Dodaj do ulubionych

saturn u matki i dziecka

04.12.06, 14:01
Mam saturna w 5 domu w koniuncji do merkurego (5stopni), 5 dom w raku. A moja
córka ma saturna w 4 domu też w raku. Z tego co czytałam to takie układy nie
wróżą nic pomyślnego dla dziecka. Kurcze co mam o tym mysleć? Czy będę za
surową matką? Przecież nie można człowieka tak zaszufladkować, a jeśli tak to
co robić, wiedząc że pewne układy gwiezdne wyraźnie nam nie sprzyjają?
Obserwuj wątek
    • dori7 Re: saturn u matki i dziecka 04.12.06, 14:30
      Nie panikuj, nie jestes jedyna matka, ktora urodzila dziecko kolo swojego
      nawrotu Saturna i masz z nim zapewne luzna koniunkcje lub chociaz koniunkcje
      symboliczna (ten sam znak) smile)

      Postaraj sie o to, zeby tego Saturna w 4 domu Twoje dziecko nosilo jako znak
      solidnego, bezpiecznego domu i kochajacej, ale kiedy trzeba - wymagajacej
      matki. Saturn to odpowiedzialnosc, dojrzalosc i chec sprostania wysokim
      standardom, majac go w domu V w Raku zapewne starasz sie byc swietna matka,
      takze w oczach spoleczenstwa. Uwazaj, zeby nie windowac za wysoko poprzeczki -
      ani dziecku, ani tym bardziej sobie.

      A co do saturnicznej surowosci w wychowaniu - w pewnym wieku, po okresie
      bezwarunkowej milosci, zaczyna byc po prostu potrzebna, zeby dobrze wychowac
      mlode stworzenie i nauczyc je radzic sobie w zyciu. Jak u wilkow smile)

      "U wilkow w okresie opieki nad mlodymi matka i wilczeta spedzaja duzo czasu na
      igraszkach. Gramola sie na siebie, tworzac wielkie futrzane klebowisko, a
      zewnetrzny swiat groznych wyzwan jest daleko. Jednakze kiedy wilczyca w koncu
      nauczy szczenieta polowac, zdobywac pozywienie i radzic sobie w zyciu, czesciej
      szczerzy na nie zeby, klapie paszcza i zada posluszenstwa, a kiedy nie chca
      spelniac jej wymagan, odpycha je i karci".
      Clarissa Pinkola Estes, "Biegnaca z wilkami"
      smile)
    • neptus Re: saturn u matki i dziecka 04.12.06, 17:01
      Skoro Ty masz Saturna w 5, a dziecko w 4, zapewne bedziecie sobie wzajemnie
      narzucać pewne ograniczenia i wymagania. Ale tak sie dzieje w każdym układzie
      rodzic-dziecko. Problem, by nie były to nadmierne ambicje, trzymanie dziecka
      pod kloszem, Twoje uwiązanie, ale by była to po prostu zdrowa odpowiedzialność.
      Ja też mam Saturna w 4 domu. Nigdy nie powiem, ze rodzice mnie ograniczali.
      Owszem, nie wolno mi było latać z dzieciakami boso po kałużach na jezdni. suspicious
      Natomiast uczyli mnie od małego odpowiedzialności. W wieku 5 lat znałam
      wiekszość przepisów drogowych i wiedziałam, ze zeby przejść przez ulice, trzeba
      popatrzeć w lewo, w prawo, jeszcze raz w lewo i jesli jest pusto dopiero wtedy
      można iść. Do dzis mam ten odruch. Podobnie, rodzice okazywali nam ogromne
      zaufanie, ktore niesamowicie zobowiazywalo. Na zasadzie "moge ci na to
      pozwalac, bo wiem, ze jestes madra i odpowiedzialna, wiesz, co robisz". Nie
      wiem, w jakim domu miala Saturna moja matka. Ale miałam wspaniala, madra matke,
      ktora byla po prostu kumplem i przyjacielem. Tobie tego samego zycze. Okazuj
      dziecku milosc, zaufanie i wiare w jego madrosc. To procentuje. Jest glupi
      Saturn, pelen lęków i ograniczeń i jest mądry, wspierający Saturn, na którym
      zawsze można się oprzeć.
      • virridi1 Re: saturn u matki i dziecka 05.12.06, 10:36
        Mój mąż ma saturna w 5 domu w koniunkcji z księzycem i wenus a nasza córka ma w
        4 domu plutona w koniunkcji z księżycem ,jak taki układ może się realizować?
        Często jest tak ,że ja jestem buforem w jakiś niesnaskach między nimi ,choc
        generalnie córka ma z nim dobry kontakt ,ale np. to on siada i uczy ją
        matematyki czy literek ,przynajmniej to mam z głowy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka