czesc,
wlasnie przeczytalam tu wszystko od dechy do dechy, milo u Ciebie anahello

pozwolcie ze wrzuce kilka uwag hurtem.
byla gdzies mowa o konsekwencjach pelni w Pannie - wlasnie wtedy bylo apogeum
epidemii grypy. wiem cos o tym bo padlam ofiara razem z cala rodzina. pelnia
byla na moim Marsie i grypa oslabila mnie jak jeszcze nigdy.
ta grypa pokryla sie rowniez z wejsciem Urana do Ryb. a jej cecha
charakterystyczna bylo to ze scinala blyskawicznie - rano czlowiek czul sie
zdrowy a potem w ciagu godziny byl nie do zycia. (dla mniej wtajemniczonych,
Uran to dzialanie blyskawiczne, a Ryby to rozne paskudztwa

i jeszcze jedno, dla tych ktorych interesuje temat snow, polecam 2 ksiazki -
Marie Louise von Franz "Sciezki snow" oraz "Sen jako drogowskaz. Jungowska
analiza marzen sennych", autorzy rozni (jest to zbior artykulow z jakiejs
konferencji). Zadna z tych ksiazek nie jest sennikiem, obie ucza rozumiec sny
przede wszystkim swoje przez analize symboliki. Ale z tym chyba zaraz wroce
do watku o snach.
to tyle na razie, all