Dodaj do ulubionych

Nożownicy

17.01.07, 00:15
Mamy na niebie koniunkcję Pluton-Mars i w ciągu tego tygodnia słyszałam w
radiu 2 razy o nożownikach - jedna z story z Zakopanego, druga z Lublina.

Ta koniunkcja odbiera trygon Saturna w Lwie.
Jak myślicie, jest coś na rzeczy?
Obserwuj wątek
    • pani.jazz Re: Nożownicy 17.01.07, 00:24
      Ja czekalam na mrozace krew w zylach wiadomosci o kradziezach i morderstwach popelnionych na wolontariuszach WOŚP. Ale tak czekalam, ze zadnych dziennikow nie sluchalam i nie wiem, czy cos bylo. Bylo cos?

      IMO, cos na rzeczy byc musi, nawet pocielam sie swoja wspaniala pila do drewna wczoraj wink. Przez glupote i lwiaste myslenie "a co, ja nie moge przepilowac bez imadelka tej deseczki?!"
      • iokepine Re: Nożownicy 17.01.07, 00:30
        Ja podarłam rękaw o ostry drut wystający ze słupa latarnianego.

        Koty drapią mnie niezaleznie od tranzytów, więc to się nie liczy, ale drzeć
        ubrań mi się nie zdarza.
        • iokepine Re: Nożownicy 19.01.07, 10:54
          iokepine napisała:

          > Ja podarłam rękaw o ostry drut wystający ze słupa latarnianego.
          >
          > Koty drapią mnie niezaleznie od tranzytów, więc to się nie liczy, ale drzeć
          > ubrań mi się nie zdarza.
          >
          I znów widziałam skaleczenia. Wczoraj też ktoś podpalił ilka śmietnoków
          osiedlowych w moim mieście i Straż pożarna jeździła od ejdnego do drugiego, gasząc.
    • dori7 Re: Nożownicy 17.01.07, 10:10
      Na pewno. Podwyzszony poziom agresji u wiekszosci ludzi, latwo mozna
      eksplodowac, agresja wprost wisi w powietrzu.

      Ostatnio widze non stop jakies wypadki, na szczescie niezbyt grozne, ale tak
      absurdalne, ze czasem patrze na trzy samochody, ktore wjechaly w siebie i nie
      moge dojsc, jak i skad ktory jechal (zeby to w pelni zrozumiec, trzeba znac
      slynne piaseczynskie skrzyzowanie przy Laminie).Chyab kazdy probowal kazdego
      staranowac suspicious Dodatkowo poparzylam sobie twarz o piekarnik, na szczescie
      niegroznie, tylko sie strachu najadlam i czerwony ryjek mnie szczypal przez
      jeden dzien, ale jak zaczelam sie skarzyc i jojczyc znajomym, to sie okazalo, ze
      chyba polowa miala blizsze spotkanie z piekarnikiem. Tez bardzo w klimacie tranzytu.

      I jeszcze jedno - ta koniunkcja wyapdla mi w kwadraturze do natalnej Wenus. Juz
      wiem, czemu uwaza sie, ze to tranzyt sprzyjajacy sprawom intymnym, hehehe. Po
      prostu chodzilam tak nabuzowana i z tak gigantyczna wscieklica, ze jedynie
      sporty lozkowe oraz dwugodzinne maratony na silowni pozwalaly mi w bezpieczny
      dla otoczenia sposob upuscic uszami troche pary big_grin
      • pani.jazz Re: Nożownicy 17.01.07, 10:27
        No, fakt faktem, ze nawet ja warknelam na swojego lubego niedawno.
        Niedlugo mam sesje i nerwowa sie zrobilam jeszcze bardziej przez te koniunkcje, ryczec mi sie chcialo caly czas, jak byla scisla, tym bardziej, ze to w kwadracie do Ksiezyca panniastego - a nie moglam sobie ulozyc zandego planu przeciwdzialania sesji. Teraz lepiej, bo sie rozluznia - ale z kolei w druga strone, zaciesnia sie koniunkcja Marsa z moim natalnym Neptunem i bedzie sekstyl do nat Plutona suspicious. Ciekawe, co z tego wyniknie.
        • neptus Re: Nożownicy 17.01.07, 10:41
          Wczoraj jeszcze na tym był Księżyc. Emocje - sama rozkosz. Wrrrrrrr
          • queenmaya Re: Nożownicy 17.01.07, 17:23
            A ja na to, jak na lato.
            Natalnie mam opozycję, więc dla mnie to normalka. Nic sobie nie pocięłam, nie
            poparzyłam ani na nikogo się nie wydarłam. Ale u mnie ta koniunkcja tworzy
            trygon do Plutona, więc mam bardzo łaskawy nastrój.
            • iokepine Re: Nożownicy 17.01.07, 22:25
              queenmaya napisała:

              > A ja na to, jak na lato.

              Mi ta koniunkcja siedzi na Wenus i z wyjątkiem podartego rękawa na razie też nie
              dzieje mi się nic złegosmile Natomiast na zewnątrz obserwuję różne story, w tym
              przemocowe i jakoś mi się to z tą koniunkcją łączy.
            • dori7 Re: Nożownicy 17.01.07, 22:29
              queenmaya napisała:

              > A ja na to, jak na lato.
              > Natalnie mam opozycję, więc dla mnie to normalka.

              Ja mam natalnie kwadrature i dla mnie to bylo za duzo big_grin
        • zocha.w Re: Nożownicy 17.01.07, 22:09
          A ja mam tę koniunkcję w solariuszu, który mi się niedawno zaczął. Mars 27.30,
          Pluton 27.31. W 8 domu. Pluton do 8 domu jest przyzwyczajony, jest tam od
          mojego początku, a Mars - zobaczę. Do tego trygon Saturna. Na razie nic mi się
          nie dzieje, ale rok jeszcze długi. Czy to jednak takie złe? Ja widzę też
          pozytywy. Dla mnie Mars z Plutonem to aspekt himalaistów (większość z ich ma w
          h-pie jakieś pwiązanie tych planet). Skoro padły mi na 8 dom, to może zdobędę
          jakiś wewnętrzny Mt. Everest? Tego prawdziwego nie zdobyłam, choć wdrapywałam
          się (spasowałam na 4 500 m), ale może teraz osiągnę jakąś przyzwoitą wysokość w
          głębokości?
          • astromaniak Re: Nożownicy 18.01.07, 14:39
            W każdym razie uważaj bo 8 dom to dom szczególny. Zobacz którymi jeszcze domami
            (sprawami) władają obaj władcy.
    • undyna Re: Nożownicy 18.01.07, 15:45
      mam ją na AC, w kwadracie do nat. Plutona, Pluton i Mars natalnie w sekstylu,
      jest spoko, chybawink to się jeszcze obaczy, bo wczoraj zrobiłam coś szalonego
      raczej, co może choć nie musi skutkować w przyszłości, skutki tego szaleństwa
      mogą być zarówno dobre jak i złe, pożyjemy zobaczymysmile
      • neptus Re: Nożownicy 18.01.07, 20:38
        U mnie padło to na dokładną opozycję Plutona do Urana, który jest u mnie wazny,
        bo w luźnej koniunkcji z asc. Owszem, dość burzliwie ale to jest konsekwencja
        nagromadzonych spraw, które mają okazję pięknie się przetransformować i
        odblokować.
        • lezbobimbo Re: Nożownicy 21.01.07, 01:28
          Ja sie dosc milo i spokojnie czuje, nic nie pocielam.
          Plec piekna mnie za to owszem, adorowala ;P
          Snilo mi sie za to, ze ktos mnie i moja siostre usilowal zabic nozem - wiec
          bardzo sie musialam zmagac w tym snie, aby na to nie pozwolic.

          Spolecznie - tydzien-dwa temu jeden facet zabil swoja byla zone i ich wspólne
          dzieci, inny psychol zastrzelil swoja byla dziewczyne, a jeden zegarmistrz
          strzelil w plecy zlodziejom okradajacym jego sklep uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka