Dodaj do ulubionych

RUM w proszku

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.04, 17:40
A juz mialem nadzieje, ze jest to artykol o alkoholu w proszku ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Przemas Re: RUM w proszku IP: *.laczpol.net.pl 01.02.04, 17:59
      Niech robią co uważają za stosowne byle nie obciążać Nas podatników ! niech
      zaczną od czgoś tańszego bo jakby okazał się to poroniony pomył to państwo
      słono by za niego zapłaciło ....
    • Gość: lekarz "zalety" systemu brytyjskiego do którego dążymy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.04, 19:01
      Rozumiem zaniepokojenie władz kosztami leczenia, z punktu widzenia statystyki
      liczą się przecież koszty leczenia a nie to czy leczenie jest prowadzone
      rzeczywiście najkorzystniej dla pacjenta. Przykro mi ale "autorytety" które na
      łamach mediów głoszą pogląd, ze najlepsze są leki "sprawdzone" czyli stare i
      tanie do mnie jako fachowca kierującego się swoim własnym doświadczeniem
      klinicznym nie przemawia. Osobiście jestem w tej komfortowej sytuacji, że mam
      odwagę pacjentowi powiedzieć wprost, że mogę zlecić leczenie tańsze i gorsze
      albo droższe i lepsze. Każdy mój pacjent jest dorosły i niech decyduje sam
      jakie są dla niego priorytety. Pół biedy jeśli decyzję o leczeniu podejmuje
      pacjent wraz z lekarzem, gorzej jeśli lekarz będzie pod presją urzędowej
      statystyki. Nie ode mnie jako lekarza zależy z jakimi problemami zwrócą się do
      mnie pacjenci. Moi pacjenci wiedzą zwykle na czym się znam i z takimi chorobami
      do mnie się zgłaszają. Czy to znaczy, że na poziomie rejestracji mam segregować
      chorych tak bym dobrze wypadł w komputerze (bo jeśli nie to będę miał "kłopoty"
      a na udowadnianie, że nie jestem wielbłądem zwyczajnie szkoda mi czasu).

      Osoby winiące nas lekarzy (masonów i cyklistów) za całe zło tego świata wytoczą
      argument "firm farmaceutycznych". Cóż mogę tylko mówić za siebię ale my lekarze
      kochamy przedstawicieli firm tak samo jak pacjenci kochają np. akwizytorów
      chodzących po domach i sprzedajacych szczotki do zamiatania sufitu.

      A co systemu brytyjskiego do którego dążymy: Czy wiecie Państwo jak dużo
      polonii brytyjskiej przyjeżdża się leczyć (odpłatnie) w Polsce mimo ,że tam
      mają ubezpieczenie. W UK jest podobno jeszcze trudniej gdyż lekarze leczą
      przede wszystkim tanio. Pozostawię to bez komentarza.

      Kiedyś za czasów słynnych konferencji prasowych Jerzego Urbana chyba wszyscy
      byliśmy pod wrażeniem określenia że cytuję: "rząd się zawsze wyżywi". Cóż
      nasuwa się refleksja,że nadchodzą czasy gdzie lekarze sami się wyleczą (bo
      wiedzą jak i czym), gorzej z pacjentami...

      Obyśmy zdrowi byli...
    • Gość: cam Re: RUM w proszku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 21:46
      Prośby serdeczna do redakcji: napiszcie proszę o jakimś jednym, dużym systemie informatycznym,
      który jest skończony i DZIAŁA. Jednym! Potrzebuję przeciwwagi, bo już zdzierżyć trudno. Może być
      nawet średni...
      • Gość: Maciek Re: RUM w proszku IP: *.aster.pl 01.02.04, 23:18
        Proszę bardzo, jest taki system, PESEL, działa od 1978 roku :-))
      • Gość: wpj Re: RUM w proszku IP: 195.39.217.* 02.02.04, 07:48
        Właśnie wspominany w artykule system START (śląska odmiana RUM'u). Był planowany
        i wdrażany jako system regonalny. I działa (chociaż trzeb przyznac że NFZetowi
        udało się go trochę zepsuć - na szczęście nie mieli odwagi go wyłączyć choć w
        obecnej systuacji jest im niepotrzebny kontrakty ustala się na podstawie
        nazwiska dyrekrora zakładu, jego legitymacji partyjnej, stopnia pokrewieństawa z
        dyrektorami oddziału wojewózkiego i tym podobnych "obiektywnych" kryteriów).
        I takie właśnie powinny powstawać. Na poziomie regonów (województw). Po co
        budować centralny moloch z centralą w warszawce gdy można zbudowac n systemów
        średniej wielkości? Raportować na poziom Warszawy też się da.
        • Gość: mirek Re: RUM w proszku IP: 213.77.9.* 02.02.04, 08:58
          Systemy zbierające dane o refundacji leków różnych producentów działają w
          każdym oddziale NFZ, a jako chyba ostatni zaczął działać wspomniany Sybase we
          Wrocławiu. Raportują one co miesiąc dane do Warszawy. Jeżeli robią to źle, to
          trzeba wskazać, w którym miejscu są błędy (do tej pory nikt nie kwestinował
          tych danych) - ewentualne niewielkie poprawki będą na pewno znacznie tańsze niż
          budowanie całego systemu od nowa.
    • Gość: lesio wydac (150 * 5) 750 mln zeby zarabiac 2500 mln IP: *.pkp.wroc.pl / 212.127.68.* 02.02.04, 09:27
      czy ja zle licze, czy p.MAciej Samcik mnie robi w balona, system ma dac
      oszczednosc 2,5 mld co roku, a ktos sie zastanawia czy 0,75 mld to zaduzo
      • Gość: mirek Re: wydac (150 * 5) 750 mln zeby zarabiac 2500 m IP: 213.77.9.* 02.02.04, 10:41
        Te liczby, to spekulacje dostawców oprogramowania, które mają zachęcić do jego
        kupna. Dlatego propozycja, aby wprowadzić system pilotażowo lub w okrojonej
        wersji i zobaczyć, czy rzeczywiście przynosi oszczędności, jest sensowna.
        Z naszych podatków i naiwności decydentów, którym nikt nie zrobił sensownej
        analizy aktualnie działających systemów i ewentualnych kosztów niezbędnej ich
        modernizacji, będą żyły dostatnio przez kilka lat firmy oferujące ten wirtualny
        RUM. Potem okaże się, że nie tylko nie działa za dobrze (jak inne produkty
        Prokomu i ComputerLandu), ale nie przynosi nawet ułamka spodziewanych
        oszczędności.
    • Gość: wtajemniczony Re: RUM w proszku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 11:44
      pikanterii calej sprawie dodaje fakt, ze Ministerstwo Zdrowia od wielu lat ma
      wlasny program informatyczny RUM, ktory mozna wdrozyc praktycznie
      bezinwestycyjnie. SIC!!!!
      wykonanie tego programu zlecila taka sama ekipa SLD-owska SIC!!!!
      domyslam sie, ze chodzi tutaj o to by ktos skasowal duze pieniadze za wykonanie
      tego zadania. domyslam sie nawet kto
      dziennikarz napisal nierzetelny tekst, ani slowem nie wspomnial o tym, ze
      system informatyczny RUM juz raz na zlecenie Ministerstwa Zdrowia zostal
      wykonany (i czesciowo wdrozony). podejrzewam, ze jest to kolejny tekst 'na
      zamowienie'. chodzi o podgrzanie atmosfery i zmuszenie decydentow do udzielenia
      w trybie bezprzetargowym itratnego zlecenia panstwowego.
    • Gość: AAA Re: RUM w proszku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 12:11
      Proponuję autorowi artykułu zgłębić temat oprogramowania będącego własnością
      Ministerstwa - będzie to ocena jego wiarygodności a także wiarygodności Gazety!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka