sibeliuss
13.06.12, 08:09
Na lotnisku, dworcach i pod Stadionem Narodowym pojawiło się mnóstwo zbieraczy. Zbierają na wino, piwo czy „lekarstwa”
To też Warszawa. Ta nieco mniej chlubna i przyjazna.
O pieniądze bogatych kibiców postanowili zawalczyć nie tylko restauratorzy czy hotelarze. Interes zwietrzyli również ci, którzy na co dzień utrzymują się z tzw. datków.
www.zw.com.pl/artykul/1,656968.html