sibeliuss
07.06.13, 11:21
"Bandyci mający maniakalny pęd do zabijania" - tak określiła "Grodzieńska prawda" żołnierzy Armii Krajowej. Zdaniem organu władz Grodna upamiętnienie pamięci polskich partyzantów jest ukrzyżowaniem pamięci ich ofiar.
"Grodzieńska Prawda" nie zostawiła suchej nitki na inicjatywie nieuznawanego przez Mińsk Związku Polaków na Białorusi, który upamiętnił śmierć ppor. Anatola Radziwonika "Olecha".
Drewniany krzyż z napisem "Gloria Victis" oraz tablicą "Anatol Radziwonik >>Olech<< - ostatni dowódca połączonych sił zbrojnych AK >>Lida-Szczuczyn<< zginął razem z oddziałem AK w walce z NKWD 12 maja 1949 r. pod Raczkowszczyzną broniąc Ojczyzny" stanął w 64. rocznicę śmierci "Olecha".
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75477,14044435,Bialoruska_gazeta_o_ostatnim_dowodcy_polskiego_podziemia_.html