Dodaj do ulubionych

kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii

15.04.07, 23:03
Witam

Czy ktos moglby mi wyjasnic jakie sa konsekwencje kwadratury jego Marsa
(wodnik) do mojego Ksiezyca (Byk) oraz kwadratura mojego Marsa (Ryby) do jego
Ksiezyca (strzelec)? czy sa to aspekty dosyc negatywnie wplywajace na zwiazek?
dzieki z gory za odpowiedzi. pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • dori7 Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 15.04.07, 23:26
      Mocne u Was te marsowo-ksiezycowe uklady, rzeczywiscie. Trzeba przy nich uwazac,
      aby nie zranic partnera, np. swoimi wybuchami emocji. Poza tym, moga Was
      nawzajem u siebie draznic rozne zachowania i reakcje z gatunku tych
      automatycznych, nad ktorymi sie nie mysli, bo wynioslo sie je z domu i robi sie
      tak "od zawsze". Poza tym to moga byc naprawde ekscytujace i bardzo stymulujace
      aspekty, swietne np. do seksu - tylko jesli sie nie planuje dzieci, to trzeba
      podwojnie pilnowac antykoncepcji, bo parom z aspektami Mars-Ksiezyc dosc latwo
      przychodzi plodzenie potomstwa smile)
      • wrrozka.zebuszka Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 16.04.07, 12:31

        Rzeczywiscie On mnie irytuje czasem i zastanawialam sie czy te kwadratury moga
        powodowac agresywne zachowania. z seksem jeszcze nie sprawdzalismy,wiec jak na
        razie nasze dzieciece zachowania rozwiazujemy fochamiuncertain

        Dziekuje Dori. pozdro.
        • invisible7 Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 18.04.07, 00:11
          Oczywiście, to zależy od indywidualnej wrażliwości, ale mam wrażenie, ze osoba z
          Marsem zawsze w jakiś sposób rani partnera z Księżycem, wydaje mu się zbyt
          obcesowa i szorstka. Nawet jeśli obiektywnie ma rację, podaje ją w sposób, który
          dla osoby z Księżycem jest trudny do zaakceptowania. Osobiście bardzo tego
          aspektu nie lubię, zwłaszcza czyjegoś Marsa w Koziorożcu w kwadracie do mojego
          Księżyca z Plutonem w Wadze; Marsa w Raku nie odbieram aż tak ostro.
          • anahella Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 18.04.07, 02:32
            invisible7 napisała:

            > Marsa w Raku nie odbieram aż tak ostro.

            Wiesz, Mars w Raku wydaje sie taki lagodny... Ale to znak kardynalny. Zrobi to
            samo co Marsy w innych znakach, tyle ze rozlozy to w czasie, pokombinuje po
            cichutku i wszystko postawi na jedna karte. Gdy okaze sie, ze karta nie poszla,
            nagle wyjchodzi na jaw, ze jeszcze ma cos zadolowane w skarpecie i wchodzi do
            gry od nowa.
            Moim zdaniem Mars w Raku potrafi niezle kombinowac, a najlepsza przykrywka dla
            niego jest taka, ze kazdy mysli, "eee co taki Mars w Raczusiu potrafi, przeciez
            on do trzech nie zliczy".
            • invisible7 Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 18.04.07, 11:47
              Tak, poza tym Mars w Raku potrafi powiedzieć coś nieprzyjemnego w tak
              zawoalowany sposób, że na początku wydaje mi się, że to wręcz było miłe i
              wynikało z troski o mnie. Dopiero po dłuższym czasie stwierdzam, że coś tu nie
              gra i tak naprawdę właściciel Marsa dopiekł mi do żywego.
              • dori7 Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 14:46
                nvisible7 napisała:

                > Tak, poza tym Mars w Raku potrafi powiedzieć coś nieprzyjemnego w tak
                > zawoalowany sposób, że na początku wydaje mi się, że to wręcz było miłe i
                > wynikało z troski o mnie. Dopiero po dłuższym czasie stwierdzam, że coś tu nie
                > gra i tak naprawdę właściciel Marsa dopiekł mi do żywego.

                Mars raczej z mowieniem nie ma sam w sobie wiele wspolnego suspicious Wiec szukaj
                przyczyny gdzie indziej.
                • all2 Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 20.04.07, 01:54
                  ale Mars ma wiele wspólnego ze sposobami wyrażania agresji, i tu się zgodzę z
                  Invisible. Marsy wodne w ogóle, nawet Skorpion, nie wyrażają jej wprost, a
                  dokoła, podtekstami, intonacją głosu, gestem, klimatem itp. Pełna ściema, co
                  innego słyszysz, co innego czujesz.
    • bongo_gee Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 18.04.07, 10:09
      wrrozka.zebuszka napisała:
      >czy sa to aspekty dosyc negatywnie wplywajace na zwiazek?
      IMHO są aspekty pozytywnie wpływające na związek. Przynoszą uczuciową
      stymulację, czynią związek atrakcyjnym, zapobiegają rutynie i znudzeniu. Z
      pewnością planety te wchodzą również w jakieś trygony, które mogą dać ujście
      zbytnim emocjom. Co do fascynacji erotycznej, to kiedyś zauważyłem to przy
      koniunkcjach tych planet, czyli Twój Mars, Jego Księżyc, lub odwrotnie.

      • invisible7 Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 18.04.07, 11:48
        Kwestia gustu smile W moim odczuciu "zapobiega rutynie i znudzeniu" przez ciągłe
        starcia i spięcia - ale są osoby, które to lubią smile
        • bongo_gee Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 18.04.07, 14:06
          Starcia i spięcia rozgrywają się w tym przypadku chyba bardziej w podświadomości
          (Księżyc) i tak łatwo nie werbalizują. Stan lekkiego napięcia i pobudzenia
          sprzyja chyba związkom. Gorzej gdyby to była kwadratura Marsa z innym malefikiem.
          • all2 Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 18.04.07, 14:11
            a ja myślę inaczej, wolałabym mieć kwadraturę Marsa do dowolnej innej osobistej.
            Księżyc w związku dobrze jest mieć dopieszczony. Chyba że ktoś przywykł do życia
            w ciągłym stanie irytacji i niepokoju i inaczej czuje się nieswojo.
            • bongo_gee Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 18.04.07, 14:57
              all2 napisała:

              > a ja myślę inaczej, wolałabym mieć kwadraturę Marsa do dowolnej innej osobistej
              De gustibus non est disputandum. Podejrzewam, że w radixie masz Księżyc dobrze
              aspektowany i stąd brak u Ciebie potrzeby innego rodzaju doznań.
              • all2 Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 18.04.07, 15:29
                smile mam sekstyl do Saturna oraz własną prywatną kwadraturę do Marsa i ona mi już
                wystarcza. Nie dość, że sama siebie co chwilę wkurzam, to jeszcze ktoś miałby
                mnie tak samo wkurzać? - o nie! smile pomijając już fakt, że kwadratura do mojego
                Księżyca łańcuszkiem daje kwinkunks lub półsekstyl do Saturna, a odpowiedź
                Saturnem na czyjegoś Marsa w związku częściej daje efekty kiepskie niż dobre.
                Tak więc diabeł chyba w aspektach, choć trudno mi sobie wyobrazić takie, przy
                których ta kwadratura działałaby pozytywnie. No ale rzeczywiście, de gustibus...
                • bongo_gee Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 18.04.07, 19:13
                  Ja też mam kwadraturę Księżyc - Mars (2 stopnie), ale Saturn jest w trygonie do
                  Księżyca (4 stopnie) i to jest ten dobry aspekt (jedyny trygonik u mnie).
                  • all2 Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 02:08
                    ha no to mamy podobnie. Chyba Huberowie pisali, że aspekty Księżyc Saturn, nawet
                    harmonijne, są zawsze podejrzane, i ja się z nimi zgadzam. A nawet te harmonijne
                    mogą być podejrzane bardziej suspicious
                    • bongo_gee Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 10:02
                      Harmonijne, nieharmonijne - cała astrologia jest podejrzana i szyta grubymi
                      nićmi big_grin. Ja przez całe życie zmagam się z koniunkcją Marsa i Neptuna na
                      ascendencie (obaj w retro). Często muszę tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem,
                      lub że nie mam wobec kogoś złych zamiarów. Tak sądzę, że podejrzliwość innych
                      wobec mnie może z tego wynikać. Znacie może kogoś z taką koniunkcją ?
                      • uranity Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 12:40
                        ja mam taka koniunkcje smile.. a raczej uncertain, bo teraz jeszcze bardziej ja odczuwam -
                        neptun tranzytuje mi slonce dokladniutka kwadraturą uncertain
                      • uranity Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 13:24
                        >Często muszę tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem,
                        >lub że nie mam wobec kogoś złych zamiarów. Tak sądzę, że podejrzliwość innych
                        >wobec mnie może z tego wynikać.

                        tak, tez to mam, ale nigdy bym nie pomyslal, ze to akurat ten aspekt!.. jesli
                        jednak tak to nie wiem jak to sie dzieje, moze chodzi o to, ze osoby z kon.
                        marsa z neptunem czesto nie atakuja wprost (choc to nie jest regula, zalezy od
                        charakteru konfliktu) tylko poprzez jakies emocjonalne nieprzyjemnosci, slowa,
                        moze manipulacja, taka walka "ukryta", nie otwarta (moze nawet taka soboa nie
                        zdaje sobie z tego sprawy), ale niektorzy to wychwytuja i dlatego potem kaza sie
                        tlumaczyc lub sa podejrzliwi?? .. to takie moje rozmyslania
                        • bongo_gee Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 21:53
                          Do tego jeszcze bym dorzucił kierowanie się intuicją, oczekiwanie na samoistny
                          rozwój wypadków. Mało ludzi tak postępuje i takie zachowanie może innym wydawać
                          się dziwne. Dla mnie najgorsze przejawy tej koniunkcji, to kłopoty z określeniem
                          własnych celów życiowych, znalezieniem własnej ścieżki i jej wydeptaniem.
                          • all2 do Bongo i Uranity 20.04.07, 02:27
                            nie znam chyba nikogo z koniunkcją Mars Neptun, ale przez całe życie mam do
                            czynienia w Marsami w Rybach i baaardzo znajomo mi brzmi wszystko, co
                            napisaliście wyżej.
                            po paru miesiącach nieobecności na forum wchodzę tu, i pierwszą osobą z jaką
                            zaczynam rozmawiać jest Bongo, i co - astrologia zaiste bardzo grubymi nićmi
                            jest szyta ;>
                            bardzo dokładnie scharakteryzowaliście to, co dla innych może stanowić problem w
                            kontaktach z takimi poneptunionymi marsami. jest to wrażenie, że taki marsik
                            pozbawiony jest woli, sam nie wie czego chce, niczego nie potrafi powiedzieć
                            jasno i ciągle ściemnia naokoło.
                            zamiast solidnego gruntu i jasnych zasad gry dostaje się wieczne
                            nic-do-końca-nie-wiadomo, ganianie w kółko, bogate pożywki dla wyobraźni bez
                            przełożenia na realność, ciągłe wrażenia i niedopowiedzenia.
                            dla kogoś takiego jak ja, z przewagą ziemi i ognia, szybko staje się to męczące.
                            lepiej to pewnie rozumieją ludzie wodni, z nimi może nie być problemu.
                            przyznaję, że marsoneptun jest mistrzem klimatu, potrafi karmić wyobraźnię jak
                            nikt inny smile wszystko jest fajnie, dopóki drugiej stronie to wystarcza. ból jest
                            wtedy, gdy ta druga strona oczekuje, żeby Marsoneptun jasno się określił wobec
                            czegokolwiek. można czasem odnieść wrażenie, że taki Mars nie ma własnej woli i
                            tylko czeka, gdzie ktoś go popchnie, to tam pójdzie.
                            pomaga uświadamianie sobie tej swojej cechy i pewien dystans. dobrze mieć
                            ewentualnie w horoskopie coś, co przejmie na siebie ten ciężar decyzyjny od
                            Marsa. jeden z moich znajomych marsoneptunów doskonale używa do tego kwadratury
                            Saturn Pluton - wiedząc, jak działa jego Mars, gdy mu zależy, świadomie sięga po
                            tę ciężką artylerię i zdecydowanie prostuje zamącone sytuacje, wyjaśniając,
                            gdzie "tak" znaczy "tak", a "nie" znaczy "nie".
                            tak w ogóle ten układ ma również wiele zalet, należy tylko poszukać osób, które
                            potrafią je docenić i nie będą się czepiać konkretów wink
                            tyle ode mnie z drugiej strony medalu
                            • aarvedui Re: do Bongo i Uranity 20.04.07, 18:33
                              all2 napisała:

                              > nie znam chyba nikogo z koniunkcją Mars Neptun, ale przez całe życie mam do
                              > czynienia w Marsami w Rybach i baaardzo znajomo mi brzmi wszystko, co
                              > napisaliście wyżej.
                              > bardzo dokładnie schar
                              > tylko czeka, gdzie ktoś go popchnie, to tam pójdzie.
                              > pomaga uświadamianie sobie tej swojej cechy i pewien dystans. dobrze mieć
                              > ewentualnie w horoskopie coś, co przejmie na siebie ten ciężar decyzyjny od
                              > Marsa.
                              > tak w ogóle ten układ ma również wiele zalet, należy tylko poszukać osób, które
                              > potrafią je docenić i nie będą się czepiać konkretów wink

                              z moich spostrzeżeń - dynamiczne aspekty neptuna do marsa bardziej zmuszają do
                              radzenia sobie z "neptunicznym klimatem". mówiac prosciej - osoby z takim
                              aspektem jakie znam (głównie kwadratury choc i opozycja i koniunkcja sie zdarza)
                              - to artysci.a w każdym bądź razie czuja presję na to aby coś nieustannie
                              tworzyc i rzadko są z siebie zadowoleni na dodatek.
                              natomiast marsy w rybach jako takie nie rzuciły mi sie w oczy niczym szczególnym
                              (pewnie daltego ze to marsy w rybach wink )
                            • bongo_gee Re: do Bongo i Uranity 21.04.07, 00:56
                              Piękne i smutne, to co napisałaś, a najbardziej mi się spodobały:

                              > bogate pożywki dla wyobraźni

                              w psychologii nazywają to chyba marzeniami dziennymi

                              > dla kogoś takiego jak ja, z przewagą ziemi i ognia, szybko staje się to męczące

                              dla kogoś takiego jak ja, z przewagą powietrza i ziemi, szybko staje się to
                              frustrujące sad
                  • sarna34 Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 20.04.07, 20:43
                    bongo_gee napisał:

                    > Ja też mam kwadraturę Księżyc - Mars (2 stopnie), ale Saturn jest w trygonie
                    do
                    > Księżyca (4 stopnie) i to jest ten dobry aspekt (jedyny trygonik u mnie).

                    też mam kwadraturę Księżyc - Mars (5 stopni), do tego księżyca trygon saturna i
                    sekstyl jowisza.
                    Nie polecam w synatrii kwadratury mars-księżyc, czy mars-słońce. Często trafia
                    mi się męski mars na moim księżycu... wtedy jest kwadratura marsów. Początkowo
                    ostra jazda, potem nie można wytrzymać.
                • neptus Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 18.04.07, 22:03
                  Masz go przede wszyskim blisko Wenus i on chce byc dopieszczany i
                  dowartościowywany. suspicious
                  • all2 Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 02:05
                    hmm ale Wenus to inna sprawa, ostre aspekty do niej mi nie przeszkadzają, a
                    nawet je lubię suspicious zarówno swoje, jak i cudze. Wenus to już koszula na ciele,
                    jest bardziej zewnętrzna, to taka trochę gra pozorów. Wenus może coś poudawać,
                    Księżyc nie, tu wszystko jedzie do żywego. W końcu nie ma w horoskopie nic
                    bardziej własnego, osobistego i wrażliwego od Księżyca (no chyba że Saturn ;> ).
                    • marianna761 Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 12:22
                      A ja przyłączając się do wątku,mam pytanie trochę z innej beczki:jakie efekty
                      daje koniunkcja męskiego Księżyca z żeńskim Merkurym (Ryby)? Do tej koniunkcji
                      należy również jej Słońce i Wenus-ale to mniej więcej wiem co oznacza,natomiast
                      z Merkurym mam pewne problemy.Czy to może być np.dobre dogadywanie się na
                      zasadzie uczuciowego porozumienia?
                      • dori7 Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 13:03
                        marianna761 napisała:

                        > A ja przyłączając się do wątku,mam pytanie trochę z innej beczki:jakie efekty
                        > daje koniunkcja męskiego Księżyca z żeńskim Merkurym (Ryby)? Do tej koniunkcji
                        > należy również jej Słońce i Wenus-ale to mniej więcej wiem co oznacza,natomiast
                        > z Merkurym mam pewne problemy.Czy to może być np.dobre dogadywanie się na
                        > zasadzie uczuciowego porozumienia?

                        Tzn. jego Ksiezyc na jej Merkurym, Sloncu i Wenus?
                        Nic, tylko pozazdroscic smile)

                        Harmonijne aspekty Merkurego do kazdego z tych trzech obiektow sa przemile, a co
                        dopiero do wszystkich naraz smile) Przy aspektach Merkury/Ksiezyc para zazwyczaj
                        lubi ze soba rozmawiac, dzielic sie myslami i mowic o swoich uczuciach. Takie
                        rozmowy stronie z Ksiezycem daja poczucie bezpieczenstwa, a strona majaca w tym
                        ukladzie Merkurego zaspokaja swoje potrzeby komunikacji, a ze tam jest jeszcze
                        Wenus, to powinny dawac wielka radosc obu stronom z przebywania we wlasnym
                        towarzystwie. Takie dobre uklady Merkury-Ksiezyc i Merkury-Wenus daja pary,
                        ktore po latach bycia i mieszkania razem wciaz potrafia przegadac trzy godziny
                        przy kolacji.
                        • neptus Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 13:54
                          Dokłądnie. Dodam jeszcze, że Merkury w Rybach ten rybiasty Księzyc potrafi
                          wysłuchać, zrozumieć, wyczuć i dobrac własciwe słowa, które do niego trafią. To
                          jest dobra komunikacja w kwestii uczuć i emocji. Gdyby tak jeszcze był podobny
                          układ w drugą stronę, to byłby ideał... ale u tak zmasowanej rybności pewnie o
                          tą werbalną komunikację trudno. wink Tym bardziej przyda się ktoś, kto potrafi
                          zrozumieć i powiedzieć to, co trzeba.
                          • marianna761 Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 21.04.07, 17:11
                            Jeśli chodzi o podobny układ w drugą stronę to istnieje takowy,ale...nie jestem
                            pewna czy ma znaczenie.Otóż jego Wenus,Mars i Merkury są w znaku,w którym ona z
                            kolei ma Księżyc,z tą różnicą jedynie że te jego planety są na początki Wagi,a
                            jej Księżyc w ostatnich jej stopniach-nie ma między nimi aspektu.To jego wagowe
                            stellum jest w dokładnej koniunkcji z jej węzłem północnym.Jak myślicie,czy ten
                            cały układ ma jakieś znaczenie w synastrii?
                        • uranity Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 14:02
                          ... nie jest tajemnica, ze wenus dziala "dobroczynnie" na druga osoba gdy jest w
                          kon. z jej planeta osobista (w sumie to jest to obustronna przyjemnosc, lekkosc,
                          zyczliwosc itd.).
                          ... ja natomiast mam takie pytanie troche teoretyczne i banalne:

                          "Czy podobnie 'dobroczynne' dzialanie wenus przejawia gdy znajduje sie ona
                          znakach, w ktorych ich cechy sa troche 'wypaczone' i 'nieułatwiające'
                          harmonijnym związkom, tj. w skorpionie i baranie" ??

                          Np. wenus w kon. ze slonce w skorpionie, czy i tym razem bedzie to pozytywny
                          aspekt mimo takich negatywnych cech skorpiona jak zazdrosc czy zaborczosc itp.?
                          Wiem, ze nikt nie wie jak to zadziala, bo liczy sie calosc horoskopu oraz ich
                          nastawienie, checi itd. dlatego wlasnie jest to pytanie troche teoretycznesmile

                          Bede wdzieczny za Wasze opinie
                          • neptus Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 14:31
                            uranity napisał:

                            > "Czy podobnie 'dobroczynne' dzialanie wenus przejawia gdy znajduje sie ona
                            > znakach, w ktorych ich cechy sa troche 'wypaczone' i 'nieułatwiające'
                            > harmonijnym związkom, tj. w skorpionie i baranie" ??

                            Wg Ciebie Barany i Skorpiony nie tworzą nigdy harmonijnych i udanych związków?

                            >
                            > Np. wenus w kon. ze slonce w skorpionie, czy i tym razem bedzie to pozytywny
                            > aspekt mimo takich negatywnych cech skorpiona jak zazdrosc czy zaborczosc
                            itp.?
                            > Wiem, ze nikt nie wie jak to zadziala, bo liczy sie calosc horoskopu oraz ich
                            > nastawienie, checi itd. dlatego wlasnie jest to pytanie troche teoretycznesmile

                            Nie ma znaków złych i dobrych. Skorpion prócz cech negatywnych ma też cechy
                            pozytywne, a są nimi np. głębia mysli i uczuć, stałość, namiętność, umiejętność
                            radzenia sobie w różnych sytuacjach krytycznych, opiekuńczość.

                            Podobnie można powiedzieć, ze Rak jest płytki, zaborczy i czułostkowy, Waga
                            powierzchowna i egoistyczna, Strzelec nieodpowiedzialny, Ryby nieprzytomne,
                            itd... Kazdy znak ma swoje wady i zalety. W KAŻDYM znaku KAŻDA planeta może
                            wyrażać sie pozytywnie i tworczo lub negatywnie i destrukcyjnie.

                            Wenus w Baranie jest bezpośrednia, seksowna i potrafi byc bardzo romantyczna, w
                            Skorpionie potrafi dac przeżycia głębokie i mistyczne, w Koziorożcu jest
                            odpowiedzialna i traktuje dbanie o swoją miłość jako jako zyciowe zadanie do
                            wypełnienia, w Wodniku staje się niezwykła. Polecam "Homo zodiakus" L. Weresa i
                            książki o związkach autorstwa Arroyo.

                            Pozycja Wenus to sposób wyrażania uczuć, piękna, indywidualnie wyznawane
                            wartości, potrzeba wygody i przyjemności, dążenie do harmonii. Czasem
                            jest "dobroczynna", czasem ma odwrotnie - prowokująca, leniwa lub nudna. Jaki
                            rodzaj realizacji energii znaku wybiera, zależy od aspektów, od całego typu
                            osobowości, od innych elementów relacji z daną osobą.
                            • uranity Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 15:40
                              neptus napisała:
                              > Wg Ciebie Barany i Skorpiony nie tworzą nigdy harmonijnych i udanych związków?
                              Czy masz na mysli sloneczne skorpiony i barany czy wenus w tych znakach? Wg mnie
                              sloneczni przedstawiciele tych znakow tworza nie raz udane i harmonijne zwiazki,
                              to zalezy od wielu czynnikow, ale przede wszystkim od obu stron (nigdy nie
                              twierdzilem inaczej). Co do osob posiadajacych wenus w tych znakach uwazam, ze
                              oczywiscie są mozliwe udane zwiazki z ich udzialem (i wcale nie twierdze, ze
                              skorpiony czy barany sa zle albo dobre - na margine sie sam jestem skorpionem),
                              ale twierdze, ze miewaja nie raz wieksze trudnosci w zwiazkach niz ludzie z
                              wenus w innych znakach (mowie to na podstawie zarowno literatury jak i
                              obserwacji (przede wszystkim).
                              Wydaje mi sie, ze nie zrozumielismy sie albo zle sie wyrazilem (nieodpowidnimi
                              slowami). Chodzi mi o to czy spotkanie wenus ze sloncem np. w skorpionie lub
                              baranie (lub panniesmile) bedzie rownie(ż) pozytywna jak w innych znakach czy jest
                              na to mniejsza szansa?
                              • dori7 Re: kwadratura > neptus naMars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 15:57
                                uranity napisał:

                                > Wydaje mi sie, ze nie zrozumielismy sie albo zle sie wyrazilem (nieodpowidnimi
                                > slowami). Chodzi mi o to czy spotkanie wenus ze sloncem np. w skorpionie lub
                                > baranie (lub panniesmile) bedzie rownie(ż) pozytywna jak w innych znakach czy
                                > jest na to mniejsza szansa?

                                No wiesz, jesli myslec tymi kategoriami, to koniunkcja Slonca z Wenus w Wadze
                                powinna byc rowniez mozno podejrzana - przeciez Slonce jest w Wadze w upadku big_grinDD


                                Koniunkcje Slonce/Wenus sa niemal zawsze bardzo korzystne. Wyjatki to rzadkie
                                przypadki naprawde bardzo ciezkich aspektow do jednego z nich.
                          • dori7 Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 14:44
                            uranity napisał:

                            > "Czy podobnie 'dobroczynne' dzialanie wenus przejawia gdy znajduje sie ona
                            > znakach, w ktorych ich cechy sa troche 'wypaczone' i 'nieułatwiające'
                            > harmonijnym związkom, tj. w skorpionie i baranie" ??

                            Zapomniales wspomniec o upadlej Wenus w Pannie tongue_out


                            Te stare okreslenia maja swoj gleboki sens, ale nie chodzi tu bynajmniej o to,
                            ze Wenus w Baranie/Skorpionie/Pannie jest zla i do niczego. Z charakteru tych
                            znakow wynikaja dla Wenus specyficzne trudnosci, ale nie ma mowy o zadnym
                            "wypaczeniu"! Polecam swietny rozdzial o Wenus w "Astrologicznym przewodniku ku
                            samoswiadomosci" Donny Cunningham, bardzo dobrze to tlumaczy.
                            • uranity Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 16:02
                              dori7 napisała:

                              > Zapomniales wspomniec o upadlej Wenus w Pannie tongue_out

                              no tak, zapomnialem uncertain ;P (pewnie dlatego, ze malo znam takich osob)

                              >
                              > Te stare okreslenia maja swoj gleboki sens, ale nie chodzi tu bynajmniej o to,
                              > ze Wenus w Baranie/Skorpionie/Pannie jest zla i do niczego. Z charakteru tych
                              > znakow wynikaja dla Wenus specyficzne trudnosci, ale nie ma mowy o zadnym
                              > "wypaczeniu"! Polecam swietny rozdzial o Wenus w "Astrologicznym przewodniku ku
                              > samoswiadomosci" Donny Cunningham, bardzo dobrze to tlumaczy.

                              Czytalem te ksiazke, rzeczywiscie dobra. Piszac o "wypaczeniu" mialem na mysli
                              wlasnie te "specyficzne trudnosci", byc moze uzylem nieodpowiedniego slowa.
                              Takze nie twierdze, ze wenus w baranie/skorpionie/pannie nie jest w stanie
                              tworzyc harmonijnych zwiazkow, jedynie, ze przychodzi im to z wiekszym
                              wysilkiem. Stad moje pytanie: "czy spotkanie wenus ze sloncem np. w skorpionie
                              lub baranie (lub panniesmile) bedzie rownie(ż) pozytywna jak w innych znakach czy
                              jest na to mniejsza szansa?"
                              • neptus Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 23:20
                                Aspekty działaja zawsze tak samo. Znak i dom stanowią tło, gdzie i jak to sie
                                ralizuje.
                                • uranity Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 20.04.07, 08:49
                                  dzieki
                              • neptus Re: kwadratura Mars/Ksiezyc w synastrii 19.04.07, 23:22
                                Znam osoby z wenus w Barani i w Skorpionie pozostające we wspaniałych związkach
                                od wielu lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka