arossa 21.07.06, 10:04 Chodzi mi o tranzyty wolnych planet przez wazne punkty horoskopu jak np. MC czy swiatla. Kiedy mozna przyjac, ze tranzyt sie skonczyl? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
neptus Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 21.07.06, 10:42 Kiedy go przestaniesz odczuwać. Dla tranzytów liczy się orbe maks. 2 stopnie. Odpowiedz Link
aarvedui Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 21.07.06, 11:32 te 2 stopnie to nie zawsze,np kiedy jakas ciężka robi pare zwrotów i niby oddala sie powyzej 2 ale potem i tak wraca. bardziej sie sprawdza to z odczuwaniem.chociaz czasem nic sie nie dzieje aż do usciślenia w minutach,albo nawet jak planeta już przejdzie to nagle mozna doznać "olśnienia" w stylu - "a to o to chodziło!" Odpowiedz Link
arossa Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 21.07.06, 18:06 Szczerze mowiac czekam az wreszcie Saturn przeczlapie, bo chcialaby zaczac nowe... Jak dwa stopnie, to jeszcze trzy tygodnie czekania.... Ehhhhh, a ciezko mi z nim Odpowiedz Link
anahella Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 21.07.06, 21:06 Hej, nie chowaj sie w czasie gdy Saturn "czlapie" przez MC - chyba ze jestes w wieku wskazujacym na bliska emeryture Odpowiedz Link
all2 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 00:55 no dokładnie, jeśli chcesz zacząć coś nowego w pracy przy takim Saturnie, to właśnie nie czekaj tylko zaczynaj! Odpowiedz Link
queenmaya Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 11:20 Tranzyty planet ciężkich są bardzo ważne dla naszego rozwoju, więc powinniśmy do nich podchodzić świadomie, a nie uciekać przed nimi. Trzeba się z nich uczyć, a nie chować głowę w piasek. Saturn jest karmicznym nauczycielem i planetą egzaminów. Jego zadaniem jest sprawdzić, jak WH zbudował zamki swojego szczęścia. Jeśli zbudował je na piasku lub wodzie, to zostaną one zmyte i zniszczone. Ale to nie wina Saturna, lecz budowniczego i teraz, gdy przyszła pora egzaminu wydało się, jak wykonał on swoje zadania. Uran sprawdza, czy nie "zapleśniałaś". Jego zadaniem jest dbać o to, żeby życie było zawsze ekscytujące i pełne wolności oraz inspiracji. Jeśli trzymasz się kurczowo czegokolwiek, co już dawno przestało ci służyć lub sprzyjać rozwojowi, to tranzyt Urana to zabierze, być może nawet z wielkim hukiem. Lepiej więc nie czekać aż stanie się coś strasznego, lecz dobrowolnie to odrzucić. Neptun pragnie, żebyśmy dobrowolnie zanurzyli się w oceanie irracjonalności i poszukali tam (np. medytując) odpowiedzi na nasze pytania, ale my wierzymy, że w życiu musimy się kierować wyłącznie rozumem. Nic więc dziwnego, że podczas jego tranzytów pogrążamy się w "głupawce", której nie jesteśmy w stanie kontrolować i która staje się destrukcyjna. Pluton oczekuje transformacji naszych niskich instynktów w boskie paliwo duchowe. Tę sztukę posiadło niewielu, więc wzbudza on przerażenie. Jeśli nie pracujemy nad sobą pod wpływem tranzytu Plutona wyłażą na wierzch nasze lęki, kompulsje i emocje, do których nie chcemy się przyznać nawet sami przed sobą. To jest naprawdę przerażające i nikt nie ma ochoty na taką jazdę. Jeśli jednak nie zrobi tego dobrowolnie, to Pluton mu to załatwi w sposób zupełnie niekontrolowany. Przekonanie dawnej astrologii o "złoczynności" tych planet brało się z tego, że dawniej ludzie nie mieli wolności i nie mogli się rozwijać tak, jak dziś. Na przykład kiedyś nie można było się rozwieść, bo małżeństwo było nierozerwalne ("co Bóg złączył, tego człowiek nie może rozłączyć"), nic więc dziwnego, że tranzyt Saturna czy Urana wywoływał straszne skutki. On rozłączał (często bardzo brutalnie) to, czego człowiek nie miał prawa zrobić. --- www.astro.eco.pl astromaria.blog.pl ab.lap.pl/astro/forum/ Odpowiedz Link
arossa Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 19:43 Bardzo fajnie to opisalas, Queenmaya. Dziekuje Odpowiedz Link
am98 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 24.07.06, 01:29 queenmaya napisała: Jeśli trzymasz się kurczowo czegokolwiek, co już dawno przestało ci służyć lub sprzyjać rozwojowi, to tranzyt Urana to zabierze, być może nawet z wielkim hukiem. Bardzo podoba mi się to zdanie. Istnieje we mnie jakieś wewnętrzne przekonanie, (a może jest to nadzieja?), że "to wszystko" ma jednak jakiś, jeżeli nie cel, to przynajmniej sens. Zastanawiam się teraz, czy jest to rozwój? A może to przemiany jakim podlegamy? Zadałam sobie pytanie: na ile się rozwinęłam i czy w ogóle? Jeżeli przyjąć, że niepokładanie ślepiej wiary w ludzi, jaka zdarzała się mi 10 lat temu i spojrzenie na nich z większym dystansem jest dojrzałością to zapewne jest to jakiś tam rozwój. Jeżeli kiedyś tak bardzo obawiałam się utraty jakichś znajomości, przyjaźni, zerwania więzi, dążyłam do silnie emocjonalnych relacji, tak teraz w ogóle już mnie to martwi i wręcz przeciwnie - zamykam się. Rozwijam się? Dojrzewam? Dorastam? Przemieniam? Powiem tak: ludzie przeze mnie przechodzą. Urana mam w VI w kwadracie do MC i jednocześnie kwadrat Marsa z IC do Urana plus inne do niego aspekty plus IX domowy Jowisz. W ciągu ostatnich 10 lat mieszkałam w 7 mieszkaniach, relokowałam się z kraju, do innego miasta, wracałam, znowu wyjeżdżałam. Próbowałam policzyć ilość miejsc w jakich pracowałam w ciągu ostatnich 10 lat, ale mam trudność, ponieważ nie wiem, jaką miarę mam przyjąć: czy pracę czterodniową traktować tak, jak każdą inną? Wyjdzie tego więcej niż 10. Zdarzyło pracować mi się na lotnisku, w sklepie, w telewizji, w małych zapleśniałych firmach i w dużych międzynarodowych koncernach. Jeżeli kilka lat temu jedną z wartości był dla mnie tzw. rozwój zawodowy, tak teraz jest to dla mnie bzdet i cieszę się, że udało mi się dojść do takiej konkluzji. Niczego w swoim życiu nie planuję, nie zakładam, nie stawiam sobie wymiernych celów i cieszy mnie to, że zrzuciłam z siebie jarzmo wyrzutów sumienia z tego powodu. Bo i tak zjawi się Uran i powie: nie tędy droga. Są dwie rzeczy, które mnie ruszają: fajny facet i widok przyrody za oknem. Odpowiedz Link
lzygan Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 15:41 w naszym życiu nie możemy działać na zasadzie - mam ciężki tranzyt np. Saturna, to kładę się brzuchem do góry i czekam aż się skończy, bo i tak mi się nic nie uda, astrologia daje nam tutaj informację, co jest powodem naszego kryzysu, ale nie zwalnia nas z tego, żebyśmy nie mieli z tym walczyć, jesteśmy w dużo lepszej sytuacji, niż ci którzy nie znają przyczyn swojego kryzysu, bowiem znamy jego przyczynę i wiemy bardzo dobrze w jaki sposób możemy go pokonać, czego unikać, a jaki rodzaj postępowania jest dla nas najbardzie wskazany, takiego rodzaju aspekty - ciężkie tranzyty - zawsze powinny nas zmuszać do dodatkowego działania, powinniśmy je wykorzystywać w jak najbardziej efektywny sposób - zresztą po to one właśnie są - takie doświadczenie będzie procentowało potem przez całe życie, tylko trzeba je oczywiście najpierw odpowiednio wykorzystać, gdy później znowu zaczniemy odczuwać w podobny sposób jakiś tranzyt, będziemy już bardzo dobrze wiedzieli jak go, w najbardzie efektywny dla nas sposób, wykorzystać Odpowiedz Link
arossa Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 19:52 Moze mam nie najlepsze zrodla... W kazdym razie doczytalam sie, ze lepiej nie zaczynac "nowego" przy tranzycie Saturna przez Slonce. Pomyslalam, ze przeczekam. Oczywiscie, powinnam tez skonczyc to/z tym, co - jak czuje - mnie blokuje w dalszym rozwoju. I tu zaczynaja sie schody )) Ale nie zaczynac teraz nowego. Zgadzacie sie z tym? Jakie doswiadczenia niosa ze soba sprawy rozpoczete przy scislym ciezkim tranzycie Saturna przez Slonce? Odpowiedz Link
queenmaya Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 20:31 arossa napisała: > Moze mam nie najlepsze zrodla... W kazdym razie doczytalam sie, ze lepiej nie > zaczynac "nowego" przy tranzycie Saturna przez Slonce. Pomyslalam, ze > przeczekam. Oczywiscie, powinnam tez skonczyc to/z tym, co - jak czuje - mnie > blokuje w dalszym rozwoju. I tu zaczynaja sie schody )) Ale nie zaczynac > teraz nowego. Zgadzacie sie z tym? Faktycznie, czegoś zupełnie nowego lepiej nie zaczynać. Ale nie tyle z powodu "złoczynności" Saturna, ile raczej dlatego, że teraz masz niższą witalność. Saturn na Słońcu może też wyzwolić nastroje depresyjne. Dzieje się tak dlatego, że Saturn robi ci egzamin i jeśli nie jesteś zadowolona ze woich osiągnięć możesz wpaść w przygnębienie. Zrób rachunek sumienia, ale nie biczuj się za bardzo, raczej zwróć uwagę na to, co powinnaś naprawić i jak to zrobić, żeby nie powtarzać błędów z przeszłości. Najpierw pokończ wszystko, co zaczęłaś, jeśli nie zrobiłaś tego wczesniej. Na taki tranzyt Saturna najlepsze jest nie (jak radzą niektórzy) przeczekanie, lecz dobre planowanie. Teraz masz zdolność zdyscyplinowanego myślenia, więc wykorzystaj to do ułożenia planów przyszłej działalności. Zacznij ją, kiedy planety będą ci sprzyjać. > Jakie doswiadczenia niosa ze soba sprawy rozpoczete przy scislym ciezkim > tranzycie Saturna przez Slonce? Wydaje mi się, że to jest różnie u różnych ludzi. Jednym ten tranzyt daje sukces, a innym nie. Wszystko zależy, jak wcześniej przygotowałaś sobie grunt do działania ("jak sobie pościelisz tak się wyśpisz"). Odpowiedz Link
all2 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 23.07.06, 01:45 Można zaczynać nowe, jeśli nie jest ucieczką od niedokończonego starego, a konsekwencją tego, co robiło się wcześniej. Przy tranzytach Saturna działa prosta zasada rozliczenia, kary i nagrody. Jeśli Arosso masz coś do skończenia, to zajmij się tym najpierw, a to nowe na razie tylko planuj, aż skończysz tamto, inaczej te schody będą bruździć dalej, przeniesiesz je ze sobą w to nowe. Saturn na Słońcu robi remanent i potem albo daje premię, albo jedzie po premii. Widziałam na takich tranzytach ślub, awans, zmianę pracy na lepszą. To były te premie, dobrze zasłużone. Widziałam też różne rozsypki i upadki. W każdym razie jeśli Saturn przy takim tranzycie pozwoli zacząć coś nowego, to będzie to trwałe. Mnie się przy ostatnim przejściu Sat przez MC trafiła dodatkowa praca, która miała być na chwilę. I jakoś tak wyszło, że minęło już parę dobrych lat, a ja to ciągle robię, ciągle tę pracę mam, chociaż jest mnóstwo powodów, dla których powinnam jej już dawno nie mieć. I nawet nie zabiegam, żeby ją mieć. Ale jakoś tak sama się mnie trzyma. W każdym razie jeśli Saturn coś daje, to na pewno jest to robota Odpowiedz Link
zeta23 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 25.07.06, 09:57 Saturn na słoncu dał mi nową prace.Neptun za 3 lata zrobił opozycje do MC i ją zabrał. Czy 3 lata ciezkiej ale rozwijającej pracy można uznac za trwałosc? Nie zgodzę sie z tym.Uważam, że kazdy ma inaczej saturna położonego w horoskopie i inaczej u niego działa. Z ta trwałoscią to przesada i tyle. Saturn to napewno mozolna i ciezka praca z okolicznosciami w życiu i nad sobą. Kierat! który przynosi w koncu jakieś efekty. Odpowiedz Link
arossa Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 23.07.06, 23:48 ))) Plan! To jest to! Nidy nie bylam specjalistka od planowania, moze to naprawde dobry moment? Zwlaszcza, ze bez planu zawsze trudniej... Dziekuje! Odpowiedz Link
czupurna Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 20:52 hmmm a jak widzicie kwestie podejmowania nowych wyzwań w przypadku koniunkcji tranzytowego marsa na natalnym saturnie w trygonie do natalnej wenus i słońca? Właśnie na takim tranzycie podjęłam nowe wyzanie zawodowe? Ja już widzę że będzie to wymagało ogromnej precyzji co dla osoby z zneptuniałym merkurym bedzie trudne))Dodatkowo w momencie podejmowania wyzwania wenus tranzyt była na natal Jowiszu więc odwagi mi nie zabrakło oby do końca Odpowiedz Link
anahella Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 21:47 czupurna napisała: > koniunkcji > tranzytowego marsa na natalnym saturnie Dzialanie pokonalo blokady. > w trygonie do natalnej wenus i słońca? Zrobilas to pewnie z przyjemoscia. > Dodatkowo w momencie podejmowania wyzwania wenus tranzyt była > na natal Jowiszu więc odwagi mi nie zabrakło oby do końca Wielkie plany pewnie byly w robocie. Odpowiedz Link
czupurna Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 22.07.06, 21:57 Nie powiem mam nadzieję na powodzenie ale juz zaczynam dostrzegać swoje ułomności optymizm opadł w tempie zastraszającym Za to wyostrzyła sie optyka na niedociągnięcia Dam radę , saturn kończy spacer po moim kółku zmieniam skórę i mam nadzieję ukierunkować tą energię w właściwą stronę .dziękuje)))Mars (T) w pannie zapewne skrupulatnie zajmie sie moim optymizmem i przystrzyże go do realiów Odpowiedz Link
all2 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 23.07.06, 01:52 Pewnie się okaże, że pochłonie to znacznie więcej czasu i energii niż przypuszczałaś, gdy się tego podejmowałaś. Sprawy zaczęte na układach Marsa z Saturnem trudno jest skończyć w terminie. Bardzo tu popłaca zmuszenie się do systematyczności. Ale też warto takie wyzwania podejmować, bo dużo dają i Saturn przynosi trwałe efekty. Odpowiedz Link
neptus Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 24.07.06, 11:27 Nie wiem, jakie masz źródła ale zadnych nie nalezy brać dosłownie. Każda sytuacja jest inna i nawet najlepszy autor nie jest w stanie wszystkiego opisać. Saturn na Słońcu jest idealny, by wreszcie zrealizować to, co się zamierzało i nie robiło tego. Przy ostanim tranzycie Saturna przez Słońce wreszcie ruszyłam tyłek i zabrałam sie do opracowania teorii, w któa przedtem nie udało mi sie nikogo wpuscić. Wylazłam z ukrycia i udało mi sie zaistnieć w środowisku. Była to swojego rodzaju nobilitacja i otwarcie drogi do następnych publikacji. Zwykle to, co zaczyna się na Saturnie, idzie trochę z kamienia i na efekty trzeba poczekać. Tranzyty Saturna do Słońca najczęściej wcale nie sa ciężkie. Nadają konkretny kształt słonecznej twozości i bardzo często przynoszą sukcesy. Koniunkcja oznacza zetknięcie z autorytetami i to zwykle z autorytetami, które doceniają wysiłki Słońca, nobilitują je. To raczej wzmocnienie Słońca, a na lanie przy takim tranzycie na prawde trzeba sobie wcześniej bardzo mocno zasłuzyć. Odpowiedz Link
devine80 A jak długo trwa przejście pzez jeden dom JOwisza? 24.07.06, 12:30 Cześć Ja mam takie pytanie, jak długo przelazi JOWISZ przez dany dom????? Mi chyba wlazł do 11, albo 12 i chce wiedziec, keidyy będzie w 1, aby coś zaczęło się dziać!!!!! Jak powiedziła mi jedna astrolożka (profesjonalna) wtedy mogę spotkac tego mojego u-kochanego, na ktorego czekam cale zycie!!!! NO to ile lezie tn Jowisz przez jeden dom? Ja sie przygotowuje, jestem na diecie, ucze sie jezyków, dbam o sibie, stosuje sie do rad w czasopismach, czytam o jakich kbietach snią faceci, ze o smuklych, z pomalowanymi zmysłowymi ustami, z piękna figurą, mądrych... No i oczywiscie w tym wszytkim staram się pozostać sobą. Gorzej jak on będzie wolał puszytste Panie, ale dla mnie to nie problem, wystarcy mi tydzień, abym wrocila do popredniej "formy"! a.; Odpowiedz Link
all2 Re: A jak długo trwa przejście pzez jeden dom JOw 24.07.06, 12:45 )))))) ok. rok na znak www.astro.com/swisseph/ae/2000/ae_2006.pdf Odpowiedz Link
margoux Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 24.07.06, 14:17 Czy ktos mial doswiadczenia z przejsciem Saturna przez Punkt Trefl (za W. Jozwiakiem)? Wpadl mi niedawno w rece tekst W.J. o cyklach Sat. i nagle wszystkie elementy moich ostatnich doswiadczen zaczely do siebie pasowac jak w puzzle. I moment przejscia przez ASC (no to akurat w miare oczywiste), ale tez i to, co dzialo sie potem przez kolejne dwa lata, az do nieszczesnego Punktu Trefl, który nastapil u mnie w marcu tego roku. Od tamtej pory jest niewiele lepiej, i tez zgodnie z tekstem W.J.: „dążenie do izolowania się, odejścia od czynnego życia, odosobnienia, ucieczki, odejścia na ubocze, (...) z tendencją do zawężania pola swojej aktywności i chowania się w to, co bliskie, znane i możliwe do skontrolowania”. Czeka mnie jeszcze ok. poltora roku „przestrajania wlasnej swiadomosci” az sat. dojdzie do IC. Czekac z zalozonymi rekami nie zamierzam, bo i tak mnie nosi, ale przyznaje obiektywnie, ze sil (ani fizycznych, ani psychicznych) na jakies spektakularne zmiany raczej nie mam. Sprawdzilam ten cykl na jeszcze jednym dosc dobrze znanym mi horoskopie i tam tez z dokladnoscia do 1 stopnia – przejscie przez pierwsza cwiartke wlasnie tak dzialalo. Teraz ta osoba jest ok. roku po przejsciu IC i rozped zyciowy ma wprost niezwykly. Jeśli ktos to przebadal i chcialby się podzielic spostrzezeniami, będę wdzieczna. Pozdr. m. Odpowiedz Link
plutonik567 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 24.07.06, 15:07 Ciekawe jak objawi się koniunkcja Jowisza z moim natalnym Uranem przy MC w 9 domu,mam nadzieje że w tym czasie uda mi sie dostać na studia i wyjechać w związku z tym z miasta...a moze i jakaś praca się znajdzie Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 24.07.06, 17:01 Mam bardzo podobny układ- u mnie to był słuzbowy wyjazd do Anglii na konferencje parodniowa w zeszlym roku. Ale własciwie, to cały rok, siedzac w 9 domu, mnie gdzies wysyłał. A jak zdawałam na studia 12 lat temu to tez Jowisz siedział mi na MC a studia były filologiczne, jak to na radiksowego Jowisza w 3 domu w opozycji do Urana w 9 przystało. MC w Skorpionie, Jowisz w tranzycie na MC w tymże znaku wiec troche zamieszania było (władze uczelni pomyliły mi kierunki, "przydzielili" mnie na inna filologię niz chciałam ale wszystko dobrze sie skończyło- wystawili mi zle papiery, indeks i legitkę. Notabene, Jowiszowe rozbuchanie sprawiło, ze dostałam sie wtedy na pare filologii obcych, z 3 czy 4 i mogłam sobie wybierac, i bez wiekszego wysiłku, siła rozpędu prawie) tak wiec głowa do góry! Obecnie, cofnał mi sie drugi raz do 9 domu, nic specjalnie sie nie wydarzyło, ani za pierwszym ani drugim podejściem. Bardziej moze na poziomie wewnetrznym objawia mi sie ten tranzyt w odniesieniu do spraw zawodowych czy karierowo- statusowych. Fajnie to opisała AM98 w jakims ostatnim watku. Wiec na tym tranzycie mam podobne uczucia i skupiam sie na tym żeby wyłapac i zrozumiec ostatecznie CZEGO chce, JAK, KIEDY i z KIM. Ktos sie pojawił w moim życiu, ale nie wiem czy to Jowisz, moze i tez, bo rządzi nim w koncu Mars i robi trygon do Słonca. Natomiast jak za chwile stanie mi Jowisz na MC po raz 3-ci, to mój brat popełni tego dnia małżenstwo za granicą z cudzoziemka zza miedzy. (Jowisz mój w 3 w Baranie w trygonie do Słońca- i wszystko gra: jest rodzenstwo, jest zagranica, jest legalizacja, jest ceremonia i krótka wycieczka zagraniczna, i jest tez tranzytowane MC przez Jowisza- zmiana stanu cywilnego) Odpowiedz Link
plutonik567 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 24.07.06, 17:26 Ta moja wspomniana koniunkcja Jowisza z Uranem w Skorpionie już we wrześniu,dodatkowo układ ten będzie mi tworzył trygon z natalną Wenus.Tak po cichu myślę sobie że może KTOś się w tym czasie pojawi w moim życiu? Odpowiedz Link
limetka77 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 25.07.06, 12:37 A jak zdawałam na studia 12 lat temu to tez Jowisz siedział mi na MC a studia > były filologiczne, jak to na radiksowego Jowisza w 3 domu w opozycji do Urana w > 9 przystało Ciekawa zbieżność - gdy ja zdawałam na studia w 1997 roku, też miałam Jowisza na MC. I też były to studia filologiczne A w radiksie Jowisz jest też w domu 3, i w kwadraturze z Uranem. Odpowiedz Link
plutonik567 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 25.07.06, 12:54 Ja złożyłam papiery na grafikę komputerową,może związek z tym ma natalny Uran przy MC,no i studia są w innym mieście więc w gre wchodzi wyjazd,co ładnie pokazywałby ten tranzyt Jowisza przez Urana w 9 domu.(Jowisz w radiksie w Bliźniętach na przełomie 5/6 domu) Odpowiedz Link
yoanix Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 24.07.06, 18:36 Ja własnie miałam tak samo...totalna izolacja, wszystko pod górkę,ale jak był w 3 domu zaczełam na nowo nauke:o)..teraz saturn przeszedł już IC i jestem ciekawa co się bedzie działo..przydałby mi sie ten rozpęd życiowy:o) Odpowiedz Link
arcoiris1 Saturn na Słońcu 24.07.06, 23:29 Saturn na Słońcu. Yeeeee--haaaa! Dotyczy Lwów wiec część z nas zarazem doświadczy jakże cudownej opozycji Saturn- Neptun nałozonej na nasze Slońca. Zaliczam sie do tych szczęsliwców- Devine, nie chciej byc LWEM teraz. Poczekaj jeszcze trochę. No, mnie pełznie, pełznie Saturn powoli o 27 sierpnia stanie na Słońcu. I teraz, nie wiem absolutnie za co mnie będzie rozliczał; w ubiegłej siedmiolatce, owszem, popełniłam trochę błędów, ale najwazniejsze że je naprawiłam i przede wszystkim uporałam sie sama z czyms, co wydawało mi sie, że mnie przerasta i nigdy nie dam rady. Mam nadzieje dostać nagrodę za to w postaci 7 domowej- siedzi tam natalnie i włada Asc, wiec niech ruszy swoje stare kości i sypnie troche z rogu Amaltei. Na razie, neptunowo jestem zmęczona i nie wyobrażam sobie, żeby miał mi jeszcze siły witalne zabrac, zwłaszcza że, Koch utrzymuje że mam Słońce 8-domowe. Boszsz... Co zauważyłam w ostatnich paru miesiącach kiedy zarzucił postój i ruszył do przodu: wybieliłam zęby specjalnym srodkiem dentystyczny, przeszłam na dietę warzywno-owocową, zeby oczyscić organizm i zgubić pare kilo (detoks tak zwany plus odchudzanie), rzuciłam palenie, zaczełam regularnie sie ruszac na stepie i aerobiku, wrociłam do tańca, który traktowałam po macoszemu od dłuższego czasu. Staram sie unikac alkoholu przy tej diecie, ale Neptun mnie kusi i alkohol nigdy nie był taki smaczny jak teraz. Czasem więc zgrzeszę, ale nie załuję. Mam jednak wrażenie żem to takie wstepniaki tylko. Zobaczymy co grubszego sie ukroi z tego tranzytu, zwłaszcza że przy okazji progresje i dyrekcje są całkiem całkiem... interesujące, no i pozostałe planety tranzytujące- Uran, który buja mi sie od roku chyba w opoz do Wenus, Neptun do Słońca, Pluton robi trygon do Merkurego i Jowisza oraz kwadrat do Marsa. Wiec na razie, mam wrażenie, a intuicja mnie rzadko zawodzi, jest tu taka cisza przed burzą. Ustawiły mi sie te trzy cięzkie w dokladniutkich aspektach, ale i tak nic nie wyjdzie, dopóki nie przyjdzie dziadzia krol Ascendentu i nie zatwierdzi glejtu "podpisano, Saturn". Mam nadzieję, że będzie miły i tym razem i zaskoczy mnie tym czym zawsze- a mianowicie.... ja sie na jego tranzytach i dyrekcjach zakochuję. i to poważnie! ))) naprawdę, mówię powaznie!! ) Na zawsze, na dobre i na złe ) Odpowiedz Link
makaryna Re: Saturn na Słońcu 25.07.06, 00:16 arcoiris1 napisała: Wiec na razie, mam wrażenie, a > intuicja mnie rzadko zawodzi, jest tu taka cisza przed burzą No wlasnie... czuje, ze cos wisi w powietrzu, jakies dziwne napiecie... Mam podobnie, tylko, ze na odwrot Tzn. opozycje Saturna do Slonca, a ten nieszczesny Neptun cofnal mi sie spowrotem w poblize mojego Slonca. Sytuacje konplikuje to, ze mam natalnie opozycje Uran/Slonce, czyli 4 planety ustawily sie osiowo: tranz. Saturn, ur. Uran, ur. Slonce i tranz. Neptun. Wszystko na osi domow II/VIII. Dodatkowo tranz. Uran (X dom)jest w kwinkunksie do urodz. Urana ( stad pewnie to straszliwe napiecie u swiadomosc, ze cos "trzasnie"), a tranz. Jowisz robi mi kwadrat do tego ukladu !!! Kiedy ten w/w uklad sie uscisli, czyli ok.28.lipca, to tranzytujacy Mars bedzie w zerowej koniunkcji z Plutonem. Nosi mnie i nosi, wpadam ze skrajnosci w skrajnosc i boje sie juz bac.... Mowiac prawde mialam juz podobna sytuacje przy poprzednim przejsciu, ale nic nie pamietam z dzialalnosci Saturna w II domu. Moze dlatego, ze w V szalal mi wtedy Uran, a w takiej sytuacji kto by zawracal sobie glowe Saturnem ))) Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 25.07.06, 00:09 Saturn w radiksie rządzi domem 6 i jako współwładca Wodnika, Descendentem. Lezy w domu 8. I teraz: Saturn na Ascendencie stanie 7 sierpnia, Saturn dyrekcyjny stoi własnie na osi MC od kilku miesiecy, w opozycji do Słońca natalnego na IC. Jest jeszcze masa innych dyrekcji czy tranzytów (takich jak np nawrót Marsa, czy progr Księzyc na Uranie). Osoba zmienia własnie pracę, długo nosiła sie z tym zamiarem, z dzień kiedy zacznie nową to 7 sierpnia własnie i wjazd Saturna na Ascendent. Poza tym, chęc-cytuje- uporzadkowania zycia, stabilizacji, kupna domu, zrobienia porzadku z kredytami i pieniedzmi (natalnie Saturn w Rybach w domu 8) Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 25.07.06, 00:12 Poza > tym, chęc-cytuje- uporzadkowania zycia, stabilizacji, kupna domu, zrobienia > porzadku z kredytami i pieniedzmi (natalnie Saturn w Rybach w domu 8) kupna domu Odpowiedz Link
plutonik567 Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 25.07.06, 10:50 Moj zacny władca horoskopu-Saturn przemierza juz od dość dawna siódmy dom,powoli zbliża się do pozycji urodzeniowej w Lwie.Jeszcze nigdy nie byłam tak odcięta od świata jak teraz,kontakty z ludźmi zostały w sposób losowy ograniczone,mam pesymistyczne nastawienie do większości spraw.Mam nadzieje że podratuje mnie Uran zbliżający się do Wenus,ale to trochę potrwa bo jeszcze będzie sie cofał.No oby Jowisz w koniunkcji z natalnym Uranem przy MC cos wymyślił,bo chyba zwariuję Odpowiedz Link
arossa Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 29.07.06, 15:09 Oj prawda, z tym odcieciem od swiata. Gdybym nie wiedziala, ze tak moze byc, bo Saturn niespiesznie tranzytuje sobie przez moje Slonce, to chyba bym sie podlamala, ze nagle tak samotnie sie zrobilo... Odpowiedz Link
neptus Re: Kiedy koncza sie tranzyty? 29.07.06, 15:44 Kiedy saturn szedł przez moje Słońce, to był jeden z najbardziej towarzyskich okresów w moim zyciu. Poczucie samotności to raczej sprawa Neptuna, ktory znowu sie szykuje do opozycji Odpowiedz Link