Dodaj do ulubionych

Rozgrzewające zupy

04.01.11, 16:03
Nic nie może się równać z talerzem takiej zupy, zwłaszcza w styczniu. Już po kilku łyżkach przyjemne ciepło rozchodzi się po całym ciele i można łaskawiej myśleć o urokach zimy. A rozgrzewać nas mogą zarówno dodane do zup przyprawy - z pieprzem i gałką muszkatołową na czele - jak i czosnek, esencjonalny bulion drobiowy czy kieliszek wina.
palcelizac.gazeta.pl/palcelizac/1,110783,8901024,Rozgrzewajace_zupy,,ga.html
Kartoflana

1,5 l wody

750 g ziemniaków

pęczek włoszczyzny

cebula

kilka suszonych grzybów

pieprz

sól

30 g masła

2 płaskie łyżki mąki

majeranek

maggi

natka pietruszki

kawałek wędzonki lub schab



Obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki ugotuj z rozdrobnionymi warzywami i grzybami do miękkości. Z mąki i masła przygotuj zasmażkę, rozprowadź ją wywarem i dodaj do zupy. Zagotuj, dopraw przyprawami i posyp natką pietruszki. Zupa zyska na smaku, gdy wraz z ziemniakami gotujesz kawałek wędzonki lub schabu. Podawaj z bagietką czosnkową lub kminkową.
Obserwuj wątek
    • voxave Re: Rozgrzewające zupy 04.01.11, 16:23
      zaraz mnie trafi--jestem na diecie buuuuuuuuuu
      • skiela1 Re: Rozgrzewające zupy 04.01.11, 16:50
        A ja jak sie tych fotek kulinarnych naogladam,poczytam przepisow to juz mi sie jesc nie chcesmile
        To uczy samokontrolismile
    • sibeliuss Re: Rozgrzewające zupy 04.01.11, 16:25
      Dzizas, ja zupiarz jestem. Zaburczało mi w brzuchu.
      • skiela1 Re: Rozgrzewające zupy 04.01.11, 16:51
        nie tak dawno zrobilam zupe groszkowo-brokulowa z ziemniakami.
        Za duzo czosnku wrzucilam i niestety sama musialam ja jesc.
        • voxave Re: Rozgrzewające zupy 04.01.11, 17:21
          ja akurat lubie czosnek---mój men wcinał dzisiaj żurek z białą kiełbasa i jajmi---a ja wode z kapustą brrrrrr
          • skiela1 Re: Rozgrzewające zupy 04.01.11, 17:42
            kapusciana dieta?smile
    • elissa2 Re: Rozgrzewające zupy 04.01.11, 20:06
      " A rozgrzewać nas mogą zarówno dodane do zup przyprawy - z pieprzem i gałką muszkatołową na czele -"

      Najbardziej rozgrzewające przyprawy naszej kuchni polskiej to czosnek, cebula, por, a z ziół majeranek, tymianek, kolendra i macierzanka.
      Pieprz i gałka muszkatołowa również, ale z tym "na czele" trochę trudno mi się zgodzić.

      Imbir - silnie rozgrzewa, poprawia krążenie, ułatwia trawienie, chroni też przed zakażeniami układu pokarmowego oraz dróg oddechowych. Imbir bogaty jest też w substancje przeciwzapalne.
      zastosowanie: potraw słodkich i pikantnych, do zup, pieczonej wieprzowiny, dziczyzny, baraniny, a także do ryżu, jaj, jak i deserów

      Cayenne - silnie rozgrzewa, oczyszcza organizm z toksyn, obniża poziom cholesterolu, pomocny przy chorobach reumatycznych, uśmierza ból

      Chilli - silnie rozgrzewa,
      zastosowanie: do każdego rodzaju mięsa, do dań z fasoli i soczewicy. Również jako dodatek do gorącej czekolady.
      Papryczka w celach leczniczych używana jest w stanach zapalnych dróg oddechowych, jako środek łagodzący przekrwienie błon śluzowych i oczyszczający drogi oddechowe ze śluzu.

      Majeranek - silnie rozgrzewająca w przeziębieniach, poprawia przemianę materii, działa wiatropędnie, doskonale zastępuje sól
      zastosowanie: do dań mięsnych, ciężkich zup, np. grochowej, fasolowej, żuru, białego barszczu

      Kolendra - pobudza wydzielanie soku żołądkowego, wzmaga łaknienie, obniża poziom cholesterolu, poprawia krążenie krwi, dzięki czemu wspaniale rozgrzewa i ... działa jak afrodyzjak!
      zastosowanie: do drobiu, do ciast (szarlotka, piernik), sosu pomidorowego, sałatek, ryżu; jest podstawowym składnikiem indyjskiej mieszanki przyprawowej curry

      Pieprz czarny - poprawia trawienie, łagodzi nudności, wzdęcia i niestrawności, działa dezynfekcyjnie i lekko przeczyszczająco
      zastosowanie: niemal każdej potrawy. Komponuje się z daniami mięsnymi, idealnie pasuje do ryb, zup, sosów. A także do deserów - kontrastując z cukrem

      Kminek - wspomaga trawienie, działa leczniczo przy dolegliwościach żołądkowych i ze strony wątroby
      zastosowanie: do wieprzowiny, pieczywa, serów, kapusty kiszonej i alkoholi (wódka, likiery)

      Kurkuma - przyspiesza gojenie się ran, działa kojąco na niestrawność żołądka, niszczy wirusy, grzyby i bakterie, działa ochronnie na serce i wątrobę, zawiera antyoksydanty niszczące wolne rodniki!
      zastosowanie: do azjatyckich i arabskich potraw mięsnych, gotowanych jaj, majonezów, omletów, serów, sałatek rybnych, stosowana jest także jako barwnik do dań np. do masła, sałatek, ryżu

      Goździki
      Nadają się idealnie jako dodatek do kawy, herbaty, barszczyku, ale również pasują do dań mięsnych (np. pieczonej szynki). Antyseptyczne i przeciwbólowe właściwości goździków sprawiają, że podczas zimowego przeziębienia lub grypy szybciej dojdziesz do zdrowia.

      Mleko kokosowe
      Pasuje zarówno do napojów takich jak mleko, kawa czy herbata, ale również nadaje się do zup (np. dyniowej) czy dań mięsnych (np. kurczak w sosie curry).
      Słynna tajska zupa z kury nie może istnieć bez mleka kokosowego i trawy cytrynowej.

      "Jakie natomiast potrawy i produkty ogrzewają a nawet rozpalają nasze organy i nasze ciało?
      Przede wszystkim: czosnek, cebula, por, wszystkie przyprawy rozgrzewające: goździki, cynamon, imbir, kurkuma, pieprze, chilli, kminek, majeranek, tymianek, ponadto alkohol, kawa naturalna, z mięs głównie mięsa tłuste: jagnięcina, baranina, wołowina, cielęcina."

      Żyjący przed wiekami wielcy lekarze, jak np.. Hipokrates, Awicenna czy Paracelsus, leczyli skutecznie wykorzystując znajomość pięciu przemian, klasyfikując jedzenie w zależności od różnych rodzajów energii. Hipokrates napisał wiele dzieł, spośród których dwadzieścia dziewięć znanych jest do dzisiaj. Cztery z nich mówią tylko o pożywieniu. Wszystkie zioła, wszystkie rodzaje jarzyn, które są w nich przedstawione, są sklasyfikowane w kategoriach czterech natur energii:
      1. jako wywołujące gorąco,
      2. rozgrzewające,
      3. ochładzające,
      4. wywołujące zimno.
    • elissa2 Trybula ogrodowa 04.01.11, 20:41
      u nas zapomniana, niezwykle popularna w Belgii, Francji, Holandii, w Niemczech, w Luxemburgu

      gotowanie.onet.pl/7845,2332,1201007,serwis.html
      Zupa ... trybulowa big_grin

      przygotowywana na wiele sposobów

      Bazą jest bulion mięsny lub warzywny
      ziemniaki, cebula, por
      posiekana trybula, którą dodaje się pod koniec gotowania
      zupa zagęszczona zasmażką lub śmietaną

      w zasadzie jej przygotowanie (i warianty) porównać można z bardziej znaną u nas zupą szpinakową

      może być
      - kremowa (zmiksowana), serwowana z grzankami lub bagetką
      - z lanymi kluseczkami
      - z pulpecikami mięsnymi
      - z pulpecikami z wątróbki drobiowej
      - z kawałeczkami wędzonego łososia i białym winem
      - z różyczkami kalafiora lub brokułów
      itd itd
      • skiela1 Re: Trybula ogrodowa 04.01.11, 21:05
        Czy trybula to to samo co jarmuz?
        • elissa2 Re: Trybula ogrodowa 04.01.11, 21:14
          skiela1 napisała:

          > Czy trybula to to samo co jarmuz?
          >
          Nie, nie.
          Trybula to kuzynka pietruszki, selera
          A jarmuż jest z kapustowatych
          • skiela1 Re: Trybula ogrodowa 04.01.11, 21:17
            Musze zwrocic uwage w sklepiesmile
            Mam ostatnio faze na zielonesmile
    • jan-w Re: Rozgrzewające zupy 04.01.11, 22:50
      Rosół gotowany z większą ilością imbiru.
      • skiela1 Re: Rozgrzewające zupy 04.01.11, 23:23
        jan-w napisał:

        > Rosół gotowany z większą ilością imbiru.

        Nieeee bedziemy psuc rosolu imbiremsmile
        • sibeliuss Re: Rozgrzewające zupy 04.01.11, 23:27
          Ja lubię rosół z dużą ilością pieprzu.
          Ostatnia zupa jaką jadłem u Mamy.
          • skiela1 Re: Rozgrzewające zupy 04.01.11, 23:35
            sibeliuss napisał:

            > Ostatnia zupa jaką jadłem u Mamy.

            u mnie byla to botwinka,akurat ogrod obrodzil....

            Zima sporo zup Mama gotowala,najslynniejsza to byla zarzutka z kapusty kiszonej (tak sie u nas mowilo),ojciec uwielbial zacierkowa, a nam twarze wykrzywialosmile
      • elissa2 Re: Rozgrzewające zupy 04.01.11, 23:36
        jan-w napisał:

        > Rosół gotowany z większą ilością imbiru.
        >
        Nasz polski rosół korzysta na tym, gdy dodać do niego szczyptę (sproszkowanego) imbiru.
        Zbyt wiele popsuje smak.

        Szczerze przyznaję, że nigdy nie próbowałam dodać większej ilości świeżego.
        Dodać gotując bulion?

        Natomiast wszystkie chińskie, wietnamskie, koreańskie itp buliony z kury zawierają mocny posmak imbiru, ale dodaje się go inaczej niż my to robimy. Imbir, czosnek, cebulę smaży się w oleju, aromatyzując go. Potem wybiera się łyżką cedzakową wszystkie "śmieci" i wyrzuca.
        • skiela1 Re: Rozgrzewające zupy 04.01.11, 23:45
          Ktos mi kiedys doradzil,zeby do rosolu dodac 2 gozdziki.
          Smakowal jak kompot.Wylalam caly garnek bo nikt nie chcial jesc.Niestety ja tez lubie eksperymentowac.
          • elissa2 Re: Rozgrzewające zupy 04.01.11, 23:53
            Do rosołu też bym raczej nie dodała goździków.
            Gotując wędzoną szynkę lub wędzonkę to owszem, ale też w minimalnej ilości.
            • skiela1 Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 00:05
              Juz rozszyfrowalam ta pietruszkesmile
              Przeciez to tez najslynniejsza salatka Lebanese tabbuouleh.Nie wiedzialam ,ze nazwa od pietruchy pochodzismile
              • elissa2 Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 00:20
                skiela1 napisała:

                > Juz rozszyfrowalam ta pietruszkesmile
                > Przeciez to tez najslynniejsza salatka Lebanese tabbuouleh.Nie wiedzialam ,ze n
                > azwa od pietruchy pochodzismile
                >
                Oj, nie wiem ...
                Wydaje mi się, że w tabbouleh jest kolendra (coriander)

                Trybula to po ang. chervil, po niem Kerbel, po niderl kervel, po franc. cerfeuil
                • sibeliuss Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 00:34
                  Coś jak seler naciowy, kojarzę.
                • skiela1 Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 00:38
                  elissa2 napisała:

                  > Oj, nie wiem ...
                  > Wydaje mi się, że w tabbouleh jest kolendra (coriander)
                  >
                  > Trybula to po ang. chervil, po niem Kerbel, po niderl kervel, po franc. cerfeui
                  > l

                  Pojde do sklepu to specjalnie poszukamsmile
                  Juz wyszukalam ,ze u nas to pewnie bedzie pod nazwa french parsley".
                  Chociaz nie wiem czy bede lubila.Podobno ma posmak anyzku a mnie z anyzkiem nie po drodzesmile
                  • elissa2 Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 00:53
                    Ja też nie przepadam za anyżem.
                    Trybula nie ma tak intensywnego smaku anyżu jak koper włoski (fennel), ale trochę ma.
                    Wiesz co? smile Uszczknij w sklepie listeczek i pożuj go big_grin
                    To zobaczysz.

                    Ale, ale ...
                    Kolendra! To jest to!
                    Jeśli tylko masz możliwość nią się zainteresuj.
                    W Polsce nie jest niestety popularna. Owszem w lepszych sklepach można kupić 5 zdechłych gałązek na krzyż, za 5 zł sad
                    A na targu we Francji, Belgii, Holandii kupujesz solidne pęczki, pęki nawet.
                    Do sałatki czy potrawy z patelni (gdzie podstawą jest drobno pokrojona pierś drobiowa) możesz dać na 1 osobę nawet 1 pęczek. Mniamm smile
                    • skiela1 Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 02:52
                      Uszczknij w sklepie listeczek i pożuj go big_grin
                      To zobaczysz."

                      Zdam relacjewink

                      a koleandre to kiedys kupowalam,ale byly to o ile dobrze pamietam ziarenka Kamisusmile
                      Swiezej nigdy nie kupowalam.
        • jan-w Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 00:08
          Dodać w czasie gotowania, plasterki świeżego imbiru. Odmładza duszę i ciało, rozgrzewając je.
          Opis np: www.swiat-zdrowia.pl/artykul/rosol-na-nadcisnienie-dieta
          • skiela1 Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 00:18
            Kura na rosol musi byc organiczna albo z przydomowych hodowli (wiejska).
            W innym przypadku to nie jest rosol a roztwor -esencja tych wszystkich dobroci jakimi szpikuje sie te kury, czyli antybiotyki,hormony wzrostu,sztuczna pasza....
            • elissa2 Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 00:34
              Oglądałam kiedyś program "Smaki Czasu", w którym Karol Okrasa gotował dla swojego gościa, Roberta Makłowicza, potrawy oparte o smaki zapamiętane z dzieciństwa. Był to co prawda kogut z koprem duszony w wiejskim maśle, ale tam właśnie i on i jego gość, wręcz przełykając ślinkę, definiowali prawdziwego koguta lub kurę rosołową smile

              to chyba jest tu:
              www.tvp.pl/styl-zycia/kuchnia/smaki-czasu-z-karolem-okrasa/wideo/gosc-robert-maklowicz/1726163
              albo tu:
              www.tvp.pl/styl-zycia/kuchnia/smaki-czasu-z-karolem-okrasa/wideo/gosc-robert-maklowicz/1872284
              • skiela1 Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 00:39
                Dzieki,obejrze sobie pozniejsmile
            • jan-w Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 19:32
              skiela1 napisała:

              > Kura na rosol musi byc organiczna

              A istnieją nieorganiczne? Krzemowe np?
              A ta "organiczna" oddycha innym powietrzem i tuczona jest inną soją?
    • moonflour Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 00:54
      dzisiaj wieczorem robiłam żurek na jutro. Wywar był z surowej wędzonej szynki, która przy okazji gotowałam i równiez pokrojoną w kosteczki dodałam, razem z grzybkami. Wyszedł rewelacyjny. Jutro doda się tylko jajko.
      • elissa2 Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 01:00
        mmm, mniammm

        smile

        1:00 w nocy a ja czuję ssanie w żołądku smile
        chyba przez ten wątek! smile
      • skiela1 Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 02:53
        Widze,ze u Ciebie juz Wielkanoctongue_out
        • moonflour Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 07:58
          jedynie szybki środowy i bardzo funkcjonalnysmile z ugotowaną szynką i razowcem zrobiłam kanapkę do pracy.
    • wawa.1 Re: Rozgrzewające zupy 05.01.11, 14:11
      "Nic nie może się równać z talerzem takiej zupy, zwłaszcza w styczniu."

      Tak jest big_grin
    • elissa2 Mocno rozgrzewająca zupa 05.01.11, 14:33
      Idealna przy przeziębieniu. Działa ja aspiryna.

      Kremowa czosnkowa.
      Na wywarze drobiowym, z wędzonki lub po prostu "na masełku"
      Mąkę uprażyć na suchej patelni, rozcieńczyć bulionem lub wodą i zagotować
      Dodać wyciśnięty lub bardzo drobno posiekany czosnek. Chwilkę pogotować.
      Dodać masło i majeranek (ewentualnie pieprz lub inne przyprawy)
      Dobrze jest serwować z dużą ilością zieleniny (wit C), natki a jeszcze lepiej natki i świeżej kolendry i z grzankami
      Można zagęścić topionym serkiem i dodać tarty żółty ser.

      o, np tutaj:
      kotlet.tv/zupa-czosnkowa
      • elissa2 Re: Mocno rozgrzewająca zupa 05.01.11, 14:39
        A do tego lampka (lub nawet 2) białego wina!
        smile
    • ala1-23 a moze macie dobry przepis na flaczki :-) 06.01.11, 14:18
      bo sie przymierzamsmile
      • elissa2 Re: a moze macie dobry przepis na flaczki :-) 06.01.11, 15:05
        Ja robię flaczki z żołądków. I pewnie o takie Ci chodzi. Ale też zupy ala flaczki, flaczki z lina, z boczniaków.

        Kupuję oczyszczone obgotowane płaty. Wolę sama je kroić, ewentualnie wycinając "brzydsze" miejsca. Myję je dokładnie. Gotuję przez kilka minut. Odcedzam. Ponownie gotuję w wodzie. Tym razem dłużej. Jeśli zdecydowałam, że będę je po raz trzeci gotować to tak z 20-30 minut (w zależności od ilości). Odcedzam. Jeśli uznam, że nadal mają zapaszek, gotuję jeszcze raz. Gdy przestygną, kroję.
        Bulion: najlepiej z pręgi wołowej lub łaty (bardzo intensywny smak wołowiny) z dodatkiem kolanka wieprzowego (można kupić - to górna część nóżki wieprz lub dolna golonki) lub jeśli ktoś lubi łagodniejszy to po prostu zrobić taki rosół jaki się lubi (drobiowo wołowy lub nawet drobiowy)
        Ja gotuję bulion dzień wcześniej bo schładzam go i odtłuszczam. Ugotowany z mięsa zawierającego tłuszcz (w przyp drobiu skóry) ma lepszy smak i aromat, ale potem usuwam ten ten tłuszcz, ale to już jak kto lubi. Niektórzy twierdzą, że to profanacja.
        Mięso z bulionu wykorzystuję na pierogi lub paszteciki lub robię z niego galaretkę, kradnąc część bulionu. (takie ugotowane, zmielone mięso można nawet zamrozić i wykorzystać za kilka dni)
        przyprawy: sól (nie za dużo bo flaczki będą twarde; dosolić gotową już potrawę!), pieprz - ziarenka, szczypta imbiru, ziele angielskie, liść laurowy, szczypta gałki muszkatołowej, włoszczyzna,
        Pokrojone flaczki zalewam przecedzonym bulionem i gotuję aż będą miękkie.
        W połowie gotowania dodaję jasne części pora, pokrojone w krążki. (te ciemno zielone zużyłam do gotowania bulionu)
        Cebulę pokrojoną w pióra, lekko podsmażoną.
        Marchewkę i pietruszkę z wywaru kroję w drobną kostkę. Dodam je już do ugotowanej potrawy.
        Pod koniec gotowania trochę czosnku (jeśli ktoś nie lubi nie jest to konieczne)
        Zasmażka z dodatkiem słodkiej papryki.
        Dużo majeranku.

        Chyba o niczym nie zapomniałam ... smile
        • aretha04 Re: a moze macie dobry przepis na flaczki :-) 06.01.11, 15:58
          Elisska, robię prawie identyczniesmile

          też nie cierpię tych tłustych oczek, ale rosół gotuję z kawałka rostbefu lub rozbratla i potem pokrojone w drobniutkie paseczki dodaję na końcu, do ugotowanych już flaczków

          a na talerzu często posypuję utartym serem
          • elissa2 Re: a moze macie dobry przepis na flaczki :-) 06.01.11, 17:43
            O, witaj Ptaszynko!
            kiss

            aretha04 napisała:

            > Elisska, robię prawie identyczniesmile
            >
            Prawie? smile
            Znając Twoje umiejętności, pewnie wychodzą jeszcze pyszniejsze.
            >
            > też nie cierpię tych tłustych oczek, ale rosół gotuję z kawałka rostbefu lub ro
            > zbratla i potem pokrojone w drobniutkie paseczki dodaję na końcu, do ugotowanych już
            > flaczków
            >
            > a na talerzu często posypuję utartym serem
        • skiela1 Re: a moze macie dobry przepis na flaczki :-) 06.01.11, 18:57
          W moim przepisie glownym skladnikiem oprocz flakow oczywisciesmile jest korzen selera /caly/.
          Po ugotowaniu kroje w slupki i dodaje do zupy.
          • mi.ka.n Re: a moze macie dobry przepis na flaczki :-) 06.01.11, 19:18
            Każzzda zupa byle była goraca rozgrzewa.
        • ala1-23 Re: a moze macie dobry przepis na flaczki :-) 07.01.11, 20:59

          A powiedz mi gdzie mozna takie obgotowane flaki kupic?
          Dziekismile
          • elissa2 Re: a moze macie dobry przepis na flaczki :-) 07.01.11, 21:40
            ala1-23 napisała:
            >
            > A powiedz mi gdzie mozna takie obgotowane flaki kupic?
            > Dziekismile
            >
            Mieszkasz w Polsce? Jeśli tak, to kupisz je w sklepach mięsnych, w marketach na dziale mięs.
            Jeśli poza granicami Polski i nie możesz ich znaleźć to porozmawiaj z rzeźnikiem. To oczyszczone, sparzone lub obgotowane żołądki wieprzowe, wołowe, cielęce, jagnięce, kozie ...
            • ala1-23 Re: a moze macie dobry przepis na flaczki :-) 08.01.11, 14:51
              Dzięki.smile
              żeby tylko byly swieżesmile
    • gazeta_mi_placi Re: Rozgrzewające zupy 06.01.11, 19:19
      Pomidorowa Gazetki.

      1-1,5 litra wody
      1 mały koncentrat pomidorowy
      2 kostki bulionu warzywnego
      żółtko jednego jajka
      śmietana 12-18% kubek

      Wodę gotujemy, dodajemy kostki bulionowe, następnie koncentrat, w sezonie można wkroić dwa pomidory dodatkowo.
      Gotujemy.
      Potem do kubka wlewamy chochlę powstałej zupy, do kubka dodajemy kubek śmietany, mieszamy do jednolitości, i następnie dodajemy jedno żółtko i mieszamy.
      Potem dajemy to do zupy w garnku.
      Gotujemy makaron (mi najbardziej smakuje "kokardki") i jemy z zupą.
      Zawsze wszystkim moja zupka smakuje.
      Można też doprawić ją wegetą (około jednej łyżeczki).
      Smacznego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka