sibeliuss
13.12.12, 13:20
Z seminarium odszedł tuż przed święceniami kapłańskimi z powodu załamania nerwowego. Od zapłacenia do ZUS zaległych składek wymigiwał się, twierdząc m.in., że cierpi na chorobę psychiczną. Prokuratura zarzuca mu także, że kierując inną spółką za 1,5 mln zł kupił sprzęt o wartości 144 tys. zł. Wszystko to Marek Worach zataił przed marszałkiem województwa, który mianował go prezesem Kolei Śląskich. Sylwetka odwołanego prezesa Kolei Śląskich, których debiut na wszystkich regionalnych liniach kolejowych w regionie zakończył się totalnym blamażem.
katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,13042787,Prezes_Kolei_Slaskich__Czlowiek_bez_swiadomosci.html#MT