Dodaj do ulubionych

nerwica natrectw

23.03.08, 14:52
Post bedzie o Trichotillomanii ( kompulsywne wyrywanie włosów, również owłosienia z innych częsci ciała - rzęs, brwi, owłosienia nóg, pachwin).

Cierpie na to schorzenia od 15 lat. Od niedawna zaczelam interesowac sie astrologia. Oczywiscie zapragnelam odgadnac co jest podwodem mojej choroby i co moglabym zrobic zeby sie wreszcie wyleczyc.
Mam do was pytanie. kilka wlasciwie pytan.
Czy strajac sie odpowiedziec na moje pytanie powinnam brac pod uwage Ksiezyc (nerwica natrectw, wiec wysdaje mi sie ze Ksiezyc bylby tu glownym sprawca) czy moze planete odpowiedzialna za choroby dermatologiczne, włosy, to znaczy Saturna? szukalam i szukalam planety odpowiedzialnej za wlosy i nic nie znalazlam, jedynie skorne problemy= Saturn, zgadza sie?
Jak Wy to widzicie?
Bardzo bede wdzieczna za podpowiedzi jak moglabym sie wyleczyc, gdyz terapia i leki na nic sie zdalyuncertain a chcialabym kiedys wreszcie zalozyc krotka spodniczke lub dac sie komus poglaskac po glowieuncertain

pozdrawiam i dziekuje
Obserwuj wątek
    • hypokaimenon Re: nerwica natrectw 23.03.08, 15:54
      Jeśli chodzi o natręctwa ogólnie, to jest to z pewnością domena Plutona -
      zwłaszcza w nieharmonijnym połączeniu z Merkurym (najsilniej kwadraty i
      opozycje). Daje to standardowo uporczywe, nawracające myśli(pewne stałe motywy
      mentalne), których bardzo ciężko się pozbyć inaczej niż przez twardą
      samoświadomą pracę nad własnym umysłem. Ponieważ jednak Pluton to sprawy bardzo
      głeboko zawieszone, szanse na całkowite/trwałe pozbycie się takich nerwic nie są
      duże -
      jest to coś, co tkwi bardzo głęboko w obrębie psyche. Ścisłą tematykę natręctw
      jak zwykle określają sektory(domy), w których pomieszczone są planety -
      natręctwa jak wiadomo mogą dotyczyć dowolnych przedmiotów.
      Jeśli chodzi o włosy, ich wyrywanie (czasem też na wpół świadome skubanie
      zębami) - z obserwacji kosmogramów kilku osób z taką przypadłością, mam
      nieodparte wrażenie, że odpowiada za to głównie nieharmonijnie aspektowana faza
      Wagi - zwłaszcza u ludzi z nieharmonijnym Plutonem tamże(1972-1984). Zapewne
      jednak nie tylko.
      Nie jest też moim zdaniem wykluczone, że współczesna estetyzująca moda,
      polegająca na obsesyjnym usuwaniu włosów z wielu partii ciała - nieobecna w tym
      natężeniu kiedyś - jest specyficznym echem pobytu Plutona w Wadze (stąd też może
      tego rodzaju zabiegi preferują głównie kobiety) - zwłaszcza, że całe masy ludzi
      z Plutonem w Wadze, wkraczają obecnie w wiek dojrzały - są to więc pierwsze
      generacje, dla których jest to praktyka niejako oczywista. A jeszcze 50 lat
      temu było to coś całkowicie niemal nieznanego - chyba nie tylko z powodów
      technicznych.
    • neptus Re: nerwica natrectw 23.03.08, 22:48
      Nie ma opracowań nt. tej choroby. Jedyny sposób, to zrozumienie
      CAŁEGO horoskopu, a sprawa natręctwa sama wyjdzie. Przy okazji
      znajdzie się jej indywidualna przyczyna.
      Włosy, łuski, skorupki, skóra to domena Saturna. Natomiast nerwice
      mają bardzo różne podłoże. Księzyc to emocje i odruchy, skubiące
      ręce to sprawa Merkurego ale co działa w indywidualnym przypadku, to
      wynika z analizy indywidualnego horoskopu.
    • mii.krogulska Re: nerwica natrectw 25.03.08, 01:34
      Witam,
      w poprzednią sobotę prowadziłam zajęcia o strachu w horoskopie, częścią zajęć
      było właśnie astrologiczne diagnozowanie fobii.
      Jak napisała Neptus, nie ma jednej planety odpowiedzialnej za coś, jest cały
      horoskop, ze szczególnym uwzględnieniem władcy 12 domu i jego aspektów - ale nie
      zawsze 12, bo czasami 8 i 4. Generalnie brak jest piśmiennictwa astrologicznego
      na ten temat, u Cartera znajdujemy jedynie wskazówkę, że fobie są merkurowe, ale
      też jest to różnie rozgrywane. Więcej u Liz Green i tam są mądre uwagi.
      Ogólnie włosy to Neptun, ale jak napisałam - nie zawsze i nie u każdego. Roboczo
      popatrz na radix/tranzyty/progresje z czasu, kiedy choroba się zaczęła -
      poszukaj "astrologicznej przyczyny". Popatrz, co napisałaś : "chcialabym kiedys
      wreszcie zalozyc krotka spódniczke
      > lub dac sie komus poglaskac po glowie" - popatrz na tranzyty/progresje TERAZ.
      Skoro chcesz się zmienić, to zapewne czas nadszedł smile żeby sobie pewne sprawy
      poukładać i tak się stanie. Za wolą idą wydarzenia. Z moich doświadczeń
      nieszczęsne wyrywactwo (nie jesteś w tym sama, mam koleżankę z chustką na
      głowie) wiąże się z poczuciem odrzucenia, "ukarania się" za odrzucenie przez
      kogoś, czasami markuje konieczność udawania kogoś, kim się nie jest, aby
      "zasłużyć" na uznanie - na bardzo głębokim poziomie, popatrz na
      tranzyty/progresje sprzed lat, bo nawet pozornie małe wydarzenie mogło być
      ważne. Ale z drugiej strony fobie najlepiej interpretować linearnie - skoro
      wyrywasz włosy, stwarzasz barierę sobie i innym, szukając bliskości podkreślasz
      inność, być może to jest rodzaj testu dla kogoś, kto miałby pogłaskać Właściwą
      Ciebie, a nie kluwkę - rozumiesz? Mogę się oczywiście mylić, bo nikt Ci nie
      pomoże oprócz Ciebie samej. Twoja intuicja i wiedza astrologiczna Cię nie
      zawodzi o tyle, że Księżyc jest istotny. Księżyc to także nasza pamięć,
      instynktowne zachowania, a także instynktowne sposoby unikania lęku. Na fobie
      podatniejsze wydają się Księżyce na osiach. Popatrz, co dzieje się, co działo
      wtedy i dzieje teraz między Księżycem a Marsem w Twoim horoskopie oraz podobnie
      między Księżycem i Merkurym oraz władcą i planetami w 3 domu. Jak napisał Hypo
      Merkury jest o tyle istotny, że to ręce, działanie - ale też droga do
      świadomości, kiedy zetknie się ze Słońcem (znów radix/porgresje/tranzyty).
      Popatrz też na aspekty Wenus - Saturn w radixie, a także ich relacje na moment
      zapadnięcia na chorobę i teraz! Sądzę, że w Twoim przypadku znak i władca 7 domu
      będzie bardzo istotny.
      Astrologia oczywiście nie jest terapią, ale w przypadku fobii podstawową emocją
      jest lęk, który uniemożliwia normalne funkcjonowanie i bywa irracjonalny - bo
      "przykrywa" prawdziwą przyczynę. Jak się z tym lękiem zmierzysz okaże się, że
      minęło 15 lat i zapewne nie ma się czego bać, bo TERAZ jesteś inna niż wtedy.
      Starsza, mądrzejsza, silniejsza smile
      A, jak czytamy w mitach, włosy to ukryta siła. Twoja siła, która wyrasta z
      Ciebie. Więc w interpretacji wróć do relacji Słońce - Mars i tego, co się z nimi
      dzieje w horoskopie i teraz. A Słońce i Mars to mężczyźni w Twoim życiu, może
      już na kogoś czas? smile
      Mam nadzieję, że nie zamotałam bardziej, niż jest zamotane smile grzywki dzikiej Ci
      życzę i pozdrawiam,
      Mii
      • kluwka Re: nerwica natrectw 25.03.08, 03:33
        Dziekuje Wam wszystkim za odpowiedzi.

        Owszem,mam Plutona w Wadze,ale nie odbiera on nieharmonijnych aspektów od Merkurego. Jednak dodam,iz dopiero stawiam pierwsze kroki w astrologii, wiec ucze sie na razie na aspektach koniunkcja, opozycja, trygon, kwadratura i sekstyl, dalszych jeszcze nie opanowalam.

        Moja data urodzenia to 11/3/81 godz 05:45, Płock.

        Jesli chodzi o poczatki choroby, to bylo to okolo 14 lat temu,kiedy Saturn wkraczal do mojego 1 domu (Rybki). Wydaje mi sie ze głowna role odgrywala tu moja matka z ktora nigdy nie mialam dobrego kontaktu, dlatego myslalam o Ksiezycu. Jest on w 2 domu, w Byku, w opozycji do Urana i kwadraturze do Merkurego (Wodnik). No wlasnie,moj Merkury jest w 12 domuuncertain . Wladca 12 domku jest Saturn, ktory jest usadowiony w domu 7mym w koniunkcji z Jowiszem.
        Do szczescia, oprocz pozbycia sie tej choroby, brakuje mi cieplego domku/ rodziny i przyjaciol. 4 dom mam w Bliznietach i znowu ten Merkury w 12stymuncertain
        A Naptun to oczywiscie Pan i Władca w moim horoskopieuncertain Ac w Rybach, Slonce/Wenus/Mars w Rybach w kwadraturze do Neptuna w 10tym.

        Uran tranzytuje mi teraz Slonce, potem Marsa, moze to dlatego postanowilam wreszcie sie od tego uwolnic. chociaz wiele razy probowalam przestac i nicuncertain Moze brak mi silnej woli ( w sumie moj Saturn nie jest zbyt aktywny w moim horoskpie), nie wiem.

        Co doradzacie? Czy jest to mozliwe w astrologiczny sposob, poprzez "dopieszczenie" ktorejs z planet? Bede bardzo wdzieczna za porady co robic zeby wygrac.

        Jeszcze raz serdeczne dzieki za odzew!!
        • princesswhitewolf Re: nerwica natrectw 25.03.08, 12:25
          a jakie polaczenia ma wlasnie Pluton? masz jakies zwiazki Plutona z Ksiezycem
          przez wladztwa chocby?
          Pozdr
          • kluwka Re: nerwica natrectw 25.03.08, 12:47
            no fakt, Ksiezyc w Byku, Pluton w Wadze, a Wenus w Rybach w 1 domu w kwadracie do Neptuna...
            • hypokaimenon Re: nerwica natrectw 25.03.08, 13:21
              Ścisła, retrogradująca koniunkcja Jowisza z Saturnem w Wadze, która jest w
              kwinkunksie do Asc, plus retrogradujący Pluton w kwinkunksie do Słońca/Marsa ( i
              Księżyca ) - mogą to być z pewnością sygnifikacje Twoich problemów w włosami.
              Dodatkowo Słońce włada VI(zdrowie) i odbiera kwadrat od Neptuna, Pluton zaś jest
              w VIII, Jowisz z Saturnem też blisko VIII. Obszar pierwszego sektora jest silnie
              pobudzony - stąd w grę wchodzi kwestia wyglądu, wizerunku.
              Nie upadaj jednak na duchu! Wszystkiego się nie pozbędziesz za jednym zamachem -
              o tym zapomnij - zbyt wiele tu nieharmonijności. Rób jednak małe kroki, pracuj
              nad sobą bez zbytniego forsowania. Ze względu na silny akcent neptunowy w tym
              kosmogramie, radziłbym wykorzystać kanały kontaktu ze sferami duchowymi - nie
              jest wcale wykluczone, że to właśnie stamtąd możesz liczyć na najbardziej
              efektywną pomoc. Wbrew temu, co chcą nam czasem wmówić niektórzy
              niedorozwinięci, są to realnie istniejące siły.

              • kluwka Re: nerwica natrectw 26.03.08, 02:34
                Dziekuje za odpowiedz. Moglbys mi jeszcze wyjasnic
                "radziłbym wykorzystać kanały kontaktu ze sferami duchowymi - nie jest wcale
                wykluczone, że to właśnie stamtąd możesz liczyć na najbardziejefektywną pomoc."
                gdy niestety nie jestem az tak oczytana i nie wiem co to znaczy. A bardzo
                chcialabym skorzystac ze wszystkiego co mogloby mi pomoc.
                pozdro
        • neptus Re: nerwica natrectw 25.03.08, 23:15
          Opozycja księżyc/Uran wyjaśnia znerwicowanie, niestabilność
          emocjonalną, JowiszoSaturn w Wadze - nadmiarowe karanie swojego
          amplois, pierwszy nadmierne dom skupienie na sobie i swoich
          fantazjach (Ryby), a Merkury w 12 domu nie wie, co robić z rękami.
          Kazdy z tych układów da się wykorzystać pozytywnie.
          Masz taki trapez z dwóch Palców Bożych: Mars/Księżyc/Pluton/Neptun i
          w tym sie wszystko kręci. Wyjście z tego kwinkunksowego młynka jest
          przez kwadraturę Księzyca do Merkurego, więc emocje rozładowujesz
          przez skubanie, a ze to dom 12, to obracasz to przeciwko sobie. W 12
          domu mozna znaleźć też pozytywne zajecia - np. rozwiązywanie zagadek
          i tajemnic.
          Zrób cos z włosami, zeby Ci przypominały same o tym, co robisz. Np.
          lakieruj je na skorupę. Inny dotyk i juz to nie to samo skubanie. To
          Ci będzie utrudniać działania mimowolne. Rysuj, pisz, daj rękom
          zajęcie, które pomoże im przenosić emocje bezpiecznie.
          Nogi mozna golić, nie będzie co skubać, a krótka spódniczka bedzie w
          sam raz. Brwi i rzęsy można malować rozmazującym się tuszem - zmusza
          do uważania. smile Wymyslaj rzeczy, które nie pozwolą Ci na działanie
          mimowolne i beda włączać swiadomość.
          Wykorzystaj silnego Marsa - rozwijaj techniki bezpiecznego
          rozładowywania emocji przez ruch, hałas itd. Masz sekstyl
          Księżyc/Mars i jeśli to opanujesz, zyskasz moc Plutona na
          wierzchołku Palca Bożego. W Wadze i w 7 domu to przyciągnie
          partnerów. smile
          Masz aż trzy Palce Boże. W nich tkwi Twoje zadanie.
          • kluwka Re: nerwica natrectw 26.03.08, 02:56
            Dzieki Neptus.
            Staralam sie przez te lata z kilkanascie razy przechytrzyc moja chorobe poprzez
            wlasnie zakladanie grubych rajstop czy czapeczek,lecz niestety nie dzialalo to
            100procentowo,gdyz po jakims czasie bylam znowu pokonana. coz, postaram sie
            bardziej tym razem.
            czy moglabys mi troszke jeszcze podpowiedziec jesli chodzi o:
            1) co to jest amplois? tak,wiem , istnieja slowniki... przeszukalam kilka i
            niestety nie znalazlam znaczenia tego slowa
            2)czyli najlepjej zadziałalby w moim przypadku sport? nawet lubie sie meczyc,
            lubie biegac, jezdzic na rowerze, tylko... no wlasnie to tak bedzie troszke poza
            tematem... ale przeczytalam takze inny wasz watek o jodze i duzej roli Saturna w
            systematycznosci i mam kolejne pytanie. jestem leniwa i nie potrafie sie do
            niczego zabrac. Myslisz ze to przez mojego Neptuna czy maloaspektowanego
            Saturna? jesli to saturnik, to w jaki sposob moglabym go troche uaktywnic? gdyz
            naprawde do wszystkiego mam slomiany zapal i to kolejna rzecz ktora sprawia ze
            zle o sobie mysle i chciaialbym nad tym takze popracowac
            3)"W 12 domu mozna znaleźć też pozytywne zajecia - np. rozwiązywanie zagadek i
            tajemnic" mogłabys podac jeszcze kilka przykladow?
            4)"Masz aż trzy Palce Boże. W nich tkwi Twoje zadanie." Moja wiedza
            astrologiczna nie jest az tak rozlegla. czy mogłabys takze napisac kilka zdan o
            Palu Bozym, jego konsekwencjach i sposobie jego ujarzmienia?

            Bede baaardzo wdzieczna za odpowiedz. I juz jestem ogormnie wdzieczna za wasza
            pomoc i zyczliwosc. dziekuje.
            • neptus Re: nerwica natrectw 26.03.08, 22:43
              kluwka napisała:

              1) co to jest amplois? tak,wiem , istnieja slowniki... przeszukalam
              kilka i niestety nie znalazlam znaczenia tego slowa

              Visage.

              jestem leniwa i nie potrafie sie do
              > niczego zabrac. Myslisz ze to przez mojego Neptuna czy
              maloaspektowanego
              > Saturna? jesli to saturnik, to w jaki sposob moglabym go troche
              uaktywnic? gdyz
              > naprawde do wszystkiego mam slomiany zapal i to kolejna rzecz
              ktora sprawia ze
              > zle o sobie mysle i chciaialbym nad tym takze popracowac

              Mars w Rybach wymaga rybiego ruchu - np. taniec, malowanie itp.

              Lenistwo widać:

              4)"Masz aż trzy Palce Boże. W nich tkwi Twoje zadanie." Moja wiedza
              > astrologiczna nie jest az tak rozlegla. czy mogłabys takze napisac
              kilka zdan o
              > Palu Bozym, jego konsekwencjach i sposobie jego ujarzmienia?

              Archiwum Forum daje się przeszukac, poza tym na wejsciu jest mnóstwo
              źródeł, choćby AstroWiki.

              > 3)"W 12 domu mozna znaleźć też pozytywne zajecia - np.
              rozwiązywanie zagadek i
              > tajemnic" mogłabys podac jeszcze kilka przykladow?

              Ja jestem przykładem. wink
              • zocha.w Re: nerwica natrectw 27.03.08, 13:44
                neptus napisała:

                > kluwka napisała:
                >
                > 1) co to jest amplois? tak,wiem , istnieja slowniki...
                przeszukalam
                > kilka i niestety nie znalazlam znaczenia tego slowa
                >
                > Visage.

                Do Kluwki: nie mogłaś znaleźć w słowniku, bo się to pisze "emploi".
                Tak jak i "visage" - są to słowa francuskie. Tak dla formalności -
                nie oznaczają tego samego.




                • neptus Re: nerwica natrectw 28.03.08, 10:11
                  Dzięki za korektę, Zocha.w. Nie jest to samo, fakt. Emplois to
                  wizerunek.
                  • paulia Re: nerwica natrectw 28.03.08, 11:29
                    Emploi to zatrudnienie, praca
                    Wizerunek to raczej image
                    • neptus Re: nerwica natrectw 30.03.08, 16:07
                      emploi [wym. ãplua] rodzaj ról, w których aktor się specjalizuje.

                      Etym. - fr. 'użytek; zajęcie, posada; jw.' od employer 'używać;
                      zatrudniać' z łac. implicare, zob. implikacja.

                      Nie jest to wiec praca, ani zatrudnienie, choc taki jest pierwotny
                      fr. źródłosłów, ale wizerunek, jaki sobie kreujemy, rola, jaką
                      odgrywamy w swiecie zewnętrznym.
                      • paulia Re: nerwica natrectw 30.03.08, 19:34
                        Neptus, nie wiem jakiego slownika uzywasz, ale emploi znaczy
                        zatrudnienie, praca. Od lat mieszkam w kraju francusko-jezycznym i
                        mowie plynnie w tym jezyku i jak do tej pory nie slyszalam znaczenia
                        emploi o jakim mowisz, dla pewnosci zapytalam kilka osob urodzonych
                        tutaj. To okreslenie nie jest uzywane w jezyku mowionym aktualnie.
                        Mozesz mi wierzyc lub nie. Peu importe.
                        • neptus Re: nerwica natrectw 01.04.08, 22:09
                          Używam słownika wyrazów obcych. Nie chodzi o to, co znaczy słowo po
                          francusku ale w jakim znaczeniu jest uzywane w Polsce.
                          Nie rozmawiamy po francusku.
                          • paulia Re: nerwica natrectw 02.04.08, 14:44
                            Masz racje, zapomnialam, ze nie jestem w Polsce smile
                            • princesswhitewolf Re: nerwica natrectw 02.04.08, 16:00
                              paulia napisała:

                              > Masz racje, zapomnialam, ze nie jestem w Polsce smile

                              lee no, mnie nie ma znaczenia gdzie ktory forumowicz mieszkasmile, tu zagladaja
                              ludzie z calego swiata. Prosze nie brac tego personalnie az tak. Chodzi o
                              <emploi> a nie osobe.

                              Amicalementsmile

                              PrincesseLoupBlancwink
                        • princesswhitewolf Re: nerwica natrectw 02.04.08, 13:55
                          z calym szacunkiem paulia ale NA PEWNO slyszalas o mode d'emploi( sposob uzycia,
                          roli w jakiej wystepuje) np jakiegos kosmetyku czy urzadzenia kuchennego etc....
                          jesli te pare osob nie zna tego zastosowania to zwyczajnie ich francuski jest
                          chybana poziomie podstawowych wyrazen tylko i zaraz kojarza to tylko z
                          zatrudnieniem.
                          • paulia Re: nerwica natrectw 02.04.08, 14:44
                            Slyszalam, slyszalam i co z tego ze nie napisalam??
                            na tej podstawie sadzisz, ze moj farancuski jest na poziomie
                            podstawowym? Gratuluje intuicji!

                            I nie zapominajmy jeszcze o "emploi du temps" "sans emploi"
                            • princesswhitewolf Re: nerwica natrectw 02.04.08, 15:53
                              leee no zaraz o intucjach itd...nie o tobie to bylo wprost, Paulia, ale o tych
                              znajomych co pisalas co wspomnialas ze nie slyszeli. Jesli chodzi o ciebie
                              napisalam ze nie mozliwe jest bys nie slyszala,jesli tam mieszkasz od lat, bo to
                              nie jest nic zaawansowanego no i wyrazen z emploi jest sporo
                              • paulia Re: nerwica natrectw 02.04.08, 17:29
                                smile) no ale ja sie pytalam native-speaker'ow, mojego faceta, ktory
                                glupi nie jest smile, jego mamy, ktora uczyla francuskiego. No i nic, we
                                francuskim emploi sie nie uzywa w stosunku do rol aktorskich.
                                Prawdopodobnie to pochodzi ze starofrancuskiego.
                                • neptus Re: nerwica natrectw 03.04.08, 20:17
                                  dawno temu była w polsce moda na francuszczyznę... Nie tyle
                                  francuski, co francuszczyznę, wklejaną gdzie bądź. I to przez osoby,
                                  które pracą raczej się nie brukały zwykle. suspicious
                      • princesswhitewolf Re: nerwica natrectw 02.04.08, 11:03
                        Mode d'emploi - we fr sposob zastosowania, rola w jakiej cos uzyjemy

                        po angielsku tez to "employ" oznacza <uzycie, zastosowanie, zatrudnienie>
                        czyli uzyjemy tego w zdaniach typu: "zatrudniono mnie", "zastosowalam dodatkowe
                        narzedzia" itd.

                        a z laciny to slowo...
            • riobraavo Re: nerwica natrectw 27.03.08, 20:52
              gdyz
              > naprawde do wszystkiego mam slomiany zapal i to kolejna rzecz ktora sprawia ze
              > zle o sobie mysle i chciaialbym nad tym takze popracowac

              Moja data urodzenia to 11/3/81 godz 05:45, Płock.

              jesteś numerologiczna szóstką masz trójkę z miesiąca, artystyczna kobieta z
              ciebie. Szóstki lubią dobrze zjeść, są niezłymi kucharzami,
              mają zdolności manualne, trójka ma polot, fantazję. Może ręce zajęła byś
              gotowaniem, co sądzisz o deserach?
              Jeżeli chodzi o słomiany zapał, ciekawe co masz w samogłoskach, bo gdyby tak
              wprowadzić 7 albo 8 to mogło by ci pomóc w systematycznej pracy i doprowadzeniu
              zadań do końca.
          • astrofin Re: nerwica natrectw 26.03.08, 03:10
            nerwice to jak słusznie zauważono domena kwinkunksów, a te bywają
            albo skorpioniaste albo panniaste w zależności czy masz do czynienia
            z kwinkunksem górnym czy dolnym. U ciebie Księzyc dostaje od Plutona
            skorpioniasto a od Neptuna panniasto. Z kolei Pluton popycha ci
            Marsa panniasto czyli natrętnie do działania (szkodzenia sobie).
            Osobiście sugerowałbym ci wyładowanie nadmiaru energii sportowo
            zapewne pływanie ( w końcu masz Marsa w Rybach (woda) i Neptuna na
            MC) oraz próbę relokacji na zachód tak żeby wygonić Merkurego do I
            domu lub na Ascendennt Księzyc na szczyt 4 d. Jesteś zaneptuniona
            mieszkasz w Płocku, zapewne pracujesz w rafinerii bo ropa też jest
            spod Ryb.

            pozdrawiam
            • kluwka Re: nerwica natrectw 26.03.08, 03:52
              Mieszkalam niedaleko Płocka przez 3 lata i nie pracuje w rafineriismile
              Relokacja juz za mna, gdyz od 3 lat mieszkam na wyspach i nicuncertain
              przyjezdzajac tu liczylam na tak wymarzony przeze mnie tu cieply domek z
              przyjaciolmi,ale pomimo tego wpadniecia Ksiezyca do 4 domu nic z tego narazie
              nie wyszlo.
              Pływanie owszem, lubie, jednak rzadko sie na to decyduje. dlaczego? czytaj post
              pierwszy. moje nogi wygladaja fatalnie. nie mam zamiaru pokazywac sie z takimi
              nogami na plywalni i w ogole nikomu.
              Moze cos innego wchodzi w rachube oprocz plywania??
              dzieki za odpowiedz i pomysly.
              Pozdro i dobranoc
              • asu1 Re: nerwica natrectw 26.03.08, 08:00
                nie wniosę nic rewolucyjnego do metod pozbywania sie natręctw, ale
                muszę powiedzieć że dokładnie 13 lat temu zaczęłam sobie wyrywać
                włosy z głowy, wiązałąm to z nerwami przy nauce postepowania
                karnego, rok później mój kolega z roku tez miał to samo, tak , że
                musiał obciąć swoje piekne pióra , więc winnym może byc ten Saturn w
                Rybach. Nie robię już tego, z tym , że do dziś został mi odruch
                grzebania we włosach rękami gdy się zdenerwuję. Skubanie włosów
                zębami też miałam kiedyś w modzie. Wszystko niby samo przeszło, tzn.
                bardzo się zmuszałam, żeby tego nie robić, więc siłą woli popchałam
                cos do przodu , ale nie powiem , żeby mi nerwy przeszły, pozostaje
                mi chyba tylko medytacja medytacja medytacja,
                • princesswhitewolf Re: nerwica natrectw 26.03.08, 10:31
                  asu1
                  >Skubanie włosów
                  >zębami też miałam kiedyś w modzie.

                  chyba dlugie bo inaczej jakos nie wyobrazam sobie....

                  ???
                  • asu1 Re: nerwica natrectw 26.03.08, 13:31
                    ha ha, normalnie dłuższe kosmyki miałam wsadzone w kąciki ust i tak
                    chodziłam
                    • zeta23 Re: nerwica natrectw 26.03.08, 14:50
                      Ja mialam nerwice natręctw kiedy saturn robil koniunkcje do mojego
                      slonca a potem wenus (wierzcholek polkrzyza)trwalo to jakis
                      czas ..dluuugo..i objawiało sie uporczywym sprawdzaniem kurkow z
                      gazem w kuchence (doslownie nie moglam wyjsc z domu, albo
                      wychodzilam przez polgodziny wgapiając sie w kuchenke ..koszmar sad
                      także czeste mycie rąk..saturna w radiksie mam w rybach !
                      Skonczyło sie to kiedy zlazł mi z wenus i poszedl sobie
                      dalej ..niech mnie juz nie tyka..łobuz smile
    • ruda110 Re: nerwica natrectw 03.04.08, 12:26
      Nie chciałabym nikogo obrazić, trafiłam tu przypadkiem i naprawdę
      jestem w szoku, że wy w to wszystko na serio wierzycie! Ale
      przyznaję wiedzę macie nielichą, ja wolę pouczyć się jakiegoś
      języjka obcego smile
      Pozdrawiam serdecznie; cieszę się, że świat jest taki różnorodny.
      Życzę Wszystkim, żeby Wam te palnety nie wchodziły tam gdzie nie
      trzeba i Was nie stresowały wink
      • asu1 Re: nerwica natrectw 03.04.08, 14:44
        wiara z wiedzą i doświadczeneim nie musi i nie ma nic wspólnego, a
        tak z ciekawości : ile z "tego wszystkiego" przeczytałaś, że tak Cie
        to zszokowało? smile
        • ruda110 Re: nerwica natrectw 04.04.08, 11:00
          Przeczytałam ów watek od początku. Stronię od horoskopów, numerologii, magii i właściwie wszystkiego co wiąże się z ezoteryką, choć przyznaję, że mój wpis może temu przeczyć. Nie sądziłam, że za tym wszystkim stoi tak rozbudowana "teoria". Zgadza się, że wiara z wiedzą i doświadczeniem nie musi mieć nic wspólnego, nie musi, ale na ogół ma. Jestem zdania, że im nasza wiara jest silniejsza tym bardziej doświadczamy jej konsekwencji; brak wiary jest skutkiem niewysłuchanych modlitw. Wiara powoduje, że możemy doświadczać tego w co wierzymy. Myślę też, że jeśli w coś wierzymy np. w Anioły to dążymy wciąż do głębszego poznania ich istoty i wchodzimy na obszar zdobywania wiedzy. Zatem wiara, wiedza i doświadczenie wsółistnieją ze sobą. Gdybyśmy wierzyli a nie doświadczali nasza wiara by umarła. Wy Asu wierzycie w "rzeczy", o których tu piszecie i dlatego tak wiele o nich wiecie, ja nie wierzę i dlatego nigdy nie podjęłam trudu zgłebiania tych "prawd", nie mam o nich zielonego pojecia ... i dlatego doznałam szoku. Jednym słowem ignorantka ze mnie, bo myślałam, że horoskopy to takie bzdurki z gazety,a tu się okazuje, że są i tacy, którzy maprawdę opierają się na istniejących teoriach i konkretnej wiedzy. No cóż człowiek, tzn. ja, całe życie się uczy.
          Nikogo nie oceniam, tej mój pierwszy post to taka trochę emocjonalna reakcja, ale przyznam, że staram się pozostawać wierna, przynjamniej w kwestii "cudzych bogów" Jesusowi. Serdecznie pozdrawiam i życzę wiosny, na razie przynajmniej w sercach wink
          • ruda110 Re: nerwica natrectw 04.04.08, 11:02
            Sorki, chciałam napisać, że skutkiem braku wiary są niewysłuchane modlitwy
            • asu1 Re: nerwica natrectw 06.04.08, 14:12
              owszem zgadzam się że wg.wiary naszej będzie nam dane, lecz jak
              wytłumaczyć działanie planet w moim życiu kiedy jeszcze nie miałam
              pojecia o zasadach astrologii, mało nawet mówic nie potrafiłam , a
              co dopiero mysleć abstrakcyjnie hi hi w sensie przyjmownaia na
              wiedze a nie na to co widze i zjem.
              Jestem osoba wierzącą i mam swoją teorię na temat dlaczego działa i
              jak się mają do tego modlitwy, jednak jest to moja teoria, kóra dla
              mnie się sprawdza i wolę jej nie upubliczniać. Mogę tylko
              powiedziec , że nie znając asrologii byłam bardziej bezwładna niż
              teraz i sądzę , że poniewaz Bóg jest ponad wszystkim w niczym mi ta
              wiedza nie zaszkodziła wręcz przeciwnie pozwala mi dochodzić do
              sedna problemu , który można z wielkim zaufaniem oddac Bogu.
              Gorzej oczywiście jesli ktoś widzi , ze jego życie jest zupełnie
              uzaleznione od tego co na niebie i nic nie robi, bo wtedy .....ech!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka