modeli.
            • zeta23 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 11:45
              to związek i tak jest skazany na przegraną. przy tych układach, albo obie
              strony zgadzają się od razu trzymać ról i odtwarzać w nieskończoność te modele
              które mają w głowie, i nie zadawać zbędnych pytań, albo nie ma zmiłuj.

              Pięknie powiedziane All..jestem zachwycona..to jest właśnie saturn "albo gramy
              każdy po swojemu, albo żegnaj".

              • neptus Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 12:08
                Taki związek nie jest skazany na przegraną ale najczęściej przegraną sie
                kończy. To sa związki szczególnie trudne (a które sa łatwe?) i wymaga
                dojrzałości psychicznej partnerow. Dlatego rzadko udaje sie wchodzącym w niego
                ludziom młodym. Im ludzie sa starsi na starcie, tym szanse na
                powodzenie "saturnicznego" zwiazku sa większe. Z wiekiem Saturn bardziej
                odzwierciedla doswiadczenie, rozsadek zyskuje na wartosci, u młodych ludzi to
                głownie przeszkody, ograniczenia, upór i przymus, bo doswiadczenie jest jeszcze
                niewielkie, a potrzeba wolności ogromna. Kiedys All2 pisała w odniesieniu do 7-
                domowego Saturna, ze tacy ludzie nie powinni zawierac trwalych związkow przed
                zakonczeniem pierwszego cyklu Saturna. Mysle, ze to sie odnosi do
                wszystkich "trudnych" polozen natalnego Saturna.
            • am98 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 24.04.06, 01:30
              all2 napisała:

              tak Aarvedui, ale jest to cholernie trudne. taki układ, szczególnie z Księżycam
              i, wyciąga wszystkie co do sztuki lęki i projekcje, żadnemu nie przepuści. pods
              tawia pod nos gotowe modele projekcji do zasiedlenia, wykończone pod klucz. roz
              montować to, to piekielna robota... tylko dynamitem. fakt że w żadnym innym ukł
              adzie nie nauczysz się tyle o sobie, ale to potrafi tak wyprać, że potem się za
              stanawiasz na diabła ci była ta cała nauka i czy było warto. a jeszcze jeśli ty
              lko jedna strona pracuje nad sobą a druga nie, to związek i tak jest skazany na
              przegraną. przy tych układach, albo obie strony zgadzają się od razu trzymać r
              l i odtwarzać w nieskończoność te modele które mają w głowie, i nie zadawać zb
              ędnych pytań, albo nie ma zmiłuj.
              a że trzymanie jest silne a co za tym związki trwałe, to już inna sprawa.

              Mam natalnie koniunkcję Słońca z Saturnem - to jest moja twierdza, mój korzeń,
              mój punkt odniesienia, miejsce skąd wychodzę i dokąd wracam, trwam, jestem.
              Jeżeli mogę mieć wątpliwości do innych planet, tak do tego układu nie mam
              żadnych. I nigdy mnie ten układ nie zawiódł.
              Ja bardzo nie lubię wszelakich wizyt Księżyców na tym punkcie (koniunkcji).
              Mnie to straszliwie męczy, ja po prostu takich Księżyców nie lubię, choć wiem,
              że one - te Księżyce mnie lubią. Tutaj nie potrzeba czasu, ja to wiem od razu.
          • zeta23 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 11:38
            apeluje o nie stosowaie astrologii deterministycznej straszac ludzi tongue_out
            w kazdym aspekcie jest szansa rozwoju,i kazdy mozna przerobic.
            wazne swiadomie wiedziec co i jak



            Astrologia deterministyczna czy humanistyczna..jak zwał to zwał...Faktem jest
            że połączenia świateł z saturnem w porównawczym są jednym z najtrudniejszych
            aspektów..dlaczego? saturn to nasze lęki, obawy, pięta achillesowa i jak ktoś
            wali nam w taki punkt to ciężko spojrzeć obiektywnie i wziąść się w garść aby
            powalczyć ze sobą..bo to nie On/Ona nam dowala tylko My sami (to co nie
            przepracowanae w nas) siebie krzywdzimy...
            Nikt tu nikogo nie straszy.. a prawde trzeba pisać, choćby po to, aby każdy
            wiedział 'czym to się je". Uważam, że przy połączeniach z saturnem ogromnie
            ważna jest "świadomość". Tu nie można iść na żywioł...zaufać intuicji..tu
            potrzeba systematycznej pracy nad sobą i swoimi kompleksami.
            Bo tak jak napisała Neptus od samego siebie się nie ucieknie..
            I nie piszcie farmazonów, że to jest demonizowanie..lepiej pomyśleć i
            zastanowić siesmile)
            Pozdrawiam.
            • aarvedui Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 15:17
              jakby nie było dostatecznie jasne to mój apel tyczy sie tekstów w stylu :
              "Koniecznie trzeba uciec i to tak szybko jak się da. Takie karmiczne połączenie
              świadczy tylko o tym, że osoby znają się z poprzednich wcieleń, ale nie
              koniecznie spotkanie w tym wcieleniu musi być dobre. Saturn kon. Księżyc
              drugirej osoby i kwadrat Księżyc - Saturn w drugą stronę to trauma!
              Należy spieprzać gdzie pieprz rośnie! Chociaż by nas nie wiem co jeszcze do
              siebie przyciągało, to za parę lat bedzie nie do zniesienia."

              czy to nie jest determinizm??uciekaj bo bedzie źle.
              dla mnie jest to zawężone podejście.
              humanistyczna zwał właśnie dlatego humanistyczna ze rózni sie od klasycznej
              podejsciem.
              dlatego zwrot "jak zwał tak zwał" jest nie na miejscu.

              apel jest mój.nie trzeba go słuchać oczywiscie tongue_out
              można sie liczyc z moja polemiką.ale kneblować nikogo nie zamierzam.
    • gronisia Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 14:40
      Mam w rodzinie malzeństwo, które jest ze sobą 55 lat!! Jego Sat.kw.do jej
      Księzyca, relacje surowe lecz uczciwe i trwałe, dwoje dzieci.
      W innym związku poza tym aspektem ładne połączenie w tym samym znaku Jowisza i
      Księzyca, jak sądzicie, jest to coś co łagodzi? chcą razem zamieszkać, czy
      to "bezpieczne"? tez mowa o parze dojrzałej.
      • zeta23 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 14:51
        gronisia napisała:

        > Mam w rodzinie malzeństwo, które jest ze sobą 55 lat!! Jego Sat.kw.do jej
        > Księzyca, relacje surowe lecz uczciwe i trwałe, dwoje dzieci.
        > W innym związku poza tym aspektem ładne połączenie w tym samym znaku Jowisza
        i
        > Księzyca, jak sądzicie, jest to coś co łagodzi? chcą razem zamieszkać, czy
        > to "bezpieczne"? tez mowa o parze dojrzałej


        Wszystko zalezy od stopnia przepracowania tego "saturna" czyli
        partnera/partnerki dojrzałości , wiek nie ma znaczenia..choć zawsze bardziej
        prawdopodobne jest, że im starszy człowiek to potrafi sie bardziej
        skonfrontowac z trudnymi i bolesnymi problemami w związku, bo ma większy
        dystans do siebie i innych.
        A skoro są 55 lat razem to o co pytasz??
      • all2 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 18:57
        gronisia napisała:

        > W innym związku poza tym aspektem ładne połączenie w tym samym znaku Jowisza i
        > Księzyca, jak sądzicie, jest to coś co łagodzi? chcą razem zamieszkać, czy
        > to "bezpieczne"? tez mowa o parze dojrzałej.

        Jowisz w takich układach pomaga... bo ogrzewa, same saturnowo-księżycowe aspekty wychładzają bardzo szybko, jeśli gdzieś nie ma dodatkowego grzania (typu Jowisz, Wenus) to wkrótce może pozostać tylko wzajemna niechęć i zmęczenie. No jakieś marchewki muszą być i pewnie są w większości takich związków, trudno sobie wyobrazić związek który powstał i trzyma się wyłącznie na kwadraturach Księżyc-Saturn. Ale na dłuższą metę los związku będzie zależał właśnie od tego co ludzie zrobią z tymi saturnowymi aspektami. To one zadecydują.
        Z tego co piszesz wynika, że te osoby jeszcze nie mieszkają razem, więc wszystko przed nimi. Te aspekty naprawdę dają się odczuć dopiero po jakimś czasie, na początku są mało wyczuwalne, oni pewnie jeszcze lecą na Jowiszach i innych takich.
        Czy to "bezpieczne", co za saturnowe słowo smile)) paradoks w tym że te aspekty właśnie dają poczucie bezpieczeństwa - jest to bezpieczeństwo sytuacji znanej, modelu, który już się kiedyś przerabiało w dzieciństwie, najczęściej z rodzicami.
        Ludzie przy tych aspektach będą dążyć do powtórzenia układu domowego, w jakim wyrośli, więc na dzień dobry można się przyjrzeć, jakie były układy między ich rodzicami, bo to właśnie wnoszą w posagu w swój związek i to będą odtwarzać. Po to się tworzy związek księżycowo-saturnowy, żeby sobie odtworzyć znany model.
        Jeśli model jest znośny, no to dobrze, a jeśli nie da się w nim żyć, wtedy trzeba trzeba zacząć zmieniać własne wzorce i to boooli.
        To rzeczywiście są popularne połączenia i tak jak piszesz, 55 lat... sporo jest takich par. To są pary o przypisanych rolach, często żona-mamuśka dla męża albo mąż patriarchalny i żona w tle. Nic to nie ma wspólnego z prawdziwym partnerstwem, ale wielu osobom jednak to pasuje i dożywają w ten sposób późnego wieku, szczególnie to widać w starszym pokoleniu. Jeśli się obydwoje do tego przystosowują to taki układ jest bardzo trwały. Lepszy, gorszy, ale stabilny. Jeśli Saturny są w radiksach harmonijne, to może wystąpić taki łagodny model. Najgorzej jest tam, gdzie któraś strona się w roli dusi albo gdzie saturny bardzo nieharmonijne plus do tego inne niezbyt ciekawe układy. Czyli trzeba na początek popatrzeć, jak te Saturny i Księżyce są poustawiane w radiksach. Myślę, że i Zeta, i Neptus, i ja znamy te układy w wydaniu dość ekstremalnym, no ale jednak nie wszyscy muszą tak mieć.
        • arcoiris1 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 19:02
          All,
          czy podobnie wyrazi sie 4* kwadratura Saturna kobiety do Wenus faceta? czy
          fakt, ze żywiolowo sa w trygonie (Rak/Skorpion odpowiednio) złagodzi ten
          aspekt? Saturn/Księzyc "łapię" z intrepertacja podobnego aspektu mam problem.
          • all2 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 20:43
            arcoiris1 napisała:

            > All,
            > czy podobnie wyrazi sie 4* kwadratura Saturna kobiety do Wenus faceta? czy
            > fakt, ze żywiolowo sa w trygonie (Rak/Skorpion odpowiednio) złagodzi ten
            > aspekt? Saturn/Księzyc "łapię" z intrepertacja podobnego aspektu mam problem.

            moim zdaniem aspekt do Wenus nie działa tak głęboko jak do Księżyca, to jednak nie ta warstwa psychiki, i tu nie będzie tego obsadzania ról. Pewne usztywnienie, zamach na swobodę towarzyską czy finansową Wenus, i teraz zależy, jaka ta Wenus, czy ją to obciąży, czy tylko ustabilizuje. Kwadratura taka "trygonowa" jest łatwiejsza od zwykłej, bo jednak żywioł ten sam więc łatwiej się wzajemnie zrozumieć. Skoro Wenus u faceta, to powiedziałabym, że kobieta trochę go onieśmiela, chcąc nie chcąc musi ją traktować z respektem. 4 st na kwadraturę w synastrii, w dodatku poza znakiem, to już sporo, więc aspekt nie powinien być dokuczliwy, a raczej ujawnić swoje dobre strony - pewien szacunek i liczenie się z kobietą.
            • arcoiris1 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 20:54
              dziekuje Ci bardzo!
              no jest oniesmielony, jest.. z takim szacuneczkiem... wink Ten Saturn w 7 wiec
              Wagowo-Raczy a Wenus w 3 w kon z IC i ze Słoncem (ale na Słónce to juz za duzo
              na kwadrat- 7 stopni), taka Blizniaczo-Racza ta Wenus zatem.. facet generalnie
              ma duzy szacunek do kobiet, zwlaszcza do matki, ale wszystko w normie, zadnego
              czepiania sie spódnicy, bardzo zdrowe relacje.



              • all2 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 21:06
                Wenus w Skorpionie więc tak się nad nią nie lituj smile)) poradzi sobie. To równiejszy układ, niż gdyby Wenus była w Raku a Saturn w Skorpionie. Odrobina szacuneczku jemu nie zaszkodzi, temu Lwu tongue_out
                • arcoiris1 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 21:13
                  ale ta Wenus ma Asc we Lwie a ten Słonce-Lew na nim siedzi wink)
                  szacuneczek w obie strony wink)

                  All- a scisły 1* trygon Saturnów w synastrii? (Rak-Ryby)
                  czy aspekty Saturna sa naj/konrtowersyniejsze/silniejsze/najbardziej karmiczne
                  tylko ze światłami badz Wezłem?
                  • all2 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 23.02.06, 01:55
                    arcoiris1 napisała:

                    > ale ta Wenus ma Asc we Lwie a ten Słonce-Lew na nim siedzi wink)
                    > szacuneczek w obie strony wink)

                    tym lepiej smile

                    > All- a scisły 1* trygon Saturnów w synastrii? (Rak-Ryby)
                    > czy aspekty Saturna sa naj/konrtowersyniejsze/silniejsze/najbardziej karmiczne
                    > tylko ze światłami badz Wezłem?

                    Saturn zawsze jest trochę niewygodny, w im wrażliwszą planetę uderza tym bardziej niewygodny się wydaje. Nieharmonijny w synastrii wzbudza odruchy obronne. Istotne więc czego musimy (jak nam się wydaje) bronić, prawa do własnego zdania jak przy Merkurym, czy prawa do własnych uczuć albo tożsamości - to przy aspekcie do świateł. Swiatła to w końcu podstawa osobowości.
                    Scisły trygon Saturnów to chyba najlepsze co można mieć, bo jakieś aspekty Saturna muszą być żeby związek nie był parodniową efemerydą. Taki trygon to miodzio.
                    A co do karmy, to ja się nie znam, ale dla mnie jednakowo karmiczne są wszystkie elementy horoskopu.
            • sarna34 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 21:18
              all2 napisała:

              > moim zdaniem aspekt do Wenus nie działa tak głęboko jak do Księżyca, to
              jednak
              > nie ta warstwa psychiki

              Mam pewnego bardzo wytrwalego wielbiciela. Facet staje na glowie, żeby mnie
              poderwać. Caly czas zaznacza, że chodzi mu związeka, a nie romans. Jest
              inteligentny, blykotliwy, romantyczny, pociągający itp..... jednak ja się
              wciąż waham i wymyślam tysiące powodów na nie. Mój saturn (końcówka 7 domu)
              jest w opozycji do jego wenus i plutona, ponadto jego saturn jest w koniunkcji
              z moim marsem, do której jego mars robi kwadrat. Jest sporo dobrych aspektów,
              jego ascendent w koniunkcji z moją wenus, jego jowisz w koniunkcji z moim MC,
              jego księżyc w trygonie do mojego ascendentu, jego slońce i wenus w raku w
              sekstylu do mojego urana, jego uran w koniunkcji do mojej wenus. Sama nie wiem,
              czy warto się w to pakować?
              • arcoiris1 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 21:22
                pakuj sie! wink co Ci szkodzi! wink zycie szybko mija, i jezeli jest cokolwiek co
                warto spotykac/przezywac/hołubić w sercach- to ludzi!
                dopokismy młode- szaljemy!!!!

                Z wenusjansko-uranicznym i neptunowo-słoncznym tranzytowym pozdrowieniem na
                zdrowie! wink

              • all2 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 23.02.06, 01:58
                Saturn opozycja Pluton i jeszcze te Marsy, to będzie nieustanna próba sił, kto kogo. Na krótko tak, ale na dłużej to bym nie polecała. Szybki sparring i do domu.
        • gronisia All2 wielkie dzięki za jak zwykle mądre i obszern 22.02.06, 19:06
          wyjasnienia!!! Ta para o 55 letnim stażu to dokładnie ona mamuśka a on synek,
          któremu było dośc dużo wolno, nawet ją swego czasu zdradzać(((.A ta druga
          para , znacznie młodsza, tu, ponieważ znam ich dobrze, to jest ten modl, który
          genialnie określiłaś !!-ona widzi w nim swojego ojca, duże dziecko, któremu
          trzeba pomóc iśc po scieżkach życia bo nie zna zasad ..saturnicznych)) a ona to
          dla niego wcielenie własnej groźnej matki, która wprawdzie kocha lecz po
          saturnicznemu wymaga))). Tak ,synastrycznych połaczeń Sat.Ks .żadną miarą nie
          nalezy lekceważyć przy anazlizie związku! Dzięki!!!
          • sarna34 Re: All2 wielkie dzięki za jak zwykle mądre i ob 22.02.06, 19:27
            Też doświadczylam sytuacji, gdy do mojego księżyca męski saturn robil
            kwadraturę. Bardzo nieprzyjemne doświadczenie, mimo że lączylo nas wiele innych
            fajnych aspektów. Jego slońce na moim ascendencie, koniunkcja wenus i urana,
            koniunkcja księżycy, jego jowisz na moim księżycu, kwadrat wenus mars.... a
            jednak nie wytrzymalam. To ja zakończylam mój uklad z nim. Jak sobie przypomnę,
            to aż mnie trzepie. Przede wszystkim chl5085164 mocjonalny i skoki na boki z
            jego strony.

            Mam pewne kontakty z pewną osobą, której saturn jest w ścislej koniunkcji z
            moim ascendentem... czuję się przytej osobie jak mala dziewczynka, która może
            się schować pod jego skrzydla. On opiekuje się mną, czuje się za mnie
            odpowiedzialny, goni do pracy, udziela rad i poucza. A ja widzę w nim Mistrza,
            imponuje mi. MOżliwe, że wszystko lagodzi, ścisly trygon jego jowisza do mojego
            slońca... mamy jeszcze szalenie interesującą koniunkcję jego urana i mojego
            księżyca (ale jazda)... fajny aspekt, jest jak na górskiej kolejce albo skok z
            mostu. Mocne przeżycia...
            • zeta23 Re: All2 wielkie dzięki za jak zwykle mądre i ob 22.02.06, 20:02
              Mam pewne kontakty z pewną osobą, której saturn jest w ścislej koniunkcji z
              > moim ascendentem... czuję się przytej osobie jak mala dziewczynka, która może
              > się schować pod jego skrzydla. On opiekuje się mną, czuje się za mnie
              > odpowiedzialny, goni do pracy, udziela rad i poucza.


              He he Pracowałam z kobietą której saturn był dokładnie na moim ASC. Wprowadziła
              mnie w tajniki zawodowe, wiele nauczyła, kryła przed szefem jak
              coś "schrzaniłam"smileByła dla mnie jak mateczka..ale po pewnym czasie zaczęła
              mnie denerwować i wiele razy jej zwracałam uwagę, zeby juz tego nie robiła.
              Dziwna to była znajomość nakierowana na bezpieczęństwo, ale też bardzo mnie
              irytowała ta swoją opiekuńczością..
              Do tej pory się widujemy..choć rzadko.
              Autorytetem dla mnie nie była napewno i chyba nie umiałam jej docenić.
              • sarna34 Re: All2 wielkie dzięki za jak zwykle mądre i ob 22.02.06, 20:19

                zeta23 napisała
                > He he Pracowałam z kobietą której saturn był dokładnie na moim ASC.
                Wprowadziła
                >
                > mnie w tajniki zawodowe, wiele nauczyła, kryła przed szefem jak
                > coś "schrzaniłam"smileByła dla mnie jak mateczka..ale po pewnym czasie zaczęła
                > mnie denerwować i wiele razy jej zwracałam uwagę, zeby juz tego nie robiła.
                > Dziwna to była znajomość nakierowana na bezpieczęństwo, ale też bardzo mnie
                > irytowała ta swoją opiekuńczością..
                > Do tej pory się widujemy..choć rzadko.
                > Autorytetem dla mnie nie była napewno i chyba nie umiałam jej docenić.

                Tu jest mężczyzna, dość dużo starszy... Lubię, gdy się ktoś mną opiekuje.

                Z moim ukochanym siostrzeńcem, mój saturn jest w koniunkcji z jego ascendentem.
                Uwielbiam się nim zajmować.
                • ofiara-saturna Saturn w koniunkcji z Ascendentem 24.04.06, 19:56
                  Już o tym pisałam w innym watku, więc sorry, ale na temat. W moim ostatnim
                  związku tak było, że Saturn mężczyzny był na moim Ascendencie - skutki takie,
                  że on bardzo chciał być moim autorytetem, opiekować się mną, owszem, ale i mnie
                  wychowywać. (Chociaż był młodszy ode mnie smile ) A jak zaczęłam pokazywać rogi,
                  to już było gorzej, okropnie się kłóciliśmy.
          • all2 Re: All2 wielkie dzięki za jak zwykle mądre i ob 23.02.06, 02:07
            gronisia napisała:

            >ona widzi w nim swojego ojca, duże dziecko, któremu
            > trzeba pomóc iśc po scieżkach życia bo nie zna zasad ..saturnicznych)) a ona to
            >
            > dla niego wcielenie własnej groźnej matki, która wprawdzie kocha lecz po
            > saturnicznemu wymaga)))

            Będzie dobrze, dopóki któremuś z nich nie zamarzy się wylecieć z roli.
    • ulagar Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 22.02.06, 20:38
      Witam
      Ja jeszcze niewiele wiem o astrologii, ale to co znalazłam w książce Arroyo i
      dotyczy Saturna w związkach jest ciekawe... tym bardziej, że sama doświadczam
      na własnej skórze układu: moje Słońce w koniunkcji z jego Saturnem i jego
      Księżyc na moim Saturnie - staż małżeński nie jest może porywający bo dopiero 5-
      letni, ale bardzo mi dobrze i bezpiecznie. I nie mam zamiaru uciekać z tego
      związku smile
      Niżej cytat z Arroyo - mam nadzieję, że Anahella mnie za to nie pogoni...

      "Aspekty stabilizujące to zasadniczo aspekty harmonijne. Szczególnie wyraźnie
      działają w ten sposób harmonijne aspekty Saturna. Niektóre koniunkcje oraz
      wszystkie sekstyle i trygony Saturna działają bardzo stabilizująco. Można nawet
      powiedzieć, że kwadraty i opozycje Saturna w horoskopie porównawczym są
      stabilizujące i w pewien sposób będzie to prawda, ale mogą one stabilizować
      zbyt mocno. Saturn zawsze reprezentuje zasadę strukturyzacji i bardzo łatwo się
      usztywnia. Później pomówimy szerzej o związkach Saturna z karmą i temu
      podobnymi rzeczami, ale z mojego doświadczenia wynika, że 8 na 10 małżeństw (to
      znaczy związków zalegalizowanych prawnie, które podlegają władzy Saturna) ma
      bardzo mocną porównawczą koniunkcję, kwadrat albo opozycję tej planety. Są to
      rzeczywiście stabilizujące aspekty, ale mogą stabilizować nadmiernie. Chcę
      przez to powiedzieć, że nadmierny nacisk na bezpieczeństwo w związku może być
      przyczyną frustracji; taki związek może dławić energię życiową, gdyż Saturn
      potrafi wycisnąć życie ze wszystkiego, jeśli wprowadza się za dużo dyscypliny
      albo za wszelką cenę próbuje osiągnąć „bezpieczeństwo”. Wszystko jest kwestią
      równowagi, powiada Waga. Jest to oczywiste prawo kosmiczne. Działając bez
      Saturna nie otrzymamy żadnego porządku, formy, tylko chaos. Należy więc użyć
      formującej zasady, dyscypliny Saturna, by wprowadzić trochę organizacji. Ale
      jeśli użyjemy zbyt wiele dyscypliny, dusimy życie we wszystkim i wszystkich. To
      właśnie mam na myśli przez nadmierną stabilizację.
      Jeśli w analizie porównawczej bardzo mocno podkreślone są aspekty Saturna
      (szczególnie trudne), oznacza to, że któryś z partnerów (albo obydwoje) zbyt
      mocno pragnie, by związek zapewniał mu bezpieczeństwo. I usiłując zapewnić
      sobie to bezpieczeństwo, taka osoba często będzie próbowała powstrzymać tę
      drugą osobę przed rozwojem, przed zmianami. Zazwyczaj będzie to osoba z
      Saturnem. To jest najbardziej negatywna manifestacja tego aspektu. Nie znaczy
      to oczywiście, że wszyscy, którzy mają jeden porównawczy aspekt Saturna, ma
      popaść w panikę i zacząć stwarzać sobie problemy, bo, jak już wspominałem, u
      większości małżeństw pojawia się przynajmniej jeden bardzo silny aspekt Saturna
      jednej osoby z ascendentem lub osobistą planetą drugiej; i bardzo często jest
      to koniunkcja, choć kwadraty i opozycje także nie są rzadkie. Będę o tym mówił,
      gdy poruszymy sprawy związane z karmą, bo uważam, że takie aspekty Saturna w
      analizie porównawczej oznaczają, iż człowiek ma karmiczny dług do spłacenia. I
      oczywiście każde małżeństwo można uważać za spłatę karmicznego długu. Dlaczego
      ktokolwiek miałby chcieć się ograniczać do tylko jednej osoby? - chyba, że jest
      tej osobie coś winny albo czuje się z nią głęboko związany."

    • ofiara-saturna Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 24.04.06, 19:59
      Według moich doświadczeń (oj, bolesnych) to ta recenzja, którą przytaczasz
      idealnie pasuje jako opis skutków opozycji Saturna do Księżyca (Saturn
      mężczyzny, Księżyc kobiety był w moim wypadku).
    • sentisenti Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 24.04.06, 22:40
      Z osobistego doświadczenia znam taka osobę,z która mam połączenia saturnowo- świetlne wysokiego napięcia. juz wspominałam o naszych wzajemnych aspektach w którymś wątku, ale powtórzę sie, gdyż bardzo mnie to interesuje, motywy naszej znajomości. Dla rozjaśnienia dodam, iż znamy się tylko wirtualnie, a w zasadzie telefonicznie, gdyz bardzo krótko rozmawialiśmy przez internet,a od ponad roku kontaktujemy się tylko przez telefon.
      mamy podwójnego nelsona :kwadratury słońc i saturnów, jego księżyc w kwadracie do mojego słońca i opozycji do mojego marsa, jego mars w kwadracie do mojego słońca, jego saturn w koniunkcji z moim marsem ( co do zera ) - pozostałe sapekty jednostopniowe. Aha , jeszcze marsy w koniunkcji.
      W synastrii robi się z tego prawie zerowa koniunkcja słońca i saturna(lew) i w opozycji do tej pary księżyc(wodnik). Domowo to nie wiem jak się rozłoży, bo jego godziny nie znam.
      Do sedna - jest niesamowite iskrzenie, walka. Mam wrażenie , że siedzimy po przeciwnych stronach barykady, ale mimo tej straszniej niewygody nie możemy się jakoś uwolnić. Zawsze bez trudu porzucałam takie znajmości, lubię ciepło i harmonię (solarna waga z wenus tamże) , a to jest jedyny człowiek ,którego nie potrafiłam zwyczajnie ominąć i odrzucić. Po jakimś czasie zauwazyłam jednak, ze w jakimś sensie pomaga mi się dookreślić, jakby był moim wrogiem, kimś potrzebnym do głębszego zrozumienia tożsamości.Personifikuje cechy, których nie rozumiem, i nie mam w sobie.
      Jest jeszcze jedna rzecz - chłód emocjonalny. NIe rozumiem jego uczuć, nie wiem nawet czy jakies ma, nie dociera to do mnie i odwrotnie jest to samo. On nie pojmuje dróg , którymi chadzają moje emocje. Mam wrazenie, że oglądamy się przez doskonale czystą, krystaliczną szybę. Widok doskonały ale brak smaku i zapachu.
      Jest jeszcze jedna rzecz - w porównawczym jego wenus pozostaje poza wszelkimi aspektami, nawet tymi mniej istotnymi.
    • pani.jazz Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 25.04.06, 00:45
      Mojego dziadka przyprowadzil do mojej babci jej znajomy. Dziadek mial wtedy moze 22 lata, babcia moze 19. Kiedys podpytalam ja, jak to bylo z tym dziadkiem i powiedziala mi tak: "Stanal w progu i juz wiedzialam, ze to ten." Wzruszajace i podejrzewam, ze troche podkolorowane, ale... pobrali sie jakos w rok pozniej i jakby nie patrzec w tym roku beda szczesliwie swietowac 60 rocznice. Skad ta milosc od pierwszego wejrzenia? Pewnie Uran w trygonie do babcinego Ksiezyca. A ze maja podwojnego nelsona Saturn/Ksiezyc (raz kwadrat, raz scisly polsekstyl), a takze podwojne nelsony Saturn/Asc i Saturn/MC, to juz zupelnie inna sprawa. Nie watpie, ze wojna i trudne czasy zaraz po niej przymusily ich do przepracowania tych trudnych aspektow i dlatego mogli cale zycie spedzic ze soba. Podziwiam te determinacje i sile tym bardziej, ze wiem, ze nie bylo im ani lekko, ani przyjemnie, a i klopoty osobiste nie byly rzadkoscia. A jednak potrafia do tej pory zachowac pogode ducha i dbac o siebie nawzajem z wielka troska. To niewatpliwy wplyw duzej ilosci Jowisza. Zalagodzil wszelkie saturniczne szpile.

      Troche zaluje, ze moi rodzice, mimo przyjemniejszych aspektow Ksiezyc/Saturn (tez mieli pdwojnego nelsona, ale w sekstylu i trygonie) nie przetrwali ze soba. Choc z drugiej strony, masa innych powodow sie znalazla. Niby zdecydowana wiekszosc ich aspektow miedzy planetami osobistymi to sekstyle i trygony, troche koniunkcji, ale za to to, co wyprawiaja do osobistych Neptuny, Urany i Plutony... szkoda gadac. Pewnie opozycja Saturn/Saturn tez ma tu cos do powiedzenia.

      Te uklady chyba rodzinne u nas, bo z tego co pamietam, moja ciotka z moim wujem maja te ksiezycowo-saturniczne aspekty. Od kilku juz lat z trudem ze soba wytrzymuja. Osobiste niesnaski na wierzchu, a nie rozwioda sie bo - jest im wygodnie.

      Wszystkie moje dotychczasowe zwiazki maja w sobie omawiany aspekt. Poprzedni panowie robili mi sekstyl do Ksiezyca i, jak widac, stali sie poprzednimi. Obecnemu ja robie opozycje do Saturna i - mam nadzieje, ze nie ucieknie. Moze trygon mojego Saturna do jego Slonca go zatrzyma smile. Pocieszam sie, ze mamy duzo wcale pozytywnego Jowisza.

      Pozdrawiam,
      pani.jazz
    • edytak3000 Re: Saturn na DC 25.04.06, 01:56
      Witam!
      Jaka jest roznica w oddzialywaniu Saturna na ASC i DC w synastrii?

      Saturn mezczyzny w koniunkcji z jego Sloncem znajduja sie na moim Descendencie
      w Byku VI domu. Czy Saturn "znosi" dobroczynne dzialanie Slonca w tym ukladzie?

      Pozdrawiam
      • am98 Koniunkcja Slonca z Saturnem 25.04.06, 13:39
        Saturn mezczyzny w koniunkcji z jego Sloncem (.....) Czy Saturn "znosi"
        dobroczynne dzialanie Slonca w tym ukladzie?

        ------------------------------------------------------------------------------
        Slonce nie jest ani pozytywne ani negatywne. Jest jakie jest.
        Jezeli ta osoba urodzila sie z koniunkcja Slonca i Saturna trudno od niej
        wymagac, aby pozbyla sie tego ukladu - nie bylaby soba.
        Owszem, Saturn "znosi" czy tez "hamuje" dzialanie Slonca, ale lekturze
        astrologicznych podrecznikow.
    • kasia-asia1 Re: połaczenia synastryczne saturna i świateł 26.04.06, 08:51
      Dużo zależy od indywidualnego horoskopu. Powiem szczerze, że na swoim
      Księżycu nie toleruję cudzego Saturna, taka osoba wręcz czuję to fizycznie, jak
      mnie dławi i przygniata, i to już w krótkim czasie znajomości. Duszę się! mam
      ochotę krzyknąć. Szczególnie dotyczy to koniunkcji, tym bardziej, że koniunkcja
      w Koziorożcu. I mimo, że ten Saturn odbiera inne moje trygony i sekstyle.
      łagoniej jest, gdy cudzy Saturn wypada w kwadracie do księzyca, ale też jest
      to bolesne uczucie, że osoba chce zapanować i zmieniać na swoją modłę(brzmi to
      dość plutonicznie). A całkiem przyjemnie jest, poczucie bezpieczeństwa itp.,
      itd, gdy cudzy Saturn kwadratem siedzi mi na moim stelium w Skorpionie.
      aspektując Słonce, wenus itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka