Dodaj do ulubionych

Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego

05.04.05, 21:00
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,42163,2639812.html
Nigdy nie darzyłem "uszatka" miłością, może dlatego iż jestem z pokolenia
(przez mgłę) pamietającego Kard. Stefana Wyszyńskiego. Dziś znów popełnił
mszę, ale dopiero dziś stwierdzam, że ma facet kompleksy.
Amen.
Obserwuj wątek
    • groha Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 05.04.05, 21:05
      Masz rację, niestety.
    • agamagda Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 05.04.05, 21:05
      sygnaturkę masz chyba z Nikodema Dyzmy?? Uwielbiam tą książke i film oczywiscie.
    • rene8 Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 05.04.05, 21:08
      Nie wypowiem się bo mam mieszane uczucia.
      • sloggi Re: Rene8 05.04.05, 21:18
        Tym bardziej rzeknij co uważasz.
      • vitalia Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 05.04.05, 21:20
        W stosunku do Glempa nie mam żadnych odczuć . Jest nijaki
    • skiela1 Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 05.04.05, 21:21
      No to teraz na Swiatynie Opatrznosci beda laly sie pieniadze.Nie podoba mi sie w
      jaki sposob zakonczyl kazanie,na koncu zawsze musi bys szmal..dobrze dal ludziom
      do zrozumienia.
      • vitalia Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 05.04.05, 21:37
        Nie chcę tu podpaść ,ale ten facet jest bezczelny i chyba nic jednak nie
        wyniósł z nauk Papieża.
        • kris01 Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 05.04.05, 21:41
          Maiałem takie wrażenie, że za chwile ogłosi zbiórke pieniędzy na Świątynię.
          Szkoda, że to właśnie on odprawiał tą msze sad
      • zo_h Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 05.04.05, 21:53
        Nie wiem po co ten ostatni fargment kazania ... chyba nie był on potrzebny.
        Znak zewnętrzny to ostatnia rzecz jaką powinniśmy uczcić pamięć Papieża. Na
        koniec słowa Prymasa z jednego z wczesniejszych jego kazań.

        "Wydaje się czasem, że i my, chrześcijanie, staliśmy się materialistami, bo
        wszystko przeliczamy się na pieniądze. Tymczasem pożądliwość pieniędzy rodzi
        znaną od dawna fobię chciwości, patologię odciągającą od świata realizmu."

        Dlaczego dziś nie pamiętał o nich sad
        • vitalia Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 05.04.05, 22:22
          Bo on nie jest przecież materialistą ,tylko ci co nie chcą dawać na budowę
          świątyń.
          • geograf Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 05.04.05, 22:40
            Jak dobrze,że budowa Lichenia już prawie dobiegła końca. Byśmy mieli ostrą konkurencję w zdobywaniu pieniędzy i orzekaniu co ważniejsze...
    • geograf Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 05.04.05, 22:39
      Przede wszystim mam żal do Glempa za to,że nie wrócił do kraju/nie pojechał do Rzymu, gdy Papież umierał/umarł.
      W swym kazaniu na siłę próbuje się z tego tłumaczyć. Dla mnie nie był wiarygodny.
      Na dodatek już zaczęło iskrzyć w polskim Kościele. Czytaliście odpowiedź Prymasa na uwagę ks. Bonieckiego, redaktora naczelnego Tygodnika Powszechnego ("lichej gazety"), dotyczącą braku reakcji na śmierć Papieża?

      Ech...
      Ciekawe co przyszłość przyniesie. Może być ciężko..
      • wgfc Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 07.04.05, 01:00
        Geograf napisał:

        > Przede wszystim mam żal do Glempa za to,że nie wrócił do kraju/nie pojechał
        > do Rzymu, gdy Papież umierał/umarł.

        Ale czy ten żal jest uzasadniony?
        Kard. Glemp jest obecnie jedynie arcybiskupem warszawskim, a więc jakieś tam
        mało znaczącej z historycznego i faktycznego punktu widzenia diecezji. Zachował
        wprawdzie tytuł Prymasa jako kustosz relikwii św. Wojciecha, ale to o niczym
        nie świadczy, a wręcz wprowadza jeszcze komplikacje*.
        Przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski jest abp Józef Michalik i to o
        nim można powiedzieć potocznie, że jest przywódcą Kościoła w Polsce. Abp
        Michalik był w Polsce, od razu po śmierci papieża wydał specjalny komunikat
        prezydium Konferencji Episkopatu Polski.

