sloggi
28.08.04, 16:38
Często mi się zdarza tworzyć na własną potrzebę mit o czymś lub o kimś. Nie,
żebym ubrawiał istniejącą rzeczywistość - ot, potrzeba ideału jest jakoś we
mnie podświadomie zakodowana. Wydaje mi się, że jest coś, bez czego się nie
obejdę, albo co jest tak wspaniałe, że muszę to mieć. Czasami wydaje mi się,
że jest ktoś, kto jest wręcz nieskończenie cudowny, będzie idealnie pasował
do jakiejś mojej cechy charakteru, będzie miło, wspaniale i niepowtarzalnie.
Po co to robię?
Może po to aby spotęgować późniejsze rozczarowanie. Każdy musi stać się kilka
razy Ikarem, aby nauczyć się odpowiednio spadać.