Dodaj do ulubionych

Rodźcie na BEMA Lubin

29.10.09, 13:07
Witam serdecznie, wykorzystuję to miejsce, by podzielić się z mieszkańcami
regionu swoją opinią o oddziale położniczym lubińskiego szpital z ulicy Bema.
Otóż początkowo, miotana licznymi obawami i różnej maści nieprzychylnymi
opiniami o Bema, planowałam ten pierwszy poród w Feminie. W decydującym
momencie okazało się, że brakuje tam miejsc i muszę jechać do szpitala. Już w
trakcie rejestracji na izbie przyjęć wiedziałam, że to szczęśliwe zrządzenie
losu. Pomimo bardzo wczesnych godzin rannych spotkałam się z miłą obsługą.
Sympatyczna, choć widać było, że zmęczona pani z rejestracji pomogła mi także
(był przy mnie obecny mąż i mama) przedostać się na oddział położniczy i tam
oddała pod opiekę paniom położnym. Urodziłam po około 2 godzinach. Poród
przyjmowały Pani Joanna Prętnik i - o ile mnie pamięć nie myli – towarzysząca
jej Pani Małgorzata (niestety, nie pamiętam wszystkich imion i nazwisk), w
tle, a później fizycznie i namacalnie wciąż obecna była Pani Lucyna. Był przy
mnie obecny także mąż, któremu Panie wskazały właściwe miejsce u wezgłowia
(a nie w nogach - co bardzo istotne, o czym nie wszyscy położnicy pamiętają).
Wymieniam celowo te szczegóły, gdyż składają się one na konkretną całość. I
tak oto sam poród i całe 4 doby pobytu wspominam ciepło i ze wzruszeniem.
Czułam się prawdziwie zaopiekowana i bezpieczna, tym bardziej, że w czasie
badań poporodowych okazało się, że mam zapalenie żylaka na lewej nodze i
wymaga to natychmiastowego leczenia. Godziny przed wypisem wlokły się w
nieskończoność, lecz w tym czasie uważnie mogłam przyjrzeć się pracy
wspomnianych już Pań położnych, także tych zajmujących się noworodkami, jak i
lekarek (neonatologów). Nie uwierzę już nigdy w czarne scenariusze porodów na
Bema. Było rzeczowo, profesjonalnie i z należytą troską zarówno o mnie, jak i
o moje maleństwo. 18 kwietnia br. o godz. 8.50 urodziłam cudowną córeczkę i
każde kolejne dziecko chcę rodzić znów tam, w tej serdecznej, domowej wręcz
atmosferze. Wszystkim Paniom, które w tych dniach pełniły służbę, chciałbym tą
drogą raz jeszcze najserdeczniej podziękować.
- Małgorzata Pawlik
P.S. Nie dawałam żadnych łapówek! Niesiona sentymentem przelukrowałam nieco
obraz rzeczywistości. Otóż było coś, co przeszkadzało mi w czasie pobytu na
oddziale, a mianowicie głośne i niekiedy wręcz prostackie zachowanie
oczekujących na poród pacjentek. Tym bardziej nisko kłaniam się położnym i
lekarzom ginekologom 
Obserwuj wątek
    • ptaqowa77 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 29.10.09, 13:23
      a jak wygląda teraz oddział położniczy po remoncie i jak same położne?
      ja sam poród tez dobrze wspominam, natomiast przejscie na położniczy to duzy
      skok w tył, ale to było 1,5 roku temu. położne niezbyt chciały pomóc czy nawet
      coś podpowiedzieć, niefajnie też odnosiły sie do dzieci podczas kąpieli i nie
      były chętne do zabrania dziecka gdy chciało sie wyjsc do tolalety czy łazienki,
      które zresztą były przed remontem i pozostawiały też wiele do życzenia.
      dlatego pytam czy cos sie zmieniło. za 4 miesiace znowu sie tam wybieram.
      Feminy nigdy nie bralam pod uwage ze wzgledu na dziecko i jego bezpieczeństwo.
      • kfiatuszek80 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 29.10.09, 20:18
        Napisz też czy mają zzo.
        --
    • ania.welonkaa Re: Rodźcie na BEMA Lubin 31.10.09, 17:30
      Mój poród też odbierała pani Joasia i asystowała pani Gosia -
      przemiłe i bardzo pomocne położne. W przysłości też pójde rodzić na
      Bema, słyszałam że wyremontowali oddział noworodkowy, bo wcześniej -
      katastrofa!!!
      • rachela25 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 03.11.09, 21:52
        Przeciez tam zawsze było OK . Nie spotkałam się z żadnymi
        negatywnymi opiniami. Jedynie co mi się tak nie podobało to to , że
        jak już leżałam pół żywa po porodzie, to do pań które ze mną leżały
        przychodziły tłumy gości . Raz przyszło chyba z 6 osób + dwójka
        dzieci. Jeszcze stało nademną takie wści...kie babsko(bo nie było
        miejsca) i bez skrępowania wlepiała we mnie wzrok,a dzieciaki
        biegały po sali . To się powinno zmienić
    • babasiasia Re: Rodźcie na BEMA Lubin 04.11.09, 13:09
      Częściowo się z Tobą zgadzam. Tzn . jeśli chodzi o oddział patologi -super, sam
      poród -miło , położne służyły pomocą , wspierały mnie i męża :) Dodam , że
      również nikomu nic nie płaciłam. Ja niestety nie pamiętam nazwisk położnych.
      Mimo dużego obłożenia , bo tego dnia (dzienna zmiana) kiedy rodziłam swojego
      robaczka było 5 porodów położne i lekarz naprawdę się spisali.
      Dla mnie trauma zaczęła się jak przewieźli mnie na oddział noworodków. Miałam
      duże problemy z karmieniem piersią , ale bardzo mi na tym zależało. Do tego moje
      dziecko urodziło się z wagą 4 200 g i potrzebowało troszkę więcej jedzenia niż
      3 kg dzieciaczki ,a pokarmu zero. Nikt nie przyszedł pokazać nam na sali ( a
      było nas trzy) jak przystawiać dziecko , czy wszystko poprawnie przebiega.
      Jedyne co potrafiły powiedzieć , to, że ból minie :) Zgadza się miały rację
      ,minęło ale nie jak mówiły po 2 tygodniach , ale po 1,5 miesiącu, bo wychodząc
      ze szpitala miałam strupy na sutkach i krwiaki. Dzięki swojej determinacji i
      wsparciu męża karmię piersią i jestem zadowolona ale tam się powinno jeszcze
      dużo zmienić. Przydałby się porządny doradca laktacyjny na takim oddziale i to
      nie jeden.
      Tym bardziej , że jak się szło po butelkę dla maleństwa , to pielęgniarki
      patrzyły na Ciebie jak na wyrodną matkę , która nie chce karmić piersią.
      Zgadzam się też jeśli chodzi o kwestię odwiedzin.Ja na szczęście miałam podobnie
      myślące koleżanki na sali , ale jak widziałam wycieczki na korytarzu , o zgrozo
      !!!!!
      • rachela25 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 04.11.09, 21:18
        Tak samo głupio mi było wyciągać pierś przy mężu/wujku/bracie
        koleżanek z sali . Jakieś 3 lata temu przyszłam do znajomej z dwoma
        koleżankami i położna powiedziała że za dużo osób. A teraz ? cała
        rodzina siedzi wraz z dzieciakami, przyznam że to krępujące . Gdybym
        miała rodzić drugi raz wynajełabym sobie izolatke
    • jaszczur.ka_87 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 20.11.09, 22:00
      A ja powiem - nie rodźcie na Bema, tam lekarze nie respektują żądań pacjentek.
      Moja siostra nie chciała przyjąć krwi i musiała pojechać do Głogowa, tam
      uszanowano jej prośbę.
    • sisley84 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 23.11.09, 14:20
      heheh...niezła reklama...nawet wszystkie nazwiska kobieto
      zapamiętałaś...dobre..i nieco dziwne.Ja rodziłam w Feminie i nigdy nie brałam
      pod uwagę Bema i też jestem mega zadowolona
      • curry1 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 25.11.09, 15:03
        do sisley84- kiedy rodziłaś w feminie? prowadziłaś też tam ciążę? jeśli tak, to
        u kogo?
        • sisley84 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 12.12.09, 00:23
          Rodziłam w listopadzie 2007 roku, całą ciąże tam chodziłam, prowadził mnie Kazzi
      • eliz79 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 25.11.09, 18:28
        Witam! Ja również rodziłam w Feminie, pomimo iż moja ciąża nie
        była "książkowa" i byłam bardzo zadowolona. Takiej opieki i
        życzliwości życzyłabym każdej kobiecie podczas porodu.
        • lenka23_4 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 25.11.09, 21:07
          ja równiez rodziłam w feminie i byłam bardzo zadowolona, gdybym
          teraz była w ciąży , tez tam wrócę :)
          • curry1 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 27.11.09, 11:48
            Dziewczyny, a kiedy rodziłyście w feminie?
            Bo ja rodziłam w sierpniu 2008, teraz termin mam na kwiecień. Ponoć była tam
            reorganizacja i dr Nowacki już tam nie pracuje...Macie jakieś wieści?
            • mamamilochy Re: Rodźcie na BEMA Lubin 28.11.09, 16:03
              forum.gazeta.pl/forum/w,588,89674738,89674738,Femina_Lubin_co_zabrac_ze_soba_.html
              to cię może zaint\eresowac
            • sisley84 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 12.12.09, 00:25
              Nowackiego tam juz nie ma bo on otworzył sobie prywatnie gabinet koło roya
    • mamamilochy Re: Rodźcie na BEMA Lubin 28.11.09, 16:04
      forum.gazeta.pl/forum/w,588,96691695,96691695,Femina_urodzilam_.html
    • mama_lubin Re: Rodźcie na BEMA Lubin 29.11.09, 10:33
      Witam,
      mam dwa pytanka dotyczące właśnie porodu na Bema. Czy ktoś może mi
      powiedzieć co należy zabrać ze sobą do szpitala - czy trzeba n.p.
      mieć ciuszki dla dziecka, pieluszki i kosmetyki na czas pobytu w
      szpitalu? I czy ktoś mógłby polecić dobrą położną na Bema?
      • rachela25 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 29.11.09, 14:24
        Nic nie musisz mieć , weź tylko chusteczki nawilżane,przydadzą się
        przy zmienie pieluchy . A tak to wszystko jest. ciuszki potrzebne są
        tylko w dniu wyjścia ze szpitala . A co do położnych to wszystkie są
        dobre.
        • kfiatuszek80 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 30.11.09, 12:12
          Ja rodziłam w 2005 również nie potrzebowałam ciuszków(dopiero na
          wyjście),pieluszki były pod dostatkiem na specjalnym stoliku koło
          dyżurki położnych.Chusteczki miałam z tego pudełka promocyjnego
          które dostaje każda mama ,kremik do pupy też.W zasadzie nic swego
          nie potrzebowałam dla maleństwa w szpitalu.Nawet koszulę do porodu
          dostałam szpitalną coby swojej nie zniszczyć.Ogólnie polecam.
          • ptaqowa77 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 12.12.09, 22:12
            teraz podobno rządzi tam nowy ordynator docent od 7 boleści
            ostatnio podobno zwiała pacjentka rodząca z rozwarciem
            wypisala sie i poszla rodzic do feminy
    • 1-asik Re: Rodźcie na BEMA Lubin 21.01.10, 18:20
      Ja niestety nie podzielam Pani entuzjastycznej opinii na temat ogólnego podejścia do pacjentek rodzących na Bema i wiem że nie tylko ja mam takie odczucia po porodzie w tym szpitalu. Dużo pozostaje do życzenia... Może nie cały personel oceniam źle ale szczególnie niemiło wspominam takie dwie panie, które próbowały mi wkręcić że nie rodzę i co ja w ogóle robie w szpitalu kiedy z bólami trafiłam na oddział. W ogóle gdy trafiłam do szpitala źle mi podłączono ekg okazało się że po prawie godzinie aparat nawet nie drukował !!! potem czekałam na usg które miałam mieć zrobione "za chwile" parę godzin a jak się grzecznie spytałam kiedy mi je zrobią zostałam potraktowana jak idiotka i zamiast odpowiedzi na moje pyt dostałam długi wykład na temat budowy anatomicznej kobiety i fizjologii porodu dodam że z wykształcenia jestem biologiem wiec co nieco orientuje się w tej kwestii. Oczywiście mimo sugestii tych dwóch mądrych pań nie wypisałam się do domu i urodziłam następnego dnia o własnych siłach bez wywoływania. Sam poród wspominam miło dwie położne które mi go przyjmowały :) teraz jestem szczęśliwą mamą :) ps. myślę że należę do kulturalnych i powiedziałabym bardzo opanowanych osób ale rozumiem jak to pani określiła "głośne i niekiedy wręcz prostackie zachowanie oczekujących na poród pacjentek" może to wynik braku życzliwości i zrozumienia ze strony personelu a może czasami wręcz nieludzkie podejście.
      Pozdrawiam wszystkie mamusie te przyszłe też :)
    • amos-1 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 30.07.10, 13:49
      może jescze któraś szczęśliwa mama podzieli się przeżyciami z porodu
      na Bema, czy faktycznie jest tak dobrze czy źle? .
      Ja jestem jeszcze rozdarta między Bema a Feminą.

      • ptaqowa77 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 31.07.10, 23:00
        rodziłam drugie dziecko w lutym tego roku
        zmiany na lepsze nastały, remont łazienek na położniczym wyszedł oddziałowi na
        dobre.
        mogę pisać zarówno o opiece lekarskiej jak i pielęgniarek tylko w superlatywach.
        gdybym miała znowu rodzic tez wybrałabym szpital na Bema
      • mojamalanadzieja Re: Rodźcie na BEMA Lubin 23.10.10, 00:20
        Mojego dziecka na szczęście nie upuścili na ziemię zrywając pępowinę i tłukąc mu kości, co miało miejsce bodaj w lipcu tego roku.

        Mój poród natomiast wspominam jako koszmar.

        Jakbym miała opisać dokładnie i po kolei to zrozumiałybyście dlaczego.

        W skrócie:
        Przyjęcie ze skierowania. Ciąża 2 tyg. przenoszona. USG w momencie przyjęcia. codzienne badania. Do tej pory ok. Choć większość lekarzy traktuje pacjentki jak bydło podczas tych badań.

        Odeszły wody. Nie wierzono że mam bóle krzyżowe, nie wierzono, że córa się kręci w brzuchu, nie zrobiono USG, ba, po 12 godzinach odchodzenia wód lekarz zwątpił czy to były wody.

        36 godzin porodu, w końcu 10cm rozwarcia, ja zdychająca od bóli krzyżowych (Skurcze czułam dopiero kiedy miałam 8cm rozwarcia, tak bolało). Lekarze szepczą, w końcu przystają na propozycję położnej żeby zrobić cesarkę.

        36 godzin męki zakończone cesarką.

        Gdyby nie to, moje dziecko, które nie było wstawione i było wielokrotnie oplątane pępowiną, podczas porodu (gdyby jakimś cudem udało mi się urodzić naturalnie) udusiłoby się! To nic też, że w momencie przyjęcia powiedziano mi, że z tak wąskimi biodrami nie urodzę naturalnie tak dużego dziecka.

        Czy ktoś się przyznał? Nie, na wypisie ze szpitala dopiero napisano, że dziecko niewstawione i oplątane...

        A wystarczyło uwierzyć jak mówiłam, że mała fika mi w brzuchu i zrobić USG.

        A kiedy już nie mogłam wytrzymać z bólu usłyszałam, że w tym szpitalu znieczuleń nie uznają! Nawet gdybyśmy zapłacili.

        Co do położnych... kiedy zaczęłam rodzić były dwie, które tylko czekały na łapówę, olały mnie dokumentnie, nie sprawdzały co z dzieckiem. Może myślały że udaję że rodzę. Na szczęście w międzyczasie przyszły inne i jedna się mną zajęła, zdziwiona, że zostawiono mnie samą sobie z tak silnymi skurczami, niestety nie pamiętam nazwiska czy imienia. Pomagała, masowała kręgosłup, wspierała mnie i męża, wołała lekarza żeby sprawdził czy dziecko jest wstawione (lekarze tylko szeptali, co by się nie przyznać że nie) i kazali rodzić dalej.

        NIGDY WIĘCEJ NIE URODZĘ NA BEMA!
    • marccel1 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 05.08.10, 16:35
      wiadomosci.onet.pl/2700,2206746,podczas_porodu_dziecko_wypadlo_na_posadzke,wydarzenie_lokalne.html
      Naprawdę rewelacyjny szpital :) - rodźcie na bema. Mojego syna prawie udusili, ale kilka lat temu niestety nie było wyboru w Lubinie.
    • amos-1 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 10.08.10, 09:19
      Ile kosztuje poród rozinny na Bema?
      • mama_lubin Re: Rodźcie na BEMA Lubin 10.08.10, 14:23
        10, albo 15 zł. Dokładnie nie pamiętam, ale nie są to duże koszty,
        płaci się tylko za jednorazowe ubranie używane przez męża na sali
        porodowej. I mąż musi mieć obuwie zmienne :)
    • amos-1 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 25.08.10, 13:04
      Czy któraś z was umawiała się i opłacała położną na Bema, jeżeli tak
      podajcie jakieś namiary i cenę.
      • renata_000 Re: Rodźcie na BEMA Lubin 28.08.10, 11:39
        Według info od położnej ze szpitala z zeszłego miesiąca, opłacanie
        położnych nie jest już niestety możliwe. I to "niestety" - zarówno
        dla pacjentek, jak i dla położnnych. Jest to zarządzenie nowego pana
        ordynatora.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka