Dodaj do ulubionych

: kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ??

14.07.10, 23:15

- Szkoda, że jestem Milenką - powiedziała 12-letnia dziewczynka, gdy zadzwonił
telefon, że biuro podróży, z którym miała jechać na kolonię, jej nie weźmie.
Matka próbowała zataić chorobę Milenki - próbuje tłumaczyć kierowniczka biura.
A matka pisze skargę do rzecznika praw dziecka

Podpirka ma pretensję do matki, że nie poinformowała w biurze o przypadłości
Milenki. Opowiada o rodzicach, którzy celowo zatajają choroby dzieci, byle
tylko pozbyć się ich z domu, a potem wychowawcy mają spore kłopoty. Tak stało
się na przykład w ubiegłym roku, gdy na wycieczkę po Górach Stołowych
pojechała dziewczyna nie dość, że z anoreksją, to jeszcze po operacji kolana.

Mama Milenki rzeczywiście nie poinformowała pracowników biura o tym, że
dziecko ma Zespół Aspergera (łagodniejsza forma autyzmu). Poinformowała za to
kolonijną wychowawczynię Annę Żurad.

krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8135337,Wychowawczynie_zdecydowaly__kolonia_nie_dla_Milenki.html
Obserwuj wątek
    • lambert77 Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 07:13
      głupota matki zepsuła dziecku wakacje. Nie pierwsze to i nie ostatnie dziecko,
      które cierpi z powodu głupich rodziców.
      • dede43 Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 10:21
        Byliście kiedyś wychowawcami na normalnej kolonii, kiedy na opiekuna i pomocnika
        przypada 30 dzieci?
        • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 11:03
          Mam dziecko z ZA.
          najprosciej przypiac latke.
          Bo trudno zadac sobei trud i chociaz dowiedziec sie co to jest ZA.

          Wiec moje dziecko ma przypinana latke albo psychicznego idioty
          albo.. calkiem zdrowego (bo sie wyleczy).
          Tymczasem on sie nie wyleczy, bo nei ma z czego i nie jest
          psychicznie chory.

          Czasem nie umie bawic sie w wiekszej grupie ludzi, chce miec tak
          samo jak kazdy z nas kolege czy przyjaciela ale nie umie.

          Czy to znaczy, ze nalezy pokazac mu, ze jest gorszy???
          Pewnie tak.


          Gratuluje ostracyzmu
          • lounger Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 12:51
            Tu chodzi o bezpieczeństwo dziecka a nie jego etykietowanie.
            Wychowawca MUSI wiedzieć czego się spodziewać żeby właściwie
            zainterweniować w razie potrzeby. O chorobie nie muszą wiedzieć
            wszyscy ale on TAK. I wiem to niestety z doświadczenia. Uratowała
            mnie ankieta wypełniana przed wyjazdem dziecka, w której matka
            wpisała w rubryce choroby/zagrożenia - brak. Chciała bronić dziecko
            (?) a naraziła go na poważne zagrożenie.
            • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 13:02
              JAKIE zagrozenie????

              konkrety poprosze.
              Na jakie wieksze zagrozenie moze byc narazony na przyklad moj syn
              (podkreslam majacy diagnoze ZA od roku) od innego 6-letniego
              dziecka???
              Jest karny, nie wybiega sam na ulice, nie biega za pilka, umie
              plywac (bez zarekawkow), nurkuje, umie sie wspinac na drzewa...
              Z zabaw lubi studiowac encyklopedie i budowac rozne rzeczy z klockow.

              Co mu grozi?? Zarazenie zespolem aspergera innych dzieci???
              • lounger Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 13:11
                Dla mnie odpowiedzialny rodzic wypełniając taką ankietę pisze
                wszystko co może pomóc w bezpiecznym pobycie dziecka na wyjeździe. I
                dla mnie nie jest śmieszne gdy czytam - jest uczulona na..., boi
                się ..., źle reaguje na ..., nie lubi ..., denerwuje go ...itd Niby
                szczegóły ale z nich składa się życie codzienne. I ja wiem że jak na
                śnidanie jest jajo a Maciuś je zje to jest szansa na plamy. I o tą
                wiedzę chodzi. Wychowawca ma możliwość na przygotowanie. Nie musi
                znać się na wszystkim ale, wiedząc wcześniej, może zapoznać się z
                probleme, a nawet porozmawiać z samym rodzicem.
                • lounger I nie oiszę o Twoim dziecku bo Go nie znam. 15.07.10, 13:12
                  Piszę o swoich doświadczeniach.
                • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 13:24
                  Dlatego pytam o konkrety.
                  Ni eo pisanie co lubi jesc moje dziekco.

                  Ja nie lubie ozorka wink Czy to znaczy, ze nie moge jechac na
                  wczasy????
                  • lounger Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 13:28
                    Nie, ale to by dla mnie znaczyło że mam Ci go na siłę nie wciskać.
                    Ja nie trawię barszcu ukraińskiego i współczułabym wychowawcy, który
                    by kazał mi go zjeść wink Dla Ciebie to nieważne bo Ty o tym wiesz.
                    Wychowawca nie zna Twojego dziecka.
                    • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 13:40
                      No to moj syn ma w przedszkolu "normalnego" kolege.
                      To podobno moje dziecko ma orzeczenie, podobno moje dziekco nie
                      mogloby jechac na kolonie.

                      Ale.. to tamten nie umie bawic sie w nic innego jak gra w pilke, to
                      tamten nie zjada ani warzyw ani owocow.
                      a drugi.. na wsyzstko mowi: obrzydliwe.

                      Obaj chlopcy sa najzupelniej normalni, bez problemow.
                      A podobno moj syn wymaga nadzwyczajnej opieki.

                      Dziekuje za uswiadomienie mi tego wink
                      • lounger Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 13:49
                        To spróbuję inaczej. Nigdzie nie napisałam o
                        podziale "normalni" "nienormalni". A moje "nie lubię..., źle
                        znoszę ... reaguję ...itd" potraktowałaś z smile Ale wierz mi, że
                        pomocna jest charakterystyka KAŻDEGO dziecka.
                        Dawniej w szkole było to obowiązkowe i może dlatego, jak tylko nakaz
                        znieśli, rodzice nie chcieli nic napisać o dziecku - ich prawo. Ale
                        od kilku lat SAMI proszą o dołączenie takiego opisu. I nie są to
                        rodzice dzieci z opiniami. Dzięki temu wie, że muszę szczególną
                        uwagę zwrócić na pewnych uczniów bo inaczej bitwa pod Grunwaldem wink
                        • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 13:59
                          No to szczerze Ci powiem, ze np. moje dziecko (podkreslam z
                          orzeczeniem, co jest wazne) przy takim opisie jest praktycznie
                          bezproblemowy.
                          Bo co mam napisac: nie lubi burakow? Ok. i to wszystko. Bo nie bede
                          pisac o krewetkach, krabach itp. Bo tego nei dostanie do jedzenia
                          napewno.
                          Co napisze? Lubi rysowac, lubi budowac. Ze nie umie rysowac, ze sa
                          to mazaje, to inna sprawa.
                          Tak, zakreca sie na swoich tematach. i to na maksa. Potrafi wciaz
                          gadac o czyms co jego interesuje. Ale to nie grzech.

                          Pewnie taka sama jest Milenka. moze lubi mniej rzeczy jesc (bo takie
                          potrafia byc dzieci z ZA), a moze zjada normalnie.
                          Biega tak samo, ale nie patrzy w oczy jak rozmawia.
                          Moze opowiada czesciej np. o gwiazdach albo.. tak jak moj syn
                          ostatnio ukwialach.

                          I to wszystko.

                          Co mam wiec napisac jakbym go posylala na kolonie?? Ze zamiast bajki
                          na dobranoc nalezy mu poczytac 30 hasel z encyklopedii?;P
                          • lounger Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 14:02
                            Dziękuję za przypomnienie że pewne dyskusje nie mają sensu
                            wink
                            • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 14:29
                              Oczywiscie, ze nie maja.
                              ZA nie jest bowiem choroba psychiczna, inne dzieci si enie zaraza.
                              Nauczyciele czy wychowawcy na koloniach nie dostana wyrostkow na
                              dloniach, gdy poglaszcza takie dziecko po glowie.
                              Inne dzieci mozliwe, ze beda "zaszczycone" zabawa z takim dzieckiem,
                              ale najprawdopodobniej beda po prostu olewane, gdyz sa zwykle uznane
                              za zbyt dzieciece.

                              To wszystko.

                              Szkoda, ze sa ludzie, ktorzy nie rozumieja.
                              za to uwazaja, ze rodzice powinni pisac elaboraty, ktorych i tak
                              NIKT nie przeczyta, nikt nie zada sobie trudu poznania dziecka itp.
                              • skiela1 Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 16:46
                                Ale wpisanie w formularzu,ze dziecko ma ZA powinno byc oczywistoscia.
                                (Ja bym nawet napisala,ze panicznie boi sie pajakow,a przeciez to nie choroba )

                                > Szkoda, ze sa ludzie, ktorzy nie rozumieja.
                                > za to uwazaja, ze rodzice powinni pisac elaboraty, ktorych i tak
                                > NIKT nie przeczyta, nikt nie zada sobie trudu poznania dziecka itp.

                                No i wyobraz sobie,ze jest sytuacja konfliktowa.
                                Wychowawczyni nie znajac Twojego dziecka krzywdzi go bo jednak taktyki
                                rozwiazywania problemow dzieci z ZA sa troche" inne.
                                Oczywiscie bedziesz wtedy krzyczala na wychowawczynie.
                                • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 18:47
                                  Jak widac nie jest oczywistoscia.

                                  Bo jak widac.. ludzi emysla, ze ZA to trad, zaraza i diabli wiedza co.
                                  Poza tym dziecko jest gorsze, jest niepelnosprawne i w ogole psychicznie chore.
                                  Czyli jest ogolnei podsumowawszy dyskusje pod artykulem: debilem, ktore nalezy
                                  izolowac, bo napewno sibie cos zrobi. (moze sie powiesi, pod pociag pojzie lub
                                  podetnie zyly)
                                  • sibeliuss Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 18:53
                                    O ilości literówek widać, że trafiła Cię jasna cholera.
                                    Nie rozumiem dlaczego ta matka nie wpisała do tabelki ZA?
                                    • skiela1 Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 19:17
                                      sibeliuss napisał:

                                      > Nie rozumiem dlaczego ta matka nie wpisała do tabelki ZA?

                                      I o to mi tylko chodzi.
                                      Gdyby uczciwie wpisala stan dziecka mialaby na pewno wiecej czasu na rozwiazanie
                                      tego problemu . Przede wszystkim zaoszczedzilaby dziecku niepotrzebnego stresu.A
                                      tak dzieciak zostal w domu w sumie przez glupote matki.
                                      Zataila, wiec nawet nie ma co liczyc ,ze wygra sprawe.
                                      • madziulec A co na to konstytucja???? 15.07.10, 20:11
                                        www.rownetraktowanie.gov.pl/dyskryminacja
                                        I czy ta dziewczynka nie jest w tym momencie dyskryminowana???
                                        • skiela1 Re: A co na to konstytucja???? 15.07.10, 21:23
                                          madziulec napisała:


                                          > I czy ta dziewczynka nie jest w tym momencie dyskryminowana???

                                          Tak.Przez wlasna matke.

                                          nie przytocze Ci oryginalnego paragrafu, bo nie wiem gdzie szukac ,ale brzmi
                                          mniej wiecej tak:

                                          Organizator wypoczynku/biuro podrozy zastrzega sobie prawo przerwania umowy
                                          uczestnictwa w przypadku zatajenia faktow o stanie zdrowia dziecka.
                                          (karta kolonijna powinna zawierac wszystkie dane na temat zdrowia dziecka i
                                          szczepien)
                                          Jak widzisz o dyskryminacji w tym przypadku nie moze byc mowy.


                                          • madziulec Re: A co na to konstytucja???? 15.07.10, 21:58
                                            Powiedz mi wiec, W CZYM PRZESZKADZA (ale KONKRETY a nie sciema kolejna) to, ze
                                            dziecko ma ZA???

                                            a napis na karcie jest taki
                                            "ZATAJENIE LUB PODANIE FAŁSZYWYCH INFORMACJI O ZDROWIU DZIECKA ZWALNIA
                                            ORGANIZATORA OD ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA EWENTUALNE SKUTKI." widzisz roznice???
                                            Jakie skutki?? ze dziecko nei pobawi sie z Krzysiem i Joziem???
                                            Albo powie Tadziowi, ze jest durny???
                                            • gazeta_mi_placi Re: A co na to konstytucja???? 15.07.10, 22:19
                                              Osoby opiekujące się powinny być powiadomione.
                                              Inaczej traktuje się zwykłego złośliwego Jasia,który wypali coś przykrego
                                              wychowawcy czy innemu dziecku,inaczej dziecko z ZA.
                                              Innymi powodami się kierują i powinno być inne podejście.
                                              • madziulec Re: A co na to konstytucja???? 16.07.10, 06:38
                                                Rozumiem wiec, ze jsli dziecko wypali cos przykrego, a matka nie powiedziala to
                                                nalezy rozstrzelac???

                                                No zastanow sie.
                                                Dziecko z ZA w zaden sposob nie jest swieta krowa. Wlasnie po to przebywa w
                                                spoleczenstwie by ucylo si eemocji, taktu, dyplomacji..
                                            • skiela1 Re: A co na to konstytucja???? 15.07.10, 23:31
                                              madziulec napisała:

                                              > Powiedz mi wiec, W CZYM PRZESZKADZA (ale KONKRETY a nie sciema kolejna) to, ze
                                              > dziecko ma ZA???

                                              A skad mam wiedziec w czym przeszkadza.Kazde dziecko z ZA jest inne.
                                              To akurat nie jest meritum sprawy,a to dlaczego matka zataila ten fakt.
                                              Jezeli tak naprawde w niczym nie przeszkadza to po co ukrywac?

                                              > a napis na karcie jest taki
                                              > "ZATAJENIE LUB PODANIE FAŁSZYWYCH INFORMACJI O ZDROWIU DZIECKA ZWALNIA
                                              > ORGANIZATORA OD ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA EWENTUALNE SKUTKI." widzisz roznice???

                                              Jaka roznice?
                                              Jest to po prostu inny paragraf-dotyczy ubezpieczenia.
                                              Obowiazkiem kazdego touroperatora jest zapewnienie dzieciom ubezpieczenia.W
                                              razie potrzeby kosztami jest obciazony organizator.To tez ich chroni przed
                                              ewentualnymi pozwami po powrocie z kolonii.

                                              Ja pisalam o przerwaniu kontraktu do ktorego maja prawo.


                                              > Jakie skutki?? ze dziecko nei pobawi sie z Krzysiem i Joziem???
                                              > Albo powie Tadziowi, ze jest durny???

                                              Nie.
                                              To,ze nie masz prawa ich sadzic.To,ze Twoje dziecko nie otrzyma odpowiedniej
                                              opieki ,wtedy kiedy bedzie potrzebowalo.




                                              • madziulec Re: A co na to konstytucja???? 16.07.10, 06:46
                                                skiela1 napisała:
                                                > A skad mam wiedziec w czym przeszkadza.Kazde dziecko z ZA jest inne.
                                                > To akurat nie jest meritum sprawy,a to dlaczego matka zataila ten fakt.
                                                > Jezeli tak naprawde w niczym nie przeszkadza to po co ukrywac?
                                                Ano wlasnie. Nie przeszkadza.
                                                Dodatkowo nie wiesz, wiec trudno Ci powiedziec jak dziecko moze sie zachowywac.
                                                Ja takie dziecko mam na codzien.
                                                Pytasz dlaczego ukrywac??? Ano wlasnie dlatego. Bo ludzie nei maja pojecia co to
                                                jest i uwazaja, ze to zarazliwa choroba, niepelnosprawnosc wymagajaca opieki nie
                                                wiadomo jakiej i maja tak mylne informacje (a raczej przekonania wlasne) ze
                                                szkoda gadac.
                                                Czyli ciemnogrod. A tego ciemnogrodu to nawet na stosie nie spalisz.


                                                > > a napis na karcie jest taki
                                                > > "ZATAJENIE LUB PODANIE FAŁSZYWYCH INFORMACJI O ZDROWIU DZIECKA ZWALNIA
                                                > > ORGANIZATORA OD ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA EWENTUALNE SKUTKI." widzisz roznice?
                                                > ??
                                                > Jaka roznice?
                                                > Jest to po prostu inny paragraf-dotyczy ubezpieczenia.
                                                > Obowiazkiem kazdego touroperatora jest zapewnienie dzieciom ubezpieczenia.W
                                                > razie potrzeby kosztami jest obciazony organizator.To tez ich chroni przed
                                                > ewentualnymi pozwami po powrocie z kolonii.
                                                > Ja pisalam o przerwaniu kontraktu do ktorego maja prawo.
                                                I znow.. pewnie chodzi Ci i NNW. To bierzemy np. PZU, w takich wypadkach
                                                najpopularniejsze. Voila czytaj:
                                                www.pzu.pl/?nodeid=produkt_pzu_sa&group_id=40&category_id=22061&prod_id=29737
                                                i znajdz ze wywala z kolonii, gdy ma zly stan zdrowia.


                                                > > Jakie skutki?? ze dziecko nei pobawi sie z Krzysiem i Joziem???
                                                > > Albo powie Tadziowi, ze jest durny???
                                                >
                                                > Nie.
                                                > To,ze nie masz prawa ich sadzic.To,ze Twoje dziecko nie otrzyma odpowiedniej
                                                > opieki ,wtedy kiedy bedzie potrzebowalo.
                                                JAKIEJ opieki??? Czy wiesz jakiej INNEJ opieki wymaga (o to dopytuje sie) wymaga
                                                dziecko z ZA??
                                                Czy wymaga podawania lekow, czy wymaga wozenia na wozku inwalidzkim???
                                                Prosze Cie, nie stwarzaj nieprawdziwego obrazu.
                                                >
                                                >
                                                >
                                                • skiela1 Re: A co na to konstytucja???? 16.07.10, 14:01
                                                  madziulec napisała:


                                                  > Ano wlasnie. Nie przeszkadza.

                                                  Czy ja gdzies napisalam ,ze nie przeszkadza??
                                                  (zauwazylam ze wypowiedzi inerpretujesz na 'swoja modle")

                                                  > Pytasz dlaczego ukrywac??? Ano wlasnie dlatego. Bo ludzie nei maja pojecia co t
                                                  > o

                                                  A musza miec pojecie ?
                                                  Ciemnogrod to ukrywanie faktu i narazanie dziecka na niepotrzebny stres.
                                                  A w ogole to po co diagnozowac jezeli wszystko jest w porzadku?

                                                  Lubie czytac co jan.kran ma zawsze do powiedzenia na temat jej syna.Jej syn ma
                                                  ZA.Zdiagnozowany pozno, z tego co czytam.W sumie to pewnie kosztowalo ich to
                                                  duzo niepotrzebnego stresu.
                                                  Tam jest wiecej jej wypowiedzi,ale wlepie tu jeden link.
                                                  forum.gazeta.pl/forum/w,25794,111655261,114229436,Re_Przeczytane_uslyszane_przemyslane_dzisiaj.html
                                                  Tu masz przyklad madrej matki,ktora wcale nie rozklada parasola ochronnego nad
                                                  swoim doroslym synem poprzez ukrywanie faktu ,ze ma ZA.
                                        • mollinari obudz sie! 17.07.10, 09:45
                                          jak sie ma zero argumentow to od razu krzyk o dyskryminacji, zalosne..
                                          powiem ci tyle:z tego co tu piszesz widac, ze podchodzisz do tematu histerycznie,bez zadnej logiki i zrozumienia praw panujacych w spoleczenstwie.
                                          histeryczne matki jak ty potrafia zniszczyc zycie dziecka, tak moja zniszczyla zycie siostrze ktora 'tylko' jest nieslyszaca. tak samo jak ty reagowala i trzymala siostre pod kloszem, nadal trzyma a siostra ma 27 lat!ojciec sie poddal, ja w koncu tez bo ile mozna tlumaczyc,ze lepiej zdac sobie sprawe z tego ze dziecko jest INNE ale nie oskarzac calego swiata, ze je traktuja jako GORSZE.to jest tylko w twojej histerycznej glowie. opamietaj sie i przestan tak reagowac na kazda krytyke, tutaj np w ogole nie chodzi o TWOJE dziecko a rzucasz sie z pazurami. nikt kto tu pisze nie wmawial tobie ani malemu NICZEGO, masz normalne urojenia kobieto! wez sie w garsc bo inaczej znerwicujesz malego tak jak moja mama niestety zrobila z siostra.
                                  • daria_nowak Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 13:28
                                    Czytając to, co piszesz zaczynam się zastanawiać, czy masz taką misję
                                    uświadamiania przez awanturę, czy sama masz problem z ZA u Twojego dziecka?

                                    ZA to ZA, a ludzie których ta informacja interesuje zazwyczaj nawet jeśli nie
                                    wiedzą o co chodzi, to posiedli umiejętność czytania ze zrozumieniem i sprawdzą.

                                    I nikt z piszących nie twierdził, że
                                    > dziecko jest gorsze, jest niepelnosprawne i w ogole psychicznie chore.

                                    A jedynie, że wychowawca musi wiedzieć, że istnieje taki problem, żeby móc
                                    reagować we właściwy sposób - choćby na konflikt, na nagłą zmianę, z którą
                                    dziecko sobie nie radzi (np.zmiana planów na dany dzień), żeby nie zmuszać
                                    dziecka do zabawy w kupie, żeby nie objechać za "zbyt szczere zachowanie", żeby
                                    nie dziwić się, że nie rozumie przekazów nie-wprost.
                              • lounger Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 22:17
                                madziulec napisała:

                                > Oczywiscie, ze nie maja.

                                Wiesz madziulec chodziło mi o rozmowy z osobami zaangażowanymi
                                emocjalnie w dany proble. Dla mnie forum to TYLKO forum. Nie mam
                                ochoty ani nikoko nawracać, ani przekonywać do moich racji czy też
                                być przekonywaną. Tu tylko wymieniam się opiniami SUBIEKTYWNYMI bo
                                moimi. Dlatego np z Tobą wolę rozmawiać o kotach - nie ma tyle
                                emocji.

                                A dlaczego się nie rozumiemy? Bo Ty piszesz o konkretnym przypadku a
                                ja ogólnie. NIe znam Twojego dziecka. Pisałam o tym czego sama
                                doświadczyłam.


                                > Nauczyciele czy wychowawcy na koloniach nie dostana wyrostkow na
                                > dloniach, gdy poglaszcza takie dziecko po glowie.

                                Ty chęć takiej informacji odbierasz jak atak,
                                uprzedzenie. Dla mnie jest to sposób na zapewnienie dziecku
                                bezpiecznego wypoczynku, mniej stresu dla niego, dla mnie i dla
                                całej grupy. Bo na kolonie nie jedzie tylko to jedno dziecko.


                                > Szkoda, ze sa ludzie, ktorzy nie rozumieja.
                                > za to uwazaja, ze rodzice powinni pisac elaboraty,

                                Nie musi byś elaborat, może być nawet króttsza forma niż tego
                                postu wink I będąc rodzicem poświęciłabym te 5 minut na napisanie czy
                                romowę. I myślę, że dobrze że są ludzię, którzy interesują się tym
                                dzieckiem, chcą mu zapewnić bezpieczny pobyt.
                                Jak widzisz interpretacj zależy od nastawienia.

                                ktorych i tak
                                > NIKT nie przeczyta,

                                Jeśli proszę o napisanie czegoś - czytam. Co więcej podpisuję a jak
                                wiesz podpis to już zobowiązanie i pociąga za sobą pewne konsekwencje


                                > nikt nie zada
                                sobie trudu poznania dziecka itp.

                                Aby poznać dziecko potrzebna jest ciągłość kontaktu, to nie jest
                                kwestia minuty - nie sądzisz? Te informacje mają wspomóc.
                                I jeszcze raz proszę - nie odnoś tego do konkretnego przypadku i nie
                                odbieraj jako ataku. Ja Cię przecież nie znam.


                              • bubster Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 09:19
                                Madziulec, nie mają sensu ze względu na Twoją nadwrażliwość w stosunku
                                do stanu Twojego dziecka.
                                Nie przewidzisz wszystkich sytuacji na kolonii, wychowawca musi być
                                świadomy wszystkich istotnych informacji, które wiążą się z dziećmi.

                                Co się stało, że dziecko ma zdiagnozowany ZA? Lekarz popatrzył mu w
                                oczy i wiedział? Nie, na pewno była jakas nietypowa sytuacja/sytuacje.
                                Skąd wiesz, że na koloni się to nie zdarzy?
                                • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 10:44
                                  Moje dziecko chodzilo 2 lata do NORAMLNEGO przedszkola.
                                  Ci ludzie w tym przedszkolu nic nie wiedzieli.
                                  Czyli ja bylam ta wredna suka, ktora ukrywala, ze jej dziecko jest
                                  nienormalne.

                                  I co??? To nie moje dziecko bilo inne i to nei moje zostalo zabrane
                                  erka z placu zabaw bo sie tak zywiolowo hustalo ...
                                  Ale nadal nie zjadalo burakow i malowalo traktowy (mazaje..).

                                  masz racje. nie wiadomo co ten moj DZIWOLAG zrobi. Moze poleci w
                                  kosmos albo wyrosna mu czulki????
                                  Nie wiadomo to napewno jest grozny. I trzeba go izolowac. moze
                                  klatke mu kupic trzeba???
                                  • bubster Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 22.07.10, 12:39
                                    "masz racje. nie wiadomo co ten moj DZIWOLAG zrobi. Moze poleci w
                                    kosmos albo wyrosna mu czulki????
                                    Nie wiadomo to napewno jest grozny. I trzeba go izolowac. moze
                                    klatke mu kupic trzeba??? "


                                    a gdzie ja coś takiego napisałam?

                                    Twoja nadinterpretacja świadczy tylko źle o Tobie
                              • 4.ola Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 22:07
                                madziulec napisała:

                                > Oczywiscie, ze nie maja.
                                > ZA nie jest bowiem choroba psychiczna, inne dzieci si enie zaraza.
                                > Nauczyciele czy wychowawcy na koloniach nie dostana wyrostkow na
                                > dloniach, gdy poglaszcza takie dziecko po glowie.
                                > Inne dzieci mozliwe, ze beda "zaszczycone" zabawa z takim dzieckiem,
                                > ale najprawdopodobniej beda po prostu olewane, gdyz sa zwykle uznane
                                > za zbyt dzieciece.
                                >
                                > To wszystko.
                                >
                                > Szkoda, ze sa ludzie, ktorzy nie rozumieja.
                                > za to uwazaja, ze rodzice powinni pisac elaboraty, ktorych i tak
                                > NIKT nie przeczyta, nikt nie zada sobie trudu poznania dziecka itp.


                                Wybacz,ale pleciesz jak potluczona.
                                Przeciez tu nie chodzi o to czy sie zaraza czy nie.Zastanawia mnie to czemu
                                matka ukryla ten fakt.
                                • jan.kran Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 17.07.10, 01:03
                                  Dziękuje Skielasmile
                                  też się zgadzam że należało poinformować dokładniej oraganizatorów i biuro podróży.
                                  Ale czytam wypowiedzi na forum Inny świat i widzę o ile mnie jest łatwiej
                                  w Norwegii niż rodzicom w PL.
                                  Ale o ZA mówi się od niedawna i zpewnością w Polsce też świadomość na temat
                                  spektrum się powiększy.
                                  Ja po otrzymaniu diagnozy wygrukowałam bdb artykuł na temat ZA i podarowałam
                                  Rodzinie.
                                  Brat Starszy przyjął spokojnnie i ze zrozumieniem.
                                  Brat Numer Dwa i Bratowa są sceptyczni do dziś i uważają że przesadzam ale coś
                                  Im zaczyna świtać.
                                  Reakcja Mamusi , mocno wiekowej była świetna.
                                  Po przeczytaniu pomyślała i powiedziała:

                                  - Acha , to tego się nie da wyleczyć ?
                                  _ Nie , mamo.

                                  - A będzie mógł z tym normalnie żyć i zda maturę ?
                                  - Tak , na pewno . Pomożemy Mu a myślę że maturę zda.

                                  < Wtedy nie wiedziałam jeszcze że nie tylko zda maturę ale będzie mógł studiować>.
                                  - No,tak . Ale dasz sobie radę córuniiu ?
                                  - Myślę że tak.
                                  - On jest taki miłī i kochany i ma takie dobre serce, w sumie to Ci się dziecko
                                  udało.

                                  smile))))

                                  Większość polskich i zagranicznych Przyjaciół i znajomych szybko zakceptowalo
                                  sytuację.
                                  Moja Przyjaciółka mi podziękowała za informację bo jest bardzo przywiązana do
                                  moich dzieci a przyznała się że czasem zachowanie syna Ją negatywnie zaskakiwało.
                                  Teraz rozumie jak On działa i jest Jej z tym łatwiej.
                                  Najbardziej negatywnie zaskoczyło mnie wujostwo exa , polscy psychiatrzy z
                                  ogromnym wieloletnim doświdczenie którzy dość obcesowo mi oświadczyli że tan
                                  cały Aspergerg to bzdury i wymysły a synowi nic nie brakuje...
                                  Kran

                                • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 17.07.10, 03:14
                                  Nadal Cie zastanawia????

                                  Tak samo mnie zastanawia czemu pracodawca ze mna nie przedluzyl umowy gdy
                                  przynioslam orzeczenie ze jestem niepelnosparwna, bo mam padaczke. A przeciez
                                  podkresla sie, ze ma bonusy zatrudniajac niepelnosprawnego.


                                  Bo to wszystko g.. prawda.

                                  I tak samo tutaj.
                                  Dziecko funkcjonuje normalnie. Bo sa rozne dzieci. I takie, ktore sa mocno
                                  zaburzone i takie, ktore funkcjonuja w porzadku, pewnie jak Milenka.
                                  Ale, ze matka powiedziala wychowawczyni, a ta chciala sie przygotowac to wyszlo
                                  jak wyszlo. Zobaczyl to bowiem jakis przewrazliwiony moher i widac...
                                  I teraz setki matek, ktore beda chcialy poslac chore dzieci na kolonie MILIOn
                                  razy sie zastanowi. BO ... beda chcialy cy ich dzieci wyjechaly, bo tez chca
                                  miec urlop, bo dzieci maja prawo do wakacji.

                                  Proste.
                                  • 4.ola Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 17.07.10, 18:10
                                    madziulec napisała:


                                    > Dziecko funkcjonuje normalnie. Bo sa rozne dzieci. I takie, ktore sa mocno
                                    > zaburzone i takie, ktore funkcjonuja w porzadku, pewnie jak Milenka.
                                    > Ale, ze matka powiedziala wychowawczyni, a ta chciala sie przygotowac to wyszlo
                                    > jak wyszlo. Zobaczyl to bowiem jakis przewrazliwiony moher i widac...
                                    > I teraz setki matek, ktore beda chcialy poslac chore dzieci na kolonie MILIOn
                                    > razy sie zastanowi. BO ... beda chcialy cy ich dzieci wyjechaly, bo tez chca
                                    > miec urlop, bo dzieci maja prawo do wakacji.
                                    >
                                    > Proste.

                                    Dla mnie nie jest takie proste.
                                    Wychowawczyni jest pracownikiem biura podrozy
                                    i uwazam,ze nawet powinna powiadomic o takim fakcie swojego pracodawce.
                                    Tu nie chodzi o to czy ktos jest moher czy inny diabel
                                    ,ale o zabezpieczenie wlasnej odpowiedzialnosci.
                                    Jak sama napisalas,te dzieci sa rozne.

                                    Ps.dla chorych dzieci sa bardziej odpowiednie kolonie specjalistyczne.
                                    • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 20.07.10, 12:55
                                      Naduzycie.
                                      Wychowawczyni ZWYKLE nie jest pracownikiem biura podrozy. Zawiera
                                      zas z tymze biurem umowe cywilno-prawna.
                                      Roznica? Pewnie tak.


                                      Piszesz, ze dla dzieci chorych sa kolonie specjalistyczne. Owszem.
                                      Ale po pierwsze miejsc nie ma juz w styczniu (bo malo kto je
                                      organizuje, bo sie boja jak Ty), a po drugie 2 tygodnie kosztuja...
                                      5000... albo inna chora kwote.
                          • 4.ola Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 22:03
                            >Co mam wiec napisac jakbym go posylala na kolonie??

                            Chyba to ,ze ma ZA.
                      • 4.ola Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 22:01
                        madziulec napisała:

                        > No to moj syn ma w przedszkolu "normalnego" kolege.
                        > To podobno moje dziecko ma orzeczenie, podobno moje dziekco nie
                        > mogloby jechac na kolonie.

                        A nie ma?czy podobno bo juz nic nie wiemsuspicious

                        > Obaj chlopcy sa najzupelniej normalni, bez problemow.
                        > A podobno moj syn wymaga nadzwyczajnej opieki.

                        A nie wymaga??
                        • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 17.07.10, 03:10
                          Podobno, bo przeciez okazuje sie, ze w watku pod artukulem ludzie prawie
                          nakazali wynajecie kogos do opieki dodatkowego, jakby dzieci tego typu byly
                          niebezpieczne dla otoczenia.

                          A pisze "podobno" bo Skiela stwierdzila, ze mam dziekco zdrowe, wiec Skiela
                          napewno wie lepiej, nie widzac nigdy mojego dziecka zdiagnozowala go na
                          odleglosc, przez komputer i wie lepiej wink
                          • skiela1 Re: : :::::::::::::: 17.07.10, 05:01
                            madziulec napisała:


                            > A pisze "podobno" bo Skiela stwierdzila, ze mam dziekco zdrowe, wiec Skiela
                            > napewno wie lepiej, nie widzac nigdy mojego dziecka zdiagnozowala go na
                            > odleglosc, przez komputer i wie lepiej wink
                            >

                            Czyli prawidlowo.
                            Przeciez ZA to nie choroba.
                            /daj juz spokoj z tymi insynuacjami/
                          • 4.ola Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 17.07.10, 18:13
                            madziulec napisała:

                            > Podobno, bo przeciez okazuje sie, ze w watku pod artukulem ludzie prawie
                            > nakazali wynajecie kogos do opieki dodatkowego, jakby dzieci tego typu byly
                            > niebezpieczne dla otoczenia.
                            >
                            > A pisze "podobno" bo Skiela stwierdzila, ze mam dziekco zdrowe, wiec Skiela
                            > napewno wie lepiej, nie widzac nigdy mojego dziecka zdiagnozowala go na
                            > odleglosc, przez komputer i wie lepiej wink
                            >

                            Rozumiem,ze mogli Cie zdenerwowac anonimowi niezalogowani furiaci wypisujacy
                            brednie pod artykulem,ale tutaj troche przesadzilas.
                            • skiela1 Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 17.07.10, 20:16
                              Czlowiek juz tak ma ,ze zawsze szuka jakiegos kozla ofiarnego aby przelac na
                              niego swoje frustracje.
                              Oby tylko pomaglo.
                            • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 20.07.10, 12:57
                              4.ola napisała:
                              > Rozumiem,ze mogli Cie zdenerwowac anonimowi niezalogowani furiaci
                              wypisujacy
                              > brednie pod artykulem,ale tutaj troche przesadzilas.
                              Rozumiem, ze Ty jestes nieanonimowa wink
                              Jak dla mnie jestes tak samo anonimowa jak ktos zalogowany czy nie.

                              A furiat?? Poznajesz po ksztalcie liter na ekranie???
              • bubster Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 09:14
                Madziulec, Twoje dziecko na niektóre polecenia i sytuacje zareaguje
                inaczej niż reszta. Wychowawca musi być tego ŚWIADOMY.
                • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 10:41
                  "Juzio" tez inaczej zareaguje, mimo, ze uznajemy go za "normalne"
                  dziecko.
                  Bo ow "Juzio" np. nie bedzie chcial zaspiewac piosenki.

                  a moj moze nawet zaspiewa, bo stwierdzi, ze nie oplaca mu sie nei
                  spiewac.
            • 4.ola Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 21:59
              lounger napisała:

              > Tu chodzi o bezpieczeństwo dziecka a nie jego etykietowanie.
              > Wychowawca MUSI wiedzieć czego się spodziewać żeby właściwie
              > zainterweniować w razie potrzeby. O chorobie nie muszą wiedzieć
              > wszyscy ale on TAK. I wiem to niestety z doświadczenia. Uratowała
              > mnie ankieta wypełniana przed wyjazdem dziecka, w której matka
              > wpisała w rubryce choroby/zagrożenia - brak. Chciała bronić dziecko
              > (?) a naraziła go na poważne zagrożenie.


              Jestem takiego samego zdania.
              To glupota matki i niech sama sie wini bo popsula dziecku wakacje.
      • skiela1 Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 16:11
        lambert77 napisał:

        > głupota matki zepsuła dziecku wakacje. Nie pierwsze to i nie ostatnie dziecko,
        > które cierpi z powodu głupich rodziców.


        Dokladnie.
    • gazeta_mi_placi Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 12:17
      Dzieci z ZA bywają trudne w zachowaniu nawet dla osób które zawodowo się zajmują
      takimi chorobami i terapią (mam znajomych pracujących m.in. z takimi
      dziećmi,sama też widziałam nieraz).
      Jeżeli nie ma na miejscu jakiegoś pedagoga z specjalizacją oligofrenia lub
      dziecięcego psychologa lub innego wykwalifikowanego pod tym kątem
      specjalisty/terapeuty to nie dziwię się,że nie chcą takiego dziecka przyjmować
      na kolonię.Po prostu nie mają warunków na takie dziecko,które wymaga jednak
      dodatkowej opieki.
      Pewnie też dużo zależy od stopnia choroby bo są różne.

      • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 12:59
        Chyba nie wiesz po pierwsze co to jest Zespol Aspergera, po drugie
        nie wiesz ze to nie jest uposledzenie umyslowe, a wiec dlatego
        sugerujesz osobe ze specjalnoscia oligofrenia.

        I tak powstaje mit.
        • gazeta_mi_placi Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 13:30
          Osoby z ZA nie są upośledzone umysłowo (wprost przeciwnie,często bywają
          nadprzeciętnie zdolne),jednak mają problemy z zachowaniem ,skupieniem
          uwagi,wymagają innego podejścia.
          Znałam dwójkę dzieci z tym schorzeniem (chłopczyka i dziewczynkę),to były bardzo
          inteligentne dzieci jednak trudne w zachowaniu.

          • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 13:44
            Gucio prawda.

            To, ze takie dziekco powie Ci, ze jestes gruba (jesli jestes) nie
            oznacza, ze ma problemy z zachowaniem. Ono nie zna pojec (i ich nei
            uznaje) typu takt, dyplomacja.

            Wymaga jednego: uprzedzania tego, co ma byc. Czyli dzis mowie, ze
            jutro jedziemy na wycieczke. czy to inne podejscie?? ja tez lubie
            planowanie a nie zycie na wariata.

            Mam takie dziecko 24 h/dobe. I przyznam, ze wole to moje dziecko z
            zaburzeniem, ktore podobno ma problem z zachowaniem, niz:
            - kolege, ktory ciagle kopie pilke i nie zjada warzyw owowcow i
            obiadow w przedszkolu
            - kolege, ktory bije wszystkich naokolo
            - kolege, ktory z zalozenia na wszystko do jedzneia
            mowi "obrzydliwe"...

            tak, zdecydowanie wink Moje dziecko ma problem z zachowaniem wink
            • lounger Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 13:52
              I dlatego ja bym chciała wiedzieć skąd wynikło to jego "gruba". Jako
              wychowawca. Nie sądzisz że to ma znaczenie?
            • gazeta_mi_placi Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 14:33
              To nie jest kwestia tego czy powie,że ktoś jest gruby.
              Bardziej chodzi o niemożność skupienia uwagi,nie wykonywanie poleceń lub przed
              wykonaniem danej czynności szereg pytań,przerywanie danego zadania bo już coś
              innego rozproszyło uwagę i duży problem z podjęciem na nowo,brak możliwości
              uciszenia (a przynajmniej jest to utrudnione) gdy wpadnie w słowotok na dany
              temat,w przypadku jednego z tych dzieci prawie histeria gdy rodzica nie było w
              zasięgu wzroku,oczywiście znajome mi osoby radziły sobie z tymi dziećmi (raz
              lepiej,raz gorzej),ale one miały kwalifikacje do tego,jako że wybrały taką a nie
              inną specjalność.
              Wychowawczynie na tych koloniach chyba nie robiły specjalizacji w tym
              kierunku,stąd pewnie ten problem.
              Tamte znajome mi dzieci chodziły do klas integracyjnych.
              A Ty swoje dziecko może swobodnie zapisać do normalnej nieintegracyjnej klasy?
              Chyba nie,prawda? Ale nie będziesz robiła zamieszania gdy w danej szkole gdzie
              nie ma klas integracyjnych odeślą do sąsiedniej gdzie są takie klasy?
              • gazeta_mi_placi Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 14:34
                Piszę oczywiście tylko na przykładzie znajomej mi dwójki dzieci.Ktoś inny może
                mieć inne obserwacje i doświadczenia.
                • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 14:59
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Piszę oczywiście tylko na przykładzie znajomej mi dwójki
                  dzieci.Ktoś inny może
                  > mieć inne obserwacje i doświadczenia.
                  I to jest wlasnie najgorsze.
                  Nie znasz dziecka. Widujesz je,a le nie wiesz jak reaguje w naprawde
                  trudnych sytuacjach.
                  Nie wiesz jak zachowuje sie, gdy jest pogodne, nie wiesz co mozna
                  zrobic, by sklonic je do czegos.

                  Ale gadasz jak specjalista.
                  Typowe wink
                  • gazeta_mi_placi Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 15:59
                    No nie wiem.
                    Wychowawczynie (o ile nie mają dodatkowej specjalizacji) też nie mają obowiązku
                    wiedzieć.
                  • bubster Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 09:23
                    Wychowawczynie tez go nie znają... i jak pojawi sie sytuacja
                    konfliktowa, zareagują tak, jak w przypadku dziecka bez ZA.
                    • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 10:46
                      I bardzo dobrze.

                      Bo nie mozna stosowac wiecznie parasola ochronnego.
                      Do pewnego momentu sie izoluje dziekco, po czym (przynajmniej tak
                      twierdzi nas zpsycholog prowadzacy) specjalnie powoduje sie sytuacje
                      stresogenne. To zycie i nie ma mozliwosci, by cale zycie dziecko
                      bylo izolowane, trzymane pod kloszem.
              • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 14:57
                Moje dziecko 2 lata temu pojechalo na 5 tygodni na wakacje beze
                mnie, rok temu na 6.
                Obecnie ma 6 lat. W histerie jakos nie wpadlo jak mnie nie bylo i
                gdy mnie stracilo z oczu, wiec pewnie zalezy to takze od
                wychowywania dziecka. Jedno wchodza na zjezdzalnie z dzieckiem inni
                pozwalaja zjezdzac samemu dziecku. taka prawda.

                Moje dziecko wykonuje polecenia, choc kwestionuje czesto SENS ich
                wykonywania. I ja mu sie nie dziwie, bo lubi logike.

                Pytasz, czy moge zapisac swoje dziecko do normalnej klasy.
                Oczywiscie. Bo moje dziekco zamieszania nie robi. nie skacze po
                lawkach jak dziecko z ADHD, nie wyje jak jego kolega z autyzmem, nie
                bije jak jego normalny kolega...
                Nie zapisze go jednak bo bedzie potrzebowal pomocy przy pisaniu, nie
                ma bowiem tak sprawnych rak jakbym chciala. I z pamiecia do
                niektorych rzeczy nie jest tak jak powinno.
                • daria_nowak Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 13:37
                  > Pytasz, czy moge zapisac swoje dziecko do normalnej klasy.
                  > Oczywiscie.

                  > Nie zapisze go jednak bo bedzie potrzebowal pomocy przy pisaniu, nie
                  > ma bowiem tak sprawnych rak jakbym chciala. I z pamiecia do
                  > niektorych rzeczy nie jest tak jak powinno.

                  Ale byś mogła, gdybyś chciała, bo problem ze sprawnością i pamięcią, to nie jest
                  problem. Żaden. Ani trochę.
                  No to może go jednak zapisz. Przecież oczywiście byś mogła.
      • ewa9717 Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 13:00
        Wychowawcami na koloniach są bardzo często studenci, a więc osoby
        bardzo młode i niedoswiadczone, więc trudno się dziwić organizatorom
        kolonii, że się zwyczajnie boją.
        • sibeliuss Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 13:56
          A z drugiej strony to smutne, że osoby jadace na kolonie jako
          wychowawcy mają nikłe pojęcie o możliwych do zaistnienia sytuacjach
          lub pewnych dysfunkcjach. W bliskiej rodzinie mam dziecko z ZA,
          bardzo się lubimy. A że wali prosto z mostu o pewnych sprawach? Ja
          też tak mam (być może mam ZA). Nie lubi niespodzianek - ja też nie,
          porażki i rozczarowania przeżywa jako tragedię - nie tylko dzieci z
          ZA tak mają - dorosłi bez ZA też smile
          • lounger Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 14:00
            Powinni znać katalog chorób? Dlatego ważna jest informacja od
            rodzica - to zobowiązuje wychowawce do zapoznania się z problemem -
            nie sądzisz?
            • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 14:27
              Czy "choroba", ktora choroba nie jest wymaga podawania lekow,
              specjalnego podejscia do dziecka, stosowania specjalnych procedur
              medycznych???

              Czego wiec wymaga, by nakladalo to koniecnzosc informowania???
              • gazeta_mi_placi Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 14:37
                Jeżeli dziecko w swoim zachowaniu nie odbiega od normy to oczywiście nie.
                No,ale jeżeli dziecko nie odbiega w zachowaniu i interakcjach społecznych,emocjach itp. od innych dzieci to znaczy,że jest zdrowe i nie ma ZA.
              • daria_nowak Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 13:50
                Odpowiedz sama, jako, ze w linku znalazłam takie zdanie:
                "Zmieniliśmy przedszkole na integracyjne, gdzie przede wszystkim Misiek jest
                rozumiany, a poza tym ma terapię."
                to nie powinno być trudno.
                Nikt Cię tu nie atakuje, nikt nie umniejsza umiejętności Twojego syna. Ale o
                pewnych cechach dziecka wychowawca MUSI wiedzieć.
                • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 13:56
                  I widzisz.. Odpowiedzials sama sobie.
                  WYCHOWAWCA.
                  Zrobila to mama Milenki. Poinformowala wychowawce, ze dziekco ma
                  takie czy inne problemy.

                  A to KIEROWNICTWO biura sie wypielo. Nie wychowawcy.
                  Wiec jak to jest??

                  Przeczytaj artykul i sama zobacz.
                  • skiela1 Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 14:11
                    "A to KIEROWNICTWO biura sie wypielo."

                    > Wiec jak to jest??

                    Juz Ci napisalam ,ze organizator ma prawo zerwac umowe w razie zatajenia danych.
                    Zupelnie zrozumiale.
                  • daria_nowak Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 18:33
                    Nie masz racji.
                    wypoczynek.men.gov.pl/images/stories/rozporzadzenie/rozporzdzenie-ujednoliconyok.pdf
                    Organizator kolonii ma prawo wiedzieć, bo to on ponosi odpowiedzialność. Tak
                    stanowi, całkiem logiczne w tym miejscu - prawo. A wychowawca wręcz MUSI! Bo to
                    on bezpośrednio zajmuje się dzieckiem.

                    Za to Ty nie odpowiedziałaś mnie.
                    • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 20:39
                      A tak blizej co chcialas przez to rozporzadzenie pokazac???
                      Mozesz wskazac punkt ktorym cos chcialas udowodnic???
                      • daria_nowak Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 18.07.10, 14:39
                        Czytać umiesz, więc chyba zrozumienie informacji nie stanowi problemu? To
                        organizator musi wiedzieć o wszystkim, bo jest odpowiedzialny.

                        Albo kiepsko żartujesz, albo rżniesz głupa, udając że nie wiesz o co chodzi...
                        Natomiast jeśli faktycznie nie wiesz, to czas poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem.
                        • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 20.07.10, 12:59
                          Skoro chamsko sie odzywasz to znaczy, ze nei znajdujesz paragrafu,
                          ktorym tak szafowalas na prawo i lewo.

                          A szkoda.
                          Czyli zero argumentow merytorycznych, za to pyskara .. Normalka.
                          • daria_nowak Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 26.07.10, 08:54
                            Zeszłam do zrozumiałego dla Ciebie poziomu dyskusji. A paragraf gryzie w oczy,
                            wiec nie bardzo wiem co mam Ci wskazać dokładniej? Po prostu przeczytaj.
            • sibeliuss Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 14:53
              lounger napisała:

              > Powinni znać katalog chorób? Dlatego ważna jest informacja od
              > rodzica - to zobowiązuje wychowawce do zapoznania się z problemem -
              > nie sądzisz?

              Nie katalog, ale podstawy określonych zachowań tak.
              • lounger To ja mam pytanie. 15.07.10, 22:25
                Gdy ktoś pierwszy raz zostawia pod Waszą opieką dzieci (rodzina,
                znajomi) naprawdę nie staracie się o nich NIC dowiedzieć? Idziecie
                na żywioł? W takim razie jestem dziwna ( a może jednak
                odpowiedzialna?) i staram się dowiedzieć na co się decyduję, co może
                mnie spotkać. I nie po to żeby się uprzedzić do dziecka ale, żeby
                był bezpieczny pod moją opieką.

                Wychowawca kolonijny dostaje grupę nieznanych sobie dzieci. Wybacz,
                ale nawet nie wiem jakby się starał nie "zdiagnozuje ich" w momencie
                przekazania wink Po to inforacja od rodzica - wtedy musi wiedzieć jak
                się zachować itp. Jak mogę prawidłowo zareagować jak nie wiem co
                dziecku jest?
                • skiela1 Re: To ja mam pytanie. 16.07.10, 02:36
                  Ja mysle,ze to jest jakis odosobniony przypadek kiedy matka chroni dziecko przed
                  zaszufladkowaniem.Zupelnie nieswiadomie sama je szufladkujac.

                  Kazdy odpowiedzialny i swiadomy konsekwencji rodzic powiadomi osoby opiekujace
                  sie dzieckiem o ewentualnych chorobach,syndromach,zespolach,alergiach,fobiach....

                  Pamietam jak moja mala jezdzila na wycieczki szkolne i za kazdym razem
                  wpisywalam do formy,ze dziecko ma nietolerancje na MSG (glutamian sodu).
                  Nie dosc ,ze mieli czas na zamowienie odpowiedniego jedzenia,ale takze pilnowali
                  zeby przypadkiem czegos nieodpowiedniego nie zjadla.
                  Jedna opiekunka wycieczki nawet mi powiedziala,ze wlasciwie nie musze o tym
                  powiadamiac bo nietolerancja to nie alergia,ze kazdy ma jakas
                  nietolerancje.Fakt,ale ja wiem jak moje dziecko reaguje na
                  nietolerancje-niekoniecznie tak samo jak inni.
                  • madziulec Re: To ja mam pytanie. 16.07.10, 06:50
                    A!
                    I nie widzisz roznicy pomiedzy tym, ze dziecko ma alergie, slowem, ze jesli zje
                    cos to .. moze wyladowac erka w szpitalu a ... bedzi enieco nieuprzejme i bezie
                    sie samo bawic??? A no i nie bedzie patrzec w oczy podczas mowienia.

                    Nie ma roznicy?????
                    To chyba rzeczywiscie nie mam Ci co tlumaczyc co to jest ZA.


                    A zainteresowanym polecam: niegrzecznedzieci.prv.pl/
                    • skiela1 Re: To ja mam pytanie. 16.07.10, 14:09
                      Nakrecilas sie jak maly samochodzik zupelnie niepotrzebnie.

                      Ja dobrze wiem co to jest ZA i sie zastanawiam czy Twoje dziecko to ma.Moze
                      wcale nie ma.Dzieci czesto nie patrza w oczy podczas mowienia i czesto sa
                      niegrzeczne no i jak sama mowilas nie ma roznicy...
                      Moze ktos postawil zla diagnoze?
                      • madziulec Re: To ja mam pytanie. 16.07.10, 14:13
                        Tak, masz racje. KTOS postawil zla diagnoze wink

                        psychiatra, 3 psychologow, neurolog...
                        Pedagog...

                        Masz racje wink

                        TY postawilas dobra wink

                        Znasz sie wink
                        Mysle, ze chyba nie chce mi sie z Toba gadac.

                        PS
                        Nie mam doroslego dziecka z ZA. Mam 6-letnie dziecko z ZA, ktore
                        obecnie gada 3 po 3 o ukwialach albo o reakcjach chemicznych.
                        I mysle, ze jest to meczace.
                        I tez mysle, ze chetnie czesto zamienilabym sie z kims, kto "dobrze
                        wie"
                        • sibeliuss Re: To ja mam pytanie. 16.07.10, 14:25
                          madziulec napisała:

                          > Mysle, ze chyba nie chce mi sie z Toba gadac.
                          >
                          Myślę, że to nie dityczy Skieli, ale wszystkich nas w tym wątku,
                          prawda Madziu?
                          • madziulec Re: To ja mam pytanie. 16.07.10, 20:25
                            Obawiam sie, ze sie mylisz.
                            Ale .... wlasciwie skoro lubisz miec racje ...
                            • 4.ola Madziulec 16.07.10, 22:10
                              Wydaje mi sie,ze Ty kompletnie nie sluchasz co ludzie do Ciebie mowia.
                              Czasami warto zatrzymac sie nad inna mysla czy opinia.
                              • sibeliuss Re: Madziulec 16.07.10, 22:14
                                Jeśli ktoś jest przekonany o swojej racji to nie słucha innych.
                            • sibeliuss Re: To ja mam pytanie. 16.07.10, 22:13
                              madziulec napisała:

                              > wlasciwie skoro lubisz miec racje ...
                              >

                              Nadinterpretacja.
                        • skiela1 Re: To ja mam pytanie. 16.07.10, 15:06
                          "Nie mam doroslego dziecka z ZA."

                          Podalam Ci przyklad doroslego syna jan.kran po to zebys zobaczyla,ze jednak
                          'Przeszkadza'.

                          > Znasz sie wink

                          Znam sie, bo pracuje tez z takim dziecmi.

                          > Mysle, ze chyba nie chce mi sie z Toba gadac.

                          wiec po co gadasz?
                • madziulec Re: To ja mam pytanie. 16.07.10, 06:39
                  W przedszkolu NIKT nie stara sie nawet poznac dziecka w momencie przyjscia (wiec
                  to sciema).
          • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 14:01
            Sib, z drugiej strony ...
            To jesli ktos jest gruby to chyba trzeba mu to powiedziec a nie
            prosto w oczy klamac, ze wyglada olsniewajaco prawda???
            • sibeliuss Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 14:56
              U nas jest przyjęte, że Filip jest bezpośredni. On nie obrażą, on
              stwierdza. Nie jest zakłamany i nie jest przykry. Jak się obraża to
              nie należy go pocieszać, ale to akurat mamy obaj wspólne.
    • iuo Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 16:15
      w posdtwowce 2 razy nie pojechalem na wycieczke bo pani stwierdzila ze sie nie
      bedzie ze mna uzerac bo mi wtedy stwierdzili adhd
      • sibeliuss Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 16:23
        I nie czułeś się gorszy?
        • iuo Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 16:35
          niewiem czemu wydawalo mi sie to normalne.dopiero puzniej sie czulem gorszy
    • dorota-s2 Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 15.07.10, 19:01
      Wnuczka mojej siostry ma ZA.Mądra dziewusia,ma 13 lat i chodzi do
      szkoły integracyjnej ponieważ jest taka niezborna ruchowo,dzieci
      dawno już ćwiczą na wf a Ania dopiero zabiera sie do
      przebierania,dzieci po szkole już w domu Ania jeszcze w szkole wiąże
      sznurówki.Mimo całej swojej wiedzy ciągle czuła się gorsza,nie miała
      przyjaciół,dzieci się z niej śmiały.Teraz Ania jest u siostry w
      górach,radzą sobie świetnie,Ania chętnie pomaga ,nie sprawia
      kłopotów,chodzą sobie na spacery ,w upały siedzą w rzece ale nigdy z
      dziećmi szalejacymi obok ,nie nawiązuje znajomości.Była 3 tygodnie
      ale siostra miała ją jedną,zajmowała się jednym dzieckiem,spokojnie
      czekała aż Ania się ubierze,spokojnie mogła z nią
      rozmawiać ,odpowiadać na pytania.Nie ma jednego wzoru,nie wszystkie
      dzieci z ZA zachowują się tak samo ,może Milenka nie ma tak
      widocznych zmian w zachowaniu jak nasza Ania ale takie dziecko
      trzeba chronić bo jednak jest inne co powoduje odrzucenie przez
      inne dzieci ,też myslę że to wina matki,należało wczesniej załatwić
      sprawę wyjazdu małej,wziąć opinię lekarza czy psychologa ,dokładnie
      wypisać na co zwrócic uwagę i było by w porządku
    • bubster Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 09:13
      Nie dyskryminacja tylko zdrowy rozsądek.
      Dla Mileny potrzebne jest specjalne traktowanie, nei da rady tego
      zrobić przy tej ilości dzieci.
      A poza tym dlaczeto matka zataiła chorobę?
    • moonflour Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 11:34
      rodzic zawsze powinien informowac kadrę kolonijną/szkolną/przedszkolną o
      wszelkich chorobach/alergiach/fobiach dziecka,np.lęk przed wodą jest dla
      niektorych dzieciakow nie do przeskoczenia.i moja kolazanka ktorej synek tak
      panicznie reaguje na akweny wodne,zawsze o tym mowi.
      i nie chodzi tu o przypinanie dziecku łatki,ale o poczucie,ze muszę poinformowac
      opiekunow o"niedomaganiach"mojego dziecka,bo jezeli wyniknie jakas
      niespodziewana sytuacja(szerokopojęta)dobrze,zeby była o niej jakas informacja
      ze strony rodzica.
      druga sprawa,ze opiekunowie czesto nie wczytują sie na wstępie w karty kolonijne
      etc.ale jezeli mają taką info,zawsze mogą w nią spojrzec w momencie,kiedy to
      potrzebne.
      to my jestesmy rodzicami i to nasz obowiazek zadbac o takie info.
      • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 11:46
        Ok. Wpisuje (hipotetycznie) Zespol aspergera.

        I okazuje sie, ze moje dziecko zaczyna stanowic zagrozenie. nie
        wiadomo dla kogo i czego, ale stanowi. Do tego moze sobie cos
        zrobic. Nie wiadomo dlaczego ma sobie cos zrobic i dlaczego ma byc
        bardziej narazone niz inne dzieci.

        Ale z wypowiedzi wynika, ze jest.
        NIKT nie potrafi podac powodu logicznego dlaczego.

        Dziekco jednak z powodu przypiecia mu latki, bycia w jakis tam
        sposob niepelnosprawnym spolecznie jest dyskryminowane.

        To ja od dzis bede dyskryminowac rude baby i mezczyzn w szarych
        plaszczach.
        • dorota-s2 Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 16.07.10, 16:18
          Madziu kochana,nikt nie mówi że Twoja mała komuś zagraza,to dla niej
          świat nie jest przyjazny,to ją trzeba chronić bo jest troszkę inna
          ale to nie znaczy że gorsza,mamy Anię więc wiem jak to jest.Wszyscy
          usiłujemy Ci wytłumaczyc że córcia może sobie żyć normalnie ale mają
          ją otaczać ludzie świadomi jej inności,bez zadnego złego
          podtekstu.Ty wiesz jakie są możliwości Twojego dziecka,czego się
          boi,czego unika,jak reaguje na wspólne zabawy z dziećmi,jaka jest
          jej sprawność w stosunku do innych.To ważne nie dlatego żeby innym
          było łatwiej ale żeby małej żyło się lepiej a nikt tu nawet by nie
          pomyślał żeby dyskredytować Milenkę czy Twoją małą
        • jan.kran Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 17.07.10, 03:18
          -----------> Szkoda mi tej dziewczynki. Mój syn jest piękny , mądry i
          nieprzeciętny ale jest zaburzony, ZA to nie jest choroba to zaburzenie

          Ciągle i ciągle to podkreslam . Dlatego że chorobę można wyleczyć, zaburzenie
          autystyczne jakim jest ZA nie.
          Ale można z nim funkcjonować lepiej lub gorzej.
          Ja serdecznie Bogu dziekuję że mieszkam w Norwegii gdzie ludzie są spokojni ,
          mało wtrącający się i tolerancyjni.

          Wiedza o ZA w Norwegii jest imponująca , często są programy w TV lub artykuły w
          porządnych gazetach na ten temat.
          Ostatnio pojawił się projekt sporej norweskiej firmy , nazwy nie pomnę , żeby
          zatrudniac aspergrowców bo są bardzo wydajni zawodowo jak trafią we włściwe miejsce.

          Mój syn uczęszcza do bardzo porządnej norweskiej szkoły , nie ma asystenta ale
          za to ogromne wsparcie.
          Pedagog szkolny jest ze mną w ciągłym kontakcie takoż psycholog pozaszkolny.
          Odbyło się w ciągu ostatnich dwóch lat kika spotkań ze wszystkimi nauczycielami
          Juniora , ze mną i pedagogiem i psychologiem.
          Większość nauczycieli rozumie czym jest ZA a ci którzy nie rozumieja są
          informowani , poza tym w tej szkole jest kilkoro uczniów ztym zaburzeniem.
          Mój Liloiwy z innego świata i percepcji zaliczył znakomicie egzaminy maturalne
          , nawet bardzo znakomicie.
          Naczyciele spoza szkoły którzy go egzaminowali na moją wyraźną prośbę dostali
          informacje że aspie jest apiesmile
          On nie umie ustać w miejscu jak wygłasza spicz, ubiera się alernatywnie i
          ogólnie wygląda często dość nieprzytomnie i nieobecnie za to ma łeb jak sklep.

          W mojej pracy wszyscy wiedzą o zaburzeniu syna , zero problemu.
          Jak się ktoś pyta to tłumaczę
          Ale większość wie o co chodzi.
          Rozumieją że mogę pracować tylko popołudniami , nocami i w weekendy , cieszą
          się ze J. tak dobrze idize a jak mnie Aspie czasem odwiedza w pracy to
          rozmawiają z Nim normalnie i bez uprzedzeń...

          Po ponad dwóch latach od diagnozy Liliowy załatwia sam sprawy w
          banku , u lekarza , wyćwiczył smalltalk przez tlf choc nie do końca ale jakoś
          lecismile

          Ja nigdy nie miałam problemu żeby wparować do jakiegos urzędu czy lekarza
          z młodzieńcem pełnoletnim i wyglądającym zupełnie normalnie i oświadczyć że
          jestem matką i życzę sobie być przy rozmowie bo syn ma zaburzenie autystyczne .
          Ani urzędom czy lekarzowi to nie przeszkadzało ani synowismile



          ------------> Tu jeszcze jedna moja wypowiedź ... dość istotna żeby zozumieć jak
          dziecko z ZA przy pomocy otoczenia może calkiem dobrze fnkcjonować...
    • matt.j Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 20.07.10, 09:35
      Może to przykre ale winę za zaistniałą sytuację ponosi matka, która
      nie poinformowała organizatorów.
      Może i problemy Milenki są nieznaczne, ale jednak potrzebuje ona z
      tego powodu więcej uwagi i opieki niż pozostałe dzieci. To już nie
      są czasy kolonii zakładowych czy sponsorowanych przez państwo. To
      jest biznes, każdy organizator zatrudnia tylko tylu opiekunów aby
      poradzili sobie z dziećmi (zapewne są jakieś wytyczne ile dzieci
      może maksymalnie przypadać na jednego opiekuna). Opiekunowie
      poświęcający czas jednemu dziecku o specjalnych wymaganiach będą to
      robili kosztem innych podopiecznych. Oczywiście jeśli organizator
      zgodziłby się na zabranie dziecka, zapewnienie mu opieki oraz
      poinformowanie i przygotowanie kadry to nie ma problemu, ale w tym
      celu powinien zostać o tych problemach wcześniej uprzedzony.
      A swoją drogą skoro dziewczynka była już wcześniej na wyjeździe
      kolonijnym to dlaczego mama nie chce aby pojechała z poprzednim
      organizatorem, skoro ponoć wyjazd się sprawdził?
      Szkoda mi dziewczynki, ale matka ma obowiązek zwracać uwagę, że jest
      to dziecko specjalne. A wygląda tak jakby specjalnie zataiła
      informację bojąc się, że dziecko nie będzie mogło jechać. Tylko
      pytanie czy wyjazd na kolonie, gdzie wychowawcy nie wiedzą o
      problemach dziecka i nie wiedzą jak postępować, jak sobie z nimi
      radzić będzie przyjemnością dla dziecka czy jednak męczarnią?
      Dlatego nasuwa mi się kolejne pytanie komu naprawdę mama chciała
      zafundować odpoczynek – córce, czy może jednak sobie?
      • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 20.07.10, 12:52
        A ja mam dosc tlumaczenia i dopytywania "specjalistow" forumowych".

        Konkrety prosze:
        JAKIEJ konkretnie wiecej opieki potrzebuje dziewczynka i przy czym i
        JAKIEJ uwagi????
        Konkrety a nie ogolniaki w stylu "wiecej", bo kazde dziecko w wieku
        okolo 7-10 lat ma glowe pelna szalonych pomyslow i NIGDY nie wiadomo
        co zrobi.

        (PS
        ostatnio 5 leatek przyszedl o 21:30 czestowac moje dziecko
        ciastkami.. na wakacjach. Widac to dziekco jest zdrowe i nei
        potrzebuje ani opieki ani uwagi)
        • gazeta_mi_placi Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 20.07.10, 13:44
          Potrzebuje innego podejścia.
          Żeby wychowawca kolonii wiedział dlaczego np.nie chce się bawić z
          innymi,dlaczego zachowuje się w taki a nie inny sposób,dlaczego w niektórych
          sytuacjach reaguje inaczej niż inne dzieci.
          Ci rodzice których znałam osobiście zdawali sobie sprawę z tego,że ich dziecko
          jest zaburzone i oprócz blasków (jak np.nadprzeciętna inteligencja) są też
          cienie tego zaburzenia i nie starali się wszystkim wmówić,że wszystko jest ok.
          • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 20.07.10, 15:50
            Nie wiedzialam, ze jest KONIECZNOSC bawienia sie z innymi
            dziecmi i ze dzieci sa do tego zmuszane.
            Jesli piszesz o innych reakcjach to powiedz DOKLADNIE jakie te inne
            reakcje.
            W przypadku mojego syna to na przyklad nie patrzenie w oczy. Ja
            wiem, niektorzy maja na tym punkcie bzika i uwazaja, ze ktos klamie.
            Ty tez????
            • gazeta_mi_placi Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 20.07.10, 16:02
              Na koloniach są zabawy i gry grupowe/zespołowe.
              Jeżeli dziecko nie bierze w nich udziału wychowawca powinien wiedzieć z czego to wynika.
              Poza tym skoro sporo dzieci z ZA nie przepada za wspólnymi zabawami z rówieśnikami po co je wysyłać na kolonie które w większości przypadków spędza się na zespołowych grach/zabawach/śpiewaniu itp. z innymi dziećmi?
        • matt.j Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 20.07.10, 13:58
          madziulec napisała:
          > A ja mam dosc tlumaczenia i dopytywania "specjalistow" forumowych".
          > Konkrety prosze:

          Madziulec, nie piernicz politycznej poprawności tylko poczytaj
          wypowiedzi w tym wątku osób, które znają bezpośrednio dzieciaki z
          ZA. Masz w tych wypowiedziach sporo konkretów na temat dzieci i
          tego, że potrzeba specjalnego podejścia do nich.
          • dede43 Re: : moi mili 20.07.10, 14:50
            Madziulca nie przekonacie. Dziewczyna wie swoje i już. W jej pojęciu zdaje się
            krzywdzimy dziecko przypisując mu odrębność, której de facto nie ma, choć
            stwierdził ją lekarz czy psycholog. Nie nakręcajmy więc ani siebie, ani jej.
            I przypominam - komuna nie wróci, a tylko wówczas dzieci specjalnej troski miały
            specjalne lecznicze i tanie kolonie. Córcia miała wadę wymowy i jeździła przez 3
            kolejne lata na kolonie zdrowotne z udziałem logopedów.
            • madziulec Re: : moi mili 20.07.10, 15:59
              Ku...wa! Bo inaczej nie dotrze.

              JAKIE dziecko specjalnej troski?????
              W przedszkolu mojego syna z autyzmem / schorzeniemz pogranicza
              autyzmu bylo 2 chlopcow. Wlasnie Misiek i drugi chlopiec. Obaj 6-
              letni. I moj: jest w stanie samodzielnie funkcjonowia, owszem,
              czasme jego zachowania sa nieco dziwne, nie chce sie bawic z innymi,
              bo go nei interesuja, sa dla niego za dziecinni.
              I teraz ten drugi chlopiec: nie umial sam jesc, sam sie zalatwiac,
              zazwyczaj siedzial i wyl albo bral dowolny przedmiot (nie zabawke) i
              rzucal w gore.

              Widzisz roznice???
              Specjalna troske???

              Jeden i drugi maja w orzeczeniu AUTYZM. I tamten chlopie ci moj syn.
              Ale moj syn zachowuje sie napewno w wielu sytuacjach lepiej niz
              wiele zdrowych dzieci, bo podchodzi bardzo z dystansem do swiata.
              Za to tamto dziecko wymagalo STALEJ opieki.

              Jesli teraz nie widzisz roznicy to zapraszam Cie do dowolnego punktu
              terapii dzieci autystycznych. Zobaczysz dzieci, ktore sa kompletnie
              niezdatne do samodzielnego zycia i takie, ktore spokojnie
              funkcjonuja.
              I wcal enie oznacza to, ze nei maja dysfunkcji.
              Bo dysfunkcji czasme nie widac, bo to nei brak reki, czy nogi.

              BTW wada wymowy??? Phi. Misiek ma zaburzona prozodie. Ale
              oczywiscie.. to zaden problem prawda i nie mysle, by az na kolonie
              pchac go z logopeda.
              • sibeliuss Re: : moi mili 20.07.10, 16:30
                W realu też tak rozmawiasz?
                ps. a planujesz wysłać go na kolonię?
              • 4.ola Re: : moi mili 20.07.10, 21:02
                "Ku...wa! Bo inaczej nie dotrze.

                JAKIE dziecko specjalnej troski????? "

                A moze skela rzeczywiscie postawila dobra diagnoze i Twojemu dziecku nic nie jestsmile
              • dede43 Re: : moi mili 24.07.10, 15:51
                Przykro mi madziulec, ze nie nic nie rozumiesz, uważasz, ze chce ci dokuczyć i
                może nawet obrazić. W latach 60-70 tych każde dziecko odbiegające w minimalnym
                nawet stopniu od jakiejś tam normy, było zakwalifikowane jako dziecko
                specjalnej troski. Tak to się wówczas nazywało - dziećmi specjalnej
                troski były więc i te z wada wymowy i te z dysleksja i autystyczne i te z
                porażeniem mózgowym i te z różnymi zaburzeniami. Na pewno więcej niż połowa z
                nich radziła sobie doskonale w codziennym życiu, bo ani wada wymowy, ani
                dysleksja, ani ADHD nie powoduje, ze dziecko nie funkcjonuje samodzielnie, ale
                to nie zmieniało faktu, ze były dziećmi specjalnej troski.
          • madziulec Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 20.07.10, 15:52
            To TY nie pieprz 3 po 3.

            ja nie musze znac dzieciaka z ZA, ja go mam na codzien. Dociera???
            Pewnie nie. Bo nie jest to to, ze raz na jakis czas, kiedys
            zobacze "dziwolaga", ja tego dziwolaga mam w domu, ktory cholera
            obecnie nie rysuje, nie bawi sie z dziecmi, nie jest zainteresowany
            tym, co powinien.

            Ale widze, ze kazda INNOSC jest zla. Po prostu.
            • gazeta_mi_placi Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 20.07.10, 15:59
              A tak trochę z innej beczki.
              Pod tamtym artykułem wypowiadało się też kilkoro rodziców dzieci ZA którzy zgodnie twierdzili,że ich dzieci nie przepadają za zabawą ze swoimi rówieśnikami,wolą towarzystwo dorosłych.
              Po co zmuszać dziecko do kontaktów z rówieśnikami skoro bardzo często takie dziecko woli towarzystwo dorosłych...
              Dziwię się trochę,co innego sytuacje typu szkoła która jest obowiązkowa,co innego nieobowiązkowe kolonie...
            • matt.j Re: : kolonia nie dla Milenki -dyskryminacja ?? 20.07.10, 17:56
              madziulec napisała:
              > ja nie musze znac dzieciaka z ZA, ja go mam na codzien. Dociera???
              > Pewnie nie. Bo nie jest to to, ze raz na jakis czas, kiedys
              > zobacze "dziwolaga", ja tego dziwolaga mam w domu, ktory cholera
              > obecnie nie rysuje, nie bawi sie z dziecmi, nie jest
              zainteresowany tym, co powinien.

              I twierdzisz, że spokojnie może się nim opiekować 24h/dobę studentka
              po kursie wychowawców kolonijnych mająca na głowie jeszcze z 10
              innych dzieci?

              > Ale widze, ze kazda INNOSC jest zla. Po prostu.

              Chyba jesteś niesamowicie przewrażliwiona. Nie chcesz nawet
              zrozumieć co inni piszą. Za to natychmiast wyrokujesz, że dziecko z
              zaburzeniami i jego matka są traktowane jako gorsze i atakowane.
              Niepotrzebnie reagujesz agresją bo przecież nikt tu nikogo nie
              deprecjonuje ale twierdzi, że dziecko z dysfunkcją potrzebuje jednak
              więcej uwagi, opieki a także odpowiedniego przygotowania,
              predyspozycji i cierpliwości ze strony opiekuna niż przeciętny
              smerf. Szczególnie jeśli są to kolonie, gdzie dziecko jest przez 2
              tygodnie (czy 10 dni) bez rodziców a właśnie z obcym opiekunem.
              Ciężko porównywać wyjazd kolonijny z przedszkolem. Zarówno pod
              względem przygotowania i doświadczenia opiekunów jak i długości
              rozstania z rodzicami oraz w kwestiach związanych z nowym, nieznanym
              dla dziecka otoczeniem. Twierdzisz, że to 3 po 3 i bez sensu
              gadanie...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka