jerry.uk
02.12.08, 22:55
Ostatnio otrzymałem e-maila od pani Longiny Grzegórskiej z Newsweeka, która
koniecznie chciała napisać artykuł o astrologii finansowej i biznesowej. Dzień
wcześniej o to samo molestował mnie jej kolega. Zwykle odmawiam dziennikarzom
wywiadów, odsyłam ich na drzewo, a mimo to moje nazwisko pojawia się w
artykułach (np. Dziennik Łódzki czy Echo Dnia), a nawet cytowane są jakieś
wcześniejsze moje wypowiedzi. Problem w tym, że dziennikarze umieszczają to w
artykułach o wróżkach, a ja absolutnie od wróżek się odcinam. Nikt z
dziennikarzy nie orientuje się na czym polega astrologia biznesowa, nikt nic
nie czytał, a potem piszą o wróżkach i czarach.
Ponieważ pani Grzegórska powoływała się na jakąś "Astrolożkę" (pisownia
oryginalna) być może dotarła do kogoś z Was. Ostrzegam Was przed tą panią.
Proszę przeczytać sobie ostatni komentarz, na dole strony pod linkiem:
www.alter.most.org.pl/antyszczyt/media.htm
wypowiedź pana Macieja Plucińskiego.
Ostrzegłem panią dziennikarkę, że jeśli wykorzysta moje nazwisko, spotkamy się
w sądzie, moja prawniczka jest już o tej sprawie powiadomiona. Niniejszym
ostrzegam innych dziennikarzy przed konsekwencjami wykorzystania mojego
nazwiska w ich głupich artykułach.
(Pisane przy Saturnie na Ascendencie w Pannie)