W piątek postanowiłem zrobić pasemka

Kupiłem najmocniejszy jaki był
rozjaśniacz oraz farbę do włosów o kolorze ognistej czerwieni. Po nałożeniu w
odpowiedni sposób pierwszego specyfiku, odczekaniu i umyciu głowy pojawiły
się pierwsze wątpliwości, ale nie było już odwrotu. Pół godziny później
okazało się, że mam na głowie nieregularne, dość duże plamy o kolorze zgniłej
marchwi

Stanąłem przed wyborem ściąć lub farbować na czarny lub brązowy
odcień. Wybrałem to pierwsze i muszę Wam powiedzieć, że dziwnie się czułem
nakładając sobie na głowę piankę do golenia. Żeby było śmieszniej czerwona
farba wgryzła mi się w czaszkę

i przez dwie doby starałem się za pomocą
wszystkich płynów i kremów jakie mam w łazience usunąć straszne plamy. Teraz
jest już ok, chodzę bez kapelusza i nawet zaczynam się sobie podobać

Tylko niektórzy znajomi dziwnie na mnie patrzą

))
Polecam!!!