Dodaj do ulubionych

jak sie tu rodzi?

13.06.06, 17:37

interesuje mnie czy w glogowie maz moze byc przy porodzie? wiem ze kiedys za
oplata (200zl) mogl byc przy zonie . a teraz jak jest? czy ktos wie?
Obserwuj wątek
    • miodzio_k Re: jak sie tu rodzi? 13.06.06, 18:20
      rodziłam 9 miesięcy temu. Mąz był ze mną . Jedyna opłata to 20 zł za zielony
      "mundurek" dla męża :) rodzi się wtedy w osobnej salce.

      Pół roku temu rodziła moja siostra , poród zakończył się cc. Mąz który był
      obecny przy porodzie podczas cc był za szybą i wszystko widział. więc też był
      obecny.

      Mimo opini o naszym szpitalu nie zastanawiałabym się znów tu rodzić.
      • natalcia693 Re: jak sie tu rodzi? 11.08.06, 10:30
        z tego co słyszłama i widziłam nie warto rodzić w Głogowskim szpitalu....
        okropne warunkiiii a można przeież za darmo urodzić w Lubinie gdzie warunki są
        super... pozdrawiam
        • jagoda_271 Re: jak sie tu rodzi? 11.08.06, 12:51
          bezwzględu na okoliczności polecam femine w lubinie i nic więcej a powiem że mam
          bezmała doświadczene , gdyz 5 latek temu rodziłam w głogowie
        • aja2007 Re: jak sie tu rodzi? 17.08.06, 22:29
          Mam szpital przez ulicę ale wolałam o 24-tej jechać do Lubina:))Dużo lepsze
          warunki.Bardziej cywilizowane niż w Głogowie.Milsza obsługa i przyjemniejsza
          sala do porodów rodzinnych.Zdecydowanie polecam Lubin.
          • jagoda_271 Re: jak sie tu rodzi? 28.08.06, 07:51
            tzn. w Lubienie w Feminie czy w szpitalu? bo to zasadnicza różnica
            moja przyjaciółka teraz rodziła w Nowej Soli, to dopiero konkretny szpital a
            jaka kadra hmmm tylko pozazdrościc
        • jukaa2006 Re: jak sie tu rodzi? 28.08.06, 08:28
          Mówisz o Feminie? Słyszałam o niej same dobre rzeczy ale tak sie zastanawiam
          nad tym co mówisz, ze za darmo. Myślałam, ze to klinika prywatna i nie ma za
          darmo.
          • jagoda_271 Re: jak sie tu rodzi? 29.08.06, 18:50
            a czy ja napisałam że za darmo, moze cosik żle zrozumiałaś
            w feminie za wszystko nalezy zapłacic począwszy od zabiegów poprzez oczywiście
            poród
    • ika1956 Re: jak sie tu rodzi? 01.09.06, 21:00
      moze ktoś napisze wiecej konkretów o szpitalu w lubinie, ja byłam i tam i w
      Głogowie. W naszym szpitalu też nie jest tak źle,jak niektórzy opisuja
      Większośc personelu jest miła i kompetentna. Służą pomocą. Jeśli ktos nie chce
      być na sali z dzieckiem, to nie ma przymusu, są sale roomingowe i zwykle,
      wiekszosc mam woli leżeć bez dziecka, te na salach roomingowych są w
      mniejszości. Nie wiem skad bierze sie zła opinia o naszym szpitalu. Np. w Nowej
      Soli cały czas mamy zajmują sie same dziećmi i nie narzekają.
    • glory77 Re: jak sie tu rodzi? 20.09.06, 20:42
      Prawie półtora roku temu zostałam mamuśką :) Rodziłam w głogowskim szpitalu.
      Nie narzekam. Zdecydowaliśmy się z mężem na poród rodzinny (sn). Lezałam na
      wspólnej sali (bo ta pojedyncza była juz zajęta). Jak tylko okazało się, że
      dziecko jest zagrożone, w ciągu 20 min. byłam juz na sali operacyjnej
      przygotowana do cc (niestety były małe problemy ze znieczuleniem). Na szczęście
      wszystko sie dobrze skończyło :) Ale odnoszę wrażenie, że miałam trochę
      szczęścia, bo akurat miała dyżur doktor, która prowadziła moja ciążę...
      Co do opieki pielęgniarskiej na położnictwie i noworodkach nie mam żadnych
      zastrzeżeń. Wybrałam salę roomingową, w której leżałam tylko ja i moje
      maleństwo. Uważam, że to ważne, aby dzidzi było przy mamie. Byłam z dzieckiem,
      ale w każdej chwili mogłam liczyć na pomoc personelu. A jak źle się czułam czy
      chciałam odpocząć, to mała wędrowała na Noworodki. I nikt nie robił mi z tego
      powodu żadnych problemów. Rodziłam w maju, akurat było dość zimno na dworze i
      na sali mozna było włączyć grzejnik. Dzięki temu mieliśmy cieplutko.
      Nie wiem w czym gorszy jest poród w Głogowie od Lubina czy Nowej Soli. Chyba
      kolor ścian czy deseń pościeli nie są najważniejsze. A sprzętem i kadrą
      lekarską czy pielęgniarską to na pewno się bardzo nie różnimy. Jestem pewna,
      że drugie dziecko też będę rodzić u nas.
    • madziolek2005 Glory... 20.09.06, 22:10
      ale mi się podoba Twój post!! :) Nareszcie ktoś napisal coś pozytywnego
      o "naszym" szpitalu. Ja nie mam za dużo na ten temat do powiedzenia, bo
      wprawdzie się tam urodzilam, ale moja corcia przyszła na świat już we
      Wroclawiu, to jakoś nie chciało mi się wieżyć, że jest tam, aż tak źle. Może
      jednak głogowianki zdecydują się rodzić na miejscu :)
      • jagoda_271 Re: Glory... 21.09.06, 10:09
        a ja bym się juz nigdy ne zdecydowała chociaz 5 lat temu tez tu rodziłam,
        3 tyg temu moja przyjaciółka rodziła w NS z tego co opowiadała bez porówniania ,
        chociaż jak byłam u niej na sali jak miała bóle to sala tez nie ciekawa podobna
        do naszej
        • madziolek2005 Re: Glory... 21.09.06, 11:36
          Ale sale są i tak malo ważne. Ze wszystki można sobie dac radę. Ja mialam
          rodzić w pokoju jednoosobowym, super wypasionym, przeznaczonym do porodow
          rodzinnych. Z rożnych względow rodziłam na sali ogólnej, wstrętnej i takiej
          bardzo szpitalnej, a .... w sumie bylo calkiem miło. Najważniejszy jest
          personel i jego podejście. Reszta to mały - na pewno miły - dodatek.
        • glory77 jagoda 21.09.06, 12:13
          A możesz napisać coś więcej? Czemu nie zdecydujesz się już na poród w Głogowie?
          Masz jakieś złe doświadczenia?
          • jagoda_271 Re: jagoda 22.09.06, 10:50
            sala porodowa była ochydna, nawet moge powiedziec brudna , poporodowa tez koszmar !
            • madziolek2005 Re: jagoda 22.09.06, 11:04
              Ale brudna - bo nie posprzątana, czy dlatego, że nie ma pieniędzy na remont??
              • glory77 Re: jagoda 22.09.06, 11:18
                Agata, dobre pytanie ;)

                Jagoda, wiesz, że myślałam, że taka będzie Twoja odpowiedź. Czyżby
                rzeczywiście o złej opinii naszej porodówki/połoznictwa/noworodków decydował
                kolor ścian??? Bo brudno to na pewno nie było...
                • jagoda_271 Re: jagoda 22.09.06, 20:29
                  wszystko było tam brzydkie, szare, kafelki jak w najgorszym horrorze takie ech..
                  nie mam ochoty tego wspominac i jeszcze ta obleśna połozna gruba wstrętna baba
                  myslałam że mnie pobije :)
                  polecam femine - miałam przyjemność tam leżeć - wszystko jak z bajki
                  • glory77 Re: jagoda 22.09.06, 20:39
                    jagoda_271 napisała:

                    > wszystko było tam brzydkie, szare, kafelki jak w najgorszym horrorze takie
                    ech.
                    > .
                    > nie mam ochoty tego wspominac i jeszcze ta obleśna połozna gruba wstrętna baba
                    > myslałam że mnie pobije :)
                    > polecam femine - miałam przyjemność tam leżeć - wszystko jak z bajki


                    taaaa, a położne w Feminie jak Barbi.
                    Widać inne priorytety mamy, bo mnie kolor kafelków nie przeszkadzał, i nawet,
                    jak to "uroczo" napisałaś, GRUBA, WSTRĘTNA baba też nie...
                    • madziolek2005 Re: jagoda 22.09.06, 21:56
                      No właśnie - jeśli ta gruba baba dobrze wypelnia swoje obowiązki, to niech
                      sobie będzie gruba... A poza tym czlowiek jest tylko czlowiekiem. Mnie też
                      dyżurna polożna przywitala stwierdzeniem "ooo - jeszcze jedna" (malo
                      sympatycznym głosem, no ale potem okazala się super babką. Poza tym gdyby w
                      pewnym momencie na mnie nie krzyknęła, to nie wiem ile Magda wydostawalaby się
                      na świat. A tak - spielam sie i był to myk, myk. :)

                      A kafelki - niech se będą stare i brzydkie. Ja np nie pamiętam jakie były na
                      porodowce. Nie to bylo ważne... Tak samo później - najważniejsza byla Pysia i
                      jej zdrówko. :)
    • aklekiel Re: jak sie tu rodzi? 28.09.06, 15:24
      Ja rodziłam niecałe dwa lata temu. Sam poród wspominam dobrze. Miałam cesarkę,
      mąż czekał na korytarzu. Po narodzeniu dziecko wynieśli szczęśliwemu tatusiowi.
      Opieka 100%. Gorzej wspominam pobyt potem- miałam problemy z karmieniem, ból i
      rany. Dopiero w ostatni dzień pobytu w szpitalu znalazła się przemiła położna,
      która pokazała mi kilka technik karmienia, dziecko wspaniale się najadło,
      obydwoje byliśmy szczęsliwi. Żałuję, że nie natrafiłam na tę położną już
      pierwszego dnia. Za miesiąc rodzi nam się drugi człowieczek, pozostajemy w
      głogowie. Uważam, że nie ma co narzekać. Gdzieś indziej też są problemy, nie
      jest różowo.
      • dziekan_76 Re: jak sie tu rodzi? 29.09.06, 23:25
        no chyba jako pierwszy facet sie tu wypowiem, bo jak na razie same Mamusie...
        nie przypadkowo przez wielkie M, bo po tym, jak rodziłem wspolnie z żoną,
        jestem pelen podziwu... jak mozna przezyc taki ból??? !!!! ale to tak tytulem
        wstepu... polecam zdecydownaie Glogow. wszyscy (wszystkie??) peany tu wypisuja
        na temat Lubina czy NOwej Soli... zaraz zaraz... Głogów ponad wszystko, tyle
        moge Wam powiedziec po naszym wspolnym porodzie z żoną. doktor Kopeć spisala
        sie na medal, pielegniarki, polozna, pediatra - super sprawa, mila fachowa
        obsluga... kto sobie cos ubzdura i juz wywala 500zł i leci do Lubina...
        zastanow sie jeden z drugim czy warto? GŁOGÓW - polecam jesio raz...
        • madziolek2005 Dziekan_76... 01.10.06, 22:49
          ...brawo za męski głos w babskiej(?) dbacie. :)
          • jagoda_271 Re: Dziekan_76... 04.10.06, 13:21
            doktor kopeć to najochydniejsza babka na świecie jak mnie zbadała to myslałam że
            zaraz mi cos urwie ....albo uszkodzi do końca życia bedę to pamiętała
    • ninaaa-14 Re: jak sie tu rodzi? 05.10.06, 14:50
      dziewczyny czy któraś miała cesarke na życzenie.Poradzcie jak to załatwc czy w
      głogowie można tak zrobic jaka cena
      • beattta1 Re: jak sie tu rodzi? 28.10.06, 20:19
        no własnie napiszcie cos o cesarce ja tez sie chetnie dowiem.
    • waderlex1 Re: jak sie tu rodzi? 05.11.06, 12:15
      s1.bitefight.pl/c.php?uid=106037

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka