Dodaj do ulubionych

Dzień Żołnierzy Wyklętych...

01.03.12, 12:36
Czołemsmile

1 marca - Dzień Żołnierzy Wyklętych.

I tu za dziennikiem "Rzeczpospolita"

"Żołnierze Wyklęci na tę nazwę zasłużyli w czasach PRL.

Totalitarne państwo przy okazji kolejnych przełomów politycznych zrehabilitowało wielu swoich przeciwników, ale nigdy nie zdobyło się na oddanie sprawiedliwości żołnierzom AK, NSZ, WiN, którzy po wyparciu Niemców postanowili dalej walczyć o niepodległość Polski – teraz przeciw Sowietom i ich poplecznikom. Oczywiste było, że uznanie ludzi walczących z komunizmem za bohaterów podważyłoby legitymację przywódców Polski Ludowej do sprawowania władzy.

Gorzej, że na oddanie sprawiedliwości Żołnierzom Wyklętym przez ponad dekadę nie zdobyła się III RP. Do końca lat 90. o niemal 300 tysiącach ludzi, którzy po wojnie zdecydowali się na podjęcie walki przeciw nowemu okupantowi, nie mówiono. A jeśli ktoś się zdecydował o nich wspomnieć, przyszywano mu łatkę oszołoma. Niby była już wolna Polska, ale w tych sprawach zachowywano się, jakby wciąż rządzili komuniści. A przynajmniej jakby sprawowali rząd dusz.

Sytuacja zaczęła się zmieniać od 1999 roku, gdy powołano Instytut Pamięci Narodowej. Przed rokiem Sejm uchwalił Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, a potem, podczas pierwszych jego obchodów, prezydent Bronisław Komorowski złożył kwiaty pod murem więzienia mokotowskiego i odznaczył pośmiertnie uczestników powojennego antykomunistycznego podziemia.

Łatwo dostrzec, że także w tym roku święto Żołnierzy Wyklętych nie utonęło wśród innych narodowych "dni pamięci". Stało się ważnym wydarzeniem nie tylko dla władzy, ale też dla zwykłych ludzi, którzy spontanicznie organizują społeczne komitety, umawiają się przez Internet na składanie kwiatów, dyskutują na forach o losach dowódców i oddziałów. Niezależnie od tego, jak bardzo to się byłym komunistom i ich sojusznikom nie podoba, nie ma już wątpliwości, że dla Polaków bohaterami są ci, którzy do komuny strzelali. A nie ich oprawcy."

autor: Dominik Zdort


I jeszcze tu:

www.rp.pl/artykul/831144-Oprawcom-lepiej-niz-nam.html

Pozdro
Krzysztof
Obserwuj wątek
    • jedzoslaw Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 01.03.12, 13:33
      Nie przypominam sobie, by kogoś nazywano oszołomem z powodu tego, że o tych ludziach wspominał. Tak samo oszołomem nie był na pewno Kazimierz Kutz, który w swoim "Pułkowniku Kwiatkowskim" pokazał sytuację w tuż powojennej Polsce oraz przedstawił raczej w pozytywnym świetle antykomunistyczną partyzantkę. O "Popiele i diamencie" Wajdy nie wspominam, choć to pewnie zbyt dawne dzieje. Ale też i z drugiej strony, obaj mieli już określony prestiż i dorobek, więc nikt by im takiej tematyki nie śmiał wytknąć. Ale oczywiście, bardzo dobrze, że pamięta się o tych ludziach. Zasługują na pamięć nie mniej, niż powstańcy warszawscy.
      • ptasiek_777 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 01.03.12, 17:35
        Chwała wieczna wszystkim 'wyklętym'. I co ma płk Kwiatkowski do tego ? można kpić, robić pastisze ale tego co spotkało wtedy wielu 'wyklętych' to nie pastisz i nie bajka, to był real, ludzkie dramaty. Mojej Matki Brat był żołnierzem wyklętym /oficer AK/, Ich Ojciec a mój Dziadek był wyklętym. Ile zapłacili za to po wojnie to tylko Oni wiedza a tylko trochę my co przez Nich zrodzeni. Ile lat po wojnie bezpieka nachodziła nas i pytała o Wujka Kazika i Dziadka Leona. Ech.
        • jedzoslaw Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 01.03.12, 23:28
          ptasiek_777 napisał:

          > Chwała wieczna wszystkim 'wyklętym'. I co ma płk Kwiatkowski do tego ? można kp
          > ić, robić pastisze ale tego co spotkało wtedy wielu 'wyklętych' to nie pastisz
          > i nie bajka, to był real, ludzkie dramaty. Mojej Matki Brat był żołnierzem wykl
          > ętym /oficer AK/, Ich Ojciec a mój Dziadek był wyklętym. Ile zapłacili za to po
          > wojnie to tylko Oni wiedza a tylko trochę my co przez Nich zrodzeni. Ile lat
          > po wojnie bezpieka nachodziła nas i pytała o Wujka Kazika i Dziadka Leona. Ech.

          Najprawdopodobniej nie widziałeś tego filmu, co wnioskuję z tego posta. Ten film wcale nie tak zabawny, jak Ci się wydaje, a okrucieństwo stalinowskich katów pokazane jest tam z całym realizmem.
        • rene8 Wyklęci... 01.03.12, 18:20
          Szkoda ,ze nikt nie mówi o tym co robili ludzie.
          Mój dziadek wrócił z niewoli.został komisarzem posterunku milicji. Nie zgadzał się na kradzieże i rozboje ludzi na wsi,którzy jako "żołnierze wolnosci" rabili,bili,gwałcili. Miał na nich papiery,dowody. W marcu 1945 podpalili komisariat ,zeby dokumenty spłoneły,dziadek uciekał ,oni gonili. Zastrzelili go w lesie . Moja Babcia została z 2 dzieci i moją mamą w ciąży.
          Nie łatwo jej było.tym bardziej,że wiedział kto zabił i musiała na te mordy patrzec. Zmarła rok temu dożywszy 96 lat.
          Więc ja ndo tych "wyklętych" to mimo,że wiem,ze to nie ci faktyczni mam głęboki uraz.
          • ptasiek_777 Re: Wyklęci... 01.03.12, 18:27
            Z całym szacunkiem ale Twój Dziadek nie musiał służyć złej sprawie. Współczuję Ci ale nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z ogromu krzywd i zła jakie na Polakach patriotach popełnili zdrajcy spod sierpa i młota. Z tej strony i owszem, zdarzały się wynaturzenia. Wujek opowiadał jak już po wojnie wykonywali wyroki śmierci także na 'swoich'. Więc różnie było. Przemoc rodzi przemoc a agresja agresję.
            rene8 napisała:

            > Szkoda ,ze nikt nie mówi o tym co robili ludzie.
            > Mój dziadek wrócił z niewoli.został komisarzem posterunku milicji. Nie zgadzał
            > się na kradzieże i rozboje ludzi na wsi,którzy jako "żołnierze wolnosci" rabili
            > ,bili,gwałcili. Miał na nich papiery,dowody. W marcu 1945 podpalili komisariat
            > ,zeby dokumenty spłoneły,dziadek uciekał ,oni gonili. Zastrzelili go w lesie .
            > Moja Babcia została z 2 dzieci i moją mamą w ciąży.
            > Nie łatwo jej było.tym bardziej,że wiedział kto zabił i musiała na te mordy pat
            > rzec. Zmarła rok temu dożywszy 96 lat.
            > Więc ja ndo tych "wyklętych" to mimo,że wiem,ze to nie ci faktyczni mam głęboki
            > uraz.
            • rene8 Re: Wyklęci... 01.03.12, 18:40
              Z całym szacunkiem ale Twój Dziadek nie musiał służyć złej sprawie.
              A tego zdania nie rozumiem?
              Ja zdaję sobie z tego sprawę. nie mniej mam osobiste skojarzenia. To były "bandy" podszywające się pod "żołnierzy wolności".
              Dodam,ze historię śmierci dziadka poznałam dogłębnie,łącznie z grzebaniem w aktach. Dlaczego? Bo jakiś pan napisał nieprawdę w swoich wynurzeniach na internecie. I aby to usunąć i nie iść do sądu musiałam pogrzebać. Przeproszono mnie i moją rodzinę i na podstawie tego co napisałam i przekazałam temu panu zmieniono informacje i wpisano tak jak było na prawdę.
              Przepraszam,ale takimi zjawiskami jak samosądy,uzurpacja to nikt sie nie zajmuje. nawet Ci "waleczni".
              Wypić słodką śmietankę z kawy,ale kawa gorzka.

              p.s. Jeszcze raz podkreślam,że to moje osobiste uczucia.
              • ptasiek_777 Re: Wyklęci... 01.03.12, 18:49
                Przepraszam ale co tu rozumieć ? Polska dostała się pod sowiecką okupację i Twój Dziadek o tym nie wiedział ? a o wywózkach Akowców, mordowaniach Ich po swingowanych procesach nie wiedział ? z pewnością musiał wiedzieć. Owszem, było wtenczas wielu ideowców /socjalistów itd/ którzy wierzyli w nowy porządek nowy ład. W socjalizm wierzyli, że będzie uczciwie. Wierzę że Twój Dziadek był porządnym i uczciwym człowiekiem tylko że wykorzystanym. Jak ja w osiemdziesiątym. Bywa i tak. Bądź dumna ze swojego Dziadka bo masz powody, bo On plamy na pewno nie dał. Inni dali ją w Jego imieniu.
                • rene8 Re: Wyklęci... 01.03.12, 19:18
                  No i co? Bo nadal nie rozumiem?
                  To moze od początku?
                  Dziadek był normalny,świadczy o tym choćby to ,że nie zgadzał się na to robią ludzie z okolicznych wsi,podszywający się za "walecznych".Świadczy o tym ,że zapłacił za to ostatecznę cenę. Ja nie wiem po co ze mną dyskutujesz? Ja pisze o swoich odczuciach i nie neguję "walecznych" tylko to ,ze nikt nie pisze o ich "przykrywkach" ile osób zabito,skrzywdzono,okradlo, bo pseudo "waleczni" mieli przykrywkę.
                  Dodam,że zaden z zabójców dziadka nigdy!!!! nie był w AK!. To byli wiejscy złodzieje i bandyci. Jednemu spojrzałm w oczy i powiedziałam co myślę, to jego żona owiedziała "pani da spokój,takie były czasy". Jakie czasy? Że pseudo "waleczni" zabijają ojca 3 dzieci? Dla mnie to była powojenna mafia.
                  A tu jakby ktoś chciał wiedzieć co robiono.
                  dzieje.pl/aktualnosci/wyrok-sadu-kolezenskiego-kombatantow-na-91-letniego-ak-owca
                  • ptasiek_777 Re: Wyklęci... 01.03.12, 19:28
                    Myślę że się rozumiemy. Twój Dziadek walczył o słuszną sprawę, tak myślał i ja w to, Jemu wierzę. Wielu Akowców myślało i wierzyło podobnie, też wierzyli że walczą o słuszną sprawę. Czy Twój Dziadek i Oni stali po przeciwnych stronach barykady ? a żołnierze wyklęci, kim Oni dla Ciebie byli ? piszesz że bandy napadały gwałciły i grabiły. Więc o czym my mówimy. Twój Dziadek i Ci po przeciwnej /tylko pozornie po przeciwnej/ walczyli o słuszną ale zostali...przepraszam za słowo ale wydymani wycyckani. Jak moje pokolenie w osiemdziesiątych przez bolkowatych. Zawsze nas dymają bo my głupi w swej większości. Niewolnicy na własne życzenia.
                    • rene8 Re: Wyklęci... 01.03.12, 19:55
                      Przepraszam,ale nie rozumiem co mi chcesz powiedzieć? Napisałam swoje zdanie nt. temat. Podałam przykłady. WIem o czym pisze. ALe Ty..jakby tu napisać,nie potrafisz się wyrazić,o co ci chodzi. ALe nie kłopocz się ponieważ dyskusję z tobą uważam za zakończoną,tymbardziej,że spadam z neu.
                      p.s. Porada na na przyszłość. Wysławiajaj się konkretniej. Pozdrawiam
                      • ptasiek_777 Re: Wyklęci... 01.03.12, 20:07
                        Wszystkiego dobrego smile poza tym to ja wiem o co mi chodzi. Zawsze wiedziałem czego chcę i jakich wartości się trzymać, nauczyłem się tego m.in na podwórku na W. Woli ale Rodzice i Dziadowie też wiedzę przekazali. Bądź zdrowa Rene, wszystkiego dobrego smile
                        rene8 napisała:

                        > Przepraszam,ale nie rozumiem co mi chcesz powiedzieć? Napisałam swoje zdanie nt
                        > . temat. Podałam przykłady. WIem o czym pisze. ALe Ty..jakby tu napisać,nie pot
                        > rafisz się wyrazić,o co ci chodzi. ALe nie kłopocz się ponieważ dyskusję z tobą
                        > uważam za zakończoną,tymbardziej,że spadam z neu.
                        > p.s. Porada na na przyszłość. Wysławiajaj się konkretniej. Pozdrawiam
                        >
                      • loczek62 Re: Wyklęci... 01.03.12, 22:44
                        ""Kiedyś wieszali łotrów na krzyżach, a dzisiaj wieszają krzyże na łotrach ."
                        To tak w kwestii niektórych wyklętych (jeszcze raz zaznaczam NIEKTÓRYCH), bo ulało mi się tą bogoojczyźianą papką.
                        Przepraszam Grono Szanowne (oczywiście z pewnymi wyjątkami, bo nie wszyscy na taki szacunek zasługują) za swoje niedopełnienie mego przyrzeczenia że nie będę tu gościł,ale mi się ulało...
                        • ptasiek_777 Re: Wyklęci... 01.03.12, 22:56
                          Głupoty gadasz bo pijany jesteś. Co Ci przeszkadza że ktoś ma inne poglądy na życie jakie Ty masz ? chcesz to załóż habit i nawracaj. Przekonaj mnie do swoich racji. A jak nie potrafisz to się odbrynzgodl. Do jutra przy stawie leszczu. Zakonniku za dyche smile
                      • sibeliuss Re: Wyklęci... 02.03.12, 09:52
                        rene8 napisała:

                        > Przepraszam,ale nie rozumiem co mi chcesz powiedzieć?
                        >
                        On chce napisać, że dla niego każdy milicjant był radzieckim pachołkiem - bo on tak rozumuje. Żałosne.
                        • piotr_57 Re: Wyklęci... 02.03.12, 10:09
                          sibeliuss napisał:


                          > On chce napisać, że dla niego każdy milicjant był radzieckim pachołkiem

                          dokładnie tak!!
                          - bo on
                          > tak rozumuje.

                          Ja też tak rozumuję, zabronisz mi ? ?

                          Żałosne.

                          To Ty jesteś żałosny! On głosi swój pogląd, do którego ma prawo i mocne utwierdzenie w oficjalnej historii.
                          Ty nie podajesz żadnego kontrargumentu, próbujesz go tylko poniżyć w oczach innych forumowiczów. to czysta, prostacka erystyka.
                          >
                          • sibeliuss Re: Wyklęci... 02.03.12, 10:25
                            Poczytaj Piotrze o przedwojennych policjantach, którzy w 1945 wrócili do służby. Jeśli nie zostali ubici na równi z ochotnikami to zniszczyła ich władza w 1946. Nie wiemy jak było z Rene8 dziadkiem, zatem osądzałbym to chłodniej.
                            ps. Mogę Ci tyle zabronić co Ty narzucić, więc nie pień się jak stare mydło i również zrozum, że ludzie do wielu rzeczy dodają emocje - nie każdy jest taką zimną i wyżyłowaną dechą jak Ty smile
                            • piotr_57 Re: Wyklęci... 02.03.12, 10:40
                              sibeliuss napisał:

                              > Poczytaj Piotrze o przedwojennych policjantach, którzy w 1945 wrócili do służby
                              > .

                              No ale o czym to ma niby świadczyć? Powrócili, w dużej mierze dlatego, że w czasie wojny byli w granatowej i po wojnie obawiali się odpowiedzialności za współpracę z jednym okupantem. Dlatego biegusiem polecieli na współprace z drugim.

                              Jeśli nie zostali ubici na równi z ochotnikami to zniszczyła ich władza w 194
                              > 6.

                              Poniekąd słusznie.
                              Zresztą właśnie za współprace z okupantem. big_grin

                              Nie wiemy jak było z Rene8 dziadkiem, zatem osądzałbym to chłodniej.

                              Ja też nie wiem jak było z czyimś dziadkiem, nie wiem kim jest rene i nie interesuje mnie to. Ja pisze z punktu widzenia historyka amatora, prawnika i politologa, pisze o zjawisku społecznym i jego konsekwencjach, a nie o jednostce w wymiarze osobowym.

                              > ps. Mogę Ci tyle zabronić co Ty narzucić, więc nie pień się jak stare mydło i r
                              > ównież zrozum, że ludzie do wielu rzeczy dodają emocje - nie każdy jest taką zi
                              > mną i wyżyłowaną dechą jak Ty smile

                              nic nie wiesz o moich emocjach.
                              • loczek62 Re: Wyklęci... 02.03.12, 10:42
                                piotr_57 napisał:
                                > Ja pisze z punktu widzenia historyka amatora, prawnika i politologa,

                                To zapytam. Co takiego się stało 19 stycznia 1945 roku?
                                • piotr_57 Re: Wyklęci... 02.03.12, 10:48
                                  loczek62 napisał:

                                  > To zapytam. Co takiego się stało 19 stycznia 1945 roku?

                                  Lepiej nie pytaj, bo poczuję się jak w szkole.
                                  A muszę Ci powiedzieć, że nigdy nie darzyłem szacunkiem tych co odpytywali big_grinbig_grin
                                  A 19 stycznia 45 roku moja mama, razem z babcia, niosąc roczne dziecko na rekach (śp.brata mamy), wróciły do Warszawy z Suchej nad Pilicą smile

                                  • loczek62 Re: Wyklęci... 02.03.12, 10:51
                                    Rozwiązanie Armii Krajowej nastąpiło 19 stycznia 1945 r. Pół roku później, 1 lipca 1945 r., to samo uczyniła Rada Jedności Narodowej i Delegatura Rządu na Kraj. Cztery dni później państwa zachodnie przestały uznawać jedyny legalny Rząd RP w Londynie...
                                    • piotr_57 Re: Wyklęci... 02.03.12, 10:56
                                      loczek62 napisał:

                                      > Rozwiązanie Armii Krajowej nastąpiło 19 stycznia 1945 r. Pół roku później, 1 li
                                      > pca 1945 r., to samo uczyniła Rada Jedności Narodowej i Delegatura Rządu na Kra
                                      > j. Cztery dni później państwa zachodnie przestały uznawać jedyny legalny Rząd R
                                      > P w Londynie...

                                      ???? A cóż to niby ma do rzeczy ?
                                      Wszystkie państwa świata (oprócz Turcji!!) uznały rozbiory Polski, a król Polski, car Rosji, "wcielił" Polskę do cesarstwa jako kraj priwislański). Czy w związku z tym mamy uznać Kościuszkę, Trauguta czy Wybickiego za bandytów?
                                      • loczek62 Re: Wyklęci... 02.03.12, 13:07
                                        No ale Jakuba Szelę to chyba możnawink
                                      • loczek62 Re: Wyklęci... 02.03.12, 13:13
                                        W Katolandzie (Lechistanie) bohaterem jest morderca, szpieg, bandyta ale tylko jeżeli jest katolikiem i działa przeciwko czerwonym.
                                        Wprawdzie to sk...syn, ale to nasz sk...syn.
                                        • jedzoslaw Re: Wyklęci... 02.03.12, 13:18
                                          loczek62 napisał:

                                          > W Katolandzie (Lechistanie) bohaterem jest morderca, szpieg, bandyta ale tylko
                                          > jeżeli jest katolikiem i działa przeciwko czerwonym.
                                          > Wprawdzie to sk...syn, ale to nasz sk...syn.

                                          A na jakiej zasadzie uznajesz, że ktoś jest mordercą? Jak odróżnisz morderstwo od działania wojennego? To działa w obie strony, zauważ. Byli zwykli bandyci, ale i byli partyzanci, którzy walczyli o sprawę. Dlaczego zrównujesz jednych z drugimi?
                                          • loczek62 Re: Wyklęci... 02.03.12, 13:34
                                            jedzoslaw napisał:

                                            > A na jakiej zasadzie uznajesz, że ktoś jest mordercą? Jak odróżnisz morderstwo
                                            > od działania wojennego?
                                            Czy rozstrzeliwanie jeńców mieści się w pojęciu "działań wojennych"?
                                            Czy przykład który podała Rene 8 mówiący o sądzie koleżeńskim który wykluczył ze swego kręgu AKowca który złamał "omertę" i zbrodnie nazwał po imieniu zbrodniami, a morderstwa morderstwami i tego co się dopuści nazwał jak przystoi nic nie mówi? Jak dla mnie to nie tylko mówi ale krzyczy.
                                            • jedzoslaw Re: Wyklęci... 02.03.12, 14:00
                                              > Czy rozstrzeliwanie jeńców mieści się w pojęciu "działań wojennych"?

                                              A jakich jeńców masz na myśli? Bo jeśli chodzi o NKWDistów czy oprawców z Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego to takie standardy zaprowadzili właśnie oni. Owszem, wśród partyzantów wielu było oszołomów i sadystów nie gorszych niż ci z przeciwnej strony. Ale niestety akcja wywołuje reakcję. Metody sowieckiego okupanta skutkowały właściwą odpowiedzią. Natomiast czym innym są działania bandytów, którzy zabijali cywilów i twierdzili, że są AKowcami. Mogli być dezerterami, maruderami, ale nie byli partyzantami i to nie ich pamięci ma służyć ten dzień. Dlaczego bandytyzm grup podpinających się pod WiN ma rzutować na prawdziwych partyzantów? Kompletnie nie wiem, po co w ogóle idzie ta dyskusja. Bandyci nie działali z polecenia rządu emigracyjnego, WiN nie rozkazywał partyzantom ograbiać cywilów lub ich zabijać. Bandyci byli bandytami, natomiast żołnierze podlegali konkretnemu dowództwu. Czy tak trudno to zrozumieć?
                                              Co do sprawy owego wykluczonego AKowca to takie kontrowersje zawsze będą mieć miejsce. Wiele jeszcze jest do sprawdzenia i dowiedzenia. Wśród domniemanych bohaterów byli i faktyczni bandyci, którzy tylko się pod AK podpinali lub też byli w AK, ale dopuszczali się nadużyć. Trudno to niektórym zaakceptować, ale niestety takie są fakty i z nimi akurat nie zamierzam dyskutować. Natomiast nie rozumiem, na jakiej zasadzie dokonuje się uogólnienia i uznaje WSZYSTKICH partyzantów za bandytów.
                                              • loczek62 Re: Wyklęci... 02.03.12, 14:09
                                                Przepraszam, czy ja użyłem kwantyfikatora szczegółowego "wszyscy"? Czy "Łupaszka" "Ogień" to wszyscy? Czy przykład podany przez Rene 8 to wszyscy? Użyłem pojęcie "jeńcy" z powodu że nie wiedziałem jak nazwać Żydów wracających z obozów koncentracyjnych a tacy byli ofiarami bandytów. Nie partyzantów tylko bandytów. I jeśli mamy naprawdę hołubić Żołnierzy Wyklętych to wreszcie czas przeprowadzić selekcję i oddzielić ziarno od plew.
                                                A co do "dowództwa" to nie na darmo podałem datę 19 stycznia 1945 roku. Dla mnie to jest jednoznaczne.
                                                • jedzoslaw Re: Wyklęci... 02.03.12, 14:14
                                                  loczek62 napisał:

                                                  > Przepraszam, czy ja użyłem kwantyfikatora szczegółowego "wszyscy"? Czy "Łupaszk
                                                  > a" "Ogień" to wszyscy? Czy przykład podany przez Rene 8 to wszyscy? Użyłem poję
                                                  > cie "jeńcy" z powodu że nie wiedziałem jak nazwać Żydów wracających z obozów ko
                                                  > ncentracyjnych a tacy byli ofiarami bandytów. Nie partyzantów tylko bandytów. I
                                                  > jeśli mamy naprawdę hołubić Żołnierzy Wyklętych to wreszcie czas przeprowadzić
                                                  > selekcję i oddzielić ziarno od plew.
                                                  > A co do "dowództwa" to nie na darmo podałem datę 19 stycznia 1945 roku. Dla mni
                                                  > e to jest jednoznaczne.

                                                  No ale taki jest wydźwięk postów Twoich i Rene. Że żołnierze wyklęci byli po prostu bandytami, więc pamięć i hołubienie im się nie należy. Tak, "Ogień" i "Łupaszka" splamili honor AK, pewnie znalazłoby się więcej takich, ale wiadomo, że to nie wszyscy. Jestem tak samo za selekcją i oddzieleniem ziaren od plew. A Dzień Pamięci jest właśnie dla tych "ziaren".
                                                  • loczek62 Re: Wyklęci... 02.03.12, 14:16
                                                    Tylko że "Ogień" ma pomnik postawiony w całym majestacie RP.
                                                  • jedzoslaw Re: Wyklęci... 02.03.12, 14:20
                                                    loczek62 napisał:

                                                    > Tylko że "Ogień" ma pomnik postawiony w całym majestacie RP.

                                                    Dlatego jestem za usunięciem tego pomnika dopóki historycy ostatecznie nie zadecydują na temat tej postaci. Nie możemy utyskiwać na czczenie na Ukrainie Bandery, jeśli u siebie nie załatwimy tej sprawy.
                                                  • loczek62 Re: Wyklęci... 02.03.12, 14:31
                                                    jedzoslaw napisał:

                                                    > Dlatego jestem za usunięciem tego pomnika dopóki historycy ostatecznie nie zade
                                                    > cydują na temat tej postaci. Nie możemy utyskiwać na czczenie na Ukrainie Bande
                                                    > ry, jeśli u siebie nie załatwimy tej sprawy.

                                                    I tu się zgadzam z Tobą w 100%smile
                                                  • jedzoslaw Re: Wyklęci... 02.03.12, 14:39
                                                    No, to miło smile
                                                  • jhbsk Re: Wyklęci... 02.03.12, 14:46
                                                    To tak na temat.
                                                    media.wp.pl/kat,1022943,wid,14298752,wiadomosc.html
                                                  • jedzoslaw Re: Wyklęci... 02.03.12, 14:59
                                                    jhbsk napisała:

                                                    > To tak na temat.
                                                    > rel="nofollow">media.wp.pl/kat,1022943,wid,14298752,wiadomosc.html

                                                    No tak, ale to i tak chyba za mało dla wyznawców pewnej partii, bowiem pomnik pobłogosławił nie kto inny, jak Prezydent Wszechczasów.
                                                    Jestem za dyskusją na ten temat i mnie, jako wnuka AK-owca bardzo cieszy postawa kombatantów. Plewy należy odrzucać z całą stanowczością.
                                                  • loczek62 Re: Wyklęci... 02.03.12, 15:22
                                                    jedzoslaw napisał:


                                                    > No tak, ale to i tak chyba za mało dla wyznawców pewnej partii, bowiem pomnik p
                                                    > obłogosławił nie kto inny, jak Prezydent Wszechczasów.
                                                    > Jestem za dyskusją na ten temat i mnie, jako wnuka AK-owca bardzo cieszy postaw
                                                    > a kombatantów. Plewy należy odrzucać z całą stanowczością.
                                                    I ja syn AK-owca ps."Dębowski" podpisuję się pod tym co napisałeśsmile
                                                  • jedzoslaw Re: Wyklęci... 02.03.12, 15:48
                                                    loczek62 napisał:

                                                    > jedzoslaw napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > No tak, ale to i tak chyba za mało dla wyznawców pewnej partii, bowiem po
                                                    > mnik p
                                                    > > obłogosławił nie kto inny, jak Prezydent Wszechczasów.
                                                    > > Jestem za dyskusją na ten temat i mnie, jako wnuka AK-owca bardzo cieszy
                                                    > postaw
                                                    > > a kombatantów. Plewy należy odrzucać z całą stanowczością.
                                                    > I ja syn AK-owca ps."Dębowski" podpisuję się pod tym co napisałeśsmile
                                                    >

                                                    No, teraz to czuję się zakłopotany nawet wink Niestety, nie wiem, jaki pseudonim miał mój dziadek, muszę popytać w rodzinie smile
                                        • ptasiek_777 Re: Wyklęci... 02.03.12, 13:21
                                          Człowieku co Ty bredzisz ? Fieldorf był s...nem Rowecki Grot też i Zośka i tysiące Innych to też sk.....yny ? wypluj te słowa człowieku nie bluźnij na patriotów !!!! ale skundlenie nastało żadnego szacunku dla historii i tych co mięli odwagę. Kumasz loczek ? odwagę !!!
                                          loczek62 napisał:

                                          > W Katolandzie (Lechistanie) bohaterem jest morderca, szpieg, bandyta ale tylko
                                          > jeżeli jest katolikiem i działa przeciwko czerwonym.
                                          > Wprawdzie to sk...syn, ale to nasz sk...syn.
                              • sibeliuss Re: Wyklęci... 02.03.12, 10:56
                                piotr_57 napisał:

                                > Ja pisze z punktu widzenia historyka amatora, prawnika i politologa,

                                A ja funta kłaków nie dałbym za wiele Twoich opinii, bo nie są niezawisłe. Oczywiście miej to w dupie smile (ja to piszę tylko informacyjnie)
                                • piotr_57 Re: Wyklęci... 02.03.12, 10:59
                                  sibeliuss napisał:

                                  > A ja funta kłaków nie dałbym za wiele Twoich opinii,

                                  Twoje dobre prawo.

                                  bo nie są niezawisłe.

                                  No pewnie, że nie są!! Wyssałem je z mlekiem matki smile

                                  Oczy
                                  > wiście miej to w dupie smile

                                  ????
                                  • sibeliuss Re: Wyklęci... 02.03.12, 11:37
                                    Chodziło mi o to, że Ty rzadko czyjeś zdanie bierzesz pod uwagę smile
          • piotr_57 Re: Wyklęci... 02.03.12, 10:01
            rene8 napisała:

            > Szkoda ,ze nikt nie mówi o tym co robili ludzie.
            > Mój dziadek wrócił z niewoli.został komisarzem posterunku milicji.

            Co to znaczy "został"??? Na prawdę wierzysz w to, że komisarzem się "zostawało"? Sprzeniewierzył sie państwu i narodowi poslkiemu, przeszedł na stronę okupanta.

            Nie zgadzał
            > się na kradzieże i rozboje ludzi na wsi,którzy jako "żołnierze wolnosci" rabili
            > ,bili,gwałcili. Miał na nich papiery,dowody. W marcu 1945 podpalili komisariat
            > ,zeby dokumenty spłoneły,dziadek uciekał ,oni gonili. Zastrzelili go w lesie .

            Taki los tych którzy przechodzą na stronę wroga.

            > Więc ja ndo tych "wyklętych" to mimo,że wiem,ze to nie ci faktyczni mam głęboki
            > uraz.

            Twoje dobre prawo mieć uraz. Jesteś po drugiej stronie barykady. Wasze prawo panowało od 44 do 89, teraz nasza kolej. Ja od małego dziecka byłem określany jako "syn tego znanego bandyty", znosiłem to. Dzisiaj do mojego, ponad 90 letniego ojca(bandyty) przyjeżdża już drugi prezydent z rzędu z jakimiś "mendolem", których stary ma już z pół wiadra.
            Chcesz nadal tkwić po tamtej stronie barykady? ok, Twoja sprawa. Ale czyń to z godnością, nie skaml o jakichś pokrzywdzonych babciach i strasznych mordach zakapiorów. "Sprawiedliwość dziejowa" zatoczyła koło i zepchnęła Cie pod wóz.
            Wybacz, ale będę szczery;
            nie życzę Ci żebyś kiedykolwiek spod tego wozu wylazł.

        • ptasiek_777 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 01.03.12, 18:21
          Super Morfi że to wkleiłeś, w ogóle nie znałem tego kawałku. I to jeszcze w wykonaniu młodych !!! no to może jeszcze Polska nie zginęła smile a tak na marginesie - żołnierze wyklęci !! powstańcie z grobów !!!! Rzeczpospolita w potrzebie larum grają bo wróg u bram.
          • jedzoslaw Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 01.03.12, 23:48
            Przebierańcy, bandyci, szmalcownicy, zdrajcy, a także kolaboranci i Volksdeutsche... Owszem, byli. Udawali walczących za sprawę, ale przecież nikt nie zamierza zapominać o ich zbrodniach. Zresztą, żołnierze Polski Podziemnej likwidowali ich z taką samą determinacją, co okupantów. Ale istnienie bandytyzmu w warunkach wojennych to nie jest zjawisko szczególne. I nawet jeśli wśród partyzantów było wielu zwykłych gangsterów, których my obecnie niekiedy wybielamy to nie znaczy wcale, że mamy zapomnieć o tych prawdziwych bojownikach, którzy- jeśli nie skończyli w katowniach UB- to potem po wojnie przez całe życie nosili piętno "bandyty", a władza robiła wszystko, by utrudnić im życie.

            Należy zatem oddzielić AKowców od zwykłych bandytów. Ten dzień pamięci jest poświęcony właśnie prawdziwym partyzantom, a nie bandytom, którzy się pod nich podpinali. Ani nie wszyscy partyzanci byli bandytami, ani nie wszyscy byli żołnierzami walczącymi o sprawę. Nie wolno stawiać omawianej kwestii w sytuacji czarno-białej. Przez całą wojnę obok partyzantów działali zwykli bandyci, którzy się za partyzantów mieli. Rene, dlaczego zatem się irytujesz, skoro sama z tą prawdą się zgadzasz? Niestety, milicjanci, UB i żołnierze KBW traktowali jednych i drugich tak samo i stawiali między obiema grupami znak równości. Ten dzień służyć ma uczczeniu tych, którzy bandytami nie byli.
            • sibeliuss Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 02.03.12, 08:57
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11269276,Kurtyka__Kaczynski_wsrod_zolnierzy_podziemnych.html?lokale=warszawa
              • loczek62 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 02.03.12, 09:09
                No cholerka znów palce zaświerzbiływink
                Co do linku, to za każdym razem gdy czytam podobne informacje zadaję sobie pytanie czy są granice zidiocenia i zawsze dochodzę do wniosku że takiej granicy nie ma.
                A tak z innej beczki, to Lech raczej do podziemnych żołnierzy nie przystaje, raczej "krypto żołnierzy"wink
                • loczek62 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 02.03.12, 09:11
                  Ot rodzinka, mama świętuje 1 sierpnia w rocznicę Powstania Warszawskiego, Lech w dniu Żołnierzy Wyklętych, a Jarosław w Tłusty Czwartek. Tylko co z Rajmundem? Kiedyś było święto "utrwalaczy" może by się nadał za segment na Żoliborzu...
                  • piotr_57 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 02.03.12, 10:44
                    loczek62 napisał:

                    > Ot rodzinka, mama świętuje 1 sierpnia w rocznicę Powstania Warszawskiego, Lech
                    > w dniu Żołnierzy Wyklętych, a Jarosław w Tłusty Czwartek. Tylko co z Rajmundem
                    > ? Kiedyś było święto "utrwalaczy" może by się nadał za segment na Żoliborzu...

                    Tu masz rację. Losy rodzin są popierdzielone, przybierając czasami wręcz komiczne konfiguracje.
                    Ten segment na Żoliborzu strasznie "zalatuje", kto ma "wrażliwy nos" (społeczno-polityczny) nie powinien tamtędy chadzać.
    • chlodne_dlonie Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 02.03.12, 08:53
      'Róża' W.Smarzowskiego - warto się wybrać do kina.
      • ptasiek_777 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 02.03.12, 09:07
        Na te tematy nigdy nie będzie zgody obydwu stron. Gdy mieszkałem w Centrum, mieszkał gość który przeszedł cały szlak bojowy począwszy od Lenino. Mieszkała też żołnierz AK, łączniczka z Powstania W której Ojciec będąc zastępcą szefa sztabu zginął w pierwszych dniach P na Wilczej . W dom trafiła bomba i niemal wszyscy zginęli On też. Wiele rozmawiałem na temat wojny i z tym gościem i z Nią też. Czy Oni obydwoje nie walczyli o wolną ? na pewno tak. bo to zawsze przewijało się w rozmowach. A jednak nigdy ze sobą nie rozmawiali, zachowywali do siebie dystans jednak z szacunkiem do siebie. Bo każde z Nich miało inną wizje Polski. Jak Dziadek Rene dla której jest On bohaterem. Bo niewątpliwie nim jest. Bohaterem który walczył o niepodległą.
        • chlodne_dlonie Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 02.03.12, 09:43
          W samo sedno.
          Co dla mnie ważne, wiem, że i mój Dziadek (ŻW) nie miałby nic przeciw takim słowom.
          • ptasiek_777 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 02.03.12, 10:20
            Piotr bardzo dosadnie odniósł się do pewnych kwestii i osób ale, ma racje. Też napisałem, że gość służył złej sprawie a jeśli nawet nie wiedział o tym to tym gorzej dla Niego. Bo jaka frustracja po latach. W tej chwili przypomina mi się serial Dom i rola którą zagrał /kapitalnie zresztą/ Wirgiliusz Gryń. Zagrał właśnie takiego wyraziciela i egzekutora nowego porządku. Też wierzył w to co robi i w zasadzie był uczciwym człowiekiem /chociaż córki nie uszanował/. Nawet jak robotnicy zamknęli Go w klacie dziwił się czemu, przecież partia z ludźmi i dla ludzi itd. To już chyba trzeba było mieć coś z mózgiem żeby pewnych rzeczy w tamtych latach nie dostrzegać.
            • ptasiek_777 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 02.03.12, 11:36
              www.zolnierzewykleci.pl/
              Warto zadumać się nad tym, może wysłuchać jeszcze żyjących tych niepokornych i nie nieulękłych Robinsonów tamtych czasów ? Wujek wyszedł z lasu pod koniec czterdziestych. Nigdy się nie ujawnił bo nie wierzył w abolicję. Jego Ojciec, przedwojenny policjant a w czasie okupacji policjant granatowy a jednocześnie zaprzysiężony do współpracy z AK. Nigdy o tym nie opowiadał co robił, nie lubił się chwalić. Jedno co pamiętam, gdy byłem u Dziadków na wakacjach wizyty pewnych ludzi. Po latach dowiedziałem się że byli ocalonymi przez Dziadka.Jako policjant granatowy miał dostęp do informacji m.in o osobach które miały być aresztowane /w tym wielu Żydów/. Po wojnie długo ukrywał się zamiast być uhonorowany, był zaplutym karłem. Wielu wtedy takich było. Na zaplutej czerwonej Woli też. Przychodzili w rocznicę Powstania od Zośki ,Parasola i z innych ugrupowań na Plac Opolski by poświętować kolejną rocznicę, Pili wódkę, śpiewali Pałacyk Michla itd a my gnojki czekaliśmy na puste butelki smile to była bardzo zgrana paczka Ci ludzie i odnosili się do siebie z wielkim szacunkiem. Kobiety /pewnie łączniczki/ były całowane po rękach i hołubione. Jedno co jeszcze zapamiętałem to że milicja zawsze omijała Ich szerokim łukiem. Niby zbrojne ramię czerwonych a jednak....jakiś szacunek i respekt dla Nich był........
              • ptasiek_777 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 02.03.12, 11:56
                Ciekawa dyskusja na łamach GW,

                frankyy pół godziny temu Oceniono 52 razy 6
                To była bratobójcza walka, i z góry skazana na niepowodzenie, bo to w Jałcie zdecydowano, że znajdziemy się w strefie wpływów Stalina. Garstka leśnych partyzantów nie mogła tego zmienić, poza tym ludzie byli zmęczeni wojną i chcieli spokojnie żyć.

                Dlatego kreowanie na narodowych bohaterów ludzi, którzy zabijali Polaków i działali wbrew rozsądkowi i politycznym realiom, to pomysł wątpliwy. Potrzebujemy patriotów, którzy budują, a nie niszczą.
                3 odpowiedz
                andrzejto1 18 minut temu Oceniono 2 razy 2
                @frankyy
                Tak się słada, że UB i MO raczej mało budowało. A żołnierze podziemia antykomunistycznego walczyli raczej o godną śmierć. Bo co najwyżej zostaliby zastrzeleni gdzieś w kazamatach albo na syberii. Poszczególne amnestie dla służyły tylko łatwiejszemu ich wyłapywaniu a nie włączeniu ich do odbudowy. Komuniści chcieli ich fizycznie wyeliminować. Ale trzeba nieco historii znać, by to wiedzieć. Więc sięgnij do ksiązek.
                odpowiedz
                r1111111 17 minut temu Oceniono 3 razy 3
                @frankyy
                To nie była bratobójcza walka Sz.P. <frankyy>. To były z zimną krwią dokonywane mordy przez sługusów komunizmu i ZSRR na Polskich Patriotach.
                Sprzedaż Polski w Jałcie to inny temat.
                odpowiedz
                gordon26 5 minut temu 0
                @frankyy
                ciekawym czemu nie potępiasz tych co ich rozstrzelali - oni działali wg ciebie zdroworozsądkowo utrwalając zniewolenie polaków przez sowietów??

                Potrzebujemy patriotów, którzy budują, a nie niszczą. ??????????? pisz za siebie a nie w liczbie mnogiej

                może ty potrzebujesz polaków którzy budują komunistyczny aparat represji
                ja nie
                nie mam do ciebie pretensji ( mała litera celewo ) ponieważ pisząc :
                wbrew rozsądkowi i politycznym realiom
                dajesz do zrozumienia ze jesteś tchórzem który przyjmuje to co daje pan nie ważne czy ze wschodu czy z zachodu

                a takim po prostu sie wybacza
                • ptasiek_777 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 02.03.12, 14:01
                  Loczek napisał :
                  > A na jakiej zasadzie uznajesz, że ktoś jest mordercą? Jak odróżnisz morderstwo
                  > od działania wojennego?
                  Czy rozstrzeliwanie jeńców mieści się w pojęciu "działań wojennych"?
                  Czy przykład który podała Rene 8 mówiący o sądzie koleżeńskim który wykluczył ze swego kręgu AKowca który złamał "omertę" i zbrodnie nazwał po imieniu zbrodniami, a morderstwa morderstwami i tego co się dopuści nazwał jak przystoi nic nie mówi? Jak dla mnie to nie tylko mówi ale krzyczy.

                  Jakich jeńców ? może morderców a nie jeńców !!! dostali wyrok w imieniu Pospolitej i szlus do piachu dzieciątka Stalina smile Dziadek Rene służył złej sprawie i choć brutalnie to Piotr to wyłuszczył. Co nie zmienia faktu że Dziadek Rene zasługuję na szacunek. A mój Dziadek ? Dziadek Rene może miał wysoką emeryturą a mój przymierał głodem z Babcią, przecież bohater bo Żydów i Innych skazanych ratował. Żeby nie mój Ojciec umarli by z głodu. Ale to były podłe czasy narodziny PRL. Kurewsto i zdrada do potęgi. Teraz jest podobnie, powtórka z historii....
                  • matanzas Re: Dzień bandytów i morderców... 02.03.12, 17:46

                    • jedzoslaw Re: Dzień bandytów i morderców... 02.03.12, 19:54
                      matanzas napisał:

                      >

                      Może jakieś uzasadnienie?
                      • morfeusz_1 uzasadnienie ... 03.03.12, 00:32
                        Po co szukasz uzasadnienia u gościa który jak muł przed jaskinią tylko smoka wawelskiego mętnym wzrokiem dostrzega na drżących kopytach

                        A chociaż dużo czasu minęło było poświęcenie,odwaga i wiara zwykłych bezimiennych o których Polska dzięki Bogu upomniała się po latach,były też jak już wiemy przypadki wyjątkowego barbarzyństwa o których też należy pamiętać...

                        wyborcza.pl/1,76842,11122127,Strzal_w_plecy.html

                        A dylematy w nas samych...dylematy zawsze pozostaną...
                        Chyba niektórzy pozostali na etapie dzielenia i odejmowania,a przecież oprócz tego jest dodawanie i mnożenie... nie można opluwać przeszłości...

                        amen


                        • jedzoslaw Re: uzasadnienie ... 03.03.12, 01:23
                          No właśnie. Wojna wyzwala w ludziach najgorsze instynkty. Ale to nie znaczy, że wszyscy im podlegali i nie było ludzi honoru. Wielu przeżywało dylematy, ale wielu zachowało choćby fragment moralnego kręgosłupa. Nie zgadzam się, by zrównywać bandytów z żołnierzami. Jestem za dyskusją na temat nadużyć i takie nadużycia trzeba piętnować. Ale to nie znaczy wcale, że wszyscy żołnierze WiN-u popełniali zbrodnie. Można mówić o rozmyciu się etyki po obu stronach, ale to ma swój wymiar nie tylko negatywny, ale i pozytywny. Jeśli byli łajdacy to jednak byli i bohaterowie, którym trzeba oddać hołd. Nawet, jeśli ich walka była skazana na klęskę, jak powstańców warszawskich. Różnica jednak jest taka, że WiN liczył na III Wojnę Światową i na pomoc aliantów, podczas gdy w Warszawie w 1944 r. Powstanie oparto na jeszcze bardziej chwiejnych i życzeniowych przesłankach, co doprowadziło do nieprawdopodobnej wprost tragedii. Dla pokazania Rosjanom "kto tu rządzi" doprowadzono do śmierci ogromnej liczby cywilów. Dlatego PW uważam za za totalną klęskę, której rozmiar wielokrotnie przebił tzw. zwycięstwo moralne. To była hekatomba, a zryw dokonano wręcz samowolnie, bez zgody rządu londyńskiego. Ci, którzy do tego doprowadzili powinni byli ponieść odpowiedzialność. Natomiast działania WiNu po 1944, choć akceptowane przez rząd polski nieakceptowany z kolei przez aliantów były jednak innego rodzaju. Nie doprowadziły do tak wielu ofiar, nie skutkowały na przykład masowym mordowaniem cywilów przez NKWD. Taki opór, choć równie beznadziejny był aktem honoru, ale jednak nie było to nieodpowiedzialne szafowanie ludzkim życiem. Warunki były inne, organizacja też. W dodatku wciąż świtała myśl, że może jednak nie wszystko stracone. Dlatego żołnierzom wyklętym należy się cześć, nie mniejszą niż powstańcom warszawskim. Oni tak naprawdę walczyli już tylko o honor, ale ich ofiara przynajmniej nie pociągnęła za sobą tak wielu kolejnych, kompletnie już niepotrzebnych.
    • mk968 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 08:07
      cześć Krzysiu jak w radiu z Torunia słyszę p Antoniego M który wypowiada się że Lech Kaczyński jest równiesz Żołnierzem Wyklętym to nie tędy droga, każdy ma grzechy na sumieniu -WiN ,AK ,AL GL,łączyła ich jedna sprawa wolność od jażma Niemieckiego i jeszcze jedno czy a by Rząd Lądyński walczył o słuszną sprawę . Wedle ciebie na pewno tak 14 lat uważałem tak samo jak ty . teraz jestem bardziej wyważony w ocenach .kto pierwszy ruszył 39 r na granicę z Romunią . został tylko jeden biedny Stażyński.
      • jedzoslaw Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 11:18
        mk968 napisał:

        > cześć Krzysiu jak w radiu z Torunia słyszę p Antoniego M który wypowiada się ż
        > e Lech Kaczyński jest równiesz Żołnierzem Wyklętym to nie tędy droga, każdy ma
        > grzechy na sumieniu -WiN ,AK ,AL GL,łączyła ich jedna sprawa wolność od jażma N
        > iemieckiego i jeszcze jedno czy a by Rząd Lądyński walczył o słuszną sprawę . W
        > edle ciebie na pewno tak 14 lat uważałem tak samo jak ty . teraz jestem bardzie
        > j wyważony w ocenach .kto pierwszy ruszył 39 r na granicę z Romunią . został ty
        > lko jeden biedny Stażyński.

        Taak, Rajmund Kaczyński "żołnierzem wyklętym"... kiedy "żołnierze wyklęci" umierali w UBeckich katowniach on dziwnym trafem dostał mieszkanko w centrum Warszawy... Nie twierdzę, że ma coś na sumieniu, stwierdzam tylko, że "żołnierzom wyklętym" proponowano co najwyżej duszną celę, a nie mieszkanie.
        • mk968 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 11:22
          Atkowi chodziło o innego napewno nie śp Rajmunda tylko śp Lecha
          • jedzoslaw Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 11:29
            Cóż, Lech tym bardziej nie mógł być "żołnierzem wyklętym", skoro urodził się 4 lata po wojnie smile Chyba, że to figura retoryczna, ale nie sądziłem, że do tego stopnia się Antek posunie w swoim kulcie Prezydenta Wszechczasów.
            • mk968 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 11:48
              Antoni potrafi być jak kameleon wszak zaliczył ZCHN, ROP, AK (Akcja Katolicka) RKN , PIS z jednym zacnych formówiczów tego forum byliśmy razem 2 podmiotach wymienionych tak czy owak porównywanie Lecha Kaczyńskiego do Żołnierzy Wyklętych jest nie taktem.


              Jeden z ulubionych komentatorów mego serdecznego kol w latach 60 utrwalał system teraz jest czołowym publicystą radia z Torunia wszak można i tak . ( prawda Kriss)
            • ptasiek_777 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 11:48
              niss26an50.wordpress.com/tag/rajmund-kaczynski/
              pl.wikipedia.org/wiki/Rajmund_Kaczy%C5%84ski
              Dwie różne biografie tego samego człowieka. Która prawdziwa która nie ?
              • jedzoslaw Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 12:06
                Ok, wierzę, że był Akowcem, bo wiem, ze był. Jego żona też. Ale jako wnuk AKowca wiem też,że mieszkanie po wojnie oraz skończenie studiów było dla ludzi "niewłaściwego" pochodzenia rzeczą bardzo utrudnioną. To wszystko.
    • mk968 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 12:48
      nie osądzajmy nikogo każdy w tych czasach waliczył o godną Polskę o wolną a że losy potoczyły się tak a nie inaczej to wina tych co wyznaczali nowy powojenny bieg .
      • jedzoslaw Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 13:11
        mk968 napisał:

        > nie osądzajmy nikogo każdy w tych czasach waliczył o godną Polskę o wolną a że
        > losy potoczyły się tak a nie inaczej to wina tych co wyznaczali nowy powojenny
        > bieg .

        Zgadzam się, ale też nie stawiajmy wszystkim bezmyślnie pomników.
        • mk968 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 13:26
          zgadzam się
          • ptasiek_777 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 13:34
            Ale żołnierzom wyklętym pomnik się należy. Nie jeden. Zamiast np czterech śpiących i trzech walczących.
            • mk968 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 14:09
              ten pomnik to symbol Pragi jestem w decydowanej mniejszości będę go bronił tak jak swojej wiary katolickiej
              • morfeusz_1 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 15:47
                mk968 napisał:

                > ten pomnik to symbol Pragi jestem w decydowanej mniejszości będę go bronił tak
                > jak swojej wiary katolickiej

                zanim oddasz za ten pomnik swoją krew przeczytaj,proszę...

                lubczasopismo.salon24.pl/aferypo/post/382264,stanowczy-protest-przeciw-czterem-spiacym
                • mk968 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 16:03
                  ale można i gdybać nad pomnikiem Ronalda Regana tablic pamiątkowych i tak dalej . Nie bronie stalina tylko szarego Miszę Fiodora , Saszę oni zgineli za wolną Polskę szary radziecki człek .można snuć teorię o PKiN tak jak sikorski ale nie tędy droga.Mamy okres wielkiego postu wyciszmy emocję jutro 2 niedziela tego okresu .
                  KONIEC SPORÓW O PRZESZŁOŚĆ
                  • loczek62 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 16:21
                    mk968 napisał:
                    > Nie bronie stalina tylko szarego Miszę Fiodora , Saszę oni zgineli za wolną
                    > Polskę szary radziecki człek .
                    Pomnik popularnie przez Warszawiaków nazywany "czterech śpiących" naprawdę nazywa się "Pomnik Braterstwa Broni". I tak jak pisze mk968 jeśli choć był jeden przypadek gdy w okopie siedział Stefan z I Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki i Sierioża z Gwardyjskiej Dywizji Piechoty i dzielili się ostatnim skrętem przed atakiem. To tak właśnie wyglądało braterstwo bron i dla nich jest ten pomnik...
                    • 1zorro-bis Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 16:31
                      i powinien zostac.smirk
                    • morfeusz_1 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 18:32

                      fakt nie mam nic na przeciw upamiętnieniu zwykłych żołnierzy radzieckich i naszych chłopaków którzy walczyli z wrogiem - tylko lokalizację trzeba zmienić o ile nam władze rosyjskiej federacji pozwolą to nie jest właściwe miejsce

                      amen
                      • ptasiek_777 Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 18:36
                        Pełna zgoda Morfi. Oni walczyli z hitlerowcami i to jest fakt niezbity. Zasługują na szacunek.

                        morfeusz_1 napisał:

                        >
                        > fakt nie mam nic na przeciw upamiętnieniu zwykłych żołnierzy radzieckich i nasz
                        > ych chłopaków którzy walczyli z wrogiem - tylko lokalizację trzeba zmienić o il
                        > e nam władze rosyjskiej federacji pozwolą to nie jest właściwe miejsce
                        >
                        > amen
                        >
                        >
            • chlodne_dlonie Re: Dzień Żołnierzy Wyklętych... 03.03.12, 14:25
              Pomniki pomnikami - osobiście uważam to za rzecz drugorzędna, choć jako symbol pamięci, dla przyszłych pokoleń - owszem ważny.
              Ale postulowałabym jedno - UCZMY historii, co w świetle nawet i tu, na tym forum, dyskutowanego NOWEGO programu nauczania aktualnie wprowadzanego do szkół średnich, napawa mnie, nie ukrywam, obawą.
              Obawą i czymś na kształt bardzo złego przeczucia, gdy przypominam sobie słowa mojego Dziadka : 'najłatwiej rządzić baranami'..
              • 1zorro-bis A co z "chlopakami" z AK? 03.03.12, 15:10
                ...z Afrika Korps.....smirk
                Duzo ich tam poszlo ze Slaska i poznanskiego....cool
                • 1zorro-bis Re: A co z "chlopakami" z AK? 03.03.12, 16:32
                  a co z tymi?smirk
                  • mk968 Re: A co z "chlopakami" z AK? 03.03.12, 16:41
                    Muniek Staszczyk śpiewał znamienny kawałek Pani z Dołu warto posłuchać i zastanowić się nad jego przesłaniem.
                    • 1zorro-bis Re: A co z "chlopakami" z AK? 03.03.12, 17:20
                      nie znam go....smirk
                      • 1zorro-bis Re: A co z "chlopakami" z AK? 03.03.12, 18:42
                        no a co z tymi?smirk
                        • jedzoslaw Re: A co z "chlopakami" z AK? 03.03.12, 21:06
                          Pomników im na pewno nie stawiać, ale i nie potępiać w czambuł. Znaleźli się w wirze historii nie z własnej woli. Wykonywali rozkazy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka