sloggi
06.05.05, 15:27
Dobra sałatka jest jak utwór muzyczny. Wszystkie składniki, niczym nuty,
powinny ze sobą idealnie współgrać.
Zaczyna się sezon świeżych owoców i warzyw, wspaniała pora dla wielbicieli
sałatek. Łatwo teraz o zdrową kuchnię - bo każdy posiłek można uzupełnić sporą
dawką zieleniny, a nawet zastąpić go sałatką przyrządzoną z bardziej sycących
produktów.
Wskazana różnorodność
Sałatki traktujemy zwykle jako uzupełnienie obiadu czy kolacji. To także
praktyczny sposób na improwizowane przyjęcie: kilka salaterek z urozmaiconą
zawartością rozwiązuje kwestię menu. Komponując sałatki, warto pamiętać, by
zestawiać ze sobą produkty bogate w różnorodne składniki, tak by się nawzajem
uzupełniały.
Warzywa i owoce
obfitujące w karoten (marchewka, sałata, szpinak, pomidory, dynia, morele)
zestawiajmy z produktami bogatymi w witaminę C (cytrusy, kiwi, truskawki,
papryka, ziemniaki, natka pietruszki, pomidory) i wit. E (kiełki pszenicy,
brokuły), a będziemy mieli zestaw zawierający antyoksydanty, czyli
przeciwutleniacze, dobroczynne dla cery i wspomagające wzrok. Produkty te
uzupełnijmy białkiem oraz wapniem zawartym w serach; po to, by wapń lepiej się
przyswajał, dodajmy bogate w witaminę D ryby, zwłaszcza tłuste (tłuszcz ułatwi
też przyswojenie witaminy A), i ułatwiające przyswajanie wapnia produkty
zawierające witaminę B6 (ziemniaki, awokado, mięso drobiowe, śledź). Warto też
dorzucić bogate w cynk kiełki pszenicy, nasiona dyni i słonecznika, które
wzmocnią odporność na infekcje i jednocześnie poprawią stan cery.
Kolorowy zestaw
Komponując sałatkę wcale nie trzeba zaglądać do tabel wartości odżywczych.
Różnorodność i równowagę składników osiągniemy, kierując się kilkoma bardzo
prostymi zasadami.
Starajmy się zróżnicować sałatkę kolorystycznie. Jeśli będą w niej składniki
zielone, czerwone, żółte i pomarańczowe, możemy mieć pewność, że zawarty w
sałatce zestaw witamin i minerałów będzie urozmaicony.
Zawsze pamiętajmy, by podstawą sałatki były warzywa lub owoce. Mają one i tę
zaletę, że przy stosunkowo dużej objętości dostarczają niewielu kalorii.
Mówiąc prościej, dają uczucie sytości, ale nie odkładają się w postaci
tłuszczyku. Zawierają bowiem sporo wody, a ponadto błonnik, który korzystnie
wpływa na trawienie.
Jeśli chcemy, by sałatka była bardziej sycąca, dodajmy nieco ryżu (najlepiej
nieoczyszczonego, brązowego) lub makaronu. Do tego dorzućmy produkty białkowe:
ser, jajka, chude mięso drobiowe. Tych produktów powinno być znacznie mniej
niż owoców czy warzyw. Traktujmy je raczej jako dodatek do sałatki, a nie jej
podstawowy składnik. Koniecznym elementem sałatek powinny być tłuszcze
roślinne, czyli oliwa lub olej. Dostarczają one energii i niezbędnych
nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz witamin rozpuszczalnych w tłuszczach
(A, E, K). Unikajmy natomiast dodawania do sałatek śmietany, tłustych serów i
wędlin. Oczywiście, jeśli sałatka jest tylko dodatkiem do dania mięsnego i
rybnego, do którego i tak podajemy ziemniaki, kluski lub kaszę, wystarczy
przyrządzić ją z niskokalorycznych warzyw (sałata, pomidory, kapusta, papryka,
marchewka, kiszone ogórki) i przyprawić lekkim sosem winegret.
Przyprawy dla smaku i na dobre trawienie
Dobra sałatka musi być też smaczna. Przyprawą, po którą najczęściej sięgamy,
jest sól.
To błąd! Przeciętnie jadamy 8-15 g soli dziennie i jest to o wiele więcej, niż
potrzeba (1 g dziennie wystarczy). Sól wiąże wodę w organizmie i podnosi
ciśnienie. Sprawia też, że warzywa puszczają sok i stają się po prostu
nieapetyczne.
Zamiast soli lepiej sięgnąć po zioła (świeże albo suszone), które mają nie
tylko walory smakowe, ale i zdrowotne.
Estragon pobudza apetyt, bazylia reguluje wydzielanie soku żołądkowego i
działa rozkurczowo, cząber i majeranek ułatwiają trawienie roślin strączkowych
i zapobiegają wzdęciom. Uniwersalną przyprawą, wpływającą korzystnie na
trawienie, jest pieprz.
/z onet.pl/