Dodaj do ulubionych

Dziś ostatki

08.02.05, 21:00
Dziś ostatkowy czwartek, jutro idziemy sypać na głowę popiół.
Czy ktoś się ostatkuje przed kompem?
Obserwuj wątek
    • lady.oracle Re: Dziś ostatki 08.02.05, 21:07
      ja! ja! ja!
      ale może wstyd się przyznawać...
      • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 21:10
        A czemu wstyd?
        • lady.oracle Re: Dziś ostatki 08.02.05, 21:14
          no bo wypada być dzisiaj
          zaproszonym na jakąś imprezę
          a ja jutro muszę coś zrobić
          aby uczynić zadość zasadzie kończenia rzeczy rozpoczętych
          cały luty zmarnowany... fuj!
          • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 21:19
            Nic nie zaliczam.
            Właśnie wszedłem do domu.
            • lady.oracle Re: Dziś ostatki 08.02.05, 21:24
              żaden królewicz dzisiaj do mnie nie trafił
              pewnei zamrzł po drodze wink
              co zrobić z tak pięknie rozpoczętym wieczorem?
              umyć się pod prysznicem czy wykąpać -
              to wielkie pytanie
              zjeśc jeszcze jedną kanapkę czy ćwiczyć brzuszki?
              • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 21:25
                Nie wystarczy Ci ćwiczenie kości paliczkowych na klawiaturce?
                • lady.oracle Re: Dziś ostatki 08.02.05, 21:30
                  ale trzeba o czymś pisać
                  a mój umysł dzisiaj nie chce być ćwiczony
                  • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 21:36
                    Nie jesteś w tym odosobniona.
                    Poczytałem w 416 Pratchetta i chyba zanurzę się nie za długo pod kołdrę
                    dokończyć miłą oku lekturę.
    • very_famous Re: Dziś ostatki 08.02.05, 21:08
      czwartek? suspicious
      wydaje mi się ze dziś wtorek wink
      ja jem pączki smile
      • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 21:12
        Jaki czwartek?
        Skąd Ci to przyszło do głowy?
      • sloggi nie czwartek tylko wieczór miało być 08.02.05, 21:20
        Coś mi się pomerdało.
        • very_famous Re: nie czwartek tylko wieczór miało być 08.02.05, 21:21
          smile)))
          Własnie widze wink
          • sloggi Re: nie czwartek tylko wieczór miało być 08.02.05, 21:24
            Chyba jestem zmęczony i szybciej myślę niż piszę.
            • very_famous Re: nie czwartek tylko wieczór miało być 08.02.05, 21:32
              Moze zatem pączka i wcześniej spac?
              • sloggi Re: nie czwartek tylko wieczór miało być 08.02.05, 21:43
                very_famous napisała:

                > Moze zatem pączka i wcześniej spac?

                Mimo braku pączka to też jest jakiś pomysł.
            • lelu Re: nie czwartek tylko wieczór miało być 08.02.05, 21:32
              Nie, szybciej piszesz, niż myślisz. Ja wpadłem na chwilę, przepakowywuję się i
              w drogę, ale za to karnawał mam przedłużony. W Bazylei, gdzie będę, główne
              zabawy karnawałowe na ulicach są po zapadnięciu zmierzchu, 13 lutego- w
              niedzielę!!
              • sloggi Re: nie czwartek tylko wieczór miało być 08.02.05, 21:44
                Taki to pożyje, przynajmniej wielki świat okiem ograniesz.
    • narysuj.mi.baranka Re: Dziś ostatki 08.02.05, 22:20
      sloggi napisał:

      > Dziś ostatkowy czwartek, jutro idziemy sypać na głowę popiół.

      Slogguniu, z calym szacunkiem, alle mow za siebie smile
      • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 22:27
        narysuj.mi.baranka napisała:

        > sloggi napisał:
        >
        > > Dziś ostatkowy czwartek, jutro idziemy sypać na głowę popiół.
        >
        > Slogguniu, z calym szacunkiem, alle mow za siebie smile
        >
        Rozumiem, ze z jutrzejszym poszczeniem nie masz problemu smile
        • narysuj.mi.baranka Re: Dziś ostatki 08.02.05, 22:45
          Nie mam problemu z poszczeniem kiedykolwieksmile Kosciol nie musi mi mowic kiedy
          mam poscic i z jakiego powodu. Powiem wiecej: w ogole nie uznaje wiekszosci
          swiat katolickich. Nie wiem nawet kiedy wypadajasmile
          • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 22:52
            Kazdy żyje swoim rytmem, kazdy żyje tak jak chce - aby tylko innym nie wchodził
            w drogę i nie próbował wpływać na tor ich losu.
            • narysuj.mi.baranka Re: Dziś ostatki 08.02.05, 22:55
              Swiete slowa.
              • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:19
                narysuj.mi.baranka napisała:

                > Swiete slowa.

                Podlałaś mi narcyza smile
    • frida2 Re: Dziś ostatki 08.02.05, 22:57
      Ja właśnie zaczynam 'ostatkowanie'.
      • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:11
        frida2 napisała:

        > Ja właśnie zaczynam 'ostatkowanie'.
        >
        A garść szczegółów?
        • frida2 Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:19
          Nie jest to rewelka, ciepła herbata, princessa, dobra muzyka i wyborowe
          towarzystwo (czytaj - salonowe) smile
          Wiesz, nie poszalałam w karnawale. Trochę mi żal.
          • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:23
            Zjadłem pęto kiełbasy smile
            • frida2 Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:24
              na zdrowie smile
              chyba zrobie sobie kanapkę...hmm tak zrobię smile
              • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:28
                Ja też coś jeszcze zjem smile
                Kupiłem w używanej żywności arcynijaką herbatę.
                • frida2 Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:29
                  Zastanawiam się nad jakąś słodkością, żeby sobie nieco życie osłodzić smile
                  A tak wogóle to mam chęć na grejfruta (zakupiony w używanej zresztą.
                  • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:32
                    Grejfucik? Nie, chyba cos innego złapię.
                    • frida2 Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:33
                      Zjadłabym pierożków, wiesz takich maminych smile
                      • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:45
                        Jem z wiaderka surówkę z porów. Pyszna.
                        • frida2 Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:50
                          Jutro na obiad będzie łoś, tzn. łosoś smile), a póki co zajadam się twarożkiem z
                          cebulką, szczypiorkiem - pyszny.
                          • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:53
                            Dokończę kubeł z surówką i zniknę w łazience - czas ogolić ryjka, popryskać się
                            pod prysznicem i spać.
                            • frida2 Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:56
                              smile
                              Ja ucięłam sobie drzemkę jak wróciłam, dobrze mi się spało.
                              Zasnę dziś bez stresów, położyłam się o 5 nad ranem, o 6 zadzwonił budzik, i
                              tak było od kilku dni - mało spania, czas nadrobić zaległości.
                              • sloggi Re: Dziś ostatki 09.02.05, 00:07
                                Zatem już zmykam, muszę pospać.
                                • frida2 Re: Dziś ostatki 09.02.05, 00:10
                                  Dobrej nocy smile
    • ennie_adams Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:27
      Tak. To bardzo dobre słowo. Ostatni wieczór, kiedy mogę sobie tu posiedzieć
      spokojnie sama. Jutro przyjeżdża mój Książę i zabiera mnie w Wielki Świat. Nie
      wiem, jak tam będzie. Czy pożałuję tej chwili, czy będę ją błogosławić, ale na
      pewno wiem, że tych ostatków (ostatek?) nigdy nie zapomnę.
      • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:30
        Jeśli Cię wywlecze z salonu to chyba się z nim policzymy.
        A tak serio, dokąd zmierzasz?
        • ennie_adams Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:38
          Chyba nie będę oryginalna - tam, gdzie wszyscy - za Kanał (i jeszcze trochę na
          północ).
          • sloggi Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:46
            ennie_adams napisała:

            > Chyba nie będę oryginalna - tam, gdzie wszyscy - za Kanał (i jeszcze trochę na
            > północ).

            Też niby za chlebem?
            • ennie_adams Re: Dziś ostatki 09.02.05, 00:01
              A wiesz, że nawet niekoniecznie "za chlebem". Może bardziej z ciekawości.
              Załatwiłam sobie transfer z UP i w każdej chwili mogę wrócić. Ale jak będę
              chciała Was pomęczyć, to na prądzik trzeba będzie sobie zarobić (łącze już
              czeka).
              • sloggi Re: Dziś ostatki 09.02.05, 00:04
                Czyli obiecujesz bieżące relacje z życia TAM?
                • ennie_adams Re: Dziś ostatki 09.02.05, 00:10
                  Jak tylko będę miała za co włączyć komputer ( a, i trzeba go jeszcze
                  przewieźć ).
        • olga55 Re: Dziś ostatki 08.02.05, 23:43
          Wracam do domu nieco tytlko wściekła, bo jeździłam po miescie jak głupia (z
          pracy do pracy) i jeszcze zostawiłam (chyba) komórkę, wiec głowę mam napakowaną-
          czy jej gdzieś nie zgubiłam. Po drodze (20 godz) przypomniało mi sie że w domu
          nic do żarcia nie ma. Wchodze do sklepu (kochany,ze jest taki czynny do 22)i
          kupuje bułki i cos jeszcze, a miła pani pyta mnie czy faworki też,bo dziś
          ostatki!No pewnie,że chcę!!Przychodzę do domeczku a mój mąż trzyma butelkę wina
          i mówi :idziemy do sąsiadów, dziś ostatki.(nawet się o papu nie upomniał,co
          miałam w planie zrobić, ale plany sie omskły)Więć poszliśmy, było winko faworki
          i jeszcze parę miłych rzeczy. Szkoda,że jutro trza do pracy.Cmok.
    • petrolot44 Re: Dziś ostatki 09.02.05, 00:30
      ja ostatkuję przed kompem. nie mam z kim spędzić tych ostatków, które pół
      godziny temu się skończyły. nie było zabawy, bo mama jest w szpitalu. był obiad
      z tatą i trudna rozmowa o trudnej przyszłości. jutro, a właściwie już dziś,
      środa popielcowa. dobranoc.
    • rene8 4 lata temu 09.02.05, 01:04
      4 lata temu wywaliłam męża z domu.Z tym mi się kojarzą ostatki. Od tego czasu
      jeszcze ze 2 razy go przyjmowałam(czytaj:wybaczałam i robilam z siebie idiotkę).
      Mieliśmy wtedy 4 miesięczne dziecko, moi rodzice specjalnie wyszli. Ajego nie
      było, nie było.miał wyłączonąa komórkę a w przacy mówili mi że wyszedł.Jak
      wrocił przed 00 mial spakowana torbę.
      teraz jestem szczęśliwa
      i nie lubię ostatek,może to dziwne ale z tym mam zle wspomnieenia

      • muraszka1 Re: 4 lata temu 09.02.05, 08:10
        Rene8,zycie jeszcze sie do Ciebie usmiechnie.
        Dobrze zrobilas! Trzymaj sie tego.
        Dzisiaj Sroda Popielcowa.
        Posyp zla przeszlosc popiolem.
      • ennie_adams Re: 4 lata temu 09.02.05, 09:01
        Gratuluję odwagi. Wbrew pozorom jeszcze niewiele kobiet na nią stać. A
        ostatki...cóż, w końcu to tylko wtorek jakich wiele. Nie ma się co przejmować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka