eulalija
15.02.04, 20:33
Nie wiem jeszcze dokąd odnoszę to wrażenie, może do kuchni ...?
Ale to już oficjalnie i wyraźnie się przedstawiam, bo odniosłam wrażenie, że
OZ coś jest ze mnie nie zadowolony.
To ja, do tej pory malidar - żerująca na koncie męża, taki potworny pasożyt.
Od dziś, jak widać taka niewinna lylyja, mam już swoje konto i jestem
strasznie z siebie dumna, że mi się je udało założyć.
Tak więc: "malidar umarł, niech żyje eulalija" - (chyba że woliocie odwrotnie)