Dodaj do ulubionych

Podsłuchane...

07.05.05, 00:13
Podsłuchiwać jest nieładnie, ale czasami nie da się tego uniknąć.
Kupowałem dziś bateryjki w kiosku, obok był punkt przyjmowania zakładów
Totalizatora. Nad lottomatem dumny napis "Potrójna Kumulacja, przewidywana
wygrana 9.000.000 zł". Gość obsługujący ten automat powiada do drugiego,
który do niego po coś przyszedł: "ludzie coś nie grają, kumulacja jak na
razie nie dociągnęła do 6 milionów i słabo przybiera, naewno nie będzie 9
milionów".
Ciekaw jestem, po co Totalizator okłamuje grajacych mamiąc ich perspektywą
wygranej, której nie będzie. I czy taki grający, który przypadkiem trafi "6"
ma jakieś szanse domagać się wypłaty wygranej w wysokości podanej na
kolekturach, a nie w takiej, jaka wynikła z ilości zawartych zakładów?
Ostatecznie regulamin jest znany, stan zakładów w każdej chwili też i jeśli
zwykły szeregowy pracownik potrafi przewidzieś, że wygrana będzie niższa, to
co robi tam jakiś dyrektor d/s marketingu z pięciocyfrową stawką, służbowym
Jaguarem i czym tam jeszcze?
Obserwuj wątek
    • f.l.y Re: Podsłuchane... 07.05.05, 00:22
      znam to z drugiej strony...
      przed każdą kumulacją spece od transmisji, sieci, zakładów, łączy są w pełnej
      gotowości sprawdzając jak 'idzie gra'...
      totalizator jest w stanie przewidzieć wygraną, ale asekuruje się słowem:
      przewidywana pula może wynieść...
      chyba b.rzadko zdarza się tak, że pula wygranej wynosi mniej niż deklarowana...

      Ostatecznie regulamin jest znany, stan zakładów w każdej chwili też i jeśli
      > zwykły szeregowy pracownik potrafi przewidzieś, że wygrana będzie niższa, to
      > co robi tam jakiś dyrektor d/s marketingu z pięciocyfrową stawką, służbowym
      > Jaguarem i czym tam jeszcze?
      >
      dyrektor odpoczywa, a poddyrektorzy robią między soba zakłady ile szóstek
      padnie tym razem smile
      serio mówię... smile
      • chaladia Re: Podsłuchane... 07.05.05, 00:43
        Ciekaw jestem, czy Totalizator steruje wygranymi (można dobrać ciężar kulek
        tak, by maszyna kosujaca wyciągnęła takie liczby, których nikt nie obstawił, to
        nie powinno być trudne) i w jaki sposób partie polityczne koszą swoją dolę w
        tym biznesie. Bo że koszą to pewne, skoro prezes Totalizatora jest jednym z
        ważneijszych stanowisk obsadzanych "z politycznego nadania" - vide p. Alot.
        • f.l.y Re: Podsłuchane... 07.05.05, 00:48
          tak daleko to moja wiedza nie sięga...

          chaladia, czemu Ty zaraz takie czarne wizje masz? sterowanie...ciężarki te
          sprawy...?
          Totalizator ma tyle kasy, ze te pare milionów na wygraną to pesteczka smile czemu
          zaraz ludziom żałować ? smile

          trochę więcej wiary w ludzką uczciwość smile

          a propos - puściłam na jutro jeden dobry zakładzik smile
          • chaladia Re: Podsłuchane... 07.05.05, 09:58
            f.l.y napisała:

            > chaladia, czemu Ty zaraz takie czarne wizje masz? sterowanie...ciężarki te
            sprawy...?
            > Totalizator ma tyle kasy, ze te pare milionów na wygraną to pesteczka smile
            czemu zaraz ludziom żałować ? smile

            Nie uwierzę w uczciwość jakiegokolwiek polskiego polityka. A decyzyjne
            stanowiska w Totalizatorze są obsadzane z politycznego nadania. Gdyby nie
            przynosiło to mozliwości miliardowych przekrętów, to by AWS nie szalał, żeby
            wstawić tam Alota, który rowalał wszystko, do czego się dotknął.
            Mogę sobie bez trudu wyobrazić, jak taki gość zawiera przez podstawioną osobę
            zakład na liczby nie obstawione przez nikogo (akurat system zawierania zakładów
            pozwala na wykrycie takiej kombinacji), potem ktoś przez niego podstawiony
            dopiera kulki pod względem ciężaru i - hokus-pokus- pada "6". Oczywiście
            pieniądze kosi partia na kampanię wyborczą...
            • f.l.y Re: Podsłuchane... 07.05.05, 11:30
              chaladia...
              zastanawiałeś się ilu ludzi musiałoby być w to wmieszanych?
              przy polskiej mentalności - taki spisek nie wypali - zawsze znalazłby się taki,
              któremu by się wymsknęło, albo który by miał wiecznie za mało...
              w Polsce żyjemy....
              niestety smile
              • agnie_szka9 Re: Podsłuchane... 07.05.05, 15:16
                ech, i tak trafi ten, który już ma.
                według mnie to oni coś kręcą. ciągle kumulacje, czy to możliwe??
                • f.l.y Re: Podsłuchane... 07.05.05, 15:20
                  możliwe...
                  kumulacja to tylko mała część tych pieniedzy, które ludzie płacą za wysyłane
                  kupony smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka