rafi.raf
28.01.05, 11:59
Prawnicy i opozycjoniści wenezuelscy podnieśli alarm w sprawie "represyjnej
integracji" obu reżimów dopiero w tym tygodniu, kiedy amerykański dziennik
"Miami Herald" ujawnił niebywałą umowę dwustronną. Podpisano ją w ubiegłym
roku, a w grudniu parlament w Caracas potwierdził ją specjalną ustawą o pomocy
prawnej między Kubą a Wenezuelą. Umowa pozwala kubańskiemu aparatowi ścigania
na swobodne poszukiwanie na terytorium Wenezueli, zbieranie dowodów,
zatrzymywanie, przesłuchiwanie, konfiskowanie mienia, a nawet wywożenie osób
podejrzanych o przestępstwa na Kubie.
ktos sie wybiera na wakacje na Kubie? beda potrzebowali dewiz!