        *-Kościół w Polsce nie potrafi obecnie sam dokładnie rozgraniczyć kompetencji
        między Prymasem a Przewodniczącym KEP.
        • beate1 Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 07.04.05, 01:04
          czyli tak naprawdę chodzi o to, kto ma jaki stołek(?)...
    • gixera Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 05.04.05, 22:45
      kurcze, nie sadzilam, ze w dzisiejszych czasach jest tak trudno zorganizowac
      bilet lotniczy, zeby wrocic do kraju i z rodakami przezywac smierc Ojca
      Swietego, ale Glemp podolal, zuch z niego
    • kmsanczia Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 05.04.05, 22:48
      Forest Glemp podobno średnio uważał autorytet Papieża, mijali się w poglądach.

      Ta msza już z nazwy była "narodowa", czyli: władzuchna w I rzędzie, zbiórka
      żołnierzy (swoją droga bardzo ładnie śpiewalismile i zacięte gębule naszego
      episkopatu. Nudy i dłużyzny (oprócz przerw na chóry i orkiestrę).

      Nawet nie miałam siły przebic się do treści przez zmurszałą formę. Czy księża
      naprawdę muszą odśpiewywać całą treść mszy, zwłaszcza ci, którym słoń na ucho
      nadepnął? Papież porywał ludzi słowem mówionym, intonacją głosu - widać to
      zwłaszcza na starszych materiałach, kiedy był w pełni sił. A Glempi beznamiętnie
      odbębnił rytuał jak co niedzielę. sad
      • vitalia Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 05.04.05, 22:55
        Właśnie przez te nudne ,beznamiętne i bezduchowe przedstawienia mszalne ,
        młodzież nie chętnie uczestniczy we maszach.
        A za przeproszeniem gecek nawet do pięt Papie nia dorasta,i nie poraz pierwszy
        dał plamę.
    • groha Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 05.04.05, 23:07
      No więc właśnie... Nie spodziewałam się porywającego kazania, ale czegoś tak
      beznamiętnego również nie. Myślałam, że chociaż z takiej okazji skorzysta z
      jakiegoś poradnika dla kaznodziejów, jeśli sam nie potrafi. Poza tym, ten brak
      wyczucia sytacji... Dążenie za wszelką cenę do pozostawienia po sobie
      monumentalnej budowy, to nic innego, jak podskakiwanie do wielkości. Bo chyba
      wie, że nic innego po nim nie zostanie. No, może oprócz kłopotów w polskim
      kościele, które już się wyraźnie rysują.
      • muraszka1 Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 06.04.05, 08:02
        Nie popisal sie ,o nie.
        Nic nie mam przeciwko odstajacym uszom,
        ale chyba tylko dzieki nim byl zauwazalny.
        • dc22 Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 06.04.05, 08:26
          nie bylam na placu ale uczestniczylam we mszy dzieki tv. i moje odczucia
          najlepiej chyba oddzadza slowa kolezanki z pracy "pojde na plac, pojde, nie
          znosze glempa, nie trawie go, ale pomyslalam sobie ze nie dla niego tam ide
          wiec jakos scierpie" smile mimo woli sie usmiechnelam..


          msza narodowa. za Papieza. Za Wielkiego Polaka, autorytet uznawany nie tylko u
          nas. Osobe ktora nas na tez jeden tydzien (z nadzieja naiwna ze na dluzej )
          polaczyla. A Prymas Polski zaczyna od tlumaczenia ze zrobil dobrze, od rusunkow
          w hiszpanskiej prasie (ach ta znajomosc jezykow), i od stwierdzenia do 200tys
          tlumu ze za granica Polacy bardziej kochaja Papieza (oczywiscie duze
          uproszczenie ale taki oddzwiek zostanie).... Beznamietnym glosem mowic o Takiej
          Osobie.. odbebnic..
          zamiast porwac tlum sprawil chyba ze gdyby nie CEL ktorym wszystkim
          przyswiecal - ziewaliby z nudow...

          ach, wspomnienie cichego glosu Macharskiego z sobotniego pocieszania... o
          glosie Papieza nie wspominajac...
          • mary.austin Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 06.04.05, 11:40
            Razi mnie jego wielkie zapatrzenie w siebie
            • anmanika Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 06.04.05, 11:45
              Według mnie to się skompromitował totalnie: zero wyczucia sytuacji, zero taktu
              i zero pomyślunku. Nie zdziwiłam się, gdy zaczął wątek o Świątyni, tylko na to
              czekałam, pasowało mi do psychologicznego portretu.
              Ciekawe jest niezmiernie, to jaki ma niesamowity talen to zrażania do siebie
              ludzi.
    • bronkabezogonka Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 06.04.05, 11:55
      byłam na tej mszy....
      chyba najgorszym bylo to, że zaczął od tłumaczenia się.....
      a sporą część swojej uwagi skupil na notablach.....

      i dopiero ten biskup czy kardynał mówiący na końcu, dziękował przedstawicielom
      również innych wyznań, wiar.... i otrzymał oklaski....

      ale tak naprawdę..... mało obchodziło mnie to, co prymas tam mówił.....
      patrzyłam na ludzi, bylam z nimi, wszyscy byli skupieni..... modlili się.....
      • dc22 Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 06.04.05, 11:58
        spodobal mi sie fragemtn postu na innym forum, pozwole sobie "wkleic"

        "A ludzie stali i pewnie zastanawiali sie gdzie w tym wszystkim jest WIARA,
        NADZIEJA i MIŁOŚĆ."
    • zenta1 Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 06.04.05, 14:15
      Właściwie od samego poczatku Jego prymasowstwa wiadomo było, że nie nalezy
      porównywać go z Prymasem Tysiąclecia - Wyszynskim. Nie krytykujcie Glempa tak
      mocno, nie jest jego winą, że nie posiada charyzmy. Uważam, że jest dobrym,
      uczciwym człowiekiem. Nie jest GIGANTEM. Nie udźwignął schedy po wielkim
      Poprzedniku.
      • kmsanczia Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 06.04.05, 15:32
        No tu bym się nie zgodziła, Zenta.
        Może nie posiadać charyzmy i nie byc wybitny, ale jest najwyższym urzędnikiem
        koscielnym w państwie i jakieś cechy wyróżniające go od zwykłego księdza
        powinien posiadać. A on nawet nie potrafi się porozumieć z wiernymi i
        najwyraźniej średnio mu na tym zależy. Odbębnia mszę bez najmniejszego wkładu
        emocjonalnego, jakby interesowała go wyłącznie polityka i rządzenie a nie modlitwa.
        Określenie "dobry i uczciwy człowiek" też średnio do niego pasuje. Może nie jest
        tak pojechany jak Rydzyk, ale raczej w tych rejonach bym go umieściła. Wystarczy
        z resztą spojrzeć jakimi ludźmi otaczał się JPII, a jakimi otacza się Glempi.
        • skiela1 Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 06.04.05, 15:37
          Glemp robi wrazenie zimnego,wyrafinowanego czlowieka.....no moze sie myle
          ale ja go tak odbieram.
    • warszawianka_jedna Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 06.04.05, 15:39
      dla mnie prymas Glemp jest wyłącznie WYSOKIM URZĘDNIKIEM KOŚCIELNYM, żeby być
      duszpasterzem trzeba lubić ludzi, po prostu.
    • sloggi Bp Pieronek krytykuje prymasa Glempa 09.04.05, 14:07
      "Gazeta Wyborcza": Kościołowi w Polsce brakuje wizji duszpasterskiej, którą
      zarysował Jan Paweł II - mówi biskup Tadeusz Pieronek. Dodaje, że recepcja myśli
      papieskiej jest u nas powierzchowna.

      Zdaniem biskupa Pieronka, rozważania Jana Pawła II były w Kościele raczej
      omawiane niż analizowane. Dyskusje, jeśli były, to prowadzono je w instytucjach
      świeckich. Jak mówi Tadeusz Pieronek, nawet na konferencjach Episkopatu teksty
      papieża omawiano bardzo sumarycznie. "Nie pamiętam żadnych poważnej, pogłębionej
      dyskusji na ten temat. Episkopat miał jakiś wstręt do refleksji intelektualnej"
      - powiedział profesor papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie.

      Biskup Pieronek skrytykował prymasa Glempa, za to, że w związku z informacją o
      krytycznym stanie zdrowia papieża od razu nie przerwał wizyty w Argentynie.
      Odniósł się także do odpowiedzi prymasa na wywiad księdza Adama Bonieckiego dla
      "Trybuny". Redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego" skrytykował w nim,
      nieobecność Józefa Glempa w Polsce w dniach agonii papieża. Prymas stwierdził:
      "Co mi będzie licha gazeta dyktować, jak mam postępować". Tadeusz Pieronek uznał
      tę wypowiedź za arogancję, Dodał, że tego robić nie wolno.
    • alras Re: Prymas Glemp na pl. marsz. J.Piłsudskiego 09.04.05, 14:29
      Myślę, że po śmierci Papieża wszyscy zdali sobie sprawę, że teraz Polska nie ma
      juz zadnego AUTORYTETU, do którego mozna sie odwołac. Co prawda po roku 89 nie
      słuchalismy co mówi Papież. Traktowaliśmy Go jak dobrego dziadka, który gdzieś
      tam żyje i można zawsze się do niego zwrócić. Teraz nagle widzimy, ze już nigdy
      tego nie zrobimy. A tak sie składa, ze nie ma środowiska w Polsce, które by się
      nieskompromitowało. Zadnej partii, Kościoła czy szeroko rozumianej
      inteligencji. Kazdy jest gdzieś umoczony. Nie mamy w tej chwili zadnych
      punktów, które by nas stabilizowały. Wszyscy znzni są mali , bardzo mali i
      prymas nie jest w tym odosobniony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka