Dodaj do ulubionych

Karetka pogotowia

20.05.10, 03:18

katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,7908566,Czy_lekarz_powinien_sie_wlamac__zeby_ratowac_czlowieka_.html

Sędziowie kazali też zbadać prokuraturze, dlaczego do zawału
został wysłany ginekolog. Zdaniem sądu zespół ratunkowy nie był
należycie obsadzony, bo zgodnie z przepisami ginekolodzy nie powinni
jeździć w zespołach specjalistycznych.


To w polskich karetkach jezdza lekarze? W szwedzkich karetkach
sa tylko dwie pielegniarki/pielegniarze, najczesciej ze
specjalnoscia anestozjologa,
przeszkoleni w dziedzinie ratownictwa medycznego.
Zadaniem karetki jest jak najszybsze dowiezienie pacjenta
do szpitala
i podtrzymanie zycia za pomoca aparatury.

Lekarza wysyla sie tylko do ciezkich wypadkow drogowych,
i to nie automatycznie... przyjezdza na wezwanie policji,
sluzb ratowniczych czy personalu karetki.
Lekarz ma do dyspozycji kierowce, natomiast karetką kieruje
ktoras z pielegniarek czy pielegniarzy.
Obserwuj wątek
    • skiela1 Re: Karetka pogotowia 20.05.10, 04:34
      "To w polskich karetkach jezdza lekarze?"

      Sa rozne karetki.
      W niektorych sa lekarze.
    • lambert77 Re: Karetka pogotowia 20.05.10, 07:40
      fakt nie we wszystkich karetkach jeżdżą lekarze... Z tego co pamiętam i mam
      nadzieję, że nie ściemniam był jakiś pomysł wystawiania do karetek tylko i
      wyłącznie zespołów składających się z ratowników ale przepadło bo chyba lekarze
      strzelili focha, że ratownik to co najwyżej za panem doktorem może nosze nosić i
      stetoskop a nie samemu zabezpieczać pacjenta. Tak jakoś mi się zdaje że coś
      takiego było tylko że ja już stary jestem i mogło mi się z jakimś serialem
      pomylić smile np na dobre i na złe big_grin... chociaż nie bo dr burski to swój człowiek
      i on wszystkich szanuje nawet woźnego i salową
      • mi.ka.n Re: Karetka pogotowia 20.05.10, 13:09
        A póki co to jezdżą rożnie wyposażone karetki.R z lekarzami a zwykle z ratownikami.
        • lambert77 umówmy się :) 20.05.10, 15:06
          .. cieszmy się, że w ogóle ma co jeździć smile
        • pia.ed Re: Karetka pogotowia 20.05.10, 15:15

          Tylko ze te "zwykle" to pewnie transportowe, np kiedy kobieta
          ma pierwsze bole to przewioza ja do szpitala do ktorego ma
          skierowanie.

          Tutaj takze do zawalu wysylaja wylacznie ratownikow,
          bo oni potrafia obslugiwac skomplikowane maszyny podtrzymujace zycie,
          a lekarz przejmuje ratowanie na miejscu, na akucie.
          W ten sposob lekarze nie wyjezdzaja niepotrzebnie,
          i moga na miejscu udzielic pomocy kilku osobom zamiast jednej ...

          Zreszta po karetke dzwoni sie bardzo rzadko,
          tylko wsadza sie chorego do samochodu i wiezie na akut.
          O wezwaniu kretki do kogos z 40-stopniowa goraczka nie ma mowy
          czy bolami porodowymi nie ma mowy ... Jak nie masz samochodu to masz
          brac taksowke i dowiezc na miejsce.
          Karetka ma ratowac zycie, a nie byc bezplatnym srodkiem
          transportu.
          • matti.x Re: Karetka pogotowia 20.05.10, 15:40
            pia.ed napisała:

            > Tutaj takze do zawalu wysylaja wylacznie ratownikow

            A widziałaś taką karetkę w środku i wiesz jakie ma wyposażenie, czym się różni od zwykłej, itd. W wypadku OZW dane z badań są od razu transmitowane do szpitala albo pracowni hemodynamiki, która ma dyżur. Jeśli trzeba, to angio może być gotowe kiedy tylko karetka podjedzie pod szpital. Itd.

            W Skandynawii ogólnie brakuje lekarzy. Dlatego też mocno się tam rozwija telemedycynę. U nas nadal to pacjent jedzie do miejsca, gdzie jest zarówno tomograf, jak diagnosta, który wynik opisuje. Ba, nawet nie wolno technikowi uruchamiać tomografu, jeśli nie jest nadzorowany przez lekarza. Tam zaś, do diagnosty wysyła się obraz zamiast wozić pacjenta. Zresztą można sobie wyobrazić, czym by się takie "wożenie" kończyło bardziej na północy. Oraz jakie niosłoby koszty.

            W Stanach pielęgniarka robi różne rzeczy, za które u nas odpowiedzialny może być tylko lekarz. A sierżant w armii robi to, do czego u nas potrzeba majora. Itd.
            • kafeterianka Re: Karetka pogotowia 20.05.10, 17:39
              matti.x napisał:

              >
              >
              > W Skandynawii ogólnie brakuje lekarzy.


              A z tego fatalnego faktu, Szwedzi i cnote potrafili zrobic big_grin
            • pia.ed Re: Karetka pogotowia 20.05.10, 21:32

              Tak, widzialam taka karetke i rozmawialam z jej obsluga na Dniach
              otwartych
              .
              "Zwyklych" karetek tu w ogole nie ma, wszystkie sa jednakowo
              wyposazone.
              W Malmö ktore ma 290 000 mieszkancow, co jak na Szwecje jest bardzo
              duzo, istnieje tylko jeden olbrzymi szpital, uniwersytecki,
              i wlasnie w nim przyjmuje sie wszystkie nagle przypadki[/i].
              Stacji Pogotowia jako takiej nie ma.
              To ze w Szwecji brakuje lekarzy, to jest prawda z poprawka wink
              Kazdy lekarz chce pracowac w duzym miescie, gdzie bedzie mial
              mozliwosc podnoszenia kwalifikacji,
              a nie w przychodni za Kolem Podbiegunowym gdzie autentycznie brakuje
              chetnych do pracy, a prace traktuje sie jako "skazanie"
              mimo ze dostaje sie do dyspozycji wille i dodatkowe wynagrodzenie.
              Tam pracuja Hiszpanie, Holendrzy i Polacy, ale najwyzej przez dwa
              lata i uciekaja ... Tam wlasnie odbywaja sie konsultacje video, a
              pielegniarki maja prawo wypisywac recepty.
              W Malmö tomografie robi technik, w koncu on jest lepszym specjalista
              w tej dziedzinie niz lekarz!



              [i]matti.x napisał:
              > A widziałaś taką karetkę w środku i wiesz jakie ma wyposażenie,
              czym się różni
              > od zwykłej, itd. W wypadku OZW dane z badań są od razu
              transmitowane do szpital
              > a albo pracowni hemodynamiki, która ma dyżur. Jeśli trzeba, to
              angio może być g
              > otowe kiedy tylko karetka podjedzie pod szpital. Itd.
              >
              > W Skandynawii ogólnie brakuje lekarzy. Dlatego też mocno się tam
              rozwija teleme
              > dycynę. U nas nadal to pacjent jedzie do miejsca, gdzie jest
              zarówno tomograf,
              > jak diagnosta, który wynik opisuje. Ba, nawet nie wolno technikowi
              uruchamiać t
              > omografu, jeśli nie jest nadzorowany przez lekarza. Tam zaś, do
              diagnosty wysył
              > a się obraz zamiast wozić pacjenta. Zresztą można sobie wyobrazić,
              czym by się
              > takie "wożenie" kończyło bardziej na północy. Oraz jakie niosłoby
              koszty.
              >
              > W Stanach pielęgniarka robi różne rzeczy, za które u nas
              odpowiedzialny może by
              > ć tylko lekarz. A sierżant w armii robi to, do czego u nas
              potrzeba majora. Itd
              > .
              • matti.x Re: Karetka pogotowia 21.05.10, 01:15
                pia.ed napisała:

                > W Malmö ktore ma 290 000 mieszkancow, co jak na Szwecje jest bardzo
                > duzo, istnieje tylko jeden olbrzymi szpital, uniwersytecki,
                > i wlasnie w nim przyjmuje sie wszystkie nagle przypadki.
                > Stacji Pogotowia jako takiej nie ma.


                A to mnie zaciekawiłaś. Wiesz może jaki duży jest ten szpital - np. ile ma
                łózek, albo ilu pracowników?

                Kraków ma coś ponad 800 tys. mieszkańców (nie wiem, czy tu się liczy studentów).
                Policzyłem szpitale tak na szybko: wyszło 11 publicznych plus 2 niepubliczne.
                Nie liczyłem żadnych malutkich, jednoprofilowych (np. położniczych - bo to
                właściwie nie żadne szpitale, okulistycznego, który zresztą chyba niedawno
                zamknięto).

                Stacji Pogotowia też już u nas "nie ma". Tzn. nie przyjmują tam lekarze, nie
                dyżurują w nocy, itd. To wszystko przejęły szpitalne SORy po zmianie ustawy.
                Stacja jest tylko o tyle, że gdzieś te karetki muszą stać, załogi przebywać, itd.

                Szpitale - do transportu - miewają własne karetki.
                • skiela1 Re: Karetka pogotowia 21.05.10, 01:42
                  Moje miasto ma 200 tys.mieszkancow,jeden szpital.

                  26o lozek.

                  Staff
                  Part-time, Full-time 2,000

                  Medical Staff
                  Active/Associate
                  Familly Physicians 90
                  Specialists 100
                  Auxiliary
                  Adults 5oo
                  Youth Volunteers 120




                  • matti.x Re: Karetka pogotowia 21.05.10, 10:43
                    skiela1 napisała:

                    > Moje miasto ma 200 tys.mieszkancow,jeden szpital.
                    >
                    > 26o lozek.
                    >
                    > Staff
                    > Part-time, Full-time 2,000


                    Hm, mało się tych łóżek wydaje, jak na ilość mieszkańców. U nas np. jeden
                    szpital, taki duży, ma 1080 łóżek a pracowników 3800. Czyli ten twój wydawałby
                    się, w polskich warunkach, overstaffedsmile

                    Niemniej sądzę, że mogą być spore różnice w tym, co się u was robi
                    ambulatoryjnie, a u nas - wymaga pobytu stacjonarnego w szpitalu. Na całym
                    świecie jest tendencja, żeby jak najwięcej, na ile to tylko bezpieczne, robić
                    właśnie ambulatoryjnie. Ze względu na koszty, oczywiście. Do tego dochodzą te
                    wszystkie tzw. hospitalizacje planowe, hospitalizacje 1-go dnia... Zapewne wasz
                    szpital, choćby po obsadzie sądząc, zajmuje się wyłącznie poważnymi przypadkami,
                    czyli takimi, które rzeczywiście hospitalizacji pełnej wymagają.
                • pia.ed Re: Karetka pogotowia 21.05.10, 02:06

                  Niestety nie mam zadnych cyfr, ale na pewno znajde to na internecie.
                  Szpital w Malmö sklada sie z wielu budynkow, ma duza powierzchnie.
                  Wszystkie oddzialy sa polaczone podziemnymi przejsciami, po ktorych
                  jezdzi sie rowerami, no i oczywiscie przewozi na wozkach pacjentow z
                  jednego odzialu na drugi.
                  ale wszystko to jeden szpital ...
                  Moja siostra pracuje w szpitalu uniwersyteckim w Linköping,
                  i tam jest tez jeden duzy szpital.
                  • matti.x Re: Karetka pogotowia 21.05.10, 10:49
                    U nas szpital jest na powierzchni ok 18,5 hektara (campus główny) plus jeszcze
                    jedna duża lokalizacja (obie te w centrum miasta). Do tego dochodzi jeszcze
                    kilka rozsianych, mniejszych placówek (głównie psychiatria, więc mogą być dalej
                    od reszty).

                    Budynków i budyneczków jest ok. 70. W nielicznych przypadkach są połączone
                    tunelami bądź przewiązkami, wobec czego pacjentów trzeba często transportować
                    karetką między niektórymi budynkami. To samo jest z wyżywieniem, dostawą
                    lekarstw do oddziałów w tych budynkach, itd.
          • skiela1 Nie kazda karetka to Erka 20.05.10, 19:04
            www.mmgorzow.pl/artykul/nie-kazda-karetka-erka-95338.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka