Dodaj do ulubionych

Kiedy koncza sie tranzyty?

21.07.06, 10:04
Chodzi mi o tranzyty wolnych planet przez wazne punkty horoskopu jak np. MC
czy swiatla. Kiedy mozna przyjac, ze tranzyt sie skonczyl?
Obserwuj wątek
    • neptus Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 21.07.06, 10:42
      Kiedy go przestaniesz odczuwać. wink
      Dla tranzytów liczy się orbe maks. 2 stopnie.
      • aarvedui Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 21.07.06, 11:32
        te 2 stopnie to nie zawsze,np kiedy jakas ciężka robi pare zwrotów i niby oddala
        sie powyzej 2 ale potem i tak wraca.
        bardziej sie sprawdza to z odczuwaniem.chociaz czasem nic sie nie dzieje aż do
        usciślenia w minutach,albo nawet jak planeta już przejdzie to nagle mozna doznać
        "olśnienia" w stylu - "a to o to chodziło!"
    • arossa Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 21.07.06, 18:06
      Szczerze mowiac czekam az wreszcie Saturn przeczlapie, bo chcialaby zaczac
      nowe... Jak dwa stopnie, to jeszcze trzy tygodnie czekania.... Ehhhhh, a ciezko
      mi z nim uncertain
      • anahella Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 21.07.06, 21:06
        Hej, nie chowaj sie w czasie gdy Saturn "czlapie" przez MC - chyba ze jestes w
        wieku wskazujacym na bliska emeryturesmile
        • all2 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 00:55
          no dokładnie, jeśli chcesz zacząć coś nowego w pracy przy takim Saturnie, to
          właśnie nie czekaj tylko zaczynaj! smile
    • queenmaya Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 11:20
      Tranzyty planet ciężkich są bardzo ważne dla naszego rozwoju, więc powinniśmy do
      nich podchodzić świadomie, a nie uciekać przed nimi. Trzeba się z nich uczyć, a
      nie chować głowę w piasek.
      Saturn jest karmicznym nauczycielem i planetą egzaminów. Jego zadaniem jest
      sprawdzić, jak WH zbudował zamki swojego szczęścia. Jeśli zbudował je na piasku
      lub wodzie, to zostaną one zmyte i zniszczone. Ale to nie wina Saturna, lecz
      budowniczego i teraz, gdy przyszła pora egzaminu wydało się, jak wykonał on
      swoje zadania.
      Uran sprawdza, czy nie "zapleśniałaś". Jego zadaniem jest dbać o to, żeby życie
      było zawsze ekscytujące i pełne wolności oraz inspiracji. Jeśli trzymasz się
      kurczowo czegokolwiek, co już dawno przestało ci służyć lub sprzyjać rozwojowi,
      to tranzyt Urana to zabierze, być może nawet z wielkim hukiem. Lepiej więc nie
      czekać aż stanie się coś strasznego, lecz dobrowolnie to odrzucić.
      Neptun pragnie, żebyśmy dobrowolnie zanurzyli się w oceanie irracjonalności i
      poszukali tam (np. medytując) odpowiedzi na nasze pytania, ale my wierzymy, że w
      życiu musimy się kierować wyłącznie rozumem. Nic więc dziwnego, że podczas jego
      tranzytów pogrążamy się w "głupawce", której nie jesteśmy w stanie kontrolować i
      która staje się destrukcyjna.
      Pluton oczekuje transformacji naszych niskich instynktów w boskie paliwo
      duchowe. Tę sztukę posiadło niewielu, więc wzbudza on przerażenie. Jeśli nie
      pracujemy nad sobą pod wpływem tranzytu Plutona wyłażą na wierzch nasze lęki,
      kompulsje i emocje, do których nie chcemy się przyznać nawet sami przed sobą. To
      jest naprawdę przerażające i nikt nie ma ochoty na taką jazdę. Jeśli jednak nie
      zrobi tego dobrowolnie, to Pluton mu to załatwi w sposób zupełnie niekontrolowany.
      Przekonanie dawnej astrologii o "złoczynności" tych planet brało się z tego, że
      dawniej ludzie nie mieli wolności i nie mogli się rozwijać tak, jak dziś. Na
      przykład kiedyś nie można było się rozwieść, bo małżeństwo było nierozerwalne
      ("co Bóg złączył, tego człowiek nie może rozłączyć"), nic więc dziwnego, że
      tranzyt Saturna czy Urana wywoływał straszne skutki. On rozłączał (często bardzo
      brutalnie) to, czego człowiek nie miał prawa zrobić.
      ---
      www.astro.eco.pl
      astromaria.blog.pl
      ab.lap.pl/astro/forum/
      • arossa Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 19:43
        Bardzo fajnie to opisalas, Queenmaya. Dziekuje smile
      • am98 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 24.07.06, 01:29
        queenmaya napisała:

        Jeśli trzymasz się kurczowo czegokolwiek, co już dawno przestało ci służyć lub
        sprzyjać rozwojowi,
        to tranzyt Urana to zabierze, być może nawet z wielkim hukiem.

        Bardzo podoba mi się to zdanie.

        Istnieje we mnie jakieś wewnętrzne przekonanie, (a może jest to nadzieja?),
        że "to wszystko" ma jednak jakiś, jeżeli nie cel, to przynajmniej sens.

        Zastanawiam się teraz, czy jest to rozwój? A może to przemiany jakim podlegamy?
        Zadałam sobie pytanie: na ile się rozwinęłam i czy w ogóle? Jeżeli przyjąć, że
        niepokładanie ślepiej wiary w ludzi, jaka zdarzała się mi 10 lat temu i
        spojrzenie na nich z większym dystansem jest dojrzałością
        to zapewne jest to jakiś tam rozwój. Jeżeli kiedyś tak bardzo obawiałam się
        utraty jakichś znajomości, przyjaźni, zerwania więzi, dążyłam do silnie
        emocjonalnych relacji, tak teraz w ogóle już mnie to martwi i wręcz przeciwnie -
        zamykam się. Rozwijam się? Dojrzewam? Dorastam? Przemieniam?
        Powiem tak: ludzie przeze mnie przechodzą.

        Urana mam w VI w kwadracie do MC i jednocześnie kwadrat Marsa z IC do Urana
        plus inne do niego aspekty plus IX domowy Jowisz. W ciągu ostatnich 10 lat
        mieszkałam w 7 mieszkaniach, relokowałam się z kraju, do innego miasta,
        wracałam, znowu wyjeżdżałam. Próbowałam policzyć ilość miejsc w jakich
        pracowałam w ciągu ostatnich 10 lat, ale mam trudność, ponieważ nie wiem, jaką
        miarę mam przyjąć: czy pracę czterodniową traktować tak, jak każdą inną?
        Wyjdzie tego więcej niż 10. Zdarzyło pracować mi się na lotnisku, w sklepie, w
        telewizji, w małych zapleśniałych firmach i w dużych międzynarodowych
        koncernach.
        Jeżeli kilka lat temu jedną z wartości był dla mnie tzw. rozwój zawodowy, tak
        teraz jest to dla mnie bzdet i cieszę się, że udało mi się dojść do takiej
        konkluzji.
        Niczego w swoim życiu nie planuję, nie zakładam, nie stawiam sobie wymiernych
        celów i cieszy mnie to, że zrzuciłam z siebie jarzmo wyrzutów sumienia z tego
        powodu. Bo i tak zjawi się Uran i powie: nie tędy droga.

        Są dwie rzeczy, które mnie ruszają: fajny facet i widok przyrody za oknem.
    • lzygan Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 15:41
      w naszym życiu nie możemy działać na zasadzie - mam ciężki tranzyt np. Saturna,
      to kładę się brzuchem do góry i czekam aż się skończy, bo i tak mi się nic nie uda,
      astrologia daje nam tutaj informację, co jest powodem naszego kryzysu, ale nie
      zwalnia nas z tego, żebyśmy nie mieli z tym walczyć, jesteśmy w dużo lepszej
      sytuacji, niż ci którzy nie znają przyczyn swojego kryzysu, bowiem znamy jego
      przyczynę i wiemy bardzo dobrze w jaki sposób możemy go pokonać, czego unikać, a
      jaki rodzaj postępowania jest dla nas najbardzie wskazany, takiego rodzaju
      aspekty - ciężkie tranzyty - zawsze powinny nas zmuszać do dodatkowego
      działania, powinniśmy je wykorzystywać w jak najbardziej efektywny sposób -
      zresztą po to one właśnie są - takie doświadczenie będzie procentowało potem
      przez całe życie, tylko trzeba je oczywiście najpierw odpowiednio wykorzystać,
      gdy później znowu zaczniemy odczuwać w podobny sposób jakiś tranzyt, będziemy
      już bardzo dobrze wiedzieli jak go, w najbardzie efektywny dla nas sposób,
      wykorzystać
      • arossa Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 19:52
        Moze mam nie najlepsze zrodla... W kazdym razie doczytalam sie, ze lepiej nie
        zaczynac "nowego" przy tranzycie Saturna przez Slonce. Pomyslalam, ze
        przeczekam. Oczywiscie, powinnam tez skonczyc to/z tym, co - jak czuje - mnie
        blokuje w dalszym rozwoju. I tu zaczynaja sie schody wink)) Ale nie zaczynac
        teraz nowego. Zgadzacie sie z tym?
        Jakie doswiadczenia niosa ze soba sprawy rozpoczete przy scislym ciezkim
        tranzycie Saturna przez Slonce?
        • queenmaya Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 20:31
          arossa napisała:

          > Moze mam nie najlepsze zrodla... W kazdym razie doczytalam sie, ze lepiej nie
          > zaczynac "nowego" przy tranzycie Saturna przez Slonce. Pomyslalam, ze
          > przeczekam. Oczywiscie, powinnam tez skonczyc to/z tym, co - jak czuje - mnie
          > blokuje w dalszym rozwoju. I tu zaczynaja sie schody wink)) Ale nie zaczynac
          > teraz nowego. Zgadzacie sie z tym?

          Faktycznie, czegoś zupełnie nowego lepiej nie zaczynać. Ale nie tyle z powodu
          "złoczynności" Saturna, ile raczej dlatego, że teraz masz niższą witalność.
          Saturn na Słońcu może też wyzwolić nastroje depresyjne. Dzieje się tak dlatego,
          że Saturn robi ci egzamin i jeśli nie jesteś zadowolona ze woich osiągnięć
          możesz wpaść w przygnębienie. Zrób rachunek sumienia, ale nie biczuj się za
          bardzo, raczej zwróć uwagę na to, co powinnaś naprawić i jak to zrobić, żeby nie
          powtarzać błędów z przeszłości.
          Najpierw pokończ wszystko, co zaczęłaś, jeśli nie zrobiłaś tego wczesniej.
          Na taki tranzyt Saturna najlepsze jest nie (jak radzą niektórzy) przeczekanie,
          lecz dobre planowanie. Teraz masz zdolność zdyscyplinowanego myślenia, więc
          wykorzystaj to do ułożenia planów przyszłej działalności. Zacznij ją, kiedy
          planety będą ci sprzyjać.

          > Jakie doswiadczenia niosa ze soba sprawy rozpoczete przy scislym ciezkim
          > tranzycie Saturna przez Slonce?

          Wydaje mi się, że to jest różnie u różnych ludzi. Jednym ten tranzyt daje
          sukces, a innym nie. Wszystko zależy, jak wcześniej przygotowałaś sobie grunt do
          działania ("jak sobie pościelisz tak się wyśpisz").
          • all2 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 23.07.06, 01:45
            Można zaczynać nowe, jeśli nie jest ucieczką od niedokończonego starego, a
            konsekwencją tego, co robiło się wcześniej. Przy tranzytach Saturna działa
            prosta zasada rozliczenia, kary i nagrody. Jeśli Arosso masz coś do skończenia,
            to zajmij się tym najpierw, a to nowe na razie tylko planuj, aż skończysz tamto,
            inaczej te schody będą bruździć dalej, przeniesiesz je ze sobą w to nowe.

            Saturn na Słońcu robi remanent i potem albo daje premię, albo jedzie po premii.
            Widziałam na takich tranzytach ślub, awans, zmianę pracy na lepszą. To były te
            premie, dobrze zasłużone. Widziałam też różne rozsypki i upadki. W każdym razie
            jeśli Saturn przy takim tranzycie pozwoli zacząć coś nowego, to będzie to
            trwałe. Mnie się przy ostatnim przejściu Sat przez MC trafiła dodatkowa praca,
            która miała być na chwilę. I jakoś tak wyszło, że minęło już parę dobrych lat, a
            ja to ciągle robię, ciągle tę pracę mam, chociaż jest mnóstwo powodów, dla
            których powinnam jej już dawno nie mieć. I nawet nie zabiegam, żeby ją mieć. Ale
            jakoś tak sama się mnie trzyma.
            W każdym razie jeśli Saturn coś daje, to na pewno jest to robota wink
            • zeta23 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 25.07.06, 09:57
              Saturn na słoncu dał mi nową prace.Neptun za 3 lata zrobił opozycje do MC i ją
              zabrał. Czy 3 lata ciezkiej ale rozwijającej pracy można uznac za trwałosc?
              Nie zgodzę sie z tym.Uważam, że kazdy ma inaczej saturna położonego w
              horoskopie i inaczej u niego działa. Z ta trwałoscią to przesada i tyle.
              Saturn to napewno mozolna i ciezka praca z okolicznosciami w życiu i nad sobą.
              Kierat! który przynosi w koncu jakieś efekty.
          • arossa Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 23.07.06, 23:48
            smile))) Plan! To jest to! Nidy nie bylam specjalistka od planowania, moze to
            naprawde dobry moment? Zwlaszcza, ze bez planu zawsze trudniej... Dziekuje! smile
        • czupurna Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 20:52
          hmmm a jak widzicie kwestie podejmowania nowych wyzwań w przypadku koniunkcji
          tranzytowego marsa na natalnym saturnie w trygonie do natalnej wenus i słońca?
          Właśnie na takim tranzycie podjęłam nowe wyzanie zawodowe? Ja już widzę że
          będzie to wymagało ogromnej precyzji co dla osoby z zneptuniałym merkurym
          bedzie trudnesmile))Dodatkowo w momencie podejmowania wyzwania wenus tranzyt była
          na natal Jowiszu więc odwagi mi nie zabrakło oby do końca
          • anahella Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 21:47
            czupurna napisała:

            > koniunkcji
            > tranzytowego marsa na natalnym saturnie

            Dzialanie pokonalo blokady.

            > w trygonie do natalnej wenus i słońca?

            Zrobilas to pewnie z przyjemoscia.

            > Dodatkowo w momencie podejmowania wyzwania wenus tranzyt była
            > na natal Jowiszu więc odwagi mi nie zabrakło oby do końca

            Wielkie plany pewnie byly w robocie.
            • czupurna Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 21:57
              Nie powiem mam nadzieję na powodzenie ale juz zaczynam dostrzegać swoje
              ułomności optymizm opadł w tempie zastraszającym Za to wyostrzyła sie optyka na
              niedociągnięcia Dam radę , saturn kończy spacer po moim kółku zmieniam skórę i
              mam nadzieję ukierunkować tą energię w właściwą stronę .dziękujesmile)))Mars (T) w
              pannie zapewne skrupulatnie zajmie sie moim optymizmem i przystrzyże go do
              realiów
              • all2 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 23.07.06, 01:52
                Pewnie się okaże, że pochłonie to znacznie więcej czasu i energii niż
                przypuszczałaś, gdy się tego podejmowałaś. Sprawy zaczęte na układach Marsa z
                Saturnem trudno jest skończyć w terminie. Bardzo tu popłaca zmuszenie się do
                systematyczności. Ale też warto takie wyzwania podejmować, bo dużo dają i Saturn
                przynosi trwałe efekty.
        • neptus Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 24.07.06, 11:27
          Nie wiem, jakie masz źródła ale zadnych nie nalezy brać dosłownie. Każda
          sytuacja jest inna i nawet najlepszy autor nie jest w stanie wszystkiego opisać.
          Saturn na Słońcu jest idealny, by wreszcie zrealizować to, co się zamierzało i
          nie robiło tego.
          Przy ostanim tranzycie Saturna przez Słońce wreszcie ruszyłam tyłek i zabrałam
          sie do opracowania teorii, w któa przedtem nie udało mi sie nikogo wpuscić.
          Wylazłam z ukrycia i udało mi sie zaistnieć w środowisku. Była to swojego
          rodzaju nobilitacja i otwarcie drogi do następnych publikacji.
          Zwykle to, co zaczyna się na Saturnie, idzie trochę z kamienia i na efekty
          trzeba poczekać. Tranzyty Saturna do Słońca najczęściej wcale nie sa ciężkie.
          Nadają konkretny kształt słonecznej twozości i bardzo często przynoszą sukcesy.
          Koniunkcja oznacza zetknięcie z autorytetami i to zwykle z autorytetami, które
          doceniają wysiłki Słońca, nobilitują je. To raczej wzmocnienie Słońca, a na
          lanie przy takim tranzycie na prawde trzeba sobie wcześniej bardzo mocno
          zasłuzyć.
          • devine80 A jak długo trwa przejście pzez jeden dom JOwisza? 24.07.06, 12:30
            Cześć
            Ja mam takie pytanie, jak długo przelazi JOWISZ przez dany dom????? Mi chyba
            wlazł do 11, albo 12 i chce wiedziec, keidyy będzie w 1, aby coś zaczęło się
            dziać!!!!! Jak powiedziła mi jedna astrolożka (profesjonalna) wtedy mogę
            spotkac tego mojego u-kochanego, na ktorego czekam cale zycie!!!! NO to ile
            lezie tn Jowisz przez jeden dom? Ja sie przygotowuje, jestem na diecie, ucze
            sie jezyków, dbam o sibie, stosuje sie do rad w czasopismach, czytam o jakich
            kbietach snią faceci, ze o smuklych, z pomalowanymi zmysłowymi ustami, z
            piękna figurą, mądrych... No i oczywiscie w tym wszytkim staram się pozostać
            sobą.
            Gorzej jak on będzie wolał puszytste Panie, ale dla mnie to nie problem,
            wystarcy mi tydzień, abym wrocila do popredniej "formy"!
            a.;
            • all2 Re: A jak długo trwa przejście pzez jeden dom JOw 24.07.06, 12:45
              smile))))))
              ok. rok na znak
              www.astro.com/swisseph/ae/2000/ae_2006.pdf
          • margoux Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 24.07.06, 14:17
            Czy ktos mial doswiadczenia z przejsciem Saturna przez Punkt Trefl (za W.
            Jozwiakiem)?
            Wpadl mi niedawno w rece tekst W.J. o cyklach Sat. i nagle wszystkie elementy
            moich ostatnich doswiadczen zaczely do siebie pasowac jak w puzzle. I moment
            przejscia przez ASC (no to akurat w miare oczywiste), ale tez i to, co dzialo
            sie potem przez kolejne dwa lata, az do nieszczesnego Punktu Trefl, który
            nastapil u mnie w marcu tego roku. Od tamtej pory jest niewiele lepiej, i tez
            zgodnie z tekstem W.J.: „dążenie do izolowania się, odejścia od czynnego życia,
            odosobnienia, ucieczki, odejścia na ubocze, (...) z tendencją do zawężania pola
            swojej aktywności i chowania się w to, co bliskie, znane i możliwe do
            skontrolowania”. Czeka mnie jeszcze ok. poltora roku „przestrajania wlasnej
            swiadomosci” az sat. dojdzie do IC. Czekac z zalozonymi rekami nie zamierzam,
            bo i tak mnie nosi, ale przyznaje obiektywnie, ze sil (ani fizycznych, ani
            psychicznych) na jakies spektakularne zmiany raczej nie mam.
            Sprawdzilam ten cykl na jeszcze jednym dosc dobrze znanym mi horoskopie i tam
            tez z dokladnoscia do 1 stopnia – przejscie przez pierwsza cwiartke wlasnie tak
            dzialalo. Teraz ta osoba jest ok. roku po przejsciu IC i rozped zyciowy ma
            wprost niezwykly.
            Jeśli ktos to przebadal i chcialby się podzielic spostrzezeniami, będę
            wdzieczna.
            Pozdr.
            m.
            • plutonik567 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 24.07.06, 15:07
              Ciekawe jak objawi się koniunkcja Jowisza z moim natalnym Uranem przy MC w 9
              domu,mam nadzieje że w tym czasie uda mi sie dostać na studia i wyjechać w
              związku z tym z miasta...a moze i jakaś praca się znajdziesmile
              • arcoiris1 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 24.07.06, 17:01
                Mam bardzo podobny układ- u mnie to był słuzbowy wyjazd do Anglii na
                konferencje parodniowa w zeszlym roku. Ale własciwie, to cały rok, siedzac w 9
                domu, mnie gdzies wysyłał.

                A jak zdawałam na studia 12 lat temu to tez Jowisz siedział mi na MC a studia
                były filologiczne, jak to na radiksowego Jowisza w 3 domu w opozycji do Urana w
                9 przystało. MC w Skorpionie, Jowisz w tranzycie na MC w tymże znaku wiec
                troche zamieszania było (władze uczelni pomyliły mi kierunki, "przydzielili"
                mnie na inna filologię niz chciałam ale wszystko dobrze sie skończyło-
                wystawili mi zle papiery, indeks i legitkę. Notabene, Jowiszowe rozbuchanie
                sprawiło, ze dostałam sie wtedy na pare filologii obcych, z 3 czy 4 i mogłam
                sobie wybierac, i bez wiekszego wysiłku, siła rozpędu prawie)

                tak wiec głowa do góry!


                Obecnie, cofnał mi sie drugi raz do 9 domu, nic specjalnie sie nie wydarzyło,
                ani za pierwszym ani drugim podejściem. Bardziej moze na poziomie wewnetrznym
                objawia mi sie ten tranzyt w odniesieniu do spraw zawodowych czy karierowo-
                statusowych. Fajnie to opisała AM98 w jakims ostatnim watku. Wiec na tym
                tranzycie mam podobne uczucia i skupiam sie na tym żeby wyłapac i zrozumiec
                ostatecznie CZEGO chce, JAK, KIEDY i z KIM.

                Ktos sie pojawił w moim życiu, ale nie wiem czy to Jowisz, moze i tez, bo
                rządzi nim w koncu Mars i robi trygon do Słonca. Natomiast jak za chwile stanie
                mi Jowisz na MC po raz 3-ci, to mój brat popełni tego dnia małżenstwo za
                granicą z cudzoziemka zza miedzy.

                (Jowisz mój w 3 w Baranie w trygonie do Słońca- i wszystko gra: jest
                rodzenstwo, jest zagranica, jest legalizacja, jest ceremonia i krótka wycieczka
                zagraniczna, i jest tez tranzytowane MC przez Jowisza- zmiana stanu cywilnego)
                • plutonik567 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 24.07.06, 17:26
                  Ta moja wspomniana koniunkcja Jowisza z Uranem w Skorpionie już we
                  wrześniu,dodatkowo układ ten będzie mi tworzył trygon z natalną Wenus.Tak po
                  cichu myślę sobie że może KTOś się w tym czasie pojawi w moim życiu?
                • limetka77 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 25.07.06, 12:37
                  A jak zdawałam na studia 12 lat temu to tez Jowisz siedział mi na MC a studia
                  > były filologiczne, jak to na radiksowego Jowisza w 3 domu w opozycji do Urana w
                  > 9 przystało

                  Ciekawa zbieżność - gdy ja zdawałam na studia w 1997 roku, też miałam Jowisza na MC. I też były to studia filologiczne smile A w radiksie Jowisz jest też w domu 3, i w kwadraturze z Uranem.
                  • plutonik567 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 25.07.06, 12:54
                    Ja złożyłam papiery na grafikę komputerową,może związek z tym ma natalny Uran
                    przy MC,no i studia są w innym mieście więc w gre wchodzi wyjazd,co ładnie
                    pokazywałby ten tranzyt Jowisza przez Urana w 9 domu.(Jowisz w radiksie w
                    Bliźniętach na przełomie 5/6 domu)
                • plutonik567 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 27.07.06, 12:21
                  smile
            • yoanix Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 24.07.06, 18:36
              Ja własnie miałam tak samo...totalna izolacja, wszystko pod górkę,ale jak był w 3 domu zaczełam na nowo nauke:o)..teraz saturn przeszedł już IC i jestem ciekawa co się bedzie działo..przydałby mi sie ten rozpęd życiowy:o)
    • arcoiris1 Saturn na Słońcu 24.07.06, 23:29
      Saturn na Słońcu. Yeeeee--haaaa!

      Dotyczy Lwów wiec część z nas zarazem doświadczy jakże cudownej opozycji Saturn-
      Neptun nałozonej na nasze Slońca. Zaliczam sie do tych szczęsliwców- Devine,
      nie chciej byc LWEM teraz. Poczekaj jeszcze trochę. No, mnie pełznie, pełznie
      Saturn powoli o 27 sierpnia stanie na Słońcu. I teraz, nie wiem absolutnie za
      co mnie będzie rozliczał; w ubiegłej siedmiolatce, owszem, popełniłam trochę
      błędów, ale najwazniejsze że je naprawiłam i przede wszystkim uporałam sie sama
      z czyms, co wydawało mi sie, że mnie przerasta i nigdy nie dam rady. Mam
      nadzieje dostać nagrodę za to w postaci 7 domowej- siedzi tam natalnie i włada
      Asc, wiec niech ruszy swoje stare kości i sypnie troche z rogu Amaltei.
      Na razie, neptunowo jestem zmęczona i nie wyobrażam sobie, żeby miał mi jeszcze
      siły witalne zabrac, zwłaszcza że, Koch utrzymuje że mam Słońce 8-domowe.
      Boszsz...

      Co zauważyłam w ostatnich paru miesiącach kiedy zarzucił postój i ruszył do
      przodu: wybieliłam zęby specjalnym srodkiem dentystyczny, przeszłam na dietę
      warzywno-owocową, zeby oczyscić organizm i zgubić pare kilo (detoks tak zwany
      plus odchudzanie), rzuciłam palenie, zaczełam regularnie sie ruszac na stepie i
      aerobiku, wrociłam do tańca, który traktowałam po macoszemu od dłuższego czasu.
      Staram sie unikac alkoholu przy tej diecie, ale Neptun mnie kusi i alkohol
      nigdy nie był taki smaczny jak teraz. Czasem więc zgrzeszę, ale nie załuję. wink

      Mam jednak wrażenie żem to takie wstepniaki tylko. Zobaczymy co grubszego sie
      ukroi z tego tranzytu, zwłaszcza że przy okazji progresje i dyrekcje są całkiem
      całkiem... interesujące, no i pozostałe planety tranzytujące- Uran, który buja
      mi sie od roku chyba w opoz do Wenus, Neptun do Słońca, Pluton robi trygon do
      Merkurego i Jowisza oraz kwadrat do Marsa. Wiec na razie, mam wrażenie, a
      intuicja mnie rzadko zawodzi, jest tu taka cisza przed burzą. Ustawiły mi sie
      te trzy cięzkie w dokladniutkich aspektach, ale i tak nic nie wyjdzie, dopóki
      nie przyjdzie dziadzia krol Ascendentu i nie zatwierdzi glejtu "podpisano,
      Saturn".

      Mam nadzieję, że będzie miły i tym razem i zaskoczy mnie tym czym zawsze- a
      mianowicie.... ja sie na jego tranzytach i dyrekcjach zakochuję. i to
      poważnie! wink))) naprawdę, mówię powaznie!! wink) Na zawsze, na dobre i na złe

      wink)

      • makaryna Re: Saturn na Słońcu 25.07.06, 00:16
        arcoiris1 napisała:
        Wiec na razie, mam wrażenie, a
        > intuicja mnie rzadko zawodzi, jest tu taka cisza przed burzą

        No wlasnie... czuje, ze cos wisi w powietrzu, jakies dziwne napiecie...
        Mam podobnie, tylko, ze na odwrot smile
        Tzn. opozycje Saturna do Slonca, a ten nieszczesny Neptun cofnal mi sie
        spowrotem w poblize mojego Slonca.
        Sytuacje konplikuje to, ze mam natalnie opozycje Uran/Slonce, czyli 4 planety
        ustawily sie osiowo: tranz. Saturn, ur. Uran, ur. Slonce i tranz. Neptun.
        Wszystko na osi domow II/VIII.
        Dodatkowo tranz. Uran (X dom)jest w kwinkunksie do urodz. Urana ( stad pewnie
        to straszliwe napiecie u swiadomosc, ze cos "trzasnie"), a tranz. Jowisz robi
        mi kwadrat do tego ukladu !!!
        Kiedy ten w/w uklad sie uscisli, czyli ok.28.lipca, to tranzytujacy Mars bedzie
        w zerowej koniunkcji z Plutonem. Nosi mnie i nosi, wpadam ze skrajnosci w
        skrajnosc i boje sie juz bac.... sad

        Mowiac prawde mialam juz podobna sytuacje przy poprzednim przejsciu, ale nic
        nie pamietam z dzialalnosci Saturna w II domu. Moze dlatego, ze w V szalal mi
        wtedy Uran, a w takiej sytuacji kto by zawracal sobie glowe Saturnem smile)))
    • arcoiris1 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 25.07.06, 00:09
      Saturn w radiksie rządzi domem 6 i jako współwładca Wodnika, Descendentem. Lezy
      w domu 8.

      I teraz:
      Saturn na Ascendencie stanie 7 sierpnia, Saturn dyrekcyjny stoi własnie na osi
      MC od kilku miesiecy, w opozycji do Słońca natalnego na IC. Jest jeszcze masa
      innych dyrekcji czy tranzytów (takich jak np nawrót Marsa, czy progr Księzyc na
      Uranie). Osoba zmienia własnie pracę, długo nosiła sie z tym zamiarem, z dzień
      kiedy zacznie nową to 7 sierpnia własnie i wjazd Saturna na Ascendent. Poza
      tym, chęc-cytuje- uporzadkowania zycia, stabilizacji, kupna domu, zrobienia
      porzadku z kredytami i pieniedzmi (natalnie Saturn w Rybach w domu 8)
      • arcoiris1 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 25.07.06, 00:12
        Poza
        > tym, chęc-cytuje- uporzadkowania zycia, stabilizacji, kupna domu, zrobienia
        > porzadku z kredytami i pieniedzmi (natalnie Saturn w Rybach w domu 8)



        kupna domu
        • plutonik567 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 25.07.06, 10:50
          Moj zacny władca horoskopu-Saturn przemierza juz od dość dawna siódmy dom,powoli
          zbliża się do pozycji urodzeniowej w Lwie.Jeszcze nigdy nie byłam tak odcięta od
          świata jak teraz,kontakty z ludźmi zostały w sposób losowy ograniczone,mam
          pesymistyczne nastawienie do większości spraw.Mam nadzieje że podratuje mnie
          Uran zbliżający się do Wenus,ale to trochę potrwa bo jeszcze będzie sie cofał.No
          oby Jowisz w koniunkcji z natalnym Uranem przy MC cos wymyślił,bo chyba zwariujęsmile
          • arossa Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 29.07.06, 15:09
            Oj prawda, z tym odcieciem od swiata. Gdybym nie wiedziala, ze tak moze byc,
            bo Saturn niespiesznie tranzytuje sobie przez moje Slonce, to chyba bym sie
            podlamala, ze nagle tak samotnie sie zrobilo...
            • neptus Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 29.07.06, 15:44
              Kiedy saturn szedł przez moje Słońce, to był jeden z najbardziej towarzyskich
              okresów w moim zyciu.
              Poczucie samotności to raczej sprawa Neptuna, ktory znowu sie szykuje do
              opozycji
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka